Reklama
  • coolarek2015-09-07 16:39:39

    Witam wszystkich bardzo serdecznie,
    na początek chciałem zaznaczyć, że jestem początkującym wędkarzem. Wielkimi krokami zbliża się jesień i chciałbym zapolować na moje wymarzone trofeum, czyli szczupaka. Będę łowił na spinning, moją przynętą będą woblery (na kopyta jakoś chyba jeszcze nie potrafię łowić, nie czuję pracy gumy).
    Wiem, że wątków nt. sztucznych przynęt było sporo, chyba przeczytałem większość z nich, ale jakoś konkretnych wniosków nie potrafię wyciągnąć.

    A teraz do rzeczy, chciałem Was prosić o poradę, jakie stosujecie woblery, jakiej firmy i jakie kolory polecacie.
    Będę próbował szczęścia na dwóch łowiskach:

    1. dziki staw (bodajże starorzecze), głębokość około 1-2 metra, dużo roślinności, co do ryb, to wiem że są tam szczupaki (udało mi się złowić kilka sztuk na woblera o kształcie karasia i kształcie szczupaka firmy Jaxon) a także udało mi się tam złowić małego okonka i dwie płocie.

    2. mała rzeka, dość obficie zarośnięta, głębokość jakieś 1,2 metra, ale jakieś pół metra pod lustrem wody są już rośliny, więc prawdopodobnie dobry byłby jakiś wobler powierzchniowy. Znajomi łowią szczupaki na tym "kanałku" ale na żywca, ja chce sobie i w sumie im też udowodnić że na spining też się da.

    Bardzo proszę o sugestie w jakie woblery warto zainwestować, jakie woblery z Waszego doświadczenia dały dobre rezultaty.

    Pozdrawiam :))

  • Spear 2015-09-07 16:57:07

    Kolego coolarek, zgodze się z tobą, że już wiele napisano o szczupakach, ale jak sam zauważyłeś nie wszystko ;)
    Mogę ci zasugerować abyś kupił dwa woblerki. Jeden w kolorze naturalnym np. płotka, a drugi zółty w czarne paski. Taki mocno rzucający się w oczy. Dobrym rozwiązaniem są też woblery przypominające małe szczupaki.
    Ważne abys sprawdził na opakowaniu do jakiej głebokości będzie schodził. Na płytkich wodach mi najlepiej sprawdzały się te schodzące do max 0,7 metra.
    Odradzam popery, bo początkujący wędkarz może się do nich szybko zniechęcić. Nie są to bowiem przynęty "rzuć i zwiń".

  • konger11 2015-09-07 19:53:35

    Ja łowię głównie na gumy, ale z racji, że też jestem początkujący (właściwie to łowię około 3 lat, ale w porównaniu z 20-letnim doświadczeniem innych to jestem ciągle początkujący). Podpowiedziałbym ci tylko, żebyś czasem porzucał też jakąś gumą, bo to świetne przynęty. 90% moich przynęt to są gumy, a używam tylko gum firmy Savage Gear - jak dla mnie numer 1, są najlepsze i najbardziej łowne, dlatego gdybym ja miał zakupić jakiś wobler to szukałbym coś z tej firmy, może przez jakiś sentyment, albo własne statystyki. Na internecie jest spora oferta przynęt tej firmy, więc coś dobierzesz. Oczywiście, coś co się sprawdza na moim łowisku i podpadło mi do gustu - wcale nie musi spodobać się tobie i być skuteczne na twojej wodzie.

    Czytając temat Twojego wątku moja uwagę przyczepił wyraz "wymarzony" (nie wiem jaki dla ciebie jest wymarzony, ale dla mnie taki metrowy) - narzuciła mi się tylko jedna myśl - nie bój się dużych przynęt.

  • coolarek 2015-09-07 22:06:21

    Bardzo dziękuję za odpowiedzi i sugestie. Kolego konger11, wiem (przynajmniej w teorii) że gumy to lowne przynęty. Próbowałem kilka razy łowić na gumy, ale jakoś bez efektu. Podejrzewam że też miałem zbyt ciężkie główki jigowe założone na moje wody. Jakiego ciężaru polecilbys główki na wody stojące, głębokość tak jak pisałem do 2 metrów, z dużą ilością roślinności na dnie?

  • Reklama
  • coolarek 2015-09-07 22:09:05

    A mój wymarzony, to na razie powiedzmy jakieś 80 cm, na razie mój rekord to 65.:-D małymi kroczkami do przodu. :-D

  • Sith 2015-09-08 06:30:00

    Mam ambiwalentne odczucia co do woblerów JAXON-a, absolutnie nie są rewelacją, ale te w kształcie szczupaka są wyjątkiem.
    http://www.wedkarski.com/przynety-sztuczne/6272-wobler-pike-max-jaxon.html
    http://www.wedkarski.com/przynety-sztuczne/5849-wobler-hs-pike-limited-edition-jaxon.html
    http://www.wedkarski.com/przynety-sztuczne/6268-wobler-hs-pike-2-sec-jaxon.html
    http://www.wedkarski.com/przynety-sztuczne/307-wobler-pike-kolor-fpl-spl-jaxon.html
    http://www.wedkarski.com/przynety-sztuczne/6262-wobler-hs-pike-deep-water-jaxon.html
    http://www.wedkarski.com/przynety-sztuczne/5903-woblery-hs-pike-jaxon.html

    Dobre są też Tabias-y
    http://www.wedkarski.com/przynety-sztuczne/2004-wobler-holo-reflex-tabias-rozne-kolory-jaxon.html
    http://www.wedkarski.com/przynety-sztuczne/3756-wobler-holo-reflex-tabias-rozne-kolory-jaxon.html

    na te większe dają się też skusić trocie.

  • pstrag222 2015-09-08 10:46:19

    Tu nie liczy się firma , a raczej praca i materiał z jakiego jest zrobiony no i jego masywnośc

  • Reklama
  • Sith 2015-09-08 11:33:24

    Tu nie liczy się firma , a raczej praca i materiał z jakiego jest zrobiony no i jego masywnośc
    Dokładnie.

  • coolarek 2015-09-08 13:10:53

    Tu nie liczy się firma , a raczej praca i materiał z jakiego jest zrobiony no i jego masywnośc
    Dokładnie.


    Wiem, że nie liczy się firma, zdaję sobie sprawę że szczupak może uderzyć w woblera Jaxona, a np w woblera innej (droższej/tańszej) firmy już nie koniecznie. I na odwrót. Zdaję sobie sprawę, że czynników jest mnóstwo, że wiele zależy od umiejętności i wiedzy o samym gatunku. Wiem też, że nie ma jakiś stuprocentowo skutecznych reguł i nie licze że ktoś napisze: "na tego woblera już w czwartym rzucie złapiesz, a na tamtego dopiero w dwudziestym".
    Poruszając i zakładając ten wątek na forum raczej chodziło mi raczej o odpowiedź taką jaką podał kolega "ryukon1975".  Określił on konkretne modele, które Jego zdaniem są łowne w opisanych przeze mnie warunkach.

    Zachęcam do dalszej dyskusji i pozdrawiam wszystkich. :)

  • pstrag222 2015-09-08 16:05:42

    W płytkich łowiska rzeczka i ,zbiorniki,starorzecza z powodzeniem stosuje
    salmo thrill 7
    salmo popper
    dorado drunk 7

    Kolor moim zdaniem zależy od łowiska i nic o nich nie będę pisał.

    Oraz bardzo polecam gumy Savage Gear Soft 4 play

  • Sith 2015-09-09 06:55:39

    Tu nie liczy się firma , a raczej praca i materiał z jakiego jest zrobiony no i jego masywnośc
    Dokładnie.


    Wiem, że nie liczy się firma, zdaję sobie sprawę że szczupak może uderzyć w woblera Jaxona, a np w woblera innej (droższej/tańszej) firmy już nie koniecznie. I na odwrót. Zdaję sobie sprawę, że czynników jest mnóstwo, że wiele zależy od umiejętności i wiedzy o samym gatunku. Wiem też, że nie ma jakiś stuprocentowo skutecznych reguł i nie licze że ktoś napisze: "na tego woblera już w czwartym rzucie złapiesz, a na tamtego dopiero w dwudziestym".
    Poruszając i zakładając ten wątek na forum raczej chodziło mi raczej o odpowiedź taką jaką podał kolega "ryukon1975".  Określił on konkretne modele, które Jego zdaniem są łowne w opisanych przeze mnie warunkach.

    Zachęcam do dalszej dyskusji i pozdrawiam wszystkich. :)

    Też podałem Ci konkretne modele. Dodam jeszcze http://www.wedkarski.com/przynety-sztuczne/8495-wobler-thrill-th5-rozne-kolory-salmo.html w kolorze RBL, w większych modelach (9cm) zakochują się szczupaki, na widok mniejszych (5cm) amok ogarnia okonie.
    W płytszych akwenach dobre są też http://www.wedkarski.com/przynety-sztuczne/5102-wobler-perch-ph8dr-salmo.html w kolorach RR i HP.

  • Reklama
  • luxxxis 2015-09-09 08:51:18

    Albo spróbuj po mojemu...olej standardy i opatrzone wabiki,jesienny zębacz to leniwa ryba stara się za bardzo nie marnować energii,optymalna zdobycz to taka która sunie wolno i jest na tyle duża aby opłacało się w nią uderzyć.Połącz to z jego odruchem agresji dodając coś oczojebnego a zaterkota twój hamulec.Od kilku sezonów z powodzeniem stosuję tandemik-guma soft4play połączona z obrotówką mepps aglia nr 4,bądż jakimś woblerem któremu przycinam ster aby ledwo co schodził.Całość wygląda dziwnie,jest długa  ale uwierz-zabójczo skuteczna na wielkie szczupaki,regularnie je łowię.Systemik do zbrojenia gumy jest moim patentem,przednie oczko w pionie do którego w innej wersji doczepiam na agrafce niewielką łezkę ,oliwkę czy cuś,taka guma ma pracę o niebo lepszą niż na orginale savaga a ty szeroki zakres stosowanego obciążenia,system jednak jest zamocowany na stałe w gumie-kropelką.Spróbuj a się zdziwisz...

  • marek1963 2015-09-09 13:02:51

    -sith znowu doradza --- typowo boleniowy wobler thril na szczupaka -- no młodzieńcze nie mieszaj w głowie kolegom --- wiadomo nie od dziś że drapieżnika można łowić na wszystko nawet na kulke styropianu ale pytania były o woblery szczupakowe nie drobno pracujące boleniowe --- thril żeby zaczął pracować powinno sie go prowadzić dość szybko a który szczupak pogoni za szybko prowadzoną przynętą -- szczupaki raczej wolą woblery wolno prowadzone no ale vtwoje doświadczenia --- hehe to już historia

  • luxxxis 2015-09-09 20:39:43

    - a który szczupak pogoni za szybko prowadzoną przynętą -- szczupaki raczej wolą woblery wolno prowadzone


    Który? prawie każdy majowy i czerwcowy,a duże wybitnie lubią agresywny opad czy śmignięcie obok pyska. Szczupak jest prostą rybą,można go skusić na trzy sposoby-podrabiając pokarm,kolorem czy pracą wywołując jedną z jego cech-agresję,nażarty esox oleje wszystko,żywiec na łeb może mu wejść a z blach klipsy można mu zrobić.Jednak gdy w w okolicę pyska gwałtownie wpadnie jakiś obiekt-uderzy mimowolnie,praktycznie zawsze-agresja,przez kilka lat obserwowałem szczupale w akwarium 1000l wody...Rybki nażartemu 3 cm od paszczy wolno pływały,leniwie,olewał je,jednak gdy jakaś gwałtownie przyspieszyła wywoływało to atak,gdy wpadła w jego pole widzenia z dołu do góry z impetem uderzał praktycznie w 100proc przypadków.Nawet zamkniętym pyskiem czasami,ale walił....Wędkarstwo dlatego jest piekne że często odchodzi od szablonów,ryby są nieprzewidywalne ,nie można stwierdzić że coś jest dobre bądż złe,nada się czy nie,są tylko pewne reguły które w pierwszej kolejności się stosuje a potem gdy nie ma efektów sięgasz po wszystko co inne.Jakie to reguły? a choćby jesienny szczupal i wolno sunaca przynęta,prawie pewniak ale nie zawsze,gdy na tak prowadzonego wabia ryby nie reagują odchodzę od niej,od reguły na rzecz np opadu czy kombinacji kolorami,badam przeciwnika...Gdy zauważę efekt,rozwijam temat.Łowiąc sztywno,szablonowo,tylko książkowo skazujesz się na porażkę na polskich czytaj przetrzebionych wodach,tu ryby widziały już wszystko,głowy trzeba użyć i pokombinować,nawet trilem,a jak..:)).Przynęta którą pokazałem wyżej wygląda jak niedokonczone dzieło wariata,guma za blachą nie pracuje nawet a tylko w tym roku dała mi sześć ryb ponad 12kg na wodach pzw-niezarybianych nigdy z potężną presją,plus kilkanaście ok metra-jakieś mam w galerii z tego roku.Do czego zmierzam? do Sithowego trila i mieszania w głowie,nie znam go ale byc może trilem kosi nielicho bo to nietypowe.
    Młody poczatkujący wędkarz powinien zacząć od standardów ale gdy one zawiodą mieć otwartą głowę i pokombinować,z techniką,pracą,przynętą,z wariacją w każdej wersji bo tylko wtedy będzie skuteczny,gdy zacznie myśleć.Poniżej sweet focia z któregoś tam maja gdy w pierwszych 40minutach łowienia miałem 92,91 i 86cm,pozują dwie,trzeci wolno puszczony,wszystkie na moje dziwadło na ławce widać nawet ogonki softów...Kto kombinuje ten jedzie,nawet trilem,byle skutecznie,efekty wydadzą cenzurkę a nie trzymanie się standardów.Pozdrawiam.

  • luxxxis 2015-09-09 20:46:35

    Chyba trzeci,do malkontentów-soft4play ma ok 13cm,esox to kilka jego długości,przemnóżcie)

  • pstrag222 2015-09-10 06:43:12

    Trill to nie tylko bolki, bo w odpowiednim miejscu gdzie może się sprawdzić kosi ryby równo nie tylko szczupaki ale i okonie ,klenie

  • Reklama
  • luxxxis 2015-09-10 07:56:35

    Tak,jak najbardziej,a letnie potokowce jak go lubią.....drobna praca plus zanurzenie że kot napłakał pozwala przeciągnąć nim na wodzie do kolan,na bystrzach gdzie woda zapier.......la że hej...Połowa dedykowanych woblerów pstragowych w ułamku sekundy wbija się ryjem w dno a trilisko śmignie w pół wody,ja osobiście uzywam nawet takich jakby poperów-kamatsu,wobek bez steru oryginalnie,z 10cm długi,trzyczęściowy jak soft4playe.Brzeszczotem naciąłem mu ryja ,dorobiłem sterek ,taki z 1,5 milimetra aby tylko cały wszedł choć 2cm pod powierzchnię-tajna broń tu i ówdzie,gdy spotykam kogoś nad wodą i mam przypietą do kija przynętę z rodzaju tych innych-dziwnych,to zawsze widzę spojrzenia-wariat:) Kiedyś jak pływałem łodzią i napastowałem zębacze to jakiś dziadek z brzegu darł do mnie ryja-Panie,co pan do cholery takie małe szczupaki zabierasz!!!-Dziadzia z 200lat,bystry nie był od nowości,wzrok jak u kreta ....Spłynąłem obok i pokazałem mu te-szczupaki co zabieram,woblery 35 cm długości....Dziadzia zwariował bo czegoś takiego jeszcze nie widział ...takich szczupaków co skusiły te woblery też nie zresztą:) Ja zmieniałem wobki a ten cymbał myślał że kolejnego malucha pakuję do łodzi...

  • Spear 2015-09-10 08:13:38

    Kolego luxxxis
    Czytając twój pierwszy wpis o tym systemiku, bardzo mnie zaciekawił, widziałem sporo różnych dziwactw, ale takie coś widzę pierwszy raz w życiu. Dodatkowe zdjęcia tylko potwierdzają jego skuteczność. Samo prowadzenie przynęty to odrębna sprawa i każdy ma swoje techniki. Na kolejnym wypadzie spróbuję zmontować sobie coś podobnego i go wypróbuję. Tak czy owak ten systemik będę nazywał "Systemem luxisa" ;)

  • Sith 2015-09-10 08:51:15

    -sith znowu doradza --- typowo boleniowy wobler thril na szczupaka -- no młodzieńcze nie mieszaj w głowie kolegom --- wiadomo nie od dziś że drapieżnika można łowić na wszystko nawet na kulke styropianu ale pytania były o woblery szczupakowe nie drobno pracujące boleniowe --- thril żeby zaczął pracować powinno sie go prowadzić dość szybko a który szczupak pogoni za szybko prowadzoną przynętą -- szczupaki raczej wolą woblery wolno prowadzone no ale vtwoje doświadczenia --- hehe to już historia
    Odczep się wreszcie ode mnie i przestań sobie wycierać gębę moją skromną osobą. Piszesz same bzdury i pleciesz androny a Twoje "pomysły" są "wymysłami" których nie powstydziłby się Verne.
    Nawet nie dostrzegłeś, że Thrilla nie tylko ja polecam, ale Ty zaślepiony jesteś niezrozumiałą nienawiścią do mnie...
    Jeśli chcesz doradzać to doradzaj i nic mi do tego, że Twoje rady można włożyć między bajki, ale nie życzę sobie komentowania moich i tylko moich postów!!!

  • luxxxis 2015-09-10 16:15:30

    Kolego luxxxis
    Czytając twój pierwszy wpis o tym systemiku, bardzo mnie zaciekawił, widziałem sporo różnych dziwactw, ale takie coś widzę pierwszy raz w życiu. Dodatkowe zdjęcia tylko potwierdzają jego skuteczność. Samo prowadzenie przynęty to odrębna sprawa i każdy ma swoje techniki. Na kolejnym wypadzie spróbuję zmontować sobie coś podobnego i go wypróbuję. Tak czy owak ten systemik będę nazywał "Systemem luxisa" ;)


    Może być,ale połowa ryby moja:) Inspiracją był mepps minnow,zabójczy na wiosenne potoki,ten w wersji xxl niewiedzieć czemu niebywale kosi ogromne szczupaki,sam się dziwię a spinninguję 25 lat.Śmiem twierdzić że jak stoi to chociaż pogoni czy stuknie półgebkiem.Bije na głowę wszystko inne na dwóch moich łowiskach,ostatnio ktoś nawet puścił plotkę na jednym z nich że napewno elektryczną wędką łowię bo to niemożliwe...Zwoduję typa jak go zobaczę bez dwóch zdań.
    Tak czy siak spróbuj,wleż w moją galerię i zobacz te kilka szczupłych,foty robię esoxom od zeszłego sezonu bo jak żywcem ,będąc samemu na małym pontonie sfotografować smoka 110cm? nie da się,krwawiłem i próbowałem,to niemożliwe.Tak więc pozuje ledwie 10procent ,90pływa nadal a wszystkie dał mi system,ze pięć sama guma z oliwką.Natomiast oryginalny drut savaga jest słabszy o połowę w skuteczności,w moim ta oliwka z przodu buja się gdy ściągasz wabia ożywiając gumę o sto procent.
    Dziwne to ale działa,oby u ciebie też.Ponizej dla zachety ,najwiekszy tegoroczny,nie ważony,mierzony na oko,obok dragonowski millenium,składowa to chyba 115cm,oczywiscie na systemik:)

  • pstrag222 2015-09-10 19:33:24

    Wymiatasz tym esoxami:)))
    No system jest zajebiście ciekawy.
    Sam soft4play jest bardzo ciekawą gumą i skuteczną , a tu widzę jeszcze systemik z nią, sam może coś wykąbinuje na sobotni wypadzik...

  • coolarek 2015-09-10 23:46:55

    Drodzy koledzy,
    dziękuję Wam, za zainteresowanie i za wszelkie dodane posty. :)
    Kolego luxxxis, gratuluję sukcesów, mam nadzieję że mi kiedyś dane złowić takie wodne potwory.
    Swoją drogą, w jakimś programie wędkarskim, swego czasu widziałem taką kombinowaną przynętę w Twoim stylu.
    Zainwestowałem w kilka woblerów firmy Salmo. jak tylko znajdę chwilę czasu to będę testował :)) a jak mi się znudzi, to spróbuję zmajstrować przynętę zgodnie z Twoim pomysłem.

    Zachęcany przez Was, zamierzam również kupić gumy savegear soft4play. I tutaj moje kolejne pytanie: jakie kolory polecacie? Jakie kolory w Waszych przypadkach były łowne? Czy zbroić główką jigową, czy kotwicą tak jak jest tutaj:
    http://allegro.pl/guma-savagear-soft-4play-9-5cm-8-5g-3szt-dr-i5049338285.html


    Pozdrawiam :)

  • luxxxis 2015-09-11 08:31:18

    Tylko kotwicą,na główce guma nie pracuje jak należy,kolory to ten tiger powyżej i płociopodobne,tak jest u mnie bynajmiej,zacznij od nich .Jak jesteś leniwy to kup sobie ten systemik z kotwicą od savaga  a jak masz choć minimum chęci to pokręć sobie sam-koszt drutu to 10 zł,starczy na masę przynęt,kupisz w sklepie z art stomatologicznymi,dental,denmet-nazwy różne.
    To co w gumie to kawałek drutu z 3cm około-oczko-oczko ,wklejam toto w gumę jeden koniec w ryjku wyłazi a drugi gdzieś w połowie pod brzuchem,tam wczepiam kółko i kotwicę,na odcinek w gumie po chamsku nawijam jakąś nitkę,starą plećkę czy cokolwiek,tak żeby druta zakryć-lepsze mocowanie kropelka ma wtedy i nie bedzie wychodził przy zaczepie czy entym szczupłym.Ponizej kolor gumy,na ofierze:) a na dnie pontonu widzisz kombinerki do kręcenia i kropelkę do montażu,całość zajmuje minutę -dwie ,koszt zerowy prawie a savaga 3 szt po 15 zł....

  • Reklama
  • Spear 2015-09-11 11:32:35

    Nie pozostaje nic innego jak tylko pojechać nad wodę i przetestować ;) Dzięki za radę.

  • Artur z Ketrzyna 2015-09-11 12:32:50

    Bardzo dziękuję za odpowiedzi i sugestie. Kolego konger11, wiem (przynajmniej w teorii) że gumy to lowne przynęty. Próbowałem kilka razy łowić na gumy, ale jakoś bez efektu. Podejrzewam że też miałem zbyt ciężkie główki jigowe założone na moje wody. Jakiego ciężaru polecilbys główki na wody stojące, głębokość tak jak pisałem do 2 metrów, z dużą ilością roślinności na dnie?
    Na szczupaka, 2 m wody guma 10 cm to 5 g. max 7g. (w porywach 10 g.). Gumy 8cm to 3-4 g, max 5 (poryw 7 g.)
    On lubi wolno, a zarazem zmiennie.

  • Forum wedkuje.pl 2015-09-11 16:06:12


    Na szczupaka, 2 m wody guma 10 cm to 5 g. max 7g. (w porywach 10 g.). Gumy 8cm to 3-4 g, max 5 (poryw 7 g.)
    On lubi wolno, a zarazem zmiennie.

    Na szczupaka, nie szczupaczka, guma powinna zaczynać sie od 5" czyli 12,5cm w górę. Do nawet 40cm. Poza tym prędkość prowadzenia można świetnie regulować grubością plećki a nie tylko masą główki.

  • Artur z Ketrzyna 2015-09-11 16:33:00


    Na szczupaka, 2 m wody guma 10 cm to 5 g. max 7g. (w porywach 10 g.). Gumy 8cm to 3-4 g, max 5 (poryw 7 g.)
    On lubi wolno, a zarazem zmiennie.

    Na szczupaka, nie szczupaczka, guma powinna zaczynać sie od 5" czyli 12,5cm w górę. Do nawet 40cm. Poza tym prędkość prowadzenia można świetnie regulować grubością plećki a nie tylko masą główki.

    Jeśli już to 40 cm szupaczek, potrafi i przy atakować 17 cm przynętę.
    Tak więc nie do końca z tą wielością przynęty, bo na 8 i 10 cm (na mniejsze też) rzucają się nawet metrowe sztuki.A co grubości pletki czy żyłi to się zgadza, im grubsza tym większy opór w wodzie, ale też i przynęta mniej naturalnie się rusza. Czytaj atrakcyjnie dla drapieżnika.

    Pletki grubszej niż 0,18 nie używam. ;-)



  • luxxxis 2015-09-12 20:51:14



    Na szczupaka, nie szczupaczka, guma powinna zaczynać sie od 5" czyli 12,5cm w górę. Do nawet 40cm. Poza tym prędkość prowadzenia można świetnie regulować grubością plećki a nie tylko masą główki.


    Racja,im większy gumiś tym większe ryby sprowadza,jednak selektywny nie jest za cholerę-na przynęty 15-35cm tak samo wieszaja się niedomiarki jak i na standardowe pod 10cm.Jednak łowiąc grubo zyskujesz dodatkowe atuty w oczach krokodyli,on ma gdzieś drobiazg bo atak energetycznie nieopłacalny,te które padają na paproszki pod 10cm to promil ledwie,a że w ogóle na to biorą to tylko zasługa faktu że 90 proc spinningistów operuje właśnie tymi tylko wielkościami i czasem się coś uwiesi.Przykład-dziesięciu spinningistów,każdy po 1000rzutów na wyprawę przynetami pod dziesięć cm-efekt? woda została zorana dziesięc tysięcy razy takim wabikiem,przyjdzie jeden z dużymi gumami i odda tyle samo rzutów co tamci,jaka grupa przynęt ma w tym wypadku większą siłę przebicia? wiadomo...jednak czy łowniejsza w byki? nie sądzę.Przeanalizowałem kiedyś 10 roczników WW,medalowe szczupaki min...wyszło mi jak byk że one lubią grubo,dwa trzy na dziesięć powiedzmy zasmakowały w jakimś drobiazgu,reszta po bożemu -na duże przynety.Statystycznie więc o niebo mniej ludzi łowi na xxl a osiaga lepsze rezultaty...Gwoli ścisłości-do grupy dużych zaliczałem takie przynety jak np; alga trójka,kalewa,czy lusox nr 3,żywce ponad 15,WW było stare więc brak było obecnych gumisiów różnej maści,dominowało żelastwo i kilka wobków np rapala big s.
    Grubosć plećki-ja z powodzeniem uzywam 0,13,raz tylko przegrałem i tylko dlatego że esox zanurkował pod wielką kępą wywłócznika zgarniajac dwa worki tego świństwa,plećka podejrzewam też że była umęczona-końcowe kilka metrów.
    Moje łowiska to zalane łąki max 1,5m głębokości bez ziela,z zielem wody zostaje maximum pół metra a dno całe zasłane wywłócznikiem,latem łowić nie bardzo idzie wpizdu...
    Czasami gdy uzywam największych kopyt to główki jakimi je zbroję są max 3 g,a i tak jeszcze z reguły obcinam je o połowę tak aby widzieć przynętę którą prowadzę czyli z 15,25 cm pod lustrem wody,ataki powalają na kolana....Wir,błysk albo takie V potężne a potem kij w pałąk...:) to lubię....
    Szczupłe które obserwowałem kiedyś w akwarium nigdy nie atakowały tego co poniżej nich,średnio to co na wysokości wzroku,zaś to co wyżej bardzo chetnie,zawsze ustawiały sie pod katem tj.dupa niżej,morda wyżej,powiedzmy 45 stopni.Wyczytałem kiedyś u Jacka.S.Jóżwiaka że duzy szczupły zajmuje pozycję około połowę długości swego ciała na dnem,czyli metrowiec ma mordę gdzieś ok metra nad dnem ,biorąc to pod uwagę w łowisku takim jak moje czy coolarka optymalna głębokość prezentacji gumisiów to ok 0,5m pod powierzchnią.
    Dodatkowo zauwazyłem że moje szczupaki gdy łowię je z opadu to zawsze,no prawie zawsze atakują gumę w jej najwyższym położeniu bądż niewiele niżej-czyli działa to co mówiłem o wyskakiwaniu esoxowi rybki z dołu do góry...Na opad przechodzę gdy ewidentnie nie chce nic żreć,wtedy tylko gwałtowne ruchy gumy w podbiciu dają efekty-agresja,coś nagle wpada w pole widzenia
    Kolejne spostrzeżenie-szczupaki najbardziej lubią to co nieznane,coś czego mało wędkarze im dają-stąd też wział się mój system i kilka innych patencików,wszyscy walą standardowo-gumiś od 6 do 10cm,główka z 5g,dominuje biel,czerwień,czarne grzbiety....nuda,w takich łowiskach zabójcze bywają sandry,twistery,obrotówki lusoxa-inne przynety,rzadziej spotykane.Jeden sezon z cztery lata temu prym u mnie wiódł wobek spro,taki karasiowaty z 10cm,pękł mu ster i sliderem został,wyłaził na wierzch to oliwke dostał na agrafce,sunął wężem i trzebił zębate,byka jednak nie zaliczył...Dopiero gdy z nudów dołożyłem temu wobkowi aglię 3 z przodu to sam sie zdziwiłem co toto mi do burt przyciągało,skułem chyba wszystkie i zaś kombinacja...
    I tak w kółko...nie wyobrażam już sobie wypadu bez butli kropelki,kombinerek,obcinaczek i rolki drutu,chwosty i takie tam mają stałe przegródki w plecaku od zawsze..:)

  • coolarek 2015-09-12 22:54:14

    Luxxxis, powiem Ci szczerze ze chętnie wybrałbym się z Tobą na szczupaki tylko, albo aż po to aby zobaczyć jak wędkujesz, żeby zobaczyć jak przechytrzasz swoje zdobycze. Ja to w sumie nie miałem okazji nigdy jakiegoś doświadczonego spinningisty podpatrzec, jestem w stu procentach samoukiem. Zainspirowales mnie aby więcej eksperymentować. :-D

  • luxxxis 2015-09-13 15:25:59

    Luxxxis, powiem Ci szczerze ze chętnie wybrałbym się z Tobą na szczupaki tylko, albo aż po to aby zobaczyć jak wędkujesz, żeby zobaczyć jak przechytrzasz swoje zdobycze. Ja to w sumie nie miałem okazji nigdy jakiegoś doświadczonego spinningisty podpatrzec, jestem w stu procentach samoukiem. Zainspirowales mnie aby więcej eksperymentować. :-D



    Mówisz masz:) mieszkam w Starogardzie Gdańskim,będziesz tu,wal jak w dym:) Poczytaj sobie trochę na portalu Musky,stary musky,gdzieś tam znajdziesz ,jest tam dużo artykułów Jacka.S.Jóżwiaka-ikony polskiego wędkarstwa,świetnie pisał o wszystkim-niestety zmarł,człowiek legenda.Są tam arty o kombinowaniu,o nieco innym podejściu do wędkarstwa,pisane przez człowieka z pasją.Piszesz że jesteś samoukiem-ja też,wędkarstwa nie idzie się nauczyć z książek czy w szkole,z tym się rodzisz albo nie,mając ten gen we krwi jesteś pasjonatem,jeśli nie-niedzielnym wędkarzem a to juz całkiem inna bajka.Grunt żeby mieć otwartą głowę,myśleć co i jak,dlaczego,wyprawy planować już w domu,nie dać się wbić w szereg  nie   ulegać obiegowym plotkom czy poglądom typu-nie jedż bo jest pełnia i nie bierze nic...:) bzdura,zawsze bierze bo musi,a jak psie warunki i bezrybna woda to tylko kozak połowi.Otwarta głowa to także chęć nauki,podpatruj innych na co łowią ,gdzie i jak,słuchaj i notuj w głowie a potem wyciagaj wnioski dla własnych potrzeb-przykład: wiedziałem od zawsze że na moim łowisku są mega szczupaki,co jakiś czas padały pojedyńcze sztuki,w róznych miejscach i na różne przynety,kilka z nich chapneło wachadłówkę zaraz w pierwszym obrocie korby...,kilka padło w pobliżu krzaków,kilka na metrowej wodzie,większość jesienią ...Czemu do cholery jesienią? a gdzie one są w lecie skoro wędkarze na głównym zbiorniku ich nie łowią??? no właśnie..one poszły jak wilki za stadem owiec,za płocią,wzdręgą na rozlane płycizny z wodą do kolan i dołkami po 1,5 m,tam jest cień bo jest ziele i żarcia w brud,kryjówek w bród.Tylko czemu tam ataków takich duzych ryb nie widać? no właśnie...bo pozajmowały dołki,głeboczki po 1,5m,jak marines w okopie i jak wystartuje to lustra nie zmąci...A te które wzieły na stawie zaraz po napięciu linki z wachadłem na końcu??? ...olśnienie-suki lubią,kochają opad,blacha wpadła im obok ryja a potem poszybowała w górę...Powtarzały się też krzaki,ich pobliże,znalazłem więc na zalanych łąkach szpalery chachorów wzdłuż jakiś podwodnych rowów które kiedyś nawadniały łąki przed zalaniem...Reszta to formalność...:) Tak mniej więcej rozumuje chory umysł pasjonata:) Więc wiem gdzie są,a nie chcą...Teraz trzeba kombinować z przynętami aż dorobisz się arsenału samych kilerów...
    Kiedyś myslałem że żeby złapać dużego to koniecznie trza się zwlec nad ranem z wyra i pędzić na śpiąco nad wodę albo łowić do nocy i wracać skuty jak siodło lucky luka...bzdura..olśnienie przyszło samo,90procent ryb zostało złowionych w okolicach południa,teraz wyjeżdżam jak gość na 9 rano,konkurencja ziewa i klnie bo niedomiarki gryzą,a wujcio dopiero wypływa i trzecim rzucie metrowca zapina...:)
    Reasumując-myśl i łów,a efekty to formalność,przyjdą same.



Reklama
Reklama