Gryzie mnie już dosyć długo jedna sprawa każdy narzeka że nić nie może złapać, że ryb jest "mało". To ja się teraz pytam skoro tak wszyscy narzekają że tych ryb nie ma to czemu nic z tym nie robią?! Ciężko się ruszyć i np. przejść się po domach czy cokolwiek po sklepach wędkarskich pochodzić i pozbierać pieniądze na pewno gdy by tak pochodzić wy się duża suma uzbierała... Nawet do kościoła iść i poprosić żeby raz pieniądze z tacy dał na zarybienie czy to tak ciężko kilku ludzi z PZW sobie sami nie poradzą trzeba im trochę pomóc... Ludzie obudźcie się i też coś zróbcie zamiast narzekać bo tego słuchać już nie można... Od razu poruszę temat zaśmiecania i kłusownictwa często jestem na rybach i widzę ile śmieci jest nad stawami, jeziorami i rzekami i zawsze mam ze sobą reklamówkę na śmieci zbieram ile mogę i zawsze wyrzucę do jakiegoś kosza po drodze tak ciężko się nachylić i podnieść zamiast marudzić? Wiem też że na pewno dużo ludzi widzi jak ktoś zabiera ryby w czasie jej okresu ochronnego albo robią cokolwiek niezgodnego z prawem i co patrzycie na to i nić nie robicie albo robicie to samo (jak ja widzę że ktoś zabiera szczupaka który ma 20-40 cm to mnie szlak trafia w tym nawet mięsa nie ma). Więc apeluje do tych co się boją zwrócić uwagę albo wychodzą z założenia że jedna rybka w tom czy w tą żadna różnica ale pomyślcie że takie rybki bierze ponad 50 tyś. ludzi w ciągu dnia zwróćcie im uwagę żeby je wypuścili bo inaczej zadzwonicie po policję i nie bójcie się dzwońcie gościu dostanie 500zl mandatu a wy satysfakcję. Pozdrawiam PS. mam nadzieje że do niektórych coś dotrze i albo zamkną mord... albo wezmą się do roboty.
Każdy o tym wie, ale kolego płace składki w PZW, więc niech zarybiają. A jeśli chodzi o mięsiarzy, to niech rząd płaci na straż tak aby mogli ciągle monitorować łowiska. Wystarczająco podatków z nas zdzierają to chociażby mogli dawać kasę na zagospodarowanie i ochronę zbiorników wodnych.
Mądrego to aż miło posłuchać. Skoro masz takie świetne pomysły, to działaj. Zacznij od kościoła. Idź do swojego proboszcza i powiedz, żeby dał Ci z jednej tacy na zarybienie wody w okolicy ;-))) Pomysł roku, naprawdę się uśmiałem. Od domu do domu też warto pochodzić, zawsze można coś dostać. Najprędzej w łeb.
Widac , że tendencja żebraczenia udzieliła się też twórcy wpisu. Nie dośc , że na każdym kroku instytucje odpowiedzialne za dane sektory gospodarcze starają się od naiwnego społeczeństwa wyłudzic fundusze , które są określone konstytucyjnie w puli skarbu Państwa /m.in. patrz też -> opieka zdrowotna , gdzie juz bezczelnie wykorzystując do tego celu media nawołuje się pokazując skrzywdzonych przez los ludzi / głównie dzieci / do masowych zbiórek funduszy / wykorzystując też do tego celu cwaniaka- błazna owsiaka / w większośi od ludzi / emerytów , rencistów / żyjących na krawędzi egzystencji . Opcje zarybień też są zasranym obowiązkiem instytucji do tego powołanej tj. PZW , który z pewnością ucieszyłby się z powodu przekazania tegoż przywileju na rzecz zbierających do puszki , czy też czapki rzeszy podobnie myślących indywiduów.
Widzę mamy te same zdanie na ten temat. I muszę Cie zmartwić ale pytałem już na co idą pieniądze z naszych składek okazuje się ze mniej niż 2 % idzie na zarybianie a co się dzieje z reszta pieniędzy tylko państwo wie. Pisaliśmy już wniosek żeby straż była codziennie nad akwenami PZW ale niestety podobno nie ma na to pieniędzy. I dlatego też apeluje o jakąś reakcje ze strony wędkarzy.
No wiesz z taki podejściem jak ty to gówna nawet nie dostaniesz. I tu cie zaskoczę bo w tamtym roku w miasteczku, w którym mieszka 3000 osób uzbieraliśmy 4700 zł.
No wiesz z taki podejściem jak ty to gówna nawet nie dostaniesz. I tu cie zaskoczę bo w tamtym roku w miasteczku, w którym mieszka 3000 osób uzbieraliśmy 4700 zł. Mówimy o Twin Peaks ?
Widac , że tendencja żebraczenia udzieliła się też twórcy wpisu. Nie dośc , że na każdym kroku instytucje odpowiedzialne za dane sektory gospodarcze starają się od naiwnego społeczeństwa wyłudzic fundusze , które są określone konstytucyjnie w puli skarbu Państwa /m.in. patrz też -> opieka zdrowotna , gdzie juz bezczelnie wykorzystując do tego celu media nawołuje się pokazując skrzywdzonych przez los ludzi / głównie dzieci / do masowych zbiórek funduszy / wykorzystując też do tego celu cwaniaka- błazna owsiaka / w większośi od ludzi / emerytów , rencistów / żyjących na krawędzi egzystencji . Opcje zarybień też są zasranym obowiązkiem instytucji do tego powołanej tj. PZW , który z pewnością ucieszyłby się z powodu przekazania tegoż przywileju na rzecz zbierających do puszki , czy też czapki rzeszy podobnie myślących indywiduów. Widzisz nie umiemy czytać ze zrozumieniem widzę... adresuje to do tych obesrańców co tylko nażękają
Przepraszam bardzo za tak nie składniowe pisanie ale dawno mnie tu nie było.
Mówimy tu o mojej miejscowości chodziliśmy zbieraliśmy rozmawialiśmy i pieniądze przekazane zostały przekazane PZW i wszystko przeznaczone zostało na zarybianie
Teraz tylko uważaj żeby fiskus się do Ciebie nie przyczepił i nie kazał Wam zapłacić podatku ;-)
A tak na poważnie: skoro udało Wam się zebrać takie pieniążki to super i brawo. Nie wiem jakie wody masz w swojej okolicy, ale co to jest 4700? Na zarybienie niewielkiego jeziora wystarczy, ale jakiegoś większego albo dużej rzeki na pewno nie. Poza tym Ty wpuścisz ryb za prawie 5 koła, a rybak albo kłusol zaraz Ci to siatami wyciągnie. Problemem jest oczywiście mała ilość zarybień, ale przede wszystkim chodzi o głupią mentalność naszego społeczeństwa. Wisz: jak nie nie wezmę to weźmie kto inny. Wypuścisz złowioną rybę to jesteś frajer, a ten co weźmie 30cm szczupaczka to jest cwaniak i w ogóle gość.
Sądze też , że zarybianie / nawet w dobrej intencji / na własną rękę jest zabronione - może nawet biorąc pod uwagę cały ten stek bzdetnych przepisów PZW jest podciągnięte pod kłusownictwo ?
Przepraszam bardzo za tak nie składniowe pisanie ale dawno mnie tu nie było.
Mówimy tu o mojej miejscowości chodziliśmy zbieraliśmy rozmawialiśmy i pieniądze przekazane zostały przekazane PZW i wszystko przeznaczone zostało na zarybianie
__________________________________________________________________________________________ Tak naprawdę, to nie przyczyniłeś się do większego zarybienia, ale pozwoliłeś zaoszczędzić pieniądze PZW.Oby były dobrze spożytkowane ... ;) Nie muszą wydawać pieniędzy ze składek na zarybienie i zmniejszą zarybienie o tą kwotę.Przypuszczam, że dokonałeś dobrowolnej wpłaty... a to duża kwota...
Przepraszam bardzo za tak nie składniowe pisanie ale dawno mnie tu nie było.
Mówimy tu o mojej miejscowości chodziliśmy zbieraliśmy rozmawialiśmy i pieniądze przekazane zostały przekazane PZW i wszystko przeznaczone zostało na zarybianie
__________________________________________________________________________________________ Tak naprawdę, to nie przyczyniłeś się do większego zarybienia, ale pozwoliłeś zaoszczędzić pieniądze PZW.Oby były dobrze spożytkowane ... ;) Nie muszą wydawać pieniędzy ze składek na zarybienie i zmniejszą zarybienie o tą kwotę.Przypuszczam, że dokonałeś dobrowolnej wpłaty... a to duża kwota... A najprawdopodobniej przyczyniłeś się do zorganizowania hucznej biesiady dla tłuszczy zarządzającej środkami , którzy pewnie mieli z tej inicjatywy spory ubaw.
Przypuszczam, że nie wiedziałeś i nikt Ci nie powiedział, bo przyszedłeś z kasą i mógłbyś sięrozmyślić, że wody muszą być zarybiane zgodnie z operatem.Nie można wpuścić więcej ryb do wody.
Mysle,ze popelniliscie wielki blad. Uczycie PZW tego,ze mozna Was wydoic podwojnie. Pewnie poparli inicjatywe? Lubia takie rzeczy,dodatkowe skladki.Nie tak dawno zapytalem kolegow,o to z czym mu sie kojarzy PZW bez wahania odpowiedzial:PZPR,a drugi: PZPN za czasow Laty i wczesniej. Nie wydaje sie Wam ,ze cos w tym jest? Ja bym dodal,ze z rzadem Tuska ,bo tez doi i wykorzystuje,a coraz mnie daje od siebie. Moim zdaniem,jedynym wyjsciem jest calkowity zakaz zabierania ryb I wysokie kary za jego lamanie. Polska jest malym krajem z mala iloscia wod powierzchniowych ( w wiekszosci zdegradowanych ekologicznie) i przerostem ilosci wedkarzy i rybakow w stosunku do ilosci ryb. W Polsce ryby juz byly,tak samo jak wiele innych stworzen i rzeczy. Wiele gatunkow zwierzat (ryb tez) jest zagrozonych i pewnie wyginie czesc jeszcze za naszego zycia. Jeszcze w XX wieku w Wisle plywaly jesiotry,jeszcze nie tak dawno w lasach byly rosomaki. Pietrzenie wod powierzchniowych,przynosi zludne poczucie powodziowego bezpieczenstwa i zabija ekosystem. Znam ze swojego sasiedztwa 2 zbiorniki zaporowe,ktore zabily ogromna populacje pstraga i mietusa w rzekach na ktorych zostaly utworzone. Nie pomoga zarybiania. Woda jest za ciepla i za bardzo zanieczyszczona. Ma niedobor tlenu. Swietnie sie w niej czuja karpie i amury. Zamiast krysztalowej wody plynie gnojowa.Jestem przekonany,ze gdyby ludzie nie robili glupstw ryby by byly do dzisiaj. Teraz trzeba zaplacic wysoka cene za wieki rabowania i zanieczyszczania. Mieszkam w Szwecji i myslicie,ze ten problem tu nie istnieje? Mylicie sie. Istnieje i tu wlasnie najbardziej przemawia ludziom do wyobrazni. Tez sa tu jeziora zdegenerowane przez przemysl i gornictwo. ALe kazde jezioro jest systematycznie badane i szukane sa sposoby na doprowadzenie do stanu sprzed katastrofy ekologicznej. Panstwo to robi. W Polsce zarybia sie karpikiem i problem z czapy. Ludzie przyjada,grilla zrobia wsypia tony kukurydzy , chemicznych kolorowych kulek i frajda na calego. Woda gnije jeszcze bardziej.A Wy kolego dozbieraliscie kasy na cala te szopke. Pozdrawiam Kolegow Serdecznie i Zycze Sukcesow w calym 2013r.
Ps.Ale ,ze ksiadz Wam z tacy dal to juz przegiales :-)
Przepraszam bardzo za tak nie składniowe pisanie ale dawno mnie tu nie było.
Mówimy tu o mojej miejscowości chodziliśmy zbieraliśmy rozmawialiśmy i pieniądze przekazane zostały przekazane PZW i wszystko przeznaczone zostało na zarybianie
__________________________________________________________________________________________ Tak naprawdę, to nie przyczyniłeś się do większego zarybienia, ale pozwoliłeś zaoszczędzić pieniądze PZW.Oby były dobrze spożytkowane ... ;) Nie muszą wydawać pieniędzy ze składek na zarybienie i zmniejszą zarybienie o tą kwotę.Przypuszczam, że dokonałeś dobrowolnej wpłaty... a to duża kwota... Olu niekoniecznie. U mnie w kole jest kilku facetów którzy też z własnej kieszeni dali na zarybienie jednego jeziora. I mimo że okręg coś też wpuszcza do tej wody to z uzbieranych pieniędzy specjalinie dokupiono narybek przeznaczony tylko do tego jeziora, podkreślam DOKUPIONO do zwykłego operatu. Więc jak się człek uprze to da radę;) Pozdro!
Przepraszam bardzo za tak nie składniowe pisanie ale dawno mnie tu nie było.
Mówimy tu o mojej miejscowości chodziliśmy zbieraliśmy rozmawialiśmy i pieniądze przekazane zostały przekazane PZW i wszystko przeznaczone zostało na zarybianie
__________________________________________________________________________________________ Tak naprawdę, to nie przyczyniłeś się do większego zarybienia, ale pozwoliłeś zaoszczędzić pieniądze PZW.Oby były dobrze spożytkowane ... ;) Nie muszą wydawać pieniędzy ze składek na zarybienie i zmniejszą zarybienie o tą kwotę.Przypuszczam, że dokonałeś dobrowolnej wpłaty... a to duża kwota... Olu niekoniecznie. U mnie w kole jest kilku facetów którzy też z własnej kieszeni dali na zarybienie jednego jeziora. I mimo że okręg coś też wpuszcza do tej wody to z uzbieranych pieniędzy specjalinie dokupiono narybek przeznaczony tylko do tego jeziora, podkreślam DOKUPIONO do zwykłego operatu. Więc jak się człek uprze to da radę;) Pozdro! Jest to karalne -dotatkowe zarybianie ponad określony limit ustalony dla danego akwenu jest zabronione w wodach PZW ! - jedynie może się przyczynic do dodatkowych szkód i tak już nadwęrężonym ekosystemie. Można dowolną ilością czegokolwiek zarybiac prywatne stawy , oczka wodne , czy też specjalistyczne łowiska karpiowe dla wymagających....
Nie przejmuj się, to co zrobiliście zasługuje na pochwałę nie na potępienie, przecież nie kłusowaliście.Mam nadzieję, że było tak jak pisze Tomas, ale nie jest to tak proste i oczywiste jak piszesz,że wystarczy przejść po ludziach, pozbierać pieniądze i rybę wpuścić. Ichtiolog ma tutaj ważne słowo.Twój pierwszy post jest napisany dość agresywnie, a nie mogę znaleźć wzmianki o tym jaką rybą i w jakiej ilości zarybiono z uzbieranych pieniędzy, czy przynajmniej Ty to wiesz ?I czy wiesz jaką ilością miało być zarybione z pieniędzy członkowskich według operatu... (?)Jak to będziesz wiedział, to będziesz miał pewność czy zrobiłeś dobrze, czy źle.Pozdrawiam
No wiesz z taki podejściem jak ty to gówna nawet nie dostaniesz. I tu cie zaskoczę bo w tamtym roku w miasteczku, w którym mieszka 3000 osób uzbieraliśmy 4700 zł.
Zdrowe państwo to takie państwo w którym nie ma potrzeby żebrać. Nasi rządzący powinni mieć to wytatuowane na czole.
Więc Roxola jaką ilością tego nie wiem niestety. Ale byłe przy zarybianiu były 3 ciężarówki i 3 gatunki ryb karp, lin, sandacz rybki miały po 15-25 cm.
Czy pomimo, ze oplacam skladki czlonkowskie i wogole skarbmik danego kola ma obowiazek wymuszac dodatkowo placenie dodatkowych srodkow "na zarybianie" - smiem przypuszczac, ze to zarybianie odbywa sie przy zekrecanej 40% wej butelvce :)
dodam, ze za wpalte - nie otrzymuje sie pokwitowania
Kurde poszedłem z kumplem trochę po domach za oczywiście namową kolegi damrata 14, mówimy że zbieramy kasę na zarybianie no nawet nieżle szło ha,ha, problem się zaczął jak weszliśmy na plebanię, ja mówię księdzu że potrzebna kasa na zarybianie a on za telefon i na policję, ale z tego wyszły jaja, no cóż powołałem się na kolegę damrata14 no przecież nie miałem wyjścia ha,ha.
Kurde poszedłem z kumplem trochę po domach za oczywiście namową kolegi damrata 14, mówimy że zbieramy kasę na zarybianie no nawet nieżle szło ha,ha, problem się zaczął jak weszliśmy na plebanię, ja mówię księdzu że potrzebna kasa na zarybianie a on za telefon i na policję, ale z tego wyszły jaja, no cóż powołałem się na kolegę damrata14 no przecież nie miałem wyjścia ha,ha.
A widzisz bo "taca jest święta, pieniądze są laickie" ;)
Ja powiem tak. Jest coś takiego jak "Racjonalna Gospodarka Rybna" Mamy "Rejestry Połowu" Rybacy reż mają swoje rejestry... Jest też operat rybacki na dany okręg rybacki.
My co roku robimy zestawienia całoroczne w rejestrach połowów, na każdy akwen wodny. Tak więc jest czarno na białym co było pozyskane z danej wody. Czyli mamy wykaz pożytku (tego co ubyło z wody).
Tak więc "Racjonalna Gospodarka Rybna" powinna się opierać na tym by zgodnie z operatem rybackim, zarybiać tym co było pożytkiem i w takich proporcjach procentowych jakim było pożytkiem wzdęciem poszczególnych gatunków ryb. W innym przypadku nie ma to nic wspólnego z racjonalna gospodarka ryb, a powinno się nazywać wymianą gatunków ryb.
Więc Roxola jaką ilością tego nie wiem niestety. Ale byłe przy zarybianiu były 3 ciężarówki i 3 gatunki ryb karp, lin, sandacz rybki miały po 15-25 cm.
_____________________________________________________________________________ Mam jeszcze jedno pytanie, czy dostałeś potwierdzenie na druku KP jako dobrowolna wpłata ?To nie jest tak, ze jestem nadmiernie podejrzliwa, ale każda złotówka musi być udokumentowana,to nie jest prywatny folwark, gdzie pieniądze wchodzą i wychodzą.Masz prawo zwrócić się do Komisji Rewizyjnej o wgląd do podpisanego operatujak również dowiedzieć się czy rzeczywiście o tą kwotę zarybienie jest większe.Ponieważ tak jak pisałam wcześniej jest duże prawdopodobieństwo, że o wpłaconą przez Ciebiekwotę zarybienie ze składek zostało zmniejszone. Mimo tego że ryby widziałeś.Wszystko OK jeżeli np. pieniądze które zostały ze składek pozwoliły doposażyć SSR, ale jeżeli poszły na cele.... hmmm (...........) to by było bardzo źle.
Kurde poszedłem z kumplem trochę po domach za oczywiście namową kolegi damrata 14, mówimy że zbieramy kasę na zarybianie no nawet nieżle szło ha,ha, problem się zaczął jak weszliśmy na plebanię, ja mówię księdzu że potrzebna kasa na zarybianie a on za telefon i na policję, ale z tego wyszły jaja, no cóż powołałem się na kolegę damrata14 no przecież nie miałem wyjścia ha,ha.
A widzisz bo "taca jest święta, pieniądze są laickie" ;) Taka czynność, to tak zwana kwesta. I według prawa trzeba mieć na to zezwolenie. Zezwolenie wydaje właściwy starosta. Opłata w tamtym roku od kwesty (kwesta może być jedno dniowa, jak i trwać kilka lat; skrzynki kwestowe w sklepach) wynosiła 80 zł.
Trzeba wystosować pismo o zezwolenie do starosty. Określić zasięg i czas trwania kwesty jak i sposób kwestowania, oraz cel tego przedsięwzięcia. Dostaje się odpowiedni dokument który uprania nas do przeprowadzenia kwesty.
Klecha w sposób prawny wyeliminował konkurencję...
podziwiam was młodzi za zapał, ale wcześniej tez trzeba się poradzić dorosłych co i jak...
Przypuszczam, że nie wiedziałeś i nikt Ci nie powiedział, bo przyszedłeś z kasą i mógłbyś sięrozmyślić, że wody muszą być zarybiane zgodnie z operatem.Nie można wpuścić więcej ryb do wody.
Więc Roxola jaką ilością tego nie wiem niestety. Ale byłe przy zarybianiu były 3 ciężarówki i 3 gatunki ryb karp, lin, sandacz rybki miały po 15-25 cm.
Ja cie ,aż trzy ciężarówki i trzy gatunki ryb,szok:)hahaha
Więc Roxola jaką ilością tego nie wiem niestety. Ale byłe przy zarybianiu były 3 ciężarówki i 3 gatunki ryb karp, lin, sandacz rybki miały po 15-25 cm.
Pewnie w jednej z ciężarówek były szczątkowe ilości ryb zarybieniowych / pewnie karpika i pstrąga tęczowego / , które z łatwością mógłby wyłowic motłoch zaprzyjaźnionych z kołem " wędkarzy " stłoczonych w pozostałych dwóch .
Jest to karalne -dotatkowe zarybianie ponad określony limit ustalony dla danego akwenu jest zabronione w wodach PZW ! - jedynie może się przyczynic do dodatkowych szkód i tak już nadwęrężonym ekosystemie. Można dowolną ilością czegokolwiek zarybiac prywatne stawy , oczka wodne , czy też specjalistyczne łowiska karpiowe dla wymagających....
kolego nie ma ustalonego limitu górnego. Jedynie wytyczne i jakie ryby.
No i pokaż które jezioro jest tak zarybione, że aż nadwyrężone. Chyba że karpiem.
Jest to karalne -dotatkowe zarybianie ponad określony limit ustalony dla danego akwenu jest zabronione w wodach PZW ! - jedynie może się przyczynic do dodatkowych szkód i tak już nadwęrężonym ekosystemie. Można dowolną ilością czegokolwiek zarybiac prywatne stawy , oczka wodne , czy też specjalistyczne łowiska karpiowe dla wymagających....
kolego nie ma ustalonego limitu górnego. Jedynie wytyczne i jakie ryby.
No i pokaż które jezioro jest tak zarybione, że aż nadwyrężone. Chyba że karpiem. Proszę o zasięgnięcie wiarygodnych informacji w kwestii dopuszczalnego limitu zarybieniowego zanim się napisze bzdury.
Muszę dodać małe sprostowanie do swojego poprzedniego postu. Otóż z własnej darowizny członków mojego koła zostały dorybione nie jedno a aż 3 jeziora które nie są pod opieką mojego koła. Operatu obowiązującego na nich niestety jeszcze nie doszukałem się. Ale było to przyklepane pod okiem ichtiologa. Zresztą wszystko tu znajdziecie. Łącznie z tym jak prężnie moje koło KM Toruń zarybia wody będące pod jego kuratelą. I co się rzuca w oczy to zarybienia naszymi gatunkami, karpi i innych wynalazków praktycznie sie nie wpuszcza:) PS. Najważniejsze są pierwsze 4 strony ale warto przebrnąć przez wszystkie.
Kurde poszedłem z kumplem trochę po domach za oczywiście namową kolegi damrata 14, mówimy że zbieramy kasę na zarybianie no nawet nieżle szło ha,ha, problem się zaczął jak weszliśmy na plebanię, ja mówię księdzu że potrzebna kasa na zarybianie a on za telefon i na policję, ale z tego wyszły jaja, no cóż powołałem się na kolegę damrata14 no przecież nie miałem wyjścia ha,ha.
I co, jak powołałes się na Damrata to ksiezulo pękł?
Kurde poszedłem z kumplem trochę po domach za oczywiście namową kolegi damrata 14, mówimy że zbieramy kasę na zarybianie no nawet nieżle szło ha,ha, problem się zaczął jak weszliśmy na plebanię, ja mówię księdzu że potrzebna kasa na zarybianie a on za telefon i na policję, ale z tego wyszły jaja, no cóż powołałem się na kolegę damrata14 no przecież nie miałem wyjścia ha,ha.
A widzisz bo "taca jest święta, pieniądze są laickie" ;) Taka czynność, to tak zwana kwesta. I według prawa trzeba mieć na to zezwolenie. Zezwolenie wydaje właściwy starosta. Opłata w tamtym roku od kwesty (kwesta może być jedno dniowa, jak i trwać kilka lat; skrzynki kwestowe w sklepach) wynosiła 80 zł.
Trzeba wystosować pismo o zezwolenie do starosty. Określić zasięg i czas trwania kwesty jak i sposób kwestowania, oraz cel tego przedsięwzięcia. Dostaje się odpowiedni dokument który uprania nas do przeprowadzenia kwesty.
Klecha w sposób prawny wyeliminował konkurencję...
podziwiam was młodzi za zapał, ale wcześniej tez trzeba się poradzić dorosłych co i jak...
Życzę powodzenia...
Jeżeli masz zezwolenie to jest to kwesta a jak zezwolenia nie masz to jest to żebractwo czyli od władzy zalezy czy będziesz kwestarzem czy żebrakiem a mówią, że człowiek jest panem swojego losu.
lynx
Kurde poszedłem z kumplem trochę po domach za oczywiście namową kolegi damrata 14, mówimy że zbieramy kasę na zarybianie no nawet nieżle szło ha,ha, problem się zaczął jak weszliśmy na plebanię, ja mówię księdzu że potrzebna kasa na zarybianie a on za telefon i na policję, ale z tego wyszły jaja, no cóż powołałem się na kolegę damrata14 no przecież nie miałem wyjścia ha,ha.
I co, jak powołałes się na Damrata to ksiezulo pękł? A jakże stwierdził acha kojarzę gościa, ha,ha,ha.
lynx
Kurde poszedłem z kumplem trochę po domach za oczywiście namową kolegi damrata 14, mówimy że zbieramy kasę na zarybianie no nawet nieżle szło ha,ha, problem się zaczął jak weszliśmy na plebanię, ja mówię księdzu że potrzebna kasa na zarybianie a on za telefon i na policję, ale z tego wyszły jaja, no cóż powołałem się na kolegę damrata14 no przecież nie miałem wyjścia ha,ha.
I co, jak powołałes się na Damrata to ksiezulo pękł? A jakże stwierdził acha kojarzę gościa, ha,ha,ha. Hahaha dobre.
lynx
Kurde poszedłem z kumplem trochę po domach za oczywiście namową kolegi damrata 14, mówimy że zbieramy kasę na zarybianie no nawet nieżle szło ha,ha, problem się zaczął jak weszliśmy na plebanię, ja mówię księdzu że potrzebna kasa na zarybianie a on za telefon i na policję, ale z tego wyszły jaja, no cóż powołałem się na kolegę damrata14 no przecież nie miałem wyjścia ha,ha.
I co, jak powołałes się na Damrata to ksiezulo pękł? A jakże stwierdził acha kojarzę gościa, ha,ha,ha.
Hahaha dobre.
Smiejecie się z młodego. A on choć coś chciał zrobić dla naszych łowisk. Działał, nie narzekał i pierdział w stołek....
Wstyt chłopaki.
Jak tak dalej bedziecie patrzeć na to że okreg musi zarybiać, a wy płacicie i możecie wymagać i nic nie robić to bedzie kiepsko. To są nasze wspulne łowiska, i jęśli jest okazja by o nie zadbać bardziej. To powinniśmy się za to wziąść, a przynajmnien nie naśmiewać się z innych co za nas coś dobrego chcieli zrobić.
Miło że ktoś się za mną wstawił. Najlepiej mieć wszystko w dupie i tylko łapać i niczym się nie przejmować ... Szkoda że kolega nie jest z moich okolic, bo bym z chęcią zwerbował w szeregi S.W. "OKOŃ" I nie przejmuj się takimi docinkami. Bo niektórzy tak już mają sami nic nie zrobią, z kogoś się naśmiewają. Odwaga do szlachetnego czynu, nie w ich naturze. Nawet nie potrafią się wywiązać z własnych obowiązków. A wręcz liczą się kożysci jak najmniejszym nakładem...
Ten co nie spróbował czegoś takiego uczynić, to nawet nie wie ile przy tym zabawy. No i jakie korzyści jak się uda...
Sam również możesz coś w tym stylu organizować my co 2 miesiące na przykład zbieramy tam 15 osób głównie 12-18 lat są starsi ale często pracują i zbieramy śmieci nad odrą żeby było przyjemnie. A zabawy z tym wszystkim jest tyle że ci co dupy nigdy nie ruszą nie są w stanie wyobrazić tego PS. Jeśli będziecie chcieli zbierać pieniądze najlepiej iść z ty do burmistrza.
lynx
Kurde poszedłem z kumplem trochę po domach za oczywiście namową kolegi damrata 14, mówimy że zbieramy kasę na zarybianie no nawet nieżle szło ha,ha, problem się zaczął jak weszliśmy na plebanię, ja mówię księdzu że potrzebna kasa na zarybianie a on za telefon i na policję, ale z tego wyszły jaja, no cóż powołałem się na kolegę damrata14 no przecież nie miałem wyjścia ha,ha.
I co, jak powołałes się na Damrata to ksiezulo pękł? A jakże stwierdził acha kojarzę gościa, ha,ha,ha.
Hahaha dobre.
Smiejecie się z młodego. A on choć coś chciał zrobić dla naszych łowisk. Działał, nie narzekał i pierdział w stołek....
Wstyt chłopaki.
Jak tak dalej bedziecie patrzeć na to że okreg musi zarybiać, a wy płacicie i możecie wymagać i nic nie robić to bedzie kiepsko. To są nasze wspulne łowiska, i jęśli jest okazja by o nie zadbać bardziej. To powinniśmy się za to wziąść, a przynajmnien nie naśmiewać się z innych co za nas coś dobrego chcieli zrobić.
Trochę humoru nie zaszkodzi. Ja nie siedzę na dupie tylko jak mogę to zarybiam /razem z innymi/ nie patrząc na okręg. Wiele tat temu zorganizowaliśmy ligę osiedlową /nożna/ i przez wiele lat odbywały się rozgrywki pod patronatem OSIRu. Po zmianie dyrektora OSIR kaze sobie płacić wpisowe w wysokośco 300 zl za każdy turniej. Dzisiaj rozmawiałem z młodymi aby sami przejęli tą lige. Oni się zastanowią, ja mam się rozeznać w kosztach i jak się odważą to coś zrobią i nie będą siedzieć na dupie bo jak nie wpłacą wpisowego to kicha. W ten sposob nowy madrala chce zarżnąć naszą osiedlówkę bo zaczynali chodzić po prośbie a ludzie im nie dadzą forsy. Jak widać to nie śmieję się z młodych.
Jest to karalne -dotatkowe zarybianie ponad określony limit ustalony dla danego akwenu jest zabronione w wodach PZW ! - jedynie może się przyczynic do dodatkowych szkód i tak już nadwęrężonym ekosystemie. Można dowolną ilością czegokolwiek zarybiac prywatne stawy , oczka wodne , czy też specjalistyczne łowiska karpiowe dla wymagających....
kolego nie ma ustalonego limitu górnego. Jedynie wytyczne i jakie ryby.
No i pokaż które jezioro jest tak zarybione, że aż nadwyrężone. Chyba że karpiem. Proszę o zasięgnięcie wiarygodnych informacji w kwestii dopuszczalnego limitu zarybieniowego zanim się napisze bzdury.
Widzę że kolegę który mi zarzuca że piszę bzdury, usunięto... Szkoda, bo dziś żądał bym, oficjalnych przeprosin. Od kilku dni jestem w posiadani operatu rybackiego "obwodu rybackiego 68". I tam nie ma górnych ustaleń wielkości zarybień. No i mam wszystkie interesujące mnie mapki batymetryczne...;-) Jedynie zarybienie karpiem jest ograniczone limitem ilościowym co do 1 ha wody. Przez rozporządzenie o gatunkach nie rodzimych.
Różne opinie są tutaj wyrażane na temat dobrowolnych wpłat na zarybianie.Takich celów nie ma.Koło może przyjąć dobrowolną wpłatę na dwa cele; -rekreację -zagospodarowanie wód. W obu przypadkach te pieniądze zasilają budżet Koła.Mogą być użyte na cele na które była wpłata.Nie można nimi dysponować dowolnie. W przypadku rekreacji chodzi o imprezy sportowe,dopłaty do organizowanych kolonii itd. W drugim przypadku mogą być przeznaczone na zarybianie.Zarząd Koła z darczyńcami ustala który akwen i jaką rybą zarybić z tych pieniędzy.
Gryzie mnie już dosyć długo jedna sprawa każdy narzeka że nić nie może złapać, że ryb jest "mało". To ja się teraz pytam skoro tak wszyscy narzekają że tych ryb nie ma to czemu nic z tym nie robią?! Ciężko się ruszyć i np. przejść się po domach czy cokolwiek po sklepach wędkarskich pochodzić i pozbierać pieniądze na pewno gdy by tak pochodzić wy się duża suma uzbierała... Nawet do kościoła iść i poprosić żeby raz pieniądze z tacy dał na zarybienie czy to tak ciężko kilku ludzi z PZW sobie sami nie poradzą trzeba im trochę pomóc... Ludzie obudźcie się i też coś zróbcie zamiast narzekać bo tego słuchać już nie można... Od razu poruszę temat zaśmiecania i kłusownictwa często jestem na rybach i widzę ile śmieci jest nad stawami, jeziorami i rzekami i zawsze mam ze sobą reklamówkę na śmieci zbieram ile mogę i zawsze wyrzucę do jakiegoś kosza po drodze tak ciężko się nachylić i podnieść zamiast marudzić? Wiem też że na pewno dużo ludzi widzi jak ktoś zabiera ryby w czasie jej okresu ochronnego albo robią cokolwiek niezgodnego z prawem i co patrzycie na to i nić nie robicie albo robicie to samo (jak ja widzę że ktoś zabiera szczupaka który ma 20-40 cm to mnie szlak trafia w tym nawet mięsa nie ma). Więc apeluje do tych co się boją zwrócić uwagę albo wychodzą z założenia że jedna rybka w tom czy w tą żadna różnica ale pomyślcie że takie rybki bierze ponad 50 tyś. ludzi w ciągu dnia zwróćcie im uwagę żeby je wypuścili bo inaczej zadzwonicie po policję i nie bójcie się dzwońcie gościu dostanie 500zl mandatu a wy satysfakcję.
Pozdrawiam
PS. mam nadzieje że do niektórych coś dotrze i albo zamkną mord... albo wezmą się do roboty.
Każdy o tym wie, ale kolego płace składki w PZW, więc niech zarybiają. A jeśli chodzi o mięsiarzy, to niech rząd płaci na straż tak aby mogli ciągle monitorować łowiska. Wystarczająco podatków z nas zdzierają to chociażby mogli dawać kasę na zagospodarowanie i ochronę zbiorników wodnych.
Mądrego to aż miło posłuchać. Skoro masz takie świetne pomysły, to działaj. Zacznij od kościoła. Idź do swojego proboszcza i powiedz, żeby dał Ci z jednej tacy na zarybienie wody w okolicy ;-))) Pomysł roku, naprawdę się uśmiałem. Od domu do domu też warto pochodzić, zawsze można coś dostać. Najprędzej w łeb.
Widac , że tendencja żebraczenia udzieliła się też twórcy wpisu. Nie dośc , że na każdym kroku instytucje odpowiedzialne za dane sektory gospodarcze starają się od naiwnego społeczeństwa wyłudzic fundusze , które są określone konstytucyjnie w puli skarbu Państwa /m.in. patrz też -> opieka zdrowotna , gdzie juz bezczelnie wykorzystując do tego celu media nawołuje się pokazując skrzywdzonych przez los ludzi / głównie dzieci / do masowych zbiórek funduszy / wykorzystując też do tego celu cwaniaka- błazna owsiaka / w większośi od ludzi / emerytów , rencistów / żyjących na krawędzi egzystencji . Opcje zarybień też są zasranym obowiązkiem instytucji do tego powołanej tj. PZW , który z pewnością ucieszyłby się z powodu przekazania tegoż przywileju na rzecz zbierających do puszki , czy też czapki rzeszy podobnie myślących indywiduów.
Widzę mamy te same zdanie na ten temat. I muszę Cie zmartwić ale pytałem już na co idą pieniądze z naszych składek okazuje się ze mniej niż 2 % idzie na zarybianie a co się dzieje z reszta pieniędzy tylko państwo wie. Pisaliśmy już wniosek żeby straż była codziennie nad akwenami PZW ale niestety podobno nie ma na to pieniędzy. I dlatego też apeluje o jakąś reakcje ze strony wędkarzy.
No wiesz z taki podejściem jak ty to gówna nawet nie dostaniesz. I tu cie zaskoczę bo w tamtym roku w miasteczku, w którym mieszka 3000 osób uzbieraliśmy 4700 zł.
Pieniądze na zarybianie państwowych wód pochodzą tylko i wyłącznie ze składek członkowskich .
No wiesz z taki podejściem jak ty to gówna nawet nie dostaniesz. I tu cie zaskoczę bo w tamtym roku w miasteczku, w którym mieszka 3000 osób uzbieraliśmy 4700 zł.
Mówimy o Twin Peaks ?
Widac , że tendencja żebraczenia udzieliła się też twórcy wpisu. Nie dośc , że na każdym kroku instytucje odpowiedzialne za dane sektory gospodarcze starają się od naiwnego społeczeństwa wyłudzic fundusze , które są określone konstytucyjnie w puli skarbu Państwa /m.in. patrz też -> opieka zdrowotna , gdzie juz bezczelnie wykorzystując do tego celu media nawołuje się pokazując skrzywdzonych przez los ludzi / głównie dzieci / do masowych zbiórek funduszy / wykorzystując też do tego celu cwaniaka- błazna owsiaka / w większośi od ludzi / emerytów , rencistów / żyjących na krawędzi egzystencji . Opcje zarybień też są zasranym obowiązkiem instytucji do tego powołanej tj. PZW , który z pewnością ucieszyłby się z powodu przekazania tegoż przywileju na rzecz zbierających do puszki , czy też czapki rzeszy podobnie myślących indywiduów.
Widzisz nie umiemy czytać ze zrozumieniem widzę... adresuje to do tych obesrańców co tylko nażękają
Przepraszam bardzo za tak nie składniowe pisanie ale dawno mnie tu nie było.
Mówimy tu o mojej miejscowości chodziliśmy zbieraliśmy rozmawialiśmy i pieniądze przekazane zostały przekazane PZW i wszystko przeznaczone zostało na zarybianie
Teraz tylko uważaj żeby fiskus się do Ciebie nie przyczepił i nie kazał Wam zapłacić podatku ;-)
A tak na poważnie: skoro udało Wam się zebrać takie pieniążki to super i brawo. Nie wiem jakie wody masz w swojej okolicy, ale co to jest 4700? Na zarybienie niewielkiego jeziora wystarczy, ale jakiegoś większego albo dużej rzeki na pewno nie. Poza tym Ty wpuścisz ryb za prawie 5 koła, a rybak albo kłusol zaraz Ci to siatami wyciągnie. Problemem jest oczywiście mała ilość zarybień, ale przede wszystkim chodzi o głupią mentalność naszego społeczeństwa. Wisz: jak nie nie wezmę to weźmie kto inny. Wypuścisz złowioną rybę to jesteś frajer, a ten co weźmie 30cm szczupaczka to jest cwaniak i w ogóle gość.
Sądze też , że zarybianie / nawet w dobrej intencji / na własną rękę jest zabronione - może nawet biorąc pod uwagę cały ten stek bzdetnych przepisów PZW jest podciągnięte pod kłusownictwo ?
Przepraszam bardzo za tak nie składniowe pisanie ale dawno mnie tu nie było.
Mówimy tu o mojej miejscowości chodziliśmy zbieraliśmy rozmawialiśmy i pieniądze przekazane zostały przekazane PZW i wszystko przeznaczone zostało na zarybianie
__________________________________________________________________________________________
Tak naprawdę, to nie przyczyniłeś się do większego zarybienia, ale pozwoliłeś zaoszczędzić pieniądze PZW.Oby były dobrze spożytkowane ... ;) Nie muszą wydawać pieniędzy ze składek na zarybienie i zmniejszą zarybienie o tą kwotę.Przypuszczam, że dokonałeś dobrowolnej wpłaty... a to duża kwota...
Przepraszam bardzo za tak nie składniowe pisanie ale dawno mnie tu nie było.
Mówimy tu o mojej miejscowości chodziliśmy zbieraliśmy rozmawialiśmy i pieniądze przekazane zostały przekazane PZW i wszystko przeznaczone zostało na zarybianie
__________________________________________________________________________________________
Tak naprawdę, to nie przyczyniłeś się do większego zarybienia, ale pozwoliłeś zaoszczędzić pieniądze PZW.Oby były dobrze spożytkowane ... ;) Nie muszą wydawać pieniędzy ze składek na zarybienie i zmniejszą zarybienie o tą kwotę.Przypuszczam, że dokonałeś dobrowolnej wpłaty... a to duża kwota...
A najprawdopodobniej przyczyniłeś się do zorganizowania hucznej biesiady dla tłuszczy zarządzającej środkami , którzy pewnie mieli z tej inicjatywy spory ubaw.
Nawet do kościoła iść i poprosić żeby raz pieniądze z tacy dał na zarybienie czy to tak ciężko
dobry żart...
Wlasnie wrocilem z Auchan na stoisku rybnym Dorodne szczuplaki i sandacze jak myslicie to z wod PZW ?
Przypuszczam, że nie wiedziałeś i nikt Ci nie powiedział, bo przyszedłeś z kasą i mógłbyś sięrozmyślić, że wody muszą być zarybiane zgodnie z operatem.Nie można wpuścić więcej ryb do wody.
Mysle,ze popelniliscie wielki blad. Uczycie PZW tego,ze mozna Was wydoic podwojnie. Pewnie poparli inicjatywe? Lubia takie rzeczy,dodatkowe skladki.Nie tak dawno zapytalem kolegow,o to z czym mu sie kojarzy PZW bez wahania odpowiedzial:PZPR,a drugi: PZPN za czasow Laty i wczesniej. Nie wydaje sie Wam ,ze cos w tym jest? Ja bym dodal,ze z rzadem Tuska ,bo tez doi i wykorzystuje,a coraz mnie daje od siebie.
Moim zdaniem,jedynym wyjsciem jest calkowity zakaz zabierania ryb I wysokie kary za jego lamanie. Polska jest malym krajem z mala iloscia wod powierzchniowych ( w wiekszosci zdegradowanych ekologicznie) i przerostem ilosci wedkarzy i rybakow w stosunku do ilosci ryb. W Polsce ryby juz byly,tak samo jak wiele innych stworzen i rzeczy. Wiele gatunkow zwierzat (ryb tez) jest zagrozonych i pewnie wyginie czesc jeszcze za naszego zycia. Jeszcze w XX wieku w Wisle plywaly jesiotry,jeszcze nie tak dawno w lasach byly rosomaki. Pietrzenie wod powierzchniowych,przynosi zludne poczucie powodziowego bezpieczenstwa i zabija ekosystem. Znam ze swojego sasiedztwa 2 zbiorniki zaporowe,ktore zabily ogromna populacje pstraga i mietusa w rzekach na ktorych zostaly utworzone. Nie pomoga zarybiania. Woda jest za ciepla i za bardzo zanieczyszczona. Ma niedobor tlenu. Swietnie sie w niej czuja karpie i amury. Zamiast krysztalowej wody plynie gnojowa.Jestem przekonany,ze gdyby ludzie nie robili glupstw ryby by byly do dzisiaj. Teraz trzeba zaplacic wysoka cene za wieki rabowania i zanieczyszczania. Mieszkam w Szwecji i myslicie,ze ten problem tu nie istnieje? Mylicie sie. Istnieje i tu wlasnie najbardziej przemawia ludziom do wyobrazni. Tez sa tu jeziora zdegenerowane przez przemysl i gornictwo. ALe kazde jezioro jest systematycznie badane i szukane sa sposoby na doprowadzenie do stanu sprzed katastrofy ekologicznej. Panstwo to robi.
W Polsce zarybia sie karpikiem i problem z czapy. Ludzie przyjada,grilla zrobia wsypia tony kukurydzy , chemicznych kolorowych kulek i frajda na calego. Woda gnije jeszcze bardziej.A Wy kolego dozbieraliscie kasy na cala te szopke. Pozdrawiam Kolegow Serdecznie i Zycze Sukcesow w calym 2013r.
Ps.Ale ,ze ksiadz Wam z tacy dal to juz przegiales :-)
Mam POMYSŁA ;) Może stworzymy Wielką Orkiestrę Wędkarskiej Pomocy,a za Owsiaka będzie robił damrat14
Dobra temat już się zamienił w żart z tego co widzę także i tak nic już nie dogadamy :)
Przepraszam bardzo za tak nie składniowe pisanie ale dawno mnie tu nie było.
Mówimy tu o mojej miejscowości chodziliśmy zbieraliśmy rozmawialiśmy i pieniądze przekazane zostały przekazane PZW i wszystko przeznaczone zostało na zarybianie
__________________________________________________________________________________________
Tak naprawdę, to nie przyczyniłeś się do większego zarybienia, ale pozwoliłeś zaoszczędzić pieniądze PZW.Oby były dobrze spożytkowane ... ;) Nie muszą wydawać pieniędzy ze składek na zarybienie i zmniejszą zarybienie o tą kwotę.Przypuszczam, że dokonałeś dobrowolnej wpłaty... a to duża kwota...
Olu niekoniecznie. U mnie w kole jest kilku facetów którzy też z własnej kieszeni dali na zarybienie jednego jeziora. I mimo że okręg coś też wpuszcza do tej wody to z uzbieranych pieniędzy specjalinie dokupiono narybek przeznaczony tylko do tego jeziora, podkreślam DOKUPIONO do zwykłego operatu. Więc jak się człek uprze to da radę;) Pozdro!
Mam POMYSŁA ;) Może stworzymy Wielką Orkiestrę Wędkarskiej Pomocy,a za Owsiaka będzie robił damrat14
Hahahaha :) Dobre!
Przepraszam bardzo za tak nie składniowe pisanie ale dawno mnie tu nie było.
Mówimy tu o mojej miejscowości chodziliśmy zbieraliśmy rozmawialiśmy i pieniądze przekazane zostały przekazane PZW i wszystko przeznaczone zostało na zarybianie
__________________________________________________________________________________________
Tak naprawdę, to nie przyczyniłeś się do większego zarybienia, ale pozwoliłeś zaoszczędzić pieniądze PZW.Oby były dobrze spożytkowane ... ;) Nie muszą wydawać pieniędzy ze składek na zarybienie i zmniejszą zarybienie o tą kwotę.Przypuszczam, że dokonałeś dobrowolnej wpłaty... a to duża kwota...
Olu niekoniecznie. U mnie w kole jest kilku facetów którzy też z własnej kieszeni dali na zarybienie jednego jeziora. I mimo że okręg coś też wpuszcza do tej wody to z uzbieranych pieniędzy specjalinie dokupiono narybek przeznaczony tylko do tego jeziora, podkreślam DOKUPIONO do zwykłego operatu. Więc jak się człek uprze to da radę;) Pozdro!
Jest to karalne -dotatkowe zarybianie ponad określony limit ustalony dla danego akwenu jest zabronione w wodach PZW ! - jedynie może się przyczynic do dodatkowych szkód i tak już nadwęrężonym ekosystemie. Można dowolną ilością czegokolwiek zarybiac prywatne stawy , oczka wodne , czy też specjalistyczne łowiska karpiowe dla wymagających....
Dobra temat już się zamienił w żart z tego co widzę także i tak nic już nie dogadamy :)
____________________________________________________________________________________
Nie przejmuj się, to co zrobiliście zasługuje na pochwałę nie na potępienie, przecież nie kłusowaliście.Mam nadzieję, że było tak jak pisze Tomas, ale nie jest to tak proste i oczywiste jak piszesz,że wystarczy przejść po ludziach, pozbierać pieniądze i rybę wpuścić. Ichtiolog ma tutaj ważne słowo.Twój pierwszy post jest napisany dość agresywnie, a nie mogę znaleźć wzmianki o tym jaką rybą i w jakiej ilości zarybiono z uzbieranych pieniędzy, czy przynajmniej Ty to wiesz ?I czy wiesz jaką ilością miało być zarybione z pieniędzy członkowskich według operatu... (?)Jak to będziesz wiedział, to będziesz miał pewność czy zrobiłeś dobrze, czy źle.Pozdrawiam
No wiesz z taki podejściem jak ty to gówna nawet nie dostaniesz. I tu cie zaskoczę bo w tamtym roku w miasteczku, w którym mieszka 3000 osób uzbieraliśmy 4700 zł.
Zdrowe państwo to takie państwo w którym nie ma potrzeby żebrać.
Nasi rządzący powinni mieć to wytatuowane na czole.
Dodam jeszcze, że ja chyba nie żyję w takim panstwie bo sam musze dziadować na nagrody dla dzieci niepełnosprawnych.
Więc Roxola jaką ilością tego nie wiem niestety. Ale byłe przy zarybianiu były 3 ciężarówki i 3 gatunki ryb karp, lin, sandacz rybki miały po 15-25 cm.
Czy pomimo, ze oplacam skladki czlonkowskie i wogole skarbmik danego kola ma obowiazek wymuszac dodatkowo placenie dodatkowych srodkow "na zarybianie" - smiem przypuszczac, ze to zarybianie odbywa sie przy zekrecanej 40% wej butelvce :)
dodam, ze za wpalte - nie otrzymuje sie pokwitowania
Kurde poszedłem z kumplem trochę po domach za oczywiście namową kolegi damrata 14, mówimy że zbieramy kasę na zarybianie no nawet nieżle szło ha,ha, problem się zaczął jak weszliśmy na plebanię, ja mówię księdzu że potrzebna kasa na zarybianie a on za telefon i na policję, ale z tego wyszły jaja, no cóż powołałem się na kolegę damrata14 no przecież nie miałem wyjścia ha,ha.
Kurde poszedłem z kumplem trochę po domach za oczywiście namową kolegi damrata 14, mówimy że zbieramy kasę na zarybianie no nawet nieżle szło ha,ha, problem się zaczął jak weszliśmy na plebanię, ja mówię księdzu że potrzebna kasa na zarybianie a on za telefon i na policję, ale z tego wyszły jaja, no cóż powołałem się na kolegę damrata14 no przecież nie miałem wyjścia ha,ha.
A widzisz bo "taca jest święta, pieniądze są laickie" ;)
Ja powiem tak.
Jest coś takiego jak "Racjonalna Gospodarka Rybna"
Mamy "Rejestry Połowu"
Rybacy reż mają swoje rejestry...
Jest też operat rybacki na dany okręg rybacki.
My co roku robimy zestawienia całoroczne w rejestrach połowów, na każdy akwen wodny.
Tak więc jest czarno na białym co było pozyskane z danej wody. Czyli mamy wykaz pożytku (tego co ubyło z wody).
Tak więc "Racjonalna Gospodarka Rybna" powinna się opierać na tym by zgodnie z operatem rybackim, zarybiać tym co było pożytkiem i w takich proporcjach procentowych jakim było pożytkiem wzdęciem poszczególnych gatunków ryb.
W innym przypadku nie ma to nic wspólnego z racjonalna gospodarka ryb, a powinno się nazywać wymianą gatunków ryb.
Więc Roxola jaką ilością tego nie wiem niestety. Ale byłe przy zarybianiu były 3 ciężarówki i 3 gatunki ryb karp, lin, sandacz rybki miały po 15-25 cm.
_____________________________________________________________________________
Mam jeszcze jedno pytanie, czy dostałeś potwierdzenie na druku KP jako dobrowolna wpłata ?To nie jest tak, ze jestem nadmiernie podejrzliwa, ale każda złotówka musi być udokumentowana,to nie jest prywatny folwark, gdzie pieniądze wchodzą i wychodzą.Masz prawo zwrócić się do Komisji Rewizyjnej o wgląd do podpisanego operatujak również dowiedzieć się czy rzeczywiście o tą kwotę zarybienie jest większe.Ponieważ tak jak pisałam wcześniej jest duże prawdopodobieństwo, że o wpłaconą przez Ciebiekwotę zarybienie ze składek zostało zmniejszone. Mimo tego że ryby widziałeś.Wszystko OK jeżeli np. pieniądze które zostały ze składek pozwoliły doposażyć SSR, ale jeżeli poszły na cele.... hmmm (...........) to by było bardzo źle.
Kurde poszedłem z kumplem trochę po domach za oczywiście namową kolegi damrata 14, mówimy że zbieramy kasę na zarybianie no nawet nieżle szło ha,ha, problem się zaczął jak weszliśmy na plebanię, ja mówię księdzu że potrzebna kasa na zarybianie a on za telefon i na policję, ale z tego wyszły jaja, no cóż powołałem się na kolegę damrata14 no przecież nie miałem wyjścia ha,ha.
A widzisz bo "taca jest święta, pieniądze są laickie" ;)
Taka czynność, to tak zwana kwesta. I według prawa trzeba mieć na to zezwolenie. Zezwolenie wydaje właściwy starosta. Opłata w tamtym roku od kwesty (kwesta może być jedno dniowa, jak i trwać kilka lat; skrzynki kwestowe w sklepach) wynosiła 80 zł.
Trzeba wystosować pismo o zezwolenie do starosty. Określić zasięg i czas trwania kwesty jak i sposób kwestowania, oraz cel tego przedsięwzięcia. Dostaje się odpowiedni dokument który uprania nas do przeprowadzenia kwesty.
Klecha w sposób prawny wyeliminował konkurencję...
podziwiam was młodzi za zapał, ale wcześniej tez trzeba się poradzić dorosłych co i jak...
Życzę powodzenia...
Przypuszczam, że nie wiedziałeś i nikt Ci nie powiedział, bo przyszedłeś z kasą i mógłbyś sięrozmyślić, że wody muszą być zarybiane zgodnie z operatem.Nie można wpuścić więcej ryb do wody.
Dokładnie tak
Więc Roxola jaką ilością tego nie wiem niestety. Ale byłe przy zarybianiu były 3 ciężarówki i 3 gatunki ryb karp, lin, sandacz rybki miały po 15-25 cm.
Ja cie ,aż trzy ciężarówki i trzy gatunki ryb,szok:)hahaha
Więc Roxola jaką ilością tego nie wiem niestety. Ale byłe przy zarybianiu były 3 ciężarówki i 3 gatunki ryb karp, lin, sandacz rybki miały po 15-25 cm.
Pewnie w jednej z ciężarówek były szczątkowe ilości ryb zarybieniowych / pewnie karpika i pstrąga tęczowego / , które z łatwością mógłby wyłowic motłoch zaprzyjaźnionych z kołem " wędkarzy " stłoczonych w pozostałych dwóch .
Jest to karalne -dotatkowe zarybianie ponad określony limit ustalony dla danego akwenu jest zabronione w wodach PZW ! - jedynie może się przyczynic do dodatkowych szkód i tak już nadwęrężonym ekosystemie. Można dowolną ilością czegokolwiek zarybiac prywatne stawy , oczka wodne , czy też specjalistyczne łowiska karpiowe dla wymagających....
kolego nie ma ustalonego limitu górnego. Jedynie wytyczne i jakie ryby.
No i pokaż które jezioro jest tak zarybione, że aż nadwyrężone. Chyba że karpiem.
Jest to karalne -dotatkowe zarybianie ponad określony limit ustalony dla danego akwenu jest zabronione w wodach PZW ! - jedynie może się przyczynic do dodatkowych szkód i tak już nadwęrężonym ekosystemie. Można dowolną ilością czegokolwiek zarybiac prywatne stawy , oczka wodne , czy też specjalistyczne łowiska karpiowe dla wymagających....
kolego nie ma ustalonego limitu górnego. Jedynie wytyczne i jakie ryby.
No i pokaż które jezioro jest tak zarybione, że aż nadwyrężone. Chyba że karpiem.
Proszę o zasięgnięcie wiarygodnych informacji w kwestii dopuszczalnego limitu zarybieniowego zanim się napisze bzdury.
Muszę dodać małe sprostowanie do swojego poprzedniego postu. Otóż z własnej darowizny członków mojego koła zostały dorybione nie jedno a aż 3 jeziora które nie są pod opieką mojego koła. Operatu obowiązującego na nich niestety jeszcze nie doszukałem się. Ale było to przyklepane pod okiem ichtiologa. Zresztą wszystko tu znajdziecie. Łącznie z tym jak prężnie moje koło KM Toruń zarybia wody będące pod jego kuratelą. I co się rzuca w oczy to zarybienia naszymi gatunkami, karpi i innych wynalazków praktycznie sie nie wpuszcza:) PS. Najważniejsze są pierwsze 4 strony ale warto przebrnąć przez wszystkie.
http://www.forum.pzw-km-torun.pl/viewtopic.php?f=7&t=32
Jak coś więcej znajdę to dopiszę ale na razie mam gościa:) Pozdro!
Kurde poszedłem z kumplem trochę po domach za oczywiście namową kolegi damrata 14, mówimy że zbieramy kasę na zarybianie no nawet nieżle szło ha,ha, problem się zaczął jak weszliśmy na plebanię, ja mówię księdzu że potrzebna kasa na zarybianie a on za telefon i na policję, ale z tego wyszły jaja, no cóż powołałem się na kolegę damrata14 no przecież nie miałem wyjścia ha,ha.
I co, jak powołałes się na Damrata to ksiezulo pękł?
Kurde poszedłem z kumplem trochę po domach za oczywiście namową kolegi damrata 14, mówimy że zbieramy kasę na zarybianie no nawet nieżle szło ha,ha, problem się zaczął jak weszliśmy na plebanię, ja mówię księdzu że potrzebna kasa na zarybianie a on za telefon i na policję, ale z tego wyszły jaja, no cóż powołałem się na kolegę damrata14 no przecież nie miałem wyjścia ha,ha.
A widzisz bo "taca jest święta, pieniądze są laickie" ;)
Taka czynność, to tak zwana kwesta. I według prawa trzeba mieć na to zezwolenie. Zezwolenie wydaje właściwy starosta. Opłata w tamtym roku od kwesty (kwesta może być jedno dniowa, jak i trwać kilka lat; skrzynki kwestowe w sklepach) wynosiła 80 zł.
Trzeba wystosować pismo o zezwolenie do starosty. Określić zasięg i czas trwania kwesty jak i sposób kwestowania, oraz cel tego przedsięwzięcia. Dostaje się odpowiedni dokument który uprania nas do przeprowadzenia kwesty.
Klecha w sposób prawny wyeliminował konkurencję...
podziwiam was młodzi za zapał, ale wcześniej tez trzeba się poradzić dorosłych co i jak...
Życzę powodzenia...
Jeżeli masz zezwolenie to jest to kwesta a jak zezwolenia nie masz to jest to żebractwo czyli od władzy zalezy czy będziesz kwestarzem czy żebrakiem a mówią, że człowiek jest panem swojego losu.
lynx Kurde poszedłem z kumplem trochę po domach za oczywiście namową kolegi damrata 14, mówimy że zbieramy kasę na zarybianie no nawet nieżle szło ha,ha, problem się zaczął jak weszliśmy na plebanię, ja mówię księdzu że potrzebna kasa na zarybianie a on za telefon i na policję, ale z tego wyszły jaja, no cóż powołałem się na kolegę damrata14 no przecież nie miałem wyjścia ha,ha.
I co, jak powołałes się na Damrata to ksiezulo pękł?
A jakże stwierdził acha kojarzę gościa, ha,ha,ha.
lynx Kurde poszedłem z kumplem trochę po domach za oczywiście namową kolegi damrata 14, mówimy że zbieramy kasę na zarybianie no nawet nieżle szło ha,ha, problem się zaczął jak weszliśmy na plebanię, ja mówię księdzu że potrzebna kasa na zarybianie a on za telefon i na policję, ale z tego wyszły jaja, no cóż powołałem się na kolegę damrata14 no przecież nie miałem wyjścia ha,ha.
I co, jak powołałes się na Damrata to ksiezulo pękł?
A jakże stwierdził acha kojarzę gościa, ha,ha,ha.
Hahaha dobre.
lynx Kurde poszedłem z kumplem trochę po domach za oczywiście namową kolegi damrata 14, mówimy że zbieramy kasę na zarybianie no nawet nieżle szło ha,ha, problem się zaczął jak weszliśmy na plebanię, ja mówię księdzu że potrzebna kasa na zarybianie a on za telefon i na policję, ale z tego wyszły jaja, no cóż powołałem się na kolegę damrata14 no przecież nie miałem wyjścia ha,ha.
I co, jak powołałes się na Damrata to ksiezulo pękł?
A jakże stwierdził acha kojarzę gościa, ha,ha,ha.
Hahaha dobre.
Smiejecie się z młodego. A on choć coś chciał zrobić dla naszych łowisk. Działał, nie narzekał i pierdział w stołek....
Wstyt chłopaki.
Jak tak dalej bedziecie patrzeć na to że okreg musi zarybiać, a wy płacicie i możecie wymagać i nic nie robić to bedzie kiepsko. To są nasze wspulne łowiska, i jęśli jest okazja by o nie zadbać bardziej. To powinniśmy się za to wziąść, a przynajmnien nie naśmiewać się z innych co za nas coś dobrego chcieli zrobić.
Miło że ktoś się za mną wstawił. Najlepiej mieć wszystko w dupie i tylko łapać i niczym się nie przejmować ...
Miło że ktoś się za mną wstawił. Najlepiej mieć wszystko w dupie i tylko łapać i niczym się nie przejmować ...
Szkoda że kolega nie jest z moich okolic, bo bym z chęcią zwerbował w szeregi S.W. "OKOŃ"
I nie przejmuj się takimi docinkami. Bo niektórzy tak już mają sami nic nie zrobią, z kogoś się naśmiewają.
Odwaga do szlachetnego czynu, nie w ich naturze. Nawet nie potrafią się wywiązać z własnych obowiązków. A wręcz liczą się kożysci jak najmniejszym nakładem...
Ten co nie spróbował czegoś takiego uczynić, to nawet nie wie ile przy tym zabawy. No i jakie korzyści jak się uda...
Sam również możesz coś w tym stylu organizować my co 2 miesiące na przykład zbieramy tam 15 osób głównie 12-18 lat są starsi ale często pracują i zbieramy śmieci nad odrą żeby było przyjemnie. A zabawy z tym wszystkim jest tyle że ci co dupy nigdy nie ruszą nie są w stanie wyobrazić tego
PS. Jeśli będziecie chcieli zbierać pieniądze najlepiej iść z ty do burmistrza.
lynx Kurde poszedłem z kumplem trochę po domach za oczywiście namową kolegi damrata 14, mówimy że zbieramy kasę na zarybianie no nawet nieżle szło ha,ha, problem się zaczął jak weszliśmy na plebanię, ja mówię księdzu że potrzebna kasa na zarybianie a on za telefon i na policję, ale z tego wyszły jaja, no cóż powołałem się na kolegę damrata14 no przecież nie miałem wyjścia ha,ha.
I co, jak powołałes się na Damrata to ksiezulo pękł?
A jakże stwierdził acha kojarzę gościa, ha,ha,ha.
Hahaha dobre.
Smiejecie się z młodego. A on choć coś chciał zrobić dla naszych łowisk. Działał, nie narzekał i pierdział w stołek....
Wstyt chłopaki.
Jak tak dalej bedziecie patrzeć na to że okreg musi zarybiać, a wy płacicie i możecie wymagać i nic nie robić to bedzie kiepsko. To są nasze wspulne łowiska, i jęśli jest okazja by o nie zadbać bardziej. To powinniśmy się za to wziąść, a przynajmnien nie naśmiewać się z innych co za nas coś dobrego chcieli zrobić.
Trochę humoru nie zaszkodzi.Ja nie siedzę na dupie tylko jak mogę to zarybiam /razem z innymi/ nie patrząc na okręg.
Wiele tat temu zorganizowaliśmy ligę osiedlową /nożna/ i przez wiele lat odbywały się rozgrywki pod patronatem OSIRu. Po zmianie dyrektora OSIR kaze sobie płacić wpisowe w wysokośco 300 zl za każdy turniej. Dzisiaj rozmawiałem z młodymi aby sami przejęli tą lige. Oni się zastanowią, ja mam się rozeznać w kosztach i jak się odważą to coś zrobią i nie będą siedzieć na dupie bo jak nie wpłacą wpisowego to kicha.
W ten sposob nowy madrala chce zarżnąć naszą osiedlówkę bo zaczynali chodzić po prośbie a ludzie im nie dadzą forsy. Jak widać to nie śmieję się z młodych.
Jest to karalne -dotatkowe zarybianie ponad określony limit ustalony dla danego akwenu jest zabronione w wodach PZW ! - jedynie może się przyczynic do dodatkowych szkód i tak już nadwęrężonym ekosystemie. Można dowolną ilością czegokolwiek zarybiac prywatne stawy , oczka wodne , czy też specjalistyczne łowiska karpiowe dla wymagających....
kolego nie ma ustalonego limitu górnego. Jedynie wytyczne i jakie ryby.
No i pokaż które jezioro jest tak zarybione, że aż nadwyrężone. Chyba że karpiem.
Proszę o zasięgnięcie wiarygodnych informacji w kwestii dopuszczalnego limitu zarybieniowego zanim się napisze bzdury.
Widzę że kolegę który mi zarzuca że piszę bzdury, usunięto...
Szkoda, bo dziś żądał bym, oficjalnych przeprosin. Od kilku dni jestem w posiadani operatu rybackiego "obwodu rybackiego 68".
I tam nie ma górnych ustaleń wielkości zarybień.
No i mam wszystkie interesujące mnie mapki batymetryczne...;-)
Jedynie zarybienie karpiem jest ograniczone limitem ilościowym co do 1 ha wody. Przez rozporządzenie o gatunkach nie rodzimych.
torunskie pzw zarybia troćą i jesiostrem, słychać cos o sandaczach ale to wisła i drwęca a z inną rybą tez licho sam już nie wiem co się dzieje
Różne opinie są tutaj wyrażane na temat dobrowolnych wpłat na zarybianie.Takich celów nie ma.Koło może przyjąć dobrowolną wpłatę na dwa cele;
-rekreację
-zagospodarowanie wód.
W obu przypadkach te pieniądze zasilają budżet Koła.Mogą być użyte na cele na które była wpłata.Nie można nimi dysponować dowolnie.
W przypadku rekreacji chodzi o imprezy sportowe,dopłaty do organizowanych kolonii itd.
W drugim przypadku mogą być przeznaczone na zarybianie.Zarząd Koła z darczyńcami ustala który akwen i jaką rybą zarybić z tych pieniędzy.