Spacerując z psem,brzegiem rzeki przyglądam sie wodzie,ptactwu i bobrom. W miejscu tych pięknych okazów przyrody,widzę również okropne zaśmiecenia naszych zbiorników wodnych i rzek.Już nie powiem co leży na brzegach rzek,ale powiem co płynie.A płynie wszystko - od plastików różnego gatunku po środkach chemicznych po elementy drewniano metalowe i padlinę różnego rodzju.Zdechłe psy,małe świnie i koty. Zjawisko to z roku na rok przybiera na sile.Uważam ,że naszym zadaniem wędkarzy jest przeciwdziałanie temu.Ale jak skutecznie przeciwdziałać ?Proszę o skomentowanie tego i podpowiedzenie złotego środka,bo bardzo szybko będziemy łowić w rzeko-śmietniskach.
Przykłady ludzkiej głupoty można by mnożyć w nieograniczonych ilościach i dotyczą one (niestety) terenu całej polski. Trzy lata temu zgłosiłem swoją szkołę (tam pracuję) do akcji ZAADOPTUJ RZEKĘ organizowaną przez stowarzyszeni o nazwie Klub Gaya .Uczniowie co jakiś czas pod moją opieką porządkują wybrany kawałek rzeczki Pstrągówki która przepływa obok naszej placówki. Zdaję sobie sprawę ,że to kropla w morzu potrzeb ale ci młodzi ludzie nabierają szacunku do otaczającego nas świata. Na efekty tej pracy trzeba poczekać wiele lat ale myślę, że warto.Dorośli w większości są niereformowalni (niestety).
Spacerując z psem,brzegiem rzeki przyglądam sie wodzie,ptactwu i bobrom.
W miejscu tych pięknych okazów przyrody,widzę również okropne zaśmiecenia
naszych zbiorników wodnych i rzek.Już nie powiem co leży na brzegach rzek,ale powiem co płynie.A płynie wszystko - od plastików różnego gatunku po środkach chemicznych po
elementy drewniano metalowe i padlinę różnego rodzju.Zdechłe psy,małe świnie i koty.
Zjawisko to z roku na rok przybiera na sile.Uważam ,że naszym zadaniem wędkarzy jest przeciwdziałanie temu.Ale jak skutecznie przeciwdziałać ?Proszę o skomentowanie tego i
podpowiedzenie złotego środka,bo bardzo szybko będziemy łowić w rzeko-śmietniskach.
To zdjęcie zrobiłem w niedzielę podczas wyprawy na pstrągi na rzece Rudawie (woj. małopolskie).
Przykłady ludzkiej głupoty można by mnożyć w nieograniczonych ilościach i dotyczą one (niestety) terenu całej polski. Trzy lata temu zgłosiłem swoją szkołę (tam pracuję) do akcji ZAADOPTUJ RZEKĘ organizowaną przez stowarzyszeni o nazwie Klub Gaya .Uczniowie co jakiś czas pod moją opieką porządkują wybrany kawałek rzeczki Pstrągówki która przepływa obok naszej placówki. Zdaję sobie sprawę ,że to kropla w morzu potrzeb ale ci młodzi ludzie nabierają szacunku do otaczającego nas świata. Na efekty tej pracy trzeba poczekać wiele lat ale myślę, że warto.Dorośli w większości są niereformowalni (niestety).