http://www.youtube.com/watch?v=Wal-TZ7Ly5Y&playnext=1&list=PLE9C30D32BF62A5A1&index=20 tu jest wklejony filmik pokazujący jaka rybę potrafi zjeść sum i czy naprawdę duży sum jest porzyteczny ...
Taki żarłoczny jest. Trzy lata temu kolega holował sandacza nagle coś przywaliło. Sandacza wyciągnął tylko ztrasznie porozrywanego miał ponad 50 cm a uderzył w nigo najprawdopodobniej szczupak. To wyobraź sobie co potrafi duzy sum. Do nas nad jezioro przyjerzdżają czesi na haczyk zakładają karpie po 1,5 kg. Pozdrawiam
Raczej wątpie żeby w sandacza uderzył szczupak,bo raczej szczupaki trzymaja sie z dala od sandacza...choc w przyrodzie wszystko możliwe.Sum wpieprzy wszystko,co mu pod gębe podejdzie,ładnego karpia,leszcza...byle co
Kolega kilka lat temu złowił szczupaka ponad trzykilowego, w żołądku miał sandacza jeszcze nie strawionego o wadze 1 kilogram, gdyby tak sum wszystko jadł co mu "pod gębę podejdzie" złowienie go byłoby łatwizną dla wszystkich, a jednak tak nie jest.
Sumy mimo wszystko to jednak są żarłocznymi rybami . Nadmiar ich w łowisku jest zagrożeniem dla innych gatunków . Potrafią w krótkim czasie ogołocić łowisk z ryb (Zgodnie ze swoimi rozmiarami potrafią zjeść odpowiednio durze ryby i zakres wielkościowy im się rozszerza , więc wcale nie jest dobrze jeżeli ich jest za dużo) . Dlatego w zamkniętych łowiskach takich jak małe jeziorka , zbiorniki zaporowa nie powinno się nim przerabiać . Kilka sztuk i wystarczy , zwłaszcza że jak im warunki podpasują to same potrafią się rozmnożyć . Sumy to raczej ryby większych rzek , gdzie maja większe możliwościa nie wybrzydzają . Jeżeli coś nie potrafi ucieknąć to niestety jest zjedzone . Drugą zaletą Suma jest jego nocne żerowanie , gdzie większość ryb jest mniej aktywna , to im daje pewnego rodzaju przewagę w zdobywaniu pokarmu . Oglądałem kiedyś film o sumach w Tybecie od strony Indiigdzie dochodziły do rozmiarów kilku metrowych i wadze do kilkuset kg . Posiadały zębiska podobne jak sandacze tylko trochę gęstsze i mogły rozrywać zdobycz . Te sumy (oczywiście niektóre ) upodobały sobieza pokarm ciała zmarłych ludzi , których podczas pogrzebu spalano na rzece i te sumy potrafiły atakować i zjadać ludzi kąpiących się . Co roku kilka osób ginęło z niewiadomych przyczyn i kiedyzaczęto badać co się dzieje , to odkryto tą zależność . Także Sumy są niebywale groźnymi drapieżnikami w naszych wodach i jednak należy uważać z ich zarybianiem . Rzeka Ebro jest bardzo głęboką rzekąi toczy swe wody z dużego obszaru , więc i jest bogata w pokarm odpowiedni dla sumów (nie tylko w postaci ryb) , więc i liczba ich może być większa i rozmiary również. U nas typowymi rzekami gdzie swobodnie mogą przebywać sumy jest Wisła i Odra z dopływamii to tam powinny występować takie ryby i to tam ich obecność niewiele będzie wpływać na liczebność ryb . My wędkarze robimy jedno zło w przyrodzie , a mianowicie wpuszczamy ryby jakie nam odpowiadają i tam gdzie nam odpowiad , nie oglądając się że zmieniamy ekosystem łowisk . Ważne jest tylko to co chcemy łowić i oczywiście jeść , a to nie powinno tak wyglądać .
zgadzam sie z kolega perwer.sum jest zarloczny jak franca i zje chyba wszystko.znajomy kiedys zlowil suma ok 13 kg i w zalodku znalazl pizmaka,a znowu bylem kiedys na pewnej gliniance slynnej z wielkich ryb np sumow,to od miejscowych slyszalem historie o znikajacych kaczkach czy gesiach.wiec zgodze sie ze jest zarlokiemn
Witam . Podzielę zdanie poprzedników , sum jest żarłokiem i to niesamowitym , i tak jak Ktoś mądrze napisał wpuszczanie suma do zbiornika niewielkich rozmiarów jest dla mnie głupotą (wyłącznie moje zdanie) .W bardzo krótkim czasie rozprawi się z rybkami tego zbiornika - co zauważyłem na pierwszy ogień idzie okoń i szczupak. Pozdrawiam
Witaj , gdybym go widział to bym Ci powiedział , lecz widziałem wynik jego żerowania . Owego czasu na żywczyka oknek około 6cm połakomił się szczupaczek 56cm , o dziwo był pokroju węgorzyka takiego 50 jak sznurówka , od płetwy grzbietowej do płetwy ogonowej zdarta skóra wraz z łuskami - co to było ?????? rany pozostawione przez szczupaka są całkiem inne.
Zarłoczność suma zależy w dużej mierze od pogody. Jest bardzo aktywny w miesiącach letnich, gdy mamy ciepłe, parne noce. Sum wtedy żeruje co noc, pożerając wszystko co napotka na drodze.
Ale nie zawsze letnie noce są parne i ciepłe, wtedy aktywność suma spada i wcale nie żeruje każdej nocy.
Widziałem kiedyś na Sanie jak sumy zbiorowo żerowały i to w południe .Z początku myślałem że to bolenie , ale jak zarzuciłem wędkę z żywcem i złowiłem pierwszegoi tak za każdy razem jeszcze kilka następnych to już wiedziałem że to sprawka sumów . Woda po prostu się gotowała od uciekającej drobnicy . Oczywiście wszystkie sumy były nie wymiarowe i powróciły do wody .Wtedy widziałem właśnie żarłoczność sumów i jakie spustoszenie potrafiły robić . Głównie sumy jednak żeruje w nocy i przy mętnej wodzie w dzień a ich żerowanie jest również zmienne jak wszystkich ryb , ale raczej jest to ryba ciepłych dni i wtedy może cały czas intensywnie żerować . Kiedyś dobre połowy tej ryby były w Maju i na początku czerwca , kiedy to wiele gatunków miało tarło , ale obecnie ten okres został wycięty zmianą okresów ochronnych . Może to i dobrze bo jednak w rzekach tych ryb przybywa i to widać . W ubiegłym roku na samym Sanie złowiłem kilkadziesiąt niedużych sumów ( nie bójcie się ,wypuszczam takie bo to tylko ogon i głowa ) , co wcześniej nie było możliwe . Obecność Suma w rzekach i tam gdzie jest woda przepływowa jest jak najbardziej na miejscu , ale wpuszczanie go do wszystkich zbiorników już jest zmienianiem środowiska wodnego i takie postępowanie może jeszcze bardziej zaszkodzić temu środowisku .
Podobne widoki widzialem na bugu ale tamte ryby nie miały szans z obywatelami ukrainy. Myślę że doze zaporowki takie nielisz mogą być zarybiane sumem. w niejszych będzie sial spustoszenie zwlaszcza ze zzarybien nie ma za dozych
Chodź na krynicach wydaje mi sie ze nie wzrządziły dozej szkody. jesli sie tam jakis uchowal. po tamtej masakrze po przydusze. Z reszta pewnie widziales zdjecia
Na sumach się nie znam, ale zgadzam się z ostatnimi spostrzeżeniami co do zarybiania łowisk nieodpowiednimi gatunkami ryb. W ten właśnie sposób w bardzo prosty i bezmyślny sposób niszczymy to co nam natura zaoferowała. Pozdrawiam.
To , że sum potrafi być żarłoczny ( wręcz przepadlisty ) stwierdziliśmy z kumplami już dawno , podczas nocnych wypadów nad Wisłą w okolicach Krakowa . Brały " kolosy " rzędu 25-40 cm ( sumy europejskie , nie sumiki karłowate ) , tak opchane małżami , że widać było je w przełyku , ale rosówkę na haku jeszcze głodomór nienasycony potrafił capnąć !!!
jak ja byłem na elektrowni łapałem na federka i złapałem 4 ładne leszcze i były one w siatce i tak jakoś sobie przysnoem a tu nagle ŁUP siatka rozerwana sum mi w nią uderzył
A na jakim odcinku Sanu te sumy widzieliście bo tam gdzie ja łowię zdarzyło mi sie kilka rybek podchodzących pod 70 cm ale wszystkie do wody wróciły bo ja ryb nie jem
http://www.youtube.com/watch?v=Wal-TZ7Ly5Y&playnext=1&list=PLE9C30D32BF62A5A1&index=20
tu jest wklejony filmik pokazujący jaka rybę potrafi zjeść sum i czy naprawdę duży sum jest porzyteczny ...
Taki żarłoczny jest. Trzy lata temu kolega holował sandacza nagle coś przywaliło. Sandacza wyciągnął tylko ztrasznie porozrywanego miał ponad 50 cm a uderzył w nigo najprawdopodobniej szczupak. To wyobraź sobie co potrafi duzy sum. Do nas nad jezioro przyjerzdżają czesi na haczyk zakładają karpie po 1,5 kg.
Pozdrawiam
Raczej wątpie żeby w sandacza uderzył szczupak,bo raczej szczupaki trzymaja sie z dala od sandacza...choc w przyrodzie wszystko możliwe.Sum wpieprzy wszystko,co mu pod gębe podejdzie,ładnego karpia,leszcza...byle co
Kolega kilka lat temu złowił szczupaka ponad trzykilowego, w żołądku miał sandacza jeszcze nie strawionego o wadze 1 kilogram, gdyby tak sum wszystko jadł co mu "pod gębę podejdzie" złowienie go byłoby łatwizną dla wszystkich, a jednak tak nie jest.
nie znam się na sumach (jedyna na byczkach ;) ) ale muszę przyznać, że filmik fajny
Sumy mimo wszystko to jednak są żarłocznymi rybami . Nadmiar ich w łowisku jest zagrożeniem dla innych gatunków . Potrafią w krótkim czasie ogołocić łowisk z ryb (Zgodnie ze swoimi rozmiarami potrafią zjeść odpowiednio durze ryby i zakres wielkościowy im się rozszerza , więc wcale nie jest dobrze jeżeli ich jest za dużo) . Dlatego w zamkniętych łowiskach takich jak małe jeziorka , zbiorniki zaporowa nie powinno się nim przerabiać . Kilka sztuk i wystarczy , zwłaszcza że jak im warunki podpasują to same potrafią się rozmnożyć . Sumy to raczej ryby większych rzek , gdzie maja większe możliwości a nie wybrzydzają . Jeżeli coś nie potrafi ucieknąć to niestety jest zjedzone . Drugą zaletą Suma jest jego nocne żerowanie , gdzie większość ryb jest mniej aktywna , to im daje pewnego rodzaju przewagę w zdobywaniu pokarmu . Oglądałem kiedyś film o sumach w Tybecie od strony Indii gdzie dochodziły do rozmiarów kilku metrowych i wadze do kilkuset kg . Posiadały zębiska podobne jak sandacze tylko trochę gęstsze i mogły rozrywać zdobycz . Te sumy (oczywiście niektóre ) upodobały sobie za pokarm ciała zmarłych ludzi , których podczas pogrzebu spalano na rzece i te sumy potrafiły atakować i zjadać ludzi kąpiących się . Co roku kilka osób ginęło z niewiadomych przyczyn i kiedy zaczęto badać co się dzieje , to odkryto tą zależność . Także Sumy są niebywale groźnymi drapieżnikami w naszych wodach i jednak należy uważać z ich zarybianiem . Rzeka Ebro jest bardzo głęboką rzeką i toczy swe wody z dużego obszaru , więc i jest bogata w pokarm odpowiedni dla sumów (nie tylko w postaci ryb) , więc i liczba ich może być większa i rozmiary również . U nas typowymi rzekami gdzie swobodnie mogą przebywać sumy jest Wisła i Odra z dopływami i to tam powinny występować takie ryby i to tam ich obecność niewiele będzie wpływać na liczebność ryb . My wędkarze robimy jedno zło w przyrodzie , a mianowicie wpuszczamy ryby jakie nam odpowiadają i tam gdzie nam odpowiad , nie oglądając się że zmieniamy ekosystem łowisk . Ważne jest tylko to co chcemy łowić i oczywiście jeść , a to nie powinno tak wyglądać .
Czesc Kazik dawno coś Cie nie czytałem......a lubie dobre posty poczytac.Co tam słychac?
Żeby nie odbiegac od temtu ,będe sie upierał mimo posta Kristoph1,że sum to żarłok i zeżre wszystko co sie rusza.
I masz racje. Sum to super ryba ale na zbiorniku gdzie ma dobre warunki i sie rozmnaza w ciagu kilku sezonow robi pogrom.
Oczywiscie jezeli nie jest przelawiany.
zgadzam sie z kolega perwer.sum jest zarloczny jak franca i zje chyba wszystko.znajomy kiedys zlowil suma ok 13 kg i w zalodku znalazl pizmaka,a znowu bylem kiedys na pewnej gliniance slynnej z wielkich ryb np sumow,to od miejscowych slyszalem historie o znikajacych kaczkach czy gesiach.wiec zgodze sie ze jest zarlokiemn
Witam . Podzielę zdanie poprzedników , sum jest żarłokiem i to niesamowitym , i tak jak Ktoś mądrze napisał wpuszczanie suma do zbiornika niewielkich rozmiarów jest dla mnie głupotą (wyłącznie moje zdanie) .W bardzo krótkim czasie rozprawi się z rybkami tego zbiornika - co zauważyłem na pierwszy ogień idzie okoń i szczupak. Pozdrawiam
Sum bardzo żarłoczny?
Na małym akwenie drobnica owszem. Na dużym zjada szczupaki? To jaki jest ten sum czy jakie to małe szczupaczki pożera?
Witaj , gdybym go widział to bym Ci powiedział , lecz widziałem wynik jego żerowania . Owego czasu na żywczyka oknek około 6cm połakomił się szczupaczek 56cm , o dziwo był pokroju węgorzyka takiego 50 jak sznurówka , od płetwy grzbietowej do płetwy ogonowej zdarta skóra wraz z łuskami - co to było ?????? rany pozostawione przez szczupaka są całkiem inne.
Dodam iż była wpuszczona 1 sztuka która miała 90cm , a minęło dobrych parę lat.
Zarłoczność suma zależy w dużej mierze od pogody. Jest bardzo aktywny w miesiącach letnich, gdy mamy ciepłe, parne noce. Sum wtedy żeruje co noc, pożerając wszystko co napotka na drodze.
Ale nie zawsze letnie noce są parne i ciepłe, wtedy aktywność suma spada i wcale nie żeruje każdej nocy.
Szczupakow i okoni nie ma dlatego, że ryb drapieżnych jest za dużo lub ten jeden sum robi czystkę w akwenie.
Widziałem kiedyś na Sanie jak sumy zbiorowo żerowały i to w południe . Z początku myślałem że to bolenie , ale jak zarzuciłem wędkę z żywcem i złowiłem pierwszego i tak za każdy razem jeszcze kilka następnych to już wiedziałem że to sprawka sumów . Woda po prostu się gotowała od uciekającej drobnicy . Oczywiście wszystkie sumy były nie wymiarowe i powróciły do wody . Wtedy widziałem właśnie żarłoczność sumów i jakie spustoszenie potrafiły robić . Głównie sumy jednak żeruje w nocy i przy mętnej wodzie w dzień a ich żerowanie jest również zmienne jak wszystkich ryb , ale raczej jest to ryba ciepłych dni i wtedy może cały czas intensywnie żerować . Kiedyś dobre połowy tej ryby były w Maju i na początku czerwca , kiedy to wiele gatunków miało tarło , ale obecnie ten okres został wycięty zmianą okresów ochronnych . Może to i dobrze bo jednak w rzekach tych ryb przybywa i to widać . W ubiegłym roku na samym Sanie złowiłem kilkadziesiąt niedużych sumów ( nie bójcie się ,wypuszczam takie bo to tylko ogon i głowa ) , co wcześniej nie było możliwe . Obecność Suma w rzekach i tam gdzie jest woda przepływowa jest jak najbardziej na miejscu , ale wpuszczanie go do wszystkich zbiorników już jest zmienianiem środowiska wodnego i takie postępowanie może jeszcze bardziej zaszkodzić temu środowisku .
Podobne widoki widzialem na bugu ale tamte ryby nie miały szans z obywatelami ukrainy. Myślę że doze zaporowki takie nielisz mogą być zarybiane sumem. w niejszych będzie sial spustoszenie zwlaszcza ze zzarybien nie ma za dozych
Chodź na krynicach wydaje mi sie ze nie wzrządziły dozej szkody. jesli sie tam jakis uchowal. po tamtej masakrze po przydusze. Z reszta pewnie widziales zdjecia
Na sumach się nie znam, ale zgadzam się z ostatnimi spostrzeżeniami co do zarybiania łowisk nieodpowiednimi gatunkami ryb. W ten właśnie sposób w bardzo prosty i bezmyślny sposób niszczymy to co nam natura zaoferowała. Pozdrawiam.
Ale dałem ciała. Chodzi mi o spostrzeżenia, o których pisze Kazik.
To , że sum potrafi być żarłoczny ( wręcz przepadlisty ) stwierdziliśmy z kumplami już dawno , podczas nocnych wypadów nad Wisłą w okolicach Krakowa . Brały " kolosy " rzędu 25-40 cm ( sumy europejskie , nie sumiki karłowate ) , tak opchane małżami , że widać było je w przełyku , ale rosówkę na haku jeszcze głodomór nienasycony potrafił capnąć !!!
I to właśnie są sumy;)
W nocy potrafią dodać adenalinki;)
jak ja byłem na elektrowni łapałem na federka i złapałem 4 ładne leszcze i były one w siatce i tak jakoś sobie przysnoem a tu nagle ŁUP siatka rozerwana sum mi w nią uderzył
A na jakim odcinku Sanu te sumy widzieliście bo tam gdzie ja łowię zdarzyło mi sie kilka rybek podchodzących pod 70 cm ale wszystkie do wody wróciły bo ja ryb nie jem
JAKI SUM, SZCZUPAK TO JEST KRÓL WÓD JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI
A które z drapieżników są nie żarłoczne ?