w przyszłym roku planuje wyprawe wedkarska po kanadzie
od Ontario do BC ,jakieś 15 tyś kilometrow .
wylot zaplanowany jest na maj ,a powrót w listopadzie,
zakup łodzi i domu na kółkach w Toronto,sześć miesiecy na wedkowanie i zwiedzanie pieknej Kanady.
wiem że to szalony pomysł ,ale życie chyba na tym powinno polegać aby realizować marzenia.
planuje nakrecić troche materiałow filmowych dla Polsat play,relacje do gazet wędkarskich by zmniejszyć koszty eskapady.
pracowałem kiedyś w Kanadzie,mam tam znajomych na pomoc ktorych moge liczyć.
szukam chetnych do wyjazdu razem zemna,licze też na podpowiedzi z Waszej strony,może ktoś ma bogatego wujka który wspomoże nas finansowo,a może ktoś z Was organizował już taką wyprawe i podsunie kilka podpowiedzi ...
Naprawdę fajnie byłoby wybrać się na taką wyprawę, szczególnie gdyż w Kanadzie jest mnóstwo pięknych ryb jak i przepięknej natury. Mieszkałem w Kanadzie 9 lat, lecz żałuje że będąc tam nigdy nie zebrałem się na wędkowanie (młody wiek, imprezy, studia itd.). Mieszkałem w London, ON gdzie przepływa rzeka Thames, która jest mega rybna. Gdy przypomnę sobie te dziewicze tereny to aż żal dupę ściska. Ta przepiękna natura jest jedyną rzeczą za którą tęsknie (no i poziom życia był 3 razy wyższy). Może kiedyś tam wrócę bo nigdy nie wiadomo jak będzie w Polsce, ale póki co nie ma to jak w domu. Z wielką chęcią bym się na takie coś skusił, ale niestety rachunki się same nie opłacą :P
Naprawdę fajnie byłoby wybrać się na taką wyprawę, szczególnie gdyż w Kanadzie jest mnóstwo pięknych ryb jak i przepięknej natury. Mieszkałem w Kanadzie 9 lat, lecz żałuje że będąc tam nigdy nie zebrałem się na wędkowanie (młody wiek, imprezy, studia itd.). Mieszkałem w London, ON gdzie przepływa rzeka Thames, która jest mega rybna. Gdy przypomnę sobie te dziewicze tereny to aż żal dupę ściska. Ta przepiękna natura jest jedyną rzeczą za którą tęsknie (no i poziom życia był 3 razy wyższy). Może kiedyś tam wrócę bo nigdy nie wiadomo jak będzie w Polsce, ale póki co nie ma to jak w domu. Z wielką chęcią bym się na takie coś skusił, ale niestety rachunki się same nie opłacą :P Niedaleko Londonu jest rezerwat Indian,wedkowalem tam razem z moim przyjacielem Indianinem
Ja tez nie naleze do bogaczy,ale trzeba w zyciu prubowac..
Kasa na wyjazd by się znalazła, lecz mając kredyt na głowie i inne rachunki, nie mówiąc o remoncie domu, to ciężko sobie jechać na pół roku na wycieczkę :P Gdyby można na tym zarobić to co innego, a tak to byłby człowiek w ciemnej dupie hehe Musiałbym być na emeryturze.
Ja tez mam podobny szalony pomysl. Moja trasa to: Calgary-wschodnia strona Gor Skalistych do Alaski ( Polwysep KENAI )-Spowrotem BC- do VANCOUVER -Jesiotry na Fraser River. Termin lipiec-pazdziernik. Bogatego wujka nie mam ale moze wspolnymi silami dalo by sie cis zdzalac. Wedkuje w Niemczech, Holandi i Norwegi. Z pozdrowieniami Piotr
od dwóch lat się wybieram i jakoś jeszcze nie mogę tam dotrzeć ale w tym roku to już na pewno. Tym bardziej, że już kilka osób deklaruje chęć wspólnego łowienia
Witam Krzysztof Ponawiam zainteresowanie twoje propozycje wyjazdu do Kanady.Mieszkam w Niemczech na odpowiec, tak lub nie. Jezeli tak to szczegoly do omowienie, jezeli nie to krece dalej moj pomysl. Odpisz mizliwie szpko to wiele nie kosztuje. Piotr
Serwus Krzysztof dzwonilem do Ciebie w e wtorek miales oddzwonic we czwartek , czekalem i nic. w sobota dzwinie cale popolodnie i tel, jest zajety. Mam pytanie co z tym wyjazdem.Badz uprzejmy zadzwon albo odpisz. Piotr
witam serdecznie
w przyszłym roku planuje wyprawe wedkarska po kanadzie
od Ontario do BC ,jakieś 15 tyś kilometrow .
wylot zaplanowany jest na maj ,a powrót w listopadzie,
zakup łodzi i domu na kółkach w Toronto,sześć miesiecy na wedkowanie i zwiedzanie pieknej Kanady.
wiem że to szalony pomysł ,ale życie chyba na tym powinno polegać aby realizować marzenia.
planuje nakrecić troche materiałow filmowych dla Polsat play,relacje do gazet wędkarskich by zmniejszyć koszty eskapady.
pracowałem kiedyś w Kanadzie,mam tam znajomych na pomoc ktorych moge liczyć.
szukam chetnych do wyjazdu razem zemna,licze też na podpowiedzi z Waszej strony,może ktoś ma bogatego wujka który wspomoże nas finansowo,a może ktoś z Was organizował już taką wyprawe i podsunie kilka podpowiedzi ...
z wedkarskim pozdrowieniem
łamcie kije
Krzysztof
musisz tam być http://oldorchardrv.com/
Naprawdę fajnie byłoby wybrać się na taką wyprawę, szczególnie gdyż w Kanadzie jest mnóstwo pięknych ryb jak i przepięknej natury. Mieszkałem w Kanadzie 9 lat, lecz żałuje że będąc tam nigdy nie zebrałem się na wędkowanie (młody wiek, imprezy, studia itd.). Mieszkałem w London, ON gdzie przepływa rzeka Thames, która jest mega rybna. Gdy przypomnę sobie te dziewicze tereny to aż żal dupę ściska. Ta przepiękna natura jest jedyną rzeczą za którą tęsknie (no i poziom życia był 3 razy wyższy). Może kiedyś tam wrócę bo nigdy nie wiadomo jak będzie w Polsce, ale póki co nie ma to jak w domu. Z wielką chęcią bym się na takie coś skusił, ale niestety rachunki się same nie opłacą :P
Ja tez nie naleze do bogaczy,ale trzeba w zyciu prubowac..
Naprawdę fajnie byłoby wybrać się na taką wyprawę, szczególnie gdyż w Kanadzie jest mnóstwo pięknych ryb jak i przepięknej natury. Mieszkałem w Kanadzie 9 lat, lecz żałuje że będąc tam nigdy nie zebrałem się na wędkowanie (młody wiek, imprezy, studia itd.). Mieszkałem w London, ON gdzie przepływa rzeka Thames, która jest mega rybna. Gdy przypomnę sobie te dziewicze tereny to aż żal dupę ściska. Ta przepiękna natura jest jedyną rzeczą za którą tęsknie (no i poziom życia był 3 razy wyższy). Może kiedyś tam wrócę bo nigdy nie wiadomo jak będzie w Polsce, ale póki co nie ma to jak w domu. Z wielką chęcią bym się na takie coś skusił, ale niestety rachunki się same nie opłacą :P
Niedaleko Londonu jest rezerwat Indian,wedkowalem tam razem z moim przyjacielem Indianinem
Ja tez nie naleze do bogaczy,ale trzeba w zyciu prubowac..
Kasa na wyjazd by się znalazła, lecz mając kredyt na głowie i inne rachunki, nie mówiąc o remoncie domu, to ciężko sobie jechać na pół roku na wycieczkę :P Gdyby można na tym zarobić to co innego, a tak to byłby człowiek w ciemnej dupie hehe Musiałbym być na emeryturze.
Serwus Krzisztof
Ja tez mam podobny szalony pomysl. Moja trasa to:
Calgary-wschodnia strona Gor Skalistych do Alaski ( Polwysep KENAI )-Spowrotem BC- do VANCOUVER -Jesiotry na Fraser River.
Termin lipiec-pazdziernik. Bogatego wujka nie mam ale moze wspolnymi silami dalo by sie cis
zdzalac.
Wedkuje w Niemczech, Holandi i Norwegi.
Z pozdrowieniami Piotr
"Jesiotry na Fraser River."
od dwóch lat się wybieram i jakoś jeszcze nie mogę tam dotrzeć ale
w tym roku to już na pewno.
Tym bardziej, że już kilka osób deklaruje chęć wspólnego łowienia
Witam Krzysztof
Ponawiam zainteresowanie twoje propozycje wyjazdu do Kanady.Mieszkam w Niemczech na odpowiec, tak lub nie. Jezeli tak to szczegoly do omowienie, jezeli nie to krece dalej moj pomysl.
Odpisz mizliwie szpko to wiele nie kosztuje.
Piotr
witam
długomnie niebyło na forum
Piotr napisałem ci moj nr tel w norwegi na priv
a co do wyjazdu na Fraser river to poszukajcie na google : Cris Ciesla ,to jest polak ktory prowadzi w BC swoja firme ,wynajmuje łodzie ,
ja własnie planuje zakończyć tam moją wyprawe
pisałem juz z Crisem i jest bardzo zainteresowany
co do zwrotu kosztow ,dzwoniłem do Polsatu play ,wyrazili wstepne zainteresowanie ,na zakup filmu-relacji z eskapady
wedkarski swiat też placi za foto-reportaze z wyprawy ,nie sa to duze pieniądze ,ale na sto litrow ropy wystarczy ,
jest jeszcze rok na dopracowanie szczegolow ale myśle że uda się to zrealizować
na stronach kanadyjskich znalazłem kilka ciekawych ofert sprzedazy domu na kółkach i łodek wedkarskich
czekam na Wasze opinie i podpowiedzi
Koleżankom i kolegom z okazji nadchodzacych świąt zycze
połamania kija :)
tylko nie na kolanie
Krzysztof
ps
ja planuje zagospodarowanie około 20 tyś dolarow ,to jakieś 60 tyś zł
15 tyś dolarow na sprzet ,5 tys na życie ,paliwo ,licencje
marzenia nic nie kosztują,ale ich realizacja jest jest kosztowna ............
spełnienia najbardziej szalonych marzen
zyczy Krzysztof
ja dziś wyjeżdzam do Polski ,bede za dwa tygodnie
wesołych życze
Serwus Krzysztof
dzwonilem do Ciebie w e wtorek miales oddzwonic we czwartek , czekalem i nic.
w sobota dzwinie cale popolodnie i tel, jest zajety.
Mam pytanie co z tym wyjazdem.Badz uprzejmy zadzwon albo odpisz.
Piotr
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/EQ8I23K-P_U" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>