Mamy społeczeństwo a zwłaszcza tam gdzie są większe wody przyzwyczajone do odławiania ryb , bo wiele gospodarstw należało do spółdzielni rybackich i z tego się utrzymywali i utrzymują. Dzisiaj przy braku ryb ci ludzie rzucają się na każdą okazję aby tylko coś złowić i sprzedać do smażalni i sklepików. Zaostrzenie przepisów nie wiele da jeżeli nie wprowadzi się zakazu sprzedaży chronionych ryb w okresach ochronnych. Powinno się bardziej kontrolować punkty w których można kupić lub zjeść takie ryby .Łatwiej wtedy namierzyć takie punkty kłusownicze. Całe zło pochodzi od tych co chcą kupować te ryby , bo gdyby nie było zbytu to kłusownictwo by było nie opłacalne.
no jak widzę takie rzeczy to mi się gotuje.... a tutaj jeden pan ma całkowita racje mówiąc "dziadek kłusował tata kłusowal to i ja bede" mam trochę stawów w dzierżawie i di tego kolo takiej małej wsi i to sie zgadza jak sie taty nie zlapie to syna napewno...... snieszne to jest ale prawdziwe:P
Czasem mam wrażenie że ulubionym hobby wielu Polaków to kłusownictwio. Coraz częściej ludzie idą na łatwiznę. Nie patrząc jakie szkody czynią, aby się obłowić. A przecież to zwykła kradzież. Ale przecież Polak nie kradnie- Polak kombinuje, wynosi, załatwia, organizuje itp. Tak już to społeczeństwo od wieków wychowane...
http://www.youtube.com/watch?v=az3_rlE2m4g
Niestety tak jest złapiesz jednego kłusola znajdzie się dwóch na jego miejsce.
Mamy społeczeństwo a zwłaszcza tam gdzie są większe wody przyzwyczajone do odławiania ryb , bo wiele gospodarstw należało do spółdzielni rybackich i z tego się utrzymywali i utrzymują. Dzisiaj przy braku ryb ci ludzie rzucają się na każdą okazję aby tylko coś złowić i sprzedać do smażalni i sklepików. Zaostrzenie przepisów nie wiele da jeżeli nie wprowadzi się zakazu sprzedaży chronionych ryb w okresach ochronnych. Powinno się bardziej kontrolować punkty w których można kupić lub zjeść takie ryby .Łatwiej wtedy namierzyć takie punkty kłusownicze. Całe zło pochodzi od tych co chcą kupować te ryby , bo gdyby nie było zbytu to kłusownictwo by było nie opłacalne.
Co można o tym sądzić typowa polska rzeczywistosć ,pazerność ,dziadostwo szkoda słów.
kazik zgadzam się z tobą w 100%
no jak widzę takie rzeczy to mi się gotuje....
a tutaj jeden pan ma całkowita racje mówiąc "dziadek kłusował tata kłusowal to i ja bede" mam trochę stawów w dzierżawie i di tego kolo takiej małej wsi i to sie zgadza jak sie taty nie zlapie to syna napewno...... snieszne to jest ale prawdziwe:P
Czasem mam wrażenie że ulubionym hobby wielu Polaków to kłusownictwio. Coraz częściej ludzie idą na łatwiznę. Nie patrząc jakie szkody czynią, aby się obłowić. A przecież to zwykła kradzież. Ale przecież Polak nie kradnie- Polak kombinuje, wynosi, załatwia, organizuje itp. Tak już to społeczeństwo od wieków wychowane...
od jakiegoś czasu czytam twoje posty i muszę przyznac że masz we mnie sprzymierzeńca ....pozdro