jak myślicie,czy jeżeli ktoś czasem odwiedza miejsca,sporadycznie w które sie wybieram mogą być brania??wybieram sie na spławik dla odmiany.jest to rzeka, bywa tak że sięga do pasa a czasem do klatki piersiowej,a nawet wiecej około 2metry:)zamierzam zasiaść w spokojnym nurcie:)
żeby nie było chcę łowić na kukurydzę,temat kukurydza był,a ktoś zmienił,jakiś osioł,wiec nadal czekam na rady tu gdzie planuje usiąść nnie znam głębokości:)
Jak spławik to dobrze wygruntuj stanowisko i będziesz wiedział jaka jest głębokość.. Przecież pierwsza rzecz gdy łowi się na spławik to gruntowanie a nie grunt na pałe i łapanie.. Ciężarek załóż na haczyk i zarzucaj w miejsce gdzie chcesz wędkować i powiększaj grunt aż twój spławik nie pójdzie pod wodę i wtedy wiesz jaka głębokość jest;]
jak myślicie,czy jeżeli ktoś czasem odwiedza miejsca,sporadycznie w które sie wybieram mogą być brania??wybieram sie na spławik dla odmiany.jest to rzeka, bywa tak że sięga do pasa a czasem do klatki piersiowej,a nawet wiecej około 2metry:)zamierzam zasiaść w spokojnym nurcie:)
oczywiście spławik:)
jak myślicie,czy jeżeli ktoś czasem odwiedza miejsca,sporadycznie w które sie wybieram mogą być brania??
Jeśli są tam ryby to i brania będą (chyba):)
Nie wiem dlaczego ale moja wypowiedź (drugi "cytat") została uznana za cytat i nie mogę tego edytować
Dla mnie to źle zadane pytanie .. Nic a nic nie zrozumiałem :) Do pasa klatki piersiowej albo 2 metry.. Sorry ale nie rozumiem
Sitownik, czytaj dokładnie.
żeby nie było chcę łowić na kukurydzę,temat kukurydza był,a ktoś zmienił,jakiś osioł,wiec nadal czekam na rady tu gdzie planuje usiąść nnie znam głębokości:)
Jak spławik to dobrze wygruntuj stanowisko i będziesz wiedział jaka jest głębokość..
Przecież pierwsza rzecz gdy łowi się na spławik to gruntowanie a nie grunt na pałe i łapanie..
Ciężarek załóż na haczyk i zarzucaj w miejsce gdzie chcesz wędkować i powiększaj grunt aż twój spławik nie pójdzie pod wodę i wtedy wiesz jaka głębokość jest;]