Witajcie! Czy ktoś był już na zegrzu i może coś powiedzieć jak ryba współpracuje ? Ja byłem tydzień temu i złapałem 2 krąpie. Jednak spać po nocach nie mogę bo chodzą mi już leszcze po głowie...
Witajcie! Czy ktoś był już na zegrzu i może coś powiedzieć jak ryba współpracuje ? Ja byłem tydzień temu i złapałem 2 krąpie. Jednak spać po nocach nie mogę bo chodzą mi już leszcze po głowie... ciekawe sformułowanie "współpracująca ryba" brawo, niestety nie byłem "na" zegrzu
byłem tydzień temu ale tylko mały krąp i płoc 25+ leszcza ni widu ni słychu pewnie wchodzą już na tarło widziałem na bugu koleś miał takiego 50+ ale już z wysypka tarłową więc jak tylko zrobi się ciepło bedzie się gotowało. więc na leszcza trzeba poczekać 2 3 tygodnie.
Byłem w sobote na ZZ zwodować łódkę i przy okazji troche pomachać spinem. Pomimo tego, że starałem się pływać po płytszej wodzie odnotowałem jedynie 3 brania z opadu. Pierwszy sandaczyk ok. 30 cm, drugie coś po króciutkim holu się wypieło a trzecie to było samo pobicie ale w główke bo wyraźne ślady zęba/zębów na ołowiu zostały. Nie miałem za wiele czasu na szukanie miejscówek a wszystkie kołki z ubiegłego sezonu znikneły i grążele też jeszcze się nie pokazały na powierzchni tak więc orientacja była troche utrudniona.
Cisza na zegrzu, od półtorej tygodnia żadnego brania (5 wizyt), i na suma i na leszcza z brzegu. Miejsce-Białobrzegi. a wogóle na leszcza żadnego brania od początku maja :( w zeszłym roku o tej porze to już ładnych parę kilo leszczy i krąpi było na koncie
Tytuł tematu ciekawy ale w 2012 nie ma co relacjonować. Jedynie czego w ZZ aktualnie jest pod dostatkiem to wszelkiego rodzaju jednostki pływające skutecznie zniechęcające do wędkowania.
Dokładnie tak. Wczoraj siedzieliśmy od 18 do 1 w nocy na 6 wędek: 1 krąpik mały, 1płoć jeszcze mniejsza, 2 sumiki 37, 43cm. jeden but rozmiar ~45 - najgorszy do wycholowania. To już 6ty wyjazd na Zegrze w tym roku i ciągle nic.
Ja w ostatni weekend z kolegą 2 nocki z rzędu w ok. Jachranki. Białej ryby praktycznie nie ma - nawet żwyca nie szło złapać nie licząc drobnej uklei. Na feedera białe-kuku-czerwony-pęczak rano-dzień-wieczór totalne zero. W nocy sporo brań sumków na rósówki ale małe - największy 6o kilka centymetrów.
Dobry znak jest taki że coraz mniej tego pływającego robactwa - może niedługo się ruszy:)
Witajcie!
Czy ktoś był już na zegrzu i może coś powiedzieć jak ryba współpracuje ? Ja byłem tydzień temu i złapałem 2 krąpie. Jednak spać po nocach nie mogę bo chodzą mi już leszcze po głowie...
Witajcie!
Czy ktoś był już na zegrzu i może coś powiedzieć jak ryba współpracuje ? Ja byłem tydzień temu i złapałem 2 krąpie. Jednak spać po nocach nie mogę bo chodzą mi już leszcze po głowie...
ciekawe sformułowanie "współpracująca ryba" brawo, niestety nie byłem "na" zegrzu
byłem tydzień temu ale tylko mały krąp i płoc 25+ leszcza ni widu ni słychu pewnie wchodzą już na tarło widziałem na bugu koleś miał takiego 50+ ale już z wysypka tarłową więc jak tylko zrobi się ciepło bedzie się gotowało. więc na leszcza trzeba poczekać 2 3 tygodnie.
Jak będzie w miarę ładna pogoda to wybiorę się na święta nad Zegrze :) A był ktoś może na okuninie albo na Dębę ?
Trochę odbiegnę od tematu. Dziś byłem na Wiśle w Tarchominie jakieś 4h. Efekt 2 leszcze. Na Zegrzu był ktoś może ??
Jak koledzy sytuacja na zegrzu?
Grupa powstała ale coś tu cicho.. Żadnych relacji...
Byłem w sobote na ZZ zwodować łódkę i przy okazji troche pomachać spinem. Pomimo tego, że starałem się pływać po płytszej wodzie odnotowałem jedynie 3 brania z opadu. Pierwszy sandaczyk ok. 30 cm, drugie coś po króciutkim holu się wypieło a trzecie to było samo pobicie ale w główke bo wyraźne ślady zęba/zębów na ołowiu zostały. Nie miałem za wiele czasu na szukanie miejscówek a wszystkie kołki z ubiegłego sezonu znikneły i grążele też jeszcze się nie pokazały na powierzchni tak więc orientacja była troche utrudniona.
A nie wiesz czy leszcz zaczął już brać?
Chociarz leszcze mnie nie interesują to nie zauważyłem ani nie słyszałem tak więc raczej jeszcze za wcześnie.
Cisza na zegrzu, od półtorej tygodnia żadnego brania (5 wizyt), i na suma i na leszcza z brzegu. Miejsce-Białobrzegi. a wogóle na leszcza żadnego brania od początku maja :( w zeszłym roku o tej porze to już ładnych parę kilo leszczy i krąpi było na koncie
Tytuł tematu ciekawy ale w 2012 nie ma co relacjonować. Jedynie czego w ZZ aktualnie jest pod dostatkiem to wszelkiego rodzaju jednostki pływające skutecznie zniechęcające do wędkowania.
Dokładnie tak. Wczoraj siedzieliśmy od 18 do 1 w nocy na 6 wędek: 1 krąpik mały, 1płoć jeszcze mniejsza, 2 sumiki 37, 43cm. jeden but rozmiar ~45 - najgorszy do wycholowania. To już 6ty wyjazd na Zegrze w tym roku i ciągle nic.
A może ktoś miał więcej szczęścia?
pozdrawiam!
nova38
my wczoraj na 4 wędki i tylko jedno sandaczowe branie niestety zmarnowane;/
Ja w ostatni weekend z kolegą 2 nocki z rzędu w ok. Jachranki. Białej ryby praktycznie nie ma - nawet żwyca nie szło złapać nie licząc drobnej uklei. Na feedera białe-kuku-czerwony-pęczak rano-dzień-wieczór totalne zero. W nocy sporo brań sumków na rósówki ale małe - największy 6o kilka centymetrów.
Dobry znak jest taki że coraz mniej tego pływającego robactwa - może niedługo się ruszy:)