Witam mam pytanko , jako że jestem młodym spinningistom ,a co za tym idzie mało doświadczonym, chciałbym spytać jak przechowujecie ryby złapane na spining , które zabieracie do domu. Wiadomo , nie wszystkie ryby się zabiera , ale jakby się zdarzyło , że chciałbym jakąś zabrać do domku. Wkładacie ją wtedy do jakiejś specjalnej siatki czy może przypinacie do haków? Oczywiście znam zasadę C&R .Ale chciałbym drapieżnika też spróbować.
Żadnych "haków" :) To zabronione. Siatka w wodzie lub uśmiercone (bez obcinania głów) Łososiowate uśmiercane od razu i wtedy pakowane gdzie chcesz. Smacznego ! :)
Ja jak ide po ryby to biorę ze sobą siatkę i jak już jakąś rybę chcę wsiąść to wtedy wkładam ją do siatki a siatkę do wody :)
Ale polecam nie zabieranie z lowiska dużych okazałych ryb lub ryb rekordowych bo szkoda odbierać im życia.Niech inni też mają okazję zmierzyć się z taaaką ryyyyybą :)
Z niezrozumiałych dla mnie przyczyn chyba nie wolno używać do tego agrawek / są produkowane w różnych wielkościach / i pamiętam , że używając ich ryby niezależnie od panującej aury zawsze były w nienagannej kondycji - i mamy tu kolejny przykład myśliciela ustawowego , który wprowadza zamęt do wypróbowanych i sprawdzonych wcześniej metod przechowywania złowionych ryb . Jestem bardzo ciekawy jakie newsy Panowie z ministerstwa przygotowali na rok 2013 ? - nie zdziwiłbym się gdyby np. zakazali używać podbieraka , czy okularów polaryzacyjnych
rybę która zabierasz powinieneś od razu uśmiercić, a w czym ją trzymasz to sprawa już dowolna. Ja osobiście wszystko wypuszczam :)
Kolego nikt cię nie pytał czy wypuszczasz czy nie, tylko jak ryby przetrzymywać podczas wędkowania. Nie pomogłeś swoją wypowiedzią i nie napisałeś nic ciekawego. http://www.opificiodellearti.eu/obrobka-ryb/usmiercanie-i-przychowywanie-zabitych-ryb
Z niezrozumiałych dla mnie przyczyn chyba nie wolno używać do tego agrawek / są produkowane w różnych wielkościach / i pamiętam , że używając ich ryby niezależnie od panującej aury zawsze były w nienagannej kondycji - i mamy tu kolejny przykład myśliciela ustawowego , który wprowadza zamęt do wypróbowanych i sprawdzonych wcześniej metod przechowywania złowionych ryb . Jestem bardzo ciekawy jakie newsy Panowie z ministerstwa przygotowali na rok 2013 ? - nie zdziwiłbym się gdyby np. zakazali używać podbieraka , czy okularów polaryzacyjnych
No właśnie Erneście. Ten przepis jest jednym z głubszych w całym i tak niezbyt inteligentnie napisanym RAPRie. Żeby zabraniać naskuteczniejszego i zarazem najmniej inwazyjnego dla ryb przechowywania... Bzdura. PS Ciekaw jestem jak np. przechowywać duże drapieżniki, sandacza, szczupaka czy nie wspominając o sumie. Przecież te ryby, nawet jeśli tylko się je przechowuje do momentu dobrych warunków świetlnych do zdjęcia, będąc w siatce bardzo szybko będą tracić śluz czyli ich szanse na życie. Zresztą nie wyobrażam sobie suma 2 metry w siatce. A co śmieszniejsze w całym cywilizowanym świecie wędkarskim ryby można przechowywać na sznurach. Tylko że tam przepisy ustalają ludzie inteligentni. Nie tak jak u nas...
link jak najbardziej trafny - ja dodatkowo oprócz opisanej w nim sposobie transportując ryby zabiezpieczałem je zamiast trawą liśćmi pokrzywy / tak przygotowane przetwały bez uszczerbku jakościowego 10 h podróż w bagażniku sam. - w moim wypadku dot. to ryb morskich turbotów i fląder , ale z pewnością wszelkie gat. ryb tak zabezpieczone nadają się do długotrwałego przetrzymania / ; P.S. Jak do tej pory nie miałem nigdy problemów prawnych związanymi z kontrolami / inną sprawą jest to , że są one mało powiedziane - rzadkie . Do teraz większe okazy ryb przechowuję na agrawce / oczywiście łamiąc głupkowaty regulamin / - sumy na pojedynczej agrawce , przywiązuję na długim sznurze w miejscach przybrzeżnych niedostępnych dla osób nie posiadających środka pływającego ; a okonie na lince dowiązanej np. do dulki posiadającej parę małych agrawek - i jak do tej pory nie zdażyło się , żeby tak przechowywane ryby nie były zdolne do dalszego funkcjonowania po ich wypuszczeniu / wyprzedzając już wypowiedzi oportunistów wyznających modę na zasadę C&R , zdaję sobie sprawę ze stresu tak przechowywanych ryb , ale czy jest on większy od samego holu , czy trzymaniu ryb w siatce ?
A stosując się do zaleceń obowiązującego RAPR , nie wyobrażam sobie przetrzymania zgodnie z jego zaleceniami ryby na pokładzie łodzi podczas kilkugodzinnego wędkowania w wysokich temperaturach [ niejednokrotnie przekraczających w słońcu ponad 30 stopni C ] ; no chyba , że zdobycz ma posłużyć jako wytwórnia białych robaków Pozdrawiam
P.S. No to krytycy , idealiści , teoretycy , etycy etc. do dzieła !
Ernest,obawiam się że zagiąłeś członków-działaczy swoim wpisem.Ja również stosuje na łódce Twoje metody.Agrafki na większą rybę lub 20 litrowy baniak na okonie.Nigdy nikt nie zwrócił mi uwagi.
Witam mam pytanko , jako że jestem młodym spinningistom ,a co za tym idzie mało doświadczonym, chciałbym spytać jak przechowujecie ryby złapane na spining , które zabieracie do domu. Wiadomo , nie wszystkie ryby się zabiera , ale jakby się zdarzyło , że chciałbym jakąś zabrać do domku. Wkładacie ją wtedy do jakiejś specjalnej siatki czy może przypinacie do haków? Oczywiście znam zasadę C&R .Ale chciałbym drapieżnika też spróbować.
rybę która zabierasz powinieneś od razu uśmiercić, a w czym ją trzymasz to sprawa już dowolna. Ja osobiście wszystko wypuszczam :)
Żadnych "haków" :) To zabronione. Siatka w wodzie lub uśmiercone (bez obcinania głów) Łososiowate uśmiercane od razu i wtedy pakowane gdzie chcesz. Smacznego ! :)
zabij a do końca wedkowania moze lezec w lodce i tak jest zimno nic jej nie będzie.a transport do domu ja tak robie w workach na śmieci
Ja jak ide po ryby to biorę ze sobą siatkę i jak już jakąś rybę chcę wsiąść to wtedy wkładam ją do siatki a siatkę do wody :) Ale polecam nie zabieranie z lowiska dużych okazałych ryb lub ryb rekordowych bo szkoda odbierać im życia.Niech inni też mają okazję zmierzyć się z taaaką ryyyyybą :)
Z niezrozumiałych dla mnie przyczyn chyba nie wolno używać do tego agrawek / są produkowane w różnych wielkościach / i pamiętam , że używając ich ryby niezależnie od panującej aury zawsze były w nienagannej kondycji - i mamy tu kolejny przykład myśliciela ustawowego , który wprowadza zamęt do wypróbowanych i sprawdzonych wcześniej metod przechowywania złowionych ryb . Jestem bardzo ciekawy jakie newsy Panowie z ministerstwa przygotowali na rok 2013 ? - nie zdziwiłbym się gdyby np. zakazali używać podbieraka , czy okularów polaryzacyjnych
rybę która zabierasz powinieneś od razu uśmiercić, a w czym ją trzymasz to sprawa już dowolna. Ja osobiście wszystko wypuszczam :)
Kolego nikt cię nie pytał czy wypuszczasz czy nie, tylko jak ryby przetrzymywać podczas wędkowania. Nie pomogłeś swoją wypowiedzią i nie napisałeś nic ciekawego. http://www.opificiodellearti.eu/obrobka-ryb/usmiercanie-i-przychowywanie-zabitych-ryb
Z niezrozumiałych dla mnie przyczyn chyba nie wolno używać do tego agrawek / są produkowane w różnych wielkościach / i pamiętam , że używając ich ryby niezależnie od panującej aury zawsze były w nienagannej kondycji - i mamy tu kolejny przykład myśliciela ustawowego , który wprowadza zamęt do wypróbowanych i sprawdzonych wcześniej metod przechowywania złowionych ryb . Jestem bardzo ciekawy jakie newsy Panowie z ministerstwa przygotowali na rok 2013 ? - nie zdziwiłbym się gdyby np. zakazali używać podbieraka , czy okularów polaryzacyjnych
No właśnie Erneście. Ten przepis jest jednym z głubszych w całym i tak niezbyt inteligentnie napisanym RAPRie. Żeby zabraniać naskuteczniejszego i zarazem najmniej inwazyjnego dla ryb przechowywania... Bzdura. PS Ciekaw jestem jak np. przechowywać duże drapieżniki, sandacza, szczupaka czy nie wspominając o sumie. Przecież te ryby, nawet jeśli tylko się je przechowuje do momentu dobrych warunków świetlnych do zdjęcia, będąc w siatce bardzo szybko będą tracić śluz czyli ich szanse na życie. Zresztą nie wyobrażam sobie suma 2 metry w siatce. A co śmieszniejsze w całym cywilizowanym świecie wędkarskim ryby można przechowywać na sznurach. Tylko że tam przepisy ustalają ludzie inteligentni. Nie tak jak u nas...
http://www.opificiodellearti.eu/obrobka-ryb/usmiercanie-i-przychowywanie-zabitych-ryb
link jak najbardziej trafny - ja dodatkowo oprócz opisanej w nim sposobie transportując ryby zabiezpieczałem je zamiast trawą liśćmi pokrzywy / tak przygotowane przetwały bez uszczerbku jakościowego 10 h podróż w bagażniku sam. - w moim wypadku dot. to ryb morskich turbotów i fląder , ale z pewnością wszelkie gat. ryb tak zabezpieczone nadają się do długotrwałego przetrzymania / ;
P.S. Jak do tej pory nie miałem nigdy problemów prawnych związanymi z kontrolami / inną sprawą jest to , że są one mało powiedziane - rzadkie . Do teraz większe okazy ryb przechowuję na agrawce / oczywiście łamiąc głupkowaty regulamin / - sumy na pojedynczej agrawce , przywiązuję na długim sznurze w miejscach przybrzeżnych niedostępnych dla osób nie posiadających środka pływającego ; a okonie na lince dowiązanej np. do dulki posiadającej parę małych agrawek - i jak do tej pory nie zdażyło się , żeby tak przechowywane ryby nie były zdolne do dalszego funkcjonowania po ich wypuszczeniu / wyprzedzając już wypowiedzi oportunistów wyznających modę na zasadę C&R , zdaję sobie sprawę ze stresu tak przechowywanych ryb , ale czy jest on większy od samego holu , czy trzymaniu ryb w siatce ?
A stosując się do zaleceń obowiązującego RAPR , nie wyobrażam sobie przetrzymania zgodnie z jego zaleceniami ryby na pokładzie łodzi podczas kilkugodzinnego wędkowania w wysokich temperaturach [ niejednokrotnie przekraczających w słońcu ponad 30 stopni C ] ; no chyba , że zdobycz ma posłużyć jako wytwórnia białych robaków
Pozdrawiam
P.S. No to krytycy , idealiści , teoretycy , etycy etc. do dzieła !
Ernest,obawiam się że zagiąłeś członków-działaczy swoim wpisem.Ja również stosuje na łódce Twoje metody.Agrafki na większą rybę lub 20 litrowy baniak na okonie.Nigdy nikt nie zwrócił mi uwagi.