Dla mnie osobiście, to do tych ziemniaków by pasował bardziej schabowy niż kukurydza, ale rybom może zasmakować, kto wie. No zrób trochę na próbę i zanęć, może być, że trafisz na super zanętę.
Ja słyszałem, że do ugotowanych ziemniaków lin podchodzi. Pokroić w kostke i ugotować trzeba. Jeszcze nie próbowałem i nie wiem czy zadziała:) Kukurydza dodana do zanęty na pewno sprowadzi większe sztuki w łowisko.
Ja słyszałem, że do ugotowanych ziemniaków lin podchodzi. Pokroić w kostke i ugotować trzeba. Jeszcze nie próbowałem i nie wiem czy zadziała:) Kukurydza dodana do zanęty na pewno sprowadzi większe sztuki w łowisko.
To prawda, ugotowane ziemniaki pokrojone w kostkę to dobra zanęta :) Ja bym na twoim miejscu dodał trochę płatków kukurydzianych.
z tą gryczaną tobym nie próbował ale morzesz zrobić taki patencik ugotój kartofelki tak żeby się rozsypywały odcedz dodaj dotegopiacu ładnie wyrób z piacem dodając jakiejś woni +kukurydza z puchy azeby był klej to polecam troszkę kaszy mannej lub kukurydzianej kiedyś na śemianuwce była rewelacyjna połamania kija pozdrawiam
A już nie lepiej zaoszczędzić sobie fatygi .. kup zanętę za 6 zł i napewno będą lepsze wyniki;)Chodź wyjątki są ale rzadkością ; ) psinco prawda najlepsza zanęta to kukurydza, pszenica,pęczak,kartofel. 1 kukurydza do gara 1/3 zalać wodą do pełna na piec aż do zagotowania i odstawić przykryć pierzyną na noc i rano gotowe to samo pszenica i pęczak 1 kartofel (le)z koszulką do gara zalać wodą na piec i od momentu gotowania aż do 10 min potem odlać wodę i czekać aż zestygną ,pokroić w kosteczki 1x1 cm i gotowe niema nic lepszego a ta kupna ci będzie ściągała narybek a nie ryby chyba że ci na tym zależy to wolny wybór
psinco prawda najlepsza zanęta to kukurydza, pszenica,pęczak,kartofel. 1 kukurydza do gara 1/3 zalać wodą do pełna na piec aż do zagotowania i odstawić przykryć pierzyną na noc i rano gotowe to samo pszenica i pęczak 1 kartofel (le)z koszulką do gara zalać wodą na piec i od momentu gotowania aż do 10 min potem odlać wodę i czekać aż zestygną ,pokroić w kosteczki 1x1 cm i gotowe niema nic lepszego a ta kupna ci będzie ściągała narybek a nie ryby chyba że ci na tym zależy to wolny wybór
Na piec? Pierzyną? To dość kosztowne, bo najpierw musi wynająć chatę wiejską z XVI wieku w skansenie etnograficznym w Biskupinie, albo Gnieźnie.
psinco prawda najlepsza zanęta to kukurydza, pszenica,pęczak,kartofel. 1 kukurydza do gara 1/3 zalać wodą do pełna na piec aż do zagotowania i odstawić przykryć pierzyną na noc i rano gotowe to samo pszenica i pęczak 1 kartofel (le)z koszulką do gara zalać wodą na piec i od momentu gotowania aż do 10 min potem odlać wodę i czekać aż zestygną ,pokroić w kosteczki 1x1 cm i gotowe niema nic lepszego a ta kupna ci będzie ściągała narybek a nie ryby chyba że ci na tym zależy to wolny wybór
Na piec? Pierzyną? To dość kosztowne, bo najpierw musi wynająć chatę wiejską z XVI wieku w skansenie etnograficznym w Biskupinie, albo Gnieźnie.
jak dobrze pamiętam to jeszcze są piece elektryczne gazowe inwertorowe indukcyjne ,chyba że już też nie ma to samemu sobie trzeba radzić ,a z pierzyną to bardziej krucho ale to przenośnia ,inaczej izolacja termiczna jak ci na tym tak bardzo zależy ,do czego ludziska potrafią się doczepiać zawsze mnie to dziwiło ale tacy też muszą być bo zdecydowana większość skumała pewnie o co kaman
jak dobrze pamiętam to jeszcze są piece elektryczne gazowe inwertorowe indukcyjne ,chyba że już też nie ma to samemu sobie trzeba radzić ,a z pierzyną to bardziej krucho ale to przenośnia ,inaczej izolacja termiczna jak ci na tym tak bardzo zależy ,do czego ludziska potrafią się doczepiać zawsze mnie to dziwiło ale tacy też muszą być bo zdecydowana większość skumała pewnie o co kaman
I na tych piecach, które wymieniłeś się gotuje (.. zalać wodą do pełna na piec aż do zagotowania..), tak? A może lepiej na kuchenkach-elektrycznych, gazowych etc? Piec to piec, a kuchenka to kuchenka. Tłumacząc coś komuś, bądź raczej konkretny w szczegółach, bo młody wędkarz zgodnie z Twoją radą postawi gar z grochem na piecu w piwnicy i będzie czekał tatka latka. Pierzyny też się by naszukał po rodzinie. Bo przenośnie raczej mogą wprowadzać w błąd. Poza tym, ja napisałem to z nutką humoru, a nie z wyrzutem.
Witam.Czy można by było zrobić zanętę z gotowanych ziemniaków,kukurydzym,pszenicy i cukru waniliowego
A rób zanętę z czego chcesz. Eksperymentuj. Największe wynalazki świata powstawały przypadkowo. Tylko z tych ziemniaków kluski nie zrób.
ale czy ona wogóle zadziała ?
Dla mnie osobiście, to do tych ziemniaków by pasował bardziej schabowy niż kukurydza, ale rybom może zasmakować, kto wie. No zrób trochę na próbę i zanęć, może być, że trafisz na super zanętę.
Ja słyszałem, że do ugotowanych ziemniaków lin podchodzi. Pokroić w kostke i ugotować trzeba. Jeszcze nie próbowałem i nie wiem czy zadziała:) Kukurydza dodana do zanęty na pewno sprowadzi większe sztuki w łowisko.
Ja słyszałem, że do ugotowanych ziemniaków lin podchodzi. Pokroić w kostke i ugotować trzeba. Jeszcze nie próbowałem i nie wiem czy zadziała:) Kukurydza dodana do zanęty na pewno sprowadzi większe sztuki w łowisko.
To prawda, ugotowane ziemniaki pokrojone w kostkę to dobra zanęta :) Ja bym na twoim miejscu dodał trochę płatków kukurydzianych.
Mam jeszcze zamiar do tego dodać kaszy gryczanej bez got. A wy co o tym sądzicie?
lepiej ugotowac ryba szybciej trawi gotowane i szybciej jest glodna a surowe peczniejw w zoladku i to nie jest zdrowe dla ryb
z tą gryczaną tobym nie próbował ale morzesz zrobić taki patencik ugotój kartofelki tak żeby się rozsypywały odcedz dodaj dotegopiacu ładnie wyrób z piacem dodając jakiejś woni +kukurydza z puchy azeby był klej to polecam troszkę kaszy mannej lub kukurydzianej kiedyś na śemianuwce była rewelacyjna połamania kija pozdrawiam
A już nie lepiej zaoszczędzić sobie fatygi .. kup zanętę za 6 zł i napewno będą lepsze wyniki;)Chodź wyjątki są ale rzadkością ; )
A już nie lepiej zaoszczędzić sobie fatygi .. kup zanętę za 6 zł i napewno będą lepsze wyniki;)Chodź wyjątki są ale rzadkością ; )
psinco prawda najlepsza zanęta to kukurydza, pszenica,pęczak,kartofel.
1 kukurydza do gara 1/3 zalać wodą do pełna na piec aż do zagotowania i odstawić przykryć pierzyną na noc i rano gotowe to samo pszenica i pęczak
1 kartofel (le)z koszulką do gara zalać wodą na piec i od momentu gotowania aż do 10 min potem odlać wodę i czekać aż zestygną ,pokroić w kosteczki 1x1 cm i gotowe niema nic lepszego a ta kupna ci będzie ściągała narybek a nie ryby chyba że ci na tym zależy to wolny wybór
psinco prawda najlepsza zanęta to kukurydza, pszenica,pęczak,kartofel.
1 kukurydza do gara 1/3 zalać wodą do pełna na piec aż do zagotowania i odstawić przykryć pierzyną na noc i rano gotowe to samo pszenica i pęczak
1 kartofel (le)z koszulką do gara zalać wodą na piec i od momentu gotowania aż do 10 min potem odlać wodę i czekać aż zestygną ,pokroić w kosteczki 1x1 cm i gotowe niema nic lepszego a ta kupna ci będzie ściągała narybek a nie ryby chyba że ci na tym zależy to wolny wybór
Na piec? Pierzyną? To dość kosztowne, bo najpierw musi wynająć chatę wiejską z XVI wieku w skansenie etnograficznym w Biskupinie, albo Gnieźnie.
psinco prawda najlepsza zanęta to kukurydza, pszenica,pęczak,kartofel.
1 kukurydza do gara 1/3 zalać wodą do pełna na piec aż do zagotowania i odstawić przykryć pierzyną na noc i rano gotowe to samo pszenica i pęczak
1 kartofel (le)z koszulką do gara zalać wodą na piec i od momentu gotowania aż do 10 min potem odlać wodę i czekać aż zestygną ,pokroić w kosteczki 1x1 cm i gotowe niema nic lepszego a ta kupna ci będzie ściągała narybek a nie ryby chyba że ci na tym zależy to wolny wybór
Na piec? Pierzyną? To dość kosztowne, bo najpierw musi wynająć chatę wiejską z XVI wieku w skansenie etnograficznym w Biskupinie, albo Gnieźnie.
jak dobrze pamiętam to jeszcze są piece elektryczne gazowe inwertorowe indukcyjne ,chyba że już też nie ma to samemu sobie trzeba radzić ,a z pierzyną to bardziej krucho ale to przenośnia ,inaczej izolacja termiczna jak ci na tym tak bardzo zależy ,do czego ludziska potrafią się doczepiać zawsze mnie to dziwiło ale tacy też muszą być bo zdecydowana większość skumała pewnie o co kaman
jak dobrze pamiętam to jeszcze są piece elektryczne gazowe inwertorowe indukcyjne ,chyba że już też nie ma to samemu sobie trzeba radzić ,a z pierzyną to bardziej krucho ale to przenośnia ,inaczej izolacja termiczna jak ci na tym tak bardzo zależy ,do czego ludziska potrafią się doczepiać zawsze mnie to dziwiło ale tacy też muszą być bo zdecydowana większość skumała pewnie o co kaman
I na tych piecach, które wymieniłeś się gotuje (.. zalać wodą do pełna na piec aż do zagotowania..), tak? A może lepiej na kuchenkach-elektrycznych, gazowych etc? Piec to piec, a kuchenka to kuchenka. Tłumacząc coś komuś, bądź raczej konkretny w szczegółach, bo młody wędkarz zgodnie z Twoją radą postawi gar z grochem na piecu w piwnicy i będzie czekał tatka latka. Pierzyny też się by naszukał po rodzinie. Bo przenośnie raczej mogą wprowadzać w błąd. Poza tym, ja napisałem to z nutką humoru, a nie z wyrzutem.