Witam wszystkich. Jak możecie to dajcie link albo wpiszcie własny przepis do zanęt na wiosnę. W sobotę wybieram się na Kanał Bydgoski w okolicach papierni i nie mam żadnego pomysłu na wiosenną zanętę. Pozdro
Dobrze sprawdzają się wiosna ciemne zanęty np. czarne. Wielu producentów ma je w swojej ofercie, Lorpio, Gutkiewicz, Dragon, Sensas, MVDE czy Traper. Jako dodatki dodaj pieczywko fluo, konopie prażone i troszeczkę atraktora. Oczywiście robaczki też mile widziane ochotka, pineczka lub kolorowe. Proponował bym łowić jak najcieniej i na spławiczek. Ryby w mojej okolicy jak narazie słabo reagują na nieruchomą przynętę ale na przepływankę niektórzy już łapali więc ta metoda może i na kanale na który się wybierasz się sprawdzi.
Ja polecałbym skupić się na tym, aby jak najmocniej zubożyć zanętę. Jak zrobisz czystą spożywkę i napakujesz do niej ziaren i robactwa to długo nie połowisz. Ryby przypłyną, najedzą się i szybko odpłyną. Ja zastosowałbym zwyczajną mieszankę płociową (może być traper) 1 kg i do tego dodał ok 3-4 kg gliny ( 1 kg argile i reszta mocniej klejącej). część zanęty zmieszałbym z gliną i mocniej skleił i właśnie do tej części dodał nieco robactwa. Resztę kładziesz jako dywan. A na dywan kilka kulek bardziej treściwych. Polecam dodać do mieszanki dywanowej pieczywko fluo. Nie możesz przesadzić zarówno z treściwością zanęty jak i ilością atraktora. Zwab ryby w łowisko zamiast je karmić. Niech pobudzone skromną ilością żarcia z ochotą znajdują twój hak z robakiem.
Witam wszystkich.
Jak możecie to dajcie link albo wpiszcie własny przepis do zanęt na wiosnę. W sobotę wybieram się na Kanał Bydgoski w okolicach papierni i nie mam żadnego pomysłu na wiosenną zanętę. Pozdro
Dobrze sprawdzają się wiosna ciemne zanęty np. czarne. Wielu producentów ma je w swojej ofercie, Lorpio, Gutkiewicz, Dragon, Sensas, MVDE czy Traper. Jako dodatki dodaj pieczywko fluo, konopie prażone i troszeczkę atraktora. Oczywiście robaczki też mile widziane ochotka, pineczka lub kolorowe. Proponował bym łowić jak najcieniej i na spławiczek. Ryby w mojej okolicy jak narazie słabo reagują na nieruchomą przynętę ale na przepływankę niektórzy już łapali więc ta metoda może i na kanale na który się wybierasz się sprawdzi.
Ja tam zawsze używam Trapera i dodaje kukurydzy, pszenicy, robaczków :) i są efekty
ja tez najczesciej stosuje trapera na karpiowate do tego atraktor zapachowy kukurydza peczak biale robale i tez nie narzekam na zainteresowanie rybek
czasem sam robie zanete - prazona tarta bulka biszkopt platki kukurydziane jako klej slonecznik itd itp - trzeba kombinowac moim zdaniem :D
http://www.wedkuje.pl/pokaz.php?pokaz=szukajforum&fraza=Zan%EAtanawiosn%EA
Ja polecałbym skupić się na tym, aby jak najmocniej zubożyć zanętę. Jak zrobisz czystą spożywkę i napakujesz do niej ziaren i robactwa to długo nie połowisz. Ryby przypłyną, najedzą się i szybko odpłyną.
Ja zastosowałbym zwyczajną mieszankę płociową (może być traper) 1 kg i do tego dodał ok 3-4 kg gliny ( 1 kg argile i reszta mocniej klejącej). część zanęty zmieszałbym z gliną i mocniej skleił i właśnie do tej części dodał nieco robactwa. Resztę kładziesz jako dywan. A na dywan kilka kulek bardziej treściwych. Polecam dodać do mieszanki dywanowej pieczywko fluo.
Nie możesz przesadzić zarówno z treściwością zanęty jak i ilością atraktora. Zwab ryby w łowisko zamiast je karmić. Niech pobudzone skromną ilością żarcia z ochotą znajdują twój hak z robakiem.
http://www.youtube.com/watch?v=SQpQthfGPYM sdprawdzę to w weekend zobaczymy co z tego będzie..