Pytanie troszkę z archiwum X. Jak by Ci to ująć delikatnie,po pierwsze wywózka jest na drapieżnika i na nęcenie np.karpiowe. Jeśli chodzi o wywożenie na karpia ,zdarza sie kolego że i 4 dni trzeba czekać na karpia lub inna rybke,a zdarza sie że po kilku godzinkach masz branie.Z drapieżnikiem podobnie.Ja na Przeczycach jeśli wywiozłem na sandacza z wieczora to albo po godzinie branie,czasami w nocy ,a często nigdy.
to zależy jak masz przyszykowane łowisko ja już miałem po wywiezieniu zestawów w ciągu paru minut ,rzadko ,ale się zdarza .na każdej wodzie jest inaczej u mnie mają nieraz swoje godziny.
A jaka jest różnica pomiędzy zestawem wywiezionym pontonem a zestawem zarzuconym w to samo miejsce?
A czy jest różnica pomiędzy Miejscowym zanęceniem z pontonu a miejscowym zanęceniem np z przeciwległego brzegu w to samo miejsce lub nawstrzeliwaniu ziarna czy kulek w to samo miejsce?
O co ci chodzi z tym czasem? Nie ma przecież reguły, gotowego szablonu, określonego czasu reakcji. Jak przy każdej metodzie i przy każdym sposobie decyduje tu specyfika łowiska, presja wędkarska, dobór miejsca, pogoda, rybostan (pogłowie)... i wiele innych czynników.
Myślę, że nie uzyska kolega precyzyjnej odpowiedzi na tak postawione pytanie. Może to być kilka minut, a może tez upłynąć kilka dni.
Koledze chyba chodzi o to czy ponton nie wypłoszy ryb z łowiska i w związku z tym ile czasu upłynie zanim one tam wrócą?! Nie ma obawy,ponton nie wypłoszy ryb z łowiska.
Rozumiem, ale ufaj mi, nie ma różnicy. Skuteczna zanęta wabi ryby zarówno wtedy gdy jest wywieziona jak i wtedy gdy jest umieszczona w łowisku w dowolny inny sposób. Ważna jest tylko precyzja jeśli chodzi o punktowe nęcenie. Czas odgrywa tu rolę pośrednią i nie można sprecyzować jego długości.
Co innego jeśli zadałbyś pytanie, jak długo trzeba zanęcać bardzo odległe miejsce, by spodziewać się tam częstych brań.
Otóż jeśli trafisz na miejsce leżące na trasie rybich ścieżek, tam gdzie ryby codziennie pływają w sobie tylko znanym rytmie dobowym, to możesz mieć brania nawet zanim dopłyniesz do brzegu.
A jeśli ryba dopiero ma się nauczyć odwiedzać tę stołówkę, to myślę że ze trzy dni powinny wystarczyć by coś konkretnego zaczęło się tam dziać.
Nie można jednak uznać tego za pewnik. Bywało, że dopiero po tygodniu coś zaczęło podchodzić.
Nie to żebym chciał zniechęcać kogokolwiek, ale czasami trzeba sypać nawet 2-3 tygodni , właśnie jestem w trakcie takiego nęcenia. Fakt że zbiornik jest duży , a miejsce trudne, ale wiem , że warto.
Koledzy mi nie chodzi o to kiedy będę miał brania tylko o to jak było u was. Po prostu chcę dowiedzieć się jak było na waszych wodach. A pytanie nie jest z archiwum x. Wszystko jest w przyzwyczajeniu ryby i w poruszaniu się na wodzie jak to koledzy pisali. Niektórzy odpowiedzieli normalnie a niektórzy szukają sobie dziury w całym. Wiem że ryba płoszy się ale po jakim czasie wróci to mnie ciekawi.
uważam że nęcenie z pontonu jest bardziej efektywne ponieważ zanęta jest podana prawie idealnie w punkt a strzelanie z procy to o wiele większy rozrzut zanęty. moje wyniki były lepsze przy nęceniu z pontonu ryby się nie płoszą ale należy się zachowywać cicho. brani następują już po około godzinie najpierw drobna płoć potem ta gruntowa następnie leszcz taki 30-35 aż 40 -45 no i po jeszcze jednym nęceniu około póżnego wieczora a często w nocy podchodzi karp.
Ja mam łódź blaszaka i mam wrażenie, że jak mnie słyszą to już wiedzą, "za chwilę będzie nęcenie (żarcie)." :-) Bywało, że kiedyś, jak jeszcze paliłem. Po dopłynięciu do wędek i nastawieniu sygnałków, odpaleniu fajki to tej fajki jeszcze nie zdążyłem wyjarać, a już się coś działo. :-)
Martino:) owszem jest to skuteczne:) lecz nie na płytkim zbiorniku o niewielkiej populacji karpia:) A łódka zanętowa jest ok :) może macie dostęp do tanich łódek ??
O czym Wy piszecie ? jakie wywożenie pontonem? . Poczytajcie regulamin bo może nie wiecie czy jeszcze jesteście wędkarzami czy już kłusolami ?
W moim rozumowaniu jeżeli ktoś ma jakieś pływadło, to to pływadło ma rzecz jasna zarejestrowane. Jeżeli nie, no to wtedy jest inna strona medalu. Pozdr.
Martino:) owszem jest to skuteczne:) lecz nie na płytkim zbiorniku o niewielkiej populacji karpia:) A łódka zanętowa jest ok :) może macie dostęp do tanich łódek ?? Dlaczego nie na płytkim? Mój zbiornik ma co prawda 13m głębokości, ale i tak wywożę na głębokość 1,5m. Po zanęceniu wszystko widzę, nawet zestawy widzę jak leżą, :-) bywało że tylko zestawy z kulkami leżały, resztę kulek coś wcięło (30szt). :-)
Masz czystą wodę i większą populacje karpia:) a gadanie że karp na metrze wody nie płoszy się jest bzdurne:) płoszy się ale przy większe ilości karpia, przychodzi inny w łowisko :) :) a tamten wróci po jakimś czasie. U mnie na 2 dzień , sprawdzałem i nie tylko ja tak sądzę ;) wielu doświadczonych karpiarzy też tak myśli. Pozdrawiam
O czym Wy piszecie ? jakie wywożenie pontonem? . Poczytajcie regulamin bo może nie wiecie czy jeszcze jesteście wędkarzami czy już kłusolami ? Cześć A o czym Ty piszesz? Bo ja jakoś nie kumam ;-) Jeśli tylko wywozisz zestaw ( zwróć uwagę, że bez wędki ) to nie trzeba pontonu nawet rejestrować ponieważ nie służy on do połowu ryb. Janusz JKarp
Witam Janusz Nie zwracam uwagi na komentarz kolegi bo jest bezsensowny :)
Może i mój komentarz jest bezsensowny, ale Ty o tych "kłusolach" to wyskoczyłeś jak filip z konopi. :P :D:D:D Tak na marginesie dodam, że sprzętem bez rejestracji bym nie wywoził bo po większość karpi i tak muszę popłynąć na drugą stronę w trzciny. :-)
Cześć Dusiomirusio podaj mi ten przepis bo ja z Chiny nijak nie kojarzę o czymś takim. Owszem, jeśli wywożę zestaw ale razem z wędką a łapie to masz rację - ponton musi być zarejestrowany. Ja całkiem poważnie i serio proszę bo nie chciałbym się w.. za 20zł bo tyle kosztuje rejestracja. "
Poznań, dnia
.........................................................r.
Jeśli pływa się rekreacyjnie łódką lub pontonem, nie ma żadnego problemu. Jeśli zaś pływając łódką lub pontonem, albo na tratwie dokonuje się czynności związanych z POŁOWEM RYB, musi ten środek pływający być zarejestrowany.
Zanęcanie, wywożenie zestawów, wędkowanie ze środka pływającego, trollingowanie, jest zabronione jeśli środek pływający nie posiada stosownych zezwoleń.
Można sobie pływać rekreacyjnie posiadając odpowiednie środki bezpieczeństwa, ale wędkować, wywozić, zanęcać nie wolno jeśli brak jest rejestracji.
Może to co piszę wydaje się śmieszne, bo co mi zrobi strażnik jeśli zauważy że pływając na materacyku lub dętce od traktora zanęcam łowisko?
Jest to jeden z przepisów ustalonych przez PEDZIÓW nie mających pojęcia o wędkowaniu i bezpłodnych "leśnych dziadków wiadomo skąd".
Jednak takie jest prawo i pewnie panowie PSR-owcy przyznają mi rację.
Zanęcać Ci wolno ze sprzętu niezarejestrowanego, tak samo jak karmić kaczki i aligatory. Nie wolno wywozić zestawów i łowić ryb z takiego sprzętu. Mając zestaw wędkarski na pokładzie, który wywozisz, to znaczy że wędkujesz z tego sprzętu, a tego nie wolno. Wywozić karmę dla ryb-wolno.
Cześć Ok nie będę się doszukiwał wykładni. Może tak jest jak mówisz. Co prawda zawsze mi tłumaczono, że wędkowanie z pontonu to wędka ma być w ręku lub ze mną na pontonie. 20 zł nie majątek hehe. Lepiej to załatwić i mieć spokój :-) niż tłumaczyć się, że coś tego no słyszałem. Dzięki za dbanie o mój portfel :-) Maciek ale jak ma łowić zestawem? - haczyk, kulka i ciężarek. Wędka zostaje na brzegu z kołowrotkiem :-) Ale dzięki- niech licho śpi. Co prawda w tamtym roku Funkcjonariusz PSR zapytał do czego i dlaczego mam ten ponton. Wytłumaczyłem, że do nęcenia i wywózki zestawów czyli haczyk itd. Nie miał zastrzeżeń, że bez rejestracji. Ale może kiedyś będę musiał wypłynąć po rybę a wtedy ...Sami wiecie co może się zdarzyć w razie kontroli. Nie ważne - w poniedziałek wędruję do Starostwa. Janusz JKarp
-wędka musi się składać z wędziska min. 30 cm, linki do niej przymocowanej i haczyka/haczyków - w zależności od metody,
-połów może odbywać się wyłącznie przy pomocy wędki (jednej lub dwóch),
-zabrania się wedkowania ze sprzętu pływającego niezarejestrowanego i nieoznakowanego.
I teraz moje pytanie: Jesli wywożę zestaw, to nie posiadam ze sobą wędki w rozumieniu RAPR i nie dokonuję połowu, czy w takim razie muszę rejestrować ponton?
Nie pytam z przekory, ale po prostu co instytucja to inne podejście.
No właśnie. Koszta sa tak śmieszne i procedury rejestracyjne także, że to śmiech na sali i warto poświęcić i te "miliony" i te trochę czasu w urzędzie. (sprzęt wędkarski na pokładzie może świadczyć o wykorzystaniu jednostki pływającej do wędkowania). Zanęta, karma, pasza dla ryb nie jest sprzętem wędkarskim służącym do amatorskiego połowu ryb.
Możesz wywozić sprzętem pływającym nieoznakowanym pod warunkiem,że wędka będzie na brzegu a zestaw lub samą zanętę będziesz miał na łodzi.Gdybyś miał wędkę w łodzi zarzucił zestaw w określone miejsce i wracał do brzegu to w tym momencie ....łowisz! Masz zarzuconą wędkę i jesteś w obrębie łowiska,czyli na łodzi.Jednym słowem jak kija masz na brzegu a sam jesteś w łodzi z zanętą czy zestawem to łódż nie musi być zarejestrowana i nie musi mieć sprzętu ratunkowego. A swoją droga rejestracja sprzętu pływającego to sprawa prosta.Starostwo powiatowe we Lwówku Śl nie pobiera opłat za te czynności.Nie wykluczone,,,,,,że inne postępują podobnie.
Możesz wywozić sprzętem pływającym nieoznakowanym pod warunkiem,że wędka będzie na brzegu a zestaw lub samą zanętę będziesz miał na łodzi.Gdybyś miał wędkę w łodzi zarzucił zestaw w określone miejsce i wracał do brzegu to w tym momencie ....łowisz! Masz zarzuconą wędkę i jesteś w obrębie łowiska,czyli na łodzi.Jednym słowem jak kija masz na brzegu a sam jesteś w łodzi z zanętą czy zestawem to łódż nie musi być zarejestrowana i nie musi mieć sprzętu ratunkowego. A swoją droga rejestracja sprzętu pływającego to sprawa prosta.Starostwo powiatowe we Lwówku Śl nie pobiera opłat za te czynności.Nie wykluczone,,,,,,że inne postępują podobnie.
Witam. Po jakim czasie spodziewacie się brań jak wywozicie wszystko pontonem??
Pytanie troszkę z archiwum X.
Jak by Ci to ująć delikatnie,po pierwsze wywózka jest na drapieżnika i na nęcenie np.karpiowe.
Jeśli chodzi o wywożenie na karpia ,zdarza sie kolego że i 4 dni trzeba czekać na karpia lub inna rybke,a zdarza sie że po kilku godzinkach masz branie.Z drapieżnikiem podobnie.Ja na Przeczycach jeśli wywiozłem na sandacza z wieczora to albo po godzinie branie,czasami w nocy ,a często nigdy.
to zależy jak masz przyszykowane łowisko ja już miałem po wywiezieniu zestawów w ciągu paru minut ,rzadko ,ale się zdarza .na każdej wodzie jest inaczej u mnie mają nieraz swoje godziny.
A jaka jest różnica pomiędzy zestawem wywiezionym pontonem a zestawem zarzuconym w to samo miejsce?
A czy jest różnica pomiędzy Miejscowym zanęceniem z pontonu a miejscowym zanęceniem np z przeciwległego brzegu w to samo miejsce lub nawstrzeliwaniu ziarna czy kulek w to samo miejsce?
O co ci chodzi z tym czasem? Nie ma przecież reguły, gotowego szablonu, określonego czasu reakcji. Jak przy każdej metodzie i przy każdym sposobie decyduje tu specyfika łowiska, presja wędkarska, dobór miejsca, pogoda, rybostan (pogłowie)... i wiele innych czynników.
Myślę, że nie uzyska kolega precyzyjnej odpowiedzi na tak postawione pytanie. Może to być kilka minut, a może tez upłynąć kilka dni.
Koledze chyba chodzi o to czy ponton nie wypłoszy ryb z łowiska i w związku z tym ile czasu upłynie zanim one tam wrócą?! Nie ma obawy,ponton nie wypłoszy ryb z łowiska.
Nie wypłoszy - racja. Chyba że gość będzie pływał jak łamaga i klaskał płetwami jak wariat. Ale delikatne pływanie nie spłoszy ryb.
kolego dusiomirusio wywożenie pontonem jest taka różnica że ja np.wywożę na 200m a na drugi brzeg mam 3km
Rozumiem, ale ufaj mi, nie ma różnicy. Skuteczna zanęta wabi ryby zarówno wtedy gdy jest wywieziona jak i wtedy gdy jest umieszczona w łowisku w dowolny inny sposób. Ważna jest tylko precyzja jeśli chodzi o punktowe nęcenie. Czas odgrywa tu rolę pośrednią i nie można sprecyzować jego długości.
Co innego jeśli zadałbyś pytanie, jak długo trzeba zanęcać bardzo odległe miejsce, by spodziewać się tam częstych brań.
Otóż jeśli trafisz na miejsce leżące na trasie rybich ścieżek, tam gdzie ryby codziennie pływają w sobie tylko znanym rytmie dobowym, to możesz mieć brania nawet zanim dopłyniesz do brzegu.
A jeśli ryba dopiero ma się nauczyć odwiedzać tę stołówkę, to myślę że ze trzy dni powinny wystarczyć by coś konkretnego zaczęło się tam dziać.
Nie można jednak uznać tego za pewnik. Bywało, że dopiero po tygodniu coś zaczęło podchodzić.
Nie to żebym chciał zniechęcać kogokolwiek, ale czasami trzeba sypać nawet 2-3 tygodni , właśnie jestem w trakcie takiego nęcenia. Fakt że zbiornik jest duży , a miejsce trudne, ale wiem , że warto.
Koledzy mi nie chodzi o to kiedy będę miał brania tylko o to jak było u was. Po prostu chcę dowiedzieć się jak było na waszych wodach. A pytanie nie jest z archiwum x. Wszystko jest w przyzwyczajeniu ryby i w poruszaniu się na wodzie jak to koledzy pisali. Niektórzy odpowiedzieli normalnie a niektórzy szukają sobie dziury w całym. Wiem że ryba płoszy się ale po jakim czasie wróci to mnie ciekawi.
Uzyskałem odpowiedzi z góry dzięki. Pozdrawiam i miłego
A co kolega JacekLbn na takie cudo:
http://www.makarfish.pl/index.php?products=product&prod_id=5926
może się przydać?
Jasne że przyda się :) lecz raczej mało osób jest co wyda tyle kasy na coś takiego:)
uważam że nęcenie z pontonu jest bardziej efektywne ponieważ zanęta jest podana prawie idealnie w punkt a strzelanie z procy to o wiele większy rozrzut zanęty. moje wyniki były lepsze przy nęceniu z pontonu ryby się nie płoszą ale należy się zachowywać cicho. brani następują już po około godzinie najpierw drobna płoć potem ta gruntowa następnie leszcz taki 30-35 aż 40 -45 no i po jeszcze jednym nęceniu około póżnego wieczora a często w nocy podchodzi karp.
Ja mam łódź blaszaka i mam wrażenie, że jak mnie słyszą to już wiedzą, "za chwilę będzie nęcenie (żarcie)." :-) Bywało, że kiedyś, jak jeszcze paliłem. Po dopłynięciu do wędek i nastawieniu sygnałków, odpaleniu fajki to tej fajki jeszcze nie zdążyłem wyjarać, a już się coś działo. :-)
O czym Wy piszecie ? jakie wywożenie pontonem? . Poczytajcie regulamin bo może nie wiecie czy jeszcze jesteście wędkarzami czy już kłusolami ?
Martino:) owszem jest to skuteczne:) lecz nie na płytkim zbiorniku o niewielkiej populacji karpia:) A łódka zanętowa jest ok :) może macie dostęp do tanich łódek ??
O czym Wy piszecie ? jakie wywożenie pontonem? . Poczytajcie regulamin bo może nie wiecie czy jeszcze jesteście wędkarzami czy już kłusolami ?
W moim rozumowaniu jeżeli ktoś ma jakieś pływadło, to to pływadło ma rzecz jasna zarejestrowane. Jeżeli nie, no to wtedy jest inna strona medalu. Pozdr.
Martino:) owszem jest to skuteczne:) lecz nie na płytkim zbiorniku o niewielkiej populacji karpia:) A łódka zanętowa jest ok :) może macie dostęp do tanich łódek ??
Dlaczego nie na płytkim? Mój zbiornik ma co prawda 13m głębokości, ale i tak wywożę na głębokość 1,5m. Po zanęceniu wszystko widzę, nawet zestawy widzę jak leżą, :-) bywało że tylko zestawy z kulkami leżały, resztę kulek coś wcięło (30szt). :-)
Masz czystą wodę i większą populacje karpia:) a gadanie że karp na metrze wody nie płoszy się jest bzdurne:) płoszy się ale przy większe ilości karpia, przychodzi inny w łowisko :) :) a tamten wróci po jakimś czasie. U mnie na 2 dzień , sprawdzałem i nie tylko ja tak sądzę ;) wielu doświadczonych karpiarzy też tak myśli. Pozdrawiam
Przy dużej populacji nie widzisz różnicy :) przy małej brań nie będziesz miał tak szybko :)
O czym Wy piszecie ? jakie wywożenie pontonem? . Poczytajcie regulamin bo może nie wiecie czy jeszcze jesteście wędkarzami czy już kłusolami ?
Cześć
A o czym Ty piszesz? Bo ja jakoś nie kumam ;-)
Jeśli tylko wywozisz zestaw ( zwróć uwagę, że bez wędki ) to nie trzeba pontonu nawet rejestrować ponieważ nie służy on do połowu ryb.
Janusz JKarp
Witam Janusz
Nie zwracam uwagi na komentarz kolegi bo jest bezsensowny :)
Witam Janusz
Nie zwracam uwagi na komentarz kolegi bo jest bezsensowny :)
Może i mój komentarz jest bezsensowny, ale Ty o tych "kłusolach" to wyskoczyłeś jak filip z konopi. :P :D:D:D
Tak na marginesie dodam, że sprzętem bez rejestracji bym nie wywoził bo po większość karpi i tak muszę popłynąć na drugą stronę w trzciny. :-)
Cześć
Jędrek ale to nie chodzi o Twój komentarz :-)
Janusz JKarp
Cześć
Jędrek ale to nie chodzi o Twój komentarz :-)
Janusz JKarp
A kurka wodna, chyba mi się nicki pomyliły :-(
Sorry JacekLbn :-(
JKarp. Jeśli wykonujesz czynności związane z
wędkowaniem, to łamiesz prawo jeśli ponton nie jest zarejestrowany.
Cześć
Dusiomirusio podaj mi ten przepis bo ja z Chiny nijak nie kojarzę o czymś takim. Owszem, jeśli wywożę zestaw ale razem z wędką a łapie to masz rację - ponton musi być zarejestrowany.
Ja całkiem poważnie i serio proszę bo nie chciałbym się w.. za 20zł bo tyle kosztuje rejestracja.
"
Poznań, dnia .........................................................r.
.............................................................
(imię i nazwisko wnioskodawcy )
.............................................................
(Pesel lub data i miejsce urodzenia) DO WYDZIAŁU ROLNICTWA I GOSPODARKI ŻYWNOŚCIOWEJ
URZĘDU MIASTA POZNANIA ............................................................................ UL. LIBELTA 16/20(kod pocztowy, adres zamieszkania) 61-706 POZNAŃ
PODANIE O REJESTRACJĘ SPRZETU PŁYWAJĄCEGOSŁUŻĄCEGO DO POŁOWU RYB
Uprzejmie proszę o zarejestrowanie sprzętu pływającego do połowu ryb:
ŁODZI/PONTONU
.................................... ..............................................
(podać rodzaj materiału) (długość)
..........................................................
(podpis wnioskodawcy)
OBJAŚNIENIA:
· Wydanie zaświadczenia o rejestrację sprzętu pływającego służącego do połowu ryb podlega opłacie skarbowej w wysokości 17 zł ."
To akurat jest z Poznania ale wyraźnie jest napisane " Podanie itd... służącego do połowu ryb"
A ja nie łowię z pontonu ryb.
Jeśli się mylę to proszę o wyrozumiałość ale też pokażcie mi gdzie jest napisane o tych czynnościach.
Janusz JKarp
Jeśli pływa się rekreacyjnie łódką lub pontonem, nie ma żadnego problemu. Jeśli zaś pływając łódką lub pontonem, albo na tratwie dokonuje się czynności związanych z POŁOWEM RYB, musi ten środek pływający być zarejestrowany.
Zanęcanie, wywożenie zestawów, wędkowanie ze środka pływającego, trollingowanie, jest zabronione jeśli środek pływający nie posiada stosownych zezwoleń.
Można sobie pływać rekreacyjnie posiadając odpowiednie środki bezpieczeństwa, ale wędkować, wywozić, zanęcać nie wolno jeśli brak jest rejestracji.
Może to co piszę wydaje się śmieszne, bo co mi zrobi strażnik jeśli zauważy że pływając na materacyku lub dętce od traktora zanęcam łowisko?
Jest to jeden z przepisów ustalonych przez PEDZIÓW nie mających pojęcia o wędkowaniu i bezpłodnych "leśnych dziadków wiadomo skąd".
Jednak takie jest prawo i pewnie panowie PSR-owcy przyznają mi rację.
Zanęcać Ci wolno ze sprzętu niezarejestrowanego, tak samo jak karmić kaczki i aligatory. Nie wolno wywozić zestawów i łowić ryb z takiego sprzętu. Mając zestaw wędkarski na pokładzie, który wywozisz, to znaczy że wędkujesz z tego sprzętu, a tego nie wolno. Wywozić karmę dla ryb-wolno.
Cześć
Ok nie będę się doszukiwał wykładni. Może tak jest jak mówisz. Co prawda zawsze mi tłumaczono, że wędkowanie z pontonu to wędka ma być w ręku lub ze mną na pontonie.
20 zł nie majątek hehe.
Lepiej to załatwić i mieć spokój :-) niż tłumaczyć się, że coś tego no słyszałem.
Dzięki za dbanie o mój portfel :-)
Maciek ale jak ma łowić zestawem? - haczyk, kulka i ciężarek. Wędka zostaje na brzegu z kołowrotkiem :-)
Ale dzięki- niech licho śpi. Co prawda w tamtym roku Funkcjonariusz PSR zapytał do czego i dlaczego mam ten ponton. Wytłumaczyłem, że do nęcenia i wywózki zestawów czyli haczyk itd. Nie miał zastrzeżeń, że bez rejestracji. Ale może kiedyś będę musiał wypłynąć po rybę a wtedy ...Sami wiecie co może się zdarzyć w razie kontroli.
Nie ważne - w poniedziałek wędruję do Starostwa.
Janusz JKarp
Panowie
Wyjaśnijcie mi zatem jak to jest :
-wędka musi się składać z wędziska min. 30 cm, linki do niej przymocowanej i haczyka/haczyków - w zależności od metody,
-połów może odbywać się wyłącznie przy pomocy wędki (jednej lub dwóch),
-zabrania się wedkowania ze sprzętu pływającego niezarejestrowanego i nieoznakowanego.
I teraz moje pytanie: Jesli wywożę zestaw, to nie posiadam ze sobą wędki w rozumieniu RAPR i nie dokonuję połowu, czy w takim razie muszę rejestrować ponton?
Nie pytam z przekory, ale po prostu co instytucja to inne podejście.
Pozdrawiam
Daniec
No właśnie. Koszta sa tak śmieszne i procedury rejestracyjne także, że to śmiech na sali i warto poświęcić i te "miliony" i te trochę czasu w urzędzie. (sprzęt wędkarski na pokładzie może świadczyć o wykorzystaniu jednostki pływającej do wędkowania). Zanęta, karma, pasza dla ryb nie jest sprzętem wędkarskim służącym do amatorskiego połowu ryb.
Moim zdaniem jest to tak traktowane, bo zestaw jest połączony z wędziskiem i służy do bezpośredniego połowu ryb.
Możesz wywozić sprzętem pływającym nieoznakowanym pod warunkiem,że wędka będzie na brzegu a zestaw lub samą zanętę będziesz miał na łodzi.Gdybyś miał wędkę w łodzi zarzucił zestaw w określone miejsce i wracał do brzegu to w tym momencie ....łowisz! Masz zarzuconą wędkę i jesteś w obrębie łowiska,czyli na łodzi.Jednym słowem jak kija masz na brzegu a sam jesteś w łodzi z zanętą czy zestawem to łódż nie musi być zarejestrowana i nie musi mieć sprzętu ratunkowego.
A swoją droga rejestracja sprzętu pływającego to sprawa prosta.Starostwo powiatowe we Lwówku Śl nie pobiera opłat za te czynności.Nie wykluczone,,,,,,że inne postępują podobnie.
Możesz wywozić sprzętem pływającym nieoznakowanym pod warunkiem,że wędka będzie na brzegu a zestaw lub samą zanętę będziesz miał na łodzi.Gdybyś miał wędkę w łodzi zarzucił zestaw w określone miejsce i wracał do brzegu to w tym momencie ....łowisz! Masz zarzuconą wędkę i jesteś w obrębie łowiska,czyli na łodzi.Jednym słowem jak kija masz na brzegu a sam jesteś w łodzi z zanętą czy zestawem to łódż nie musi być zarejestrowana i nie musi mieć sprzętu ratunkowego.
A swoją droga rejestracja sprzętu pływającego to sprawa prosta.Starostwo powiatowe we Lwówku Śl nie pobiera opłat za te czynności.Nie wykluczone,,,,,,że inne postępują podobnie.
Jak widać co Okręg, to obyczaj.......
W O.Katowice był zakaz wywózki zanęt i zestawów. UBOLEWAM, że ten zakaz został zniesiony.
jbkka O czym Wy piszecie ? jakie wywożenie pontonem? . Poczytajcie regulamin bo może nie wiecie czy jeszcze jesteście wędkarzami czy już kłusolami ?
O to mi chodziło :) Andrzej ty mądrze gadasz:) nie gniewam sięhaha Pozdrawiam