Witam koledzy, zwracam się w szczególności do wędkarzy z Okręgu PZW Skierniewickiego z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie wyżej wymienionego zakazu. Według mnie jest to wielkie nieporozumienie i coś takiego nie powinno mieć miejsca. Rzec można , że podchodzi to pod dyskryminację. Proszę abyście wypowiedzieli się w tej sprawie gdyż zbliża się sezon i dobrze by było gdyby pewne sprawy były uregulowane.
Jednak jeszcze coś mnie może zaskoczyć. Chore. No, a pontonem itp można wypływać i nęcić. Jak tak to twórcom trzeba lekarza specjalisty, jak zakaz obejmuje wszystkie środki pływające no to już inna sprawa i przemyślana i wtedy wrócę honor.
Powinniście kiedyś w końcu zrozumieć, że jak działacze PZW poczują w połowie tygodnia zmęczenie, to siądą i uchwalą, że właśnie jest sobota :) To jest właśnie PZW ! Będą tego wymagać i karać niepokornych :) Pozdrawiam i również poproszę o linka do uchwały.
Sprawa wygląda tak, że mowa o zakazie była już podczas trwania sezonu 2011, jedni twierdzili że można pływać, inni że nie. Dla rozwiania wszelkich wątpliwości wykonaliśmy telefon do źródła, tzn. Zarządu PZW Skierniewice i informacja jaką otrzymaliśmy to " Zakaz używania wszelkich środków pływających w tym również łódek zdalnie sterowanych". Tak więc zakaz obowiązuje. Argumentacja zakazu wyglądała po krótce tak; " Wędkarze skarżyli się , że Ci co wywożą zanętę powodują zakwaszanie wody i odciągają rybę od brzegu oraz że karpiarstwo to angielski sport i nasze wody nie są przystosowane do tego typu wędkowania" . Na zebraniu wszyscy prezesi kół byli na nie , tylko jeden wstrzymał się od głosu tak więc nie ma o czym gadać. Zarząd twierdzi również, że oni sami nie mogą o niczym decydować, a że większość jest na "nie dla łódek" to nie mogą postąpić inaczej jak tylko wprowadzić zakaz.
Aha jeżeli chodzi o uchwałę to znajduję się ona podobno na stronie okręgu tylko, że za nic w świecie nie mogę się jej doszukać. Gdyby komuś się to udało to bardzo proszę o linka.
Udało mi się znaleźć na tej stronce http://gangkarpiarzy.pl/index.php/prawo/4-prawo/125-korespondencja.html Czytałem to kiedy zamieszczone było na stronie koła Sochaczew ale już zniknęło. Łódką po Bzurze też nie można pośmigać.
Zgadzam się i popieram zakaz używania środków pływających a ściślej mówiąc pontonów i łódek ponieważ gdyby kilka takich sprzętów zaczęło pływać po wodzie 7 czy nawet 15 ha, było by wielkie zamieszanie. Nie porównujmy jednak łódki zdalnie sterowanej do pontonu czy łodzi wędkarskiej.
Koledzy ja w tym zakazie nigdzie nie widzę słów o łódce tylko o środkach pływających dlatego proszę nie mylić pojęć,na tej stronce jest ten zakaz proszę sobie przeczytać pod tytułem:
Uchwała Zarządu Okręgu w Skierniewicach z dnia 14.06.2011r.
Założyłem temat pod tytułem łódka zdalnie sterowana i dopisałem później w poście czy znacie pojęcie słowa środek pływający??? bo ja nie znam wedle prawa nie ma takiego czegoś,jest tylko wzmianka na stronie PFWK w tym temacie tam jest dokładnie opisane,proszę zapoznać się dokładnie z zakazem a dopiero sie udzielać w tym temacie i nie słuchajcie starszych panów hahahah przepraszam nie których starszych panów...
Panie Leszku nic dodać nic ująć czas to zmienić tylko żeby było większe zaangażowanie ze strony naprawdę rozumnych ludzi niestety naród nie chcę sie w to angażować przykro mi jest z tego powodu bo można dużo zdziałać...
Kolego Januszu, dokładnie znam ten temat. Jednak nic nie wnosi do tematu fragment, który podałeś gdyż jak widać kolega Paweł jest lub był przekonany o tym, że zakaz nie istnieje w odniesieniu do łódek zdalnie sterowanych, a tak nie jest. Link, który podałeś nic nie zawiera ale jak się domyślam zawarta była tam informacja, że obowiązuje zakaz używania wszelkich środków pływających i z tego co mi się wydaje nie było tam mowy konkretnie o łódkach zdalnie sterowanych ale mimo to były one zakwalifikowane jako środki pływające. Czyli krótko mówiąc nie wolno używać niczego co pływa po wodzie.
Dzięki za zainteresowanie tematem ale uważam, że zbędne jest szukanie treści rozporządzenia w sieci gdyż takowej według mnie nie ma. Dowiedzieć się o zakazie można chyba tylko telefonicznie. Jednak nie to jest istotą tematu, proszę o wasze opinie co myślicie o zakazie ponieważ istnieje on na pewno i nie podlega to żadnej wątpliwości.
CześćMateusz jak nie ma na piśmie to znaczy nie ma wcale. Nie może kilku kolesi zakazać bo im żal dupę ściska, że ktoś łowi i jeszcze ostentacyjnie wypuszcza. Niech przedstawią to na piśmie i tyle. A zakaz to czysty debilizm :-) Uzasadnienie, że wodę się zakwasza i odciąga rybę od brzegu - ktoś musiał się dobrze naćpać żeby wymyślić coś takiego. Ale jak Jarek napisał - uchwalę w środę, że jest sobota... Jak powtarza się się dużo razy jakieś kłamstwo to w pewnym momencie wszyscy pomyślą, ze to prawda.Angielska metoda - to jest majstersztyk uzasadnienia. A matchówka ? To nie jest metoda angielska ? Przyjeżdżaj na Zegrze - tu można wywozić :-)JK
Zgadza się, że kilku nie może ale jak wcześniej wspomniałem było zebranie na którym byli wszyscy prezesi kół Okręgu PZW Skierniewickiego i gdy pod debatę wzięte zostały łódki zdalnie sterowane to: cytuję Pana rzecznika Okręgu " 98 % opowiedziało się za nie, tylko jeden wstrzymał się od głosu". Tak więc nie było innej opcji jak tylko wprowadzić zakaz. Uważam jednak, że zostało to nijako wymuszone na zarządzie PZW Skierniewice gdyż przykro mi to mówić ale ci, którym najbardziej przeszkadzają łódki zdalnie sterowane to głownie emeryci i renciści, którzy przesiedzą całe dnie nad wodą i obce są im nowoczesne metody wędkowania i nowinki techniczne. Ponad to sami bardzo często nie są w porządku ale to już inna historia.
To przykra wiadomość, brak swobód obywatelskich, powiem wprost; co wybraliście w okręgu to macie i już, macie okazję na nowe wybory w okęgu Waszym i wygracie, zareklamujcie sprawę braci wędkarskiej i będzie po sprawie .
Co jak co, ale nie było by dylematów jak większość uczestniczyła by w zebraniach kół. Co do tych stert wywożonych zanęt, też jestem przeciwnikiem. To co podawali za argumenty do przeforsowania tej uchwały, jest prawdziwe. Przecież nie wyjedzona zanęta kwaśnieje ( a niektórzy maja za dużo kasy i naprawdę przenęcają łowiska), Ryba szuka miejsc do żerowania i skupia się tam gdzie jest nęcone, tak więc nęcenie z dala od brzegu, gdzie w naturalnych warunkach jest mniej pożywienia, powoduje to że znaczna cześć rybostanu zmienia przyzwyczajenia i zaczyna żerować z dala od brzegu, a dokładniej tam gdzie pokarmu mają pod dostatkiem i do tego bez wysiku poszukiwania, taki szwedzki stół.
Co do łódek zanętowych, można je zaliczać do środków pływających ponieważ służą one do wywozu zanęty, czyli transportu. Nie mylmy z modelami puszczanymi dla zabawy. Ustawodawcza nie napisał minimalnych rozmiarów środków pływających, tak więc wszelkie przesłanki spełnia. Bo przecież nawet barka do przewożenia węgla, nie ma własnego napędu, jak i jest tylko holowana, a jest środkiem transportu wodnego jak i środkiem pływającym.
Wystarczy by zwolennicy/fani, amatorzy kopiarstwa, postulowali że na łowiskach specjalistycznych, przeznaczonych do hodowli i połowu karpia było dopuszczone używanie łódek zanętowych, nęcenie z innych jednostek pływających. Myślę że zarząd PZW by rozważył taką opcję. I dopuścił by stosowanie takich metod zanęcania na akwenach które są łowiskami specjalistycznymi do hodowli i połowu karpi. Jednocześnie zastrzegł by używanie tych metod na naturalnych zbiornikach z rodzimymi gatunkami ryb. To spowodowało by że i owca była cała jak i wilk syty.
Zgadza się, że kilku nie może ale jak wcześniej wspomniałem było zebranie na którym byli wszyscy prezesi kół Okręgu PZW Skierniewickiego i gdy pod debatę wzięte zostały łódki zdalnie sterowane to: cytuję Pana rzecznika Okręgu " 98 % opowiedziało się za nie, tylko jeden wstrzymał się od głosu". Tak więc nie było innej opcji jak tylko wprowadzić zakaz. Uważam jednak, że zostało to nijako wymuszone na zarządzie PZW Skierniewice gdyż przykro mi to mówić ale ci, którym najbardziej przeszkadzają łódki zdalnie sterowane to głownie emeryci i renciści, którzy przesiedzą całe dnie nad wodą i obce są im nowoczesne metody wędkowania i nowinki techniczne. Ponad to sami bardzo często nie są w porządku ale to już inna historia.
CześćMateusz proś o to zarządzenie na piśmie.Jak mówiłem, jak ktoś długo powtarza kłamstwo to w pewnym momencie wszyscy wierzą, że to prawda. Zdaję sobie sprawę z tego, że ludzie zawistni i małostkowi zrobią wszystko aby nam utrudnić życie.Nie chcę mówić, że to tylko emeryci i renciści bo to nieprawda. Sam w swojej " karierze " karpiarza spotkałem się również z próbami wprowadzenia w życie dziwnych zakazów: zakaz nęcenia, zakaz łowienia z gruntu i zakaz połowów w nocy.Najrozsądniej byłoby zwrócić się w tej sprawie do ZO PZW. Jeśli oni nie wskażą tego dokumentu na piśmie należy przyjąć, że jest to zmowa kilku kolesi. W korespondencji do nich zaznacz wyraźnie, że w wypadku braku zarządzenia na piśmie Wy jako karpiarze będziecie stosować łódki zdalnie sterowane do wywozu zanęty. A jeśli są ludzie, którzy są tak bardzo przeciwko a sami nie są w porządku ja nawet chwili nie wahałbym się aby doprowadzić do ich kontroli. Ktoś powie, że to zawiść i zemsta - a ja powiem, że prawo jest równe dla wszystkich. A często najwięksi krzykacze myślą, że nad wodą są ponad prawem.Janusz JKarp
Co jak co, ale nie było by dylematów jak większość uczestniczyła by w zebraniach kół. Co do tych stert wywożonych zanęt, też jestem przeciwnikiem. To co podawali za argumenty do przeforsowania tej uchwały, jest prawdziwe. Przecież nie wyjedzona zanęta kwaśnieje ( a niektórzy maja za dużo kasy i naprawdę przenęcają łowiska), Ryba szuka miejsc do żerowania i skupia się tam gdzie jest nęcone, tak więc nęcenie z dala od brzegu, gdzie w naturalnych warunkach jest mniej pożywienia, powoduje to że znaczna cześć rybostanu zmienia przyzwyczajenia i zaczyna żerować z dala od brzegu, a dokładniej tam gdzie pokarmu mają pod dostatkiem i do tego bez wysiku poszukiwania, taki szwedzki stół.
Co do łódek zanętowych, można je zaliczać do środków pływających ponieważ służą one do wywozu zanęty, czyli transportu. Nie mylmy z modelami puszczanymi dla zabawy. Ustawodawcza nie napisał minimalnych rozmiarów środków pływających, tak więc wszelkie przesłanki spełnia. Bo przecież nawet barka do przewożenia węgla, nie ma własnego napędu, jak i jest tylko holowana, a jest środkiem transportu wodnego jak i środkiem pływającym.
Wystarczy by zwolennicy/fani, amatorzy kopiarstwa, postulowali że na łowiskach specjalistycznych, przeznaczonych do hodowli i połowu karpia było dopuszczone używanie łódek zanętowych, nęcenie z innych jednostek pływających. Myślę że zarząd PZW by rozważył taką opcję. I dopuścił by stosowanie takich metod zanęcania na akwenach które są łowiskami specjalistycznymi do hodowli i połowu karpi. Jednocześnie zastrzegł by używanie tych metod na naturalnych zbiornikach z rodzimymi gatunkami ryb. To spowodowało by że i owca była cała jak i wilk syty.
CześćArtur z całym szacunkiem ale widziałeś wywożenie zanęty taką łódką? Rozsądny karpiarz nie wywala jednorazowo 2-3 kg kulek i peletu bo na jedną zasiadkę musiałby użyć przy np 10 wywózkach 30kg kulek i pelletu co jest absurdem. ( na trzy doby wolę nie liczyć ile trzeba towaru i kto to zawiezie, czym i przeniesie na łowisko ).A zarzut o odciągnięciu ryb od brzegu jest następną niedorzecznością - równie dobrze mogę z ręki przy brzegu wywalić BYLE GDZIE te kulki i pellet ale niekoniecznie zwabię tym ryby pod brzeg.Artur żyjemy w wolnym kraju i nic nie musimy postulować tylko dlatego, że kilku kolesiom coś przeszkadza. Zwróć uwagę, że te zarządzenie ( o ile jest ) nie wywodzi się z zebrania koła a z narady prezesów kół, którzy nie pytając nikogo mają swoje własne pomysły na wędkowanie. Następnym krokiem co może być? Zakaz użycia żyłki, której długość na kołowrotku jest większa niż 50m, żeby wszyscy mieli równe szanse ?Na łowiskach specjalnych na które jeżdżę nigdy żaden Właściciel nie zabronił używania takiej łódki. No wiadomo, że PZW jak zwykle musi mieć zdanie inne, odmienne z uzasadnieniem śmiesznym - metoda angielska ?_;-) Bo matchówka nie jest niby angielska ?Artur tu są zawarte przepisy odnośnie łódek, statków i wszystkiego co się po wodzie może poruszać oprócz ... : Wynika z tego, że pojęcie środka pływającego nie istnieje.http://pfwk.pl/modules/xforum/viewtopic.php?post_id=3297 Janusz JKarp
W okręgu skierniewice jest zakaz zanęcania i łowienia ze środków pływających i to już było w zeszłym roku ale łódka zanętowa nie jest zaliczana do środków pływajacych... i spokojnie mozemy z łódki zanętowej korzystac. To tak jakby powiedziec ze koszyczek zanetowy jest srodkiem plywajacym... głupota
Bardzo bym chciał aby było tak jak mówisz FLO92. Rzeczywistość jest jednak inna i niestety ale zakaz dotyczy również łódek zdalnie sterowanych do wywozu zanęty. Nie jest to moja błędna interpretacja przepisów gdyż w rozmowie telefonicznej z Rzecznikiem Okręgu Skierniewice otrzymałem odpowiedź, że obowiązuje taki zakaz. I w 100% nie było pomyłki w tym co mówił ponieważ podał za przykład zbiornik od którego ,że tak powiem to wszystko się zaczęło. Wtajemniczeni z pewnością wiedzą o co chodzi.
Witam koledzy, zwracam się w szczególności do wędkarzy z Okręgu PZW Skierniewickiego z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie wyżej wymienionego zakazu. Według mnie jest to wielkie nieporozumienie i coś takiego nie powinno mieć miejsca. Rzec można , że podchodzi to pod dyskryminację. Proszę abyście wypowiedzieli się w tej sprawie gdyż zbliża się sezon i dobrze by było gdyby pewne sprawy były uregulowane.
Kolega mi ostatnio pisał, że w naszym okręgu(Poznań) jest zakaz używania środków pływających do wędkowania, bo tak wyczytał z zezwolenia i podobno na jakimś forum inni to też potwierdzali. Wziąłem zezwolenie które dostajemy po opłaceniu składek i dokładnie przeczytałem. Okazało się, że po prostu źle zrozumiał punkt 13 na zezwoleniu. U nas nie ma zakazu.
Tobie też radzę dobrze się zapoznać z takim zezwoleniem, a jeśli nie będzie tam nic napisane na ten temat to masz problem z głowy i nie zawracaj sobie głowy tym co inni mówią lub piszą.
W zezwoleniu nic nie jest na ten temat napisane, jednak tak jak wcześniej mówiłem krążyły różne wersje co obowiązywania tego zakazu i aby rozwiać wszelkie wątpliwości wykonaliśmy telefon do Okręgu Skierniewickiego i w rozmowie tej jasno i wyraźnie padło stwierdzenie że obowiązuje zakaz używania łódek zdalnie sterowanych. Zakaz ten został umotywowany w taki sposób jak podałem w którymś z postów powyżej. Zapis ten zapewne jest gdzieś sporządzony w formie pisemnej ale nigdzie nie mogę go znaleźć, być może leży gdzieś w szufladzie zarządu PZW Skierniewice.
no dobra nigdzie tego zakazu nie ma w ogolnym regulaminie tez nie to skad zwyczajny wedkarz ma o tym teoretycznei wiedziec ?? nie ma takiego zakazu to nie bede dzwonil i mowil ze tak slyszalem, teoretyczeni ja nic na ten temat nie wiem, bo gdybym nie byl zalogowany na forum to nic bym nie wiedział....
W zezwoleniu nic nie jest na ten temat napisane, jednak tak jak wcześniej mówiłem krążyły różne wersje co obowiązywania tego zakazu i aby rozwiać wszelkie wątpliwości wykonaliśmy telefon do Okręgu Skierniewickiego i w rozmowie tej jasno i wyraźnie padło stwierdzenie że obowiązuje zakaz używania łódek zdalnie sterowanych. Zakaz ten został umotywowany w taki sposób jak podałem w którymś z postów powyżej. Zapis ten zapewne jest gdzieś sporządzony w formie pisemnej ale nigdzie nie mogę go znaleźć, być może leży gdzieś w szufladzie zarządu PZW Skierniewice.
CześćMateusz ja mam wrażenie, że ktoś z ZO PZW robi Cię w balona a Ty przyjmujesz to za dobrą monetę.To nie Ty masz szukać tego zarządzenia ale skoro jest i jest to na piśmie on powinien Ci wskazać gdzie go szukać. No przecież jak ja przyjadę na zasiadkę a w zezwoleniu nic nie jest napisane to niby skąd ja mam to wiedzieć? No chyba, że zapis jest znany wybranej grupie wędkarzy z wykluczeniem karpiarzy :-) i trwa swoiste polowanie na czarownice.Artur dobrze napisał - nie chodzicie na zebrania i tak macie. Pan mówi, ze jest a Wy wierzycie. Na zebraniu zapytaj swojego prezesa o zakaz.Być może ktoś powie, że nieznajomość prawa szkodzi ;-) Ale to prawo jest gdzieś zapisane i nikt nie mówi, że " jak wieść gminna niesie nie można ...... bo ...... i kara za to..... " . A zapis może leży w szufladzie a może nie leży.JK
Dokładnie póki nie ma oficjalnie tego zapisu to nie ma sie co obawiać... bo nie jesteśmy my wędkarze od tego żebysmy szukali jakis zapisów bo jest taka plota... To ma byc oficjalnie zapisane i tyle a nie stosować sie do czegoś co jest tylko słowem
Obyście mieli rację, bardzo bym chciał aby ten chory
zakaz nie istniał w odniesieniu do modeli zdalnie sterowanych bo zakaz
pływania pontonami i łodziami wędkarskimi popieram. Być może mogło by to
być jakieś niedomówienie ale telefon do zarządu wykonaliśmy 2 razy i w
obu przypadkach dostaliśmy odpowiedź potwierdzającą owy zakaz używania
wszelkich środków pływających w tym łódek zdalnie sterowanych. Dwaj
Panowie, z którymi rozmawialiśmy podali argumenty takie jak pisałem w
rozmowie na forum i podali dokładnie okoliczności z których wynikła ta
sytuacja. Nie chciałem pisać tego wcześniej na forum ale całe to zamieszanie
powstało na jednej z wód naszego okręgu gdzie 2 ekipy karpiarzy zajęły
podobno 3/4 zbiornika uniemożliwiając tym samym połów innym wędkarzom.
Tym samym powstał spór pomiędzy tymi co chcą pływać i tymi co im
przeszkadza ten sposób wędkowania. Na potwierdzenie istnienia tego
chorego
zakazu:http://gangkarpiarzy.pl/index.php/prawo/4-prawo/125-korespondencja.html Proszę zauważyć, że jest to informacja z zeszłego roku tak wiec nie jest ona miarodajna gdyż po pierwsze mamy już rok 2012 a pod drugie powinna być umieszczona na stronie zarządu a nie jakimś forum internetowym. Sam fakt istnienia uchwały jest jednak widoczny w powyższym linku i pokazuje, że taki problem istniał. Jak już mówiłem treść tej uchwały znaleźć można tylko na stronie gang karpiarzy i nigdzie indziej jej nie widziałem ale być może po interwencji kilku wędkarzy zostanie ona przekazana do opinii publicznej u umieszczona na stosownej stronie czy gdziekolwiek indziej. Jak widać innym karpiarzom też zależało na tym aby wszytko było jasne i
czytelne, w odpowiedzi dostali treść uchwały i jak widać zakaz został
potwierdzony. Nie jestem z tych co wszystkiego się boją ale zależy mi na
tym aby jadąc na ryby nie musiał się rozglądać na wszystkie strony cz
aby ktoś nie podpatruje mnie z boku i za chwilę zadzwoni a potem
przyjedzie dwóch lub więcej strażników i mnie ukażą. Moje tłumaczenie, że
nie wiedziałem itp będę mógł sobie w buty wsadzić. Wydawało mi się ze
po wykonaniu telefonu do źródła będzie wszystko jasne bo gdzie indziej
jak nie w siedzibie Zarządu dowiem się o obowiązujących przepisach. Nie
wydaje mi się aby ktoś chciał robić mnie w balona bo jak wcześniej
wspominałem wykonaliśmy 2 telefony z różnych numerów i odpowiedź była
taka sama, przypomnę: zakaz używania łódek zdalnie sterowanych.
CześćTo jest zacytowany post Piotra Janusz Prezesa PFWK: W polskim prawodawstwie nie jest znane pojęcie środka pływającego . Jedynym miejscem w którym zostały sklasyfikowane jednostki pływające jest ustawa o żegludze śródlądowej gdzie czytamy :
Art. 5. 1. Użyte w ustawie określenia oznaczają: 1) statek - urządzenie pływające o napędzie mechanicznym lub bez napędu mechanicznego, w tym również prom, wodolot i poduszkowiec, przeznaczone lub używane na śródlądowych drogach wodnych do: a) przewozu osób lub rzeczy, b) pchania lub holowania, c) inspekcji, nadzoru nad bezpieczeństwem ruchu żeglugowego lub szkolenia, d) ratowania życia lub mienia, e) połowu ryb, f) wykonywania prac technicznych, utrzymania szlaków żeglugowych lub eksploatacji złóż kruszyw, g) uprawiania sportu lub rekreacji, h) celów mieszkalnych, biurowych, gastronomicznych, hotelowych lub warsztatowych, a także jako przystanie pływające, doki lub zakłady kąpielowe;
Jak wynika z użytej metodologii , wszystko co pływa po wodzie jest statkiem i nawet łódź lub ponton jest statkiem wodnym . Zupełnie inną kwestią jest klasyfikacja takiego statku ze względu na gabaryty , nośność lub wyporność i przeznaczenie oraz delegacji do uzyskania odpowiedniej certyfikacji czy w Polskim Rejestrze Statków , na warunkach uproszczonych lub w inny sposób .
Wszystko co nie wymaga certyfikacji jest również statkiem wodnym i może podlegać przepisom szczególnym . Takim przepisom podlega statek wodny ( łódź , ponton ) przeznaczony do prowadzenia amatorskiego połowu ryb , który nie podlega certfikacji a jedynie podlega uproszczonej rejestracji .
Reasumując , model zdalnie sterowany przystosowany do nęcenia i wywożenia przynęt nie jest statkiem wodnym , gdyż nie został jako taki sklasyfikowany w żadnym akcie prawnym lub wykazie oraz nie podlega rejestracji w żadnym rejestrze na terytorim RP .
Pojecie "środka pływającego" jako obce polskiej legislacji , jest nie do obrony przed sądami powszechnymi, zwłaszcza gdy ktoś będzie usiłował udowodnić , że miska , materac lub model zabawka jest środkiem pływającym . Tym bardziej niemożliwym jest udowodnienie , że to statki wodne śródlądowe , łodzie lub pontony .
W takim wypadku , każde postępowanie karno-mandatowe i skierowanie sprawy do sądu grodzkiego przeciwko użytkownikowi takiej zabawki bedzie wymagało od oskarżyciela udowodnienia , że to statek wodny lub nieistniejący w naszym prawodawstwie "środek pływający" co w obu przypadkach będzie wręcz niemożliwe .
Zachęcam do nie poddawania się presji środowisk bazujacych na opinii PZW . W najgorszym wypadku , gdy odmówicie przyjęcia mandatu sprawa zostanie skierowana do rozpatrzenia przez sąd grodzki w którym oprócz mandatu możecie dodatkowo zostać ukarani jedynie kosztami postepowania w wysokości 80 zł i to tylko w przypadku przegranej .
Jako stowarzyszenie i organizacja karpiarzy , PFWK w takich wypadkach będzie służyła pomocą prawną .
Opisana wyżej wykładnia nie może mieć zastosowania w przypadku jasnego określenia w przepisach , że na danym łowsku lub łowiskach zabrania się wynoszenia i wywożenia przynęt .
PozdrawiamZwróć uwagę, że skoro nawet mowa jest w zakazie o środkach pływających a ta niby uchwała (która jest póki co jak widmo ) mówi o środkach pływających to sam pomyśl czy ona jest w ogóle sensowna i o czym ona mówi?JK
No :) łódka zanętowa nigdzie nie jest sklasyfikowana jako środek pływający więc nie bójmy sie jej uzywac... Nie jest to nigdzie zapisane że uzywanie jej jest zabronione
Przeszukałem całą sieć i na ten temat również się natknąłem tak wiec wiem o co chodzi i z pewnością nie będę tego podważał. Chodzi o to, że zakaz który istnieje wg Zarządu Okręgu PZW w Skierniewicach dotyczy również łódek zdalnie sterowanych i nie ma to znaczenia czy według nich jest to środek pływający, latający czy jaki kolwiek inny. Po prostu nie wolno bo...to i tamto. I jestem pewien, że wiedzą o czym mówią bo podali za przykład sytuacje, którą podałem w którymś z postów powyżej. Prawdą jest to, że o istnieniu zakazu powinno być wiadomo tzn. zamieszczone powinno być dokładne rozporządzenie na stronie internetowej Okręgu czy też zezwoleniu lub każdej tablicy informacyjnej. Jak na razie o zakazie można dowiedzieć się tylko telefonicznie bądź też domniemać o jego obowiązywaniu na podstawie fragmentu korespondencji ze strony: gang karpiarzy. Link do niej podany został kilkakrotnie w postach powyżej. Tak więc koledzy do puki nie będzie jasno i czytelnie powiedziane i podane do opinii publicznej co wolno a co nie będziemy po prostu pływać a jak ktoś się czepi to wtedy zobaczmy:)) Pozdrawiam Mateusz.
Obyście mieli rację, bardzo bym chciał aby ten chory zakaz nie istniał w odniesieniu do modeli zdalnie sterowanych bo zakaz pływania pontonami i łodziami wędkarskimi popieram. Być może mogło by to być jakieś niedomówienie ale telefon do zarządu wykonaliśmy 2 razy i w obu przypadkach dostaliśmy odpowiedź potwierdzającą owy zakaz używania wszelkich środków pływających w tym łódek zdalnie sterowanych. Dwaj Panowie, z którymi rozmawialiśmy podali argumenty takie jak pisałem w rozmowie na forum i podali dokładnie okoliczności z których wynikła ta sytuacja. Nie chciałem pisać tego wcześniej na forum ale całe to zamieszanie powstało na jednej z wód naszego okręgu gdzie 2 ekipy karpiarzy zajęły podobno 3/4 zbiornika uniemożliwiając tym samym połów innym wędkarzom. Tym samym powstał spór pomiędzy tymi co chcą pływać i tymi co im przeszkadza ten sposób wędkowania. Na potwierdzenie istnienia tego chorego zakazu:http://gangkarpiarzy.pl/index.php/prawo/4-prawo/125-korespondencja.html Proszę zauważyć, że jest to informacja z zeszłego roku tak wiec nie jest ona miarodajna gdyż po pierwsze mamy już rok 2012 a pod drugie powinna być umieszczona na stronie zarządu a nie jakimś forum internetowym. Sam fakt istnienia uchwały jest jednak widoczny w powyższym linku i pokazuje, że taki problem istniał. Jak już mówiłem treść tej uchwały znaleźć można tylko na stronie gang karpiarzy i nigdzie indziej jej nie widziałem ale być może po interwencji kilku wędkarzy zostanie ona przekazana do opinii publicznej u umieszczona na stosownej stronie czy gdziekolwiek indziej. Jak widać innym karpiarzom też zależało na tym aby wszytko było jasne i czytelne, w odpowiedzi dostali treść uchwały i jak widać zakaz został potwierdzony. Nie jestem z tych co wszystkiego się boją ale zależy mi na tym aby jadąc na ryby nie musiał się rozglądać na wszystkie strony cz aby ktoś nie podpatruje mnie z boku i za chwilę zadzwoni a potem przyjedzie dwóch lub więcej strażników i mnie ukażą. Moje tłumaczenie, że nie wiedziałem itp będę mógł sobie w buty wsadzić. Wydawało mi się ze po wykonaniu telefonu do źródła będzie wszystko jasne bo gdzie indziej jak nie w siedzibie Zarządu dowiem się o obowiązujących przepisach. Nie wydaje mi się aby ktoś chciał robić mnie w balona bo jak wcześniej wspominałem wykonaliśmy 2 telefony z różnych numerów i odpowiedź była taka sama, przypomnę: zakaz używania łódek zdalnie sterowanych.
A powiedz mi kolego czy ktoś jest w stanie sprawdzić i ewentualnie udowodnić co jest w łódce którą Ty sterujesz? Przecież możesz w trakcie wędkowania zabawiać się jakąś łódką z silniczkiem bo poprostu to lubisz, co to kogo obchodzi? Więcej sprytu wykazuj i czerp przyjemność z pobytu nad wodą cokolwiek będziesz robił.
Obyście mieli rację, bardzo bym chciał aby ten chory zakaz nie istniał w odniesieniu do modeli zdalnie sterowanych bo zakaz pływania pontonami i łodziami wędkarskimi popieram. Być może mogło by to być jakieś niedomówienie ale telefon do zarządu wykonaliśmy 2 razy i w obu przypadkach dostaliśmy odpowiedź potwierdzającą owy zakaz używania wszelkich środków pływających w tym łódek zdalnie sterowanych. Dwaj Panowie, z którymi rozmawialiśmy podali argumenty takie jak pisałem w rozmowie na forum i podali dokładnie okoliczności z których wynikła ta sytuacja. Nie chciałem pisać tego wcześniej na forum ale całe to zamieszanie powstało na jednej z wód naszego okręgu gdzie 2 ekipy karpiarzy zajęły podobno 3/4 zbiornika uniemożliwiając tym samym połów innym wędkarzom. Tym samym powstał spór pomiędzy tymi co chcą pływać i tymi co im przeszkadza ten sposób wędkowania. Na potwierdzenie istnienia tego chorego zakazu:http://gangkarpiarzy.pl/index.php/prawo/4-prawo/125-korespondencja.html Proszę zauważyć, że jest to informacja z zeszłego roku tak wiec nie jest ona miarodajna gdyż po pierwsze mamy już rok 2012 a pod drugie powinna być umieszczona na stronie zarządu a nie jakimś forum internetowym. Sam fakt istnienia uchwały jest jednak widoczny w powyższym linku i pokazuje, że taki problem istniał. Jak już mówiłem treść tej uchwały znaleźć można tylko na stronie gang karpiarzy i nigdzie indziej jej nie widziałem ale być może po interwencji kilku wędkarzy zostanie ona przekazana do opinii publicznej u umieszczona na stosownej stronie czy gdziekolwiek indziej. Jak widać innym karpiarzom też zależało na tym aby wszytko było jasne i czytelne, w odpowiedzi dostali treść uchwały i jak widać zakaz został potwierdzony. Nie jestem z tych co wszystkiego się boją ale zależy mi na tym aby jadąc na ryby nie musiał się rozglądać na wszystkie strony cz aby ktoś nie podpatruje mnie z boku i za chwilę zadzwoni a potem przyjedzie dwóch lub więcej strażników i mnie ukażą. Moje tłumaczenie, że nie wiedziałem itp będę mógł sobie w buty wsadzić. Wydawało mi się ze po wykonaniu telefonu do źródła będzie wszystko jasne bo gdzie indziej jak nie w siedzibie Zarządu dowiem się o obowiązujących przepisach. Nie wydaje mi się aby ktoś chciał robić mnie w balona bo jak wcześniej wspominałem wykonaliśmy 2 telefony z różnych numerów i odpowiedź była taka sama, przypomnę: zakaz używania łódek zdalnie sterowanych.
A powiedz mi kolego czy ktoś jest w stanie sprawdzić i ewentualnie udowodnić co jest w łódce którą Ty sterujesz? Przecież możesz w trakcie wędkowania zabawiać się jakąś łódką z silniczkiem bo poprostu to lubisz, co to kogo obchodzi? Więcej sprytu wykazuj i czerp przyjemność z pobytu nad wodą cokolwiek będziesz robił.
-------------------- Czy my wędkarze a przede wszystkim Polacy musimy uprawiać partyzantkę i ciągle kombinować ? Udawanie zabawy łódeczką to głupi pomysł .PZW to nie okupant żeby kombinować. Należy żądać na FORUM na ZEBRANIACH aby nie ograniczać nowoczesnych metod wędkowania bo się cofamy. Wielokrotnie byłem wyzywany podczas nęcenia rakietą że płoszę ryby.
A podczas wywożenia zanęty i zestawów w Łazach na wczasach poznałem wędkarzy którzy z zainteresowaniem obserwowali jaka to świetna zabawa i przy okazji wywiozłem im zestawy.
Na Śląsku gość kupił helikopter (model) do zanęcania ale nie przewidział ze to strefa ciszy hehe
Mamy TRZY DOKUMENTY więcej niż myśliwy mamy same zakazy i nakazy i płacimy za to .
W krajach UNII jest wszystko proste i czytelne chcesz łowić kupujesz bilecik w automacie jako cywil i odpoczywasz.
A gadki o zakwaszaniu wody to bzdura ! łódką zanętową wywozi się kulki + kukurydzę gotowaną i rybki rosną .
Obyście mieli rację, bardzo bym chciał aby ten chory zakaz nie istniał w odniesieniu do modeli zdalnie sterowanych bo zakaz pływania pontonami i łodziami wędkarskimi popieram. Być może mogło by to być jakieś niedomówienie ale telefon do zarządu wykonaliśmy 2 razy i w obu przypadkach dostaliśmy odpowiedź potwierdzającą owy zakaz używania wszelkich środków pływających w tym łódek zdalnie sterowanych. Dwaj Panowie, z którymi rozmawialiśmy podali argumenty takie jak pisałem w rozmowie na forum i podali dokładnie okoliczności z których wynikła ta sytuacja. Nie chciałem pisać tego wcześniej na forum ale całe to zamieszanie powstało na jednej z wód naszego okręgu gdzie 2 ekipy karpiarzy zajęły podobno 3/4 zbiornika uniemożliwiając tym samym połów innym wędkarzom. Tym samym powstał spór pomiędzy tymi co chcą pływać i tymi co im przeszkadza ten sposób wędkowania. Na potwierdzenie istnienia tego chorego zakazu:http://gangkarpiarzy.pl/index.php/prawo/4-prawo/125-korespondencja.html Proszę zauważyć, że jest to informacja z zeszłego roku tak wiec nie jest ona miarodajna gdyż po pierwsze mamy już rok 2012 a pod drugie powinna być umieszczona na stronie zarządu a nie jakimś forum internetowym. Sam fakt istnienia uchwały jest jednak widoczny w powyższym linku i pokazuje, że taki problem istniał. Jak już mówiłem treść tej uchwały znaleźć można tylko na stronie gang karpiarzy i nigdzie indziej jej nie widziałem ale być może po interwencji kilku wędkarzy zostanie ona przekazana do opinii publicznej u umieszczona na stosownej stronie czy gdziekolwiek indziej. Jak widać innym karpiarzom też zależało na tym aby wszytko było jasne i czytelne, w odpowiedzi dostali treść uchwały i jak widać zakaz został potwierdzony. Nie jestem z tych co wszystkiego się boją ale zależy mi na tym aby jadąc na ryby nie musiał się rozglądać na wszystkie strony cz aby ktoś nie podpatruje mnie z boku i za chwilę zadzwoni a potem przyjedzie dwóch lub więcej strażników i mnie ukażą. Moje tłumaczenie, że nie wiedziałem itp będę mógł sobie w buty wsadzić. Wydawało mi się ze po wykonaniu telefonu do źródła będzie wszystko jasne bo gdzie indziej jak nie w siedzibie Zarządu dowiem się o obowiązujących przepisach. Nie wydaje mi się aby ktoś chciał robić mnie w balona bo jak wcześniej wspominałem wykonaliśmy 2 telefony z różnych numerów i odpowiedź była taka sama, przypomnę: zakaz używania łódek zdalnie sterowanych.
A powiedz mi kolego czy ktoś jest w stanie sprawdzić i ewentualnie udowodnić co jest w łódce którą Ty sterujesz? Przecież możesz w trakcie wędkowania zabawiać się jakąś łódką z silniczkiem bo poprostu to lubisz, co to kogo obchodzi? Więcej sprytu wykazuj i czerp przyjemność z pobytu nad wodą cokolwiek będziesz robił.
nie wiem w czym masz problem. Piszesz list polecony do zarządu koła, okręgu itd. W liście tym prosisz o oficjalne zajęcie stanowiska w wyżej wymienionej sprawie, wraz z podstawami prawnymi. Dostaniesz odpowiedź na papierze i wtedy będzie można dyskutować. Bo tak to jest gadka o dupie Maryny. Mnie już kilka razy się zdarzyło że urzędnik w naszym pięknym karaja się wyparł słów które mi powiedział. Od dawna rozmawiam z nimi tylko i wyłącznie listownie.
Powinien być także zakaz produkcji tego badziewia. To odziera wędkarstwo z romantyzmu . Jest tandetne i zbyteczne dla każdego kto lubi zasiąść z wędką nad wodą zamiast bombardować ryby kilogramami wymyślnych zanęt.
Jestem za całkowitym zakazem zanęcania z lustra wody, czy to z łódki czy z pontonu albo z modelu zdalnie sterowanego. - to raz.
A dwa, chciałbym dożyć czasów, kiedy to wzorem niektórych łowisk w Czechach zostanie u nas wprowadzony limit posiadania przy sobie zanęty dowolnego typu w ilości większej niż 2 kilogramy suchej masy.
Takie rozwiązania byłyby wielka korzyścią dla naszych wód, a także dla ilości brań podczas wędkowania.
Oby nadeszło to już jutro i oby dotyczyło całego Kraju.
Witam koledzy, zwracam się w szczególności do wędkarzy z Okręgu PZW Skierniewickiego z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie wyżej wymienionego zakazu. Według mnie jest to wielkie nieporozumienie i coś takiego nie powinno mieć miejsca. Rzec można , że podchodzi to pod dyskryminację. Proszę abyście wypowiedzieli się w tej sprawie gdyż zbliża się sezon i dobrze by było gdyby pewne sprawy były uregulowane.
Ale zakaz dotyczy wszystkich wód w okręgu czy tylko jakiegoś zbiornika ?
Zakaz dotyczy wszystkich wód Okręgu Skierniewckiego.
Może to kiedyś "dotknąć" i innych rejonów kraju....Możesz zapodać link do tego zarządzenia?T.
Ha ha ha ha ha ha
Jednak jeszcze coś mnie może zaskoczyć. Chore. No, a pontonem itp można wypływać i nęcić. Jak tak to twórcom trzeba lekarza specjalisty, jak zakaz obejmuje wszystkie środki pływające no to już inna sprawa i przemyślana i wtedy wrócę honor.
Powinniście kiedyś w końcu zrozumieć, że jak działacze PZW poczują w połowie tygodnia zmęczenie, to siądą i uchwalą, że właśnie jest sobota :) To jest właśnie PZW ! Będą tego wymagać i karać niepokornych :) Pozdrawiam i również poproszę o linka do uchwały.
Sprawa wygląda tak, że mowa o zakazie była już podczas trwania sezonu 2011, jedni twierdzili że można pływać, inni że nie. Dla rozwiania wszelkich wątpliwości wykonaliśmy telefon do źródła, tzn. Zarządu PZW Skierniewice i informacja jaką otrzymaliśmy to " Zakaz używania wszelkich środków pływających w tym również łódek zdalnie sterowanych". Tak więc zakaz obowiązuje.
Argumentacja zakazu wyglądała po krótce tak; " Wędkarze skarżyli się , że Ci co wywożą zanętę powodują zakwaszanie wody i odciągają rybę od brzegu oraz że karpiarstwo to angielski sport i nasze wody nie są przystosowane do tego typu wędkowania" . Na zebraniu wszyscy prezesi kół byli na nie , tylko jeden wstrzymał się od głosu tak więc nie ma o czym gadać. Zarząd twierdzi również, że oni sami nie mogą o niczym decydować, a że większość jest na "nie dla łódek" to nie mogą postąpić inaczej jak tylko wprowadzić zakaz.
Aha jeżeli chodzi o uchwałę to znajduję się ona podobno na stronie okręgu tylko, że za nic w świecie nie mogę się jej doszukać. Gdyby komuś się to udało to bardzo proszę o linka.
No jeżeli zakaz jest na wszystkie środki pływające to zwracam honor i to jest przemyslana decyzja i nie widze w tym nic nie typowego.
Udało mi się znaleźć na tej stronce http://gangkarpiarzy.pl/index.php/prawo/4-prawo/125-korespondencja.html
Czytałem to kiedy zamieszczone było na stronie koła Sochaczew ale już zniknęło.
Łódką po Bzurze też nie można pośmigać.
Zgadzam się i popieram zakaz używania środków pływających a ściślej mówiąc pontonów i łódek ponieważ gdyby kilka takich sprzętów zaczęło pływać po wodzie 7 czy nawet 15 ha, było by wielkie zamieszanie. Nie porównujmy jednak łódki zdalnie sterowanej do pontonu czy łodzi wędkarskiej.
Potrzeba matką wynalazków. Proponuję budowę modelu latającego do wywózki :D Ciekawe, czy wtedy się doczepią :D
Kolego RIDICK, widziałem już to co znajduje się w linku, który podałeś.
Jak widać spore grono osób interesuje się tym chorym zakazem.
Potrzeba matką wynalazków. Proponuję budowę modelu latającego do wywózki :D Ciekawe, czy wtedy się doczepią :D
Już od dawana w sprzedaży.:):):) Drogie ale zawsze jakas alternatywa.
CześćDokładnie jest ale nie ma :
pawel3126
Koledzy ja w tym zakazie nigdzie nie widzę słów o łódce tylko o środkach pływających dlatego proszę nie mylić pojęć,na tej stronce jest ten zakaz proszę sobie przeczytać pod tytułem:
Uchwała Zarządu Okręgu w Skierniewicach z dnia 14.06.2011r.
http://www.sochaczew.wedkuje.pl/media/kolo,kolo-pzw-sochaczew,0,6409,260.html
Założyłem temat pod tytułem łódka zdalnie sterowana i dopisałem później w poście czy znacie pojęcie słowa środek pływający??? bo ja nie znam wedle prawa nie ma takiego czegoś,jest tylko wzmianka na stronie PFWK w tym temacie tam jest dokładnie opisane,proszę zapoznać się dokładnie z zakazem a dopiero sie udzielać w tym temacie i nie słuchajcie starszych panów hahahah przepraszam nie których starszych panów...
Panie Leszku nic dodać nic ująć czas to zmienić tylko żeby było większe zaangażowanie ze strony naprawdę rozumnych ludzi niestety naród nie chcę sie w to angażować przykro mi jest z tego powodu bo można dużo zdziałać...
JK
Kolego Januszu, dokładnie znam ten temat. Jednak nic nie wnosi do tematu fragment, który podałeś gdyż jak widać kolega Paweł jest lub był przekonany o tym, że zakaz nie istnieje w odniesieniu do łódek zdalnie sterowanych, a tak nie jest. Link, który podałeś nic nie zawiera ale jak się domyślam zawarta była tam informacja, że obowiązuje zakaz używania wszelkich środków pływających i z tego co mi się wydaje nie było tam mowy konkretnie o łódkach zdalnie sterowanych ale mimo to były one zakwalifikowane jako środki pływające. Czyli krótko mówiąc nie wolno używać niczego co pływa po wodzie.
Dzięki za zainteresowanie tematem ale uważam, że zbędne jest szukanie treści rozporządzenia w sieci gdyż takowej według mnie nie ma. Dowiedzieć się o zakazie można chyba tylko telefonicznie. Jednak nie to jest istotą tematu, proszę o wasze opinie co myślicie o zakazie ponieważ istnieje on na pewno i nie podlega to żadnej wątpliwości.
Cieszcie się że nie wprowadzono całkowitego zakazu nęcenia, tak jak to zrobiono w Siedlcach na zalewie.
CześćMateusz jak nie ma na piśmie to znaczy nie ma wcale. Nie może kilku kolesi zakazać bo im żal dupę ściska, że ktoś łowi i jeszcze ostentacyjnie wypuszcza. Niech przedstawią to na piśmie i tyle. A zakaz to czysty debilizm :-) Uzasadnienie, że wodę się zakwasza i odciąga rybę od brzegu - ktoś musiał się dobrze naćpać żeby wymyślić coś takiego. Ale jak Jarek napisał - uchwalę w środę, że jest sobota... Jak powtarza się się dużo razy jakieś kłamstwo to w pewnym momencie wszyscy pomyślą, ze to prawda.Angielska metoda - to jest majstersztyk uzasadnienia. A matchówka ? To nie jest metoda angielska ? Przyjeżdżaj na Zegrze - tu można wywozić :-)JK
Cieszcie się że nie wprowadzono całkowitego zakazu nęcenia, tak jak to zrobiono w Siedlcach na zalewie.
CześćNie żartuj ...A PVA też zabronili?JK
Zgadza się, że kilku nie może ale jak wcześniej wspomniałem było zebranie na którym byli wszyscy prezesi kół Okręgu PZW Skierniewickiego i gdy pod debatę wzięte zostały łódki zdalnie sterowane to: cytuję Pana rzecznika Okręgu " 98 % opowiedziało się za nie, tylko jeden wstrzymał się od głosu". Tak więc nie było innej opcji jak tylko wprowadzić zakaz. Uważam jednak, że zostało to nijako wymuszone na zarządzie PZW Skierniewice gdyż przykro mi to mówić ale ci, którym najbardziej przeszkadzają łódki zdalnie sterowane to głownie emeryci i renciści, którzy przesiedzą całe dnie nad wodą i obce są im nowoczesne metody wędkowania i nowinki techniczne. Ponad to sami bardzo często nie są w porządku ale to już inna historia.
To przykra wiadomość, brak swobód obywatelskich, powiem wprost; co wybraliście w okręgu to macie i już, macie okazję na nowe wybory w okęgu Waszym i wygracie, zareklamujcie sprawę braci wędkarskiej i będzie po sprawie .
Życzę rozsądnych wyborów, Dorada.
Co jak co, ale nie było by dylematów jak większość uczestniczyła by w zebraniach kół.
Co do tych stert wywożonych zanęt, też jestem przeciwnikiem. To co podawali za argumenty do przeforsowania tej uchwały, jest prawdziwe. Przecież nie wyjedzona zanęta kwaśnieje ( a niektórzy maja za dużo kasy i naprawdę przenęcają łowiska), Ryba szuka miejsc do żerowania i skupia się tam gdzie jest nęcone, tak więc nęcenie z dala od brzegu, gdzie w naturalnych warunkach jest mniej pożywienia, powoduje to że znaczna cześć rybostanu zmienia przyzwyczajenia i zaczyna żerować z dala od brzegu, a dokładniej tam gdzie pokarmu mają pod dostatkiem i do tego bez wysiku poszukiwania, taki szwedzki stół.
Co do łódek zanętowych, można je zaliczać do środków pływających ponieważ służą one do wywozu zanęty, czyli transportu. Nie mylmy z modelami puszczanymi dla zabawy. Ustawodawcza nie napisał minimalnych rozmiarów środków pływających, tak więc wszelkie przesłanki spełnia. Bo przecież nawet barka do przewożenia węgla, nie ma własnego napędu, jak i jest tylko holowana, a jest środkiem transportu wodnego jak i środkiem pływającym.
Wystarczy by zwolennicy/fani, amatorzy kopiarstwa, postulowali że na łowiskach specjalistycznych, przeznaczonych do hodowli i połowu karpia było dopuszczone używanie łódek zanętowych, nęcenie z innych jednostek pływających.
Myślę że zarząd PZW by rozważył taką opcję. I dopuścił by stosowanie takich metod zanęcania na akwenach które są łowiskami specjalistycznymi do hodowli i połowu karpi. Jednocześnie zastrzegł by używanie tych metod na naturalnych zbiornikach z rodzimymi gatunkami ryb. To spowodowało by że i owca była cała jak i wilk syty.
Zgadza się, że kilku nie może ale jak wcześniej wspomniałem było zebranie na którym byli wszyscy prezesi kół Okręgu PZW Skierniewickiego i gdy pod debatę wzięte zostały łódki zdalnie sterowane to: cytuję Pana rzecznika Okręgu " 98 % opowiedziało się za nie, tylko jeden wstrzymał się od głosu". Tak więc nie było innej opcji jak tylko wprowadzić zakaz. Uważam jednak, że zostało to nijako wymuszone na zarządzie PZW Skierniewice gdyż przykro mi to mówić ale ci, którym najbardziej przeszkadzają łódki zdalnie sterowane to głownie emeryci i renciści, którzy przesiedzą całe dnie nad wodą i obce są im nowoczesne metody wędkowania i nowinki techniczne. Ponad to sami bardzo często nie są w porządku ale to już inna historia.
CześćMateusz proś o to zarządzenie na piśmie.Jak mówiłem, jak ktoś długo powtarza kłamstwo to w pewnym momencie wszyscy wierzą, że to prawda. Zdaję sobie sprawę z tego, że ludzie zawistni i małostkowi zrobią wszystko aby nam utrudnić życie.Nie chcę mówić, że to tylko emeryci i renciści bo to nieprawda. Sam w swojej " karierze " karpiarza spotkałem się również z próbami wprowadzenia w życie dziwnych zakazów: zakaz nęcenia, zakaz łowienia z gruntu i zakaz połowów w nocy.Najrozsądniej byłoby zwrócić się w tej sprawie do ZO PZW. Jeśli oni nie wskażą tego dokumentu na piśmie należy przyjąć, że jest to zmowa kilku kolesi. W korespondencji do nich zaznacz wyraźnie, że w wypadku braku zarządzenia na piśmie Wy jako karpiarze będziecie stosować łódki zdalnie sterowane do wywozu zanęty. A jeśli są ludzie, którzy są tak bardzo przeciwko a sami nie są w porządku ja nawet chwili nie wahałbym się aby doprowadzić do ich kontroli. Ktoś powie, że to zawiść i zemsta - a ja powiem, że prawo jest równe dla wszystkich. A często najwięksi krzykacze myślą, że nad wodą są ponad prawem.Janusz JKarp
Co jak co, ale nie było by dylematów jak większość uczestniczyła by w zebraniach kół.
Co do tych stert wywożonych zanęt, też jestem przeciwnikiem. To co podawali za argumenty do przeforsowania tej uchwały, jest prawdziwe. Przecież nie wyjedzona zanęta kwaśnieje ( a niektórzy maja za dużo kasy i naprawdę przenęcają łowiska), Ryba szuka miejsc do żerowania i skupia się tam gdzie jest nęcone, tak więc nęcenie z dala od brzegu, gdzie w naturalnych warunkach jest mniej pożywienia, powoduje to że znaczna cześć rybostanu zmienia przyzwyczajenia i zaczyna żerować z dala od brzegu, a dokładniej tam gdzie pokarmu mają pod dostatkiem i do tego bez wysiku poszukiwania, taki szwedzki stół.
Co do łódek zanętowych, można je zaliczać do środków pływających ponieważ służą one do wywozu zanęty, czyli transportu. Nie mylmy z modelami puszczanymi dla zabawy. Ustawodawcza nie napisał minimalnych rozmiarów środków pływających, tak więc wszelkie przesłanki spełnia. Bo przecież nawet barka do przewożenia węgla, nie ma własnego napędu, jak i jest tylko holowana, a jest środkiem transportu wodnego jak i środkiem pływającym.
Wystarczy by zwolennicy/fani, amatorzy kopiarstwa, postulowali że na łowiskach specjalistycznych, przeznaczonych do hodowli i połowu karpia było dopuszczone używanie łódek zanętowych, nęcenie z innych jednostek pływających.
Myślę że zarząd PZW by rozważył taką opcję. I dopuścił by stosowanie takich metod zanęcania na akwenach które są łowiskami specjalistycznymi do hodowli i połowu karpi. Jednocześnie zastrzegł by używanie tych metod na naturalnych zbiornikach z rodzimymi gatunkami ryb. To spowodowało by że i owca była cała jak i wilk syty.
CześćArtur z całym szacunkiem ale widziałeś wywożenie zanęty taką łódką? Rozsądny karpiarz nie wywala jednorazowo 2-3 kg kulek i peletu bo na jedną zasiadkę musiałby użyć przy np 10 wywózkach 30kg kulek i pelletu co jest absurdem. ( na trzy doby wolę nie liczyć ile trzeba towaru i kto to zawiezie, czym i przeniesie na łowisko ).A zarzut o odciągnięciu ryb od brzegu jest następną niedorzecznością - równie dobrze mogę z ręki przy brzegu wywalić BYLE GDZIE te kulki i pellet ale niekoniecznie zwabię tym ryby pod brzeg.Artur żyjemy w wolnym kraju i nic nie musimy postulować tylko dlatego, że kilku kolesiom coś przeszkadza. Zwróć uwagę, że te zarządzenie ( o ile jest ) nie wywodzi się z zebrania koła a z narady prezesów kół, którzy nie pytając nikogo mają swoje własne pomysły na wędkowanie. Następnym krokiem co może być? Zakaz użycia żyłki, której długość na kołowrotku jest większa niż 50m, żeby wszyscy mieli równe szanse ?Na łowiskach specjalnych na które jeżdżę nigdy żaden Właściciel nie zabronił używania takiej łódki. No wiadomo, że PZW jak zwykle musi mieć zdanie inne, odmienne z uzasadnieniem śmiesznym - metoda angielska ?_;-) Bo matchówka nie jest niby angielska ?Artur tu są zawarte przepisy odnośnie łódek, statków i wszystkiego co się po wodzie może poruszać oprócz ... : Wynika z tego, że pojęcie środka pływającego nie istnieje.http://pfwk.pl/modules/xforum/viewtopic.php?post_id=3297
Janusz JKarp
W okręgu skierniewice jest zakaz zanęcania i łowienia ze środków pływających i to już było w zeszłym roku ale łódka zanętowa nie jest zaliczana do środków pływajacych... i spokojnie mozemy z łódki zanętowej korzystac. To tak jakby powiedziec ze koszyczek zanetowy jest srodkiem plywajacym... głupota
Bardzo bym chciał aby było tak jak mówisz FLO92. Rzeczywistość jest jednak inna i niestety ale zakaz dotyczy również łódek zdalnie sterowanych do wywozu zanęty. Nie jest to moja błędna interpretacja przepisów gdyż w rozmowie telefonicznej z Rzecznikiem Okręgu Skierniewice otrzymałem odpowiedź, że obowiązuje taki zakaz. I w 100% nie było pomyłki w tym co mówił ponieważ podał za przykład zbiornik od którego ,że tak powiem to wszystko się zaczęło. Wtajemniczeni z pewnością wiedzą o co chodzi.
Cieszcie się że nie wprowadzono całkowitego zakazu nęcenia, tak jak to zrobiono w Siedlcach na zalewie.
CześćNie żartuj ...A PVA też zabronili?JK
Całkowity zakaz jest.
Faktycznie ! modele latające są dużo lepsze :)
http://www.youtube.com/watch?v=RBcu41pQqlg&feature=results_main&playnext=1&list=PL2845466C3A16E410
T.
No faktycznie z powietrza latwiej jest porybaczyc ha,ha
Na spokojnie patrzac na jednego z nich mysle ze to bylo napewno po 13,00
ale co jest w tym rozporzadzeniu napisane ?? jest dokladnie wymienione ze łódki zanętowej zakaz uzywania ?
Przeczytaj kolego cały temat bo nie chce mi się powtarzać.
Witam koledzy, zwracam się w szczególności do wędkarzy z Okręgu PZW Skierniewickiego z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie wyżej wymienionego zakazu. Według mnie jest to wielkie nieporozumienie i coś takiego nie powinno mieć miejsca. Rzec można , że podchodzi to pod dyskryminację. Proszę abyście wypowiedzieli się w tej sprawie gdyż zbliża się sezon i dobrze by było gdyby pewne sprawy były uregulowane.
Kolega mi ostatnio pisał, że w naszym okręgu(Poznań) jest zakaz używania środków pływających do wędkowania, bo tak wyczytał z zezwolenia i podobno na jakimś forum inni to też potwierdzali. Wziąłem zezwolenie które dostajemy po opłaceniu składek i dokładnie przeczytałem. Okazało się, że po prostu źle zrozumiał punkt 13 na zezwoleniu. U nas nie ma zakazu.
Tobie też radzę dobrze się zapoznać z takim zezwoleniem, a jeśli nie będzie tam nic napisane na ten temat to masz problem z głowy i nie zawracaj sobie głowy tym co inni mówią lub piszą.
W zezwoleniu nic nie jest na ten temat napisane, jednak tak jak wcześniej mówiłem krążyły różne wersje co obowiązywania tego zakazu i aby rozwiać wszelkie wątpliwości wykonaliśmy telefon do Okręgu Skierniewickiego i w rozmowie tej jasno i wyraźnie padło stwierdzenie że obowiązuje zakaz używania łódek zdalnie sterowanych. Zakaz ten został umotywowany w taki sposób jak podałem w którymś z postów powyżej. Zapis ten zapewne jest gdzieś sporządzony w formie pisemnej ale nigdzie nie mogę go znaleźć, być może leży gdzieś w szufladzie zarządu PZW Skierniewice.
no dobra nigdzie tego zakazu nie ma w ogolnym regulaminie tez nie to skad zwyczajny wedkarz ma o tym teoretycznei wiedziec ?? nie ma takiego zakazu to nie bede dzwonil i mowil ze tak slyszalem, teoretyczeni ja nic na ten temat nie wiem, bo gdybym nie byl zalogowany na forum to nic bym nie wiedział....
Ale nie zabronili jeszcze zabawy łódkami zdalnie sterowanymi? Nie przejmuj się, na wszystko znajdzie się jakaś rada.;)
wlasnie chodzi o to ze zabronili łódek ale nigdzie to nie jest zapisane zeby normalny wedkarz mogl sie o tym dowiedzieć...
W zezwoleniu nic nie jest na ten temat napisane, jednak tak jak wcześniej mówiłem krążyły różne wersje co obowiązywania tego zakazu i aby rozwiać wszelkie wątpliwości wykonaliśmy telefon do Okręgu Skierniewickiego i w rozmowie tej jasno i wyraźnie padło stwierdzenie że obowiązuje zakaz używania łódek zdalnie sterowanych. Zakaz ten został umotywowany w taki sposób jak podałem w którymś z postów powyżej. Zapis ten zapewne jest gdzieś sporządzony w formie pisemnej ale nigdzie nie mogę go znaleźć, być może leży gdzieś w szufladzie zarządu PZW Skierniewice.
CześćMateusz ja mam wrażenie, że ktoś z ZO PZW robi Cię w balona a Ty przyjmujesz to za dobrą monetę.To nie Ty masz szukać tego zarządzenia ale skoro jest i jest to na piśmie on powinien Ci wskazać gdzie go szukać. No przecież jak ja przyjadę na zasiadkę a w zezwoleniu nic nie jest napisane to niby skąd ja mam to wiedzieć? No chyba, że zapis jest znany wybranej grupie wędkarzy z wykluczeniem karpiarzy :-) i trwa swoiste polowanie na czarownice.Artur dobrze napisał - nie chodzicie na zebrania i tak macie. Pan mówi, ze jest a Wy wierzycie. Na zebraniu zapytaj swojego prezesa o zakaz.Być może ktoś powie, że nieznajomość prawa szkodzi ;-) Ale to prawo jest gdzieś zapisane i nikt nie mówi, że " jak wieść gminna niesie nie można ...... bo ...... i kara za to..... " . A zapis może leży w szufladzie a może nie leży.JK
Dokładnie póki nie ma oficjalnie tego zapisu to nie ma sie co obawiać... bo nie jesteśmy my wędkarze od tego żebysmy szukali jakis zapisów bo jest taka plota... To ma byc oficjalnie zapisane i tyle a nie stosować sie do czegoś co jest tylko słowem
Obyście mieli rację, bardzo bym chciał aby ten chory zakaz nie istniał w odniesieniu do modeli zdalnie sterowanych bo zakaz pływania pontonami i łodziami wędkarskimi popieram. Być może mogło by to być jakieś niedomówienie ale telefon do zarządu wykonaliśmy 2 razy i w obu przypadkach dostaliśmy odpowiedź potwierdzającą owy zakaz używania wszelkich środków pływających w tym łódek zdalnie sterowanych. Dwaj Panowie, z którymi rozmawialiśmy podali argumenty takie jak pisałem w rozmowie na forum i podali dokładnie okoliczności z których wynikła ta sytuacja. Nie chciałem pisać tego wcześniej na forum ale całe to zamieszanie powstało na jednej z wód naszego okręgu gdzie 2 ekipy karpiarzy zajęły podobno 3/4 zbiornika uniemożliwiając tym samym połów innym wędkarzom. Tym samym powstał spór pomiędzy tymi co chcą pływać i tymi co im przeszkadza ten sposób wędkowania. Na potwierdzenie istnienia tego chorego zakazu:http://gangkarpiarzy.pl/index.php/prawo/4-prawo/125-korespondencja.html
Proszę zauważyć, że jest to informacja z zeszłego roku tak wiec nie jest ona miarodajna gdyż po pierwsze mamy już rok 2012 a pod drugie powinna być umieszczona na stronie zarządu a nie jakimś forum internetowym. Sam fakt istnienia uchwały jest jednak widoczny w powyższym linku i pokazuje, że taki problem istniał. Jak już mówiłem treść tej uchwały znaleźć można tylko na stronie gang karpiarzy i nigdzie indziej jej nie widziałem ale być może po interwencji kilku wędkarzy zostanie ona przekazana do opinii publicznej u umieszczona na stosownej stronie czy gdziekolwiek indziej.
Jak widać innym karpiarzom też zależało na tym aby wszytko było jasne i czytelne, w odpowiedzi dostali treść uchwały i jak widać zakaz został potwierdzony. Nie jestem z tych co wszystkiego się boją ale zależy mi na tym aby jadąc na ryby nie musiał się rozglądać na wszystkie strony cz aby ktoś nie podpatruje mnie z boku i za chwilę zadzwoni a potem przyjedzie dwóch lub więcej strażników i mnie ukażą. Moje tłumaczenie, że nie wiedziałem itp będę mógł sobie w buty wsadzić. Wydawało mi się ze po wykonaniu telefonu do źródła będzie wszystko jasne bo gdzie indziej jak nie w siedzibie Zarządu dowiem się o obowiązujących przepisach. Nie wydaje mi się aby ktoś chciał robić mnie w balona bo jak wcześniej wspominałem wykonaliśmy 2 telefony z różnych numerów i odpowiedź była taka sama, przypomnę: zakaz używania łódek zdalnie sterowanych.
CześćTo jest zacytowany post Piotra Janusz Prezesa PFWK:
W polskim prawodawstwie nie jest znane pojęcie środka pływającego . Jedynym miejscem w którym zostały sklasyfikowane jednostki pływające jest ustawa o żegludze śródlądowej gdzie czytamy :
Art. 5. 1. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
1) statek - urządzenie pływające o napędzie mechanicznym lub bez napędu mechanicznego, w tym również prom, wodolot i poduszkowiec, przeznaczone lub używane na śródlądowych drogach wodnych do:
a) przewozu osób lub rzeczy,
b) pchania lub holowania,
c) inspekcji, nadzoru nad bezpieczeństwem ruchu żeglugowego lub szkolenia,
d) ratowania życia lub mienia,
e) połowu ryb,
f) wykonywania prac technicznych, utrzymania szlaków żeglugowych lub eksploatacji złóż kruszyw,
g) uprawiania sportu lub rekreacji,
h) celów mieszkalnych, biurowych, gastronomicznych, hotelowych lub warsztatowych, a także jako przystanie pływające, doki lub zakłady kąpielowe;
Jak wynika z użytej metodologii , wszystko co pływa po wodzie jest statkiem i nawet łódź lub ponton jest statkiem wodnym .
Zupełnie inną kwestią jest klasyfikacja takiego statku ze względu na gabaryty , nośność lub wyporność i przeznaczenie oraz delegacji do uzyskania odpowiedniej certyfikacji czy w Polskim Rejestrze Statków , na warunkach uproszczonych lub w inny sposób .
Wszystko co nie wymaga certyfikacji jest również statkiem wodnym i może podlegać przepisom szczególnym . Takim przepisom podlega statek wodny ( łódź , ponton ) przeznaczony do prowadzenia amatorskiego połowu ryb , który nie podlega certfikacji a jedynie podlega uproszczonej rejestracji .
Reasumując , model zdalnie sterowany przystosowany do nęcenia i wywożenia przynęt nie jest statkiem wodnym , gdyż nie został jako taki sklasyfikowany w żadnym akcie prawnym lub wykazie oraz nie podlega rejestracji w żadnym rejestrze na terytorim RP .
Pojecie "środka pływającego" jako obce polskiej legislacji , jest nie do obrony przed sądami powszechnymi, zwłaszcza gdy ktoś będzie usiłował udowodnić , że miska , materac lub model zabawka jest środkiem pływającym . Tym bardziej niemożliwym jest udowodnienie , że to statki wodne śródlądowe , łodzie lub pontony .
W takim wypadku , każde postępowanie karno-mandatowe i skierowanie sprawy do sądu grodzkiego przeciwko użytkownikowi takiej zabawki bedzie wymagało od oskarżyciela udowodnienia , że to statek wodny lub nieistniejący w naszym prawodawstwie "środek pływający" co w obu przypadkach będzie wręcz niemożliwe .
Zachęcam do nie poddawania się presji środowisk bazujacych na opinii PZW . W najgorszym wypadku , gdy odmówicie przyjęcia mandatu sprawa zostanie skierowana do rozpatrzenia przez sąd grodzki w którym oprócz mandatu możecie dodatkowo zostać ukarani jedynie kosztami postepowania w wysokości 80 zł i to tylko w przypadku przegranej .
Jako stowarzyszenie i organizacja karpiarzy , PFWK w takich wypadkach będzie służyła pomocą prawną .
Opisana wyżej wykładnia nie może mieć zastosowania w przypadku jasnego określenia w przepisach , że na danym łowsku lub łowiskach zabrania się wynoszenia i wywożenia przynęt .
PozdrawiamZwróć uwagę, że skoro nawet mowa jest w zakazie o środkach pływających a ta niby uchwała (która jest póki co jak widmo ) mówi o środkach pływających to sam pomyśl czy ona jest w ogóle sensowna i o czym ona mówi?JK
No :) łódka zanętowa nigdzie nie jest sklasyfikowana jako środek pływający więc nie bójmy sie jej uzywac... Nie jest to nigdzie zapisane że uzywanie jej jest zabronione
Przeszukałem całą sieć i na ten temat również się natknąłem tak wiec wiem o co chodzi i z pewnością nie będę tego podważał. Chodzi o to, że zakaz który istnieje wg Zarządu Okręgu PZW w Skierniewicach dotyczy również łódek zdalnie sterowanych i nie ma to znaczenia czy według nich jest to środek pływający, latający czy jaki kolwiek inny. Po prostu nie wolno bo...to i tamto.
I jestem pewien, że wiedzą o czym mówią bo podali za przykład sytuacje, którą podałem w którymś z postów powyżej.
Prawdą jest to, że o istnieniu zakazu powinno być wiadomo tzn. zamieszczone powinno być dokładne rozporządzenie na stronie internetowej Okręgu czy też zezwoleniu lub każdej tablicy informacyjnej. Jak na razie o zakazie można dowiedzieć się tylko telefonicznie bądź też domniemać o jego obowiązywaniu na podstawie fragmentu korespondencji ze strony: gang karpiarzy. Link do niej podany został kilkakrotnie w postach powyżej.
Tak więc koledzy do puki nie będzie jasno i czytelnie powiedziane i podane do opinii publicznej co wolno a co nie będziemy po prostu pływać a jak ktoś się czepi to wtedy zobaczmy:))
Pozdrawiam Mateusz.
Obyście mieli rację, bardzo bym chciał aby ten chory zakaz nie istniał w odniesieniu do modeli zdalnie sterowanych bo zakaz pływania pontonami i łodziami wędkarskimi popieram. Być może mogło by to być jakieś niedomówienie ale telefon do zarządu wykonaliśmy 2 razy i w obu przypadkach dostaliśmy odpowiedź potwierdzającą owy zakaz używania wszelkich środków pływających w tym łódek zdalnie sterowanych. Dwaj Panowie, z którymi rozmawialiśmy podali argumenty takie jak pisałem w rozmowie na forum i podali dokładnie okoliczności z których wynikła ta sytuacja. Nie chciałem pisać tego wcześniej na forum ale całe to zamieszanie powstało na jednej z wód naszego okręgu gdzie 2 ekipy karpiarzy zajęły podobno 3/4 zbiornika uniemożliwiając tym samym połów innym wędkarzom. Tym samym powstał spór pomiędzy tymi co chcą pływać i tymi co im przeszkadza ten sposób wędkowania. Na potwierdzenie istnienia tego chorego zakazu:http://gangkarpiarzy.pl/index.php/prawo/4-prawo/125-korespondencja.html
Proszę zauważyć, że jest to informacja z zeszłego roku tak wiec nie jest ona miarodajna gdyż po pierwsze mamy już rok 2012 a pod drugie powinna być umieszczona na stronie zarządu a nie jakimś forum internetowym. Sam fakt istnienia uchwały jest jednak widoczny w powyższym linku i pokazuje, że taki problem istniał. Jak już mówiłem treść tej uchwały znaleźć można tylko na stronie gang karpiarzy i nigdzie indziej jej nie widziałem ale być może po interwencji kilku wędkarzy zostanie ona przekazana do opinii publicznej u umieszczona na stosownej stronie czy gdziekolwiek indziej.
Jak widać innym karpiarzom też zależało na tym aby wszytko było jasne i czytelne, w odpowiedzi dostali treść uchwały i jak widać zakaz został potwierdzony. Nie jestem z tych co wszystkiego się boją ale zależy mi na tym aby jadąc na ryby nie musiał się rozglądać na wszystkie strony cz aby ktoś nie podpatruje mnie z boku i za chwilę zadzwoni a potem przyjedzie dwóch lub więcej strażników i mnie ukażą. Moje tłumaczenie, że nie wiedziałem itp będę mógł sobie w buty wsadzić. Wydawało mi się ze po wykonaniu telefonu do źródła będzie wszystko jasne bo gdzie indziej jak nie w siedzibie Zarządu dowiem się o obowiązujących przepisach. Nie wydaje mi się aby ktoś chciał robić mnie w balona bo jak wcześniej wspominałem wykonaliśmy 2 telefony z różnych numerów i odpowiedź była taka sama, przypomnę: zakaz używania łódek zdalnie sterowanych.
A powiedz mi kolego czy ktoś jest w stanie sprawdzić i ewentualnie udowodnić co jest w łódce którą Ty sterujesz? Przecież możesz w trakcie wędkowania zabawiać się jakąś łódką z silniczkiem bo poprostu to lubisz, co to kogo obchodzi? Więcej sprytu wykazuj i czerp przyjemność z pobytu nad wodą cokolwiek będziesz robił.
Obyście mieli rację, bardzo bym chciał aby ten chory zakaz nie istniał w odniesieniu do modeli zdalnie sterowanych bo zakaz pływania pontonami i łodziami wędkarskimi popieram. Być może mogło by to być jakieś niedomówienie ale telefon do zarządu wykonaliśmy 2 razy i w obu przypadkach dostaliśmy odpowiedź potwierdzającą owy zakaz używania wszelkich środków pływających w tym łódek zdalnie sterowanych. Dwaj Panowie, z którymi rozmawialiśmy podali argumenty takie jak pisałem w rozmowie na forum i podali dokładnie okoliczności z których wynikła ta sytuacja. Nie chciałem pisać tego wcześniej na forum ale całe to zamieszanie powstało na jednej z wód naszego okręgu gdzie 2 ekipy karpiarzy zajęły podobno 3/4 zbiornika uniemożliwiając tym samym połów innym wędkarzom. Tym samym powstał spór pomiędzy tymi co chcą pływać i tymi co im przeszkadza ten sposób wędkowania. Na potwierdzenie istnienia tego chorego zakazu:http://gangkarpiarzy.pl/index.php/prawo/4-prawo/125-korespondencja.html
Proszę zauważyć, że jest to informacja z zeszłego roku tak wiec nie jest ona miarodajna gdyż po pierwsze mamy już rok 2012 a pod drugie powinna być umieszczona na stronie zarządu a nie jakimś forum internetowym. Sam fakt istnienia uchwały jest jednak widoczny w powyższym linku i pokazuje, że taki problem istniał. Jak już mówiłem treść tej uchwały znaleźć można tylko na stronie gang karpiarzy i nigdzie indziej jej nie widziałem ale być może po interwencji kilku wędkarzy zostanie ona przekazana do opinii publicznej u umieszczona na stosownej stronie czy gdziekolwiek indziej.
Jak widać innym karpiarzom też zależało na tym aby wszytko było jasne i czytelne, w odpowiedzi dostali treść uchwały i jak widać zakaz został potwierdzony. Nie jestem z tych co wszystkiego się boją ale zależy mi na tym aby jadąc na ryby nie musiał się rozglądać na wszystkie strony cz aby ktoś nie podpatruje mnie z boku i za chwilę zadzwoni a potem przyjedzie dwóch lub więcej strażników i mnie ukażą. Moje tłumaczenie, że nie wiedziałem itp będę mógł sobie w buty wsadzić. Wydawało mi się ze po wykonaniu telefonu do źródła będzie wszystko jasne bo gdzie indziej jak nie w siedzibie Zarządu dowiem się o obowiązujących przepisach. Nie wydaje mi się aby ktoś chciał robić mnie w balona bo jak wcześniej wspominałem wykonaliśmy 2 telefony z różnych numerów i odpowiedź była taka sama, przypomnę: zakaz używania łódek zdalnie sterowanych.
A powiedz mi kolego czy ktoś jest w stanie sprawdzić i ewentualnie udowodnić co jest w łódce którą Ty sterujesz? Przecież możesz w trakcie wędkowania zabawiać się jakąś łódką z silniczkiem bo poprostu to lubisz, co to kogo obchodzi? Więcej sprytu wykazuj i czerp przyjemność z pobytu nad wodą cokolwiek będziesz robił.
--------------------
Czy my wędkarze a przede wszystkim Polacy musimy uprawiać partyzantkę i ciągle kombinować ?
Udawanie zabawy łódeczką to głupi pomysł .PZW to nie okupant żeby kombinować.
Należy żądać na FORUM na ZEBRANIACH aby nie ograniczać nowoczesnych metod wędkowania bo się cofamy.
Wielokrotnie byłem wyzywany podczas nęcenia rakietą że płoszę ryby.
A podczas wywożenia zanęty i zestawów w Łazach na wczasach poznałem
wędkarzy którzy z zainteresowaniem obserwowali jaka to świetna zabawa i przy okazji wywiozłem im zestawy.
Na Śląsku gość kupił helikopter (model) do zanęcania ale nie przewidział ze to strefa ciszy hehe
Mamy TRZY DOKUMENTY więcej niż myśliwy mamy same zakazy i nakazy i płacimy za to .
W krajach UNII jest wszystko proste i czytelne chcesz łowić kupujesz bilecik w automacie jako cywil i odpoczywasz.
A gadki o zakwaszaniu wody to bzdura ! łódką zanętową wywozi się kulki + kukurydzę gotowaną i rybki rosną .
Obyście mieli rację, bardzo bym chciał aby ten chory zakaz nie istniał w odniesieniu do modeli zdalnie sterowanych bo zakaz pływania pontonami i łodziami wędkarskimi popieram. Być może mogło by to być jakieś niedomówienie ale telefon do zarządu wykonaliśmy 2 razy i w obu przypadkach dostaliśmy odpowiedź potwierdzającą owy zakaz używania wszelkich środków pływających w tym łódek zdalnie sterowanych. Dwaj Panowie, z którymi rozmawialiśmy podali argumenty takie jak pisałem w rozmowie na forum i podali dokładnie okoliczności z których wynikła ta sytuacja. Nie chciałem pisać tego wcześniej na forum ale całe to zamieszanie powstało na jednej z wód naszego okręgu gdzie 2 ekipy karpiarzy zajęły podobno 3/4 zbiornika uniemożliwiając tym samym połów innym wędkarzom. Tym samym powstał spór pomiędzy tymi co chcą pływać i tymi co im przeszkadza ten sposób wędkowania. Na potwierdzenie istnienia tego chorego zakazu:http://gangkarpiarzy.pl/index.php/prawo/4-prawo/125-korespondencja.html
Proszę zauważyć, że jest to informacja z zeszłego roku tak wiec nie jest ona miarodajna gdyż po pierwsze mamy już rok 2012 a pod drugie powinna być umieszczona na stronie zarządu a nie jakimś forum internetowym. Sam fakt istnienia uchwały jest jednak widoczny w powyższym linku i pokazuje, że taki problem istniał. Jak już mówiłem treść tej uchwały znaleźć można tylko na stronie gang karpiarzy i nigdzie indziej jej nie widziałem ale być może po interwencji kilku wędkarzy zostanie ona przekazana do opinii publicznej u umieszczona na stosownej stronie czy gdziekolwiek indziej.
Jak widać innym karpiarzom też zależało na tym aby wszytko było jasne i czytelne, w odpowiedzi dostali treść uchwały i jak widać zakaz został potwierdzony. Nie jestem z tych co wszystkiego się boją ale zależy mi na tym aby jadąc na ryby nie musiał się rozglądać na wszystkie strony cz aby ktoś nie podpatruje mnie z boku i za chwilę zadzwoni a potem przyjedzie dwóch lub więcej strażników i mnie ukażą. Moje tłumaczenie, że nie wiedziałem itp będę mógł sobie w buty wsadzić. Wydawało mi się ze po wykonaniu telefonu do źródła będzie wszystko jasne bo gdzie indziej jak nie w siedzibie Zarządu dowiem się o obowiązujących przepisach. Nie wydaje mi się aby ktoś chciał robić mnie w balona bo jak wcześniej wspominałem wykonaliśmy 2 telefony z różnych numerów i odpowiedź była taka sama, przypomnę: zakaz używania łódek zdalnie sterowanych.
A powiedz mi kolego czy ktoś jest w stanie sprawdzić i ewentualnie udowodnić co jest w łódce którą Ty sterujesz? Przecież możesz w trakcie wędkowania zabawiać się jakąś łódką z silniczkiem bo poprostu to lubisz, co to kogo obchodzi? Więcej sprytu wykazuj i czerp przyjemność z pobytu nad wodą cokolwiek będziesz robił.
Kolego Mateusz123,
nie wiem w czym masz problem. Piszesz list polecony do zarządu koła, okręgu itd. W liście tym prosisz o oficjalne zajęcie stanowiska w wyżej wymienionej sprawie, wraz z podstawami prawnymi. Dostaniesz odpowiedź na papierze i wtedy będzie można dyskutować. Bo tak to jest gadka o dupie Maryny. Mnie już kilka razy się zdarzyło że urzędnik w naszym pięknym karaja się wyparł słów które mi powiedział. Od dawna rozmawiam z nimi tylko i wyłącznie listownie.
Powinien być także zakaz produkcji tego badziewia. To odziera wędkarstwo z romantyzmu . Jest tandetne i zbyteczne dla każdego kto lubi zasiąść z wędką nad wodą zamiast bombardować ryby kilogramami wymyślnych zanęt.
Jestem za całkowitym zakazem zanęcania z lustra wody, czy to z łódki czy z pontonu albo z modelu zdalnie sterowanego. - to raz.
A dwa, chciałbym dożyć czasów, kiedy to wzorem niektórych łowisk w Czechach zostanie u nas wprowadzony limit posiadania przy sobie zanęty dowolnego typu w ilości większej niż 2 kilogramy suchej masy.
Takie rozwiązania byłyby wielka korzyścią dla naszych wód, a także dla ilości brań podczas wędkowania.
Oby nadeszło to już jutro i oby dotyczyło całego Kraju.
Panie wysłuchaj modlitwy mej.
Nooo i najlepiej wrocmy do epoki kamienia lupanego, zrobmy haczyki z kosci, wedki z patykow i uplecmy zylki z winorosli. BRAWO!!