Witam szanownych kolegów, W związku z tym, że w weekend wybieram się połowić (zabieram ze sobą także mojego chrześniaka, od jakiegoś już czasu wierci mi dziurę w brzuchu) i zastanawiam się nad kilkoma rzeczami. Będę łowił na Bugu, ale w okolicach starorzeczy, raczej na rzece (główka lub między główkami gdzie prąd jest niezbyt silny), no i: - metoda - na początku myślałem o feederze, ale na delikatne brania skłaniam się coraz bardziej ku spławikowi (bat lub przepływanka z przetrzymaniem) - zanęta - myślałem o leszczach, ew. płotkach - kupiłem zanętę feederową rzeczną na leszcza (czymś ją podrasować? - myślałem o wanilii, ewentualnie pierniku na płoć). Jest chłodno, więc z zanętą będzie raczej skromnie... - przynętą będą białe i pinka. Mam jeszcze puszkę kukurydzy i grochu, ale myślałem raczej o dodaniu ich do zanęty (ewentualnie). Może jeszcze paczka mrożonej pinki do zanęty... - chciałem się na coś nastawić, niekoniecznie dużego, aby tylko coś połapać i nieco zarazić bakcylem chrześniaka, aby coś się działo (był ostatnio ze mną na wiosnę, ale po godzinie robił wszystko, tylko nie łowił...).
Na wiosnę dałem kilka gum na główkach. Niestety zachodzi zbyt duże prawdopodobieństwo, a nawet pewność utraty przynęt spinningowych już po kilku minutach, a wybieram się wstępnie na pół dnia... Mój spinningowy arsenał nie jest zbyt okazały i pewnie pozbyłbym się go w kilka minut...
Żadne szczupaki tym bardziej, że dzieciak za młody na takie wędkowanie.Spławik robaki+ciasto, okonki i płotki niech łowi, przynajmniej będą efekty i dzieciak będzie miał uciechę.
Kolego, daj mu bata i niech łowi ukleje :) pewne brania, częste, łatwe do zacięcia itp :) nie będzie się nudził. i obowiązkowo mów, że każda ryba to olbrzym :D pozdrawiam
proponuję bacik 3 m spławiczek gramowy pod pałacem , przy samym brzegu , wynik murowany, płocie konsumpcyjne . UWAGA głęboko niejeden już szukał dna :))
pewnie, daj mu bacik nie zawielki ale jak złapie bakcyla na białej rybie , to się zarazi i potem na drapieżnika sam cię będzie wyciągał,( nie od razu KRAKÓW zbudowano), pozdro.
A ja wam powiem tak. To zależy od temperamentu dzieciaka. Jedne lubią bacika (jak moja córka) inne wyrzutki (jak mój syn). A tak samo chowanie i raptem 5 minut tylko różnicy miedzy nimi.
Witam! Możesz dać mu spławikówkę lub jakiegoś bacika i lekko pod żerować miejsce łowienia albo możecie łowić na feedera ja obecnie jak woda jest zimna łowię na spławik i na feedera z zanętą nie przesadzam.Trafiają się ładne płotki do 30 cm oraz świnki.
No byliśmy i wróciliśmy. Zimno było rano (-4 st. C). Był spławik 2g na bacie 4m (cisza), feeder (zanęta leszcz rzeka, czerwona) i nic. Jakieś skubnięcia były, ale na tym się kończyło... Najbardziej pasowało mu zarzucanie, więc może wezmę swojego starego spina, nieco główek dokupię i może się wybierzemy pobiczować wodę. Poza tym musi się cierpliwości nauczyć...
No byliśmy i wróciliśmy. Zimno było rano (-4 st. C). Był spławik 2g na bacie 4m (cisza), feeder (zanęta leszcz rzeka, czerwona) i nic. Jakieś skubnięcia były, ale na tym się kończyło... Najbardziej pasowało mu zarzucanie, więc może wezmę swojego starego spina, nieco główek dokupię i może się wybierzemy pobiczować wodę. Poza tym musi się cierpliwości nauczyć... Każdy musiał się tego nauczyć w naszym hobby :)
Witam szanownych kolegów,
W związku z tym, że w weekend wybieram się połowić (zabieram ze sobą także mojego chrześniaka, od jakiegoś już czasu wierci mi dziurę w brzuchu) i zastanawiam się nad kilkoma rzeczami. Będę łowił na Bugu, ale w okolicach starorzeczy, raczej na rzece (główka lub między główkami gdzie prąd jest niezbyt silny), no i:
- metoda - na początku myślałem o feederze, ale na delikatne brania skłaniam się coraz bardziej ku spławikowi (bat lub przepływanka z przetrzymaniem)
- zanęta - myślałem o leszczach, ew. płotkach - kupiłem zanętę feederową rzeczną na leszcza (czymś ją podrasować? - myślałem o wanilii, ewentualnie pierniku na płoć). Jest chłodno, więc z zanętą będzie raczej skromnie...
- przynętą będą białe i pinka. Mam jeszcze puszkę kukurydzy i grochu, ale myślałem raczej o dodaniu ich do zanęty (ewentualnie). Może jeszcze paczka mrożonej pinki do zanęty...
- chciałem się na coś nastawić, niekoniecznie dużego, aby tylko coś połapać i nieco zarazić bakcylem chrześniaka, aby coś się działo (był ostatnio ze mną na wiosnę, ale po godzinie robił wszystko, tylko nie łowił...).
Macie jakieś propozycje, wskazówki?
Z góry dzięki
Pozdrawiam & Połamania!
saviano
Wez go lepiej na szczupaki, a moze sie uda zaciac jednego. daj malemu wedke. takie cos pewnie zostanie na dluzej w pamieci ;)
Na wiosnę dałem kilka gum na główkach. Niestety zachodzi zbyt duże prawdopodobieństwo, a nawet pewność utraty przynęt spinningowych już po kilku minutach, a wybieram się wstępnie na pół dnia... Mój spinningowy arsenał nie jest zbyt okazały i pewnie pozbyłbym się go w kilka minut...
Żadne szczupaki tym bardziej, że dzieciak za młody na takie wędkowanie.Spławik robaki+ciasto, okonki i płotki niech łowi, przynajmniej będą efekty i dzieciak będzie miał uciechę.
Kolego, daj mu bata i niech łowi ukleje :) pewne brania, częste, łatwe do zacięcia itp :) nie będzie się nudził. i obowiązkowo mów, że każda ryba to olbrzym :D
pozdrawiam
proponuję bacik 3 m spławiczek gramowy pod pałacem , przy samym brzegu , wynik murowany, płocie konsumpcyjne . UWAGA głęboko niejeden już szukał dna :))
pewnie, daj mu bacik nie zawielki ale jak złapie bakcyla na białej rybie , to się zarazi i potem na drapieżnika sam cię będzie wyciągał,( nie od razu KRAKÓW zbudowano), pozdro.
A ja wam powiem tak. To zależy od temperamentu dzieciaka. Jedne lubią bacika (jak moja córka) inne wyrzutki (jak mój syn). A tak samo chowanie i raptem 5 minut tylko różnicy miedzy nimi.
Witam!
Możesz dać mu spławikówkę lub jakiegoś bacika i lekko pod żerować miejsce łowienia albo możecie łowić na feedera ja obecnie jak woda jest zimna łowię na spławik i na feedera z zanętą nie przesadzam.Trafiają się ładne płotki do 30 cm oraz świnki.
No byliśmy i wróciliśmy. Zimno było rano (-4 st. C). Był spławik 2g na bacie 4m (cisza), feeder (zanęta leszcz rzeka, czerwona) i nic. Jakieś skubnięcia były, ale na tym się kończyło... Najbardziej pasowało mu zarzucanie, więc może wezmę swojego starego spina, nieco główek dokupię i może się wybierzemy pobiczować wodę. Poza tym musi się cierpliwości nauczyć...
No byliśmy i wróciliśmy. Zimno było rano (-4 st. C). Był spławik 2g na bacie 4m (cisza), feeder (zanęta leszcz rzeka, czerwona) i nic. Jakieś skubnięcia były, ale na tym się kończyło... Najbardziej pasowało mu zarzucanie, więc może wezmę swojego starego spina, nieco główek dokupię i może się wybierzemy pobiczować wodę. Poza tym musi się cierpliwości nauczyć...
Każdy musiał się tego nauczyć w naszym hobby :)