Tak jak w tytule, Koledzy i Koleżanki czy jakoś specjalnie zmieniacie składniki,dodatki zanęty w takie upalne dni na białoryb-leszcz,płoć itp ? Co Wam się sprawdza w upał?
kumpel ma dobrą recepture bierze 1 kg zanęty leszczowej dodaje chleb rozmoczony garść konopi prażoną bułke tartą dodaje aromat vaniliowy i mocno zanętę moczy tak że powstje coś na styl pasty i w takiej postaci podaje zanętę w łowisko(łowi na tyczkę) na koniec sesji ma siatke pełną ryb
Rozmoczony chleb? Nie szkoda wody? Moim zdaniem nie ma zanęty na dni upalne i chłodne. Jeżeli warunki sprzyjają (optymalna temperatura wody, nasłonecznienie, stabilne ciśnienie) to ryba chętniej pobiera pokarm, jeżeli warunki są złe (wahania ciśnienia, zmiany pogody, upały, chłodna woda) to żeruje raczej spokojniej. Tu sobie skubnie, tam sobie skubnie, tam popłynie, wróci :) W taki upał człowiekowi też nie chce się jeść, nieważne czy zupki chińskiej czy babcinych pierogów :p Jedyne co może umilić wędkowanie w takim warze to zimne piwko ;)
No ja byłem na zawodach nocnych od 18:00 do 6:00. Sobota, pełne słońce, żar lał się z nieba. Bardziej zdecydowane brania na spławik i jakiekolwiek z gruntu skończyły się po zachodzie słońca. Sąsiad na bata ciągnął leszczyki co jakiś czas, ale brania były mega delikatne. Nie wiedziałem czy to branie czy od świetlika już mi się we łbie lasuje ;) Na innych stanowiskach było troszkę inaczej (co wynika ze specyfiki łowiska), z gruntu brały przepiękne leszcze, takie 40-60cm, a na spławik nic. Gdy pojawiły się pierwsze promienie słoneczne rybka "spławikowa" znowu zaczęła żerować, ale niestety, same szprotki po 10, maks 15cm, a że minimalny wymiar ryby nieobjętej wymiarem ochronnym wynosi u nas na zawodach 15cm to... lipa.
Najlepiej wędkować jednak z rana i pod wieczór, kiedy to temperatura jest w miarę normalna i można wysiedzieć. W południe można złapać... nierówną opaleniznę ;)
O tak piwko jak najbardziej! Umili wędkowanie,ale ciekawe co zrobić żeby w taki gorący dzień jakimś sposobem umilić troszkę rybką o to ja Ci kolego doradzę jak już masz piwko tylko jeszcze czipsy i w upał będą brały rybki te co się opalają na brzegu 100%
Tak jak w tytule, Koledzy i Koleżanki czy jakoś specjalnie zmieniacie składniki,dodatki zanęty w takie upalne dni na białoryb-leszcz,płoć itp ? Co Wam się sprawdza w upał?
kumpel ma dobrą recepture bierze 1 kg zanęty leszczowej dodaje chleb rozmoczony garść konopi prażoną bułke tartą dodaje aromat vaniliowy i mocno zanętę moczy tak że powstje coś na styl pasty i w takiej postaci podaje zanętę w łowisko(łowi na tyczkę) na koniec sesji ma siatke pełną ryb
Ciekawe...
Rozmoczony chleb? Nie szkoda wody?
Moim zdaniem nie ma zanęty na dni upalne i chłodne.
Jeżeli warunki sprzyjają (optymalna temperatura wody, nasłonecznienie, stabilne ciśnienie) to ryba chętniej pobiera pokarm, jeżeli warunki są złe (wahania ciśnienia, zmiany pogody, upały, chłodna woda) to żeruje raczej spokojniej.
Tu sobie skubnie, tam sobie skubnie, tam popłynie, wróci :)
W taki upał człowiekowi też nie chce się jeść, nieważne czy zupki chińskiej czy babcinych pierogów :p
Jedyne co może umilić wędkowanie w takim warze to zimne piwko ;)
hmm ciekawe czy jakby browar wlał zimny by wzięła
Chociaż już to sprawdzono na drapieżnikach na Żywca biorą jak i ja.
O tak piwko jak najbardziej! Umili wędkowanie,ale ciekawe co zrobić żeby w taki gorący dzień jakimś sposobem umilić troszkę rybką
W takie dni , panowie to tylko w nocy skubane biorą , a z tym chlebem to kiepski pomysł . Ostatnio wędkuje od 12.00 do 04.30 i starczy , efekty są .
U mnie jak na razie nie ma zasady biorą cały dzień a w nocy lub nad ranem zwiększają intensywność:):)
Koledzy a może chłodnik z botwinki by pomógł? ;)
No ja byłem na zawodach nocnych od 18:00 do 6:00. Sobota, pełne słońce, żar lał się z nieba. Bardziej zdecydowane brania na spławik i jakiekolwiek z gruntu skończyły się po zachodzie słońca. Sąsiad na bata ciągnął leszczyki co jakiś czas, ale brania były mega delikatne. Nie wiedziałem czy to branie czy od świetlika już mi się we łbie lasuje ;)
Na innych stanowiskach było troszkę inaczej (co wynika ze specyfiki łowiska), z gruntu brały przepiękne leszcze, takie 40-60cm, a na spławik nic.
Gdy pojawiły się pierwsze promienie słoneczne rybka "spławikowa" znowu zaczęła żerować, ale niestety, same szprotki po 10, maks 15cm, a że minimalny wymiar ryby nieobjętej wymiarem ochronnym wynosi u nas na zawodach 15cm to... lipa.
Najlepiej wędkować jednak z rana i pod wieczór, kiedy to temperatura jest w miarę normalna i można wysiedzieć. W południe można złapać... nierówną opaleniznę ;)
Koledzy a może chłodnik z botwinki by pomógł? ;)
chłodniki tak ale wszelakie owocowe
O tak piwko jak najbardziej! Umili wędkowanie,ale ciekawe co zrobić żeby w taki gorący dzień jakimś sposobem umilić troszkę rybką
o to ja Ci kolego doradzę jak już masz piwko tylko jeszcze czipsy i w upał będą brały rybki te co się opalają na brzegu 100%
Dokładnie nie ma reguły o której godzinie ryba bierze. Jak ryba ma brać to będzie brała. Ostatnio więcej złowiłem w samo południe niż o godz. 5 :)