Koledzy - tak się zastanawiam czy do precyzyjnego oznaczenia łowiska ( zanęconego ) można sobie wrzucic 3 wędkę ( bez haka i przynęty ) za to z dobrze widoczynym spławikiem ( aby wiedzieć gdzie posyłac własciwy zestaw ) ???
Teoretycznie nic Ci nikt nie powinien zarzucić, ale wiesz jak to jest. Proponowałbym Tobie zakupić marker do znaczenia miejsc nęconych wtedy będziesz pewny jak i kontrolujący Ciebie oraz nie będą już tak podejrzliwi jak na widok trzeciej wędki ze spławikiem.
Napewno wywoła to niepotrzebne dyskusje ze strażnikami. Trzecia wędka będzie w wodzie, a nie powinna, nie ma prawa właściwie.
Maćku, RAPR mówi o uzbrojonej:):) No jak sądzisz co do mojej rady z markerem. Zapewne nadgorliwy by i to sprawdził, ale juz tak w oczy nie kuje jak spławik.:):):
Zgadzam się z przedmówcami zarówno wypowiedzią Mastifa gdzie więcej niż pewne, że dojdzie do przepychanek słownych gdzie w konsekwencji to zmuszony zostaniesz do zciągnięcia zestawu celem ukazania stanu faktycznego, tak czy owak twoja lokalizacja została zniszczona ponieważ nie wcelujesz ponownie idealnie w to samo miejsce. Tu z pomocą (aczkolwiek nie zawsze tak może być) przychodzi ci zakup wędziska lub możesz zrobić sobie sam ze starej wędki blank posiadający dwie przelotki. ważne aby spławik twój był typowym markerem w sprzedaży jest takich wiele ja preferuję te z własnym dociążeniem wyposażone w oświetlenie.
Takie sytuacje są łatwym kąskiem powodującym kontrole
To jest sytuacja z dzisiaj wypatrzona przez lornetkę. W tle widać trzy rozłożone i zarzucone wędki. Dyskusji nie było. Oczywiście wędkarz miał wiele do powiedzenia, samych bzdur.
To jest sytuacja z dzisiaj wypatrzona przez lornetkę. W tle widać trzy rozłożone i zarzucone wędki. Dyskusji nie było. Oczywiście wędkarz miał wiele do powiedzenia, samych bzdur. Jak zawsze w takiej sytuacji..:)Dobra robota..:)
Zajeżdżamy z kolegą nad jezioro i patrzę a niedaleko nas "kolega po fachu" łowi na trzy wędki! Trochę mnie to zirytowało i mówię do kumpla, że zaraz pójdę i mu zwrócę uwagę ale po chwili "sąsiad" się speszył i wyciągnął jedno wędzisko z wody...
Kiedyś gościu przyczepił się do mnie że chcem łowić w jego pobliżu,miał rozłożone około sześciu wędek,mówił że mu plecionki poplącze,po krótkiej wymianie zdań złożył wędki i poszedł łowić gdzie indziej,zajmował cały brzeg.Teraz jak mnie widzi to od razu idzie łowić gdzieś dalej burak jeden
Zajeżdżamy z kolegą nad jezioro i patrzę a niedaleko nas "kolega po fachu" łowi na trzy wędki! Trochę mnie to zirytowało i mówię do kumpla, że zaraz pójdę i mu zwrócę uwagę ale po chwili "sąsiad" się speszył i wyciągnął jedno wędzisko z wody...
I to jest dobry sposób na zdyscyplinowanie wędkarza, który przyjechał hurtowo wędkować. Wystarczy właśnie "głośne myślenie", komentarz skierowany niby do siebie, niby do kolegi, ale tak, żeby hurtownik usłyszał i zwinął ponadprogramowe kije. I tak zazwyczaj bywa, że ktoś taki pali cegłę na twarzy i zwija.
Kiedyś gościu przyczepił się do mnie że chcem łowić w jego pobliżu,miał rozłożone około sześciu wędek,mówił że mu plecionki poplącze,po krótkiej wymianie zdań złożył wędki i poszedł łowić gdzie indziej,zajmował cały brzeg.Teraz jak mnie widzi to od razu idzie łowić gdzieś dalej burak jeden
A widząc takiego delikwenta z lasem rozstawionych wędek, zadzwoń po Straż i poinformuj. Zapłaci 200 zł, zabiorą mu kije ponad dozwoloną ilość, a wtedy nie będzie znowu ryzykował. To nie będzie kapowanie na kogoś, na kolegę wędkarza, ale dbałość o etykę i o ryby, za które Ty również uczciwie płacisz i łowisz zgodnie z prawem, a poza tym do miana "kolegi wędkarza" takiemu daleko. Tak jak piszesz- burak, a miejsce buraka jest na polu a nie na łowisku.
czasami tez tak robie na odleglosciowke zakladam markera do tego ciezarek 20g i mozna wysadowac fajna góreczkę nawet 50m od brzegu wtedy zostawiam tam markera a wedke klade kawalek obok tak zeby nieprzeszkadzala odpowiednio zanecam lowisko za pomoca procy albo rakiety i lowie mialem kilka razy kontrole i tylko raz musialem zwinac markera zeby pokazac ze to tylko oznaczenie lowiska ale ze strony straznikow nie bylo sprzeciwu ze tak nie wolno a po kilku zutach trafi sie markerem w to samo miejsce
Koledzy - tak się zastanawiam czy do precyzyjnego oznaczenia łowiska ( zanęconego ) można sobie wrzucic 3 wędkę ( bez haka i przynęty ) za to z dobrze widoczynym spławikiem ( aby wiedzieć gdzie posyłac własciwy zestaw ) ???
Witaj.
Teoretycznie nic Ci nikt nie powinien zarzucić, ale wiesz jak to jest. Proponowałbym Tobie zakupić marker do znaczenia miejsc nęconych wtedy będziesz pewny jak i kontrolujący Ciebie oraz nie będą już tak podejrzliwi jak na widok trzeciej wędki ze spławikiem.
LINK
Pozdrawiam
Napewno wywoła to niepotrzebne dyskusje ze strażnikami. Trzecia wędka będzie w wodzie, a nie powinna, nie ma prawa właściwie.
Napewno wywoła to niepotrzebne dyskusje ze strażnikami. Trzecia wędka będzie w wodzie, a nie powinna, nie ma prawa właściwie.
Maćku, RAPR mówi o uzbrojonej:):) No jak sądzisz co do mojej rady z markerem. Zapewne nadgorliwy by i to sprawdził, ale juz tak w oczy nie kuje jak spławik.:):):
Zgadzam się z przedmówcami zarówno wypowiedzią Mastifa gdzie więcej niż pewne, że dojdzie do przepychanek słownych gdzie w konsekwencji to zmuszony zostaniesz do zciągnięcia zestawu celem ukazania stanu faktycznego, tak czy owak twoja lokalizacja została zniszczona ponieważ nie wcelujesz ponownie idealnie w to samo miejsce. Tu z pomocą (aczkolwiek nie zawsze tak może być) przychodzi ci zakup wędziska lub możesz zrobić sobie sam ze starej wędki blank posiadający dwie przelotki. ważne aby spławik twój był typowym markerem w sprzedaży jest takich wiele ja preferuję te z własnym dociążeniem wyposażone w oświetlenie.
Takie sytuacje są łatwym kąskiem powodującym kontrole
To jest sytuacja z dzisiaj wypatrzona przez lornetkę. W tle widać trzy rozłożone i zarzucone wędki. Dyskusji nie było. Oczywiście wędkarz miał wiele do powiedzenia, samych bzdur.
To jest sytuacja z dzisiaj wypatrzona przez lornetkę. W tle widać trzy rozłożone i zarzucone wędki. Dyskusji nie było. Oczywiście wędkarz miał wiele do powiedzenia, samych bzdur.
Jak zawsze w takiej sytuacji..:)Dobra robota..:)
z markerem wolno miec
no niestety chytrość nie ma granic ale niestety to nie ostatnia interwencja kol mastiffa tak jest i będzie to wszystko zależy od wędkarza
Zajeżdżamy z kolegą nad jezioro i patrzę a niedaleko nas "kolega po fachu" łowi na trzy wędki! Trochę mnie to zirytowało i mówię do kumpla, że zaraz pójdę i mu zwrócę uwagę ale po chwili "sąsiad" się speszył i wyciągnął jedno wędzisko z wody...
Kiedyś gościu przyczepił się do mnie że chcem łowić w jego pobliżu,miał rozłożone około sześciu wędek,mówił że mu plecionki poplącze,po krótkiej wymianie zdań złożył wędki i poszedł łowić gdzie indziej,zajmował cały brzeg.Teraz jak mnie widzi to od razu idzie łowić gdzieś dalej burak jeden
Zajeżdżamy z kolegą nad jezioro i patrzę a niedaleko nas "kolega po fachu" łowi na trzy wędki! Trochę mnie to zirytowało i mówię do kumpla, że zaraz pójdę i mu zwrócę uwagę ale po chwili "sąsiad" się speszył i wyciągnął jedno wędzisko z wody...
I to jest dobry sposób na zdyscyplinowanie wędkarza, który przyjechał hurtowo wędkować. Wystarczy właśnie "głośne myślenie", komentarz skierowany niby do siebie, niby do kolegi, ale tak, żeby hurtownik usłyszał i zwinął ponadprogramowe kije. I tak zazwyczaj bywa, że ktoś taki pali cegłę na twarzy i zwija.
Kiedyś gościu przyczepił się do mnie że chcem łowić w jego pobliżu,miał rozłożone około sześciu wędek,mówił że mu plecionki poplącze,po krótkiej wymianie zdań złożył wędki i poszedł łowić gdzie indziej,zajmował cały brzeg.Teraz jak mnie widzi to od razu idzie łowić gdzieś dalej burak jeden
A widząc takiego delikwenta z lasem rozstawionych wędek, zadzwoń po Straż i poinformuj. Zapłaci 200 zł, zabiorą mu kije ponad dozwoloną ilość, a wtedy nie będzie znowu ryzykował. To nie będzie kapowanie na kogoś, na kolegę wędkarza, ale dbałość o etykę i o ryby, za które Ty również uczciwie płacisz i łowisz zgodnie z prawem, a poza tym do miana "kolegi wędkarza" takiemu daleko. Tak jak piszesz- burak, a miejsce buraka jest na polu a nie na łowisku.
Bardzo dziękuję za opinie, przy następnej wizycie z salonie sprawdzę ofertę markerów :)
czasami tez tak robie na odleglosciowke zakladam markera do tego ciezarek 20g i mozna wysadowac fajna góreczkę nawet 50m od brzegu wtedy zostawiam tam markera a wedke klade kawalek obok tak zeby nieprzeszkadzala odpowiednio zanecam lowisko za pomoca procy albo rakiety i lowie mialem kilka razy kontrole i tylko raz musialem zwinac markera zeby pokazac ze to tylko oznaczenie lowiska ale ze strony straznikow nie bylo sprzeciwu ze tak nie wolno a po kilku zutach trafi sie markerem w to samo miejsce