Panie i Panowie! Zastanawiam się nad wymianą główek jigowych na czeburaszki (kompletną), bo jakoś tak wydaje mi się, że mając przynętę na haku np. offsetowym (albo jakimkolwiek innym) w każdym razie raz przebitą jednym hakiem, mogę manipulować gramaturą główek, po prostu je wymieniając, czego nie daje mi jig. Chyba, że kupię kilka gum i każdej wpasuję inną główkę z hakiem, ale jakoś bardziej podoba mi się idea wymiany samego obciążenia tymbardziej że najczęściej w pudełku mam po prostu jedną gumę danego koloru i czasmi muszę z niej zrezygnować bo np. za głeboko spada lub za szybko dla danego dnia / łowiska. Dobra, zresztą powody takich przemyśleń to moja sprawa. Szukam jednak argumentów które mnie przed tym powstrzymają, bo nie wiem czy to będzie dobry ruch i może nie dostrzegam jakiś wyższości główek jigowych nad czeburaszką. Dodam, że chodzi o przynęty i główki do 15 gr.
Według mnie oba sposoby zbrojenia mają swoje zalety. Oczywiście czeburaszka daje możliwość elastycznego dopasowania się do warunków na łowisku ale za to zbrojenie hakiem offsetowym bywa różne.Często jeśli chowamy hak w przynęcie bo łowimy w zaczepach i niesie to uzasadnione korzyści możemy mieć problem z zacięciem bo jednak odkryty hak to odkryty hak.. Można sobie kombinować czy kąt natarcia haka jest inny przy główce niż przy czeburaszce bo w jednym przypaku hak jest połączony na sztywno a w drugim jest przegub - co kto uważa.Ja lubię stosować czeburaszki do zbrojenia gum "robalopodobnych" bo fajnie falują i można położyć to na dnie a guma może sobie odstawać pod kątem prawie pionowo od dna natomiast do łowienia w toni wole główki zwłaszcza kiedy chcę imitować np małą rybkę jaskółką czy riperkiem. Mnie to bardziej odpowiada i sądzę że się lepiej sprawdza. Z drugiej strony wiele osób zbroi jaskółki w czeburaszki i też łowią...To chyba bardziej kwestia "widzimisię":)Moim zdaniem dobrze miec i to i to nie popadając w przesadę bo cudów nie ma - to wędkarz pracuje przynętą i od niego najwięcej zależy.Jednak zawsze warto eksperymentować bo co woda to inne wnioski.
Ja np. zbroję jaskółki w czeburaszki :) Okonie i sandacze na luzaczku. Wkurzają mnie główki waljące się po pudełkach bez gum i to uczucie gdy w sklepie wybieram nowe gumy na wypad i już mniej więcej chociaż muszę wiedzieć jaką gramaturę do nich dopasować. A tak po prostu wpasowuję haki a o gramaturę martwię się nad wodą.
Moje podejście do zbrojenia gum jest bardzo podobne do tego co pisze Piotr. Dla mnie rodzaj użytego obciążenia zależy w głównej mierze od sposobu prowadzenia przynęty. Czeburaszek używam głównie przy stosowaniu twisterów, wszelakich "robaków", raczków, żabek itp. Faktem jest również to, że jeżeli uzbroję gumę w główkę to obciążenia praktycznie nie zmieniam. Wiąże się to ze sporym zapasem użytego ołowiu ale to mój wybór. Tu koszty przemawiają za użyciem czeburaszki ale każdy łowi jak lubi.
Wymiana? a dlaczego nie akcja na dwa fronty? czasem wygarnia liszka na czeburaszce czasem liszka na główce...
Na plus czeburaszki przemawia "inność" w pracy wabika nadzianego na hak plus x kombinacji, i jeżeli twoje ryby dobrze na to reagują to główki traktowałbym jako "dodatek" ale napewno nie pozbyłbym ich się całkowicie.
Z główek co mają zajechane haki zrób coś "pomiędzy"-foto,niecentrycznie mocowane obciążenie w bezpośredniej bliskości gumy daje jej życie aż miło.
Na foto na systemiku ale oczko offseta też się nada
Moim skromnym zdaniem, guma z czeburaszką ma więcej "luzu" i lepiej pracuje, ale podobnie jak koledzy wyżej używam zarówno czeburaszek, jak i główek z hakami. To wszystko zależy od warunków w jakich się łowi, a także od rybek, ktore chcę skusić. Koledzy wyżej bardzo dobrze to opisali, podpisuję się pod tym.
Dzień dobry,
warto pamiętać, że oprócz czeburaszek na rynku są dostępne bardzo udane ciężarki spinningowe V-Point. Znacznie rozszerzają możliwości spinningowania z użyciem połączenie przegubowego. Kolego Mieszko, zdecydowanie wchodź w tego typu zbrojenie.
Tu w tych dragonowskich ciężarkach widzę pewien istotny atut - solidnie wyglądający drut,agrafka. W tych których używałem było coś co kojarzy mi się ze spinaczem biurowym z cienkiego drucika.Niby nigdy nie puściło ale kiedy się trafi coś porządnego lepiej miec pewność.Ucho do mocowania do linki też jest pod kątem więc może to dać jakiś nową opcję animowania przynęty.Interesujące...
Jedno pytanie, a tyle odpowiedzi ;-) I popieram zdanie Aleksa, że brak w ofercie główek w niższej gramaturze, które to można sobie zakupić gdzie indziej.
OK, zróbmy tak: 2 osoby z tego forum, z tego wątku, którzy nie znają naszych ciężarków spinningowych - wyślę Wam po 2 opakowania przekrojówki (5-25 g), a od Was dostanę króciutką relację z użytkowania tych ciężarków. Króciutką: 20-25 zdań i 1-2 zdjęcia. Relacja bez wazelinki i ochów-achów.
Ciężarek spinningowy idealnie uruchamia pracę przynęty pod okonia.
Proszę pisać na mojego firmowego mejla marketing@firmadragon.pl
Jest ktoś chętny?
Dzięki Panowie za opinie. Nie jestem fanym radykalnych rozwiązań - raczej po prostu usprawnień, więc i tak jednym ruchem nie wymienię wszystkich główek jigowych na czeburaszki, ale z teg co widzę, to będę raczej rezygnował z dalszego zakupu jigów. Mając jednak nadal ich dużo w pudełkach będzie to czas na porównania i testowanie jednych i drugich - zobaczymy co z tego wyniknie.
OK, zróbmy tak: 2 osoby z tego forum, z tego wątku, którzy nie znają naszych ciężarków spinningowych - wyślę Wam po 2 opakowania przekrojówki (5-25 g), a od Was dostanę króciutką relację z użytkowania tych ciężarków. Króciutką: 20-25 zdań i 1-2 zdjęcia. Relacja bez wazelinki i ochów-achów.
Ciężarek spinningowy idealnie uruchamia pracę przynęty pod okonia.
Proszę pisać na mojego firmowego mejla marketing@firmadragon.pl
Jest ktoś chętny?
Waldemar Ptak
Bardzo chętnie, jeśli zaoferujesz mi pół- jedno- i dwugramówki.
Panie i Panowie!
Zastanawiam się nad wymianą główek jigowych na czeburaszki (kompletną), bo jakoś tak wydaje mi się, że mając przynętę na haku np. offsetowym (albo jakimkolwiek innym) w każdym razie raz przebitą jednym hakiem, mogę manipulować gramaturą główek, po prostu je wymieniając, czego nie daje mi jig. Chyba, że kupię kilka gum i każdej wpasuję inną główkę z hakiem, ale jakoś bardziej podoba mi się idea wymiany samego obciążenia tymbardziej że najczęściej w pudełku mam po prostu jedną gumę danego koloru i czasmi muszę z niej zrezygnować bo np. za głeboko spada lub za szybko dla danego dnia / łowiska. Dobra, zresztą powody takich przemyśleń to moja sprawa.
Szukam jednak argumentów które mnie przed tym powstrzymają, bo nie wiem czy to będzie dobry ruch i może nie dostrzegam jakiś wyższości główek jigowych nad czeburaszką.
Dodam, że chodzi o przynęty i główki do 15 gr.
Według mnie oba sposoby zbrojenia mają swoje zalety. Oczywiście czeburaszka daje możliwość elastycznego dopasowania się do warunków na łowisku ale za to zbrojenie hakiem offsetowym bywa różne.Często jeśli chowamy hak w przynęcie bo łowimy w zaczepach i niesie to uzasadnione korzyści możemy mieć problem z zacięciem bo jednak odkryty hak to odkryty hak.. Można sobie kombinować czy kąt natarcia haka jest inny przy główce niż przy czeburaszce bo w jednym przypaku hak jest połączony na sztywno a w drugim jest przegub - co kto uważa.Ja lubię stosować czeburaszki do zbrojenia gum "robalopodobnych" bo fajnie falują i można położyć to na dnie a guma może sobie odstawać pod kątem prawie pionowo od dna natomiast do łowienia w toni wole główki zwłaszcza kiedy chcę imitować np małą rybkę jaskółką czy riperkiem. Mnie to bardziej odpowiada i sądzę że się lepiej sprawdza. Z drugiej strony wiele osób zbroi jaskółki w czeburaszki i też łowią...To chyba bardziej kwestia "widzimisię":)Moim zdaniem dobrze miec i to i to nie popadając w przesadę bo cudów nie ma - to wędkarz pracuje przynętą i od niego najwięcej zależy.Jednak zawsze warto eksperymentować bo co woda to inne wnioski.
Ja np. zbroję jaskółki w czeburaszki :) Okonie i sandacze na luzaczku. Wkurzają mnie główki waljące się po pudełkach bez gum i to uczucie gdy w sklepie wybieram nowe gumy na wypad i już mniej więcej chociaż muszę wiedzieć jaką gramaturę do nich dopasować. A tak po prostu wpasowuję haki a o gramaturę martwię się nad wodą.
Moje podejście do zbrojenia gum jest bardzo podobne do tego co pisze Piotr. Dla mnie rodzaj użytego obciążenia zależy w głównej mierze od sposobu prowadzenia przynęty. Czeburaszek używam głównie przy stosowaniu twisterów, wszelakich "robaków", raczków, żabek itp. Faktem jest również to, że jeżeli uzbroję gumę w główkę to obciążenia praktycznie nie zmieniam. Wiąże się to ze sporym zapasem użytego ołowiu ale to mój wybór. Tu koszty przemawiają za użyciem czeburaszki ale każdy łowi jak lubi.
Wymiana? a dlaczego nie akcja na dwa fronty? czasem wygarnia liszka na czeburaszce czasem liszka na główce...
Na plus czeburaszki przemawia "inność" w pracy wabika nadzianego na hak plus x kombinacji, i jeżeli twoje ryby dobrze na to reagują to główki traktowałbym jako "dodatek" ale napewno nie pozbyłbym ich się całkowicie.
Z główek co mają zajechane haki zrób coś "pomiędzy"-foto,niecentrycznie mocowane obciążenie w bezpośredniej bliskości gumy daje jej życie aż miło.
Na foto na systemiku ale oczko offseta też się nada
Moim skromnym zdaniem, guma z czeburaszką ma więcej "luzu" i lepiej pracuje, ale podobnie jak koledzy wyżej używam zarówno czeburaszek, jak i główek z hakami. To wszystko zależy od warunków w jakich się łowi, a także od rybek, ktore chcę skusić. Koledzy wyżej bardzo dobrze to opisali, podpisuję się pod tym.
Dzień dobry,
warto pamiętać, że oprócz czeburaszek na rynku są dostępne bardzo udane ciężarki spinningowe V-Point. Znacznie rozszerzają możliwości spinningowania z użyciem połączenie przegubowego. Kolego Mieszko, zdecydowanie wchodź w tego typu zbrojenie.
Tu w tych dragonowskich ciężarkach widzę pewien istotny atut - solidnie wyglądający drut,agrafka. W tych których używałem było coś co kojarzy mi się ze spinaczem biurowym z cienkiego drucika.Niby nigdy nie puściło ale kiedy się trafi coś porządnego lepiej miec pewność.Ucho do mocowania do linki też jest pod kątem więc może to dać jakiś nową opcję animowania przynęty.Interesujące...
Tedragonówki są bardzo solidne, ale problem w tym, że dolna granica ciężaru kończy się na 5g. Przydałyby się lżejsze.
Jedno pytanie, a tyle odpowiedzi ;-) I popieram zdanie Aleksa, że brak w ofercie główek w niższej gramaturze, które to można sobie zakupić gdzie indziej.
OK, zróbmy tak: 2 osoby z tego forum, z tego wątku, którzy nie znają naszych ciężarków spinningowych - wyślę Wam po 2 opakowania przekrojówki (5-25 g), a od Was dostanę króciutką relację z użytkowania tych ciężarków. Króciutką: 20-25 zdań i 1-2 zdjęcia. Relacja bez wazelinki i ochów-achów.
Ciężarek spinningowy idealnie uruchamia pracę przynęty pod okonia.
Proszę pisać na mojego firmowego mejla marketing@firmadragon.pl
Jest ktoś chętny?
Waldemar Ptak
Uwaga, mam już 1 Osobę chętną.
Dzięki Panowie za opinie. Nie jestem fanym radykalnych rozwiązań - raczej po prostu usprawnień, więc i tak jednym ruchem nie wymienię wszystkich główek jigowych na czeburaszki, ale z teg co widzę, to będę raczej rezygnował z dalszego zakupu jigów. Mając jednak nadal ich dużo w pudełkach będzie to czas na porównania i testowanie jednych i drugich - zobaczymy co z tego wyniknie.
OK, zróbmy tak: 2 osoby z tego forum, z tego wątku, którzy nie znają naszych ciężarków spinningowych - wyślę Wam po 2 opakowania przekrojówki (5-25 g), a od Was dostanę króciutką relację z użytkowania tych ciężarków. Króciutką: 20-25 zdań i 1-2 zdjęcia. Relacja bez wazelinki i ochów-achów.
Ciężarek spinningowy idealnie uruchamia pracę przynęty pod okonia.
Proszę pisać na mojego firmowego mejla marketing@firmadragon.pl
Jest ktoś chętny?
Waldemar Ptak Bardzo chętnie, jeśli zaoferujesz mi pół- jedno- i dwugramówki.