Witam, kupiłem ponton używany wszystko z nim ok, dobrze się pływa (zdjęcie do obejrzenia w mojej galerii), ale chciałbym wzmocnić dno. Widziałem tego typu patenty na pontonach sprzedawanych na alledrogo, czy może ktoś coś takiego robił i wie co zastosować, jak to się robi itp. (wszystkie pomocne informacje mile widziane, łącznie gdzie co kupić i ile to może kosztować, jakie są tego plusy i minusy). Dzięki wielkie
posiadam ponton z pompowaną podłogą ale z podłogi po napompowaniu zamiast tzw. harmonijki w pewnym miejscu robi mi się balon ( POPĘKAŁY KLEJENIA ) i żeby się z nim nie rozstawać też zamierzam usztywnić sobie dno myślałem o płycie OSB lub o sklejce ( oczywiście wszystko zabezpieczone powinno być przed wodą ) wycięte pod wymiar boki zabezpieczone wężem gumowym przeciętym wzdłuż żeby nie uszkodziły pontonu tylko po spuszczeniu powietrza z pontonu zostaje nam podłoga oczywiście można ją zminimalizować do własnych potrzeb lub zrobić składaną albo w kilku częściach taki mam plan jeszcze go nie wykonałem ale zamierzam to zrobić i jak to będzie wyglądać i czy zda egzamin to trzeba będzie sprawdzić płyta OSB nie jest droga i jest już w pewnym stopniu zabezpieczona przed wodą sklejka trochę droższa i trzeba polakierować pozostaje trochę gumy i wykonanie może się uda !!!
Jeżeli w pontonie jest podłoga wielokomorowa którą się pompuje, to po spuszczeniu powietrza będzie ona luźna. I to jest pewien problem. Po wykonaniu wkładki usztywniającej będzie ta wkładka ocierać się brzegami o pracującą gumę. Pod obciążeniem usztywnienie będzie miało tendencję do przecierania poszycia. Jeśli zaś pozostawimy podłogę napompowaną, usztywnienie będzie musiało być wykonane z pewnym luzem na obwodzie, ponieważ taka podłoga będzie o wiele wyżej niż przy podłodze pozbawionej powietrza .
Kolega pisze, że puściły klejenia komór i na podłodze jest balon. W takim przypadku układanie usztywnienia na nadmuchanej podłodze mija się z celem. Zwyczajnie - podłoga będzie niestabilna.
Gdybym ja miał coś takiego robić, użyłbym 10 milimetrowej sklejki. Jednak wkład uszczelniający wykonałbym z jednego kawałka. Żadnego składania. Wkład dopasowałbym tak, by przy spuszczonym powietrzu z komór pontonu wchodził w szczelinę pomiędzy pływakami a szyciem podłogi z około 15 milimetrowym luzem na obwodzie.
Całą wkładkę kilkakrotnie napuściłbym Caponem. Pierwsze dwa razy bardzo rozcieńczonym za pomocą rozcieńczalnika nitro prawie do konsystencji wody, by preparat głęboko spenetrował sklejkę. Na koniec malowałbym caponem nierozcieńczonym szlifując sklejkę aż do uzyskania ładnej gładzi. To zabezpieczyłoby sklejkę przed nasiąkaniem wodą.
Cały obwód wkładki usztywniającej dokładnie obrobiłbym tak, by był wykończony na okrągło. Brzegi okleiłbym czymś w rodzaju taśmy polietylenowej z zakładką przynajmniej 3 cm od góry i dołu. Przy czym obrobione krawędzie muszą tez zostać napuszczone caponem przed oklejaniem taśmą.
Teraz po włożeniu usztywnienia do pontonu najpierw napompowałbym pływaki boczne. Potem odwróciłbym ponton do góry dnem i napompowałbym komory podłogi, ale tylko tak, by sklejka lekko się docisnęła. Nie pompowałbym mocno, ale tylko trochę. Potem na wodzie, ciśnienie wypornościowe samo dociśnie podłogę.
Jedyny problem w takim przypadku to jak napompować podłogę kiedy w środku jest wkładka usztywniająca. Ale jest wyjście. Trzeba w miejscu wentyli wydrążyć w usztywnieniu otwory. Te otwory też trzeba by zabezpieczyć tak, jak krawędzie wkładki.
Myślę, że taka metoda mogłaby się sprawdzić. Ale jak to mawia mój przyjaciel - "nigdy nie będziesz wiedział jak smakuje woda dopóki się nie napijesz".
Ja bym proponowal wylac posadzke z betonu, moze i nawet zastosowac zbrojenie z preta 8mm, no moze byc 6mm ( decyzje zostawiam wam ) Grubość takiej posadzki to od 5 do 8 cm ( powinno wystarczyc ) ale najpierw wyrwac podloge i przed zalaniem betonem przyspawac zbrojenie do gumowych bokow pontonu ( tylko drewniana elektroda ) Ale mam dzis glupawke w pracy :P
a tak poważnie to plyta OSB wydaje sie dobrym rozwiazaniem, oczywiscie nie docięta na wymiar, musi byc troche luzu i oczywiscie musi byc obita, ( obrzeza )
Zawsze może kolega sobie np. stanąć w dużej misce, zalać sobie nogi tym betonem i poprosić kogoś o zwodowanie z jakiegoś pobliskiego pomostu. I głupawka wtedy przejdzie i zostanie zachowana meritum wypowiedzi w temacie.
Płyta OSB jest w Polsce produkowana w 4 klasach. Klasa 4 jest najmocniejsza i najbardziej odporna na wilgoć, a to ze względu na zastosowanie innych środków klejących w płytach klasy 1-2 oraz 3-4. Jednak to, że płyta jest uznawana za wodoodporna nie świadczy o tym, ze może ona przez dłuższy czas być narażona na kontakt z wodą.
Dlatego też w większości jednostek pływających typu łódki, kajaki, inne krypy, na poszycie wykorzystuje się sklejkę. Są różne gatunki sklejki. W Kanadzie kajaki dla myśliwych wykonuje się właśnie ze sklejki. Dlaczego zatem nie buduje się ich z płyt OSB choć są nieco tańsze?
Przyczyna jest prosta. Właściwości wytrzymałościowe mają tu znaczenie, a także fakt, że sklejkę łatwiej jest impregnować. Sklejka łatwiej przyjmuje preparaty niż płyta OSB, co miałem okazję przebadać organoleptycznie zajmując się dłubaniem przy łódeczce.
Dobrze zaimpregnowana sklejka może spokojnie leżeć w wodzie przez dłuższy czas. Jak jest na pokładzie pontonu wszyscy wiedzą - woda, woda i jeszcze raz woda.
Koledzy dzięki za podpowiedzi, ale najwidoczniej moje zapytanie nie było najlepiej sprecyzowane. Nie chciałem robić sztywnej podłogi, ale ją wzmocnić. W moim pontonie podłoga nie jest pompowana i myślałem o nałożeniu na dno czegoś w rodzaju "papy", lub jakiegoś tworzywa elastycznego tak aby spód pontonu był wytrzymalszy i bardziej odporny na uszkodzenia i przebicia.
No to możesz mi kolego wierzyć, że takie wzmocnienie będzie ogromnie trudną sprawą.
Musiała by to być warstwa odpowiedniej gumy. Guma ta musiała by mieć bardzo specjalne parametry a dodatkowo musiałaby zostać przytwierdzona ( przyklejona) do dna od spodu lub od wewnątrz doskonałym klejem lub zwulkanizowana. Technologia wykonania czegoś takiego może kolegę pokonać.
Jeśli zaś chciałby kolega umieścić w pontonie jakąś wkładkę z gumy czy tworzywa, łatwo jest sobie wyobrazić jak to coś będzie się zachowywało pod nogami. Będzie się to podwijało, zaginało, marszczyło, przesuwało, czyli będzie tylko kłopot i nic więcej.
Jedynie co mi przyszło do głowy, to kiedyś widziany pokrowiec wykonany z materiału podobnego do impregnowanych plandek samochodowych.
Zabezpieczało to dno i boki pontonu przed przetarciami i ostrymi kamieniami.
Wyobraź sobie kolega - taki rodzaj dużego , szpitalnego pokrowca na obuwie.
Myślałem, że są jakiegoś rodzaju kleje, lepiki lub jakaś klejopodobna substancja, którą by było można "przemalować" dno i by pomogło, ale jeżeli faktycznie tyle roboty z tym do chyba dam sobie spokój
jedynym słusznym materiałem na takie konstrukcje jest liściasta sklejka wodoodporna,którą oczywiście należy pomalować dobrym lakierem wodoodpornym i trudnościeralnym.Powodzenia
Nie wiem z jakiego materiału jest twój ponton.Jeżeli jest to guma to najtańszym rozwiązaniem byłoby kupno na Allegro największego rozmiaru płaszcza OP-1 ,wycięcie z niego kształtu podłogi i prawidłowe przyklejenie butapremem
Jeśli się na to zdecydujesz, musisz podklejenie wykonać perfekcyjnie. To się da zrobić, jednak musi to być doskonale wykonane. Każdy pęcherz, każda kieszeń będzie gromadzić wilgoć. W takich miejscach będzie w przyspieszonym tempie psuć się guma. Butaprem jest dobrym klejem do tego rodzaju spraw, ale stosuj go dwustronnie, czekaj aż przyschnie i dopiero sklejaj warstwy. Musisz je doprasować dokładne, by nie powstały puste przestrzenie.
Dużo majsterkuję. Dlatego znam zachowanie niektórych materiałów.
jak będę miał troszkę więcej czasu to rozejrzę się za materiałami i rozwarze tą modernizację. Jak narazię dzięki za podpowiedzi, jeśli wykonam wzmocninia dna, to przedstawie Wam to w formię fotorelacji
Witam, kupiłem ponton używany wszystko z nim ok, dobrze się pływa (zdjęcie do obejrzenia w mojej galerii), ale chciałbym wzmocnić dno. Widziałem tego typu patenty na pontonach sprzedawanych na alledrogo, czy może ktoś coś takiego robił i wie co zastosować, jak to się robi itp. (wszystkie pomocne informacje mile widziane, łącznie gdzie co kupić i ile to może kosztować, jakie są tego plusy i minusy). Dzięki wielkie
posiadam ponton z pompowaną podłogą ale z podłogi po napompowaniu zamiast tzw. harmonijki w pewnym miejscu robi mi się balon ( POPĘKAŁY KLEJENIA ) i żeby się z nim nie rozstawać też zamierzam usztywnić sobie dno myślałem o płycie OSB lub o sklejce ( oczywiście wszystko zabezpieczone powinno być przed wodą ) wycięte pod wymiar boki zabezpieczone wężem gumowym przeciętym wzdłuż żeby nie uszkodziły pontonu tylko po spuszczeniu powietrza z pontonu zostaje nam podłoga oczywiście można ją zminimalizować do własnych potrzeb lub zrobić składaną albo w kilku częściach taki mam plan jeszcze go nie wykonałem ale zamierzam to zrobić i jak to będzie wyglądać i czy zda egzamin to trzeba będzie sprawdzić płyta OSB nie jest droga i jest już w pewnym stopniu zabezpieczona przed wodą sklejka trochę droższa i trzeba polakierować pozostaje trochę gumy i wykonanie może się uda !!!
Jeżeli w pontonie jest podłoga wielokomorowa którą się pompuje, to po spuszczeniu powietrza będzie ona luźna. I to jest pewien problem. Po wykonaniu wkładki usztywniającej będzie ta wkładka ocierać się brzegami o pracującą gumę. Pod obciążeniem usztywnienie będzie miało tendencję do przecierania poszycia. Jeśli zaś pozostawimy podłogę napompowaną, usztywnienie będzie musiało być wykonane z pewnym luzem na obwodzie, ponieważ taka podłoga będzie o wiele wyżej niż przy podłodze pozbawionej powietrza .
Kolega pisze, że puściły klejenia komór i na podłodze jest balon. W takim przypadku układanie usztywnienia na nadmuchanej podłodze mija się z celem. Zwyczajnie - podłoga będzie niestabilna.
Gdybym ja miał coś takiego robić, użyłbym 10 milimetrowej sklejki. Jednak wkład uszczelniający wykonałbym z jednego kawałka. Żadnego składania. Wkład dopasowałbym tak, by przy spuszczonym powietrzu z komór pontonu wchodził w szczelinę pomiędzy pływakami a szyciem podłogi z około 15 milimetrowym luzem na obwodzie.
Całą wkładkę kilkakrotnie napuściłbym Caponem. Pierwsze dwa razy bardzo rozcieńczonym za pomocą rozcieńczalnika nitro prawie do konsystencji wody, by preparat głęboko spenetrował sklejkę. Na koniec malowałbym caponem nierozcieńczonym szlifując sklejkę aż do uzyskania ładnej gładzi. To zabezpieczyłoby sklejkę przed nasiąkaniem wodą.
Cały obwód wkładki usztywniającej dokładnie obrobiłbym tak, by był wykończony na okrągło. Brzegi okleiłbym czymś w rodzaju taśmy polietylenowej z zakładką przynajmniej 3 cm od góry i dołu. Przy czym obrobione krawędzie muszą tez zostać napuszczone caponem przed oklejaniem taśmą.
Teraz po włożeniu usztywnienia do pontonu najpierw napompowałbym pływaki boczne. Potem odwróciłbym ponton do góry dnem i napompowałbym komory podłogi, ale tylko tak, by sklejka lekko się docisnęła. Nie pompowałbym mocno, ale tylko trochę. Potem na wodzie, ciśnienie wypornościowe samo dociśnie podłogę.
Jedyny problem w takim przypadku to jak napompować podłogę kiedy w środku jest wkładka usztywniająca. Ale jest wyjście. Trzeba w miejscu wentyli wydrążyć w usztywnieniu otwory. Te otwory też trzeba by zabezpieczyć tak, jak krawędzie wkładki.
Myślę, że taka metoda mogłaby się sprawdzić. Ale jak to mawia mój przyjaciel - "nigdy nie będziesz wiedział jak smakuje woda dopóki się nie napijesz".
Powodzenia. Jeśli pomogłem - kliknij "pomógł".
Czuwaj.
Ja bym proponowal wylac posadzke z betonu, moze i nawet zastosowac zbrojenie z preta 8mm, no moze byc 6mm ( decyzje zostawiam wam )
Grubość takiej posadzki to od 5 do 8 cm ( powinno wystarczyc ) ale najpierw wyrwac podloge i przed zalaniem betonem przyspawac zbrojenie do gumowych bokow pontonu ( tylko drewniana elektroda )
Ale mam dzis glupawke w pracy :P
a tak poważnie to plyta OSB wydaje sie dobrym rozwiazaniem, oczywiscie nie docięta na wymiar, musi byc troche luzu i oczywiscie musi byc obita, ( obrzeza )
Zawsze może kolega sobie np. stanąć w dużej misce, zalać sobie nogi tym betonem i poprosić kogoś o zwodowanie z jakiegoś pobliskiego pomostu. I głupawka wtedy przejdzie i zostanie zachowana meritum wypowiedzi w temacie.
Płyta OSB jest w Polsce produkowana w 4 klasach. Klasa 4 jest najmocniejsza i najbardziej odporna na wilgoć, a to ze względu na zastosowanie innych środków klejących w płytach klasy 1-2 oraz 3-4. Jednak to, że płyta jest uznawana za wodoodporna nie świadczy o tym, ze może ona przez dłuższy czas być narażona na kontakt z wodą.
Dlatego też w większości jednostek pływających typu łódki, kajaki, inne krypy, na poszycie wykorzystuje się sklejkę. Są różne gatunki sklejki. W Kanadzie kajaki dla myśliwych wykonuje się właśnie ze sklejki. Dlaczego zatem nie buduje się ich z płyt OSB choć są nieco tańsze?
Przyczyna jest prosta. Właściwości wytrzymałościowe mają tu znaczenie, a także fakt, że sklejkę łatwiej jest impregnować. Sklejka łatwiej przyjmuje preparaty niż płyta OSB, co miałem okazję przebadać organoleptycznie zajmując się dłubaniem przy łódeczce.
Dobrze zaimpregnowana sklejka może spokojnie leżeć w wodzie przez dłuższy czas. Jak jest na pokładzie pontonu wszyscy wiedzą - woda, woda i jeszcze raz woda.
Koledzy dzięki za podpowiedzi, ale najwidoczniej moje zapytanie nie było najlepiej sprecyzowane. Nie chciałem robić sztywnej podłogi, ale ją wzmocnić. W moim pontonie podłoga nie jest pompowana i myślałem o nałożeniu na dno czegoś w rodzaju "papy", lub jakiegoś tworzywa elastycznego tak aby spód pontonu był wytrzymalszy i bardziej odporny na uszkodzenia i przebicia.
No to możesz mi kolego wierzyć, że takie wzmocnienie będzie ogromnie trudną sprawą.
Musiała by to być warstwa odpowiedniej gumy. Guma ta musiała by mieć bardzo specjalne parametry a dodatkowo musiałaby zostać przytwierdzona ( przyklejona) do dna od spodu lub od wewnątrz doskonałym klejem lub zwulkanizowana. Technologia wykonania czegoś takiego może kolegę pokonać.
Jeśli zaś chciałby kolega umieścić w pontonie jakąś wkładkę z gumy czy tworzywa, łatwo jest sobie wyobrazić jak to coś będzie się zachowywało pod nogami. Będzie się to podwijało, zaginało, marszczyło, przesuwało, czyli będzie tylko kłopot i nic więcej.
Jedynie co mi przyszło do głowy, to kiedyś widziany pokrowiec wykonany z materiału podobnego do impregnowanych plandek samochodowych.
Zabezpieczało to dno i boki pontonu przed przetarciami i ostrymi kamieniami.
Wyobraź sobie kolega - taki rodzaj dużego , szpitalnego pokrowca na obuwie.
Myślałem, że są jakiegoś rodzaju kleje, lepiki lub jakaś klejopodobna substancja, którą by było można "przemalować" dno i by pomogło, ale jeżeli faktycznie tyle roboty z tym do chyba dam sobie spokój
Można włożyć kawałek taśmy gumowej zbrojonej z taśmociągu,odpowiednio dociętej do kształtu dna pontonu.Nie trzeba jej dodatkowo mocować.
A gdzie taką taśmę można pozyskać? i Jak ja się mocuje?
jedynym słusznym materiałem na takie konstrukcje jest liściasta sklejka wodoodporna,którą oczywiście należy pomalować dobrym lakierem wodoodpornym i trudnościeralnym.Powodzenia
Nie wiem z jakiego materiału jest twój ponton.Jeżeli jest to guma to najtańszym rozwiązaniem byłoby kupno na Allegro największego rozmiaru płaszcza OP-1 ,wycięcie z niego kształtu podłogi i prawidłowe przyklejenie butapremem
Bardzo ciekawy pomysł, tak mój ponton jest z grubej rosyjskiej gumy, muszę zastanowić się nad twoją podpowiedzią irex.
Jeśli się na to zdecydujesz, musisz podklejenie wykonać perfekcyjnie. To się da zrobić, jednak musi to być doskonale wykonane. Każdy pęcherz, każda kieszeń będzie gromadzić wilgoć. W takich miejscach będzie w przyspieszonym tempie psuć się guma. Butaprem jest dobrym klejem do tego rodzaju spraw, ale stosuj go dwustronnie, czekaj aż przyschnie i dopiero sklejaj warstwy. Musisz je doprasować dokładne, by nie powstały puste przestrzenie.
Dużo majsterkuję. Dlatego znam zachowanie niektórych materiałów.
jak będę miał troszkę więcej czasu to rozejrzę się za materiałami i rozwarze tą modernizację. Jak narazię dzięki za podpowiedzi, jeśli wykonam wzmocninia dna, to przedstawie Wam to w formię fotorelacji
Zatem czekam, bo zawsze się można czegoś ciekawego nauczyć.