Mam pytanie jak i czym zarybić mały staw 10mX20m mam tam posadzone 3 trzciny i 4 nenufary a dno z gliny i piasku zmieszane.Mam na oku lina karasia (oczywiście złocistego a nie tego japońskiego) szczupaka/okonia płoć/wzdręgę leszcza/krąpia.
no i tak wpuść, z tym ze ja wpuściłbym tylko szczupaka i to tylko ze dwa i tez nie od razu tylko po czasie , jak rybki podrosna i bedzie drobnica. Nie wpuszczałbym płotki bo nie wiem czy przezyje w takim malym stawie. pozostale ryby mozesz wpuscic. Z czasem jak bedziesz mial zielsko wpuść amura np. z 5 sztuk. To tyle z mojej strony.
pamientaj otym ze szczupak bd duzo je i ja bym go wpuscil to dopiero w pszyszłym roku jak juz bd miał sporo pokarmu dla niego do w inym przypadku zostanie niewiele ryb. bardzo wazny jest amur bo bendzie czyścilł twój staw nizapomnij o linie i jakims padlinożercy.
Są już podobne wątki i tam są opisane za i przeciw różne obsady ryb.
Nie napisałeś nic o głębokości, dopływie wody, itp.
Część osób nie ma chyba za dużego pojęcia o prowadzeniu własnego stawu - dlatego w dużym skrócie:
1. nie wpuszczaj amura bo nic Ci nie zostanie z roślin - na każdy 1 kg przyrostu zjada 120kg zieleniny więc możesz sobie sam policzyć jak to się skończy w tak małym stawie 2. nie wpuszczaj żadnego drapieżnika - przynajmnien na początku - w tej wielkości zbiorniku po roku - max. 2 latach pozostaną same szczupaki/okonie 3. co do obsady to skupiłbym się raczej na krajowych rybach: karaś złocisty, lin, płoć 4. karpie jeżeli koniecznie chcesz to kilka sztuk i to nie na początku bo ryją jak dziki i robią straszny syf
Nie wpuszczaj karpia od razu jak kolega wyżej napisał. Sam mam staw 20 x 30 ( z podłożem glina -żwir ) i wpuściłem karpia na początku. Skarpy zryte, zrobiły pobojowisko ryjąc w stawie, więc nie polecam.
Proponuje lina, karasia złocistego, płoć, leszcza, jak już chcesz karpia to tylko sporadyczną ilość. Amur w jeden sezon zniszczy wszystką roślinność w stawie na momencie więc można go sobie darować. Drapieżnika po kilku latach ( 2-4 ) możesz wpuścić.
Witam.
Od razu zaznaczam iż jestem żółtodziobem i proszę o wyrozumiałość oraz spokojną
wypowiedź na mój post.
Chciałabym zarybić mały stawik (w zasadzie ten zbiornik ma dopiero zostać
stawikiem).
"Staw" ma wymiary ok. 20 x 20m, głębokość do ok. 2,5m (w okresie
wiosennym). Został wykopany w 2010 roku i są plany aby go powiększyć (mniej
więcej o kolejne 20 metrów). Staw zasilają wody gruntowe i w zależności od ich
poziomu zwierciadło wody może spaść nawet o 1m (przy długotrwałych upałach).
Podłoże na jakim powstał staw to żwir oraz pulpa piaskowa (drobny piasek).
Otaczają go pastwiska a od jednej strony (na działce sąsiada) rośnie parę drzew
liściastych. Woda w stawie nie jest zbyt przeźroczysta i istnieje problem z
glonami ale mam nadzieje iż pomoże wprowadzenie do stawu odpowiednich gatunków
roślin wodnych (http://sklep.oczkowodne.net/p257,zestaw-oczyszczajacy.html),
które dodatkowo stworzą miejsce schronienia dla ewentualnego narybku.
W zeszłym roku wpuszczono duże ryby takie jak amur, karp, jaź ale w
małej ilości (5-7szt.) oraz jeden ok. półtora kilowy sum. Amura wpuszczono aby
wyżerał rzęsę drobną a suma aby wytrzebił żaby których było zatrzęsienie
(odniosło to skutek). W tym roku zamierzamy wpuścić lina oraz tołpygę (również
duże okazy).
No i pytanie z mojej strony czy jest sens wprowadzać te gatunki? To znaczy czy
się utrzymają w tym zbiorniku i będą się prawidłowo rozwijać? Bo z tego co już
czytałam wpuszczenie jazi nie było zbyt dobrym posunięciem. Ewentualnie jakie gatunki nadają się do takiego zbiornika wodnego?
Witam.
Od razu zaznaczam iż jestem żółtodziobem i proszę o wyrozumiałość oraz spokojną
wypowiedź na mój post.
Chciałabym zarybić mały stawik (w zasadzie ten zbiornik ma dopiero zostać
stawikiem).
"Staw" ma wymiary ok. 20 x 20m, głębokość do ok. 2,5m (w okresie
wiosennym). Został wykopany w 2010 roku i są plany aby go powiększyć (mniej
więcej o kolejne 20 metrów). Staw zasilają wody gruntowe i w zależności od ich
poziomu zwierciadło wody może spaść nawet o 1m (przy długotrwałych upałach).
Podłoże na jakim powstał staw to żwir oraz pulpa piaskowa (drobny piasek).
Otaczają go pastwiska a od jednej strony (na działce sąsiada) rośnie parę drzew
liściastych. Woda w stawie nie jest zbyt przeźroczysta i istnieje problem z
glonami ale mam nadzieje iż pomoże wprowadzenie do stawu odpowiednich gatunków
roślin wodnych (http://sklep.oczkowodne.net/p257,zestaw-oczyszczajacy.html),
które dodatkowo stworzą miejsce schronienia dla ewentualnego narybku.
W zeszłym roku wpuszczono duże ryby takie jak amur, karp, jaź ale w
małej ilości (5-7szt.) oraz jeden ok. półtora kilowy sum. Amura wpuszczono aby
wyżerał rzęsę drobną a suma aby wytrzebił żaby których było zatrzęsienie
(odniosło to skutek). W tym roku zamierzamy wpuścić lina oraz tołpygę (również
duże okazy).
No i pytanie z mojej strony czy jest sens wprowadzać te gatunki? To znaczy czy
się utrzymają w tym zbiorniku i będą się prawidłowo rozwijać? Bo z tego co już
czytałam wpuszczenie jazi nie było zbyt dobrym posunięciem. Ewentualnie jakie gatunki nadają się do takiego zbiornika wodnego?
Osobiście nie wpuszczałbym tołpygi, postaw na polskie ryb. Karaś pospolity zdecydowanie się przyda, linek to obowiązkowa pozycja jak dla mnie, piękna ryba. Jakieś drobne rybki typu płoć i wzdręga do tego kilka szczupaków i będzie git :)
Osobiście nie wpuszczałbym tołpygi, postaw na polskie ryb. Karaś pospolity zdecydowanie się przyda, linek to obowiązkowa pozycja jak dla mnie, piękna ryba. Jakieś drobne rybki typu płoć i wzdręga do tego kilka szczupaków i będzie git :) Linek i szczupak lubi pływac w zielsku,ale jak są tam amury to raczej zielska nie będzie ;-) Nie wiem dlaczego dążyłaś do eliminacji żab,bajoro bez tych zwierząt jest niczym drzewo bez liści.
Co do karasi to mam pewne obiekcje gdyż słyszałam ze mocno kopią w brzegu przez co mogą one się osuwać. Ale nie wiem ile w tym prawdy. A jeśli chodzi o żaby to nie chodziło mi o całkowite wytępienie ich ze stawu a jedynie o zmniejszenie ich ilości bo wieczorem darły się niemiłosiernie, szło ogłuchnąć. Z mniejszych ryb zastanawiałam się nad wpuszczeniem uklejki ale ciężko ja gdziekolwiek dostać. Jeśli zaś chodzi o drapieżnika to chyba się wstrzymam do przyszłego roku. Jeśli amur będzie sprawiał kłopoty to jak najłatwiej go odłowić? Bo kolega planuje zrobić to granatem ;D (żarcik).
Amur uaktywnia się i jest najbardziej żarłoczny w wysokich temperaturach także jeśli odpowiednio dobierzemy roślinność to nie będzie z tym problemu. Płoć bez problemu poradzi sobie w zbiorniku o którym piszesz
Dziękuje za porady jutro jadę kupić nowe rybki i jeśli będą dostępne będą to następujące gatunki:
- Lin x 10 szt. - Karaś pospolity (jednak trochę go wpuszczę) x 30szt. - Ukleja/Wzdręga/Płoć (w zależności które akurat będą) x 30 szt.
Będą to już duże okazy i mam nadzieje ze nie przesadzam z ilością. Ewentualnie w przyszłym tyg można będzie nabyć narybek i teraz mam pytanie: lepiej zarybiać już dużymi rybami i czekać aż się rozmnożą czy też lepszym rozwiązaniem jest zarybianie narybkiem?
Mając taki staw, o jakim piszesz, postąpiłbym następująco:
1. na tak nieprzyjazne dno "wrzuciłbym" niewielką warstwę oczyszczonego mułu (m.in. z pływaka żółtobrzeżka) z jakiegoś czystego zbiornika naturalnego
2. obasdziłbym brzegi i dno wybranymi gatunkami roślin wodnych (w tym przypadku masz rację - o czym pisałaś wcześniej)
3. wpuściłbym trochę lina, karasia pospolitego (TYLKO tego naszego, polskiego!!), płoci, wzdręgi, 2-3 szczupaczki i tyle samo okoni. Ryby spokojnego żeru wziąłbym po połowie z dwóch odległych hodowli, aby "wymieszać" ich geny. Innych większych gatunków bym nie wpuszczał, bo staw masz dla nich za mały!
------------> Singiel dziękuję za konkretną odpowiedź.<--------------
Jeśli chodzi o muł to wiem skąd mogłabym go pozyskać ale gorzej z oczyszczeniem. Należy go przez coś przesiać i posypać wapnem hydratyzowanym? I tak miałam użyć wapna do walki z glonami tylko czy taka mieszanka mułu i wapna rozrzucona po całej powierzchni nie zaszkodzi rybom?
Poszperałam trochę na temat tego pływaka żółtobrzeżka i niestety muszę stwierdzić iż widziałam jego dorosła postać w swoim stawiku ostatniego lata :( Czy jest jakiś skuteczny sposób walki z nim?
Przed Świętami wpuściłam około 15 szt. lina (10 -15 cm) i karasia pospolitego (zarówno duże osobniki jak i też trochę drobnicy). W ten czwartek jadę po kroczek płotki (15-20 szt.) karpia z 5 szt. (tatuś się uparł, tak wiec siła wyższa), wzdręgi i ukleji raczej nie dostane :/ ale podobno można czasem kupić ich narybek w zoologicznym wiec może gdzieś je dorwę.
Szukałam tez jak obliczyć ile można wpuścić ryb do danego zbiornika wodnego i wychodziły mi wartości 400-600 szt.! 0.0 Niemożliwe! Przypominam iż staw ma wymiary 20 na 20 m i głębokość (w czasie upałów) 1,5m. Obecnie w stawie pływa około 50 rybek a w czwartek będzie już podchodziło pod 80 szt. I takie moje pytanko czy aby nie przesadzam z ilością? I ile na taki stawik można wpuścić ryb? (chodzi mi o konkretne liczby).
I tak przy okazji: Wesołych i Pogodnych Świąt Wielkanocnych!
Ewelnko,ja naprawdę Ci dobrze doradziłem,jeśli chodzi o żółtobrzeżka to się nie bój,larwy tego owada zjadają wylęg a nie podrostki,masz staw który chcesz zarybic dobrze,to radz się specjalistów w tej dziedzinie, a nie wędkarzy.Wesołych świąt.
Drogi Panie JOPEK1971 co do literatury zgadzam się z Panem, a i owszem sięgnę ale na chwile obecna nie mam takiej możliwości, dlatego tez radze się wędkarzy bo zawsze jednak jakaś wiedzę posiadają (a już na pewno większa niż moja ;P ) i mogą troszkę doradzić :) Puki co szperam w sieci i pytam to tu to tam co i jak można zdziałać. To chyba nie grzech? -.- ;P A jeśli chodzi o specjalistów ich porady są płatne. Nie wiem jakie to mogą być koszta jednak biorąc pod uwagę iż to nie ma być staw hodowlany a jedynie rekreacyjny myślę iż porady zwykłych życzliwych ludzi będą wystarczające.
I proszę nie zdrabniać mojego imienia, będę wdzięczna :)
No chyba Ci książkę prześlę... Nie słuchaj wędkarzy tylko fachowców,wędkarze nie mają zielonego pojęcia o hodowli ryb,ich interesuje szarpnięcie na końcu żyłki a nie jakiś staw.Nieznaczny procent "wariatów" istnieje na tym portalu,ale nie zawsze trafisz,jeden śpi.drugi pije,trzeci gra w elektryczne bierki itd. ;-)))
głupi temat. Opłaca się to karpia trzymać a, na wigile sprzedać.......... jak bedzie szczuply w odpowiedniej ilosci to przetrzewi japonce, wzdregi, okonie, slonecznice i co tam sobie zamarzysz mieć w stawie. Więc te gatunki można mieć. A swoją drogą to nie widziałem jeszcze okonia który zjadł by kroczka karpia który ma tam rok czy dwa... kurna przecież taki karp to min. ma 0,5 kg... Więc okoń karpio-żeracz musiałby mieć z 7kg. Jak masz znajomości to chętnie pozyskam takiego okonia do swojego stawu:))
Kolego okoń to NAJBARDZIEJ szkodliwa ryba jaka można mieć w stawie, okoń może i jest smaczny i waleczny ale zeżre ci każdego gatunku ikrę ryb jakie masz w stawie i po ok roku, góra dwóch latach będziesz miał same okonie w stawie.
Z całym szacunkiem ale Kolega pisze bzdury. Okoń wpuszczony w małej ilości nie będzie problemem, najważniejsze aby był jeszcze inny gatunek drapieżnika który będzie go trochę trzebił np. szczupak. No i też nie można panikować, że wyżre cały narybek bo młode rybki są pożerane przez wszystkie gatunki nawet te roślinożerne a jednak część zawsze przeżyje.
Racja, racja. Zbyt pochopnie o tym pomyśłałem. Więcej racji ma Pan ,, Tomas81 ""
Kolego okoń to NAJBARDZIEJ szkodliwa ryba jaka można mieć w stawie, okoń może i jest smaczny i waleczny ale zeżre ci każdego gatunku ikrę ryb jakie masz w stawie i po ok roku, góra dwóch latach będziesz miał same okonie w stawie.
Z całym szacunkiem ale Kolega pisze bzdury. Okoń wpuszczony w małej ilości nie będzie problemem, najważniejsze aby był jeszcze inny gatunek drapieżnika który będzie go trochę trzebił np. szczupak. No i też nie można panikować, że wyżre cały narybek bo młode rybki są pożerane przez wszystkie gatunki nawet te roślinożerne a jednak część zawsze przeżyje.
Racja, racja. Zbyt pochopnie o tym pomyśłałem. Więcej racji ma Pan ,, Tomas81 ""
A dzięki:) Widzę że Kolega zrozumiał o co mi chodzi. Pozdrawiam!
kolego wpusc z 100karpi.20 linow 4o tolpyg, ze 60 karasi pospolitych.gdy rozmnoza sie karasie wpusc szczupakow kilka zaleznie od tego ile karasia sie wytrze.jesli staw jest gleboki wpusc ze 2o leszczy i z 5o ploci oraz krasnopiorki.
Witam, jest to mój pierwszy post na tym forum więc chciałbym się przywitać Wami Kilka miesięcy temu stałem się właścicielem swojego wymarzonego stawu o powierzchni ok 700m2 i średnią głębokością ok. 1.3m. Staw ma ładnych dziesiąt lat, a z tego co się dowiedziałem to istniał już przed II wojną i służył jako kąpielisko. Kilka lat temu był oczyszczony i trochę powiększony. Woda jest czysta i spokojnie można dostrzec dno na głębokości ponad metr. Dodam, że jest to staw przepływowy.W stawie pływają:Karasie srebrzyste - dość sporoinnych gatunków nie zaobserwowałem Chciałbym wpuścić amura, lina, płoć, wzdręgę, złotego karasia i może kilka karpi Ile takimi rybkami mogę zarybić takie oczko
Witam , dawajcie znać na priv w sprawie stawów, chętnie pomogę za darmo :)... Jestem wedkarzem od urodzenia , znam fachową literaturę wędkarską z nie najgorszymi wynikami wędkarskirmi :) i co lepsze do tego jestem ichtiologiem (uniwersytet warm-maz rocznik 2008) . Aktualnie zakadam własny staw 0,4ha pod rekreację wyłącznie na własny użytek , czekam aż przezimuje i napełni się wodą)
Mam pytanie jak i czym zarybić mały staw 10mX20m mam tam posadzone 3 trzciny i 4 nenufary a dno z gliny i piasku zmieszane.Mam na oku lina karasia (oczywiście złocistego a nie tego japońskiego) szczupaka/okonia płoć/wzdręgę leszcza/krąpia.
no i tak wpuść, z tym ze ja wpuściłbym tylko szczupaka i to tylko ze dwa i tez nie od razu tylko po czasie , jak rybki podrosna i bedzie drobnica. Nie wpuszczałbym płotki bo nie wiem czy przezyje w takim malym stawie. pozostale ryby mozesz wpuscic. Z czasem jak bedziesz mial zielsko wpuść amura np. z 5 sztuk. To tyle z mojej strony.
kolego na tym forum jest więcej tych tematów niż ludzi na świecie.. Wystarczy poszukać :)
Ja na twoim miejscu wpuścił bym karpia lina karasia i jeśli chcesz to szczupaka
pamientaj otym ze szczupak bd duzo je i ja bym go wpuscil to dopiero w pszyszłym roku jak juz bd miał sporo pokarmu dla niego do w inym przypadku zostanie niewiele ryb. bardzo wazny jest amur bo bendzie czyścilł twój staw nizapomnij o linie i jakims padlinożercy.
Są już podobne wątki i tam są opisane za i przeciw różne obsady ryb.
Nie napisałeś nic o głębokości, dopływie wody, itp.
Część osób nie ma chyba za dużego pojęcia o prowadzeniu własnego stawu - dlatego w dużym skrócie:
1. nie wpuszczaj amura bo nic Ci nie zostanie z roślin - na każdy 1 kg przyrostu zjada 120kg zieleniny więc możesz sobie sam policzyć jak to się skończy w tak małym stawie
2. nie wpuszczaj żadnego drapieżnika - przynajmnien na początku - w tej wielkości zbiorniku po roku - max. 2 latach pozostaną same szczupaki/okonie
3. co do obsady to skupiłbym się raczej na krajowych rybach: karaś złocisty, lin, płoć
4. karpie jeżeli koniecznie chcesz to kilka sztuk i to nie na początku bo ryją jak dziki i robią straszny syf
Nie wpuszczaj karpia od razu jak kolega wyżej napisał. Sam mam staw 20 x 30 ( z podłożem glina -żwir ) i wpuściłem karpia na początku. Skarpy zryte, zrobiły pobojowisko ryjąc w stawie, więc nie polecam.
Proponuje lina, karasia złocistego, płoć, leszcza, jak już chcesz karpia to tylko sporadyczną ilość.
Amur w jeden sezon zniszczy wszystką roślinność w stawie na momencie więc można go sobie darować. Drapieżnika po kilku latach ( 2-4 ) możesz wpuścić.
Witam.
Od razu zaznaczam iż jestem żółtodziobem i proszę o wyrozumiałość oraz spokojną wypowiedź na mój post.
Chciałabym zarybić mały stawik (w zasadzie ten zbiornik ma dopiero zostać stawikiem).
"Staw" ma wymiary ok. 20 x 20m, głębokość do ok. 2,5m (w okresie wiosennym). Został wykopany w 2010 roku i są plany aby go powiększyć (mniej więcej o kolejne 20 metrów). Staw zasilają wody gruntowe i w zależności od ich poziomu zwierciadło wody może spaść nawet o 1m (przy długotrwałych upałach). Podłoże na jakim powstał staw to żwir oraz pulpa piaskowa (drobny piasek). Otaczają go pastwiska a od jednej strony (na działce sąsiada) rośnie parę drzew liściastych. Woda w stawie nie jest zbyt przeźroczysta i istnieje problem z glonami ale mam nadzieje iż pomoże wprowadzenie do stawu odpowiednich gatunków roślin wodnych (http://sklep.oczkowodne.net/p257,zestaw-oczyszczajacy.html), które dodatkowo stworzą miejsce schronienia dla ewentualnego narybku.
W zeszłym roku wpuszczono duże ryby takie jak amur, karp, jaź ale w małej ilości (5-7szt.) oraz jeden ok. półtora kilowy sum. Amura wpuszczono aby wyżerał rzęsę drobną a suma aby wytrzebił żaby których było zatrzęsienie (odniosło to skutek). W tym roku zamierzamy wpuścić lina oraz tołpygę (również duże okazy).
No i pytanie z mojej strony czy jest sens wprowadzać te gatunki? To znaczy czy się utrzymają w tym zbiorniku i będą się prawidłowo rozwijać? Bo z tego co już czytałam wpuszczenie jazi nie było zbyt dobrym posunięciem. Ewentualnie jakie gatunki nadają się do takiego zbiornika wodnego?
Witam.
Od razu zaznaczam iż jestem żółtodziobem i proszę o wyrozumiałość oraz spokojną wypowiedź na mój post.
Chciałabym zarybić mały stawik (w zasadzie ten zbiornik ma dopiero zostać stawikiem).
"Staw" ma wymiary ok. 20 x 20m, głębokość do ok. 2,5m (w okresie wiosennym). Został wykopany w 2010 roku i są plany aby go powiększyć (mniej więcej o kolejne 20 metrów). Staw zasilają wody gruntowe i w zależności od ich poziomu zwierciadło wody może spaść nawet o 1m (przy długotrwałych upałach). Podłoże na jakim powstał staw to żwir oraz pulpa piaskowa (drobny piasek). Otaczają go pastwiska a od jednej strony (na działce sąsiada) rośnie parę drzew liściastych. Woda w stawie nie jest zbyt przeźroczysta i istnieje problem z glonami ale mam nadzieje iż pomoże wprowadzenie do stawu odpowiednich gatunków roślin wodnych (http://sklep.oczkowodne.net/p257,zestaw-oczyszczajacy.html), które dodatkowo stworzą miejsce schronienia dla ewentualnego narybku.
W zeszłym roku wpuszczono duże ryby takie jak amur, karp, jaź ale w małej ilości (5-7szt.) oraz jeden ok. półtora kilowy sum. Amura wpuszczono aby wyżerał rzęsę drobną a suma aby wytrzebił żaby których było zatrzęsienie (odniosło to skutek). W tym roku zamierzamy wpuścić lina oraz tołpygę (również duże okazy).
No i pytanie z mojej strony czy jest sens wprowadzać te gatunki? To znaczy czy się utrzymają w tym zbiorniku i będą się prawidłowo rozwijać? Bo z tego co już czytałam wpuszczenie jazi nie było zbyt dobrym posunięciem. Ewentualnie jakie gatunki nadają się do takiego zbiornika wodnego?
Osobiście nie wpuszczałbym tołpygi, postaw na polskie ryb. Karaś pospolity zdecydowanie się przyda, linek to obowiązkowa pozycja jak dla mnie, piękna ryba. Jakieś drobne rybki typu płoć i wzdręga do tego kilka szczupaków i będzie git :)
Przed polskie powinno być "gatunki" :p
Przepraszam za polskie powinno być wyżej wymienione słowo
Osobiście nie wpuszczałbym tołpygi, postaw na polskie ryb. Karaś pospolity zdecydowanie się przyda, linek to obowiązkowa pozycja jak dla mnie, piękna ryba. Jakieś drobne rybki typu płoć i wzdręga do tego kilka szczupaków i będzie git :)
Linek i szczupak lubi pływac w zielsku,ale jak są tam amury to raczej zielska nie będzie ;-) Nie wiem dlaczego dążyłaś do eliminacji żab,bajoro bez tych zwierząt jest niczym drzewo bez liści.
Co do karasi to mam pewne obiekcje gdyż słyszałam ze mocno kopią w brzegu przez co mogą one się osuwać. Ale nie wiem ile w tym prawdy. A jeśli chodzi o żaby to nie chodziło mi o całkowite wytępienie ich ze stawu a jedynie o zmniejszenie ich ilości bo wieczorem darły się niemiłosiernie, szło ogłuchnąć. Z mniejszych ryb zastanawiałam się nad wpuszczeniem uklejki ale ciężko ja gdziekolwiek dostać. Jeśli zaś chodzi o drapieżnika to chyba się wstrzymam do przyszłego roku. Jeśli amur będzie sprawiał kłopoty to jak najłatwiej go odłowić? Bo kolega planuje zrobić to granatem ;D (żarcik).
Aha i jeszcze co do płoci to przypadkiem ten zbiornik nie jest dla niej za mały?
Amur uaktywnia się i jest najbardziej żarłoczny w wysokich temperaturach także jeśli odpowiednio dobierzemy roślinność to nie będzie z tym problemu. Płoć bez problemu poradzi sobie w zbiorniku o którym piszesz
Dziękuje za porady jutro jadę kupić nowe rybki i jeśli będą dostępne będą to następujące gatunki:
- Lin x 10 szt.
- Karaś pospolity (jednak trochę go wpuszczę) x 30szt.
- Ukleja/Wzdręga/Płoć (w zależności które akurat będą) x 30 szt.
Będą to już duże okazy i mam nadzieje ze nie przesadzam z ilością. Ewentualnie w przyszłym tyg można będzie nabyć narybek i teraz mam pytanie: lepiej zarybiać już dużymi rybami i czekać aż się rozmnożą czy też lepszym rozwiązaniem jest zarybianie narybkiem?
I kiedy wpuścić szczupaki już teraz czy możne poczekać i dopiero w przyszłym roku??
Zainteresowanym,proponuję przestudiowanie fachowej literatury odnośnie hodowli stawowej ryb,a nie radzeniu się "hodowców" :-)))
Ależ dziękuje za BARDZO pomocna odpowiedź.
Mając taki staw, o jakim piszesz, postąpiłbym następująco:
1. na tak nieprzyjazne dno "wrzuciłbym" niewielką warstwę oczyszczonego mułu (m.in. z pływaka żółtobrzeżka) z jakiegoś czystego zbiornika naturalnego
2. obasdziłbym brzegi i dno wybranymi gatunkami roślin wodnych (w tym przypadku masz rację - o czym pisałaś wcześniej)
3. wpuściłbym trochę lina, karasia pospolitego (TYLKO tego naszego, polskiego!!), płoci, wzdręgi, 2-3 szczupaczki i tyle samo okoni. Ryby spokojnego żeru wziąłbym po połowie z dwóch odległych hodowli, aby "wymieszać" ich geny. Innych większych gatunków bym nie wpuszczał, bo staw masz dla nich za mały!
Pozdrawiam
------------> Singiel dziękuję za konkretną odpowiedź.<--------------
Jeśli chodzi o muł to wiem skąd mogłabym go pozyskać ale gorzej z oczyszczeniem. Należy go przez coś przesiać i posypać wapnem hydratyzowanym? I tak miałam użyć wapna do walki z glonami tylko czy taka mieszanka mułu i wapna rozrzucona po całej powierzchni nie zaszkodzi rybom?
Poszperałam trochę na temat tego pływaka żółtobrzeżka i niestety muszę stwierdzić iż widziałam jego dorosła postać w swoim stawiku ostatniego lata :( Czy jest jakiś skuteczny sposób walki z nim?
Przed Świętami wpuściłam około 15 szt. lina (10 -15 cm) i karasia pospolitego (zarówno duże osobniki jak i też trochę drobnicy). W ten czwartek jadę po kroczek płotki (15-20 szt.) karpia z 5 szt. (tatuś się uparł, tak wiec siła wyższa), wzdręgi i ukleji raczej nie dostane :/ ale podobno można czasem kupić ich narybek w zoologicznym wiec może gdzieś je dorwę.
Szukałam tez jak obliczyć ile można wpuścić ryb do danego zbiornika wodnego i wychodziły mi wartości 400-600 szt.! 0.0 Niemożliwe! Przypominam iż staw ma wymiary 20 na 20 m i głębokość (w czasie upałów) 1,5m. Obecnie w stawie pływa około 50 rybek a w czwartek będzie już podchodziło pod 80 szt. I takie moje pytanko czy aby nie przesadzam z ilością? I ile na taki stawik można wpuścić ryb? (chodzi mi o konkretne liczby).
I tak przy okazji: Wesołych i Pogodnych Świąt Wielkanocnych!
Ewelnko,ja naprawdę Ci dobrze doradziłem,jeśli chodzi o żółtobrzeżka to się nie bój,larwy tego owada zjadają wylęg a nie podrostki,masz staw który chcesz zarybic dobrze,to radz się specjalistów w tej dziedzinie, a nie wędkarzy.Wesołych świąt.
Drogi Panie JOPEK1971 co do literatury zgadzam się z Panem, a i owszem sięgnę ale na chwile obecna nie mam takiej możliwości, dlatego tez radze się wędkarzy bo zawsze jednak jakaś wiedzę posiadają (a już na pewno większa niż moja ;P ) i mogą troszkę doradzić :) Puki co szperam w sieci i pytam to tu to tam co i jak można zdziałać. To chyba nie grzech? -.- ;P
A jeśli chodzi o specjalistów ich porady są płatne. Nie wiem jakie to mogą być koszta jednak biorąc pod uwagę iż to nie ma być staw hodowlany a jedynie rekreacyjny myślę iż porady zwykłych życzliwych ludzi będą wystarczające.
I proszę nie zdrabniać mojego imienia, będę wdzięczna :)
Pozdrawiam
No chyba Ci książkę prześlę... Nie słuchaj wędkarzy tylko fachowców,wędkarze nie mają zielonego pojęcia o hodowli ryb,ich interesuje szarpnięcie na końcu żyłki a nie jakiś staw.Nieznaczny procent "wariatów" istnieje na tym portalu,ale nie zawsze trafisz,jeden śpi.drugi pije,trzeci gra w elektryczne bierki itd. ;-)))
głupi temat. Opłaca się to karpia trzymać a, na wigile sprzedać..........
jak bedzie szczuply w odpowiedniej ilosci to przetrzewi japonce, wzdregi, okonie, slonecznice i co tam sobie zamarzysz mieć w stawie. Więc te gatunki można mieć.
A swoją drogą to nie widziałem jeszcze okonia który zjadł by kroczka karpia który ma tam rok czy dwa... kurna przecież taki karp to min. ma 0,5 kg... Więc okoń karpio-żeracz musiałby mieć z 7kg. Jak masz znajomości to chętnie pozyskam takiego okonia do swojego stawu:))
Kolego okoń to NAJBARDZIEJ szkodliwa ryba jaka można mieć w stawie, okoń może i jest smaczny i waleczny ale zeżre ci każdego gatunku ikrę ryb jakie masz w stawie i po ok roku, góra dwóch latach będziesz miał same okonie w stawie.
Z całym szacunkiem ale Kolega pisze bzdury. Okoń wpuszczony w małej ilości nie będzie problemem, najważniejsze aby był jeszcze inny gatunek drapieżnika który będzie go trochę trzebił np. szczupak. No i też nie można panikować, że wyżre cały narybek bo młode rybki są pożerane przez wszystkie gatunki nawet te roślinożerne a jednak część zawsze przeżyje.
Racja, racja. Zbyt pochopnie o tym pomyśłałem. Więcej racji ma Pan ,, Tomas81 ""
Kolego okoń to NAJBARDZIEJ szkodliwa ryba jaka można mieć w stawie, okoń może i jest smaczny i waleczny ale zeżre ci każdego gatunku ikrę ryb jakie masz w stawie i po ok roku, góra dwóch latach będziesz miał same okonie w stawie.
Z całym szacunkiem ale Kolega pisze bzdury. Okoń wpuszczony w małej ilości nie będzie problemem, najważniejsze aby był jeszcze inny gatunek drapieżnika który będzie go trochę trzebił np. szczupak. No i też nie można panikować, że wyżre cały narybek bo młode rybki są pożerane przez wszystkie gatunki nawet te roślinożerne a jednak część zawsze przeżyje.
Racja, racja. Zbyt pochopnie o tym pomyśłałem. Więcej racji ma Pan ,, Tomas81 ""
A dzięki:) Widzę że Kolega zrozumiał o co mi chodzi. Pozdrawiam!
Wszystko wpuszczaj oprucz ikro żerców czyli okonia i sumika
kolego wpusc z 100karpi.20 linow 4o tolpyg, ze 60 karasi pospolitych.gdy rozmnoza sie karasie wpusc szczupakow kilka zaleznie od tego ile karasia sie wytrze.jesli staw jest gleboki wpusc ze 2o leszczy i z 5o ploci oraz krasnopiorki.
Witam, jest to mój pierwszy post na tym forum więc chciałbym się przywitać Wami Kilka miesięcy temu stałem się właścicielem swojego wymarzonego stawu o powierzchni ok 700m2 i średnią głębokością ok. 1.3m. Staw ma ładnych dziesiąt lat, a z tego co się dowiedziałem to istniał już przed II wojną i służył jako kąpielisko. Kilka lat temu był oczyszczony i trochę powiększony. Woda jest czysta i spokojnie można dostrzec dno na głębokości ponad metr. Dodam, że jest to staw przepływowy.W stawie pływają:Karasie srebrzyste - dość sporoinnych gatunków nie zaobserwowałem
Chciałbym wpuścić amura, lina, płoć, wzdręgę, złotego karasia i może kilka karpi Ile takimi rybkami mogę zarybić takie oczko
Witam , dawajcie znać na priv w sprawie stawów, chętnie pomogę za darmo :)... Jestem wedkarzem od urodzenia , znam fachową literaturę wędkarską z nie najgorszymi wynikami wędkarskirmi :) i co lepsze do tego jestem ichtiologiem (uniwersytet warm-maz rocznik 2008) . Aktualnie zakadam własny staw 0,4ha pod rekreację wyłącznie na własny użytek , czekam aż przezimuje i napełni się wodą)
mam staw 10x6 głębokosci 4-5m jakie ryby wpuścić