Zanęta zawodnicza - POMOC Witam serdecznie kolegów i koleżanki. Proszę o pomoc w dobraniu zanęty zawodniczej na zbiornik "TATAR" w Rawie Mazowieckiej. Za wskazówki z góry dziękuję.
... witam slawomir66 no nie spodziewałem się takiego posta od ciebie na forum . Przecież to twoje łowisko i to ty powinieneś nam coś zaproponować . Pozdrawiam .P. S Serdeczny kolega Daniel K wysyła ci pozdrowienia ...
Witaj Sylwek. Co innego jest wędkowanie np. rekreacyjne, rodzinne czy choćby częste wizyty na łowisku a czym innym jest udział w zawodach wędkarskich stricte zawodniczo. Dobrze o tym wiesz bo jesteś zawodnikiem z sukcesami co widać na Twoim zdjęciu. Więc dodając łowisko dodałem je bo tam wędkuję ,przyjeżdżam z rodzinką ale nie startuję w zawodach i dlatego moja prośba. Mistrzowie wiedzą lepiej co podpowiedzieć laikowi. Pozdrawiam i dzięki za pozdrowienia od Daniela.
Witam nie znam wody ale jeżeli to stojąca lub kanał to pewnie płotka.Zanęta raczej nieskomplikowana(prosta).Paczka zanęty np Lorenca Grand Prix - Płoć lub Gutka GSM płoć albo Sensasa Gardons.Czyli 1 paczka +szklanka Coco-belge+szklanka epicejne +szklankagotowanych konopii(woda z gotowania do nawilżenia zanęty) + paczka zmielonych słonych paluszków +zapach vanillia lub koper włoski. Do tego paczka gliny rozpraszającej lub ziemi Bełchatowskiej + 0,5kg jokersa (przepłukanego) ochotka na chaczyk 18 pinka do strzelania procą .To tyle - pamiętaj nie ma gotowca zanęty to zależy od wody,rybostanu itd. ale może pomoże.Pozdrawiam
Dzięki Maver61 za podpowiedź. Zadając to pytanie i prosząc o pomoc liczę właśnie na osoby, które startowały już kiedyś na Tatarze. Ale wszystkie porady przeanalizuję. Pozdrawiam.
Coco belge - tak, tak panowie. Wybaczcie mi , ale zawsze z tym walczyłem. Wszyscy zawodnicy sie na mnie obrażali. A tu, doradzacie wędkarzowi uzywanie środka na przeczyszczenie. Jestem załamany. Wiem ze sie znowu oburzycie, ale niedawno szarpałem sie z wyczynowcami którzy twierdzili, ze zanęty stosowane na zawodach są bezpieczne i zdrowe dla ryb. Właśnie widzę.
jezeli to prawda ze ten srodek tak dziala to taki wedkarz powinien byc wykluczony jak asportowiec za doping a dodatkowo ukarany za znecanie sie nad zwierzetami
Nigdy nie słyszałem o takim środku, bo się po prostu nie interesuje spławikiem, ale jeżeli to działa w ten sposób to gratuluje zamiłowania do przyrody. Zaraz siadam i pracuje na woblerem samo naprowadzającym.
Rysiu ja się wcale nie śmieje. Ale może trochę gandzi w zanętę, tydzień przed zawodami w nocy podsypmy trochę amfy, w ten sposób uzależnimy rybska od nas. A że jesteśmy miłośnikami przyrody- a jakże - nie zostawimy rybek po zawodach w takim stanie, o nie przecież kochamy przyrodę. Zafundujemy kochanym rybeczką detox i wszystko wróci do normy. Do następnych zawodów.
Sproszkowana łupina kpokosa belgijskiego uzywana jako srodek spulchniający do zanęt, wywołujaca u ryb symptom odkurzacza. Tyle, że ten odkurzacz nie ma worka i ile zassie, tyle wydali. Taka rybka żeruje intensywnie przez dłuższy czas. Po podobnej imprezie, kiedy środek przestaje działać, zwykły wędkarz na takim stanowisku nie złowi już nic. Tak samo jak my, po jelitowych sensacjach wolimy leżeć bykiem, tak i te ryby.
to jest straszne co tu wyczytałem jak morzna coś takiego robić już widzę jak bym się czuł jakby mi ktoś do jedzenia dosypał laksigenu powinno być zabronione gdzie tu etyka i dbałość o nasz wspólny rybostan!!!!!!!!!
Zostawiam Was z tym do jutra. Pewnie już mam przes..... Ale jutro dopowiem resztę, bo teraz jestem zbyt wściekły. Idę nyny. Dobranoc i niech sie wam przyśni ryba ze sraczką.
Teraz dopowiem, bom sie przespał. Jest jeszcze wiele podobnych środków które to mają za zadanie wywołanie u ryb zwiększonego apetytu. Tak właśnie będą to nazywali zawodnicy. Tyle że wywołanie apetytu powoduje, ze ryba sie zapycha żarciem i przestaje brać. A na zawodach chodzi o to, by ryba brała więc trzeba ją do tego zmusić. Więc kombinują jak to zrobić, by ryba i brała jak szalona i żeby się nie zapychała. No więc mieszaja te trucizny w taki sposób, by z jednej strony poprawic rybce apetyt, a z drugiej strony wywołać u niej.... przyspieszone wydalanie. Tak więc ryba zasysa pokarm i wydala jak automat. Po kilku godzinach takiej jazdy te silniejsze rybki opadają z sił na dłuższy czas, a te słabsze kitują z wyczerpania. Do tego dołozymy humanitarne przechowywanie w odpowiednich, bezpiecznych, wyczynowych siatach i tak samo humanitarne uwalnianie rybek z haczyka za pomocą odpowiednich przyrządów - częstotliwość brań co kilka sekund, czsówka ..... kto szybciej i więcej..... samo sie nasuwa, i mamy obraz humanitarnego podejścia do wędkarstwa. Znowu mi bedą wciskać kit, że oni glinką i ziemią ekologiczną zanęcają, i że mają czas używać wypychaczy, że każdą rybkę podbierakiem......, a jak ja wypuszczają, to pewnie każdej rankę po haczyku odkażają odpowiednim środkiem. BZDURĄ AŻ CAPI! Mógłbym tu wymienić conajmniej kilka podobnych specyfików uzywanych do zanęt przez zawodników, ale nie zrobię tego, bo uważam stosowanie ich za dalece nieetyczne. Nie chcę, by wiedza ta przedostała sie w ręce młodych kolegów. Im mniej osób będzie tego używać, tym lepiej. Teraz posypią sie na mnie gromy, ale mnie to serdecznie zwisa przy samej klapie. Za to dałem do myślenia kilku ludziom i wiem, że wielu sie poważnie nad problemem zastanowi. No i o to chodzi. Niech moc będzie z Nami!
Twoja robota jest celowa.Podpuszczasz ludzi na portalu żeby wzbudzić sensacje skłócasz ludzi między sobą obrażasz kobiety.Wychodze z założenia czytając twoje epistoły że ktoś w młodości zrobił ci jakąś krzywdę na kimś się przejechałeś i masz teraz CHŁOPIE pretensje do wszystkich że żle łowią , nie tak nie ekologicznie ,że tylko twoje myślenie się liczy.Co ty chcesz tym udowodnić że ja nie wiem co to jest coco-belge i wszystkim o tym trąbisz , że żle działa PZW -wszyscy o tym wiedzą no i co .Chcesz być taki bardzo w porządku to nie jedż na ryby samochodem lub autobusem (wydziela no chyba wiesz co , ty wszystko wiesz)nie pal fajek,nie pji piwa i gorzały (fabryki które to produkują"warzą"spuszczają do rzek dopiero totalny syf)a na bazarach na pewno kupujesz chińskie podruby które nadają się od razu na śmietnik(a góry śmieci rosną)mam wymieniać dalej.Jeszcze parę twoich wywodów i się ośmieszysz.Przypominasz mi jednego przewodniczącego nieistniejącej partii ,który też miał pretensje i pouczał i jak skończył.A ja i tak będe radził tym co chcą na temat zanęt.No teraz popłacz uderz w ambicje swoich kolesi tyle twojego.Administratorzy zacierają ręce mają sęsacje na stronie pewnie tego chciałeś.
Szanowni koledzy jako autor pytania, prośby o poradę widzę, że wywołałem temat lawinę. Jeśli ktoś czyta uważnie prosiłem o poradę jaką zanętę zastosować a nie o uwagi w stosunku do jednego z forumowiczów. Liczyłem na prawdziwą poradę, której powiem z żalem nie dostałem, dlatego rezygnuję z postawionego pytania i proszę już w tym temacie mi nie pomagać. Porady żadnej a krytyki co nie miara.
Zastosuję zasadę "JEŚLI LICZYSZ TO LICZ NA SIEBIE".
Pozdrawiam.
Przykro mi kolego że tak wyszło.Żebym wiedział to nie odezwałbym sie na stronie tylko wysłał ci na poczte wiadomość.Są jak widzisz ludzie niereformowalni tkzw.grafomani ale zanęte sprawdż podziel ją na trzy każdą kupkę dopraw innym zapachem (na treningu)i zobaczysz który bardziej zaprocentuje.Pozdrawiam
MAVER61 - Ty jako zawodnik stosujesz wszystko, co pozwala Ci wygrać. Nie jest dla Ciebie ważne, że robisz krzywdę żywemu stworzeniu. Najgorszy jestem ja, ze swoją ekologią i rybożerstwem. Wy, wyczynowcy jesteście przekonani o własnej wielkości i nieomylności. Każdy kto występuje przeciwko Wam, jest głupi i niedouczony. Proponuje temu młodemu adeptowi sportu wedkarskiego, aby namieszał sobie taka zanętę: -1 kg Rozdrobnionego konopia (oparzyć wrzątkiem. - 0,5 kg kozieradki (drobno rozdrobnionej) nie trzeba jej parzyć, ale można. - 0,5 kg coco belge. - Srodki chemiczne, jesli takie zna (według uznania bo ja mu nie podam nazw celowo) - 1 kg otrebów pszennych - jakieś lepiszcze (wg. upodobań) - atraktor najlepiej chemiczny (bo sportowcy wiedzą jakie sa najskuteczniejsze) - stymulator chemiczny, który to jeszce wzmocni (dowolny) - Aromaty według gustu. Na zawodach wedke pozostawić w pokrowcu. Posługiwać się podbierakiem, w celu łapania ryb, które dostaną takiej sraczki, że będą jak minirakiety wyskakiwać z wody siłą odrzutu. Wygraną gwarantuję. Jak juz powiedziałem, serdecznie mi zwisa, co sobie Kolega szanowny pomyśli, a osmieszać sie nie mam zamiaru. To szanowny Kolega juz dość powiedział. Niektórzy sie oburzą, a niektórzy zastanowią jak daleko jeszcze WY,wyczynowcy się posuniecie w parciu na medale. Życzę sukcesów, a rybom zdrowia. Pozdrawiam. Nozyce sie odezwały . :-))
Zanęta zawodnicza - POMOC
Witam serdecznie kolegów i koleżanki. Proszę o pomoc w dobraniu zanęty zawodniczej na zbiornik "TATAR" w Rawie Mazowieckiej.
Za wskazówki z góry dziękuję.
... witam slawomir66 no nie spodziewałem się takiego posta od ciebie na forum . Przecież to twoje łowisko i to ty powinieneś nam coś zaproponować . Pozdrawiam .P. S Serdeczny kolega Daniel K wysyła ci pozdrowienia ...
Witaj Sylwek.
Co innego jest wędkowanie np. rekreacyjne, rodzinne czy choćby częste wizyty na łowisku a czym innym jest udział w zawodach wędkarskich stricte zawodniczo. Dobrze o tym wiesz bo jesteś zawodnikiem z sukcesami co widać na Twoim zdjęciu. Więc dodając łowisko dodałem je bo tam wędkuję ,przyjeżdżam z rodzinką ale nie startuję w zawodach i dlatego moja prośba.
Mistrzowie wiedzą lepiej co podpowiedzieć laikowi.
Pozdrawiam i dzięki za pozdrowienia od Daniela.
Witam nie znam wody ale jeżeli to stojąca lub kanał to pewnie płotka.Zanęta raczej nieskomplikowana(prosta).Paczka zanęty np Lorenca Grand Prix - Płoć lub Gutka GSM płoć albo Sensasa Gardons.Czyli 1 paczka +szklanka Coco-belge+szklanka epicejne +szklankagotowanych konopii(woda z gotowania do nawilżenia zanęty) + paczka zmielonych słonych paluszków +zapach vanillia lub koper włoski. Do tego paczka gliny rozpraszającej lub ziemi Bełchatowskiej + 0,5kg jokersa (przepłukanego) ochotka na chaczyk 18 pinka do strzelania procą .To tyle - pamiętaj nie ma gotowca zanęty to zależy od wody,rybostanu itd. ale może pomoże.Pozdrawiam
Dzięki Maver61 za podpowiedź. Zadając to pytanie i prosząc o pomoc liczę właśnie na osoby, które startowały już kiedyś na Tatarze. Ale wszystkie porady przeanalizuję. Pozdrawiam.
Coco belge - tak, tak panowie. Wybaczcie mi , ale zawsze z tym walczyłem. Wszyscy zawodnicy sie na mnie obrażali. A tu, doradzacie wędkarzowi uzywanie środka na przeczyszczenie. Jestem załamany. Wiem ze sie znowu oburzycie, ale niedawno szarpałem sie z wyczynowcami którzy twierdzili, ze zanęty stosowane na zawodach są bezpieczne i zdrowe dla ryb. Właśnie widzę.
jezeli to prawda ze ten srodek tak dziala to taki wedkarz powinien byc wykluczony jak asportowiec za doping a dodatkowo ukarany za znecanie sie nad zwierzetami
Nigdy nie słyszałem o takim środku, bo się po prostu nie interesuje spławikiem, ale jeżeli to działa w ten sposób to gratuluje zamiłowania do przyrody. Zaraz siadam i pracuje na woblerem samo naprowadzającym.
Kerad to nie jest smieszne wbrew pozorom bo taki asportowiec na dopingu to najwyzej szkodzi siebie ataki wedkazrz na dodatek przyrodzie
Rysiu ja się wcale nie śmieje. Ale może trochę gandzi w zanętę, tydzień przed zawodami w nocy podsypmy trochę amfy, w ten sposób uzależnimy rybska od nas. A że jesteśmy miłośnikami przyrody- a jakże - nie zostawimy rybek po zawodach w takim stanie, o nie przecież kochamy przyrodę. Zafundujemy kochanym rybeczką detox i wszystko wróci do normy. Do następnych zawodów.
a potem dowiesz sie ze taki delikwent jest oczywiscie no kill i dba o przyrode - powiem szczerze ze daje to do myslenia
Nie jestem ekspertem, jestem omylnym, małym człowieczkiem, ale wiem co to jest sraczka i te ryby o tym wiedzą też, jeśli im zadać coco belge.
Sproszkowana łupina kpokosa belgijskiego uzywana jako srodek spulchniający do zanęt, wywołujaca u ryb symptom odkurzacza. Tyle, że ten odkurzacz nie ma worka i ile zassie, tyle wydali. Taka rybka żeruje intensywnie przez dłuższy czas. Po podobnej imprezie, kiedy środek przestaje działać, zwykły wędkarz na takim stanowisku nie złowi już nic. Tak samo jak my, po jelitowych sensacjach wolimy leżeć bykiem, tak i te ryby.
to jest straszne co tu wyczytałem jak morzna coś takiego robić już widzę jak bym się czuł jakby mi ktoś do jedzenia dosypał laksigenu powinno być zabronione gdzie tu etyka i dbałość o nasz wspólny rybostan!!!!!!!!!
No to teraz wiem dlaczego na takich zawodach nikt nie dodaje czekolady bo działa jak "Stoperan"a to przecież źle. ;-))))
Pozdrawiam
Zostawiam Was z tym do jutra. Pewnie już mam przes..... Ale jutro dopowiem resztę, bo teraz jestem zbyt wściekły. Idę nyny. Dobranoc i niech sie wam przyśni ryba ze sraczką.
Teraz dopowiem, bom sie przespał. Jest jeszcze wiele podobnych środków które to mają za zadanie wywołanie u ryb zwiększonego apetytu. Tak właśnie będą to nazywali zawodnicy. Tyle że wywołanie apetytu powoduje, ze ryba sie zapycha żarciem i przestaje brać. A na zawodach chodzi o to, by ryba brała więc trzeba ją do tego zmusić. Więc kombinują jak to zrobić, by ryba i brała jak szalona i żeby się nie zapychała. No więc mieszaja te trucizny w taki sposób, by z jednej strony poprawic rybce apetyt, a z drugiej strony wywołać u niej.... przyspieszone wydalanie. Tak więc ryba zasysa pokarm i wydala jak automat. Po kilku godzinach takiej jazdy te silniejsze rybki opadają z sił na dłuższy czas, a te słabsze kitują z wyczerpania. Do tego dołozymy humanitarne przechowywanie w odpowiednich, bezpiecznych, wyczynowych siatach i tak samo humanitarne uwalnianie rybek z haczyka za pomocą odpowiednich przyrządów - częstotliwość brań co kilka sekund, czsówka ..... kto szybciej i więcej..... samo sie nasuwa, i mamy obraz humanitarnego podejścia do wędkarstwa. Znowu mi bedą wciskać kit, że oni glinką i ziemią ekologiczną zanęcają, i że mają czas używać wypychaczy, że każdą rybkę podbierakiem......, a jak ja wypuszczają, to pewnie każdej rankę po haczyku odkażają odpowiednim środkiem. BZDURĄ AŻ CAPI!
Mógłbym tu wymienić conajmniej kilka podobnych specyfików uzywanych do zanęt przez zawodników, ale nie zrobię tego, bo uważam stosowanie ich za dalece nieetyczne. Nie chcę, by wiedza ta przedostała sie w ręce młodych kolegów. Im mniej osób będzie tego używać, tym lepiej. Teraz posypią sie na mnie gromy, ale mnie to serdecznie zwisa przy samej klapie. Za to dałem do myślenia kilku ludziom i wiem, że wielu sie poważnie nad problemem zastanowi. No i o to chodzi. Niech moc będzie z Nami!
Anajfajniejsze jest to, że te wszystkie specyfiki są ogólnie dostępne w sklepach wędkarskich.............
Twoja robota jest celowa.Podpuszczasz ludzi na portalu żeby wzbudzić sensacje skłócasz ludzi między sobą obrażasz kobiety.Wychodze z założenia czytając twoje epistoły że ktoś w młodości zrobił ci jakąś krzywdę na kimś się przejechałeś i masz teraz CHŁOPIE pretensje do wszystkich że żle łowią , nie tak nie ekologicznie ,że tylko twoje myślenie się liczy.Co ty chcesz tym udowodnić że ja nie wiem co to jest coco-belge i wszystkim o tym trąbisz , że żle działa PZW -wszyscy o tym wiedzą no i co .Chcesz być taki bardzo w porządku to nie jedż na ryby samochodem lub autobusem (wydziela no chyba wiesz co , ty wszystko wiesz)nie pal fajek,nie pji piwa i gorzały (fabryki które to produkują"warzą"spuszczają do rzek dopiero totalny syf)a na bazarach na pewno kupujesz chińskie podruby które nadają się od razu na śmietnik(a góry śmieci rosną)mam wymieniać dalej.Jeszcze parę twoich wywodów i się ośmieszysz.Przypominasz mi jednego przewodniczącego nieistniejącej partii ,który też miał pretensje i pouczał i jak skończył.A ja i tak będe radził tym co chcą na temat zanęt.No teraz popłacz uderz w ambicje swoich kolesi tyle twojego.Administratorzy zacierają ręce mają sęsacje na stronie pewnie tego chciałeś.
Szanowni koledzy jako autor pytania, prośby o poradę widzę, że wywołałem temat lawinę. Jeśli ktoś czyta uważnie prosiłem o poradę jaką zanętę zastosować a nie o uwagi w stosunku do jednego z forumowiczów. Liczyłem na prawdziwą poradę, której powiem z żalem nie dostałem, dlatego rezygnuję z postawionego pytania i proszę już w tym temacie mi nie pomagać. Porady żadnej a krytyki co nie miara. Zastosuję zasadę "JEŚLI LICZYSZ TO LICZ NA SIEBIE". Pozdrawiam.
Przykro mi kolego że tak wyszło.Żebym wiedział to nie odezwałbym sie na stronie tylko wysłał ci na poczte wiadomość.Są jak widzisz ludzie niereformowalni tkzw.grafomani ale zanęte sprawdż podziel ją na trzy każdą kupkę dopraw innym zapachem (na treningu)i zobaczysz który bardziej zaprocentuje.Pozdrawiam
MAVER61 - Ty jako zawodnik stosujesz wszystko, co pozwala Ci wygrać. Nie jest dla Ciebie ważne, że robisz krzywdę żywemu stworzeniu. Najgorszy jestem ja, ze swoją ekologią i rybożerstwem. Wy, wyczynowcy jesteście przekonani o własnej wielkości i nieomylności. Każdy kto występuje przeciwko Wam, jest głupi i niedouczony. Proponuje temu młodemu adeptowi sportu wedkarskiego, aby namieszał sobie taka zanętę:
-1 kg Rozdrobnionego konopia (oparzyć wrzątkiem.
- 0,5 kg kozieradki (drobno rozdrobnionej) nie trzeba jej parzyć, ale można.
- 0,5 kg coco belge.
- Srodki chemiczne, jesli takie zna (według uznania bo ja mu nie podam nazw celowo)
- 1 kg otrebów pszennych
- jakieś lepiszcze (wg. upodobań)
- atraktor najlepiej chemiczny (bo sportowcy wiedzą jakie sa najskuteczniejsze)
- stymulator chemiczny, który to jeszce wzmocni (dowolny)
- Aromaty według gustu.
Na zawodach wedke pozostawić w pokrowcu.
Posługiwać się podbierakiem, w celu łapania ryb, które dostaną takiej sraczki, że będą jak minirakiety wyskakiwać z wody siłą odrzutu.
Wygraną gwarantuję.
Jak juz powiedziałem, serdecznie mi zwisa, co sobie Kolega szanowny pomyśli, a osmieszać sie nie mam zamiaru. To szanowny Kolega juz dość powiedział. Niektórzy sie oburzą, a niektórzy zastanowią jak daleko jeszcze WY,wyczynowcy się posuniecie w parciu na medale. Życzę sukcesów, a rybom zdrowia. Pozdrawiam. Nozyce sie odezwały . :-))