Witam Kolegow wedkarzy. Chcialbym Was spytac kiedy wybieracie sie na pierwsze karpiowe lowy? Ja planuje pierwsza wyprawe na 9-11 kwiecen. Strasznie stesknilem sie juz za woda po tak dlugiej zimie. Miejmy nadzieje ze karpie dopisza i beda skore do wspolpracy. Napiszcie kiedy wy zaczynacie sezon :)
ja mam zamiar zaczac przygode z karpiowaniem 1 maja bedzie to moja pierwsza zasiadka na karpia w zyciu sam niewiem czego mam sie spodziewac miejsce mam zamiar przygotowywac sobie od 20 kwietnia musze nauczyc karpie na moich lowiskach pozerac kulki bede im podrzucal po kilkadziesiat dziennie do tego troszke kuku peletu i zobaczymu co pokarza karpiki i czy skusza sie na nie pozdrawiam
Moja pierwsza zasiadka też pewnie w maju a napewno wtedy gdy temperatura wody będzie powyżej 10 stopni. Ale pewnie nie wytrzymie i wybiore się wcześniej
ja nie mogę już wytrzymać moje karpiowe łowisko jest jeszcze zimne gdzie nie gdzie skrawki lodu co napewno świadczy o niskiej temperaturze wody poczekam pewnie jeszcze aż osiągnie te 10 stopni co najmniej ale zasiadka raczej już w 2 połowie kwietnia sezon na pewno jest długo oczekiwany przez wszystkich miłośników karpi
Ja już byłem cztery razy na żwirowni żucałem jakieć 7m od brzegu przy trzcinach odległościówkę i od rana do wieczora wyjąłem 8 karpi 40 centymetrowych i ok. 20 małych karpików brały też jazie klenie wzdręgi nawet wziął mi szczzupaczek 40 cm.
Okazuje sie ze widac juz oznaki zerowania karpi, zatrm moja zasiadka odbedzie sie troszke wczesniej. Zatem jutro po poludniu juz ruszam i posiedze do soboty rana. Jak wroce naskrobie cos jak bylo.
Witam kolegów,w niedziele (11 kwietnia) jadę niestety na jednodniowy wypad na łowisko specjalne okoń.Mój kumpel był wcześniej i wytaszczył parę pięknych karpi.Biorę gruntówki,sygnalizatory,swingery i odelgłościówkę,zobaczymy co z tego wyjdzie.
No ja byłem już 4 czy nawet 5 razy na rybkach, raczej krótkie wypady - od kilku godzin do jednego dnia. Na początku łowiłem karpiówką i feederem, a jak nie było efektów to karpiówka i odległościówka. Kurcze, słabo jak narazie. Nęciłem fajne miejsce ziarenkami i kukurydzą, kilka brań nie wiadomo czego i jeden karpik wyholowany, ale moim zdaniem ów karpik był z jesiennego zarybienia, więc żaden sukces. Na odległościówkę też słabo, raptem kilka jazi (jazików...). Jeszcze za chłodno według mnie. Trzeba poczekać jeszcze z tydzień albo dwa. Aha, no i oczywiście łowiłem na wodach ogólnodostępnych, co to za frajda podrywać dziewczyny w domu publicznym? :P
Podzielam opinię kolegi. Ja co prawda, byłem 3 dni temu na pierwszej zasiadce i choć rezultaty nie były imponujące, to nie narzekam, bo jednak coś złowiłem. Natomiast kilku wędkarzy indagowanych po drodze, stwierdziło, że nawet brania nie miało na tej rzece, co dowodzi, że woda jeszcze musi się trochę ogrzać, aby ryby zaczęły intensywniej żerować. Sądzę jednak, że na zbiornikach z wodą stojącą, gdzie woda szybciej się nagrzewa, już powinny być pozytywne wyniki wędkowania.
Witam Kolegow. Pierwsza zasiadka odbyla sie tydzien temu. Bylo calkiem milo choc pogoda nie zachecala do wedkowania. Udalo sie wycholowac 3 karpie co prawda nei duze okolo 3 kg ale za to jak cieszy taki karpik na kiju po dlugiej przerwie. W ten week tez bylismy nad woda ja coprawda od soboty rana, niestety praca, ale za to tez bylko calkiem sympatycznie udalo sie wycholowac 5 karpi ja zlapalem 4kg, 4,6kg i takiego malego niecle pewnie kilo mial :) Wialo strasznie i zimno tak jakos, swoja droga dziwne ze zawsze na weekend. Milo bylo posiedziec znow przy kijach i posluchac odglosu wysnuwanej zylki z kolowrotka. Nie wiem Koledzy jak to jest u was ale na zbornikach na ktorych ja lowie czas juz najwyzszy na wedkowanie. karpie zeruja juz w zimnej wodzie okolo 7 stopni zreszta widac ze sie juz ruszyly bo brania byly i w dizen i w nocy znaczy ze im pogoda nie przeszkadza.
Pozdrawiam kolorek
P.S Jak bede mial chwile to wrzuce fotki z obu zasiadek.
Witam Kolegow wedkarzy. Chcialbym Was spytac kiedy wybieracie sie na pierwsze karpiowe lowy? Ja planuje pierwsza wyprawe na 9-11 kwiecen. Strasznie stesknilem sie juz za woda po tak dlugiej zimie. Miejmy nadzieje ze karpie dopisza i beda skore do wspolpracy.
Napiszcie kiedy wy zaczynacie sezon :)
ja mam zamiar zaczac przygode z karpiowaniem 1 maja bedzie to moja pierwsza zasiadka na karpia w zyciu sam niewiem czego mam sie spodziewac miejsce mam zamiar przygotowywac sobie od 20 kwietnia musze nauczyc karpie na moich lowiskach pozerac kulki bede im podrzucal po kilkadziesiat dziennie do tego troszke kuku peletu i zobaczymu co pokarza karpiki i czy skusza sie na nie pozdrawiam
A ja mam juz 3 zasiadki za sobą i niestety zero efektów. Może to dlatego że wędkuje w łowiskach niekomercyjnych. Pozdrawiam.
ja tez prubuje swoich sil na lowiskach niekomercyjnych ale jestem dobrej mysli opisze wszystko 4 maja jak bylo mam nadzieje ze cos dostane pozdrawiam
Cześć
Ja ruszam na pierwszą zasiadkę 10.Kwietnia, niestety króciutka bo jednodniowa, ale zobaczymy, może uda się coś upolować :)
Witam
Moja pierwsza zasiadka też pewnie w maju a napewno wtedy gdy temperatura wody będzie powyżej 10 stopni. Ale pewnie nie wytrzymie i wybiore się wcześniej
Pozdro
witam. Ja Panowie byłem na pare godzinek w sobote (27/03/2010) no i złapałem jednego na kanapke miał około 35cm. Pozdrawiam
ja nie mogę już wytrzymać moje karpiowe łowisko jest jeszcze zimne gdzie nie gdzie skrawki lodu co napewno świadczy o niskiej temperaturze wody poczekam pewnie jeszcze aż osiągnie te 10 stopni co najmniej ale zasiadka raczej już w 2 połowie kwietnia sezon na pewno jest długo oczekiwany przez wszystkich miłośników karpi
Ja już byłem cztery razy na żwirowni żucałem jakieć 7m od brzegu przy trzcinach odległościówkę i od rana do wieczora wyjąłem 8 karpi 40 centymetrowych i ok. 20 małych karpików brały też jazie klenie wzdręgi nawet wziął mi szczzupaczek 40 cm.
przepraszam błąd w pisowni rzucałem
Okazuje sie ze widac juz oznaki zerowania karpi, zatrm moja zasiadka odbedzie sie troszke wczesniej. Zatem jutro po poludniu juz ruszam i posiedze do soboty rana. Jak wroce naskrobie cos jak bylo.
Pozdrawiam kolorek
Witam. Pierwsza sasiadka za mna udalo sie zlapac pare karpikow. Jak tylko bede mial chwile czasu napisze cos wiecej na ten temat.
Pozdrawiam kolorek
ja mam zamiar zacząć ok.połowy kwietnia.pozdrawiam.
Witam
No my z kolegami robimy wypad 3 dniowy od 10 do 13 pierwszy w tym roku wsumie .
Po powrocie zdam relacje co i jak .
Witam kolegów,w niedziele (11 kwietnia) jadę niestety na jednodniowy wypad na łowisko specjalne okoń.Mój kumpel był wcześniej i wytaszczył parę pięknych karpi.Biorę gruntówki,sygnalizatory,swingery i odelgłościówkę,zobaczymy co z tego wyjdzie.
No ja byłem już 4 czy nawet 5 razy na rybkach, raczej krótkie wypady - od kilku godzin do jednego dnia. Na początku łowiłem karpiówką i feederem, a jak nie było efektów to karpiówka i odległościówka. Kurcze, słabo jak narazie. Nęciłem fajne miejsce ziarenkami i kukurydzą, kilka brań nie wiadomo czego i jeden karpik wyholowany, ale moim zdaniem ów karpik był z jesiennego zarybienia, więc żaden sukces. Na odległościówkę też słabo, raptem kilka jazi (jazików...). Jeszcze za chłodno według mnie. Trzeba poczekać jeszcze z tydzień albo dwa.
Aha, no i oczywiście łowiłem na wodach ogólnodostępnych, co to za frajda podrywać dziewczyny w domu publicznym? :P
Podzielam opinię kolegi. Ja co prawda, byłem 3 dni temu na pierwszej zasiadce i choć rezultaty nie były imponujące, to nie narzekam, bo jednak coś złowiłem. Natomiast kilku wędkarzy indagowanych po drodze, stwierdziło, że nawet brania nie miało na tej rzece, co dowodzi, że woda jeszcze musi się trochę ogrzać, aby ryby zaczęły intensywniej żerować. Sądzę jednak, że na zbiornikach z wodą stojącą, gdzie woda szybciej się nagrzewa, już powinny być pozytywne wyniki wędkowania.
Witam Kolegow. Pierwsza zasiadka odbyla sie tydzien temu. Bylo calkiem milo choc pogoda nie zachecala do wedkowania. Udalo sie wycholowac 3 karpie co prawda nei duze okolo 3 kg ale za to jak cieszy taki karpik na kiju po dlugiej przerwie. W ten week tez bylismy nad woda ja coprawda od soboty rana, niestety praca, ale za to tez bylko calkiem sympatycznie udalo sie wycholowac 5 karpi ja zlapalem 4kg, 4,6kg i takiego malego niecle pewnie kilo mial :) Wialo strasznie i zimno tak jakos, swoja droga dziwne ze zawsze na weekend. Milo bylo posiedziec znow przy kijach i posluchac odglosu wysnuwanej zylki z kolowrotka. Nie wiem Koledzy jak to jest u was ale na zbornikach na ktorych ja lowie czas juz najwyzszy na wedkowanie. karpie zeruja juz w zimnej wodzie okolo 7 stopni zreszta widac ze sie juz ruszyly bo brania byly i w dizen i w nocy znaczy ze im pogoda nie przeszkadza.
Pozdrawiam kolorek
P.S Jak bede mial chwile to wrzuce fotki z obu zasiadek.