Jest mi niezmiernie miło poinformować wszystkich moich kolegów po fachu a zarazem Członków naszego Koła PZW Sochaczew-Miasto iż przeczytałem informację że został zarybiony zbiornik w Kozłowie Biskupim następującymi gatunkami i wagami ryb: Informacja ze strony :
-Karp kroczek 1100 kg -Lin kroczek 50 kg -Karaś pospolity 50 kg -Jaź kroczek 85 kg
Zarybienie te musiało być bardzo uciążliwe i mozolne, Zarząd Koła potrzebował na przewiezienie tej zatrząsającej ilości ryb dokładnie jeden miesiąc i cztery dni, przez ten krótki czas nie zdołał zrobić żadnego zdjęcia, potwierdzającego Zarybienie, nie ma również żadnej informacji o świadkach tego uciążliwego przedsięwzięcia…
Kol.Pawle czy jest ci coś wiadome w związku z dokonywanym zarybieniem zalewu w tym roku czy przewodniczący Komisji Zarybieniowej ( lub ktoś z członków zarządu odpowiedzialnych za zarybienie w Naszym Kole)powiadomiał o tym fakcie wszystkich przedstawicieli w/w komisji , i czy powiadamiano o tym kol.Borkowskiego Artura który na ostatnim walnym zgromadzeniu sprawozdawczym Koła został wybrany jako przedstawiciel wędkarzy ( na co wyraził zgodę) by być obecnym przy każdorazowym zarybianiu zalewu.
Witam .Chciałem sie zapytac czy amur to zostal wkoncu wpuszczony .Z tego co mi bylo wiadome to na zebraniach był wspomniany amur ,a w tabeli nie został on wymieniony .
Wszystko dobrze pomijam ilości ,ale dlaczego przy tak sprzyjającej aurze (listopad ,grudzień) ukarano wszystkich łowiących na spining zakazem połowów w zalewie tego w ogóle nie pojmuję. Przecież po zarybieniu obowiązuje tylko dwutygodniowy zakaz, jeżeli się mylę proszę o sprostowanie.
Nie wiem czy wgl jest sens opłacać .Już się zaczęło nad zalewem a do ciepłych nocek jak przyjdą nie będzie nic już, zarybek ruszył do siatek .Czy nie można było walczyć o wymiar karpia większy i kontrole żeby nie wynosili tego zarybku tuż po zarybieniu co to za sens wpuścić i odłowić zaraz po miesiącu!!!
Janusz trzeba temat nagłaśniać i z dolnym wymiarem i z górnym tak samo,jeżeli będzie nas przychodzić więcej osób na Walne to jesteśmy wstanie przegłosować takie wnioski tylko niestety musi być na więcej nie ta garstka ludzi co przychodzi zawsze pozdrawiam i namawiaj swoich na walne ja albo moi koledzy już taki wniosek złożą...
Wiadomo tylko żeby na stronie jeszcze było kiedy będzie takie zebranie, bo nie każdy ma czas iść na Sochaczew i się dowiedzieć, a post na forum taki założyć 5min i każdy zagląda .A jeżeli nic nie pomorze to wole wpuścić do studni za taka kwotę ryb i wiem ze są .Ludzie czy to ma wgl jakiś sens odłowić w ciągu miesiąca cały zarybek , a później dziwić się ze ryby nie ma albo nie bierze skąd ma być ta ryba.
Osobiście to w ogóle bym zakazał zabierania złowionych karpi nad zalewem do domu czy gdzie tam je ludzie zabierają. Wiem, że to nie przejdzie a szkoda bo za kilka lat jak miśki by podrosły do 15 kilo a może i do 30 :) zalew odwiedziliby wędkarze z całego mazowsza (już często odwiedzają) a nawet z dalszych miast co za tym idzie wnosili by opłate do naszego koła. Zalew jest bardzo fajnym łowiskiem i uważam że mamy dużo szczęścia że mamy go dosłownie pod nosem, a nie musimy jeździć po 50km albo i więcej żeby się odprężyć. Można by było to wykorzystać, ale do tego trzeba kilku ładnych lat aż karpie podrosną i staną się żywą rekalmą zalewu w Sochaczewie
Tak po za tematem można w tym roku używać łódki do wywozu zanęty czy dalej ten głupi nie zrozumiały dla mnie zakaz dalej obowiązuję?
Osobiście uważam, że pomysł z zakazem zabierania karpii (z resztą nie tylko) jest pomysłem bardzo dobrym. Jednak już "widze"/słysze/czytam opinie, które pomysł ten besztają z błotem. A szkoda... Po za pare lat być może niektórzy (nie obrażając nikogo) powiedzą: "...szkoda ze wtedy zajadałem sie rybami, bo teraz chodze na zasiadke tylko po to, żeby pooddychać świeżym powietrzem". Wiem, że każdy ma prawo zabrać i nie można nikogo za to winić, ale może po prostu trzeba zmienić mentalność i zacząć od siebie, a nie myśleć, że jak ja nie wezme to weźmie następny. Nad zalewem nie mamy problemu z kłusownictwem (myśle jedynie o sieciach) i w przypadku prawidłowej gospodarki wodno-wędkarskiej możemy mieć bardzo dobre łowisko. Po za tym w moim odczuciu to dobre łowisko okonia, fakt trzeba wiedzieć jak go podejść i nauczyć sie tego zbiornika przy spinningu, ale szkodo by było, gdyby w pszyszłości moje szybkie wypady po pracy byłby bezsensu, ponieważ ryby tej by nie było!
Mogli by zwiększyć wymiar na karpia aby ludzie nie wyłapywali dopiero co wpuszczonych ryb . Takie działania są bez sensu , ponieważ dopiero było zarybione i po kilku miesiącach wędkarze będą narzekali że nic nad zalewem nie bierze tylko sama drobnica .
Żart Roku 2011!!!
Jest mi niezmiernie miło poinformować wszystkich moich kolegów po fachu a zarazem Członków naszego Koła PZW Sochaczew-Miasto iż przeczytałem informację że został zarybiony zbiornik w Kozłowie Biskupim następującymi gatunkami i wagami ryb:
Informacja ze strony :
http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,zarybienie-zalewu-boryszew-jesien-2011-podsumowanie,42359.html
-Karp kroczek 1100 kg
-Lin kroczek 50 kg
-Karaś pospolity 50 kg
-Jaź kroczek 85 kg
Zarybienie te musiało być bardzo uciążliwe i mozolne, Zarząd Koła potrzebował na przewiezienie tej zatrząsającej ilości ryb dokładnie jeden miesiąc i cztery dni, przez ten krótki czas nie zdołał zrobić żadnego zdjęcia, potwierdzającego Zarybienie, nie ma również żadnej informacji o świadkach tego uciążliwego przedsięwzięcia…
Pozdrawiam Serdecznie wszystkich wierzących!!!
Kol.Pawle czy jest ci coś wiadome w związku z dokonywanym zarybieniem zalewu w tym roku czy przewodniczący Komisji Zarybieniowej ( lub ktoś z członków zarządu odpowiedzialnych za zarybienie w Naszym Kole)powiadomiał o tym fakcie wszystkich przedstawicieli w/w komisji , i czy powiadamiano o tym kol.Borkowskiego Artura który na ostatnim walnym zgromadzeniu sprawozdawczym Koła został wybrany jako przedstawiciel wędkarzy ( na co wyraził zgodę) by być obecnym przy każdorazowym zarybianiu zalewu.
Witam .Chciałem sie zapytac czy amur to zostal wkoncu wpuszczony .Z tego co mi bylo wiadome to na zebraniach był wspomniany amur ,a w tabeli nie został on wymieniony .
Januszek pewnie by napisali o amurkach jeżeli by tym zarybili,skoro nie napisali to sam już sobie odpowiedz na to pytanie....
Wszystko dobrze pomijam ilości ,ale dlaczego przy tak sprzyjającej aurze (listopad ,grudzień)
ukarano wszystkich łowiących na spining zakazem połowów w zalewie tego w ogóle nie pojmuję.
Przecież po zarybieniu obowiązuje tylko dwutygodniowy zakaz, jeżeli się mylę proszę o sprostowanie.
Nie wiem czy wgl jest sens opłacać .Już się zaczęło nad zalewem a do ciepłych nocek jak przyjdą nie będzie nic już, zarybek ruszył do siatek .Czy nie można było walczyć o wymiar karpia większy i kontrole żeby nie wynosili tego zarybku tuż po zarybieniu co to za sens wpuścić i odłowić zaraz po miesiącu!!!
Janusz trzeba temat nagłaśniać i z dolnym wymiarem i z górnym tak samo,jeżeli będzie nas przychodzić więcej osób na Walne to jesteśmy wstanie przegłosować takie wnioski tylko niestety musi być na więcej nie ta garstka ludzi co przychodzi zawsze pozdrawiam i namawiaj swoich na walne ja albo moi koledzy już taki wniosek złożą...
Wiadomo tylko żeby na stronie jeszcze było kiedy będzie takie zebranie, bo nie każdy ma czas iść na Sochaczew i się dowiedzieć, a post na forum taki założyć 5min i każdy zagląda .A jeżeli nic nie pomorze to wole wpuścić do studni za taka kwotę ryb i wiem ze są .Ludzie czy to ma wgl jakiś sens odłowić w ciągu miesiąca cały zarybek , a później dziwić się ze ryby nie ma albo nie bierze skąd ma być ta ryba.
Witam Panowie,
Osobiście to w ogóle bym zakazał zabierania złowionych karpi nad zalewem do domu czy gdzie tam je ludzie zabierają. Wiem, że to nie przejdzie a szkoda bo za kilka lat jak miśki by podrosły do 15 kilo a może i do 30 :) zalew odwiedziliby wędkarze z całego mazowsza (już często odwiedzają) a nawet z dalszych miast co za tym idzie wnosili by opłate do naszego koła. Zalew jest bardzo fajnym łowiskiem i uważam że mamy dużo szczęścia że mamy go dosłownie pod nosem, a nie musimy jeździć po 50km albo i więcej żeby się odprężyć. Można by było to wykorzystać, ale do tego trzeba kilku ładnych lat aż karpie podrosną i staną się żywą rekalmą zalewu w Sochaczewie
Tak po za tematem można w tym roku używać łódki do wywozu zanęty czy dalej ten głupi nie zrozumiały dla mnie zakaz dalej obowiązuję?
Osobiście uważam, że pomysł z zakazem zabierania karpii (z resztą nie tylko) jest pomysłem bardzo dobrym. Jednak już "widze"/słysze/czytam opinie, które pomysł ten besztają z błotem. A szkoda... Po za pare lat być może niektórzy (nie obrażając nikogo) powiedzą: "...szkoda ze wtedy zajadałem sie rybami, bo teraz chodze na zasiadke tylko po to, żeby pooddychać świeżym powietrzem". Wiem, że każdy ma prawo zabrać i nie można nikogo za to winić, ale może po prostu trzeba zmienić mentalność i zacząć od siebie, a nie myśleć, że jak ja nie wezme to weźmie następny.
Nad zalewem nie mamy problemu z kłusownictwem (myśle jedynie o sieciach) i w przypadku prawidłowej gospodarki wodno-wędkarskiej możemy mieć bardzo dobre łowisko.
Po za tym w moim odczuciu to dobre łowisko okonia, fakt trzeba wiedzieć jak go podejść i nauczyć sie tego zbiornika przy spinningu, ale szkodo by było, gdyby w pszyszłości moje szybkie wypady po pracy byłby bezsensu, ponieważ ryby tej by nie było!
Mogli by zwiększyć wymiar na karpia aby ludzie nie wyłapywali dopiero co wpuszczonych ryb . Takie działania są bez sensu , ponieważ dopiero było zarybione i po kilku miesiącach wędkarze będą narzekali że nic nad zalewem nie bierze tylko sama drobnica .
Ryby są na papierze. Co za tajemnica podać kiedy będą wpuszczane a nie po rzekomym fakcie.