witam wszystkich mam jeszcze jeden problem mam nadzieje ze mi w nim pomorzecie robiac zanete na leszcza uzywam ześrutowanej grubo kukurydzy i zanete ze sklepu dragona taka czerwona i mam pytanie czy kukurydza jest syta? bo slyszalem ze jak sie sypie duzo kukurydzy to pozniej nie chce brac bo niby kukurydza jest syta i ryba sie naje i nie zeruje wtedy to prawda ?
Pewnie , że kukurydza jest syta . Ale jest bardzo potrzebna w zanęcie bo dobrze pachnie i ryby są do niej przyzwyczajone a jak wiemy nie ma nic lepszego gdy zanęta czy przynęta jest znana i lubiana przez rybiszony . I masz rację kukurydza jest również syta ale są na to sposoby , mianowicie trzeba dodać do zanęty jakiegoś popychacza np. coco belge lub wypełniacza tzn. ziemi lub gliny . Najlepiej dodać jedno i drugie , wtedy można utrzymać rybę kilka godzin w łowisku . Sama zanęta – spożywka nie jest zła pod warunkiem , że będziemy nęcić w bardzo małych ilościach i częściej niż zwykle .
Pewnie , że kukurydza jest syta . Ale jest bardzo potrzebna w zanęcie bo dobrze pachnie i ryby są do niej przyzwyczajone a jak wiemy nie ma nic lepszego gdy zanęta czy przynęta jest znana i lubiana przez rybiszony . Kukurydza jest syta ale są na to sposoby , mianowicie trzeba dodać do zanęty jakiegoś popychacza np. coco belge lub wypełniacza tzn. ziemi lub gliny . Najlepiej dodać jedno i drugie , wtedy można utrzymać rybę kilka godzin w łowisku . Sama zanęta – spożywka nie jest zła pod warunkiem , że będziemy nęcić w bardzo małych ilościach i częściej niż zwykle .
Śruta kukurydziana jest dość ciekawą i niedrogą zanętą. Można ją spokojnie stosować w połączeniu z gotowymi zanętami. Ja znam i stosowałem dwa zasadnicze sposoby przy wędkowaniu z wykorzystaniem spirali lub koszyczka zanętowego. Pierwszy polegał na zaparzeniu śruty a następnie dodaniu atraktora i odrobiny ziemi do zaciemnienia. Drugi jak to określałem " na zimno" tzn. połączenia śruty z bułką tartą, która stanowiła lepiszcze. Dość ciekawe były rezultaty z dodawaniem do jednego lub drugiego sposobu wyciśniętego czosnku.
Taka ilość zanęty powinna wystarczyć na co najmniej 12 godzin łowienia koszykiem , zakładając , że ryby dobrze wchodzą i często będziesz miotał koszem . Pamiętaj aby przed dodaniem kukurydzy mieszankę dobrze wymieszać – napowietrzyć aby dobrze pracowała , najlepiej przetrzeć przez sito .
Kolejną rzeczą jest to , że zanęta koszykowa ma być o połowę suchsza aniżeli zanęta na kule , jeżeli wykręcisz koszyk z wody i będzie tam nadal tkwiła to bracie spaprałeś miksturę .
Obligatoryjnie koszyk ma być pusty , czy to na wodzie stojącej czy na rzece .
Ja dodatkowo zawsze odsypuję część gotowej zanęty , dodaję gliny ( często spod krzesła ) i robię 3 – 4 wielkie i twarde kule , muszą być takie aby długo zalegały na łowisku , jednym słowem ( moja nazwa ) "" oporniki "" :)
witam wszystkich mam jeszcze jeden problem mam nadzieje ze mi w nim pomorzecie robiac zanete na leszcza uzywam ześrutowanej grubo kukurydzy i zanete ze sklepu dragona taka czerwona i mam pytanie czy kukurydza jest syta? bo slyszalem ze jak sie sypie duzo kukurydzy to pozniej nie chce brac bo niby kukurydza jest syta i ryba sie naje i nie zeruje wtedy to prawda ?
to wszystko zalezy od tego jakie rybki wejda w zanete jaka ławica i jakiej wielkości to beda ryby.
Pewnie , że kukurydza jest syta . Ale jest bardzo potrzebna w zanęcie bo dobrze pachnie i ryby są do niej przyzwyczajone a jak wiemy nie ma nic lepszego gdy zanęta czy przynęta jest znana i lubiana przez rybiszony . I masz rację kukurydza jest również syta ale są na to sposoby , mianowicie trzeba dodać do zanęty jakiegoś popychacza np. coco belge lub wypełniacza tzn. ziemi lub gliny . Najlepiej dodać jedno i drugie , wtedy można utrzymać rybę kilka godzin w łowisku . Sama zanęta – spożywka nie jest zła pod warunkiem , że będziemy nęcić w bardzo małych ilościach i częściej niż zwykle .
Pewnie , że kukurydza jest syta . Ale jest bardzo potrzebna w zanęcie bo dobrze pachnie i ryby są do niej przyzwyczajone a jak wiemy nie ma nic lepszego gdy zanęta czy przynęta jest znana i lubiana przez rybiszony . Kukurydza jest syta ale są na to sposoby , mianowicie trzeba dodać do zanęty jakiegoś popychacza np. coco belge lub wypełniacza tzn. ziemi lub gliny . Najlepiej dodać jedno i drugie , wtedy można utrzymać rybę kilka godzin w łowisku . Sama zanęta – spożywka nie jest zła pod warunkiem , że będziemy nęcić w bardzo małych ilościach i częściej niż zwykle .
Śruta kukurydziana jest dość ciekawą i niedrogą zanętą. Można ją spokojnie stosować w połączeniu z gotowymi zanętami. Ja znam i stosowałem dwa zasadnicze sposoby przy wędkowaniu z wykorzystaniem spirali lub koszyczka zanętowego. Pierwszy polegał na zaparzeniu śruty a następnie dodaniu atraktora i odrobiny ziemi do zaciemnienia. Drugi jak to określałem " na zimno" tzn. połączenia śruty z bułką tartą, która stanowiła lepiszcze. Dość ciekawe były rezultaty z dodawaniem do jednego lub drugiego sposobu wyciśniętego czosnku.
witam ponownie mam prozbe moze mi podpowiecie jaka zanete zrobic na duzego leszcza z gory dziekuje
witam ponownie mam prozbe moze mi podpowiecie jaka zanete zrobic na duzego leszcza z gory dziekuje
Pod jaką metodę ?
łapanie z gruntu na koszyk taką metodą
Na leszcza zanęta nie jest trudna do zrobienia ale na łopaty już dużo trudniejsza trudniejsza .
Wielki leszcz to ryba bojaźliwa i ostrożna , jeżeli mu coś nie spasuje to pójdzie głodny a po jadło się nie schyli .
Przede wszystkim ma być cicho na łowisku , szczególnie w nocy .
Wracając do zanęty to do koszyka polecam mieszankę słodką i pachnącą , mianowicie :
1,5 kg zanęty kupnej np. brasem lub piernik , polecam Zanęty Stila HPB
50 – tka pinki – małe pudełko
2 puszki kukurydzy dodane razem z wodą
50 – 100 -tka melasy , możesz zrobić melasę sam o smaku i zapachu karmelu
paczka cynamonu
500 gram otrębów pszennych – lekko przeczyszczają i świetnie spulchniają mieszankę
na koniec oczywiście 15 % coco belge
Taka ilość zanęty powinna wystarczyć na co najmniej 12 godzin łowienia koszykiem , zakładając , że ryby dobrze wchodzą i często będziesz miotał koszem . Pamiętaj aby przed dodaniem kukurydzy mieszankę dobrze wymieszać – napowietrzyć aby dobrze pracowała , najlepiej przetrzeć przez sito .
Kolejną rzeczą jest to , że zanęta koszykowa ma być o połowę suchsza aniżeli zanęta na kule , jeżeli wykręcisz koszyk z wody i będzie tam nadal tkwiła to bracie spaprałeś miksturę .
Obligatoryjnie koszyk ma być pusty , czy to na wodzie stojącej czy na rzece .
Ja dodatkowo zawsze odsypuję część gotowej zanęty , dodaję gliny ( często spod krzesła ) i robię 3 – 4 wielkie i twarde kule , muszą być takie aby długo zalegały na łowisku , jednym słowem ( moja nazwa ) "" oporniki "" :)
Na leszcza zanęta nie jest trudna do zrobienia ale na łopaty już dużo trudniejsza trudniejsza .
Wielki leszcz to ryba bojaźliwa i ostrożna , jeżeli mu coś nie spasuje to pójdzie głodny a po jadło się nie schyli .
Przede wszystkim ma być cicho na łowisku , szczególnie w nocy .
Wracając do zanęty to do koszyka polecam mieszankę słodką i pachnącą , mianowicie
bardzo pięknie napisane :)
100% się zgadzam !!!
Na leszcza zanęta nie jest trudna do zrobienia ale na łopaty już dużo trudniejsza trudniejsza .
Wielki leszcz to ryba bojaźliwa i ostrożna , jeżeli mu coś nie spasuje to pójdzie głodny a po jadło się nie schyli .
Przede wszystkim ma być cicho na łowisku , szczególnie w nocy .
Wracając do zanęty to do koszyka polecam mieszankę słodką i pachnącą , mianowicie
bardzo pięknie napisane :)
100% się zgadzam !!!
zanęta zanętą,ale mi ostatnio leszcze biorą na taką przynete że sam nie wiem jak na taki pomysł wpadłem :)