Dobry ;-). Dziś na rybach wpisywałem do rejestru datę i numer łowiska ( meldowałem się na wodzie ) i włożyłem do otwartego rejestru długopis, schowałem do kieszeni i git w domu wyciągam cała kartka niebieska z atramentu -.-. Mogę te kartkę wyrwać i przepisać wcześniejsze meldunki nad wodą czy tak nie można ? Straż nie "doczepi" się za brak kartki w rejestrze? ps; zalało mi tylko 1 kartkę i datę i numer łowiska widać tylko cały środek niebieski i klejący.
Dobry ;-). Dziś na rybach wpisywałem do rejestru datę i numer łowiska ( meldowałem się na wodzie ) i włożyłem do otwartego rejestru długopis, schowałem do kieszeni i git w domu wyciągam cała kartka niebieska z atramentu -.-. Mogę te kartkę wyrwać i przepisać wcześniejsze meldunki nad wodą czy tak nie można ? Straż nie "doczepi" się za brak kartki w rejestrze?
ps; zalało mi tylko 1 kartkę i datę i numer łowiska widać tylko cały środek niebieski i klejący.
Najlepiej,wymienić w kole zniszczony rejestr na nowy.Bo jak wyrwiesz kartki,to jakiś służbista może się przyczepić,że coś kombinujesz.
Bibuł chyba już nie ma więc włóż kawałek gazety by wysuszyć tą kartkę i ją zostaw.Wpisy rób na następnej czystej kartce.
Aha skoro może się służbista o to przyczepić to wole nie ryzykować, nie chcę mieć kłopotów za kartkę.Romuald55 Tak zrobię Dzięki.
w kole można wymienić jak się zniszczy lub jak całą zapełnisz