Witam! Pytanie do wszystkich -jak wyważyć wędkę. Próbowałem kołowrotkiem ale musiałbym powiesić chyba półkilowca by mi moją wędkę wyważył (2.85m 3-15g Westin W4). Próbowałem obciążeniem w rękojeści -poniżej uchwytu kołowrotka. W pierwszym przypadku nie znalazłem odpowiedniego "kloca" a sam mam malutki kołowrotek Jasper Spin 500 (nowy dopiero na przyszły rok planuję). W drugim -wyważyłem idealnie (nic nie bolało w nadgarstku!) starym wiertłem stalowyn długości 13cm i odpowiednim przekroju któwz umieściłem w rękojeści. Problem jest w tym przypadku z moim zdaniem pogorszeniem czułości zestawu (słabiej czuć brania) -wędka jest wytłumiona takie mam wrażenie. Jak Wy poradziliście sobie z tym możliwe wydumanym problemem?
Wyważenie zestawu spinningowego kołowrotkiem to mit. Najlepiej jak się może udać, to uzyskanie środka ciężkości na wysokości od 2 do 5cm przed przednim talerzykiem szpuli i to w zupełności wystarcza żeby nadgarstek nie ucierpiał, ale to jest osiągalne przy wędziskach lekkich i stosunkowo krótkich (do 240cm). Są niestety wędziska, szczególnie te powyżej 270cm długości, których w żaden sposób nie uda się wyważyć kołowrotkiem, a wieszanie 0,5-1kg betoniarki kompletnie mija się z celem. Najbardziej sensownym sposobem jest owinięcie dolnika tuż powyżej stopki taśmą ołowianą i oklejenie mocną taśmą samoprzylepną. Taki równoważnik łatwo zdjąć, zmienić nie uszkadzając wędziska.
Twój sposób wyważenia, faktycznie mógł zmienić czułość wędki, jak przypuszczam skutkiem długości tego obciążnika, ale nie jestem tego pewien, to tylko domysły.
Hej! Dzięki za odpowiedź!
To oszczędzi mi zakup półkilowego PENNa.
Już usunąłem mój "patent" i mam wrażenie że czułość zestawu wzrosła. Co prawda wędka jest "gumowa" o akcji parabolicznej więc nie ma jakichś mitcznych "elektrycznych" doznań ale w porównaniu do stanu po przeróbce jest zdecydowanie lepiej. Wędka "leci na pysk" jednak strasznie i nadgarstek czuje różnicę po kilku godzinach łowienia.
Kombinuję nad metalowymi pierścieniami (odważnik-like) nakręcanymi na zatyczkę dolnika. To byłaby bardziej elegancka metoda Twojego pomysłu.
aaa no to ok. nikt tak nie robi. A ja gupi sugeruję się jakimiś poradami na forum o wyważaniu itp.
Skoro i tak wszystko jedno... mam 2 nadgarstki to jak się jeden sp..li to będę drugą ręką rzucał. Jak wszyscy.
Jak wyważę mój 3 metrowy kij do 50 gram na szczupaki i Wisłę jakimkolwiek kołowrotkiem dam znać:-)Może ruski "delfin" z czasów socjalizmu dałby radę...Wyważanie krótkiej wędki jest możliwe, daje komfort i jest wskazane bo takim kijem często pracujemy, jigujemy itp robiąc to nierzadko z nadgarstka.Długi kij ma często długi dolnik który sam w sobie jest przeciwwagą...Mnie jak długi kij leci trochę na pysk nie przeszkadza.Z drugiej strony...Mojego Fenwicka 2.90 ,który wcale nie ma długiego dolnika jak na ogólną długość wywazyłem kołowrotkiem wielkości 4000 od Shimano i dało się ale nie walczyłem o to - samo wyszło jak to sparowałem:-)Czasem się da ale nie fiksowałbym się na tym punkcie a już na pewno nie pchałbym niczego w wędkę jeśli producent nie przewidział żadnych pierścieni doważających czy innych dziwnych patentów.Pozdrawiam.
aaa no to ok. nikt tak nie robi. A ja gupi sugeruję się jakimiś poradami na forum o wyważaniu itp.
Skoro i tak wszystko jedno... mam 2 nadgarstki to jak się jeden sp..li to będę drugą ręką rzucał. Jak wszyscy.
Widocznie za delikatny jesteś do wędkarstwa. Po drugie po co dążć by kije i kołowrotki były lekkie i czułe? Po to by potem pchac w to 13 cm stalowego wiertła które waży więcej jak samo wędzisko? Ciekawe jeszcze jaka jego średnica. :) Wyważanie wyważaniem ale są jakieś granice rozsądku, może robisz jakiś błąd.
...widocznie robię jakiś bląd i 13 cm chamskie wiertło w lekkim i czułym wędzisku poprawia komfort wędkowania i pozwala bezboleśnie rzucać przynętami od 1 do 25g cały dzień a "ą", "ę" owo (to samo) lekkie i czułe wędzisko renomowanej firmy za pierdylion bez wiertła zachowuje się jak młotek którym wbija się 4 calowy gwóźdź trzymając trzonek palcem wskazującym i kciukiem.
Hmmm - może jednak odkurzę Germinę 2,70 z włókne szklanego i kołowrotek DELFIN? Jakaś dobra żyłka "pińdziesiontka" polecasz?
---
--
- No właśnie wędka ma aż za długi dolnik. Mimo to nic on nie daje (przeciwwagi do blanku) bo jet pusty i lekki jak piórko. Stąd eksperyment z doważeniem który doskonale zbalansował zestaw ale miał opisane wcześniej inne skutki uboczne. Wędka ma 2,85 i jest lekka ale waga rozłożona jest tak że męczy. Dziwię się bo moją starą winklepicker 2,80 (którą używałem na spinning) łowi się (rzuca) zdecydowanie wygodniej.
To tak na marginesie jeśli chodzi o te wszystkie kosmiczne technologie XXI wieku. :(
...widocznie robię jakiś bląd i 13 cm chamskie wiertło w lekkim i czułym wędzisku poprawia komfort wędkowania i pozwala bezboleśnie rzucać przynętami od 1 do 25g cały dzień a "ą", "ę" owo (to samo) lekkie i czułe wędzisko renomowanej firmy za pierdylion bez wiertła zachowuje się jak młotek którym wbija się 4 calowy gwóźdź trzymając trzonek palcem wskazującym i kciukiem.
Hmmm - może jednak odkurzę Germinę 2,70 z włókne szklanego i kołowrotek DELFIN? Jakaś dobra żyłka "pińdziesiontka" polecasz?
---
--
- No właśnie wędka ma aż za długi dolnik. Mimo to nic on nie daje (przeciwwagi do blanku) bo jet pusty i lekki jak piórko. Stąd eksperyment z doważeniem który doskonale zbalansował zestaw ale miał opisane wcześniej inne skutki uboczne. Wędka ma 2,85 i jest lekka ale waga rozłożona jest tak że męczy. Dziwię się bo moją starą winklepicker 2,80 (którą używałem na spinning) łowi się (rzuca) zdecydowanie wygodniej.
To tak na marginesie jeśli chodzi o te wszystkie kosmiczne technologie XXI wieku. :(
Skoro Ci nie pasuja nowe technologie a żelazo tak to przyspawaj go wiecej i po co te pytania?
Do- Kazimierza O... zrĂłb taki trik,zrobiĹem go w kiju,Cormoran Black Star CM ,2.70 i Äw 3-18 dziaĹa z kaĹźdym koĹowrotkiem đ
Zrobiłeś? Czy on miał w oryginale dokładane obciążenie? Miałem taki kij i już w sklepie miał takie coś.
Do Krzysia - kij w oryginale miaĹ aluminiowa tulejkÄ z gwintem na ĹrubokrÄt. To co na foto to ,to alu ,podkĹadki mosiÄ dz i galka z drewna sosnowego toczona i malowana lakierem.
Widzę że jest lekko przerobione ale jednak jak piszesz oryginał też miał podkładki do wyważania. W końcu stąd w dolniku ten gwint w który mogłeś wkręcić ten swój własny patent.
Właśnie o takim czymś myślałem- Zamiast DO dolnika to ZA dolnik nakręcić. Muszę sobie skombinować tuleję pasującą zamiast korka i przegwintować.
Ale wcześniej pytanie -jak się łowi -lepiej?
Ja ostatnio wróciłem do teleskopowej 1,90m bo już łokcia tenisisty dostałem od tej mojej dłuższej wędki z technologiami z kosmosu.
Już od dawna omijam spinningi teleskopowe. Podobno ich konstrukcja i jakość jest znacznie lepsza niż przed kilkunastu lat, ale mimo wszystko dla mnie są bardziej toporne i cięższe od "składowych". Ostatnio zakochałem się w jednoelementowych 180-200cm (nie mam problemów z transportem w kombi). Jedynie przekraczające długością 200cm mam "dwuskładowe".
no tak ale jak się nie ma co się lubi... ;)
Idealna wędka do wypraw rowerowych na nieznane miejsca. Lepiej mieć takie coś pod ręką niż nic.
Ostatni wypad -trzy rzuty : trzy szczupaki. Spokojnie -wszystkie wróciły do wody a jeden mnie tak poharatał że uznałem remis i skończyłem łowić :) Krew i pot ;)
A propo wyważania wędki. Okuma Ceymar CTX 40FD o wadze 283g polepszł trochę balans zestawu. Mimo to sprubuję dociążyć pierścieniami zam dolnik jak na zdjęciu wcześniej.
Też tak ćwiczyłem, to najmniej inwazyjny, łatwy do zmiany ( chocby cieżaru) lub usunięcia. Kiedyś można było kupić kony Daiwy z wkręcanymi ciężarkami, wilkości 5 zł. To było świetne, mam taką na jednej wędce ( kupiłem u P.Matuszewskiego w Fishingcenter w Warszawie ). W zależności od ciężaru kołowrotka można zmieniać ciężarek w konie i wyważenie wędki. Fantastycznie to działam kij zmienia akcję radykalnie. Robi się elastyczny,ładujący. Ale uwaga : z ciężarkiem nie można przesadzić, bo wtedy blank "odciążony" może wpadać w wibrację nie gasnące, jak sinusoida i robi się niemiły w łowieniu, kluskowaty.
akcji nie zmieni ale odczucie haptyczne jak na początku opisywałem zmienia jednak znacząco - zmienia na plus WYGODĘ rzucania oraz trzymania jeśli dociąży się odpowiednio. Lżejsze nie znaczy lepsze. Producenci prześcigają się w parametrach na papierze a wychodzi w praniu jaki badziew nieraz nam wciskają.
ergie1 -Wielkie dzięki za link!!!
Zgadzam się że lżejsze nie znaczy lepsze. Jednak mam sporo wędek a miałem jeszcze więcej i jakoś nie przypominam sobie żebym musiał je dociążać. Zawsze udawało mi się je wyważyć odpowiednio samym kołowrotkiem. Może nie należy szukać winy w wędzisku tylko zbyt małym kołowrotku. Dziś jest bez liku modeli o masie 250-200 i mniej gramów. Tylko że one nie nadają się do niczego poza kijem podlodowym. Może jeszcze do kija o długości 150 cm i cw 5 g.
ok .-mam kołowrotek o masie 285g. to za mało.
380g jest już prawie ok ale to już po prostu bezsensownie dużo jak na kołowrotek do lekkiego zestawu. Dlatego pomysły z dociążeniem dolnika. I jak pisałem pomogło na (inny) kołowrotek w wielkości 1000. Tylko (jak również pisałem) patent "zabił" mi czułość. Dlatego te pierścienie mogą być "złotym środkiem".
Wędka ma 285mm i waży 185g.
Zgadzam się że lżejsze nie znaczy lepsze. Jednak mam sporo wędek a miałem jeszcze więcej i jakoś nie przypominam sobie żebym musiał je dociążać. Zawsze udawało mi się je wyważyć odpowiednio samym kołowrotkiem. Może nie należy szukać winy w wędzisku tylko zbyt małym kołowrotku. Dziś jest bez liku modeli o masie 250-200 i mniej gramów. Tylko że one nie nadają się do niczego poza kijem podlodowym. Może jeszcze do kija o długości 150 cm i cw 5 g.
Krzysztofie, prawie zgadzam się z pierwszą częścią wpisu (MIKADO Chubster 305cm/3-15g wymagałby kołowrotka o wadze około 700g).
Natomista nie mogę się zgodzić z ostatnim zdaniem. Moja Pani do wędziska 168cm/1-7g używa kołowrotek DAIWA Fuego 1000 (hamulec do 4kg), który waży zaledwie 185g, a w pełni sprawdza się w zestawie UL.
Aleksandrze napisałem w ostatnim zdaniu do jakiego wędziska się tak maly kołowrotek może nadawać.Ten o którym wspomniałeś 168 cm cw 1-7 g jest prawie taki sam.
"Krzysztofie, prawie zgadzam się z pierwszą częścią wpisu (MIKADO Chubster 305cm/3-15g wymagałby kołowrotka o wadze około 700g)."
...
..
.
"Widocznie za delikatny jesteś do wędkarstwa."
Idąc tym tokiem myślenia to do bolonki o długości 6-7 m musiałbym roibć sobie na zamówienie kołowrotek o masie 3 kg. Bolonką zaś też się lowi z ręki i jakoś wszyscy dają radę.
Całe szczęście nie muszęł owić bolonką. Wykonuję natomiast kilkanaście rzutów na godzinę -z brzegu czyli takich konkretnych a potem różnorakie "akrobacje" przynętą pracując nadgarstkiem i przedramieniem - a nie trzymam wędki pod pachą. To "mała" różnica.
PS. W Fishingcenter nie mają tych kapsli z dociążeniem do dolnika. Prawdopodobnie będą w styczniu.
Faktycznie nie łowisz bolonką skoro piszesz o trzymaniu kija "pod pachą". Niestety dla nadgarstka i łokcia tam też kijem trzeba mocno pracować podczas prowadzenia zestawu w nurcie. Tak samo jak w spinnigu rzut za rzutem może nie tak dalekie ale za to znów większa częstotliwość, szczególnie w dość szybkim nurcie.
"Krzysztofie, prawie zgadzam się z pierwszą częścią wpisu (MIKADO Chubster 305cm/3-15g wymagałby kołowrotka o wadze około 700g)."
...
..
.
"Widocznie za delikatny jesteś do wędkarstwa."
:D
Â
Mylisz pojęcia Kolego, ale już do tego przywykłem...
Aleksandrze napisałem w ostatnim zdaniu do jakiego wędziska się tak maly kołowrotek może nadawać.Ten o którym wspomniałeś 168 cm cw 1-7 g jest prawie taki sam.
Tak, masz rację, przepraszam, zaślepłem, co staremu po oczach... ;((
nie. Ale jak idę łowić to spininguję kilka godzin. Wędki teleskopowej krótkiej 2m z podpiętym malutkim kołowrotkiem nawet nie czuję (mimo że rzucam przynętami 20g). mimo że wagowo jest ta wędeczka prawie taka sama.
Tyle że dolnik waży więcej.
Dodam że przy tej 2,85m z kołowrotkiem 285g (rozmiar 4000) punkt ciężkości leży jakieś12cm powyżej czoła szpuli kołowrotka.
W krótkiej 2m z kołowrotkiem 1000 ( ok 130g więc bardzo mały) punkt leży między czołem szpuli a mocowaniem stopki kołowrotka.
Nie ma co rozdzielać włosa na czworo. Fizyka i konstrukcja wędzisk robią swoje. Dziwi mnie tylko jak źle wyważone może być markowe wędzisko które ma być wg. producenta "light-spin"... że trzeba kombinować by zapewnić sobie minimum komfortu. Zostało wykonać owe pierścienie i sprawdzić. Jak będzie ok to zamówięsobie w styczniu tą końcówkę do wyważania. Patent z włożeniem wiertła stalowego w końcówkę dolnika jak pisałem wyważył wędkę idealnie ale "zabił" czułość. Takie pierścienie nakręcane na końcu mogą mieć mniej negatywne działanie. Nie wiem póki nie sprawdzę sam. Myślę że w moim modelu wędki taki "dinks" powinien być dodawany w komplecie :(
Tak to jest jak się kupuje internetowo :/
Wędka jest źle wyważona? Jaki kołowrotek wielkości 4000 waży 285 g? Tyle waży kiepski rozmiar 3000. Chyba że to Okuma albo inne oszustwo. Kołowrotek w rozmiarze 4000 powinien ważyć minimum 360g.
no okuma. -dlaczego oszustwo? 40FD to jest chyba odpowiednik 4000=?
Nie zmienia faktu że ta waga to chyba już solidna jak na lekki spinning? Daiwa Ninja 4000 waży tyle samo... shimano sahara 4000 jest o 10g cieższy...
Abu Garcia MAX STX 40 - 279g...
Okuma zaniża rozmiary kołowrotków. Dlatego wszystkie ich modele są znacznie lżejsze jak te w innych firmach. Zaniżają o jeden rozmiar czyli 4000 u Okumy to normalnie 3000. Tak jak piszesz 40=400=4000.
No i wędka po założeniu kapsla na dolnik z dociążeniem (od Fuji) działa pięknie.
Środek ciężkości przypada na wysokość szpuli kołowrotka :=)
Wada konstrukcyjna poprawiona. Wędka cięższa o jakieś 50g (dołożyłem odrobinę od siebie jeszcze) i zestaw stał się "magicznie" lżejszy w ręce!
Nawet można sobie jedną ręką rzucić od czasu do czasu :)
jeżeli modyfikacja zrobiła z czegoś niedopracowanego coś skończonego to obstaję że była to wada projektowa czyli jednym słowem wada. Nie Bubel bo spełniała funkcję ale nie tak jak by sobie użytkownik życzył. Aha - ta końcówka do W4 normalnie nie pasuje- musiałem zrobić adapter drewniany.
- No właśnie wędka ma aż za długi dolnik. Mimo to nic on nie daje (przeciwwagi do blanku) bo jet pusty i lekki jak piórko. Stąd eksperyment z doważeniem który doskonale zbalansował zestaw ale miał opisane wcześniej inne skutki uboczne. Wędka ma 2,85 i jest lekka ale waga rozłożona jest tak że męczy. Dziwię się bo moją starą winklepicker 2,80 (którą używałem na spinning) łowi się (rzuca) zdecydowanie wygodniej.
Jeżli masz długi dolnik poprostu przesuń mocowanie kołowrotka w dół do miejsca w którym będzie ci odpowiadało.
Ja tak robię od dzisięcioleci jeśli mam problem. Dzisiaj przesunięcie mocowania kołowrotka jest bezproblemowe i szybkie nie tak jak dawniej bo jest bardzo prosto zbudowane, takie są uchwyty.
Wędka jest źle wyważona? Jaki kołowrotek wielkości 4000 waży 285 g? Tyle waży kiepski rozmiar 3000. Chyba że to Okuma albo inne oszustwo. Kołowrotek w rozmiarze 4000 powinien ważyć minimum 360g.
Potrafią ważyć mniej... i to duuuużo mniej. :) https://www.mefistofishing.pl/shimano-twin-power-4000pg-fd-new-2020-p-2229.html  https://www.mefistofishing.pl/daiwa-certate-lt-4000-c-new-2019-p-2065.html
Witam!
Pytanie do wszystkich -jak wyważyć wędkę.
Próbowałem kołowrotkiem ale musiałbym powiesić chyba półkilowca by mi moją wędkę wyważył (2.85m 3-15g Westin W4).
Próbowałem obciążeniem w rękojeści -poniżej uchwytu kołowrotka.
W pierwszym przypadku nie znalazłem odpowiedniego "kloca" a sam mam malutki kołowrotek Jasper Spin 500 (nowy dopiero na przyszły rok planuję).
W drugim -wyważyłem idealnie (nic nie bolało w nadgarstku!) starym wiertłem stalowyn długości 13cm i odpowiednim przekroju któwz umieściłem w rękojeści. Problem jest w tym przypadku z moim zdaniem pogorszeniem czułości zestawu (słabiej czuć brania) -wędka jest wytłumiona takie mam wrażenie. Jak Wy poradziliście sobie z tym możliwe wydumanym problemem?
Wyważenie zestawu spinningowego kołowrotkiem to mit. Najlepiej jak się może udać, to uzyskanie środka ciężkości na wysokości od 2 do 5cm przed przednim talerzykiem szpuli i to w zupełności wystarcza żeby nadgarstek nie ucierpiał, ale to jest osiągalne przy wędziskach lekkich i stosunkowo krótkich (do 240cm). Są niestety wędziska, szczególnie te powyżej 270cm długości, których w żaden sposób nie uda się wyważyć kołowrotkiem, a wieszanie 0,5-1kg betoniarki kompletnie mija się z celem. Najbardziej sensownym sposobem jest owinięcie dolnika tuż powyżej stopki taśmą ołowianą i oklejenie mocną taśmą samoprzylepną. Taki równoważnik łatwo zdjąć, zmienić nie uszkadzając wędziska.
Twój sposób wyważenia, faktycznie mógł zmienić czułość wędki, jak przypuszczam skutkiem długości tego obciążnika, ale nie jestem tego pewien, to tylko domysły.
Hej! Dzięki za odpowiedź!
To oszczędzi mi zakup półkilowego PENNa.
Już usunąłem mój "patent" i mam wrażenie że czułość zestawu wzrosła. Co prawda wędka jest "gumowa" o akcji parabolicznej więc nie ma jakichś mitcznych "elektrycznych" doznań ale w porównaniu do stanu po przeróbce jest zdecydowanie lepiej. Wędka "leci na pysk" jednak strasznie i nadgarstek czuje różnicę po kilku godzinach łowienia.
Kombinuję nad metalowymi pierścieniami (odważnik-like) nakręcanymi na zatyczkę dolnika. To byłaby bardziej elegancka metoda Twojego pomysłu.
Ja do bata wkładałem do środka odważnik odpowiedniej wielkosci, odkręcając dolną zatyczkę.
no to podobnie jak u mnie -jednak w spinningu wszelkie "puknięcia" zostały przygaszone w ten sposób. Bez odważnika wędka "ożyła".
Chcesz osiągnąć coś niewykonalnego skoro potrzeba do tego tyle żelastwa. Nikt tak nie robi a wszyscy łowią.
aaa no to ok. nikt tak nie robi. A ja gupi sugeruję się jakimiś poradami na forum o wyważaniu itp.
Skoro i tak wszystko jedno... mam 2 nadgarstki to jak się jeden sp..li to będę drugą ręką rzucał. Jak wszyscy.
Jak wyważę mój 3 metrowy kij do 50 gram na szczupaki i Wisłę jakimkolwiek kołowrotkiem dam znać:-)Może ruski "delfin" z czasów socjalizmu dałby radę...Wyważanie krótkiej wędki jest możliwe, daje komfort i jest wskazane bo takim kijem często pracujemy, jigujemy itp robiąc to nierzadko z nadgarstka.Długi kij ma często długi dolnik który sam w sobie jest przeciwwagą...Mnie jak długi kij leci trochę na pysk nie przeszkadza.Z drugiej strony...Mojego Fenwicka 2.90 ,który wcale nie ma długiego dolnika jak na ogólną długość wywazyłem kołowrotkiem wielkości 4000 od Shimano i dało się ale nie walczyłem o to - samo wyszło jak to sparowałem:-)Czasem się da ale nie fiksowałbym się na tym punkcie a już na pewno nie pchałbym niczego w wędkę jeśli producent nie przewidział żadnych pierścieni doważających czy innych dziwnych patentów.Pozdrawiam.
aaa no to ok. nikt tak nie robi. A ja gupi sugeruję się jakimiś poradami na forum o wyważaniu itp.
Skoro i tak wszystko jedno... mam 2 nadgarstki to jak się jeden sp..li to będę drugą ręką rzucał. Jak wszyscy.
Widocznie za delikatny jesteś do wędkarstwa. Po drugie po co dążć by kije i kołowrotki były lekkie i czułe? Po to by potem pchac w to 13 cm stalowego wiertła które waży więcej jak samo wędzisko? Ciekawe jeszcze jaka jego średnica. :) Wyważanie wyważaniem ale są jakieś granice rozsądku, może robisz jakiś błąd.
...widocznie robię jakiś bląd i 13 cm chamskie wiertło w lekkim i czułym wędzisku poprawia komfort wędkowania i pozwala bezboleśnie rzucać przynętami od 1 do 25g cały dzień a "ą", "ę" owo (to samo) lekkie i czułe wędzisko renomowanej firmy za pierdylion bez wiertła zachowuje się jak młotek którym wbija się 4 calowy gwóźdź trzymając trzonek palcem wskazującym i kciukiem.
Hmmm - może jednak odkurzę Germinę 2,70 z włókne szklanego i kołowrotek DELFIN? Jakaś dobra żyłka "pińdziesiontka" polecasz?
---
--
- No właśnie wędka ma aż za długi dolnik. Mimo to nic on nie daje (przeciwwagi do blanku) bo jet pusty i lekki jak piórko. Stąd eksperyment z doważeniem który doskonale zbalansował zestaw ale miał opisane wcześniej inne skutki uboczne. Wędka ma 2,85 i jest lekka ale waga rozłożona jest tak że męczy. Dziwię się bo moją starą winklepicker 2,80 (którą używałem na spinning) łowi się (rzuca) zdecydowanie wygodniej.
To tak na marginesie jeśli chodzi o te wszystkie kosmiczne technologie XXI wieku. :(
Do- Kazimierza O... zrĂłb taki trik,zrobiĹem go w kiju,Cormoran Black Star CM ,2.70 i Äw 3-18 dziaĹa z kaĹźdym koĹowrotkiem đ
...widocznie robię jakiś bląd i 13 cm chamskie wiertło w lekkim i czułym wędzisku poprawia komfort wędkowania i pozwala bezboleśnie rzucać przynętami od 1 do 25g cały dzień a "ą", "ę" owo (to samo) lekkie i czułe wędzisko renomowanej firmy za pierdylion bez wiertła zachowuje się jak młotek którym wbija się 4 calowy gwóźdź trzymając trzonek palcem wskazującym i kciukiem.
Hmmm - może jednak odkurzę Germinę 2,70 z włókne szklanego i kołowrotek DELFIN? Jakaś dobra żyłka "pińdziesiontka" polecasz?
---
--
- No właśnie wędka ma aż za długi dolnik. Mimo to nic on nie daje (przeciwwagi do blanku) bo jet pusty i lekki jak piórko. Stąd eksperyment z doważeniem który doskonale zbalansował zestaw ale miał opisane wcześniej inne skutki uboczne. Wędka ma 2,85 i jest lekka ale waga rozłożona jest tak że męczy. Dziwię się bo moją starą winklepicker 2,80 (którą używałem na spinning) łowi się (rzuca) zdecydowanie wygodniej.
To tak na marginesie jeśli chodzi o te wszystkie kosmiczne technologie XXI wieku. :( Skoro Ci nie pasuja nowe technologie a żelazo tak to przyspawaj go wiecej i po co te pytania?
Do- Kazimierza O... zrĂłb taki trik,zrobiĹem go w kiju,Cormoran Black Star CM ,2.70 i Äw 3-18 dziaĹa z kaĹźdym koĹowrotkiem đ
Zrobiłeś? Czy on miał w oryginale dokładane obciążenie? Miałem taki kij i już w sklepie miał takie coś.
Do Krzysia - kij w oryginale miaĹ aluminiowa tulejkÄ z gwintem na ĹrubokrÄt. To co na foto to ,to alu ,podkĹadki mosiÄ dz i galka z drewna sosnowego toczona i malowana lakierem.
Widzę że jest lekko przerobione ale jednak jak piszesz oryginał też miał podkładki do wyważania. W końcu stąd w dolniku ten gwint w który mogłeś wkręcić ten swój własny patent.
KrzyĹ, moĹźe kij miaĹ takie podkĹadki,tyle Ĺźe go kupiĹem okazyjnie i juĹź ich nie miaĹ. ResztÄ dorobiĹem i waĹźne Ĺźe daje to skutek.
Właśnie o takim czymś myślałem- Zamiast DO dolnika to ZA dolnik nakręcić. Muszę sobie skombinować tuleję pasującą zamiast korka i przegwintować.
Ale wcześniej pytanie -jak się łowi -lepiej?
Ja ostatnio wróciłem do teleskopowej 1,90m bo już łokcia tenisisty dostałem od tej mojej dłuższej wędki z technologiami z kosmosu.
Już od dawna omijam spinningi teleskopowe. Podobno ich konstrukcja i jakość jest znacznie lepsza niż przed kilkunastu lat, ale mimo wszystko dla mnie są bardziej toporne i cięższe od "składowych". Ostatnio zakochałem się w jednoelementowych 180-200cm (nie mam problemów z transportem w kombi). Jedynie przekraczające długością 200cm mam "dwuskładowe".
no tak ale jak się nie ma co się lubi... ;)
Idealna wędka do wypraw rowerowych na nieznane miejsca. Lepiej mieć takie coś pod ręką niż nic.
Ostatni wypad -trzy rzuty : trzy szczupaki. Spokojnie -wszystkie wróciły do wody a jeden mnie tak poharatał że uznałem remis i skończyłem łowić :) Krew i pot ;)
A propo wyważania wędki. Okuma Ceymar CTX 40FD o wadze 283g polepszł trochę balans zestawu. Mimo to sprubuję dociążyć pierścieniami zam dolnik jak na zdjęciu wcześniej.
Też tak ćwiczyłem, to najmniej inwazyjny, łatwy do zmiany ( chocby cieżaru) lub usunięcia. Kiedyś można było kupić kony Daiwy z wkręcanymi ciężarkami, wilkości 5 zł. To było świetne, mam taką na jednej wędce ( kupiłem u P.Matuszewskiego w Fishingcenter w Warszawie ). W zależności od ciężaru kołowrotka można zmieniać ciężarek w konie i wyważenie wędki. Fantastycznie to działam kij zmienia akcję radykalnie. Robi się elastyczny,ładujący. Ale uwaga : z ciężarkiem nie można przesadzić, bo wtedy blank "odciążony" może wpadać w wibrację nie gasnące, jak sinusoida i robi się niemiły w łowieniu, kluskowaty.
Fantastycznie to działam kij zmienia akcję radykalnie.
Naprawdę? Myślę a nawet jestem pewny że to niemożliwe by zmienić akcję kja poprzez dodanie ciężarka. Jeśli coś się zmieni to najwyżej jego waga.
Witam. Kony z ciężarkami do wyważania wędki są dostępne u P.Matuszewskiego w Fishingcenter. Pozdrawiam
akcji nie zmieni ale odczucie haptyczne jak na początku opisywałem zmienia jednak znacząco - zmienia na plus WYGODĘ rzucania oraz trzymania jeśli dociąży się odpowiednio. Lżejsze nie znaczy lepsze. Producenci prześcigają się w parametrach na papierze a wychodzi w praniu jaki badziew nieraz nam wciskają.
ergie1 -Wielkie dzięki za link!!!
Zgadzam się że lżejsze nie znaczy lepsze. Jednak mam sporo wędek a miałem jeszcze więcej i jakoś nie przypominam sobie żebym musiał je dociążać. Zawsze udawało mi się je wyważyć odpowiednio samym kołowrotkiem. Może nie należy szukać winy w wędzisku tylko zbyt małym kołowrotku. Dziś jest bez liku modeli o masie 250-200 i mniej gramów. Tylko że one nie nadają się do niczego poza kijem podlodowym. Może jeszcze do kija o długości 150 cm i cw 5 g.
ok .-mam kołowrotek o masie 285g. to za mało.
380g jest już prawie ok ale to już po prostu bezsensownie dużo jak na kołowrotek do lekkiego zestawu. Dlatego pomysły z dociążeniem dolnika. I jak pisałem pomogło na (inny) kołowrotek w wielkości 1000. Tylko (jak również pisałem) patent "zabił" mi czułość. Dlatego te pierścienie mogą być "złotym środkiem".
Wędka ma 285mm i waży 185g.
Zgadzam się że lżejsze nie znaczy lepsze. Jednak mam sporo wędek a miałem jeszcze więcej i jakoś nie przypominam sobie żebym musiał je dociążać. Zawsze udawało mi się je wyważyć odpowiednio samym kołowrotkiem. Może nie należy szukać winy w wędzisku tylko zbyt małym kołowrotku. Dziś jest bez liku modeli o masie 250-200 i mniej gramów. Tylko że one nie nadają się do niczego poza kijem podlodowym. Może jeszcze do kija o długości 150 cm i cw 5 g. Krzysztofie, prawie zgadzam się z pierwszą częścią wpisu (MIKADO Chubster 305cm/3-15g wymagałby kołowrotka o wadze około 700g).
Natomista nie mogę się zgodzić z ostatnim zdaniem. Moja Pani do wędziska 168cm/1-7g używa kołowrotek DAIWA Fuego 1000 (hamulec do 4kg), który waży zaledwie 185g, a w pełni sprawdza się w zestawie UL.
Aleksandrze napisałem w ostatnim zdaniu do jakiego wędziska się tak maly kołowrotek może nadawać.Ten o którym wspomniałeś 168 cm cw 1-7 g jest prawie taki sam.
"Krzysztofie, prawie zgadzam się z pierwszą częścią wpisu (MIKADO Chubster 305cm/3-15g wymagałby kołowrotka o wadze około 700g)."
...
..
.
"Widocznie za delikatny jesteś do wędkarstwa."
:D
Idąc tym tokiem myślenia to do bolonki o długości 6-7 m musiałbym roibć sobie na zamówienie kołowrotek o masie 3 kg. Bolonką zaś też się lowi z ręki i jakoś wszyscy dają radę.
Całe szczęście nie muszęł owić bolonką. Wykonuję natomiast kilkanaście rzutów na godzinę -z brzegu czyli takich konkretnych a potem różnorakie "akrobacje" przynętą pracując nadgarstkiem i przedramieniem - a nie trzymam wędki pod pachą. To "mała" różnica.
PS. W Fishingcenter nie mają tych kapsli z dociążeniem do dolnika. Prawdopodobnie będą w styczniu.
Faktycznie nie łowisz bolonką skoro piszesz o trzymaniu kija "pod pachą". Niestety dla nadgarstka i łokcia tam też kijem trzeba mocno pracować podczas prowadzenia zestawu w nurcie. Tak samo jak w spinnigu rzut za rzutem może nie tak dalekie ale za to znów większa częstotliwość, szczególnie w dość szybkim nurcie.
"Krzysztofie, prawie zgadzam się z pierwszą częścią wpisu (MIKADO Chubster 305cm/3-15g wymagałby kołowrotka o wadze około 700g)."
...
..
.
"Widocznie za delikatny jesteś do wędkarstwa."
:D
 Mylisz pojęcia Kolego, ale już do tego przywykłem...
Aleksandrze napisałem w ostatnim zdaniu do jakiego wędziska się tak maly kołowrotek może nadawać.Ten o którym wspomniałeś 168 cm cw 1-7 g jest prawie taki sam. Tak, masz rację, przepraszam, zaślepłem, co staremu po oczach... ;((
Może wina nie tkwi w wędce, ale twoim nadgarstku. Nie masz zespołu cieśni przypadkiem?
nie. Ale jak idę łowić to spininguję kilka godzin. Wędki teleskopowej krótkiej 2m z podpiętym malutkim kołowrotkiem nawet nie czuję (mimo że rzucam przynętami 20g). mimo że wagowo jest ta wędeczka prawie taka sama.
Tyle że dolnik waży więcej.
Dodam że przy tej 2,85m z kołowrotkiem 285g (rozmiar 4000) punkt ciężkości leży jakieś12cm powyżej czoła szpuli kołowrotka.
W krótkiej 2m z kołowrotkiem 1000 ( ok 130g więc bardzo mały) punkt leży między czołem szpuli a mocowaniem stopki kołowrotka.
Nie ma co rozdzielać włosa na czworo. Fizyka i konstrukcja wędzisk robią swoje. Dziwi mnie tylko jak źle wyważone może być markowe wędzisko które ma być wg. producenta "light-spin"... że trzeba kombinować by zapewnić sobie minimum komfortu. Zostało wykonać owe pierścienie i sprawdzić. Jak będzie ok to zamówięsobie w styczniu tą końcówkę do wyważania. Patent z włożeniem wiertła stalowego w końcówkę dolnika jak pisałem wyważył wędkę idealnie ale "zabił" czułość. Takie pierścienie nakręcane na końcu mogą mieć mniej negatywne działanie. Nie wiem póki nie sprawdzę sam. Myślę że w moim modelu wędki taki "dinks" powinien być dodawany w komplecie :(
Tak to jest jak się kupuje internetowo :/
Wędka jest źle wyważona? Jaki kołowrotek wielkości 4000 waży 285 g? Tyle waży kiepski rozmiar 3000. Chyba że to Okuma albo inne oszustwo. Kołowrotek w rozmiarze 4000 powinien ważyć minimum 360g.
no okuma. -dlaczego oszustwo? 40FD to jest chyba odpowiednik 4000=?
Nie zmienia faktu że ta waga to chyba już solidna jak na lekki spinning? Daiwa Ninja 4000 waży tyle samo... shimano sahara 4000 jest o 10g cieższy...
Abu Garcia MAX STX 40 - 279g...
Okuma zaniża rozmiary kołowrotków. Dlatego wszystkie ich modele są znacznie lżejsze jak te w innych firmach. Zaniżają o jeden rozmiar czyli 4000 u Okumy to normalnie 3000. Tak jak piszesz 40=400=4000.
No i wędka po założeniu kapsla na dolnik z dociążeniem (od Fuji) działa pięknie.
Środek ciężkości przypada na wysokość szpuli kołowrotka :=)
Wada konstrukcyjna poprawiona. Wędka cięższa o jakieś 50g (dołożyłem odrobinę od siebie jeszcze) i zestaw stał się "magicznie" lżejszy w ręce!
Nawet można sobie jedną ręką rzucić od czasu do czasu :)
Westin W4 285cm 3-15g TRAVEL
OKUMA CXT 40FD
Ja bym to nazwał modyfikacją, a nie poprawieniem wady konstrukcyjnej ;)))
jeżeli modyfikacja zrobiła z czegoś niedopracowanego coś skończonego to obstaję że była to wada projektowa czyli jednym słowem wada. Nie Bubel bo spełniała funkcję ale nie tak jak by sobie użytkownik życzył. Aha - ta końcówka do W4 normalnie nie pasuje- musiałem zrobić adapter drewniany.
- No właśnie wędka ma aż za długi dolnik. Mimo to nic on nie daje (przeciwwagi do blanku) bo jet pusty i lekki jak piórko. Stąd eksperyment z doważeniem który doskonale zbalansował zestaw ale miał opisane wcześniej inne skutki uboczne. Wędka ma 2,85 i jest lekka ale waga rozłożona jest tak że męczy. Dziwię się bo moją starą winklepicker 2,80 (którą używałem na spinning) łowi się (rzuca) zdecydowanie wygodniej.
Jeżli masz długi dolnik poprostu przesuń mocowanie kołowrotka w dół do miejsca w którym będzie ci odpowiadało.
Ja tak robię od dzisięcioleci jeśli mam problem. Dzisiaj przesunięcie mocowania kołowrotka jest bezproblemowe i szybkie nie tak jak dawniej bo jest bardzo prosto zbudowane, takie są uchwyty.
Proponuję poczytanie tematów:
http://jerkbait.pl/topic/4733-prawid%C5%82owe-wywa%C5%BCenie-zestawu-spinningowego/
http://jerkbait.pl/topic/136314-microflex-vs-chubster/
Wędka jest źle wyważona? Jaki kołowrotek wielkości 4000 waży 285 g? Tyle waży kiepski rozmiar 3000. Chyba że to Okuma albo inne oszustwo. Kołowrotek w rozmiarze 4000 powinien ważyć minimum 360g.
Potrafią ważyć mniej... i to duuuużo mniej. :) https://www.mefistofishing.pl/shimano-twin-power-4000pg-fd-new-2020-p-2229.html  https://www.mefistofishing.pl/daiwa-certate-lt-4000-c-new-2019-p-2065.html