Jaką zanętę polecacie na takie zimne dni jak teraz (uwzględniając też glinę)? Jaka firma, model itp. U mnie na stawach dominują karpie, płocie, karasie i śladowo pojawiają się liny.
witaj, z u mnie wygląda to tak, że jedynymi rybami jakimi teraz biorą są płotki i krąpiki, zanęte do tego polecał bym lorpio winter płoć czarna, co do gliny i lości zanęty to musisz napisać coś wiecej o łowisku bym mógł ci pomóc. pozdrawiam
Zanęta w takie dni jak teraz nie odgrywa aż tak dużej roli bo ryba już bardzo anemicznie pobiera pokarm (nie mam na myśli młodzieży), ważna jest przynęta aby się większy osobnik połakomił. Z własnych doświadczeń mogę podpowiedzieć że w grudniu łowiłem na pinkę biały 12-14 hak i dwa robaczki max na haku, większy hak jak i większa ilość robaków zero brań większych osobników. Natomiast ważne jest w miarę czyste podłoże (już w mule nie bagruje) i do zanęty dodać pinki, białego.
Staw niewielki bo 0,6 ha. Dno ciemne, ok 2,5-2,7m głębokości. Ogólnie jest więcej karasia takiego 20-25cm niż płoci w takich samych rozmiarach, a już mniejsze rybki to głównie właśnie płotki i wzdręgi.
na karasia to chyba nie masz teraz co liczyc(choc moge sie mylic) jak dla mie zrób 500 g zanety zimowej, do tego bełchatowka+argile 1:1, wymieszac z zaneta w stosunku 3:1 na rzecz ziemi. Jako miesko pinka oraz jeżeli budżet pozwoli jokersa. Na hak pinka z ochotka. Ja bym tak zrobiL. pozdrawiam
Jutro jadę na jakieś 3/4h połowić i zobaczymy. Mam 1kg zanęty lorpio super płoć competition i 2kg gliny argile. Do tego dodam parzone pinki i troszke żywej i delikatnie atraktora waniliowego. Na hak nr 12 założę 3pinki. Zobaczymy
Nie szukaj winy swoich niepowodzeń w zanęcie. Czy masz świadomość ile czynników wpływa na brania ryb? Poszukaj, poczytaj kilka mądrych artykułów zanim zaczniesz obwiniać o wszystko zanętę.
Nie szukaj winy swoich niepowodzeń w zanęcie. Czy masz świadomość ile czynników wpływa na brania ryb? Poszukaj, poczytaj kilka mądrych artykułów zanim zaczniesz obwiniać o wszystko zanętę.
dokładnie jak piszesz ludzie nie mają pojęcia o wędkarstwie i myślą że na wirtualnym forum znajdą złoty środek , panaceum jak łowić same "rekiny" w środku zimy ;-))))) parzone pinki hahaha ale się uśmiałem hahaha dobre sobie ... podstawowa sprawa to ryba musi być w wodzie i musi żerować a później martw się kolego czym zanęcisz i na co będziesz i jak łowił . Bo sama zanęta to nie wszystko
parzone pinki hahaha ale się uśmiałem hahaha dobre sobie ...
Nie chcę być uprzejmy ale widać, że nie bardzo znasz się na dodatkach zanętowych, ponieważ parzona pinka to główny dodatek do zanęt rzecznych a także gdy nie chce się by kule zanętowe zostały za szybko rozbite przez pinkę. Więc myślę iż trzeba się troszkę podszkolić zanim się z kogoś zacznie wyśmiewać.
nikodem nie poddawaj się, też byłem w sobotę połowić i okazuję się że ryby nie współpracowały:( z tego co wyczytuję to prawdopodobnie za dużo zanęty miałeś. Ja na 3 godz łowienia miałem tylko 300 g zanęty i 2 kg ziemi, okazało się że to możę było za dużo. Jak kolega radzi trzeba poczytać, a wiele naprawdę daje trening z którego można wyciągać wnioski, a także jest wele osób które pewnie służą pomocą choć tylko teoretyczną ponieważ każde jeziorko jest inne. pozdrawiam
parzone pinki hahaha ale się uśmiałem hahaha dobre sobie ...
Nie chcę być uprzejmy ale widać, że nie bardzo znasz się na dodatkach zanętowych, ponieważ parzona pinka to główny dodatek do zanęt rzecznych a także gdy nie chce się by kule zanętowe zostały za szybko rozbite przez pinkę. Więc myślę iż trzeba się troszkę podszkolić zanim się z kogoś zacznie wyśmiewać.
buahahah z krzesła spadłem ze śmiechu co w tym internecie za ZNAFCY
Zacznijmy od tego że nie obwiniam zanęty. Nigdzie nie napisałem że ją obwiniam. Tylko napisałem że została stracona. Faktycznie jej miałem troche za dużo. Troche też warunki przeszkadzały w połowie bo raz padał deszcz, raz super pogoda, a raz wiatr że wszystko zwiewało choć miałem spławiki 5g.
W tym tygodniu jeszcze raz się wybiore na wędkowanie i kupie 500g zanęty zimowej i 2 kg gliny argile i tym razem spróbuję na białe coś zdziałać. Jakiś gość na przeciwko mnie złapał 3 karasie- jedyny szczęściarz z wszystkich wędkarzy, a było ich chyba około 10. Nie wiem czy to też ma wpływ ale grasują wydry i gdzieniegdzie leżą martwe, nadgryzione ryby na brzegu, a kumpel mi mówił że widział jak tam wydra wyjmowała karpia (orientacyjnie 5kg) i kilka sporych karasi.
parzone pinki hahaha ale się uśmiałem hahaha dobre sobie ...
Nie chcę być uprzejmy ale widać, że nie bardzo znasz się na dodatkach zanętowych, ponieważ parzona pinka to główny dodatek do zanęt rzecznych a także gdy nie chce się by kule zanętowe zostały za szybko rozbite przez pinkę. Więc myślę iż trzeba się troszkę podszkolić zanim się z kogoś zacznie wyśmiewać.
buahahah z krzesła spadłem ze śmiechu co w tym internecie za ZNAFCY
Tu nie ma co się śmiać , Kolega ma rację , parzenie/zabijanie robali to nic dziwnego , zresztą np. pranie ich w detergencie też normalna rzecz .
parzone pinki hahaha ale się uśmiałem hahaha dobre sobie ...
Nie chcę być uprzejmy ale widać, że nie bardzo znasz się na dodatkach zanętowych, ponieważ parzona pinka to główny dodatek do zanęt rzecznych a także gdy nie chce się by kule zanętowe zostały za szybko rozbite przez pinkę. Więc myślę iż trzeba się troszkę podszkolić zanim się z kogoś zacznie wyśmiewać.
buahahah z krzesła spadłem ze śmiechu co w tym internecie za ZNAFCY
Tu nie ma co się śmiać , Kolega ma rację , parzenie/zabijanie robali to nic dziwnego , zresztą np. pranie ich w detergencie też normalna rzecz .
jasne może jeszcze podsmażanie na oleju kujawskim w bułce tartej . To co ludzie piszą za pierdoły w tym internecie to się w głowie człowiekowi niemieści
W tym tygodniu jeszcze raz się wybiore na wędkowanie i kupie 500g zanęty zimowej i 2 kg gliny argile i tym razem spróbuję na białe coś zdziałać. Jakiś gość na przeciwko mnie złapał 3 karasie- jedyny szczęściarz z wszystkich wędkarzy, a było ich chyba około 10. Nie wiem czy to też ma wpływ ale grasują wydry i gdzieniegdzie leżą martwe, nadgryzione ryby na brzegu, a kumpel mi mówił że widział jak tam wydra wyjmowała karpia (orientacyjnie 5kg) i kilka sporych karasi.
Czy orientujesz się jakie dno jest w miejscu, w którym wędkujesz? Glina Argille jest dość ciężka, może po prostu kule grzęzną w mule i nie wabią ryb. Spróbuj zamiast gliny, zanętę zubożyć ziemią bełchatowską.
no ja myje w płynie do mycia naczyń a potem część aromatyzuje atraktorem i zostawiam żywe a reszte parze. A dowiedziałem się o parzeniu w filmie z bugusławem bruda i ze zbyszkiem milewskim.
Z moich obserwacji wynika,że w okresach gdy jest zimna woda,czyli w zimniejszej połowie roku,ryby reagują na inny sposób nęcenia niż latem.Jest to spowodowane zwolnieniem metabolizmu.Ryby oszczędzają energię,przez co są mało ruchliwe.Najskuteczniejszym,moim zdaniem jest kolor czerwony zanęty.Jest najbardziej widoczny dla ryb.Trzeba pamiętać,że w zimnej wodzie jest bardzo mało mikroorganizmów a w związku ztym widoczność jest znacznie większa.Wolno poruszające się ryby widzą wtedy przynętę z dalszych odległości. Drugą ,moim zdaniem istotna charakterystyka przynęty zimowej jest jej słaba praca.Czyli nie wystrzela do góry tworząc słup zanętowy.Taki słup zimą w niczym nie przypomina rybom ,letnich gazów wydobywających sie z dna spowodowanych przemianami biochemicznymi materii organicznej na dnie.Latem ryby w takich miejscach znajdują coś do jedzenia.Zimą to nienaturalne i może odstraszać. Należy wiedzieć,że bardzo łatwo przekarmić ryby na łowisku zimowym. I jeszcze jedno.Przemoczona zanęta,jeśli zamarznie łatwo wypływa na powierzchnię.Lub pod lód.Lepiej takiej zanęty nie wrzucać do wody.
dno jest troche muliste to faktycznie może grzęznąć. Dzięki za radę z tą ziemią, bo w sumie dopiero zaczynam dodawanie glin czy ziemi do zanęt i nie wiem co ile waży. Teraz miałem jakąś glinke górka bardzo mocno rozpraszającą ale była mocno ciężka jak patrzyłem wrzucając małą kuleczkę przy brzegu.
no ja myje w płynie do mycia naczyń a potem część aromatyzuje atraktorem i zostawiam żywe a reszte parze. A dowiedziałem się o parzeniu w filmie z bugusławem bruda i ze zbyszkiem milewskim.
I bardzo dobrze Kolego robisz , to świetny sposób na robaki . Pamiętaj jednak aby zostawić sobie trochę brudnych robaczków bo nie wiadomo jakie apetyty robaczki będą miały w dniu łowienia .
no ja myje w płynie do mycia naczyń a potem część aromatyzuje atraktorem i zostawiam żywe a reszte parze. A dowiedziałem się o parzeniu w filmie z bugusławem bruda i ze zbyszkiem milewskim.
I bardzo dobrze Kolego robisz , to świetny sposób na robaki . Pamiętaj jednak aby zostawić sobie trochę brudnych robaczków bo nie wiadomo jakie apetyty RYBKI :) będą miały w dniu łowienia .
no ja myje w płynie do mycia naczyń a potem część aromatyzuje atraktorem i zostawiam żywe a reszte parze. A dowiedziałem się o parzeniu w filmie z bugusławem bruda i ze zbyszkiem milewskim.
I bardzo dobrze Kolego robisz , to świetny sposób na robaki . Pamiętaj jednak aby zostawić sobie trochę brudnych robaczków bo nie wiadomo jakie apetyty robaczki będą miały w dniu łowienia .
haha pogadajcie sobie fajnie się pośmiać , złowiłem już w życiu tony białorybu ale jeszcze takich bzdetów nie słyszałem jak tutaj o parzeniu hahaha robaków .
Może z czasem jak dorośniecie chłopaki zaczniecie myśleć logicznie i zauważycie że te wszystkie zabiegi nie mają żadnego wpływu na ilość liczbę brań a na pewno nie pranie robaków hahahah , ja też byłem na etapie prania suszenia , mieszania zanęt ze 100 składników ale po wielu latach spędzonych nad wodą bo prawie 35 mogę śmiało powiedzieć słuchanie tych wysztkich AŁTORYTETÓW z gazet to jedna wielka pomyłka bo kazdy musi sam się do wszystkiego przekonać a nie słuchać ślepo tych mistrzów co sypią na zaowdach po 1000 zł do wody i łowią same uklejki na wagę ,...
bo w sumie dopiero zaczynam dodawanie glin czy ziemi do zanęt i nie wiem co ile waży.
jeżeli dopiero zaczynasz to radzę ci dodawać glinę do zanęty w sposób objętościowy nie wagowy, jest to lepsza metoda ponieważ jak wiadomo zanęta po dodaniu wody nabiera objętości.
Waga gliny czy też ziemi zależy od składu granulometrycznego, np ciężka glina rzeczna ma większy % frakcji piasku stąd jej duży ciężar. Za spoistość odpowiada frakcja ilasta( główny składnik kleju liant a cooler). Za smużenie frakcja pylasta.
Zanęta nie za słodka to po pierwsze w ilosci 100-200g+ pinka+jokers ewentualnie drobny gnojaczek+ziemia 1-2kg. Ja używam ziemi z kretowiska przetartej przez sito tylko że mam takiego farta że u mnie występuje czarno-ziem i miałem takie same rezultaty jak po kupnej ziemi ;)
Jaką zanętę polecacie na takie zimne dni jak teraz (uwzględniając też glinę)?
Jaka firma, model itp.
U mnie na stawach dominują karpie, płocie, karasie i śladowo pojawiają się liny.
witaj,
z u mnie wygląda to tak, że jedynymi rybami jakimi teraz biorą są płotki i krąpiki, zanęte do tego polecał bym lorpio winter płoć czarna, co do gliny i lości zanęty to musisz napisać coś wiecej o łowisku bym mógł ci pomóc.
pozdrawiam
Zanęta w takie dni jak teraz nie odgrywa aż tak dużej roli bo ryba już bardzo anemicznie pobiera pokarm (nie mam na myśli młodzieży), ważna jest przynęta aby się większy osobnik połakomił.
Z własnych doświadczeń mogę podpowiedzieć że w grudniu łowiłem na pinkę biały 12-14 hak i dwa robaczki max na haku, większy hak jak i większa ilość robaków zero brań większych osobników. Natomiast ważne jest w miarę czyste podłoże (już w mule nie bagruje) i do zanęty dodać pinki, białego.
Staw niewielki bo 0,6 ha. Dno ciemne, ok 2,5-2,7m głębokości. Ogólnie jest więcej karasia takiego 20-25cm niż płoci w takich samych rozmiarach, a już mniejsze rybki to głównie właśnie płotki i wzdręgi.
na karasia to chyba nie masz teraz co liczyc(choc moge sie mylic) jak dla mie zrób 500 g zanety zimowej, do tego bełchatowka+argile 1:1, wymieszac z zaneta w stosunku 3:1 na rzecz ziemi.
Jako miesko pinka oraz jeżeli budżet pozwoli jokersa. Na hak pinka z ochotka.
Ja bym tak zrobiL.
pozdrawiam
a zimową wzbogacać czymś aromatyzującym? mam atraktor waniliowy
i jakiej firmy te zanęty kupić?
Sam próbuj, kombinuj nie ma gotowych przepisów. Nie wiemy jaka zanęta się u Ciebie sprawdzi. W sprzedaży jest sporo zimowych zanęt.
z tego co kojarzę w sklepie mam z trapera ale to gotowe, już domoczone ale suche chyba też
"z tego co kojarzę w sklepie mam z trapera ale to gotowe, już domoczone ale suche chyba też"
Tak jak już koledzy pisali dodaj pinkę białego i dużo ziemi, natomiast nie za bardzo zapachową dobierz jak piszesz że z trapera masz swoją.
Jutro jadę na jakieś 3/4h połowić i zobaczymy. Mam 1kg zanęty lorpio super płoć competition i 2kg gliny argile. Do tego dodam parzone pinki i troszke żywej i delikatnie atraktora waniliowego. Na hak nr 12 założę 3pinki. Zobaczymy
no i zero brań. Zanęta stracona. 20zł poszło się bujać
Nie szukaj winy swoich niepowodzeń w zanęcie. Czy masz świadomość ile czynników wpływa na brania ryb? Poszukaj, poczytaj kilka mądrych artykułów zanim zaczniesz obwiniać o wszystko zanętę.
Nie szukaj winy swoich niepowodzeń w zanęcie. Czy masz świadomość ile czynników wpływa na brania ryb? Poszukaj, poczytaj kilka mądrych artykułów zanim zaczniesz obwiniać o wszystko zanętę.
dokładnie jak piszesz ludzie nie mają pojęcia o wędkarstwie i myślą że na wirtualnym forum znajdą złoty środek , panaceum jak łowić same "rekiny" w środku zimy ;-)))))
parzone pinki hahaha ale się uśmiałem hahaha dobre sobie ...
podstawowa sprawa to ryba musi być w wodzie i musi żerować a później martw się kolego czym zanęcisz i na co będziesz i jak łowił . Bo sama zanęta to nie wszystko
parzone pinki hahaha ale się uśmiałem hahaha dobre sobie ...
Nie chcę być uprzejmy ale widać, że nie bardzo znasz się na dodatkach zanętowych, ponieważ parzona pinka to główny dodatek do zanęt rzecznych a także gdy nie chce się by kule zanętowe zostały za szybko rozbite przez pinkę.
Więc myślę iż trzeba się troszkę podszkolić zanim się z kogoś zacznie wyśmiewać.
nikodem nie poddawaj się, też byłem w sobotę połowić i okazuję się że ryby nie współpracowały:( z tego co wyczytuję to prawdopodobnie za dużo zanęty miałeś. Ja na 3 godz łowienia miałem tylko 300 g zanęty i 2 kg ziemi, okazało się że to możę było za dużo.
Jak kolega radzi trzeba poczytać, a wiele naprawdę daje trening z którego można wyciągać wnioski, a także jest wele osób które pewnie służą pomocą choć tylko teoretyczną ponieważ każde jeziorko jest inne.
pozdrawiam
parzone pinki hahaha ale się uśmiałem hahaha dobre sobie ...
Nie chcę być uprzejmy ale widać, że nie bardzo znasz się na dodatkach zanętowych, ponieważ parzona pinka to główny dodatek do zanęt rzecznych a także gdy nie chce się by kule zanętowe zostały za szybko rozbite przez pinkę.
Więc myślę iż trzeba się troszkę podszkolić zanim się z kogoś zacznie wyśmiewać.
buahahah z krzesła spadłem ze śmiechu co w tym internecie za ZNAFCY
Zacznijmy od tego że nie obwiniam zanęty. Nigdzie nie napisałem że ją obwiniam. Tylko napisałem że została stracona. Faktycznie jej miałem troche za dużo. Troche też warunki przeszkadzały w połowie bo raz padał deszcz, raz super pogoda, a raz wiatr że wszystko zwiewało choć miałem spławiki 5g.
W tym tygodniu jeszcze raz się wybiore na wędkowanie i kupie 500g zanęty zimowej i 2 kg gliny argile i tym razem spróbuję na białe coś zdziałać. Jakiś gość na przeciwko mnie złapał 3 karasie- jedyny szczęściarz z wszystkich wędkarzy, a było ich chyba około 10. Nie wiem czy to też ma wpływ ale grasują wydry i gdzieniegdzie leżą martwe, nadgryzione ryby na brzegu, a kumpel mi mówił że widział jak tam wydra wyjmowała karpia (orientacyjnie 5kg) i kilka sporych karasi.
parzone pinki hahaha ale się uśmiałem hahaha dobre sobie ...
Nie chcę być uprzejmy ale widać, że nie bardzo znasz się na dodatkach zanętowych, ponieważ parzona pinka to główny dodatek do zanęt rzecznych a także gdy nie chce się by kule zanętowe zostały za szybko rozbite przez pinkę.
Więc myślę iż trzeba się troszkę podszkolić zanim się z kogoś zacznie wyśmiewać.
buahahah z krzesła spadłem ze śmiechu co w tym internecie za ZNAFCY
Tu nie ma co się śmiać , Kolega ma rację , parzenie/zabijanie robali to nic dziwnego , zresztą np. pranie ich w detergencie też normalna rzecz .
parzone pinki hahaha ale się uśmiałem hahaha dobre sobie ...
Nie chcę być uprzejmy ale widać, że nie bardzo znasz się na dodatkach zanętowych, ponieważ parzona pinka to główny dodatek do zanęt rzecznych a także gdy nie chce się by kule zanętowe zostały za szybko rozbite przez pinkę.
Więc myślę iż trzeba się troszkę podszkolić zanim się z kogoś zacznie wyśmiewać.
buahahah z krzesła spadłem ze śmiechu co w tym internecie za ZNAFCY
Tu nie ma co się śmiać , Kolega ma rację , parzenie/zabijanie robali to nic dziwnego , zresztą np. pranie ich w detergencie też normalna rzecz .
jasne może jeszcze podsmażanie na oleju kujawskim w bułce tartej . To co ludzie piszą za pierdoły w tym internecie to się w głowie człowiekowi niemieści
Widzę , że Kolega nie w temacie ale każdy robi jak uważa , choć jedni od drugich są skuteczniejsi w łowieniu dzięki właśnie min takim pomysłom .
W tym tygodniu jeszcze raz się wybiore na wędkowanie i kupie 500g zanęty zimowej i 2 kg gliny argile i tym razem spróbuję na białe coś zdziałać. Jakiś gość na przeciwko mnie złapał 3 karasie- jedyny szczęściarz z wszystkich wędkarzy, a było ich chyba około 10. Nie wiem czy to też ma wpływ ale grasują wydry i gdzieniegdzie leżą martwe, nadgryzione ryby na brzegu, a kumpel mi mówił że widział jak tam wydra wyjmowała karpia (orientacyjnie 5kg) i kilka sporych karasi.
Czy orientujesz się jakie dno jest w miejscu, w którym wędkujesz? Glina Argille jest dość ciężka, może po prostu kule grzęzną w mule i nie wabią ryb. Spróbuj zamiast gliny, zanętę zubożyć ziemią bełchatowską.
no ja myje w płynie do mycia naczyń a potem część aromatyzuje atraktorem i zostawiam żywe a reszte parze. A dowiedziałem się o parzeniu w filmie z bugusławem bruda i ze zbyszkiem milewskim.
Z moich obserwacji wynika,że w okresach gdy jest zimna woda,czyli w zimniejszej połowie roku,ryby reagują na inny sposób nęcenia niż latem.Jest to spowodowane zwolnieniem metabolizmu.Ryby oszczędzają energię,przez co są mało ruchliwe.Najskuteczniejszym,moim zdaniem jest kolor czerwony zanęty.Jest najbardziej widoczny dla ryb.Trzeba pamiętać,że w zimnej wodzie jest bardzo mało mikroorganizmów a w związku ztym widoczność jest znacznie większa.Wolno poruszające się ryby widzą wtedy przynętę z dalszych odległości.
Drugą ,moim zdaniem istotna charakterystyka przynęty zimowej jest jej słaba praca.Czyli nie wystrzela do góry tworząc słup zanętowy.Taki słup zimą w niczym nie przypomina rybom ,letnich gazów wydobywających sie z dna spowodowanych przemianami biochemicznymi materii organicznej na dnie.Latem ryby w takich miejscach znajdują coś do jedzenia.Zimą to nienaturalne i może odstraszać.
Należy wiedzieć,że bardzo łatwo przekarmić ryby na łowisku zimowym.
I jeszcze jedno.Przemoczona zanęta,jeśli zamarznie łatwo wypływa na powierzchnię.Lub pod lód.Lepiej takiej zanęty nie wrzucać do wody.
dno jest troche muliste to faktycznie może grzęznąć. Dzięki za radę z tą ziemią, bo w sumie dopiero zaczynam dodawanie glin czy ziemi do zanęt i nie wiem co ile waży. Teraz miałem jakąś glinke górka bardzo mocno rozpraszającą ale była mocno ciężka jak patrzyłem wrzucając małą kuleczkę przy brzegu.
no ja myje w płynie do mycia naczyń a potem część aromatyzuje atraktorem i zostawiam żywe a reszte parze. A dowiedziałem się o parzeniu w filmie z bugusławem bruda i ze zbyszkiem milewskim.
I bardzo dobrze Kolego robisz , to świetny sposób na robaki . Pamiętaj jednak aby zostawić sobie trochę brudnych robaczków bo nie wiadomo jakie apetyty robaczki będą miały w dniu łowienia .
no ja myje w płynie do mycia naczyń a potem część aromatyzuje atraktorem i zostawiam żywe a reszte parze. A dowiedziałem się o parzeniu w filmie z bugusławem bruda i ze zbyszkiem milewskim.
I bardzo dobrze Kolego robisz , to świetny sposób na robaki . Pamiętaj jednak aby zostawić sobie trochę brudnych robaczków bo nie wiadomo jakie apetyty RYBKI :) będą miały w dniu łowienia .
no ja myje w płynie do mycia naczyń a potem część aromatyzuje atraktorem i zostawiam żywe a reszte parze. A dowiedziałem się o parzeniu w filmie z bugusławem bruda i ze zbyszkiem milewskim.
I bardzo dobrze Kolego robisz , to świetny sposób na robaki . Pamiętaj jednak aby zostawić sobie trochę brudnych robaczków bo nie wiadomo jakie apetyty robaczki będą miały w dniu łowienia .
haha pogadajcie sobie fajnie się pośmiać , złowiłem już w życiu tony białorybu ale jeszcze takich bzdetów nie słyszałem jak tutaj o parzeniu hahaha robaków .
Może z czasem jak dorośniecie chłopaki zaczniecie myśleć logicznie i zauważycie że te wszystkie zabiegi nie mają żadnego wpływu na ilość liczbę brań a na pewno nie pranie robaków hahahah , ja też byłem na etapie prania suszenia , mieszania zanęt ze 100 składników ale po wielu latach spędzonych nad wodą bo prawie 35 mogę śmiało powiedzieć słuchanie tych wysztkich AŁTORYTETÓW z gazet to jedna wielka pomyłka bo kazdy musi sam się do wszystkiego przekonać a nie słuchać ślepo tych mistrzów co sypią na zaowdach po 1000 zł do wody i łowią same uklejki na wagę ,...
bo w sumie dopiero zaczynam dodawanie glin czy ziemi do zanęt i nie wiem co ile waży.
jeżeli dopiero zaczynasz to radzę ci dodawać glinę do zanęty w sposób objętościowy nie wagowy, jest to lepsza metoda ponieważ jak wiadomo zanęta po dodaniu wody nabiera objętości.
Tak własnie robie tylko tu pisze wagowo
ok sorki, pisałem tak ponieważ ja na początku ten błąd popełniałem i głowiłem się o co chodzi, dopiero filmy Kacpra Góreckiego wyjaśniły mi sprawę.
Waga gliny czy też ziemi zależy od składu granulometrycznego, np ciężka glina rzeczna ma większy % frakcji piasku stąd jej duży ciężar. Za spoistość odpowiada frakcja ilasta( główny składnik kleju liant a cooler). Za smużenie frakcja pylasta.
Wiedziałem że mam bardziej uważać na geologii podczas studiów:)
ok sorki, pisałem tak ponieważ ja na początku ten błąd popełniałem i głowiłem się o co chodzi, dopiero filmy Kacpra Góreckiego wyjaśniły mi sprawę.
Też je oglądam. :)
Do mocno nawilżonej zanęty sensas dodajesz ziemię torfową w stosunku 1:1 i jest gitara.
Zanęta nie za słodka to po pierwsze w ilosci 100-200g+ pinka+jokers ewentualnie drobny gnojaczek+ziemia 1-2kg. Ja używam ziemi z kretowiska przetartej przez sito tylko że mam takiego farta że u mnie występuje czarno-ziem i miałem takie same rezultaty jak po kupnej ziemi ;)