Za tydzień mam zawody spławikowe i zastanawiam się jaka zanęta będzie najskuteczniejsza. Oczywiście mówimy o zanęcie robionej a nie kupionej ze sklepu. Jakie dodatki na wiosnę. Z góry wielkie dzięki za pomoc ;** Pozdrawiam :)
Pamiętaj że to hobby nie jest tylko dla facetów ale także dla kobiet, szkoda że w naszym kraju tak mało kobiet łowi.Może kiedyś powstaną koła wędkarskie tylko dla kobiet:)
Może a przynajmniej żeby było nas więcej, chociaż ja znam trochę kobiet które wędkują. W mojej rodzince to jest fajnie bo wędkuje: mama, tata, siostra, brat się uczy i ja; z czego mama tylko okazjonalnie ale się liczy :)
Tylko pozazdrościć w mojej rodzince tylko ja łowie i nie ma z kim jeździć na ryby zawsze sam.Ale cóż niekturych ludzi te hobby nie interesuje i nic na to nie poradzimy.
Przepraszam że wtrącę woda jest jeszcze zimna ryba słabo żeruje i łatwo jest ją zasycić tym bardziej na zawodach gdzie ważny jest wynik.To co kolega zaproponował wcześnie ,to bez urazy za gęsto.No chyba że na rzece.Sugerowałbym jednak kupić gardonsa-sensasa i nic więcej ze spożywczej ewentualnie trochę gotowanych konopii (garść).Kupić jeszcze 0,25dkg jokersa i rozprowadzić w ziemi lub glinie rozpraszającej.Myślę że na własną robote jeszcze przyjdzie czas jak się ociepli.Pozdrawiam.
proponuje bułkę tarta z pinkami bialymi i czerwonymi,dla kobiety może to być trochę ohydne jeśli nie stosowalas pinkow wcześniej ale idzie sie przyzwyczaić - nie są takie złe,- to moja sprawdzona zanęta ,dobra na roślinożerców i okonie
Toms robaki nie są obrzydliwe. Dla mnie to normalka i chleb powszedni. Trochę już się w to bawię więc robaczki zakładam profesjonalnie :). Dzięki za propozycje i pozdrawiam. Czekam na kolejne propozycje.
Angeliko, jeżeli szukasz zanęty "na teraz" to musisz ukierunkować się bardziej w stronę tych mniej przyjemnych zanęt. Pamiętaj że na wiosnę każda ryba (nawet roślinożercy) są w pewnym stopniu drapieżnikami. Dlatego musisz zaserwować w podstawowym składniku ( z klejem lub bez) pinkę, siekane rosówki czy ochotkę. Na typowo roślinne przyjdzie czas za jakiś miesiąc. Pozdrawiam
Dam ci moje 2 wskazówki. Jeżeli chcesz robić zanętę o zapachu czosnkowym możesz użyć bułki tartej o tym aromacie. Jeżeli masz jeszcze w lodówce truskawki z zeszłego sezonu, po prostu odmroź je i rozgniecione dodaj do zanęty. Dam jeszcze przykładową zanętę do której możesz to stosować: 25% bułki tartej, 20% mączki kukurydzianej, 10% płatków owsianych, 5% mąki ziemniaczanej, 3% ochotki zanętowej, 1% anyżu, 5% kukurydzy(może być puszkowana). Z moich obserwacji wynika, że bez ochotki i anyżu ładnie ściąga lina, z truskawką karpia(nie wolno przesadzić z ilością truskawek!! max 15%), z bułką czosnkową płoć i leszcza. Życzę powodzenia i coraz większych sukcesów wędkarskich.
Dzięki chłopaki a co do kwestii mniej przyjemnej to wcale nie jest to mało przyjemne z tymi robakami. Dla mnie jako wędkarki jest to całkiem normalna kwestia wiec luzik. Pozdrawiam i czekam na kolejne pomysły.
Witaj Angeliko! Zanim podpowiem coś na temat zanęty, zadam pytanie które w zasadzie powinno paść już na początku i dziwię się przedmówcom, że go nie zadali proponując Ci zanęty. Otóż przede wszystkim-na jakiej wodzie odbędą się zawody (stojąca, płynąca, kanał) i jaka ryba tam dominuje lub na jaką się chcesz nastawić-myślę, że wtedy łatwiej będzie zestawić jakąś skuteczną zanętę. Pozdrawiam.
Będę łowić na jeziorze czyli woda stojąca. Raczej nastawiam się na drobnice bo tym można nieźle narobić sobie wagi. Jeśli chodzi o ryby występujące w tym zbiorniku to jest tam począwszy od uklei, plotki poprzez leszcza, lina aż do karpia, suma. Są tam równie drapieżniki. Także nie jest źle jeśli chodzi o ryby. To teraz mi coś doradzicie więcej znając sytuacje łowiska. Pozdrawiam ;*
Mając takie wiadomości można już nieco zaplanować-potrzebna będzie zanęta dość mocno pracująca, w niewielkiej ilości i raczej uboga w składniki sycące. Natomiast chcąc utrzymać ryby w łowisku będziemy potrzebowali donęcania najlepiej drobną żywą przynętą typu jokers lub pinka, ewentualnie konopie. Ja staram się w takich wypadkach korzystać z gotowych zanęt, jedynie modyfikując sposób ich podania i zmieniając nieco skład, jeśli jednak koniecznie zakładasz komponowanie w domu, zaproponuję najprostsze mieszanki.
Nr 1-(płoć, ukleja)-objętościowo: 2 części ciemnego(dobrze wyprażonego)mielonego pieczywa, 2 części tartego ciemnego pieczywa, 0,5 części prażonych wiórków kokosowych, 0,5 części glinki rozpraszającej, na każdy kilogram suchej mieszanki dwie łyżki stołowe soli. Mieszanka podana punktowo, 3-4 kule na początek, silnie pracuje i smuży, wystarczy co kilka minut podawać rozproszonego i lekko dociążonego jokersa, a drobna płoć i ukleja utrzyma się w miejscu i stopniowo będzie podnosić się ku powierzchni zapewniając szybsze brania, więc warto założyć zestaw do łowienia z opadu.
Nr 2-(płoć, leszcz, krąp)-1 część mielonego ciemnego pieczywa,3 części tartego jasnego pieczywa, 1 część mielonych prażonych konopii, 0,5 części otrąb pszennych lub grubej kaszy kukurydzianej, 0,5 części glinki rozpraszającej, aromat waniliowy lub jeden z atraktorów leszczowych. Mieszanka pracuje mniej intensywnie, można dodać jokersa lub pinkę, szczególnie jeśli liczy się na leszcze. Przy pojawieniu się płoci donęcamy jokersem lub gotowanymi konopiami, po wejściu leszcza stosujemy cięższe donęcanie-białe robaki, pinkę, pszenicę. Zestaw do łowienia z opadu,a po wejściu leszcza-szybko opadający, ale z dłuższym przyponem.
Nr 3-(leszcz, krąp, karaś, lin)-mieszanka jak powyżej, jednak bez mielonego pieczywa. Dodatkowo dodajemy parzoną śrutę kukurydzianą(grubą), aromat waniliowy lub goździk z cynamonem. Całość mieszamy po nawilżeniu pół na pół z ziemią bełchatowską lub zwykłą z kretowiska i dodajemy pół garści drobno kruszonych wafli oraz rozproszonego jokersa. Mieszanka słabo pracuje(tylko wafle unoszą część zanęty). Donęcamy parzoną pszenicą, gotowanymi konopiami lub pinką.
Nr 4(ukleja)-zanęta powierzchniowa-1 część bułka tarta jasna, 0,5 części kasza manna zaparzona i przepłukana zimną wodą(żeby się nie kleiła), 0,25 części wiórków kokosowych, na każdy kilogram łyżka mleka w proszku. Zanętę dzielimy na dwie części-jedną nawilżamy bardzo słabo, drugą lekko przewilżamy. Nęcenie rozpoczynamy od zanęty słabo nawilżonej i w trakcie łowienia donęcamy mniej lub bardziej nawilżoną regulując pożądaną głębokość, na której chcemy spodziewać się brań-np. Przy dużej fali i wietrze łatwiej zacinać po opadnięciu zestawu, więc donęcamy mieszanką mocno nawilżoną.
Wszystkie mieszanki warto wypróbować wcześniej na danym łowisku, aby dobrać odpowiednią spoistość (np. przez dodanie mąki lub kleju) i dociążenie, jeśli ryby bardzo słabo żerują mieszankę zubożamy dodając więcej ziemi. W każdym przypadku zanęcamy skromnie(wiosna) i raczej skupiamy się na punktowym podaniu zanęty i odpowiednim donęcaniu. Jak zauważyłaś zalecam stosowanie zestawów do opadu, wtedy szybko zauważysz na jakiej głębokości następuje najwięcej brań i ustawisz sobie taki grunt. Ja sam zazwyczaj w wiosennych zawodach stosuję gotowe mieszanki typu Gardons, „Zawodnicza” Gutka i podobne, które są raczej ubogie i nie ukierunkowane. Dodatkowo połowę objętości zanęty zawsze mielę drobno(w młynku do kawy). Stosuję nie więcej niż 0,5-1kg zanęty na dwie tury-reszta to donęcanie. Pozdrawiam i życzę sukcesów-koniecznie opisz na blogu przebieg zawodów.
Jako dodatek zapachowy do zanęty napewno kolendra. Im cieplejsza woda tym więcej kolendry. Mi sie sprawdza na rzekach,jak i wodach stojących. Pozdrawiam.
Za tydzień mam zawody spławikowe i zastanawiam się jaka zanęta będzie najskuteczniejsza. Oczywiście mówimy o zanęcie robionej a nie kupionej ze sklepu. Jakie dodatki na wiosnę. Z góry wielkie dzięki za pomoc ;** Pozdrawiam :)
ZANĘTA 1 - 30% bułki tartej - 20% sucharów - 15% płatków kukurydzianych - 10% siemienia lnianego - 5% wiórków kokosowych, mąki kukurydzianej, kleiku ryżowego - 4% anyżu lub kopru - 1% soli ZANĘTA 2 - 40% tartej bułki - 10% ugotowanej kaszy kukurydzianej - 15% biszkoptów - 10% słonecznika - 10%płatków owsianych - 7% cukru - 5% mąki kukurydzianej - 3% przyprawy do piernika ZANĘTA 3 - 30% bułki tartej - 20% ugotowanej kaszy manny - 20% otrąb prażonych na patelni - 10% słonecznika - 10% cukru pudru - 5% kaszy kukurydzianej - 5% płatków owsianych - 2% goździka - 1% wanilii ZANĘTA 4 - 40% tartej bułki - 20% biszkoptu - 20% mąki pszennej - 20% kaszy kukurydzianej - 5% anyżu i pestek z dyni ZANĘTA 5 - 30% tartej bułki - 20% biszkoptu - 10% siemienia lnianego, cukru pudru, mąki kukurydzianej - 5% słonecznika, wiórków kokosowych, kolendry, płatków owsianych Pozdrawiam:)
Dzięki ;* i czekam na kolejne propozycje zanęt dla mnie
Niema za co polecam się na przyszłość i powodzenia na zawodach.Pozdrawiam:)
Niedziękujące ale pokażę facetom na co mnie stać ^^ Bo raczej będą sami faceci ^^
Pamiętaj ze te hobby nie jest tylko dla facetów ale także dla kobiet.Szkoda że w polsce tak mało kobiet łowi :)
Pamiętaj że to hobby nie jest tylko dla facetów ale także dla kobiet, szkoda że w naszym kraju tak mało kobiet łowi.Może kiedyś powstaną koła wędkarskie tylko dla kobiet:)
Może a przynajmniej żeby było nas więcej, chociaż ja znam trochę kobiet które wędkują. W mojej rodzince to jest fajnie bo wędkuje: mama, tata, siostra, brat się uczy i ja; z czego mama tylko okazjonalnie ale się liczy :)
Tylko pozazdrościć w mojej rodzince tylko ja łowie i nie ma z kim jeździć na ryby zawsze sam.Ale cóż niekturych ludzi te hobby nie interesuje i nic na to nie poradzimy.
Przepraszam że wtrącę woda jest jeszcze zimna ryba słabo żeruje i łatwo jest ją zasycić tym bardziej na zawodach gdzie ważny jest wynik.To co kolega zaproponował wcześnie ,to bez urazy za gęsto.No chyba że na rzece.Sugerowałbym jednak kupić gardonsa-sensasa i nic więcej ze spożywczej ewentualnie trochę gotowanych konopii (garść).Kupić jeszcze 0,25dkg jokersa i rozprowadzić w ziemi lub glinie rozpraszającej.Myślę że na własną robote jeszcze przyjdzie czas jak się ociepli.Pozdrawiam.
Ok Dzięki ;*
najlepsza zanęta taka która będzie sie odrze lepic i formowac w nie za duże kolki które rozpadną się po wrzuceniu do wody...
Dzięki. I co nie ma już nikt dla mnie propozycji na zanętę?? Pozdrawiam i czekam na kolejne propozycje zanęt :)
proponuje bułkę tarta z pinkami bialymi i czerwonymi,dla kobiety może to być trochę ohydne jeśli nie stosowalas pinkow wcześniej ale idzie sie przyzwyczaić - nie są takie złe,- to moja sprawdzona zanęta ,dobra na roślinożerców i okonie
Toms robaki nie są obrzydliwe. Dla mnie to normalka i chleb powszedni. Trochę już się w to bawię więc robaczki zakładam profesjonalnie :). Dzięki za propozycje i pozdrawiam. Czekam na kolejne propozycje.
Angeliko, jeżeli szukasz zanęty "na teraz" to musisz ukierunkować się bardziej w stronę tych mniej przyjemnych zanęt. Pamiętaj że na wiosnę każda ryba (nawet roślinożercy) są w pewnym stopniu drapieżnikami. Dlatego musisz zaserwować w podstawowym składniku ( z klejem lub bez) pinkę, siekane rosówki czy ochotkę. Na typowo roślinne przyjdzie czas za jakiś miesiąc. Pozdrawiam
Dam ci moje 2 wskazówki. Jeżeli chcesz robić zanętę o zapachu czosnkowym możesz użyć bułki tartej o tym aromacie. Jeżeli masz jeszcze w lodówce truskawki z zeszłego sezonu, po prostu odmroź je i rozgniecione dodaj do zanęty. Dam jeszcze przykładową zanętę do której możesz to stosować: 25% bułki tartej, 20% mączki kukurydzianej, 10% płatków owsianych, 5% mąki ziemniaczanej, 3% ochotki zanętowej, 1% anyżu, 5% kukurydzy(może być puszkowana). Z moich obserwacji wynika, że bez ochotki i anyżu ładnie ściąga lina, z truskawką karpia(nie wolno przesadzić z ilością truskawek!! max 15%), z bułką czosnkową płoć i leszcza. Życzę powodzenia i coraz większych sukcesów wędkarskich.
Dzięki chłopaki a co do kwestii mniej przyjemnej to wcale nie jest to mało przyjemne z tymi robakami. Dla mnie jako wędkarki jest to całkiem normalna kwestia wiec luzik. Pozdrawiam i czekam na kolejne pomysły.
Ja się nie znam za dobrze na zanętach więc w tym Ci nie pomogę, ale może po prostu im ładnie pomrugaj;) pozdrawiam
Ale za dobre chęci pomrugam Ci :) I tak dzięki chociażby za zainteresowanie :* A ponadto czekam na kolejne propozycje ;p
A pomruganie rybką to chyba trochę za mało ale może być jako dodatek. W życiu bardzo przydatny :). pozdrawiam ;p
Witaj Angeliko! Zanim podpowiem coś na temat zanęty, zadam pytanie które w zasadzie powinno paść już na początku i dziwię się przedmówcom, że go nie zadali proponując Ci zanęty. Otóż przede wszystkim-na jakiej wodzie odbędą się zawody (stojąca, płynąca, kanał) i jaka ryba tam dominuje lub na jaką się chcesz nastawić-myślę, że wtedy łatwiej będzie zestawić jakąś skuteczną zanętę. Pozdrawiam.
Będę łowić na jeziorze czyli woda stojąca. Raczej nastawiam się na drobnice bo tym można nieźle narobić sobie wagi. Jeśli chodzi o ryby występujące w tym zbiorniku to jest tam począwszy od uklei, plotki poprzez leszcza, lina aż do karpia, suma. Są tam równie drapieżniki. Także nie jest źle jeśli chodzi o ryby. To teraz mi coś doradzicie więcej znając sytuacje łowiska. Pozdrawiam ;*
Mając takie wiadomości można już nieco zaplanować-potrzebna będzie zanęta dość mocno pracująca, w niewielkiej ilości i raczej uboga w składniki sycące. Natomiast chcąc utrzymać ryby w łowisku będziemy potrzebowali donęcania najlepiej drobną żywą przynętą typu jokers lub pinka, ewentualnie konopie. Ja staram się w takich wypadkach korzystać z gotowych zanęt, jedynie modyfikując sposób ich podania i zmieniając nieco skład, jeśli jednak koniecznie zakładasz komponowanie w domu, zaproponuję najprostsze mieszanki. Nr 1-(płoć, ukleja)-objętościowo: 2 części ciemnego(dobrze wyprażonego)mielonego pieczywa, 2 części tartego ciemnego pieczywa, 0,5 części prażonych wiórków kokosowych, 0,5 części glinki rozpraszającej, na każdy kilogram suchej mieszanki dwie łyżki stołowe soli. Mieszanka podana punktowo, 3-4 kule na początek, silnie pracuje i smuży, wystarczy co kilka minut podawać rozproszonego i lekko dociążonego jokersa, a drobna płoć i ukleja utrzyma się w miejscu i stopniowo będzie podnosić się ku powierzchni zapewniając szybsze brania, więc warto założyć zestaw do łowienia z opadu. Nr 2-(płoć, leszcz, krąp)-1 część mielonego ciemnego pieczywa,3 części tartego jasnego pieczywa, 1 część mielonych prażonych konopii, 0,5 części otrąb pszennych lub grubej kaszy kukurydzianej, 0,5 części glinki rozpraszającej, aromat waniliowy lub jeden z atraktorów leszczowych. Mieszanka pracuje mniej intensywnie, można dodać jokersa lub pinkę, szczególnie jeśli liczy się na leszcze. Przy pojawieniu się płoci donęcamy jokersem lub gotowanymi konopiami, po wejściu leszcza stosujemy cięższe donęcanie-białe robaki, pinkę, pszenicę. Zestaw do łowienia z opadu,a po wejściu leszcza-szybko opadający, ale z dłuższym przyponem. Nr 3-(leszcz, krąp, karaś, lin)-mieszanka jak powyżej, jednak bez mielonego pieczywa. Dodatkowo dodajemy parzoną śrutę kukurydzianą(grubą), aromat waniliowy lub goździk z cynamonem. Całość mieszamy po nawilżeniu pół na pół z ziemią bełchatowską lub zwykłą z kretowiska i dodajemy pół garści drobno kruszonych wafli oraz rozproszonego jokersa. Mieszanka słabo pracuje(tylko wafle unoszą część zanęty). Donęcamy parzoną pszenicą, gotowanymi konopiami lub pinką. Nr 4(ukleja)-zanęta powierzchniowa-1 część bułka tarta jasna, 0,5 części kasza manna zaparzona i przepłukana zimną wodą(żeby się nie kleiła), 0,25 części wiórków kokosowych, na każdy kilogram łyżka mleka w proszku. Zanętę dzielimy na dwie części-jedną nawilżamy bardzo słabo, drugą lekko przewilżamy. Nęcenie rozpoczynamy od zanęty słabo nawilżonej i w trakcie łowienia donęcamy mniej lub bardziej nawilżoną regulując pożądaną głębokość, na której chcemy spodziewać się brań-np. Przy dużej fali i wietrze łatwiej zacinać po opadnięciu zestawu, więc donęcamy mieszanką mocno nawilżoną. Wszystkie mieszanki warto wypróbować wcześniej na danym łowisku, aby dobrać odpowiednią spoistość (np. przez dodanie mąki lub kleju) i dociążenie, jeśli ryby bardzo słabo żerują mieszankę zubożamy dodając więcej ziemi. W każdym przypadku zanęcamy skromnie(wiosna) i raczej skupiamy się na punktowym podaniu zanęty i odpowiednim donęcaniu. Jak zauważyłaś zalecam stosowanie zestawów do opadu, wtedy szybko zauważysz na jakiej głębokości następuje najwięcej brań i ustawisz sobie taki grunt. Ja sam zazwyczaj w wiosennych zawodach stosuję gotowe mieszanki typu Gardons, „Zawodnicza” Gutka i podobne, które są raczej ubogie i nie ukierunkowane. Dodatkowo połowę objętości zanęty zawsze mielę drobno(w młynku do kawy). Stosuję nie więcej niż 0,5-1kg zanęty na dwie tury-reszta to donęcanie. Pozdrawiam i życzę sukcesów-koniecznie opisz na blogu przebieg zawodów.
Jasne że opiszę to na blogu i nawet wstawie fotki. Jeśli chodzi o kwetię zanęty to może faktycznie spróbuję gotowca. Pozdrawiam i dzięki za porady ;*
Jako dodatek zapachowy do zanęty napewno kolendra. Im cieplejsza woda tym więcej kolendry. Mi sie sprawdza na rzekach,jak i wodach stojących. Pozdrawiam.
Dziękuję ;*