Witam wszystkich wędkarzy. Chciałbym się dowiedzieć jakie ryby mogą być w zbiorniku nad Zalewem w Nowym Mieście. Kolega był tam i powiedział że wielka lipa że złapał małe karaski i malutkie bolenie. Proszę o pomoc. Ewentualnie na co biorą
ogólnie teraz sezon na zębatego, niestety kończy się piąta powódź w tym roku, ale ryba tym razem nie zeszła w dużej ilości. Wiem także, że od strony Łuszczewa biorą karpie różnej wielkości na różne przynęty (tak przynajmniej było w wekeend). Na starym zbiorniku rzeczywiście już tylko drapieżnik.
polecam sone zaraz za tamą niby mała rzeczka ale piekne okonie można trafić ,szczupaki też przyzwoite się trafiają,klenie jaziki ale większe sporadycznie,no i uciekinierzy z zalewu. i co najważniejsze tego haraczu za zalew nie trzeba płacić a tak po za tym bardzo duża część ryby z zalewu do sony poszła jak wodę spuszczali w maju,pozdrawiam
Witam wszystkich wędkarzy. Chciałbym się dowiedzieć jakie ryby mogą być w zbiorniku nad Zalewem w Nowym Mieście. Kolega był tam i powiedział że wielka lipa że złapał małe karaski i malutkie bolenie. Proszę o pomoc. Ewentualnie na co biorą
Witam,
ogólnie teraz sezon na zębatego, niestety kończy się piąta powódź w tym roku, ale ryba tym razem nie zeszła w dużej ilości. Wiem także, że od strony Łuszczewa biorą karpie różnej wielkości na różne przynęty (tak przynajmniej było w wekeend). Na starym zbiorniku rzeczywiście już tylko drapieżnik.
Pozdrawiam
Dobra dzięki a tu koło tego tamy i molo są jakieś ryby
polecam sone zaraz za tamą niby mała rzeczka ale piekne okonie można trafić ,szczupaki też przyzwoite się trafiają,klenie jaziki ale większe sporadycznie,no i uciekinierzy z zalewu. i co najważniejsze tego haraczu za zalew nie trzeba płacić a tak po za tym bardzo duża część ryby z zalewu do sony poszła jak wodę spuszczali w maju,pozdrawiam
Dobra wielkie dzięki za pomoc i wiem gdzie się udać teraz na rybki. Pozdrawiam
Witam. Chciałem się dowiedzieć czy otwierana była tama w Nowym Mieście w tym miesiącu lub poprzednim?
Z tego co wiem, to była otwarta tylko raz, w czerwcu 2010 roku. Ale ryby tak nie zeszły, jakby się wydawało. Wiem, bo łowiłem.