Zamierzam rozpocząć przygodę na łowisku jak w tytule. Z wstępnych informacji jakie uzyskałem łowisko jest bogate w karpia i amura... Podobno jest trudnym łowiskiem z miękkim dnem i porośnięte podwodną roślinnością. Jeśli ktoś dobrze zna łowisko bardzo proszę o jakieś info :) - jaka ryba występuje ( jak z populacją danego gatunku ) - jak rozkładają się głębokości ( gdzie płytko a gdzie głęboko ) mile widziana mapka łowiska - jakie przynęty stosujecie i jakie efekty :) ???? - każde info mile widziane
Pamiętajcie !!!! Wędkarstwo etyczne - Catch and Release - Złów i wypuść
Dziękuje za wszystkie owocne odpowiedzi i do zobaczenia nad woda :)
Obserwuje ten wątek i sam czekałem z nie cierpliwością na jakąś odpowiedz. Chetnych do wypowiedzi mało. No nic sam coś napiszę może coś się ruszy.
Jest to łowisko o dużej presji wędkarskiej, dno muliste ale bez przesady. Proponuję ci użyć worków PVA lub łódki do wywozu żeby nęcić punktowo. Jeżeli kulki to spróbuj słodkich smaków( znajomy na truskawkę 10,5 kg karpia w tym roku złapał). Nie sądowałem dna więc w kwesti głębokości ci nie pomogę.
Dopiero drugi rok łapie karpie nad zalewem Boryszew tak więc nie mogę zbyt wiele powiedzieć. Proponuję ci zainteresować się też zbiornikiem na Plecewicach koło Sochaczewa. Chyba jest to zapomniany zbiornik przez sochaczewskich wędkarzy, a są tam również spore karpie i podobno amury.
Tam nie ma żadnych tajemnic woda bardzo prosta bez żadnych dołków i górek ale bardzo chimeryczna pewnie przez dużą presję i multum wrzucanego żarcia pozdrawiam Paweł Stępień....
W tym sezonie byłem nad zalewem dwa razy ( pierwszy raz 2 maja, drugi raz dziś) i udało mi się złowić tylko leszcza więc bardzo słabo. Ale co do tego, że ryba jest mogę się w 100% zgodzić. Pozdrawiam i połamania!
W tym sezonie byłem nad zalewem dwa razy ( pierwszy raz 2 maja, drugi raz dziś) i udało mi się złowić tylko leszcza więc bardzo słabo. Ale co do tego, że ryba jest mogę się w 100% zgodzić. Pozdrawiam i połamania!
Witam,
Jak już pisał Pawel3126 Zalew jest bez większych tajemnic ale charakteryzuje się miejscówkami co zauważyłem w ciągu 2 lat po "tubylcach" (starzy mięsiarze), presja jest bardzo duża zwłaszcza weekendami ale zawsze da się jakąś miejscówkę znaleźć:) Ludzie są na ogół przyjemni i pomocni. Co do rybek nie jest łatwo :) jak wszędzie ale czasami można coś złowić tzn. za chwilę powinny brać leszczyki bo chyba dopiero się wytarły, po dłuższej zasiadce jest szansa na amura lub karpia. Na spławiczek śmiało biorą płotki (ostatnio coraz mniejsze:) trafia jaź i lin no i wyczekiwany przez wielu karaś. Najczęściej używane przynęty to tzw. "śmierduch" czyli moczony pellet do zakładania na hak jak i do zanęty, pinka, biały robak, kuku a dla bardziej wytrwałych proteina. Ogólnie to fajny akwen z dobrymi miejscówkami i dość wygodnym dojazdem i z tego względu często przeze mnie odwiedzany. Pozdrawiam Stachs
Witam Zalew jest to łowisko dla dość chimeryczne ale wytrwałych może wynagrodzić.Kilka lat temu brania były dość częste w nocy. W tym roku nocki są spokojne- można spokojnie pospać-ryby nie przeszkadzają:-) . Nad ranem może coś podejść. Przynęta jak w postach powyżej. Jak było więcej amura to i brań było więcej. Trafiają się Kolego Stachs- co masz na myśli używając określenia tybylcy. Myślę że też jesteś tubylcem- mieszkasz niedaleko. Określenie starzy mięsiarze dla niektórych " tubylców" jest nie na miejscu. Jeden z twoich przedmówców jest "tubylcem" i zasadę Catch and Release stosuję zawsze. Serdecznie pozdrawiam i połamania kija
Ok skoro taki profesjonalista nazywa mnie tubylcem to niech tak będzie - wędkuje na zalewie od 2 lat. Nie chciałem nikogo urazić i postaram się nie używać takich określeń choć miałem na myśli starych wędkarzy w sensie - dobrze znających zalew. Ja również stosuję metodę Catch and Relase. pzdr
Widzę, że wątek ruszył do przodu. W ten weekend skocze ze spławikami, zobaczymy jakie będą efekty na pierwszy raz. W tygodniu może uda się skoczyć na grunt. Spławik na pinkę + zanęta lin karaś a grunty pewnie polecą na kulki i PVA do tego.
Witam,
Zamierzam rozpocząć przygodę na łowisku jak w tytule.
Z wstępnych informacji jakie uzyskałem łowisko jest bogate w karpia i amura... Podobno jest trudnym łowiskiem z miękkim dnem i porośnięte podwodną roślinnością.
Jeśli ktoś dobrze zna łowisko bardzo proszę o jakieś info :)
- jaka ryba występuje ( jak z populacją danego gatunku )
- jak rozkładają się głębokości ( gdzie płytko a gdzie głęboko ) mile widziana mapka łowiska
- jakie przynęty stosujecie i jakie efekty :) ????
- każde info mile widziane
Pamiętajcie !!!!
Wędkarstwo etyczne - Catch and Release - Złów i wypuść
Dziękuje za wszystkie owocne odpowiedzi i do zobaczenia nad woda :)
Witam,
Obserwuje ten wątek i sam czekałem z nie cierpliwością na jakąś odpowiedz. Chetnych do wypowiedzi mało. No nic sam coś napiszę może coś się ruszy.
Jest to łowisko o dużej presji wędkarskiej, dno muliste ale bez przesady. Proponuję ci użyć worków PVA lub łódki do wywozu żeby nęcić punktowo. Jeżeli kulki to spróbuj słodkich smaków( znajomy na truskawkę 10,5 kg karpia w tym roku złapał). Nie sądowałem dna więc w kwesti głębokości ci nie pomogę.
Dopiero drugi rok łapie karpie nad zalewem Boryszew tak więc nie mogę zbyt wiele powiedzieć. Proponuję ci zainteresować się też zbiornikiem na Plecewicach koło Sochaczewa. Chyba jest to zapomniany zbiornik przez sochaczewskich wędkarzy, a są tam również spore karpie i podobno amury.
NAJWAŻNIEJSZE!!!!! Catch and Release
Dzięki za info Marjan69
Chyba reszta społeczności wędkarskiej znad zalewu trzyma wszystkie tajemnice wyłącznie dla siebie...
Do zobaczenia nad wodą :)
Cześć!!!
Tam nie ma żadnych tajemnic woda bardzo prosta bez żadnych dołków i górek ale bardzo chimeryczna pewnie przez dużą presję i multum wrzucanego żarcia pozdrawiam Paweł Stępień....
W tym sezonie byłem nad zalewem dwa razy ( pierwszy raz 2 maja, drugi raz dziś) i udało mi się złowić tylko leszcza więc bardzo słabo. Ale co do tego, że ryba jest mogę się w 100% zgodzić.
Pozdrawiam i połamania!
W tym sezonie byłem nad zalewem dwa razy ( pierwszy raz 2 maja, drugi raz dziś) i udało mi się złowić tylko leszcza więc bardzo słabo. Ale co do tego, że ryba jest mogę się w 100% zgodzić.
Pozdrawiam i połamania!
Witam,
Jak już pisał Pawel3126 Zalew jest bez większych tajemnic ale charakteryzuje się miejscówkami co zauważyłem w ciągu 2 lat po "tubylcach" (starzy mięsiarze), presja jest bardzo duża zwłaszcza weekendami ale zawsze da się jakąś miejscówkę znaleźć:) Ludzie są na ogół przyjemni i pomocni. Co do rybek nie jest łatwo :) jak wszędzie ale czasami można coś złowić tzn. za chwilę powinny brać leszczyki bo chyba dopiero się wytarły, po dłuższej zasiadce jest szansa na amura lub karpia. Na spławiczek śmiało biorą płotki (ostatnio coraz mniejsze:) trafia jaź i lin no i wyczekiwany przez wielu karaś. Najczęściej używane przynęty to tzw. "śmierduch" czyli moczony pellet do zakładania na hak jak i do zanęty, pinka, biały robak, kuku a dla bardziej wytrwałych proteina. Ogólnie to fajny akwen z dobrymi miejscówkami i dość wygodnym dojazdem i z tego względu często przeze mnie odwiedzany.
Pozdrawiam
Stachs
Witam
Zalew jest to łowisko dla dość chimeryczne ale wytrwałych może wynagrodzić.Kilka lat temu brania były dość częste w nocy. W tym roku nocki są spokojne- można spokojnie pospać-ryby nie przeszkadzają:-) . Nad ranem może coś podejść. Przynęta jak w postach powyżej.
Jak było więcej amura to i brań było więcej. Trafiają się
Kolego Stachs- co masz na myśli używając określenia tybylcy. Myślę że też jesteś tubylcem- mieszkasz niedaleko. Określenie starzy mięsiarze dla niektórych " tubylców" jest nie na miejscu.
Jeden z twoich przedmówców jest "tubylcem" i zasadę Catch and Release stosuję zawsze.
Serdecznie pozdrawiam i połamania kija
Ok skoro taki profesjonalista nazywa mnie tubylcem to niech tak będzie - wędkuje na zalewie od 2 lat. Nie chciałem nikogo urazić i postaram się nie używać takich określeń choć miałem na myśli starych wędkarzy w sensie - dobrze znających zalew. Ja również stosuję metodę Catch and Relase.
pzdr
Widzę, że wątek ruszył do przodu. W ten weekend skocze ze spławikami, zobaczymy jakie będą efekty na pierwszy raz. W tygodniu może uda się skoczyć na grunt. Spławik na pinkę + zanęta lin karaś a grunty pewnie polecą na kulki i PVA do tego.
Połamania wędy.