Nie wiem kto sprzedał ci te negatywne opinie ale kłamał. Łowisko jest bardzo dobrze zarybione. Byłem tam w sobotę i mimo jeszcze dość nie sprzyjającej aury nałowiłem sporo leszczy. Cena jak za jedno łowisko powiedzmy jest średnia ale rybostan wszystko rekompensuje. Razem z kolegą zrezygnowaliśmy w tym roku z łowisk PZW bo ostatnio i tak nic tam nie można było złowić.
Witam, Również zrezygnowałem z PZW na rzecz zalewu, byłem wczoraj na tym łowisku i szału nie było. Kilka płoci z gruntu i kilka na spławik. Byłem w okolicach Samociążka. Woda wygląda elegancko i liczę na to, że ten pierwszy wypad to tylko wypadek przy pracy ponieważ też słyszałem o ładnych leszczach i grubych płociach. Może ktoś podpowie gdzie z brzegu można dojechać i ładnie połowić. Na jakie przynęty łowicie i czy lepiej na spławik czy fedder? Będę, jak również wielu kolegów także, wdzięczny za każdą opinie. Pozdrawiam
Nie wiem kto sprzedał ci te negatywne opinie ale kłamał. Łowisko jest bardzo dobrze zarybione. Byłem tam w sobotę i mimo jeszcze dość nie sprzyjającej aury nałowiłem sporo leszczy. Cena jak za jedno łowisko powiedzmy jest średnia ale rybostan wszystko rekompensuje. Razem z kolegą zrezygnowaliśmy w tym roku z łowisk PZW bo ostatnio i tak nic tam nie można było złowić.
Mógłbyś powiedziec czym zarybiany jest ten zbiornik? Bo leszczem na pewno nikt nie zarybiał.
Jak by nie patrzeć, na Zalewie Koronowskim jest trochę lepiej, niż jeszcze kilka lat temu. Nie miałem zerowych wypraw, owszem bywały dni lepsze i gorsze, ale generalnie jest lepiej. Myślę, że nie jest to spowodowane jakimiś cudownymi zarybieniami, bo takich chyba nie ma, ale być może rybacy trochę mniej szaleją. Trudno powiedzieć. Tak czy siak, na 100 % wykupię pozwolenie na przyszły rok.
Ja rowierz zrezygnowałem z PZW na rzecz zalewu szczerze mowiac to ryby jest sporo lowie jednym feederkiem bo brania sa tak czeste ze nie daje rady na 2 wedki trzeba oczywiscie znac miejsca co do zarybien widac ze sa przeprowadzane wnioskuje to tym ze w wielonku zlowilem 6 karpi podobnej wielkosci
Ja rowierz zrezygnowałem z PZW na rzecz zalewu szczerze mowiac to ryby jest sporo lowie jednym feederkiem bo brania sa tak czeste ze nie daje rady na 2 wedki trzeba oczywiscie znac miejsca co do zarybien widac ze sa przeprowadzane wnioskuje to tym ze w wielonku zlowilem 6 karpi podobnej wielkosci
Rozumiem że białej ryby jest sporo,ale jak jest tam z drapieżnikiem?
Ludzie proszę was, co wy wypisujecie za bzdury!!! Jestem nad zalewem 3 razy w tygodniu i nikt ode mnie nie wie lepiej czy ryby jest więcej czy mniej!! BIAŁA RYBA: Jeszcze jest, i zawsze będzie, chociaż populacja dużych sztuk jest znikoma!! Płocie biorą jak się trafi lub dobrze przygotuje łowisko ale to już trzeba wiedzieć gdzie, albo mieć szczęście. LESZCZE - są i będą, ale złowić okaz 3kg graniczy z cudem a kilka lat temu łowino po kilka sztuk bez najmniejszego problemu!! Teraz biorą sztuki maks do 1,5 kg a 2kg to już OKAZ!!!!!!!!!!DRAPIEŻNIK: SANDACZY NIE MA WCALE, OKONI PRAKTYCZNIE TEŻ, MÓWIĄC O OKONIACH A NIE POPIERDÓŁKACH! SZCZUPAK JESZCZE JEST ALE MAŁY, BO PRZECHODZI PRZEZ OCZKA RYDZYKOWYCH SIATEK!!! POZDRAWIA I POŁAMANIA... P.S. Nie mówcie, że jest więcej ryby bo mnie krew zalewa!!!!!!!!!!!!!!!
Przed wczoraj byłem świadkiem z kumplem Lipkor, jak rybak rozstawiał siatki zamykające zatoczki, siatki głębineowe i dryfujące w toni, wrzucał je na płyciznę, przegrodził całe koryto, wzdłuż koryta i wszędzie gdzie to możliwe!!! rozstawił kilometry siatek, połowę Tylnej Góry i całe Wymysłowo!! Kumpel Lipkor miał abstynencje 34 dniową na ryby a po tym widoku runął całkowicie!! Więc nie mówcie, że ryby jest więcej bo to po prostu nie możliwe!!!!
Ludzie proszę was, co wy wypisujecie za bzdury!!! Jestem nad zalewem 3 razy w tygodniu i nikt ode mnie nie wie lepiej czy ryby jest więcej czy mniej!! BIAŁA RYBA: Jeszcze jest, i zawsze będzie, chociaż populacja dużych sztuk jest znikoma!! Płocie biorą jak się trafi lub dobrze przygotuje łowisko ale to już trzeba wiedzieć gdzie, albo mieć szczęście. LESZCZE - są i będą, ale złowić okaz 3kg graniczy z cudem a kilka lat temu łowino po kilka sztuk bez najmniejszego problemu!! Teraz biorą sztuki maks do 1,5 kg a 2kg to już OKAZ!!!!!!!!!!DRAPIEŻNIK: SANDACZY NIE MA WCALE, OKONI PRAKTYCZNIE TEŻ, MÓWIĄC O OKONIACH A NIE POPIERDÓŁKACH! SZCZUPAK JESZCZE JEST ALE MAŁY, BO PRZECHODZI PRZEZ OCZKA RYDZYKOWYCH SIATEK!!! POZDRAWIA I POŁAMANIA... P.S. Nie mówcie, że jest więcej ryby bo mnie krew zalewa!!!!!!!!!!!!!!!
Tak też myślałem że ta woda rybną być nie może,jeśli włada nią Kaczmarek.Wisła niedaleko Włocławka również dzierżawiona jest przez tego faceta,ryb jest teraz jak na lekarstwo,a przed tą dzierżawą można było nieziemsko połowić.
Z informacji, które napływają do mnie co chwila, rybak stawia siatki standardowo na Tylnej i Wymysłowie oraz wpływ z Sokola Kuźnicy na Krówkę Leśna!! Ta cała kiszka, która ryby migrują obstawił, że przepłynąć nie można łódka!! Chyba liczy tam na ostatnie sandacze i okonie, które zostały na Zalewie, nawet tam nic się nie ukryje!! Znajomy, który mieszka w Pruszczu Bagienicy też mnie poinformował, że rybak stawia w okolicy Żelaznego mostu i na Krzywym Kolanie. O Krzywym kolanie to akurat wiedziałem, tam siatki stawia odkąd przejął zalew, z krótkimi przerwami, żeby ryby napłynęły;/ tutaj macie link jak obstawiał Sokole jesienią, jak żaglówki przestały pływać!! https://www.youtube.com/watch?v=qi2QYXZaE3U https://www.youtube.com/watch?v=Frij3XXwirA https://www.youtube.com/watch?v=sNaBh1tAPq8
Widocznie wędkarze którzy płacą za łowienie w takich wodach są mało wymagający,wystarczy kilka płoteczek,krąpików i świeże powietrze.Niestety ja jestem bardziej wymagający więc nie płacę i mam problem z głowy.
Wiadomo musi zarobić naszym kosztem wędkarzy, ale nikt nie karze kupować zezwoleń,
Tak, to akurat by się ucieszył Pan Rybak!!! Już widzę te pozastawiane siatami piękne trzcinowe zatoczki, albo koryto starej Brdy przecięte co 200 metrów siatą! Już niebawem ruch turystyczny na zalewie skończy się na dobre, a zaczną się żniwa, siata za siatą liczone w kilometrach! Teraz jednak trochę się powstrzymuje.Jak nie wierzycie zapraszamy nad zalew, my się już napatrzyliśmy! Widok rybaka za plecami wypływającego o zmierzchu - bezcenne - emocje gwarantowane!
Wiadomo musi zarobić naszym kosztem wędkarzy, ale nikt nie karze kupować zezwoleń,
Tak, to akurat by się ucieszył Pan Rybak!!! Już widzę te pozastawiane siatami piękne trzcinowe zatoczki, albo koryto starej Brdy przecięte co 200 metrów siatą! Już niebawem ruch turystyczny na zalewie skończy się na dobre, a zaczną się żniwa, siata za siatą liczone w kilometrach! Teraz jednak trochę się powstrzymuje.Jak nie wierzycie zapraszamy nad zalew, my się już napatrzyliśmy! Widok rybaka za plecami wypływającego o zmierzchu - bezcenne - emocje gwarantowane!
Pan rybak jak by chciał to by wstawiał siaty gdzie popadnie,ale widocznie nie chcą "wypłoszyć"resztek naiwniaków wnoszących opłaty za odławianie skarlałej drobnicy,dobre i kilka tysiączków + dokarmianie + odchwaszczanie,żyć nie umierać.
Żeby odłowić tyle co rybak to wszyscy wędkarze zalewu musieliby łowić 24h na dobę na 10 wędek i ryba musiałaby brać jak oszalała!! Nawet największy zawodowiec nie złowi przez dzień tyle ryb co rybak w siatki przez noc!! On łowi w tonach jak dobrze trafi!!!!!
Żeby odłowić tyle co rybak to wszyscy wędkarze zalewu musieliby łowić 24h na dobę na 10 wędek i ryba musiałaby brać jak oszalała!! Nawet największy zawodowiec nie złowi przez dzień tyle ryb co rybak w siatki przez noc!! On łowi w tonach jak dobrze trafi!!!!!
Takie ilości to tylko na tarliskach lub zimowiskach pod warunkiem że jeszcze woda nie została doszczętnie wyeksploatowana,co przy dzisiejszej "racjonalnej gospodarce" trwa niezbyt długo.
Żeby odłowić tyle co rybak to wszyscy wędkarze zalewu musieliby łowić 24h na dobę na 10 wędek i ryba musiałaby brać jak oszalała!! Nawet największy zawodowiec nie złowi przez dzień tyle ryb co rybak w siatki przez noc!! On łowi w tonach jak dobrze trafi!!!!!
Takie ilości to tylko na tarliskach lub zimowiskach pod warunkiem że jeszcze woda nie została doszczętnie wyeksploatowana,co przy dzisiejszej "racjonalnej gospodarce" trwa niezbyt długo.
Zalew to specyficzne łowisko, wielokrotnie obserwowaliśmy migracje ryb na sondach. Jednego dnia na jednym z jezior zalewu masa ryb, a za dwa kolejne całkowicie opustoszałe, a spotykamy je po drodze na inne łowisko, gdzie sonda nie łapie dna, taki tłok. Migracje szczególnie jesienią odbywają się starym korytem Brdy gdzie głębokość waha się 15 -20 metrów, a szerokość koryta przeważnie pomiędzy 200 - 300 metrów. Co za problem zablokować takie koryto, to przecież jak rozciągniecie kolczatki na autostradzie, ucieczki nie ma! Na zalewie łowię od zawsze i pamiętam jakie wyniki były, a co mamy dzisiaj. Populacja drapieżnika zniszczona, oprócz bolenia oczywiście, bo ten ma się świetnie i jest tego masa Zalew to trudne i kapryśne łowisko, wędkarze i kormorany do spółki nie wytrzebią takiej wody.
Żeby odłowić tyle co rybak to wszyscy wędkarze zalewu musieliby łowić 24h na dobę na 10 wędek i ryba musiałaby brać jak oszalała!! Nawet największy zawodowiec nie złowi przez dzień tyle ryb co rybak w siatki przez noc!! On łowi w tonach jak dobrze trafi!!!!!
Takie ilości to tylko na tarliskach lub zimowiskach pod warunkiem że jeszcze woda nie została doszczętnie wyeksploatowana,co przy dzisiejszej "racjonalnej gospodarce" trwa niezbyt długo.
Zalew to specyficzne łowisko, wielokrotnie obserwowaliśmy migracje ryb na sondach. Jednego dnia na jednym z jezior zalewu masa ryb, a za dwa kolejne całkowicie opustoszałe, a spotykamy je po drodze na inne łowisko, gdzie sonda nie łapie dna, taki tłok. Migracje szczególnie jesienią odbywają się starym korytem Brdy gdzie głębokość waha się 15 -20 metrów, a szerokość koryta przeważnie pomiędzy 200 - 300 metrów. Co za problem zablokować takie koryto, to przecież jak rozciągniecie kolczatki na autostradzie, ucieczki nie ma! Na zalewie łowię od zawsze i pamiętam jakie wyniki były, a co mamy dzisiaj. Populacja drapieżnika zniszczona, oprócz bolenia oczywiście, bo ten ma się świetnie i jest tego masa Zalew to trudne i kapryśne łowisko, wędkarze i kormorany do spółki nie wytrzebią takiej wody.
Boleni nie odłowią bo nikt tego nie łowi!!. Tak jak kolega Lipkor napisał, jak ryby migrują jesienią to jest ich tyle, że sygnał z echo nie dochodzi do dna!! Ryba na rybie dosłownie!! A na innym jeziorze, czy odcinku zalewu nie uświadczysz najmniejszego sygnału z echa!! Więc jak Pan rybak trafi na taką migrację to możecie sobie wyobrazić jak ta siatka jest pełna!! Dosłownie pęka pod ciężarem zaplątanych ryb!! Byłem świadkiem takiego złodziejstwa nie jeden raz, naprawdę wierzcie mi, to są fakty nie bajki!! Jak się uda to kiedyś nagram i wrzucę w sieć, z podziwu nie wyjdziecie!!
Boleni nie odłowią bo nikt tego nie łowi!!. Tak jak kolega Lipkor napisał, jak ryby migrują jesienią to jest ich tyle, że sygnał z echo nie dochodzi do dna!! Ryba na rybie dosłownie!! A na innym jeziorze, czy odcinku zalewu nie uświadczysz najmniejszego sygnału z echa!! Więc jak Pan rybak trafi na taką migrację to możecie sobie wyobrazić jak ta siatka jest pełna!! Dosłownie pęka pod ciężarem zaplątanych ryb!! Byłem świadkiem takiego złodziejstwa nie jeden raz, naprawdę wierzcie mi, to są fakty nie bajki!! Jak się uda to kiedyś nagram i wrzucę w sieć, z podziwu nie wyjdziecie!! całą prawde opisuje przedmówca- tak niszcza wszystkie polskie jeziora
Boleni nie odłowią bo nikt tego nie łowi!!. Tak jak kolega Lipkor napisał, jak ryby migrują jesienią to jest ich tyle, że sygnał z echo nie dochodzi do dna!! Ryba na rybie dosłownie!! A na innym jeziorze, czy odcinku zalewu nie uświadczysz najmniejszego sygnału z echa!! Więc jak Pan rybak trafi na taką migrację to możecie sobie wyobrazić jak ta siatka jest pełna!! Dosłownie pęka pod ciężarem zaplątanych ryb!! Byłem świadkiem takiego złodziejstwa nie jeden raz, naprawdę wierzcie mi, to są fakty nie bajki!! Jak się uda to kiedyś nagram i wrzucę w sieć, z podziwu nie wyjdziecie!!
To normalne jesienią,ale jakie to ryby w tak eksploatowanej wodzie... głównie mało atrakcyjny handlowo białoryb który zazwyczaj odławiany jest na mączkę.Bolenie również są zagarniane siatami,ale pewnie wypuszczają,bo boleń to fajna ryba do zafałszowania łowiska pod względem atrakcyjności dla potencjalnego klienta jakim jest wędkarz.Boleń głównie żeruje pod powierzchnią i tym samym jest widoczny,co stanowi magnes dla wielu wędkarzy,bo przecież woda żyje.Niestety u mnie wyławiają wszystko,nawet bolenia zostało niewiele.
Boleni nie odłowią bo nikt tego nie łowi!!. Tak jak kolega Lipkor napisał, jak ryby migrują jesienią to jest ich tyle, że sygnał z echo nie dochodzi do dna!! Ryba na rybie dosłownie!! A na innym jeziorze, czy odcinku zalewu nie uświadczysz najmniejszego sygnału z echa!! Więc jak Pan rybak trafi na taką migrację to możecie sobie wyobrazić jak ta siatka jest pełna!! Dosłownie pęka pod ciężarem zaplątanych ryb!! Byłem świadkiem takiego złodziejstwa nie jeden raz, naprawdę wierzcie mi, to są fakty nie bajki!! Jak się uda to kiedyś nagram i wrzucę w sieć, z podziwu nie wyjdziecie!!
To normalne jesienią,ale jakie to ryby w tak eksploatowanej wodzie... głównie mało atrakcyjny handlowo białoryb który zazwyczaj odławiany jest na mączkę.Bolenie również są zagarniane siatami,ale pewnie wypuszczają,bo boleń to fajna ryba do zafałszowania łowiska pod względem atrakcyjności dla potencjalnego klienta jakim jest wędkarz.Boleń głównie żeruje pod powierzchnią i tym samym jest widoczny,co stanowi magnes dla wielu wędkarzy,bo przecież woda żyje.Niestety u mnie wyławiają wszystko,nawet bolenia zostało niewiele.
@Jopek1971 masz całkowitą rację, też uważam, że boleń nie znalazł się tutaj przypadkiem. Na niektórych odcinkach nieustannie jest wrzątek w wodzie i piękne wodotryski. Przyjezdni tylko się podniecają i zasuwają po zezwolenia. Obecnie migrujące ławice to w większości drobne ryby, niestety.
Do kiedy, nie wiem, ale na pewno zbyt długo. Kiedyś była mowa o 2025r, ale nie jestem pewien. Jak w wodzie zostaną tylko cierniki to pewnie dzierżawa się w tajemniczych okolicznościach szybko się skończy!
Witam jestem z Tucholi woj. Kujawsko-pomorskie.
Interesuje mnie zalew koronowski, łowię głównie z brzegu na grunt (feeder lub klasyczna gruntówka), trochę spining.
Jak wygląda rybostan?
Czy są jakieś dobre miejsca do wedkowania z brzegu??
Czy warto wykupywac?
Słyszałem bardzo wiele negatywnych opini na temat zalewu.
Jaka jest prawda?
Z góry dziękuje za wszelkie odpowiedzi.
Pozdrawiam.
podobno rydzyk wszystko odłowił ! ! !
Nie wiem kto sprzedał ci te negatywne opinie ale kłamał. Łowisko jest bardzo dobrze zarybione. Byłem tam w sobotę i mimo jeszcze dość nie sprzyjającej aury nałowiłem sporo leszczy.
Cena jak za jedno łowisko powiedzmy jest średnia ale rybostan wszystko rekompensuje. Razem z kolegą zrezygnowaliśmy w tym roku z łowisk PZW bo ostatnio i tak nic tam nie można było złowić.
Witam, Również zrezygnowałem z PZW na rzecz zalewu, byłem wczoraj na tym łowisku i szału nie było. Kilka płoci z gruntu i kilka na spławik. Byłem w okolicach Samociążka. Woda wygląda elegancko i liczę na to, że ten pierwszy wypad to tylko wypadek przy pracy ponieważ też słyszałem o ładnych leszczach i grubych płociach. Może ktoś podpowie gdzie z brzegu można dojechać i ładnie połowić. Na jakie przynęty łowicie i czy lepiej na spławik czy fedder? Będę, jak również wielu kolegów także, wdzięczny za każdą opinie. Pozdrawiam
Nie wiem kto sprzedał ci te negatywne opinie ale kłamał. Łowisko jest bardzo dobrze zarybione. Byłem tam w sobotę i mimo jeszcze dość nie sprzyjającej aury nałowiłem sporo leszczy.
Cena jak za jedno łowisko powiedzmy jest średnia ale rybostan wszystko rekompensuje. Razem z kolegą zrezygnowaliśmy w tym roku z łowisk PZW bo ostatnio i tak nic tam nie można było złowić.
Mógłbyś powiedziec czym zarybiany jest ten zbiornik? Bo leszczem na pewno nikt nie zarybiał.
Jak by nie patrzeć, na Zalewie Koronowskim jest trochę lepiej, niż jeszcze kilka lat temu. Nie miałem zerowych wypraw, owszem bywały dni lepsze i gorsze, ale generalnie jest lepiej. Myślę, że nie jest to spowodowane jakimiś cudownymi zarybieniami, bo takich chyba nie ma, ale być może rybacy trochę mniej szaleją. Trudno powiedzieć. Tak czy siak, na 100 % wykupię pozwolenie na przyszły rok.
Ja rowierz zrezygnowałem z PZW na rzecz zalewu szczerze mowiac to ryby jest sporo lowie jednym feederkiem bo brania sa tak czeste ze nie daje rady na 2 wedki trzeba oczywiscie znac miejsca co do zarybien widac ze sa przeprowadzane wnioskuje to tym ze w wielonku zlowilem 6 karpi podobnej wielkosci
Ja rowierz zrezygnowałem z PZW na rzecz zalewu szczerze mowiac to ryby jest sporo lowie jednym feederkiem bo brania sa tak czeste ze nie daje rady na 2 wedki trzeba oczywiscie znac miejsca co do zarybien widac ze sa przeprowadzane wnioskuje to tym ze w wielonku zlowilem 6 karpi podobnej wielkosci
Rozumiem że białej ryby jest sporo,ale jak jest tam z drapieżnikiem?
Ludzie proszę was, co wy wypisujecie za bzdury!!! Jestem nad zalewem 3 razy w tygodniu i nikt ode mnie nie wie lepiej czy ryby jest więcej czy mniej!! BIAŁA RYBA: Jeszcze jest, i zawsze będzie, chociaż populacja dużych sztuk jest znikoma!! Płocie biorą jak się trafi lub dobrze przygotuje łowisko ale to już trzeba wiedzieć gdzie, albo mieć szczęście. LESZCZE - są i będą, ale złowić okaz 3kg graniczy z cudem a kilka lat temu łowino po kilka sztuk bez najmniejszego problemu!! Teraz biorą sztuki maks do 1,5 kg a 2kg to już OKAZ!!!!!!!!!!DRAPIEŻNIK: SANDACZY NIE MA WCALE, OKONI PRAKTYCZNIE TEŻ, MÓWIĄC O OKONIACH A NIE POPIERDÓŁKACH! SZCZUPAK JESZCZE JEST ALE MAŁY, BO PRZECHODZI PRZEZ OCZKA RYDZYKOWYCH SIATEK!!! POZDRAWIA I POŁAMANIA...
P.S. Nie mówcie, że jest więcej ryby bo mnie krew zalewa!!!!!!!!!!!!!!!
Przed wczoraj byłem świadkiem z kumplem Lipkor, jak rybak rozstawiał siatki zamykające zatoczki, siatki głębineowe i dryfujące w toni, wrzucał je na płyciznę, przegrodził całe koryto, wzdłuż koryta i wszędzie gdzie to możliwe!!! rozstawił kilometry siatek, połowę Tylnej Góry i całe Wymysłowo!! Kumpel Lipkor miał abstynencje 34 dniową na ryby a po tym widoku runął całkowicie!! Więc nie mówcie, że ryby jest więcej bo to po prostu nie możliwe!!!!
A z tymi siatkami jest tak co dziennie!!
Co ja mogę dodać....???
Chyba tylko to, że uchlałem się jak świnia po tym wszystkim co zobaczyłem!!!
Reszta to prawda!!!
Ludzie proszę was, co wy wypisujecie za bzdury!!! Jestem nad zalewem 3 razy w tygodniu i nikt ode mnie nie wie lepiej czy ryby jest więcej czy mniej!! BIAŁA RYBA: Jeszcze jest, i zawsze będzie, chociaż populacja dużych sztuk jest znikoma!! Płocie biorą jak się trafi lub dobrze przygotuje łowisko ale to już trzeba wiedzieć gdzie, albo mieć szczęście. LESZCZE - są i będą, ale złowić okaz 3kg graniczy z cudem a kilka lat temu łowino po kilka sztuk bez najmniejszego problemu!! Teraz biorą sztuki maks do 1,5 kg a 2kg to już OKAZ!!!!!!!!!!DRAPIEŻNIK: SANDACZY NIE MA WCALE, OKONI PRAKTYCZNIE TEŻ, MÓWIĄC O OKONIACH A NIE POPIERDÓŁKACH! SZCZUPAK JESZCZE JEST ALE MAŁY, BO PRZECHODZI PRZEZ OCZKA RYDZYKOWYCH SIATEK!!! POZDRAWIA I POŁAMANIA...
P.S. Nie mówcie, że jest więcej ryby bo mnie krew zalewa!!!!!!!!!!!!!!!
Tak też myślałem że ta woda rybną być nie może,jeśli włada nią Kaczmarek.Wisła niedaleko Włocławka również dzierżawiona jest przez tego faceta,ryb jest teraz jak na lekarstwo,a przed tą dzierżawą można było nieziemsko połowić.
Z informacji, które napływają do mnie co chwila, rybak stawia siatki standardowo na Tylnej i Wymysłowie oraz wpływ z Sokola Kuźnicy na Krówkę Leśna!! Ta cała kiszka, która ryby migrują obstawił, że przepłynąć nie można łódka!! Chyba liczy tam na ostatnie sandacze i okonie, które zostały na Zalewie, nawet tam nic się nie ukryje!! Znajomy, który mieszka w Pruszczu Bagienicy też mnie poinformował, że rybak stawia w okolicy Żelaznego mostu i na Krzywym Kolanie. O Krzywym kolanie to akurat wiedziałem, tam siatki stawia odkąd przejął zalew, z krótkimi przerwami, żeby ryby napłynęły;/
tutaj macie link jak obstawiał Sokole jesienią, jak żaglówki przestały pływać!! https://www.youtube.com/watch?v=qi2QYXZaE3U https://www.youtube.com/watch?v=Frij3XXwirA https://www.youtube.com/watch?v=sNaBh1tAPq8
Ten most podobno obstawia z jednej i drugiej strony!!
https://www.youtube.com/watch?v=QkhOWn7LPds
Jak spotkasz Kaczmarka to zapytaj się gdzie są ryby,to Ci odpowie że kormorany wyżarły. ;)
Dokładnie, albo kłusownicy i wędkarze!! Śmiech na sali!! On sam jest największym kłusownikiem w dziejach tego Zalewu!!
Widocznie wędkarze którzy płacą za łowienie w takich wodach są mało wymagający,wystarczy kilka płoteczek,krąpików i świeże powietrze.Niestety ja jestem bardziej wymagający więc nie płacę i mam problem z głowy.
Wiadomo musi zarobić naszym kosztem wędkarzy, ale nikt nie karze kupować zezwoleń,
Wiadomo musi zarobić naszym kosztem wędkarzy, ale nikt nie karze kupować zezwoleń,
Tak, to akurat by się ucieszył Pan Rybak !!!
Już widzę te pozastawiane siatami piękne trzcinowe zatoczki, albo koryto starej Brdy przecięte co 200 metrów siatą! Już niebawem ruch turystyczny na zalewie skończy się na dobre, a zaczną się żniwa, siata za siatą liczone w kilometrach! Teraz jednak trochę się powstrzymuje.Jak nie wierzycie zapraszamy nad zalew, my się już napatrzyliśmy!
Widok rybaka za plecami wypływającego o zmierzchu - bezcenne - emocje gwarantowane!
Wiadomo musi zarobić naszym kosztem wędkarzy, ale nikt nie karze kupować zezwoleń,
Tak, to akurat by się ucieszył Pan Rybak !!!
Już widzę te pozastawiane siatami piękne trzcinowe zatoczki, albo koryto starej Brdy przecięte co 200 metrów siatą! Już niebawem ruch turystyczny na zalewie skończy się na dobre, a zaczną się żniwa, siata za siatą liczone w kilometrach! Teraz jednak trochę się powstrzymuje.Jak nie wierzycie zapraszamy nad zalew, my się już napatrzyliśmy!
Widok rybaka za plecami wypływającego o zmierzchu - bezcenne - emocje gwarantowane!
Pan rybak jak by chciał to by wstawiał siaty gdzie popadnie,ale widocznie nie chcą "wypłoszyć"resztek naiwniaków wnoszących opłaty za odławianie skarlałej drobnicy,dobre i kilka tysiączków + dokarmianie + odchwaszczanie,żyć nie umierać.
Był artykuł o tym opisany w gazecie pomorskiej, co roku pisze ze Kormorany i kłusowniki w tym tez. Wiadomo jak jest lipa lipa
Żeby odłowić tyle co rybak to wszyscy wędkarze zalewu musieliby łowić 24h na dobę na 10 wędek i ryba musiałaby brać jak oszalała!! Nawet największy zawodowiec nie złowi przez dzień tyle ryb co rybak w siatki przez noc!! On łowi w tonach jak dobrze trafi!!!!!
Żeby odłowić tyle co rybak to wszyscy wędkarze zalewu musieliby łowić 24h na dobę na 10 wędek i ryba musiałaby brać jak oszalała!! Nawet największy zawodowiec nie złowi przez dzień tyle ryb co rybak w siatki przez noc!! On łowi w tonach jak dobrze trafi!!!!!
Takie ilości to tylko na tarliskach lub zimowiskach pod warunkiem że jeszcze woda nie została doszczętnie wyeksploatowana,co przy dzisiejszej "racjonalnej gospodarce" trwa niezbyt długo.
Żeby odłowić tyle co rybak to wszyscy wędkarze zalewu musieliby łowić 24h na dobę na 10 wędek i ryba musiałaby brać jak oszalała!! Nawet największy zawodowiec nie złowi przez dzień tyle ryb co rybak w siatki przez noc!! On łowi w tonach jak dobrze trafi!!!!!
Takie ilości to tylko na tarliskach lub zimowiskach pod warunkiem że jeszcze woda nie została doszczętnie wyeksploatowana,co przy dzisiejszej "racjonalnej gospodarce" trwa niezbyt długo.
Zalew to specyficzne łowisko, wielokrotnie obserwowaliśmy migracje ryb na sondach. Jednego dnia na jednym z jezior zalewu masa ryb, a za dwa kolejne całkowicie opustoszałe, a spotykamy je po drodze na inne łowisko, gdzie sonda nie łapie dna, taki tłok. Migracje szczególnie jesienią odbywają się starym korytem Brdy gdzie głębokość waha się 15 -20 metrów, a szerokość koryta przeważnie pomiędzy 200 - 300 metrów. Co za problem zablokować takie koryto, to przecież jak rozciągniecie kolczatki na autostradzie, ucieczki nie ma!
Na zalewie łowię od zawsze i pamiętam jakie wyniki były, a co mamy dzisiaj. Populacja drapieżnika zniszczona, oprócz bolenia oczywiście, bo ten ma się świetnie i jest tego masa Zalew to trudne i kapryśne łowisko, wędkarze i kormorany do spółki nie wytrzebią takiej wody.
Żeby odłowić tyle co rybak to wszyscy wędkarze zalewu musieliby łowić 24h na dobę na 10 wędek i ryba musiałaby brać jak oszalała!! Nawet największy zawodowiec nie złowi przez dzień tyle ryb co rybak w siatki przez noc!! On łowi w tonach jak dobrze trafi!!!!!
Takie ilości to tylko na tarliskach lub zimowiskach pod warunkiem że jeszcze woda nie została doszczętnie wyeksploatowana,co przy dzisiejszej "racjonalnej gospodarce" trwa niezbyt długo.
Zalew to specyficzne łowisko, wielokrotnie obserwowaliśmy migracje ryb na sondach. Jednego dnia na jednym z jezior zalewu masa ryb, a za dwa kolejne całkowicie opustoszałe, a spotykamy je po drodze na inne łowisko, gdzie sonda nie łapie dna, taki tłok. Migracje szczególnie jesienią odbywają się starym korytem Brdy gdzie głębokość waha się 15 -20 metrów, a szerokość koryta przeważnie pomiędzy 200 - 300 metrów. Co za problem zablokować takie koryto, to przecież jak rozciągniecie kolczatki na autostradzie, ucieczki nie ma!
Na zalewie łowię od zawsze i pamiętam jakie wyniki były, a co mamy dzisiaj. Populacja drapieżnika zniszczona, oprócz bolenia oczywiście, bo ten ma się świetnie i jest tego masa Zalew to trudne i kapryśne łowisko, wędkarze i kormorany do spółki nie wytrzebią takiej wody.
Nie odławiają boleni?
Boleni nie odłowią bo nikt tego nie łowi!!. Tak jak kolega Lipkor napisał, jak ryby migrują jesienią to jest ich tyle, że sygnał z echo nie dochodzi do dna!! Ryba na rybie dosłownie!! A na innym jeziorze, czy odcinku zalewu nie uświadczysz najmniejszego sygnału z echa!! Więc jak Pan rybak trafi na taką migrację to możecie sobie wyobrazić jak ta siatka jest pełna!! Dosłownie pęka pod ciężarem zaplątanych ryb!! Byłem świadkiem takiego złodziejstwa nie jeden raz, naprawdę wierzcie mi, to są fakty nie bajki!! Jak się uda to kiedyś nagram i wrzucę w sieć, z podziwu nie wyjdziecie!!
Boleni nie odłowią bo nikt tego nie łowi!!. Tak jak kolega Lipkor napisał, jak ryby migrują jesienią to jest ich tyle, że sygnał z echo nie dochodzi do dna!! Ryba na rybie dosłownie!! A na innym jeziorze, czy odcinku zalewu nie uświadczysz najmniejszego sygnału z echa!! Więc jak Pan rybak trafi na taką migrację to możecie sobie wyobrazić jak ta siatka jest pełna!! Dosłownie pęka pod ciężarem zaplątanych ryb!! Byłem świadkiem takiego złodziejstwa nie jeden raz, naprawdę wierzcie mi, to są fakty nie bajki!! Jak się uda to kiedyś nagram i wrzucę w sieć, z podziwu nie wyjdziecie!! całą prawde opisuje przedmówca- tak niszcza wszystkie polskie jeziora
Boleni nie odłowią bo nikt tego nie łowi!!. Tak jak kolega Lipkor napisał, jak ryby migrują jesienią to jest ich tyle, że sygnał z echo nie dochodzi do dna!! Ryba na rybie dosłownie!! A na innym jeziorze, czy odcinku zalewu nie uświadczysz najmniejszego sygnału z echa!! Więc jak Pan rybak trafi na taką migrację to możecie sobie wyobrazić jak ta siatka jest pełna!! Dosłownie pęka pod ciężarem zaplątanych ryb!! Byłem świadkiem takiego złodziejstwa nie jeden raz, naprawdę wierzcie mi, to są fakty nie bajki!! Jak się uda to kiedyś nagram i wrzucę w sieć, z podziwu nie wyjdziecie!!
To normalne jesienią,ale jakie to ryby w tak eksploatowanej wodzie... głównie mało atrakcyjny handlowo białoryb który zazwyczaj odławiany jest na mączkę.Bolenie również są zagarniane siatami,ale pewnie wypuszczają,bo boleń to fajna ryba do zafałszowania łowiska pod względem atrakcyjności dla potencjalnego klienta jakim jest wędkarz.Boleń głównie żeruje pod powierzchnią i tym samym jest widoczny,co stanowi magnes dla wielu wędkarzy,bo przecież woda żyje.Niestety u mnie wyławiają wszystko,nawet bolenia zostało niewiele.
Boleni nie odłowią bo nikt tego nie łowi!!. Tak jak kolega Lipkor napisał, jak ryby migrują jesienią to jest ich tyle, że sygnał z echo nie dochodzi do dna!! Ryba na rybie dosłownie!! A na innym jeziorze, czy odcinku zalewu nie uświadczysz najmniejszego sygnału z echa!! Więc jak Pan rybak trafi na taką migrację to możecie sobie wyobrazić jak ta siatka jest pełna!! Dosłownie pęka pod ciężarem zaplątanych ryb!! Byłem świadkiem takiego złodziejstwa nie jeden raz, naprawdę wierzcie mi, to są fakty nie bajki!! Jak się uda to kiedyś nagram i wrzucę w sieć, z podziwu nie wyjdziecie!!
To normalne jesienią,ale jakie to ryby w tak eksploatowanej wodzie... głównie mało atrakcyjny handlowo białoryb który zazwyczaj odławiany jest na mączkę.Bolenie również są zagarniane siatami,ale pewnie wypuszczają,bo boleń to fajna ryba do zafałszowania łowiska pod względem atrakcyjności dla potencjalnego klienta jakim jest wędkarz.Boleń głównie żeruje pod powierzchnią i tym samym jest widoczny,co stanowi magnes dla wielu wędkarzy,bo przecież woda żyje.Niestety u mnie wyławiają wszystko,nawet bolenia zostało niewiele.
To kiedy umowa wygasa Salarowi za 20 lat ?
@Jopek1971 masz całkowitą rację, też uważam, że boleń nie znalazł się tutaj przypadkiem. Na niektórych odcinkach nieustannie jest wrzątek w wodzie i piękne wodotryski. Przyjezdni tylko się podniecają i zasuwają po zezwolenia.
Obecnie migrujące ławice to w większości drobne ryby, niestety.
To kiedy umowa wygasa Salarowi za 20 lat ?
Do kiedy, nie wiem, ale na pewno zbyt długo. Kiedyś była mowa o 2025r, ale nie jestem pewien.
Jak w wodzie zostaną tylko cierniki to pewnie dzierżawa się w tajemniczych okolicznościach szybko się skończy!
jak nie będzie zysków to na pewno może być tak