ostatnio robiłem przegląd zimowego sprzetu i pare murmyszek miało tepe haki więc wylutowałem i .......... na 2 nie zostła cyna i już nie można przylutować do niej haczyka . może ktoś wie czym to wytrawic czy oczyścić??? haczyki przetarłem papierem sciernym a rowek w murmyszce pilniczkiem ale nic nie pomogło
ostatnio robiłem przegląd zimowego sprzetu i pare murmyszek miało tepe haki więc wylutowałem i .......... na 2 nie zostła cyna i już nie można przylutować do niej haczyka . może ktoś wie czym to wytrawic czy oczyścić??? haczyki przetarłem papierem sciernym a rowek w murmyszce pilniczkiem ale nic nie pomogło
tepe haki mozna podrasowac.wystarczy osęka czy jak to kto nazywa.a najlepszym sposobem bedzie zakup nowych,to kilka groszy kosztuje chyba ze masz cierpliwosc i nerwy do zabawy :)ja akurat nie mam :)pozdr
Pasta lutownicza, lub kwas lutowniczy - tylko ostrożnie. Część haczyka do wlutowania musi być dobrze zmatowiona i odtłuszczona, po tych czynnościach nie dotykaj palcami przed lutowaniem. Najpierw staraj się pocynować części do zlutowania i później połączyć razem. Haczyka nie można długo nagrzewać bo się rozhartuje. Robiłem to lutownicą pistoletową ze specjalnie dorobionym grotem z cienkiego drutu miedzianego.
Pasta lutownicza, lub kwas lutowniczy - tylko ostrożnie. Część haczyka do wlutowania musi być dobrze zmatowiona i odtłuszczona, po tych czynnościach nie dotykaj palcami przed lutowaniem. Najpierw staraj się pocynować części do zlutowania i później połączyć razem. Haczyka nie można długo nagrzewać bo się rozhartuje. Robiłem to lutownicą pistoletową ze specjalnie dorobionym grotem z cienkiego drutu miedzianego.
Po lutowaniu z kwasem, trzeba mormyszkę/błystkę wrzucić do roztworu sody oczyszczonej (z wodą), celem zneutralizowania kwasu, co zapobiegnie rdzewieniu haczyka w miejscu lutowania.
ostatnio robiłem przegląd zimowego sprzetu i pare murmyszek miało tepe haki więc wylutowałem i .......... na 2 nie zostła cyna i już nie można przylutować do niej haczyka . może ktoś wie czym to wytrawic czy oczyścić??? haczyki przetarłem papierem sciernym a rowek w murmyszce pilniczkiem ale nic nie pomogło
moze kalafonia pomoze przy czyms takim... sam wlutowywalem uzywajac wczesniej wlasnie kalafonii i dawalo rade.
ostatnio robiłem przegląd zimowego sprzetu i pare murmyszek miało tepe haki więc wylutowałem i .......... na 2 nie zostła cyna i już nie można przylutować do niej haczyka . może ktoś wie czym to wytrawic czy oczyścić??? haczyki przetarłem papierem sciernym a rowek w murmyszce pilniczkiem ale nic nie pomogło
tepe haki mozna podrasowac.wystarczy osęka czy jak to kto nazywa.a najlepszym sposobem bedzie zakup nowych,to kilka groszy kosztuje chyba ze masz cierpliwosc i nerwy do zabawy :)ja akurat nie mam :)pozdr
Pasta lutownicza, lub kwas lutowniczy - tylko ostrożnie. Część haczyka do wlutowania musi być dobrze zmatowiona i odtłuszczona, po tych czynnościach nie dotykaj palcami przed lutowaniem. Najpierw staraj się pocynować części do zlutowania i później połączyć razem. Haczyka nie można długo nagrzewać bo się rozhartuje. Robiłem to lutownicą pistoletową ze specjalnie dorobionym grotem z cienkiego drutu miedzianego.
Pasta lutownicza, lub kwas lutowniczy - tylko ostrożnie. Część haczyka do wlutowania musi być dobrze zmatowiona i odtłuszczona, po tych czynnościach nie dotykaj palcami przed lutowaniem. Najpierw staraj się pocynować części do zlutowania i później połączyć razem. Haczyka nie można długo nagrzewać bo się rozhartuje. Robiłem to lutownicą pistoletową ze specjalnie dorobionym grotem z cienkiego drutu miedzianego.
Po lutowaniu z kwasem, trzeba mormyszkę/błystkę wrzucić do roztworu sody oczyszczonej (z wodą), celem zneutralizowania kwasu, co zapobiegnie rdzewieniu haczyka w miejscu lutowania.