Drugi piątek marca i słońce na szczęście przygrzewa pięknie. W rejonie Doliny Cybiny drogi rozmoczone, więc jedziemy na rekonesans na skarpę w rejon Gortatowa. Na całej prawie powierzchni rozlewiska lód i totalna cisza. Jednak sama Cybina jest już odsłonięta i woda, aczkolwiek jeszcze ospale, w pozimowym letargu płynie. Dobry znak. Najwyższa pora przeprowadzić szczegółowe rozpoznanie brzegu i miejscówek. Najbliższy słoneczny dzień będzie należał do nas.
Drugi piątek marca i słońce na szczęście przygrzewa pięknie. W rejonie Doliny Cybiny drogi rozmoczone, więc jedziemy na rekonesans na skarpę w rejon Gortatowa. Na całej prawie powierzchni rozlewiska lód i totalna cisza. Jednak sama Cybina jest już odsłonięta i woda, aczkolwiek jeszcze ospale, w pozimowym letargu płynie. Dobry znak. Najwyższa pora przeprowadzić szczegółowe rozpoznanie brzegu i miejscówek. Najbliższy słoneczny dzień będzie należał do nas.
Droga dojazdu do Cybiny od strony południowo wschodniej mokra, duże koleiny. Bez spacerku się raczej nie obejdzie.
Szuwary potężne (trzcinowiska), ale jakieś dojście się znajdzie.