Kolega kutwa-run1 w komentarzu do artykułu RAPR+ bubel prawny napisał m.in. „Przepraszam, że dzielę włos na czworo, ale wkurza mnie, że wydano nowe przepisy które są o wiele mniej zrozumiałe niż poprzednie”.
Oczywiście, że wkurza i to sporą rzeszę wędkarzy, czego jesteśmy świadkami nie tylko na węduje.pl ale i podczas różnych spotkań. Mogło by się wydawać, że komu jak kumu ale Zarządowi Głównemu PZW powinno zależeć na dobru wędkarzy, ochronie wód i ryb. Jednak jesteśmy w błędzie. Nie mogę też zrozumieć, że w dobie komputerów nikt nie skonsultował z wędkarzami, kołami wędkarskimi i zarządami tak ważnego dokumentu. Można było przecież wielu prostych błędów uniknąć. Jednak co najgorsze, to fakt iż pomimo że wokół wrzawa i ludzie alarmują władza zachowuje stoicki spokój.
Może powinniśmy założyć jakąś inicjatywę obywatelską i zmusić co niektórych do naprawienia tego zła. Jeżeli są koledzy prawnicy podpowiedzcie proszę co z tym bublem prawny dalej robić.
A ją bym chciał napisać tu o wodach górskich kiedyś kol. Kazik pisał o tym że można łowić tam na robaka. Ale po rozmowie z wędkarzani i osobami które rządzą i strażnikami SRR mówią że tam gdzie nie ma wyjasnionej do konca sytlacji obowiązują zasady z starego regulaminu. Ją po za głupota z podrywka nie widzę żadnego problemu z tym rapr. Może z czasem bardziej go z regulują. A teraz u nas w pzw okreg zamość nawet jakoś to wygląda. Wody górskie mają dodatkowe przepisy nizinne juz sie wyrownaly także nie na co narzekać
Kolego ,,Pstrag222” jak mi wiadomo to nowy regulamin znosi to co było w starym regulaminie . Owszem i mi też się nie podoba wiele spraw nie poruszonych w tym regulaminie, ale jak mi wiadomo to ten nowy regulamin ogranicza się tylko do głównych i ogólnikowych zasad naszego wędkowania . Względem zaostrzenia tych przepisów dano wolną rękę właścicielom i dzierżawcom wód . Jak oni do tego podeszli i o co zadbali to już ich sprawa i to oni powinni ponosić konsekwencje takiego stanu rzeczy , a nie twórzmy że dwa regulaminy obecnie są ważne (stary i nowy) . I jak kolega ,,Mastiff” przytaczając słowarzecznika PZW napisał ,, "Co nie jest zabronione, jest dozwolone". Prawo jest prawem i nie twórzmy znowu jakichś dodatkowych praw , przytaczając coś co straciło swoją ważność . Ktoś zechce łowić na robaka na wodach górskich w okręgu zamojskim to niestety będzie mógł to robić legalnie pod warunkiem zachowania się zgodnie z tym co zostało zapisane . Ten rok już mamy stracony i dopiero przy wydawaniu nowych zezwoleń być może zostanie naprawione to co teraz przeoczono .
Kolego ,,Pstrag222” to przeoczenie możesz zawdzięczać kolegom z ,,Salmo klub” , bo to oni opiniowali , a nawet wprowadzali zmiany do regulaminu okręgu . Teraz kiedy Im to wyszukałem to nabrali wody w usta i milczą , a niektórzy odsyłają do starego regulaminu .
Kolega zakładający ten temat słusznie poruszył sprawę o konsultacji tych regulaminów w ogólniejszym gronie , bo takich bubli na pewno by nie było .
Mamy Internet , mamy portale wędkarskie ,choć by nawet te w PZW jak ,,Forum PZW" , ,,Rybobranie”,i taka konsultacja powinna się odbyć . Ale nasi koledzy będący u władzy uważali że są mądrzejsi więc mamy to co mamy i trzeba się do tego przyzwyczaić i zaakceptować to.
Możemy gdybać, że nie wszystkie sprawy ważne zostały ujęte w nowym RAPR oraz , że znalazło się kilka wpisów typu bubel. Jednak według mnie regulamin obecny jest mimo wszystko napisany w sposób bardziej przystępny niż poprzedni, oraz wprowadzono kilka kilka obwarowań niekorzystnych dla kolegów miłujących posiadanie nadmiaru rybiego mięcha. Zauważcie, że do dziś nie mamy rozporządzenia Ministra chociażby w sprawie podrywki oraz innych zapisów zaś samego RAPR w formie książeczki nie nabędziemy w naszych kołach PZW ani też w samym Okręgu. Dzieję się tak dlatego. ze obecny RAPR jest oecnie w formie przejściowej i na pewno ulegnie zmianie chociażby o zapisy rozporządzenia Ministra do spraw rozwoju wsi. czy jednak zadowoli nas wszystkich? takie rozwiązanie jest fizycznie niemożliwe ponieważ nigdy wszyscy nie będą zadowoleni...
Norbiko najgorsze są takie formy przejściowe. Można było jeszcze rok poczekać i 2011 przeznaczyć na opracowanie wszystkich projektów, łącznie z zarządzeniami itp., ewentualnie jednoznacznie zaznaczyć, chcąc eksperymentować na żywym organiżmie, że 2011 zbieramy doświadczenia i w 2012 będziemy mieli komplet dokumentów z przepisami wykonawczymi włącznie. A tak wyszło jak zawsze szybko i byle jak.
Jasne, że tak... W ten sposób następują wszystkie zmiany przepisów nie tylko tych wędkarskich. tak czy owak coś już mamy i oczywiście zasadne jest stosować projekty do ZGPZW z przemyślanymi mające uzasadnienie propozycjami brakujących zapisów. Jednak żeby miały one uzasadnienie powinny być kierowane z kół PZW, stowarzyszeń wędkarskich i mediów przychylnym braci wędkarskiej.
Wersja takiego gdybania i pustej mojej zdaniem polemiki jaką tu uprawiamy to jak głos konającego na pustyni.
To co proponujesz kolego Norbercie to przecież to samo co nasze gdybanie .Kto słucha kół , kto słucha stowarzyszeń i opinii mediów wędkarskich . Jednakowo to jest traktowane jak opinie poszczególnych wędkarzy na portalach wędkarskich . PZW ma swoje strony Internetowe , ma swoje Fora więc powinno taki projekt RAPR poddać pod ocenę wędkarzy co najmniej tam zgromadzonych . Już nie wymagam aby takie dyskusje odbywały się wszędzie i na wszystkich portalach (Choć to na pewno przeniesie się wszędzie) , ale tam gdzie PZW ma największy wpływ . Uniknęli byśmy wielu bubli i ci co tworzyli taki regulamin mogli by ocenić , jak takie zmiany są widziane w społeczeństwie i co jest słuszne a co nie . Obecnie zostało tylko gdybanie bo podstawowe zapisy prawdopodobnie już nie będą zmieniane , a jedynie uzupełnione o brakujące szczegóły typu wymiary podrywki . Ja wiem że ten RAPR jest ogólnikowy i jedynie przystosowany do Ustawy o Rybactwie Śródlądowym , a szczegóły scedowano na właścicieli i dzierżawców wód , jednak w RAPR powinny być poruszone kwestie szersze niż w Ustawie , pod względem podziału na wody górskie i nizinne , zasady jakie są na nich wymagane , jak dokumenty honorowane przez PZW mają wyglądać itd. . Również nic nie ma na temat dostępu do wody , prawie nie ma nic o niepełnosprawnych . Przecież i Ty i wielu innych poruszało te sprawy . Mogę się zgodzić że ten RAPR jest na ten rok tylko tymczasowy i prawdziwy regulamin będzie wydany od 2012 r , ale mimo że jest ważny , to niech powiedzą o tym i że poprawki będą wprowadzane . Dlaczego nikt tak nie podchodzi , dlaczego nikt nas o tym nie informuje, a jedynie wszyscy czekają o co minister uzupełni to prawo , a uzupełni jedynie o szczegóły , a główne zapisy i tak pozostaną takie same .
Zobaczcie sami co się obecnie dzieje : Prawo z bublami , zezwolenia w których każdy użytkownik wypisuje co chce , bałagan z wydawaniem tych zezwoleń , z rejestrami , z zasadami dodatkowymi na wędkowanie itd. .
No i chyba na tym się inicjatywa kończy. Przynajmniej postudiowałem między czasie trochę literatury na temat zadań RZGW, obwodów rybackich, ZG PZW i Zarządów Okręgów. Literatura jeszcze bardziej utwierdziła mnie w całej beznadzieji budowania prawa i przepisów dotyczących wędkarstwa. Nigdy nie będzie dobrze jak nie będziemy umieli stworzyć prostych, jednoznacznych przepisów zrozumiałych dla ogółu i obowiązujących w całym kraju. Czteredzieści parę okręgów PZW, w każdym inne przepisy, co roku inne porozumienia, inne układy. Mamy więc prawo, prawko i praweczko i z utęsknieeniem czekamy na rozpoprządzenia i wydrukowanie jednolitego tekstu RAPR. Trzeba trochę poczekać. Być może po wyborach coś się ruszy. Współczuję jednak kontrolowanym wędkarzom, gdyż zapewne życie szybko pokaże że:
pkt.1. Strażnik ma zawsze rację.
pkt.2. ..................patrz pkt 1.
Pozdrawiam i życzę mnóstwo niepoprawnego optymizmu.
Zapomniałem o najważniejszym, tzn. o podziękowaniu Kolegom, którzy zajęli stanowisko w przedmiotowej sprawie. Pozdrowionka wiosna za pasem, będzie dobrze.
Kolego NORBIKO1 z tymi miłującymi " posiadanie nadmiaru rybiego mięcha " jako argument w dyskusji mogłeś sobie darować. A jeśli poprzedni RAPR był bardziej niezrozumiały od obecnego to...moja zdolność pojmowania tego co czytam z roku na rok zanika. Trudno się jednak dziwić-wiek robi swoje. Najbardziej martwię się prostatą.
Kolega kutwa-run1 w komentarzu do artykułu RAPR+ bubel prawny napisał m.in. „Przepraszam, że dzielę włos na czworo, ale wkurza mnie, że wydano nowe przepisy które są o wiele mniej zrozumiałe niż poprzednie”.
Oczywiście, że wkurza i to sporą rzeszę wędkarzy, czego jesteśmy świadkami nie tylko na węduje.pl ale i podczas różnych spotkań. Mogło by się wydawać, że komu jak kumu ale Zarządowi Głównemu PZW powinno zależeć na dobru wędkarzy, ochronie wód i ryb. Jednak jesteśmy w błędzie. Nie mogę też zrozumieć, że w dobie komputerów nikt nie skonsultował z wędkarzami, kołami wędkarskimi i zarządami tak ważnego dokumentu. Można było przecież wielu prostych błędów uniknąć. Jednak co najgorsze, to fakt iż pomimo że wokół wrzawa i ludzie alarmują władza zachowuje stoicki spokój.
Może powinniśmy założyć jakąś inicjatywę obywatelską i zmusić co niektórych do naprawienia tego zła. Jeżeli są koledzy prawnicy podpowiedzcie proszę co z tym bublem prawny dalej robić.
A ją bym chciał napisać tu o wodach górskich kiedyś kol. Kazik pisał o tym że można łowić tam na robaka. Ale po rozmowie z wędkarzani i osobami które rządzą i strażnikami SRR mówią że tam gdzie nie ma wyjasnionej do konca sytlacji obowiązują zasady z starego regulaminu. Ją po za głupota z podrywka nie widzę żadnego problemu z tym rapr. Może z czasem bardziej go z regulują. A teraz u nas w pzw okreg zamość nawet jakoś to wygląda. Wody górskie mają dodatkowe przepisy nizinne juz sie wyrownaly także nie na co narzekać
Kolego ,,Pstrag222” jak mi wiadomo to nowy regulamin znosi to co było w starym regulaminie . Owszem i mi też się nie podoba wiele spraw nie poruszonych w tym regulaminie, ale jak mi wiadomo to ten nowy regulamin ogranicza się tylko do głównych i ogólnikowych zasad naszego wędkowania . Względem zaostrzenia tych przepisów dano wolną rękę właścicielom i dzierżawcom wód . Jak oni do tego podeszli i o co zadbali to już ich sprawa i to oni powinni ponosić konsekwencje takiego stanu rzeczy , a nie twórzmy że dwa regulaminy obecnie są ważne (stary i nowy) . I jak kolega ,,Mastiff” przytaczając słowa rzecznika PZW napisał ,, "Co nie jest zabronione, jest dozwolone". Prawo jest prawem i nie twórzmy znowu jakichś dodatkowych praw , przytaczając coś co straciło swoją ważność . Ktoś zechce łowić na robaka na wodach górskich w okręgu zamojskim to niestety będzie mógł to robić legalnie pod warunkiem zachowania się zgodnie z tym co zostało zapisane . Ten rok już mamy stracony i dopiero przy wydawaniu nowych zezwoleń być może zostanie naprawione to co teraz przeoczono .
Kolego ,,Pstrag222” to przeoczenie możesz zawdzięczać kolegom z ,,Salmo klub” , bo to oni opiniowali , a nawet wprowadzali zmiany do regulaminu okręgu . Teraz kiedy Im to wyszukałem to nabrali wody w usta i milczą , a niektórzy odsyłają do starego regulaminu .
Kolega zakładający ten temat słusznie poruszył sprawę o konsultacji tych regulaminów w ogólniejszym gronie , bo takich bubli na pewno by nie było .
Mamy Internet , mamy portale wędkarskie , choć by nawet te w PZW jak ,,Forum PZW" , ,,Rybobranie”, i taka konsultacja powinna się odbyć . Ale nasi koledzy będący u władzy uważali że są mądrzejsi więc mamy to co mamy i trzeba się do tego przyzwyczaić i zaakceptować to.Kazik :)) mógłbyś troszke większe litery użyć bo mnie niedługo wytrzeszcz gałek zagrozi. Toż to nie umowa kredytowa hehe.
Z góry dziękuje .
Możemy gdybać, że nie wszystkie sprawy ważne zostały ujęte w nowym RAPR oraz , że znalazło się kilka wpisów typu bubel.
Jednak według mnie regulamin obecny jest mimo wszystko napisany w sposób bardziej przystępny niż poprzedni, oraz wprowadzono kilka kilka obwarowań niekorzystnych dla kolegów miłujących posiadanie nadmiaru rybiego mięcha.
Zauważcie, że do dziś nie mamy rozporządzenia Ministra chociażby w sprawie podrywki oraz innych zapisów zaś samego RAPR w formie książeczki nie nabędziemy w naszych kołach PZW ani też w samym Okręgu.
Dzieję się tak dlatego. ze obecny RAPR jest oecnie w formie przejściowej i na pewno ulegnie zmianie chociażby o zapisy rozporządzenia Ministra do spraw rozwoju wsi. czy jednak zadowoli nas wszystkich? takie rozwiązanie jest fizycznie niemożliwe ponieważ nigdy wszyscy nie będą zadowoleni...
Norbiko najgorsze są takie formy przejściowe. Można było jeszcze rok poczekać i 2011 przeznaczyć na opracowanie wszystkich projektów, łącznie z zarządzeniami itp., ewentualnie jednoznacznie zaznaczyć, chcąc eksperymentować na żywym organiżmie, że 2011 zbieramy doświadczenia i w 2012 będziemy mieli komplet dokumentów z przepisami wykonawczymi włącznie. A tak wyszło jak zawsze szybko i byle jak.
Jasne, że tak...
W ten sposób następują wszystkie zmiany przepisów nie tylko tych wędkarskich. tak czy owak coś już mamy i oczywiście zasadne jest stosować projekty do ZGPZW z przemyślanymi mające uzasadnienie propozycjami brakujących zapisów.
Jednak żeby miały one uzasadnienie powinny być kierowane z kół PZW, stowarzyszeń wędkarskich i mediów przychylnym braci wędkarskiej.
Wersja takiego gdybania i pustej mojej zdaniem polemiki jaką tu uprawiamy to jak głos konającego na pustyni.
To co proponujesz kolego Norbercie to przecież to samo co nasze gdybanie .Kto słucha kół , kto słucha stowarzyszeń i opinii mediów wędkarskich . Jednakowo to jest traktowane jak opinie poszczególnych wędkarzy na portalach wędkarskich . PZW ma swoje strony Internetowe , ma swoje Fora więc powinno taki projekt RAPR poddać pod ocenę wędkarzy co najmniej tam zgromadzonych . Już nie wymagam aby takie dyskusje odbywały się wszędzie i na wszystkich portalach (Choć to na pewno przeniesie się wszędzie) , ale tam gdzie PZW ma największy wpływ . Uniknęli byśmy wielu bubli i ci co tworzyli taki regulamin mogli by ocenić , jak takie zmiany są widziane w społeczeństwie i co jest słuszne a co nie . Obecnie zostało tylko gdybanie bo podstawowe zapisy prawdopodobnie już nie będą zmieniane , a jedynie uzupełnione o brakujące szczegóły typu wymiary podrywki . Ja wiem że ten RAPR jest ogólnikowy i jedynie przystosowany do Ustawy o Rybactwie Śródlądowym , a szczegóły scedowano na właścicieli i dzierżawców wód , jednak w RAPR powinny być poruszone kwestie szersze niż w Ustawie , pod względem podziału na wody górskie i nizinne , zasady jakie są na nich wymagane , jak dokumenty honorowane przez PZW mają wyglądać itd. . Również nic nie ma na temat dostępu do wody , prawie nie ma nic o niepełnosprawnych . Przecież i Ty i wielu innych poruszało te sprawy . Mogę się zgodzić że ten RAPR jest na ten rok tylko tymczasowy i prawdziwy regulamin będzie wydany od 2012 r , ale mimo że jest ważny , to niech powiedzą o tym i że poprawki będą wprowadzane . Dlaczego nikt tak nie podchodzi , dlaczego nikt nas o tym nie informuje, a jedynie wszyscy czekają o co minister uzupełni to prawo , a uzupełni jedynie o szczegóły , a główne zapisy i tak pozostaną takie same .
Zobaczcie sami co się obecnie dzieje : Prawo z bublami , zezwolenia w których każdy użytkownik wypisuje co chce , bałagan z wydawaniem tych zezwoleń , z rejestrami , z zasadami dodatkowymi na wędkowanie itd. .No i chyba na tym się inicjatywa kończy. Przynajmniej postudiowałem między czasie trochę literatury na temat zadań RZGW, obwodów rybackich, ZG PZW i Zarządów Okręgów. Literatura jeszcze bardziej utwierdziła mnie w całej beznadzieji budowania prawa i przepisów dotyczących wędkarstwa. Nigdy nie będzie dobrze jak nie będziemy umieli stworzyć prostych, jednoznacznych przepisów zrozumiałych dla ogółu i obowiązujących w całym kraju. Czteredzieści parę okręgów PZW, w każdym inne przepisy, co roku inne porozumienia, inne układy. Mamy więc prawo, prawko i praweczko i z utęsknieeniem czekamy na rozpoprządzenia i wydrukowanie jednolitego tekstu RAPR. Trzeba trochę poczekać. Być może po wyborach coś się ruszy. Współczuję jednak kontrolowanym wędkarzom, gdyż zapewne życie szybko pokaże że:
pkt.1. Strażnik ma zawsze rację.
pkt.2. ..................patrz pkt 1.
Pozdrawiam i życzę mnóstwo niepoprawnego optymizmu.
Zapomniałem o najważniejszym, tzn. o podziękowaniu Kolegom, którzy zajęli stanowisko w przedmiotowej sprawie. Pozdrowionka wiosna za pasem, będzie dobrze.
Kolego NORBIKO1 z tymi miłującymi " posiadanie nadmiaru rybiego mięcha " jako argument w dyskusji mogłeś sobie darować. A jeśli poprzedni RAPR był bardziej niezrozumiały od obecnego to...moja zdolność pojmowania tego co czytam z roku na rok zanika. Trudno się jednak dziwić-wiek robi swoje. Najbardziej martwię się prostatą.