Bo ryby sa drogie. Nie te hodowlane w stawach, ale te dziko zyjace. Musimy to zrozumiec. W stanach jeden losos jest liczony na setki jesli nie tysiace dolarow. Taka wartosc stanowi dla lokalnego przemyslu wedkarsko-turystycznego. Nie pisze tu o cenie 1kg ryby zlowionej na sieci czy wyhodowanej w stawie. Tyle tylko, ze nas PZW nauczylo, ze ryba nic nie kosztuje i mozna ja beretowac ile wlezie. Ciekawe ze tu wyceniono tak drogo i jednoczesnie ta sama rybe mozna zabrac za kilka zl (tyle wynosi dniowka na wodach PZW). Gdzie tu konsekwencja ???
wcale tak mocno nie ukarał sąd jak mógł. Nawiązkę się zasądza od 5 do 20 krotności wyrządzonej szkody. A dał tą najniższą. Tyle że, widać nauczyli się wnioskować o tą nawiązkę. Bo inaczej sąd tego nie rozpatrzy.
Oby wszędzie zaczęli tak karać.Może pan sędzia sam wędkuje.
O tym powtarzam w Okręgu i innym... Może w końcu zaczną.
I to jest surowa kara? Za kłusownictwo powinna być kara 5000zł wtedy dopiero ludzie by się nauczyli. Jakoś w innych krajach nie ma takiego problemu, a w Niemczech Polacy boją się iść z wędką nad wodę.
W miasteczku pt. Krosno Odrzańskie w woj. lubuskim jest pan sędzia sądu powszechnego, który jest zapalonym wędkarzem i ów pan prowadząc sprawy o kłusownictwo karze często wyrokami pozbawienia wolności. Cudowny ewenement na skalę krajową.
http://www.pzw.org.pl/home/wiadomosci/105482/60/surowy_wyrok_za_klusownictwo_na_wodach_okregu_pzw_w_gorzowie_wlk
Pięknie raz na parę lat się to zdarza
Jakby tak zawsze to się kończyło to kłusownik sto razy by się zazsanowił zanim siate by wstawił.
Dobrze że im pare płotek nie weszło , bo by policzyli po 50 zeta za sztuke hehe, drogie te ryby mają, no i dobrze :))
Bo ryby sa drogie. Nie te hodowlane w stawach, ale te dziko zyjace. Musimy to zrozumiec. W stanach jeden losos jest liczony na setki jesli nie tysiace dolarow. Taka wartosc stanowi dla lokalnego przemyslu wedkarsko-turystycznego. Nie pisze tu o cenie 1kg ryby zlowionej na sieci czy wyhodowanej w stawie.
Tyle tylko, ze nas PZW nauczylo, ze ryba nic nie kosztuje i mozna ja beretowac ile wlezie. Ciekawe ze tu wyceniono tak drogo i jednoczesnie ta sama rybe mozna zabrac za kilka zl (tyle wynosi dniowka na wodach PZW). Gdzie tu konsekwencja ???
Oby więcej takich wyroków i więcej kłusowników stawianych przed sądem.
Oby wszędzie zaczęli tak karać.Może pan sędzia sam wędkuje.
wcale tak mocno nie ukarał sąd jak mógł. Nawiązkę się zasądza od 5 do 20 krotności wyrządzonej szkody. A dał tą najniższą. Tyle że, widać nauczyli się wnioskować o tą nawiązkę. Bo inaczej sąd tego nie rozpatrzy.
Oby wszędzie zaczęli tak karać.Może pan sędzia sam wędkuje.
O tym powtarzam w Okręgu i innym...
Może w końcu zaczną.
I to jest surowa kara? Za kłusownictwo powinna być kara 5000zł wtedy dopiero ludzie by się nauczyli. Jakoś w innych krajach nie ma takiego problemu, a w Niemczech Polacy boją się iść z wędką nad wodę.
W miasteczku pt. Krosno Odrzańskie w woj. lubuskim jest pan sędzia sądu powszechnego, który jest zapalonym wędkarzem i ów pan prowadząc sprawy o kłusownictwo karze często wyrokami pozbawienia wolności. Cudowny ewenement na skalę krajową.