Szanowni Koledzy! Mam ciekawy dylemat do rozwiązania: łowisko nad które jeżdżę na lina i karasia zasiedla rodzina łabędzi w sumie z młodymi( młode wyrośnięte wielkości dorosłego łabędzia) 7 sztuk. Łowisko jest płytkie( do 1m głębokości) z bardzo przezroczystą wodą. Co wrzucę do wody zanętę na lina i karasia to te ptaszyska wyżrą mi wszystko! Co robić? Czym nęcić liny i karasie, żeby łabędzie tego nie tknęły? Proszę doradźcie mi . Może ktoś z Was ma jakiś pomysł? Myślałem o kukurydzy, ale tak jak gęsi też to zeżrą...
Również łowiłem na takim łowisku. Nic nie mogłem zrobić jak wyżarły chlebek to i tak przypływały pod zestawy. Łabędzie były zaobrączkowane lecz po kilku dniach znikły i do tej pory ich nie widać.
Łów bez zanęty. Łabędzie przez jakiś czas się przekonają że nic tam dla nich nie ma i z czasem przestaną reagować na twoją obecność. Możesz też próbować je odstraszyć sykiem jak one i rozstawiając ręce (w ten sposób zaznaczają swój rewir, tak więc i ty też możesz pokazać im że to jest twój). Nie zawsze skutkuje, ale nikt za takie odstraszanie nic nie będzie mógł Ci robić. Połączenie braku zanęty w łowiski z odstraszaniem głosem jest najskuteczniejsze. Gdyż nawet tesli ktoś będzie nęcił w tym łowisku. Po jak będą podpływać a ty zaczniesz syczeć, to odrazu im się to skojarzy z tym że tym razem nie pojedzą sobie i że nie maja co tu szukać.
Może i jest to długo planowe odstraszanie (zniechęcanie). Ale humanitarne, i w miarę skuteczne.
Ps. Jak nie będziesz nęcił a one wejdą w łowisko to z mulą wodę, i zwabią ci rybki, które będą tam szukać pokarmu.
Szanowni Koledzy!
Mam ciekawy dylemat do rozwiązania: łowisko nad które jeżdżę na lina i karasia zasiedla rodzina łabędzi w sumie z młodymi( młode wyrośnięte wielkości dorosłego łabędzia) 7 sztuk. Łowisko jest płytkie( do 1m głębokości) z bardzo przezroczystą wodą. Co wrzucę do wody zanętę na lina i karasia to te ptaszyska wyżrą mi wszystko! Co robić? Czym nęcić liny i karasie, żeby łabędzie tego nie tknęły? Proszę doradźcie mi . Może ktoś z Was ma jakiś pomysł? Myślałem o kukurydzy, ale tak jak gęsi też to zeżrą...
żeby pozbyc się łabędzi żucaj im w inne miejsce niż łowisz chleb wtedy one się zajmą nim a nie zanętą:) ja tak pozbywam się kaczek:)
Też mam takie łowiska i łabędzie kożystają z łatwego pokarmu:(
Również łowiłem na takim łowisku. Nic nie mogłem zrobić jak wyżarły chlebek to i tak przypływały pod zestawy. Łabędzie były zaobrączkowane lecz po kilku dniach znikły i do tej pory ich nie widać.
Dla łabędzi żucaj chleb a dla ryb zanęte
Łów bez zanęty. Łabędzie przez jakiś czas się przekonają że nic tam dla nich nie ma i z czasem przestaną reagować na twoją obecność.
Możesz też próbować je odstraszyć sykiem jak one i rozstawiając ręce (w ten sposób zaznaczają swój rewir, tak więc i ty też możesz pokazać im że to jest twój). Nie zawsze skutkuje, ale nikt za takie odstraszanie nic nie będzie mógł Ci robić.
Połączenie braku zanęty w łowiski z odstraszaniem głosem jest najskuteczniejsze. Gdyż nawet tesli ktoś będzie nęcił w tym łowisku. Po jak będą podpływać a ty zaczniesz syczeć, to odrazu im się to skojarzy z tym że tym razem nie pojedzą sobie i że nie maja co tu szukać.
Może i jest to długo planowe odstraszanie (zniechęcanie). Ale humanitarne, i w miarę skuteczne.
Ps. Jak nie będziesz nęcił a one wejdą w łowisko to z mulą wodę, i zwabią ci rybki, które będą tam szukać pokarmu.