Pewnej soboty wybrałem sie na ryby,tak dokładnie na spinning,na błystke.Zażyciłem do wody,i pomautku zaczynam zwijać,ale nic,po 5min drugi raz zarzucilem i nagle takie podbicie że sie aż wystraszyłem,ale nic mi nie zostało do zrobienia tylko walczyc z drapieznikiem.Ciagne mam co blizej brzegu i nagle wyskoczył z wody,otrzepał sie i niestety nic po bardzo ładnym szczypaku,mówi sie trudno.Łowiłem jeszcze godzine,ale niestety nic.
Pewnej soboty wybrałem sie na ryby,tak dokładnie na spinning,na błystke.Zażyciłem do wody,i pomautku zaczynam zwijać,ale nic,po 5min drugi raz zarzucilem i nagle takie podbicie że sie aż wystraszyłem,ale nic mi nie zostało do zrobienia tylko walczyc z drapieznikiem.Ciagne mam co blizej brzegu i nagle wyskoczył z wody,otrzepał sie i niestety nic po bardzo ładnym szczypaku,mówi sie trudno.Łowiłem jeszcze godzine,ale niestety nic.