Witam! Mam problem, na ostatnim wypadzie trzasnął mi dolniak od boloneczki. Nigdy nie próbowałem sciągać z wędek przelotki,ale jak wiemy w tym wypadku może być to konieczne. Wędka trzasnęła w takim miejscu, że jaxon, może nie uwzględnić reklamacji, twierdząc, że została zgnieciona. Pękła przy mocowaniu kołowrotka, właściwie pomiędzy nim, co spowodowało, że młynek wpadł do wody, musiałem po niego włazić do lodowatego jeziora. Mniejsza z tym. Chciałbym tez uniknąć miesięcznego czasu reklamacji... Dlatego pytam, czy może warto po prostu kupić dolniak i wymienić to samemu. W serwisie chcą 8 zł za sciągnięcie przelotki... Nie mam dwóch lewych rąk, mógłbym zrobić to jakoś sam, tylko pytanie czy jest to wykonalne ?
wymiana przelotek do najtrudniejszych nie należy musisz usunąć stare i założyć je gdy wymienisz zepsuty element(ja na twoim miejscu kupiłbym sam) potrzebne będą nożyczki,nić nylonowa,i puszeczka żywicy poliuretanowej do pomalowania świeżo założonych nici na stopke przelotki a i lepiej nałożyć kilka cienkich warstw niż jedną grubą pozdro
kiedys w starych wedkach takie przelotki sciagalem przez podgrzanie jej zapalniczka tak zeby sie klej wypalil- tylko grzalem przelotke a nie kija - klej sie wypali i sama zejdzie - wtedy czyszczenie miejsca po starej i na to miejsce nowa przelotka - po podgrzaniu przelotka nie nadaje sie do ponownego montazu bo przytapia sie mocowanie porcelanki i ona moze wypasc
jeśli są na pierścieniu to musisz delikatnie podgrzewać same pierścienie zapalniczką lub nad świeczką napewno opali się lakier na pierścieniach poruszaj przelotką jeśli klej nie trzyma to wtedy zsuń przelotke i gotowe.Uważaj bay nie opalić lakieru na wędce bo wygląda to nie ładnie i może osłabić kij w tym miejscu
Ja w moim najnowszym kiju rozbiłem przelotkę, tzn, jej oczko. Miałem do wyboru:
1. rozbioerać to ustrojstwo i naprawiać,
2. Oddać do serwisu i czekać , boć to jeszcze gwarancja ważna jest w mordę!
Wybrałem trzecie wyjście, bo w kiju wieloskładowym przelotki (ich mocowania) są zalane fabrycznie żywicą. Obojętnie czego by nie zrobić, to już kijaszek nie będzie wyglądał jak wygląda.
Wziąłem więc podobna przelotkę ze złamanego kijaszka, obciąłem pilniczkiem oczko razem z obwódką (obciąłem stopkę) i ładnie przykleiłem do pustego oczka na kiju. Tylko warunek jest taki, by oczko mieściło się w otworze(tym wyłupanym)
No i nawet nikt nie widzi że coś jest nie tak, chyba że się będzie przyglądał pod lupą, a przelotka siedzi mocno i spełnia swe zadanie.
Jeśli nie chcesz zniszczyć wędki struktury włókien, przelotki na pierścieniach zdejmiesz prosto... poprzez opukiwanie dużym (ciężkim) stołowym nożem ułożonym na płasko, pukaj w krawędź pierścienia i obracaj kij. Będziesz widział jak przelotka będzie się powoli zsuwała, robiłem to wiele razy i nigdy nie popsułem wędki, po wymianie wygląda jakby nikt tam niczego nie robił. Powodzenia.
Aha jeszcze akcja jest taka, że klej pod pierścieniem jest twardy, kruchy nie jest elastyczny tak więc musisz stukać dość mocno przynajmniej pierwsze kilka razy, żeby ten klej "złamać"
Witam! Mam problem, na ostatnim wypadzie trzasnął mi dolniak od boloneczki. Nigdy nie próbowałem sciągać z wędek przelotki,ale jak wiemy w tym wypadku może być to konieczne. Wędka trzasnęła w takim miejscu, że jaxon, może nie uwzględnić reklamacji, twierdząc, że została zgnieciona. Pękła przy mocowaniu kołowrotka, właściwie pomiędzy nim, co spowodowało, że młynek wpadł do wody, musiałem po niego włazić do lodowatego jeziora. Mniejsza z tym. Chciałbym tez uniknąć miesięcznego czasu reklamacji... Dlatego pytam, czy może warto po prostu kupić dolniak i wymienić to samemu. W serwisie chcą 8 zł za sciągnięcie przelotki... Nie mam dwóch lewych rąk, mógłbym zrobić to jakoś sam, tylko pytanie czy jest to wykonalne ?
wymiana przelotek do najtrudniejszych nie należy musisz usunąć stare i założyć je gdy wymienisz zepsuty element(ja na twoim miejscu kupiłbym sam) potrzebne będą nożyczki,nić nylonowa,i puszeczka żywicy poliuretanowej do pomalowania świeżo założonych nici na stopke przelotki a i lepiej nałożyć kilka cienkich warstw niż jedną grubą pozdro
Problem w tym, że przelotki nie są na "stopce" tylko na pierścieniu ;). Jak się do takiej wymiany zabrać?
kiedys w starych wedkach takie przelotki sciagalem przez podgrzanie jej zapalniczka tak zeby sie klej wypalil- tylko grzalem przelotke a nie kija - klej sie wypali i sama zejdzie - wtedy czyszczenie miejsca po starej i na to miejsce nowa przelotka - po podgrzaniu przelotka nie nadaje sie do ponownego montazu bo przytapia sie mocowanie porcelanki i ona moze wypasc
jeśli są na pierścieniu to musisz delikatnie podgrzewać same pierścienie zapalniczką lub nad świeczką napewno opali się lakier na pierścieniach poruszaj przelotką jeśli klej nie trzyma to wtedy zsuń przelotke i gotowe.Uważaj bay nie opalić lakieru na wędce bo wygląda to nie ładnie i może osłabić kij w tym miejscu
Dzięki bardzo, będe z tym walczył ;)
Ja w moim najnowszym kiju rozbiłem przelotkę, tzn, jej oczko. Miałem do wyboru:
1. rozbioerać to ustrojstwo i naprawiać,
2. Oddać do serwisu i czekać , boć to jeszcze gwarancja ważna jest w mordę!
Wybrałem trzecie wyjście, bo w kiju wieloskładowym przelotki (ich mocowania) są zalane fabrycznie żywicą. Obojętnie czego by nie zrobić, to już kijaszek nie będzie wyglądał jak wygląda.
Wziąłem więc podobna przelotkę ze złamanego kijaszka, obciąłem pilniczkiem oczko razem z obwódką (obciąłem stopkę) i ładnie przykleiłem do pustego oczka na kiju. Tylko warunek jest taki, by oczko mieściło się w otworze(tym wyłupanym)
No i nawet nikt nie widzi że coś jest nie tak, chyba że się będzie przyglądał pod lupą, a przelotka siedzi mocno i spełnia swe zadanie.
Jeśli nie chcesz zniszczyć wędki struktury włókien, przelotki na pierścieniach zdejmiesz prosto... poprzez opukiwanie dużym (ciężkim) stołowym nożem ułożonym na płasko, pukaj w krawędź pierścienia i obracaj kij. Będziesz widział jak przelotka będzie się powoli zsuwała, robiłem to wiele razy i nigdy nie popsułem wędki, po wymianie wygląda jakby nikt tam niczego nie robił. Powodzenia.
Aha jeszcze akcja jest taka, że klej pod pierścieniem jest twardy, kruchy nie jest elastyczny tak więc musisz stukać dość mocno przynajmniej pierwsze kilka razy, żeby ten klej "złamać"