Z tego co wiem, to dostał się do rzeki środek owadobójczy i działał około 4 godz, więc trudno powiedzieć czy dotarł do Wełny to zależy od prędkości nurtu. Jedynie mogą pomóc Tobie naoczni świadkowie czy we Wełnie znaleziono śnięte ryby.
Nie ma takiej mozliwosci zeby zaistniala taka sytuacja.
Dokładnie , przecież Wełna wpływa do Warty , nie odwrotnie . Nawet jakby toksyny przeszły obok wylotu Wełny to się wyżej nie dostaną . Przyborów wody nie było więc logicznym jest , iż Wełna była bezpieczna .
Czyli rozumiem że jak zwykle PZW ma nas w Du.......e!!!!!!!!!!! Szkoda że naszej kasy nie!!!!!!!!!!!
Ostatnie artykuły, które czytałem na temat zatrucia mówią o tym, że wciąż się ustala kto jest sprawcą. Zostały przeprowadzone badania w Puławach i ustalono jaki środek doprowadził do tragedii. Mają ustalony środek owadobójczy, wiedzą na jakim odcinku doszło do skażenia. Woda, w górę nie płynie więc sprawa jest niby oczywista ale oni wciąż badają sprawę. Podejrzewam, że będą ją dotąd badać aż się strony dogadają.
witam twierdzą, że nie można naleźć winnego - wszyscy w okolicy wiedzą kto. ja nie będę kupował żadnych wyrobów tej firmy - może to żadna krzywda dla tej firmy ale jakby tak zrobili wszyscy to by było ok. w niedzielę zamierzam sprawdzić łowiąc na zestaw spławikowy czy pozostało coś rybek po zatruciu pozdrawiam i połamania kija
Koledzy jak zwał tak zwał solidarnie cała polska wędkarska bojkotuje produkty firmy B......................!!!!!!!!!!!!!!!! Za naszą WARTĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wpuścić karpia żeby było co łapać bo wiosna tuż tuż, po co czekać latami aż rodzime gatunki porosną, ciężarówki karpia, jest tani, walczy, rośnie... a przyszłość? olać to jak zacznie go brakować to znowu wywrotka i tak w kółko.
Panowie najgorsze w tym wszystkim jest to ,że to my cierpimy-bo łowimy ,bo Kochamy naszą Polskę nasz Kraj staramy się by było jak najlepiej , dla nas i naszych potomków (dzieci)! A znajdzie się jeden taki CHU...! i wszystko szlak trafia-bo co tam pare rybek ale afera , a jednak bo to co dla takiego chuj....! nic nie znaczy, dla nas wszystko bo to nasze dobro które szanujemy, kochamy to nasz kawałek ojczyzny!!! A ty gościu który jesteś za to odpowiedzialny, mówię ci wprost jesteś zwykłe ŚCIERWO które powinno spłynąc jak ta Chora Rzeka. Z tą różnicą że my jaj pomożemy, a ty Ścierwo ZDYCHAJ -TYLE!!!
Panowie najgorsze w tym wszystkim jest to ,że to my cierpimy-bo łowimy ,bo Kochamy naszą Polskę nasz Kraj staramy się by było jak najlepiej , dla nas i naszych potomków (dzieci)! A znajdzie się jeden taki CHU...! i wszystko szlak trafia-bo co tam pare rybek ale afera , a jednak bo to co dla takiego chuj....! nic nie znaczy, dla nas wszystko bo to nasze dobro które szanujemy, kochamy to nasz kawałek ojczyzny!!! A ty gościu który jesteś za to odpowiedzialny, mówię ci wprost jesteś zwykłe ŚCIERWO które powinno spłynąc jak ta Chora Rzeka. Z tą różnicą że my jaj pomożemy, a ty Ścierwo ZDYCHAJ -TYLE!!!
Rozumiem, sorry, byłem po prostu ciekaw o jakiej firmie tak tajemniczo piszecie. Wszystko jasne.Na szczęście nie mam działki ani żadnych upraw, na które musiałbym stosować ich produkty, więc ja ich "bojkotuję" już od dawna ;-)
Panowie, mam bezpośredni kontakt z Fundacją Ratuj Ryby, która udziela się w tej kwestii, mam też parę informacji spoza kurtyny. Na wiosnę i jesień ruszają zarybienia - nie z pieniędzy PZW (nie z naszych składek) a z pieniędzy instytucji wspomagajacych, w tym Miasta Poznań, Wyborowej, Aquanetu i kilku innych firm (nie pamiętam nazw), Że to B...... zatruł rzekę - wszyscy wiedzą, i nawet WiOŚ przedstawił im zarzuty, ale oczywiście B otoczył się sztabem prawników, którzy wytykają błędny w źle sformułowanych pismach, zdaniach - ponoć nawet za brak kropki w zdaniu potrafią odesłać pismo do poprawki. Póki nie wyczerpią limitu odwołań, WiOŚ nie może podać ich nazwy, ale to i tak już bez znaczenia. Prawda jest taka, że już wygrali - nas, wędkarzy może i to wszystko rusza, ale dla mediów zbyt mała już z tego pożywka. W całym województwie jest już cisza, ludzie niezwiązani z rzeką mają to po prostu w dupie. Mam nadzieję, że chociaż my będziemy pamiętać o tej tragedii, bo nic więcej nie pozostaje. Bojkot bojkotem - zrobią promocję, a ludzie z całej Polski rzucą się na ich produkty jak na ciepłe bułki. Pojeb**e to i smutne, ale prawdziwe. Co do rzeki - nie tak dawno łowiłem w centrum Poznania, wjeżdzały ładne okonie po 30-35cm i nieco większe klenie. Ryba więc jest, ale powyżej linii skażenia, nie wiem czy już napłynęła z góry na puste miejscówki. Z tego co mówią koledzy - niestety raczej nie. Na ten moment pozostaje łowić wyżej - Luboń, Wiórek, Puszczykowo, Mosina
Czy zatrucie rz. Warty miało wpływ na rzekę Wełnę .
Z tego co wiem, to dostał się do rzeki środek owadobójczy i działał około 4 godz, więc trudno powiedzieć czy dotarł do Wełny to zależy od prędkości nurtu. Jedynie mogą pomóc Tobie naoczni świadkowie czy we Wełnie znaleziono śnięte ryby.
Nie ma takiej mozliwosci zeby zaistniala taka sytuacja.
Nie ma takiej mozliwosci zeby zaistniala taka sytuacja.
Dokładnie , przecież Wełna wpływa do Warty , nie odwrotnie . Nawet jakby toksyny przeszły obok wylotu Wełny to się wyżej nie dostaną . Przyborów wody nie było więc logicznym jest , iż Wełna była bezpieczna .
Nie ma takiej mozliwosci zeby zaistniala taka sytuacja.
racja
A tak w ogóle dostało się firmie która zatruła WARTE? Czy wszystko zamietli pod dywan ???
No na 100% się dostało muszą kupić 3000000 ton karpia :) i to z naszych składek. Nie podniosą się.
Czyli rozumiem że jak zwykle PZW ma nas w Du.......e!!!!!!!!!!! Szkoda że naszej kasy nie!!!!!!!!!!!
Czyli rozumiem że jak zwykle PZW ma nas w Du.......e!!!!!!!!!!! Szkoda że naszej kasy nie!!!!!!!!!!!
Ostatnie artykuły, które czytałem na temat zatrucia mówią o tym, że wciąż się ustala kto jest sprawcą. Zostały przeprowadzone badania w Puławach i ustalono jaki środek doprowadził do tragedii. Mają ustalony środek owadobójczy, wiedzą na jakim odcinku doszło do skażenia. Woda, w górę nie płynie więc sprawa jest niby oczywista ale oni wciąż badają sprawę. Podejrzewam, że będą ją dotąd badać aż się strony dogadają.
witam
twierdzą, że nie można naleźć winnego - wszyscy w okolicy wiedzą kto.
ja nie będę kupował żadnych wyrobów tej firmy - może to żadna krzywda dla tej firmy ale jakby tak zrobili wszyscy to by było ok.
w niedzielę zamierzam sprawdzić łowiąc na zestaw spławikowy czy pozostało coś rybek po zatruciu
pozdrawiam i połamania kija
Koledzy jak zwał tak zwał solidarnie cała polska wędkarska bojkotuje produkty firmy B......................!!!!!!!!!!!!!!!! Za naszą WARTĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nic tylko nie oplacac skladki w PZW ja rezygnuje. nie mialo wplywu Panie Mieczyslawie przez moje rodzinne miasto przeplywa Wełna
Wpuścić karpia żeby było co łapać bo wiosna tuż tuż, po co czekać latami aż rodzime gatunki porosną, ciężarówki karpia, jest tani, walczy, rośnie... a przyszłość? olać to jak zacznie go brakować to znowu wywrotka i tak w kółko.
A próbował ktoś już coś łowić ? Ciekaw jestem czy jakieś ryby zostały , czy wszystko poszło w pizdu.
Witam
W najbliższą niedzielę zamierzam sprawdzić czy coś się uchowało i napiszę (łowię w Obornikach)
Panowie najgorsze w tym wszystkim jest to ,że to my cierpimy-bo łowimy ,bo Kochamy naszą Polskę nasz Kraj staramy się by było jak najlepiej , dla nas i naszych potomków (dzieci)! A znajdzie się jeden taki CHU...! i wszystko szlak trafia-bo co tam pare rybek ale afera , a jednak bo to co dla takiego chuj....! nic nie znaczy, dla nas wszystko bo to nasze dobro które szanujemy, kochamy to nasz kawałek ojczyzny!!! A ty gościu który jesteś za to odpowiedzialny, mówię ci wprost jesteś zwykłe ŚCIERWO które powinno spłynąc jak ta Chora Rzeka. Z tą różnicą że my jaj pomożemy, a ty Ścierwo ZDYCHAJ -TYLE!!!
Panowie najgorsze w tym wszystkim jest to ,że to my cierpimy-bo łowimy ,bo Kochamy naszą Polskę nasz Kraj staramy się by było jak najlepiej , dla nas i naszych potomków (dzieci)! A znajdzie się jeden taki CHU...! i wszystko szlak trafia-bo co tam pare rybek ale afera , a jednak bo to co dla takiego chuj....! nic nie znaczy, dla nas wszystko bo to nasze dobro które szanujemy, kochamy to nasz kawałek ojczyzny!!! A ty gościu który jesteś za to odpowiedzialny, mówię ci wprost jesteś zwykłe ŚCIERWO które powinno spłynąc jak ta Chora Rzeka. Z tą różnicą że my jaj pomożemy, a ty Ścierwo ZDYCHAJ -TYLE!!!
Święte słowa.
Witam
Byłem dziś (niedziela 14.02.2016) nad Wartą na rybkach. Zero brań. Nęciłem jokersem z gliną a przynęta to ochotki, pinka - różne kolory
Koledzy jak zwał tak zwał solidarnie cała polska wędkarska bojkotuje produkty firmy B......................!!!!!!!!!!!!!!!! (...)
???
Kolego Sith nie wiem dlaczego się tak dziwisz, jest tylko jedna firma w Poznaniu produkująca środki owadobójcze nad Wartą!
Rozumiem, sorry, byłem po prostu ciekaw o jakiej firmie tak tajemniczo piszecie. Wszystko jasne.Na szczęście nie mam działki ani żadnych upraw, na które musiałbym stosować ich produkty, więc ja ich "bojkotuję" już od dawna ;-)
Witam
Kolego SITH, te środki owadobójcze są stosowane w sprayach na muchy, komary, meszki itd.
Pozdrawiam
Też nie używam. Współżyję z komarami i innymi drobnoustrojami, jestem z nimi w dobrej komitywie ;-)
Panowie, mam bezpośredni kontakt z Fundacją Ratuj Ryby, która udziela się w tej kwestii, mam też parę informacji spoza kurtyny. Na wiosnę i jesień ruszają zarybienia - nie z pieniędzy PZW (nie z naszych składek) a z pieniędzy instytucji wspomagajacych, w tym Miasta Poznań, Wyborowej, Aquanetu i kilku innych firm (nie pamiętam nazw), Że to B...... zatruł rzekę - wszyscy wiedzą, i nawet WiOŚ przedstawił im zarzuty, ale oczywiście B otoczył się sztabem prawników, którzy wytykają błędny w źle sformułowanych pismach, zdaniach - ponoć nawet za brak kropki w zdaniu potrafią odesłać pismo do poprawki. Póki nie wyczerpią limitu odwołań, WiOŚ nie może podać ich nazwy, ale to i tak już bez znaczenia. Prawda jest taka, że już wygrali - nas, wędkarzy może i to wszystko rusza, ale dla mediów zbyt mała już z tego pożywka. W całym województwie jest już cisza, ludzie niezwiązani z rzeką mają to po prostu w dupie. Mam nadzieję, że chociaż my będziemy pamiętać o tej tragedii, bo nic więcej nie pozostaje. Bojkot bojkotem - zrobią promocję, a ludzie z całej Polski rzucą się na ich produkty jak na ciepłe bułki. Pojeb**e to i smutne, ale prawdziwe.
Co do rzeki - nie tak dawno łowiłem w centrum Poznania, wjeżdzały ładne okonie po 30-35cm i nieco większe klenie. Ryba więc jest, ale powyżej linii skażenia, nie wiem czy już napłynęła z góry na puste miejscówki. Z tego co mówią koledzy - niestety raczej nie. Na ten moment pozostaje łowić wyżej - Luboń, Wiórek, Puszczykowo, Mosina
"(...) Na ten moment pozostaje łowić wyżej - Luboń, Wiórek, Puszczykowo, Mosina"
Jeśli dopisze pogoda, będę tam probowal pobawić się właśnie ze spinningiem w weekend 4-6 marca. Zobaczymy, czy ryba już współpracuje.