Reklama
  • adamoski2011-05-14 17:11:24

    Pytanie prawdopodobnie retoryczne, ale zadam je, dlaczego zawsze gdy zbliża się dzień wolny , jak dla mnie będzie to jutrzejsza niedziela, pogoda ma zamiar dać mi pstryczka w nos? W każdej prognozie jutrzejszy dzień ma być deszczowy, dziś piękna pogoda, słoneczko, muszki gryzące niemiłosiernie po kostkach a jutro deszcz:/  A wiem , że jak mimo wszystko kupie dziś zanętę, jakieś blaszki, robaki  ( zawsze najpierw łowie na spinning a potem rozstawiam się z gruntówką i spławikiem) to jutro będzie padał deszcz :/ Ehhh Tu zacytuje zmodyfikowane prawo  Murphiego:


    "Większość Twoich wyjazdów na ryby skończy się słowami "powinienem zostać w domu..." 


    Też tak macie?:)  

  • MrCrasny 2011-05-14 17:51:36

    Czasami tak jest, niemniej jednak jeżeli pada a jest w miarę ciepło to i tak jadę na ryby- albo rozpinam duży parasol, albo siedzę w samochodzie.

  • mienta 2011-05-14 18:15:11

    jeśli pada deszcz rozkładam parasol i siedze chyba że zaczyna pogrzmiewać wtedy zwijam manatki i umykam do domu

  • damian666 2011-05-14 21:22:22

    witam ja bylem w czwartek na rybkach planowalem wyjazd pare dni miala byc piekna pogoda bo burze zapowiadali od soboty a na miejscu leje i grzmi chwilami przestawalo padac to wychodzilem z auta ale nie odpuscilem wedkowania !

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-05-14 22:11:28

    Dlatego najlepiej jest NIE PLANOWAĆ naszych zasiadek. Ja wczoraj lecząc rano kacyka wpadłem na pomysł aby jechać na rybki wieczorem. Szybkie szykowanie zastawów, jakaś kolacja i w drogę. Myślałem posiedzieć do 12-1 w nocy , siedziałem do 4 a niby miał być wtedy deszcz. Obłowiłem się pięknie i dodatkowo zrobiłem pogodzie psikusa:))) bo nie planowałem tego wyjazdu. A poprzednie dwa planowane skończyły się porażką. Raz wiatr i deszcz i raz sam mocny wiatr a łowiłem z opadu więc lipa:(



Reklama
Reklama