Mam pytanie dot. wypychacza. Wypychacz mam firmy "Jaxon" zdjęcie: http://www.takaryba.com/shops/takaryba/images/product_images/thumbnail_images/3948_1.jpg .
Chce wiedzieć czy rybę boli gdy wkłada się ten wypychacz? bo nie daje mi to spokoju a chce jutro iść pomoczyć robaka.
bardziej ją boli gdy się wyjmuje hak bez wypychacza. Możesz mi wierzyć. Wypychaczem mimo wszystko trzeba sprawnie władać dlatego początkującym polecam szczypce.
Cóż, drogi Kolego, rybę boli gdy wbijasz jej hak, pewnie też nie jest jej zbyt przyjemnie, gdy wciskasz jej coś takiego do pyska i grzebiesz przy haczyku. Powiedz, lubisz chodzić do dentysty? Ale nie popadajmy w paranoje. Taki wypychacz w sprawnych rękach jest bardzo skutecznym sposobem na uwolnienie zdobyczy.
No raczej! Ciężko dłubać małym patyczkiem w japie metrowego szczupaka. Tak jak i 20 centymetrowymi szczypcami w pyszczku płotki. Zakładam że kolega umie dobrać wielkość przedmiotu do gatunku ryby jaką zechce łowić.
Tzn ja preferuje szczypce, do białorybu spiłowane, które nie niszczą przyponów. Ciężko powiedzieć co lepsze. Co jest lepsze, jabłko czy gruszka? Do drapieżników tylko i wyłącznie szczypce. Nie pchajcie łap do paszczy szczupaka :)
Witam!
Mam pytanie dot. wypychacza.
Wypychacz mam firmy "Jaxon" zdjęcie: http://www.takaryba.com/shops/takaryba/images/product_images/thumbnail_images/3948_1.jpg .
Chce wiedzieć czy rybę boli gdy wkłada się ten wypychacz? bo nie daje mi to spokoju a chce jutro iść pomoczyć robaka.
Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Mateusz.
bardziej ją boli gdy się wyjmuje hak bez wypychacza. Możesz mi wierzyć. Wypychaczem mimo wszystko trzeba sprawnie władać dlatego początkującym polecam szczypce.
Cóż, drogi Kolego, rybę boli gdy wbijasz jej hak, pewnie też nie jest jej zbyt przyjemnie, gdy wciskasz jej coś takiego do pyska i grzebiesz przy haczyku. Powiedz, lubisz chodzić do dentysty?
Ale nie popadajmy w paranoje. Taki wypychacz w sprawnych rękach jest bardzo skutecznym sposobem na uwolnienie zdobyczy.
A co lepsze: wypychacz czy szczypce? Jest to zależne od wielkości i gatunku ryb? (wybacz Kolego, że podłączyłem się pod temat)
No raczej! Ciężko dłubać małym patyczkiem w japie metrowego szczupaka. Tak jak i 20 centymetrowymi szczypcami w pyszczku płotki. Zakładam że kolega umie dobrać wielkość przedmiotu do gatunku ryby jaką zechce łowić.
Tzn ja preferuje szczypce, do białorybu spiłowane, które nie niszczą przyponów.
Ciężko powiedzieć co lepsze. Co jest lepsze, jabłko czy gruszka?
Do drapieżników tylko i wyłącznie szczypce. Nie pchajcie łap do paszczy szczupaka :)
łowie ryby spokojnego żeru a dokładnie płotki i tzw "blejki" ale one małe są do 15 cm :P
wiec polecacie wypychacz?
tak:) no ewentualnie super miniaturowe szczypczyki. Takie dla krasnali:D
aha, dziekuje, wkońcu moge spokojnie pójść na ryby , połamania