WItam. Potrzebuje rady do połowu tego rocznego leszcza nad zalewem sulejowskim. Prawda jest taka ze nie jestem zadnym profesjonalista i lowie na stare metody ojca czyli... makaron, ryz . Miejsce w ktorym lowie to Karolinow. Nie wiem czy jest to dobre miejsce i czy teraz lepiej na plytkiej czy glebokiej wodzie. Prosze o pomoc
Lepszym miejscem jest tylko Zarzęcin i Barkowice Mokre Kiedyś moja zanęta był namoczony chleb płatki owsiane otręby jakaś zanęta bazowa Polecam Gutkiewicza Gold bodajże żeby była gruba do tego , cukier waniliowy , tara bułka . paczka herbatników, a i zapach waniliowy do ciast koniecznie na spirytusie broń boże na olejku. Kupowałem makaron gwiazdki najlepiej babuni chyba z biedronki albo Kauflanda i ryż preparowany makaron barwiłem żółtym barwnikiem do ciast do którego dodawałem cukier waniliowy podczas gotowania na małym gazie. Łowiłem wtedy na 2 teleskopy podwieszałem bombkę jako sygnalizator + sygnalizatory elektroniczne. Haczyki złote sporawe tak na 4 do 5 gwiazdek makaronu który zakrywałem ryżem preparowanym podczas Żutu. Do zanęcania używałem sprężyny. Wiem że wtedy łapałem 1, 1,5 (2 3) to już były wielkie wtedy kilowe leszcze po 3 4 sztuki. Obecnie presja wędkarska nad zalewem jest tak duża że złapanie tak dużych leszczy graniczy z cudem. Wędkarze nad zalewem nie mają opamiętania i biorą wszystko jak leci złapie 30 leszczy to weźmie wszystkie żal mi takich ludzi . Do karty wędkarskiej wpisze 2 3 że wziął. Później ktoś przyjedzie z nadzieją ze coś złapie a tu przysłowiowa Blada Dupa . I sie zastanawia co ja źle zrobiłem. Obecnie używam Wędek typu Federer są bardziej zabójcze i łowne używam koszyczka zanętowego nad zalew 30 do 50 gram i gotowych zanęt ze sklepu łowię na pinkę białego nieraz na mały pelet . Obecnie rzadziej jeżdżę na ryby bo praca nie pozwala. Pozdrawiam
WItam. Potrzebuje rady do połowu tego rocznego leszcza nad zalewem sulejowskim. Prawda jest taka ze nie jestem zadnym profesjonalista i lowie na stare metody ojca czyli... makaron, ryz . Miejsce w ktorym lowie to Karolinow. Nie wiem czy jest to dobre miejsce i czy teraz lepiej na plytkiej czy glebokiej wodzie. Prosze o pomoc
Lepszym miejscem jest tylko Zarzęcin i Barkowice Mokre Kiedyś moja zanęta był namoczony chleb płatki owsiane otręby jakaś zanęta bazowa Polecam Gutkiewicza Gold bodajże żeby była gruba do tego , cukier waniliowy , tara bułka . paczka herbatników, a i zapach waniliowy do ciast koniecznie na spirytusie broń boże na olejku. Kupowałem makaron gwiazdki najlepiej babuni chyba z biedronki albo Kauflanda i ryż preparowany makaron barwiłem żółtym barwnikiem do ciast do którego dodawałem cukier waniliowy podczas gotowania na małym gazie. Łowiłem wtedy na 2 teleskopy podwieszałem bombkę jako sygnalizator + sygnalizatory elektroniczne. Haczyki złote sporawe tak na 4 do 5 gwiazdek makaronu który zakrywałem ryżem preparowanym podczas Żutu. Do zanęcania używałem sprężyny. Wiem że wtedy łapałem 1, 1,5 (2 3) to już były wielkie wtedy kilowe leszcze po 3 4 sztuki. Obecnie presja wędkarska nad zalewem jest tak duża że złapanie tak dużych leszczy graniczy z cudem. Wędkarze nad zalewem nie mają opamiętania i biorą wszystko jak leci złapie 30 leszczy to weźmie wszystkie żal mi takich ludzi . Do karty wędkarskiej wpisze 2 3 że wziął. Później ktoś przyjedzie z nadzieją ze coś złapie a tu przysłowiowa Blada Dupa . I sie zastanawia co ja źle zrobiłem. Obecnie używam Wędek typu Federer są bardziej zabójcze i łowne używam koszyczka zanętowego nad zalew 30 do 50 gram i gotowych zanęt ze sklepu łowię na pinkę białego nieraz na mały pelet . Obecnie rzadziej jeżdżę na ryby bo praca nie pozwala. Pozdrawiam
Benek Z Tm