Z kumplem chcemy wybrać się na dorsza . Proszę o porady od kiedy zaczyna się sezon,które miasto polecacie lub konkretny adres,i czy trzeba mieć swój sprzęt a jak tak to jaki z góry dziękuje pozdrawiam
Sezon na dorsze jest caly czas, najlepsze efekty ilosciowe to zima, wiosna i jesien. Najlepiej Kolobrzeg to Spinio i Camel, a z Darlowa to stary kuter, lecz super szyper i duzo dorszy, najlepiej Dar-3. Na kazdej jednosce mozna wypozyczyc sprzet, na poczatek to wystarczy, a jak sie spodoba to wtedy trzeba troche zainwestowac w dobry sprzet.
Jeżeli chodzi o sprzęt oferowany na kutrach to jest to wielka loteria. Niejednokrotnie byłem świadkiem rozpadajacych się kołowrotków podczas holu ryby a ilość i jakość plecionki na szpuli (o ile będzie to plecionka a nie żyłka) czasami wręcz uniemożliwia skuteczne łapanie. Jeżeli jednak zdecydujecie się na wypożyczenie zestawów to proponuję zaopatrzyć się chociaż we własne przynęty - za każdego urwanego pilkera obsługa odpowiednio sobie policzy. Co do pory roku ja osobiście najlepsze wyniki miałem wczesną wiosną: marzec - kwiecień.
Dzięki za rady na pewno z nich skorzystam . Troszkę zmartwił mnie oferowany sprzęt na kutrach że jest w opłakanym stanie , może ktoś wie gdzie wypożyczają w miarę rozsądny z góry dziękuje pozdrawiam
Zdecydowanie polecam Darlowo North Star chyba tak sie pisze bylem z nimi kilka razy super obsluga. Teraz na kwiecien mamy juz rezerwacje wlasnie u nich. Sprzet proponuje miec swoj a napewno kolowrotek plecionke i pilkery . Wedke mozna pozyczyc od nich na kutrze. Ja woze swoj sprzęt ale koledzy zabieraja to co napisalem.
Fenix - tu masz link do nowej jednostki z uczciwym szyprem. http://www.zahirb-dorsze.pl/ Sprzęt wypożycza gratis i nie zedrze z Ciebie. Wędkowanie na wrakach w okolicy Helu.
Sprzet proponuje miec swoj a napewno kolowrotek plecionke i pilkery . Wedke mozna pozyczyc od nich na kutrze. Ja woze swoj sprzęt ale koledzy zabieraja to co napisalem.
Sprzęt wypożyczany na kutrach to loteria, ostatnio mojemu koledze szczytowa przelotka wypadała z wędki. Można się nieźle nawku**iać. Pierwszy raz można zaryzykować, żeby sprawdzić, czy w ogóle takie łowienie nas rajcuje, ale wg mnie jeśli już zainwestujesz w kołowrotek i pilkery, warto dorzucić stówkę i kupić kijek, choćby taki.
Są tacy którzy wypożyczają wędkarzom sprawny, z niezłą plecionką i za darmo. Może to nie jest sprzęt najwyższej klasy ale początkującemu wędkarzowi wystarczy. Zaawansowani mają swoje dopasowane wędki, którymi lubią łowić.
Są tacy którzy wypożyczają wędkarzom sprawny, z niezłą plecionką i za darmo. Może to nie jest sprzęt najwyższej klasy ale początkującemu wędkarzowi wystarczy. Zaawansowani mają swoje dopasowane wędki, którymi lubią łowić.
Dokładnie .Dlatego ja zawsze mam kompletny swój sprzet.
Bardzo bardzo dziękuje za rady zastanowię się jeszcze nad sprzętem lub uzgodnię wcześniej jaki zaoferują bo trochę za drogo na 1-den wypad kupować . jeszcze raz wielkie dzięki pozdrawiam
Ja zawsze biorę 3 wędki. Jedna mocniejsza i krótsza na wraki z grubszą plecionką. Druga do 200 gr z cieńszą plecionką do łowienia na pilkery. Trzecia z żyłką służy mi do połowu śledzi. Ma najmniejszą gramaturę do 30 lub 40 gr. Jak wędka jest z plecionką i sztywna to dużo śledzi spada w czasie holu - powiesi się kilka a wyjmie się jednego lub spadnie koło łódki.
Zdecydowanie NIE
polecam jednostki DELFIN C z Łeby, szyper nie zna łowisk i
strasznie chamska załoga, a dla ciekawych pełen opis z rejsu po kropce.
Na Hydrografa termin dopiero za 3 mc, więc szukałem innego. Trafiłem na
stronę delfina - 2 kajuty, smażone rybki, przemiła atmosfera i
sprawdzone łowiska. Sprawdziłem w necie - 1 negatywna opinia, ok.
zaryzykuję. Telefon odebrał jak się później okazało największy cham na
łajbie (Wiesiek), ale przez telefon czułem, że rozmawiam ze starym
przyjacielem marynarzem. Wiesiek w Łebie przywitał nas jak teściową.
Zebrała się cała ekipa, hasło: "do rozliczenia" idę do sterówki, pytam
"płacimy?" (zawsze płaciłem po rejsie) odp. "a coś się k...a spodziewał,
za frajer można wpier... dostać". Spoko, myślę człek ma zły dzień.
Pytam dalej: "szefie gdzie są skrzynki?", "Tam stoi kur.. w chu." Bez
komentarza. Ok, płyniemy. Jesteśmy zadowoleni, łajba nie duża ale ma
kopa. Szyper zapowiadał 3 godz. płynięcia na łowisko, po godzinie
dzwonek, pilkery poszły, stoimy ze 20 min. , nikt nic nie złapał,
jedziemy dalej. następne 60 min, dzwonek, znowu to samo. W międzyczasie
kolega choruje, chce iść się położyć. Mówię idź do kajuty (jednej z
dwóch ze strony int.), jakież zdziwienie, szyper mówi: "kajuty tylko dla
załogi" - kolega śpi na ławeczce, a załoga ma niezły zlew ze szczura
lądowego. Po 3 godzinach dotarliśmy na "sprawdzone łowisko" na którym po
30 min. dryfu złapałem 3 dorsze. Później było kilkanaście krótkich,
chaotycznych napłynięć bez efektów (niesamowicie frustrujące), następnie
ok. 1.5h płyniemy na pełnych obrotach nie wiemy gdzie. Dopływamy, stoi
ok. 10 kutrów, w radiu wiadomość: "stary oni tu stoją już od 10-tej".
Jest godzina 12:50 (rejs miał trwać 12h/150PLN, wypłynęliśmy o piątej)
łapiemy do 13:20, przez 30 min większość łapie po ok. 10-15 szt ok 1÷1,5
kg każdy, nagle 3 dzwonki - koniec. Ok miało być do 14-tej, ale ktoś
prosi o przedłużenie o godz. Szyper mówi ok. ale po 10 PLN każdy.
Zapłaciliśmy, co robił szyper? Puścił kuter w dryf na (niespodzianka)
45min, po czym znów 3 dzwonki. W czasie za który dopłaciliśmy łapał
sobie rybki. Brania mieliśmy tylko na ok. 60m, nie zwrócił uwagi, że po
ok. 20 min. wypłynęliśmy znów na 30m (cały czas obserwowałem echosondę).
Powrót - myślałem, że ktoś patroszy ryby, mój błąd. Szczyt chamstwa
osiągnął wiesio ciągnąc przewód z lejącą się wodą po ubraniach i torbach
wszystkich na rufie, co go bardzo rozbawiło. Długi opis, ale jechałem w
nocy 400km w jedną stronę, walczyłem z żonką, nie byłem w pracy, a tu
taki fryzjer. Dodam tylko, że na dorszach byłem 4 razy, za każdym razem
byłem w czołówce kilogramowo-sztukowej. Od lat łapię rybi na jeziorach
mazur i nie jestem początkujący. Jak Łeba to tylko Mirek z Hydrografa i
Łeb-29. Rejs odbył się 15.04.2010.
body {
color: black;
}
p {
font-weight: bold;
}
div.szara {
padding: 4px;
}
Witaj tnijpan jak czytałem twój wpis ,to lekko się zszokowałem że w tych czasach gdzie każdy walczy klijenta taka sytuacje mogła nastąpić .Na pewno zapamiętam te jednostki i dzięki zo ostrzeżenie Pozdrawiam
jeśli pojedziesz do Kołobrzegu to polecam jednostke "Pilker" w wyporzyczalni maja w miare dobry sprzęt łódź jest bardzo szybka i szyper zna się na łowisku na prawde polecam.
polecam http://www.duzydorsz.com.pl/7652.html Byłem kilka razy, zawsze duże "..coś" ..wytargałem. (zdarzyło sie nawet po 30szt. na głowę dorsza okazy po 3-6 kg), ale ..kolego.. , u Kazia wolny termin.. graniczy z kumulacją w lotto...Poza tym pełen PROFESJONALIZM ze strony Szypra !!!
Witaj tnijpan jak czytałem twój wpis ,to lekko się zszokowałem że w tych czasach gdzie każdy walczy klijenta taka sytuacje mogła nastąpić .Na pewno zapamiętam te jednostki i dzięki zo ostrzeżenie Pozdrawiam
Polecam przeczytać! Prawdopodobnie tym co napisałem w temacie " Jakie kutry z Łeby" też będziesz zaskoczony. Nie wklejam całości bo bym się powielał, a nie o to przecież chodzi. A co do Hydrografa to prawda :) rezerwacje na niego są zrobione na długo, długo wcześniej. POZDRO!
Z kumplem chcemy wybrać się na dorsza . Proszę o porady od kiedy zaczyna się sezon,które miasto polecacie lub konkretny adres,i czy trzeba mieć swój sprzęt a jak tak to jaki z góry dziękuje pozdrawiam
Witam!
Sezon na dorsze jest caly czas, najlepsze efekty ilosciowe to zima, wiosna i jesien. Najlepiej Kolobrzeg to Spinio i Camel, a z Darlowa to stary kuter, lecz super szyper i duzo dorszy, najlepiej Dar-3. Na kazdej jednosce mozna wypozyczyc sprzet, na poczatek to wystarczy, a jak sie spodoba to wtedy trzeba troche zainwestowac w dobry sprzet.
Pozdrawiam.
Jeżeli chodzi o sprzęt oferowany na kutrach to jest to wielka loteria. Niejednokrotnie byłem świadkiem rozpadajacych się kołowrotków podczas holu ryby a ilość i jakość plecionki na szpuli (o ile będzie to plecionka a nie żyłka) czasami wręcz uniemożliwia skuteczne łapanie. Jeżeli jednak zdecydujecie się na wypożyczenie zestawów to proponuję zaopatrzyć się chociaż we własne przynęty - za każdego urwanego pilkera obsługa odpowiednio sobie policzy. Co do pory roku ja osobiście najlepsze wyniki miałem wczesną wiosną: marzec - kwiecień.
Powodzenia.
Dzięki za rady na pewno z nich skorzystam . Troszkę zmartwił mnie oferowany sprzęt na kutrach że jest w opłakanym stanie , może ktoś wie gdzie wypożyczają w miarę rozsądny z góry dziękuje pozdrawiam
u nas koledzy robia czeste wypady na kuter ale ja bym niedał rady mnie załatwia juz winda a co dopiero fala pozdrawiam
Zdecydowanie polecam Darlowo North Star chyba tak sie pisze bylem z nimi kilka razy super obsluga. Teraz na kwiecien mamy juz rezerwacje wlasnie u nich. Sprzet proponuje miec swoj a napewno kolowrotek plecionke i pilkery . Wedke mozna pozyczyc od nich na kutrze. Ja woze swoj sprzęt ale koledzy zabieraja to co napisalem.
Fenix - tu masz link do nowej jednostki z uczciwym szyprem.
http://www.zahirb-dorsze.pl/
Sprzęt wypożycza gratis i nie zedrze z Ciebie. Wędkowanie na wrakach w okolicy Helu.
Sprzet proponuje miec swoj a napewno kolowrotek plecionke i pilkery . Wedke mozna pozyczyc od nich na kutrze. Ja woze swoj sprzęt ale koledzy zabieraja to co napisalem.
Sprzęt wypożyczany na kutrach to loteria, ostatnio mojemu koledze szczytowa przelotka wypadała z wędki. Można się nieźle nawku**iać. Pierwszy raz można zaryzykować, żeby sprawdzić, czy w ogóle takie łowienie nas rajcuje, ale wg mnie jeśli już zainwestujesz w kołowrotek i pilkery, warto dorzucić stówkę i kupić kijek, choćby taki.
Są tacy którzy wypożyczają wędkarzom sprawny, z niezłą plecionką i za darmo. Może to nie jest sprzęt najwyższej klasy ale początkującemu wędkarzowi wystarczy. Zaawansowani mają swoje dopasowane wędki, którymi lubią łowić.
Są tacy którzy wypożyczają wędkarzom sprawny, z niezłą plecionką i za darmo. Może to nie jest sprzęt najwyższej klasy ale początkującemu wędkarzowi wystarczy. Zaawansowani mają swoje dopasowane wędki, którymi lubią łowić.
Dokładnie .Dlatego ja zawsze mam kompletny swój sprzet.
Bardzo bardzo dziękuje za rady zastanowię się jeszcze nad sprzętem lub uzgodnię wcześniej jaki zaoferują bo trochę za drogo na 1-den wypad kupować . jeszcze raz wielkie dzięki pozdrawiam
Ja zawsze biorę 3 wędki. Jedna mocniejsza i krótsza na wraki z grubszą plecionką. Druga do 200 gr z cieńszą plecionką do łowienia na pilkery. Trzecia z żyłką służy mi do połowu śledzi. Ma najmniejszą gramaturę do 30 lub 40 gr. Jak wędka jest z plecionką i sztywna to dużo śledzi spada w czasie holu - powiesi się kilka a wyjmie się jednego lub spadnie koło łódki.
http://www.wedkarstwomorskie-shannon.pl/
Zdecydowanie NIE polecam jednostki DELFIN C z Łeby, szyper nie zna łowisk i strasznie chamska załoga, a dla ciekawych pełen opis z rejsu po kropce. Na Hydrografa termin dopiero za 3 mc, więc szukałem innego. Trafiłem na stronę delfina - 2 kajuty, smażone rybki, przemiła atmosfera i sprawdzone łowiska. Sprawdziłem w necie - 1 negatywna opinia, ok. zaryzykuję. Telefon odebrał jak się później okazało największy cham na łajbie (Wiesiek), ale przez telefon czułem, że rozmawiam ze starym przyjacielem marynarzem. Wiesiek w Łebie przywitał nas jak teściową. Zebrała się cała ekipa, hasło: "do rozliczenia" idę do sterówki, pytam "płacimy?" (zawsze płaciłem po rejsie) odp. "a coś się k...a spodziewał, za frajer można wpier... dostać". Spoko, myślę człek ma zły dzień. Pytam dalej: "szefie gdzie są skrzynki?", "Tam stoi kur.. w chu." Bez komentarza. Ok, płyniemy. Jesteśmy zadowoleni, łajba nie duża ale ma kopa. Szyper zapowiadał 3 godz. płynięcia na łowisko, po godzinie dzwonek, pilkery poszły, stoimy ze 20 min. , nikt nic nie złapał, jedziemy dalej. następne 60 min, dzwonek, znowu to samo. W międzyczasie kolega choruje, chce iść się położyć. Mówię idź do kajuty (jednej z dwóch ze strony int.), jakież zdziwienie, szyper mówi: "kajuty tylko dla załogi" - kolega śpi na ławeczce, a załoga ma niezły zlew ze szczura lądowego. Po 3 godzinach dotarliśmy na "sprawdzone łowisko" na którym po 30 min. dryfu złapałem 3 dorsze. Później było kilkanaście krótkich, chaotycznych napłynięć bez efektów (niesamowicie frustrujące), następnie ok. 1.5h płyniemy na pełnych obrotach nie wiemy gdzie. Dopływamy, stoi ok. 10 kutrów, w radiu wiadomość: "stary oni tu stoją już od 10-tej". Jest godzina 12:50 (rejs miał trwać 12h/150PLN, wypłynęliśmy o piątej) łapiemy do 13:20, przez 30 min większość łapie po ok. 10-15 szt ok 1÷1,5 kg każdy, nagle 3 dzwonki - koniec. Ok miało być do 14-tej, ale ktoś prosi o przedłużenie o godz. Szyper mówi ok. ale po 10 PLN każdy. Zapłaciliśmy, co robił szyper? Puścił kuter w dryf na (niespodzianka) 45min, po czym znów 3 dzwonki. W czasie za który dopłaciliśmy łapał sobie rybki. Brania mieliśmy tylko na ok. 60m, nie zwrócił uwagi, że po ok. 20 min. wypłynęliśmy znów na 30m (cały czas obserwowałem echosondę). Powrót - myślałem, że ktoś patroszy ryby, mój błąd. Szczyt chamstwa osiągnął wiesio ciągnąc przewód z lejącą się wodą po ubraniach i torbach wszystkich na rufie, co go bardzo rozbawiło. Długi opis, ale jechałem w nocy 400km w jedną stronę, walczyłem z żonką, nie byłem w pracy, a tu taki fryzjer. Dodam tylko, że na dorszach byłem 4 razy, za każdym razem byłem w czołówce kilogramowo-sztukowej. Od lat łapię rybi na jeziorach mazur i nie jestem początkujący. Jak Łeba to tylko Mirek z Hydrografa i Łeb-29. Rejs odbył się 15.04.2010. body { color: black; } p { font-weight: bold; } div.szara { padding: 4px; }
Witaj tnijpan jak czytałem twój wpis ,to lekko się zszokowałem że w tych czasach gdzie każdy walczy klijenta taka sytuacje mogła nastąpić .Na pewno zapamiętam te jednostki i dzięki zo ostrzeżenie
Pozdrawiam
jeśli pojedziesz do Kołobrzegu to polecam jednostke "Pilker" w wyporzyczalni maja w miare dobry sprzęt łódź jest bardzo szybka i szyper zna się na łowisku na prawde polecam.
polecam http://www.duzydorsz.com.pl/7652.html Byłem kilka razy, zawsze duże "..coś" ..wytargałem. (zdarzyło sie nawet po 30szt. na głowę dorsza okazy po 3-6 kg), ale ..kolego.. , u Kazia wolny termin.. graniczy z kumulacją w lotto...Poza tym pełen PROFESJONALIZM ze strony Szypra !!!
Witaj tnijpan jak czytałem twój wpis ,to lekko się zszokowałem że w tych czasach gdzie każdy walczy klijenta taka sytuacje mogła nastąpić .Na pewno zapamiętam te jednostki i dzięki zo ostrzeżenie
Pozdrawiam
Polecam przeczytać! Prawdopodobnie tym co napisałem w temacie " Jakie kutry z Łeby" też będziesz zaskoczony. Nie wklejam całości bo bym się powielał, a nie o to przecież chodzi. A co do Hydrografa to prawda :) rezerwacje na niego są zrobione na długo, długo wcześniej. POZDRO!