Witam Ponieważ nie jestem ekspertem, a opinie na forum są różne postanowiłem założyć wątek związany z zarybianiem/ poprawą stanu średniego stawu 3500-4000 m2. Liczę że w oparciu o dość szczegółowe dane uda mi się dowiedzieć co dalej robić, aby był z tego najlepszy efekt. Staw około 3500-4000 m2 zasilany przez około 3-4 stróżki wody, z wykonanym przelewem do rzeki Warty. Głębokość ok 1 -3 metra w najgłębszym miejscu. Miejscami (około 50-60% powierzchni) na dnie zalega około 0,5-1 m osadów.Staw w przypadku naprawdę wielkiej wody, patrząc wstecz 2 razy na przestrzeni 10 lat łączy się z rzeką Wartą. Raz na 2-3 lata jest odławiana ryba. Ostatnie efekty to 7 szczupaków, sandacz, 8 linów, około 40 wymiarowych leszczy, 3-4 karpie + drobnica która wraz z trzema 20 cm amurami wróciła do wody. Przy obecnej pogodzie przejrzystość wody jest minimalna. Staw jest mocno zarośnięty co utrudnia łowienie spinningowe jak i spławikowe. Walory rekreacyjne są także niewielkie (zielona woda, mocno zarośnięte brzegi). Padł pomysł zarybienie stawu amurem białym w celu jego oczyszczenia. Jednak jak wiadomo jest to ryba dość "kontrowersyjna". Z drugiej strony po 2-3 latach była by sposobność ograniczyć w trakcie odłowu jej populacje. Jaka ilość amura (kroczka) powinna wylądować w stawie. Czy jest za późno na taką operacje w tym roku? Jaka jeszcze rybę warto wpuść - ale także aby nie czmychła przy "wysokiej fali" do rzeki. Co da wpuszczenie tołpygi ?- w tym momencie praktycznie nie ma jej w stawie. Z góry dziękuje za pomoc.
moim zdaniem 2, 3 amury wpusc, bo jak to wyrosnie to ci clakiem wyczysci, a tolpyga nie jest jakas ryba dobra, chyba, ze do jedzenia. Specjalista nie jestem, wiec niech sie ktos jeszcze wypowie.
nie podoba mi sie ta brudna woda jest mętna czy zakwit ???
Amur wyjada rosliny które pochlaniaja fosforany i azotany czyli sub odpowiedzialne za zakwity jak ten chinski twór wyżre rosliny to zakwit bedzie 10x mocniejszy .
co do zarybienia stawu to tak jak pisalem w wczsniejszych podobnych tematach karasie plotki liny leszcze i duzo szczupaków bo one wplywaja n a czystosc wody
wystarczy poszukac troche info na temat pewnych zalewów lezących za naszyki poludniowymi granicami gdzie wlasnie mieli problem z kwitnącą woda i najlepszym lekarstwem okazalo sie silne zarybienie szczupakiem ktory ograniczyl ilosc drobnicy przez co wzrosła masa planktonu zwierzęcego żerującego na roślinnym w efekcie woda zrobila sie czysta , klarowna bez sinic .
Na wstępie dziękuje za poradę. Zabrudzenie wody to zakwit, rośliny jakie występują w stawie to trzcina (pałka szerokolistna) porastająca głównie północny brzeg. Płytka część stawu, 20% powierzchni o głębokość do 1m, jest opanowana przez mertę. Wodorosty (Rogatek sztywny i Rdestnica) znacznie utrudniają połowy - co rzut to holowanie lub zawieszanie się "sprzętu". Jak już pisałem nie ma problemu z obecnością innej ryby - odłowy dają mniej więcej informacje co do proporcji gatunków, niestety nie o liczebności. Na około 40 dorodnych leszczy przypadało drugie tyle niewymiarowego. Czy patrząc na podane przeze mnie wcześniejsze liczby można wywnioskować, że są zachwiane proporcje między drapieżnikami a rybami karpiowatymi? 2 Pytania: Czy wprowadzenie tołpygi w staw może pomóc zapanować nad planktonem roślinnym ? Jak wyeliminować muliste dno - czy jedyny sposób to mechaniczne oczyszczenie?
Amur jest bezpieczny bo się nie wyciera w naszych warunkach,najwyżej dorośnie do dużych rozmiarów. Natomiast Tołpyga potrafi odbyć tarło i trzykrotnie w ciągu roku ,nadmiernie wyjada plankton co doprowadzi do zachwiania równowagi pokarmowej. Przy każdym ZO PZW jest ichtiolog może on coś doradzić. Pozdrawiam.
Witam
Ponieważ nie jestem ekspertem, a opinie na forum są różne postanowiłem założyć wątek związany z zarybianiem/ poprawą stanu średniego stawu 3500-4000 m2. Liczę że w oparciu o dość szczegółowe dane uda mi się dowiedzieć co dalej robić, aby był z tego najlepszy efekt.
Staw około 3500-4000 m2 zasilany przez około 3-4 stróżki wody, z wykonanym przelewem do rzeki Warty. Głębokość ok 1 -3 metra w najgłębszym miejscu. Miejscami (około 50-60% powierzchni) na dnie zalega około 0,5-1 m osadów.Staw w przypadku naprawdę wielkiej wody, patrząc wstecz 2 razy na przestrzeni 10 lat łączy się z rzeką Wartą. Raz na 2-3 lata jest odławiana ryba. Ostatnie efekty to 7 szczupaków, sandacz, 8 linów, około 40 wymiarowych leszczy, 3-4 karpie + drobnica która wraz z trzema 20 cm amurami wróciła do wody.
Przy obecnej pogodzie przejrzystość wody jest minimalna. Staw jest mocno zarośnięty co utrudnia łowienie spinningowe jak i spławikowe. Walory rekreacyjne są także niewielkie (zielona woda, mocno zarośnięte brzegi).
Padł pomysł zarybienie stawu amurem białym w celu jego oczyszczenia. Jednak jak wiadomo jest to ryba dość "kontrowersyjna". Z drugiej strony po 2-3 latach była by sposobność ograniczyć w trakcie odłowu jej populacje.
Jaka ilość amura (kroczka) powinna wylądować w stawie. Czy jest za późno na taką operacje w tym roku?
Jaka jeszcze rybę warto wpuść - ale także aby nie czmychła przy "wysokiej fali" do rzeki. Co da wpuszczenie tołpygi ?- w tym momencie praktycznie nie ma jej w stawie.
Z góry dziękuje za pomoc.
moim zdaniem 2, 3 amury wpusc, bo jak to wyrosnie to ci clakiem wyczysci, a tolpyga nie jest jakas ryba dobra, chyba, ze do jedzenia. Specjalista nie jestem, wiec niech sie ktos jeszcze wypowie.
jakimi roślinami staw jest zarośniety ??
nie podoba mi sie ta brudna woda jest mętna czy zakwit ???
Amur wyjada rosliny które pochlaniaja fosforany i azotany czyli sub odpowiedzialne za zakwity jak ten chinski twór wyżre rosliny to zakwit bedzie 10x mocniejszy .
co do zarybienia stawu to tak jak pisalem w wczsniejszych podobnych tematach karasie plotki liny leszcze i duzo szczupaków bo one wplywaja n a czystosc wody
wystarczy poszukac troche info na temat pewnych zalewów lezących za naszyki poludniowymi granicami gdzie wlasnie mieli problem z kwitnącą woda i najlepszym lekarstwem okazalo sie silne zarybienie szczupakiem ktory ograniczyl ilosc drobnicy przez co wzrosła masa planktonu zwierzęcego żerującego na roślinnym w efekcie woda zrobila sie czysta , klarowna bez sinic .
Na wstępie dziękuje za poradę.
Zabrudzenie wody to zakwit, rośliny jakie występują w stawie to trzcina (pałka szerokolistna) porastająca głównie północny brzeg. Płytka część stawu, 20% powierzchni o głębokość do 1m, jest opanowana przez mertę. Wodorosty (Rogatek sztywny i Rdestnica) znacznie utrudniają połowy - co rzut to holowanie lub zawieszanie się "sprzętu".
Jak już pisałem nie ma problemu z obecnością innej ryby - odłowy dają mniej więcej informacje co do proporcji gatunków, niestety nie o liczebności. Na około 40 dorodnych leszczy przypadało drugie tyle niewymiarowego. Czy patrząc na podane przeze mnie wcześniejsze liczby można wywnioskować, że są zachwiane proporcje między drapieżnikami a rybami karpiowatymi?
2 Pytania: Czy wprowadzenie tołpygi w staw może pomóc zapanować nad planktonem roślinnym ?
Jak wyeliminować muliste dno - czy jedyny sposób to mechaniczne oczyszczenie?
Amur jest bezpieczny bo się nie wyciera w naszych warunkach,najwyżej dorośnie do dużych rozmiarów. Natomiast Tołpyga potrafi odbyć tarło i trzykrotnie w ciągu roku ,nadmiernie wyjada plankton co doprowadzi do zachwiania równowagi pokarmowej. Przy każdym ZO PZW jest ichtiolog może on coś doradzić. Pozdrawiam.