Witam, mam pytanie kiedy się powinno zacinać karpia, gdy lowi sie na gruntowke z bombka, gdyz sam zacinalem zazwyczaj na wyczucie, ale czasami sie nie udawalo. Slyszalem, ze sa raczej zdecydowane czyli jedno czy dwa szarpnięcia i jedzie porządnie. Czy to prawda? A jaki ma byc zwis od bombki do blatu wedki? Bombka ma byc w miare lekka, zeby tylko napinala zylke, ale lepsza jest podwieszna czy na sznureczku?
Witam, ja zacinam karpie z gruntówki na raz gdy mam pewne branie to zacinam raz a porządnie, jeśli ktoś nie jest pewny, że dobrze zaciął karpia zacina jeszcze dwa razy szybkim ruchem, ale ja tak nie robię.
Witam, mam pytanie kiedy się powinno zacinać karpia, gdy lowi sie na gruntowke z bombka, gdyz sam zacinalem zazwyczaj na wyczucie, ale czasami sie nie udawalo. Slyszalem, ze sa raczej zdecydowane czyli jedno czy dwa szarpnięcia i jedzie porządnie. Czy to prawda? A jaki ma byc zwis od bombki do blatu wedki? Bombka ma byc w miare lekka, zeby tylko napinala zylke, ale lepsza jest podwieszna czy na sznureczku? brania nawet małego karpia do 5kg sa energiczne i zdecydowane ,jesli łowisz z gruntu z koszykiem to mysle ze najlepsze beda sygnalizatory na sznurku gdyż sie wypinaja po zacieciu ,sygnalizator nie musi byc lekki ,pamiętaj też o wyregulowanym hamulcu zeby karp nie urwał ci zyłki lub zeby podczas brania ci nie wciagnał wedki do wody.
Więc tak najlepsza jest bombka na sznurku. I jak karp będzie na haczyku to jest tylko jedno porządne branie i jak lekko będzie zwalniał to dopiero zaciąć. Nie ma co się spieszyć. Ja łowie karpie od 4 lat. Ale najlepiej kupić sobie sygnalizator brań jest najlepszy. Więc powodzenie i połamania kija. A i jeszcze jedno bombka powinna być od wody do blatu wędki.
Czyli jest jedno czy dwa szarpnięcia i jedzie porządnie czy po prostu ciagnie? A zwisy robimy duze od blatu wedki? ja nie łowie ta metoda ale ,zwis rób normalny ,karp czesto nawet raz nie piknie tylko jedzie porzadnie i wyciaga zyłke z kołowrotka.
Moim zdaniem zwis nie ma znaczenia. Nie ma też reguły czy będą to podciągnięcia czy opuszczenia czy na zmianę raz podciagnięcie raz opuszczenie. Po zassaniu często jest tak, że stoi w miejscu telepiąc głową na lewo i prawo prubójąc się uwolnić i pozbyć haka, jak zapnie się mocno to jest odjazd, jak lekko i po kilku podskokach bombki nie zatnies potrafi się uwolnić. Używaj cięższych sygnalizatorów niż bombka takich które będą napinały żyłkę wtedy trudniej pozbyć sę mu haka i zacinaj po dwóch trzech podskokach bombki. Poza tym nie ma pewności, że te nie zacięte brania to był karp - bo skąd to możesz wiedzieć.
Nie da sie okreslic i czasem odroznic brania np duzego osobnika od malego i karpia od amura. Maly karpik potrafi pojechac od razu tak jakby to bral okaz zycia a duza ryba bedzie ostrozna i bedzie wysnuwac delikatnie zylke z kolowrotka. Czasem takie brania powinny byc zacinane od razu bo byc moze jest to branie amurowe. Wszystko zalezy od tego co ma sie na wlosie i jakiego zestawu uzywa sie. Wazny jest rozmiar haczyka i waga ciezarka co do zacinania nie nalezy robic tego nagle i gwaltownie. Nie raz juz widzialem nad woda pseudo karpiarzy co wyrywali przy zacieciu z haczykiem kawal pyska rybie. Pozdrawiam i polamania kija zycze.
Zeby lowic karpie trzeba miec troche oleju w glowie i minimum pojecia o tym o czym pisze sie na forum. Pozdrawiam i polamania kija zycze.
A tym masz olej w głowie ? A może gips ?
Po cholerę takie uwagi jak : "Zeby lowic karpie trzeba miec troche oleju w glowie i minimum pojecia o tym o czym pisze sie na forum." ?
Moderator powinien zwrócić uwagę na tego warszawskiego pyszałka , co myśli ,że tylko on potrafi wyciągnąć karpia.Większość łowiących już jakiś czas - potrafi się zmierzyć z karpiem . To silna ,ale i biedna i w zasadzie bezbronna ryba - jak każda inna uwieszona na wędce rozradowanego łowcy. Ale , myśli taki "czarnodusznik81" ,że jak złowi kilka karpi po 10 kg - na łowisku w którym jedyną rolą ryb jest dać się złowić - to ewoluował ponad innych co najmniej o 65 milionów lat... Żal mi takich osób.
Po pierwsze człowieku to była ironiczna odpowiedź na to co wypisujątu Ci ludzie bez pojęcia w temacie jak kołowrotek tylko z wolnym biegiem na karpia albo o tym że im dłuższa i sztywniejsza wędka na karpia tym lepiej. Po drugie czasem ciężej jest złowić karpia na komercyjnych stawach gdzie presja wędkarska jest większa niż na dzikiej wodzie. Tam jak zlokaluzujesz karpie nie ma problemu z ich regularnym łowieniem. Widać że bardzo byś chciał zabłysnąć ale sam nie masz najmniejszego pojęcia o czym piszesz. Ja w ciągu dziesięciu już lat złapałem kilkadziesiąt karpi po 10 kg i pare po 17-19 kg w tym jedną prawie 20 kg sztuke z dzikiej wody. Dlatego proponuje Ci uważnie czytać moje posty zanim znów mi odpowiesz pyszałku niewiadomo skąd bo boisz się własnego widze cienia.
Witam, mam pytanie kiedy się powinno zacinać karpia, gdy lowi sie na gruntowke z bombka, gdyz sam zacinalem zazwyczaj na wyczucie, ale czasami sie nie udawalo. Slyszalem, ze sa raczej zdecydowane czyli jedno czy dwa szarpnięcia i jedzie porządnie. Czy to prawda? A jaki ma byc zwis od bombki do blatu wedki? Bombka ma byc w miare lekka, zeby tylko napinala zylke, ale lepsza jest podwieszna czy na sznureczku?
Witam, ja zacinam karpie z gruntówki na raz gdy mam pewne branie to zacinam raz a porządnie, jeśli ktoś nie jest pewny, że dobrze zaciął karpia zacina jeszcze dwa razy szybkim ruchem, ale ja tak nie robię.
A mocno ci podbija na bombce czy tylko ciagnie, a robisz duzy zwis?
Witam, mam pytanie kiedy się powinno zacinać karpia, gdy lowi sie na gruntowke z bombka, gdyz sam zacinalem zazwyczaj na wyczucie, ale czasami sie nie udawalo. Slyszalem, ze sa raczej zdecydowane czyli jedno czy dwa szarpnięcia i jedzie porządnie. Czy to prawda? A jaki ma byc zwis od bombki do blatu wedki? Bombka ma byc w miare lekka, zeby tylko napinala zylke, ale lepsza jest podwieszna czy na sznureczku?
brania nawet małego karpia do 5kg sa energiczne i zdecydowane ,jesli łowisz z gruntu z koszykiem to mysle ze najlepsze beda sygnalizatory na sznurku gdyż sie wypinaja po zacieciu ,sygnalizator nie musi byc lekki ,pamiętaj też o wyregulowanym hamulcu zeby karp nie urwał ci zyłki lub zeby podczas brania ci nie wciagnał wedki do wody.
Czyli jest jedno czy dwa szarpnięcia i jedzie porządnie czy po prostu ciagnie? A zwisy robimy duze od blatu wedki?
Więc tak najlepsza jest bombka na sznurku. I jak karp będzie na haczyku to jest tylko jedno porządne branie i jak lekko będzie zwalniał to dopiero zaciąć. Nie ma co się spieszyć. Ja łowie karpie od 4 lat. Ale najlepiej kupić sobie sygnalizator brań jest najlepszy. Więc powodzenie i połamania kija. A i jeszcze jedno bombka powinna być od wody do blatu wędki.
Czyli jest jedno czy dwa szarpnięcia i jedzie porządnie czy po prostu ciagnie? A zwisy robimy duze od blatu wedki?
ja nie łowie ta metoda ale ,zwis rób normalny ,karp czesto nawet raz nie piknie tylko jedzie porzadnie i wyciaga zyłke z kołowrotka.
Dokładnie to samo miałem na myśli. Najlepiej mieć kołowrotek z wolnym biegiem jak się chce łowić karpie .
Zeby lowic karpie trzeba miec troche oleju w glowie i minimum pojecia o tym o czym pisze sie na forum. Pozdrawiam i polamania kija zycze.
Moim zdaniem zwis nie ma znaczenia. Nie ma też reguły czy będą to podciągnięcia czy opuszczenia czy na zmianę raz podciagnięcie raz opuszczenie. Po zassaniu często jest tak, że stoi w miejscu telepiąc głową na lewo i prawo prubójąc się uwolnić i pozbyć haka, jak zapnie się mocno to jest odjazd, jak lekko i po kilku podskokach bombki nie zatnies potrafi się uwolnić. Używaj cięższych sygnalizatorów niż bombka takich które będą napinały żyłkę wtedy trudniej pozbyć sę mu haka i zacinaj po dwóch trzech podskokach bombki. Poza tym nie ma pewności, że te nie zacięte brania to był karp - bo skąd to możesz wiedzieć.
Nie da sie okreslic i czasem odroznic brania np duzego osobnika od malego i karpia od amura. Maly karpik potrafi pojechac od razu tak jakby to bral okaz zycia a duza ryba bedzie ostrozna i bedzie wysnuwac delikatnie zylke z kolowrotka. Czasem takie brania powinny byc zacinane od razu bo byc moze jest to branie amurowe. Wszystko zalezy od tego co ma sie na wlosie i jakiego zestawu uzywa sie. Wazny jest rozmiar haczyka i waga ciezarka co do zacinania nie nalezy robic tego nagle i gwaltownie. Nie raz juz widzialem nad woda pseudo karpiarzy co wyrywali przy zacieciu z haczykiem kawal pyska rybie. Pozdrawiam i polamania kija zycze.
to zależy jak ryba bierze jednego razu agresywnie a drugiego leniwie
zestaw samozacinąjący i do przodu : P
Zeby lowic karpie trzeba miec troche oleju w glowie i minimum pojecia o tym o czym pisze sie na forum. Pozdrawiam i polamania kija zycze.
A tym masz olej w głowie ? A może gips ?
Po cholerę takie uwagi jak : "Zeby lowic karpie trzeba miec troche oleju w glowie i minimum pojecia o tym o czym pisze sie na forum." ?
Moderator powinien zwrócić uwagę na tego warszawskiego pyszałka , co myśli ,że tylko on potrafi wyciągnąć karpia.Większość łowiących już jakiś czas - potrafi się zmierzyć z karpiem . To silna ,ale i biedna i w zasadzie bezbronna ryba - jak każda inna uwieszona na wędce rozradowanego łowcy.
Ale , myśli taki "czarnodusznik81" ,że jak złowi kilka karpi po 10 kg - na łowisku w którym jedyną rolą ryb jest dać się złowić - to ewoluował ponad innych co najmniej o 65 milionów lat... Żal mi takich osób.
Po pierwsze człowieku to była ironiczna odpowiedź na to co wypisujątu Ci ludzie bez pojęcia w temacie jak kołowrotek tylko z wolnym biegiem na karpia albo o tym że im dłuższa i sztywniejsza wędka na karpia tym lepiej. Po drugie czasem ciężej jest złowić karpia na komercyjnych stawach gdzie presja wędkarska jest większa niż na dzikiej wodzie. Tam jak zlokaluzujesz karpie nie ma problemu z ich regularnym łowieniem. Widać że bardzo byś chciał zabłysnąć ale sam nie masz najmniejszego pojęcia o czym piszesz. Ja w ciągu dziesięciu już lat złapałem kilkadziesiąt karpi po 10 kg i pare po 17-19 kg w tym jedną prawie 20 kg sztuke z dzikiej wody. Dlatego proponuje Ci uważnie czytać moje posty zanim znów mi odpowiesz pyszałku niewiadomo skąd bo boisz się własnego widze cienia.