Witam serdecznie!mianowicie zostałem złapany na wedkowaniu dwoma metodami spining i grunt i chciałem sie dowiedziec jak działa sad koleżenski i jakie ma prawa... wygladało to tak wybrałem się z kolegą na ryby wedkowałem na dwie wedki jedna na spławik druga na zywca. zagadałem sie z innymi wedkarzami i zywiec zaplątał się w zarośla po kilku próbach odczepienia zerwałem zestaw. po jakimś czasie żywiec sam się wyplątał i pływał po zbiorniku, wiec postanowiłem go wyłowić. w skrzynce miałem dużego woblera więc założyłem go na fedeerka i zacząłem rzucać przy drugim rzucie wpadła kontrola(PSR) i doczepili sie do mnie chcieli mi wlepic 200zł mandatu oczywiście nie zgodziłem się miałem przecież swiadków ze tylko próbowałem wyłowić zywca z zestawem ale oni i tak uparli sie przy swoim. po długiej kłótni dostałem mandat w wysokości 50zł to juz ok za gapowe się płaci. jeszcze dodam że nawet stalki nie miałem a wobler miał dł 20cm a żyłka główna 18.po jakiś trzech miesiącach zostałem wezwany na sąd koleżeński w moim kole w tej właśnie sprawie, nie mogłem przyjechać bo byłem ma wczasach a zostałem poinformowany o tym tylko 5 dni przed rozprawą i jak wróciłem koledzy z kola poinformowali mnie ze zostałem zawieszony na 2miesiące;/ co o tym sądzicie sam wiem że zle zrobiłem i poniosłem konsekwencje w postaci mandatu ale nie moge sie pogodzić z karą zawieszenia mnie! prosze o jakieś komentarze dziękuje i pozdrawiam
Najprosciej zwróc sie z pisemną prosbą do przewodniczacego Sadu Koleżenskiego i wyjasnij zaistniala sytuacje nad woda jak i nieobecnosc w rospatrywaniu twojego "wykroczenia "z powodu nie obecnosci w miejscu zamieszkania. Wszedzie sa ludzie i tylko w grzeczny sposób mozna z nimi poprosic o zdjecie lub ponowne rozpatrzenie przez w/w Sad w twoim kole. Polamania!!
Ehh , no kolego masz problem bywa ktoś może kłusować lata a go nie chapną a za głupotę cię udupią...Też mi się zdarzyło , że zerwał spławik z bata i Wziąłem spining i rzucałem w spławik wyciągłem go i kij do pokrowca...
Wariactwo.Członkowie działacze są czasem bardzo zabetonowani i nic nie poradzisz na ich "blokadę"
Czytając forum o dokonaniach PSR i SSR doszedłem do wniosku że im bardziej młodszy "kontroler" tym bardziej wyszczekany i regulaminowy.To się niestety dotyczy całego społeczeństwa.Wyścig szczurów opanował nasz kraj.Wykazać się i pochwalić potem na forach to szczyt marzeń.
Sporadycznie informują o znalezieniu sieci a o sznurach węgorzowo sandaczowych to chyba nawet nie słyszeli nie mówiąc o jakiejkolwiek wiedzy jak i gdzie ich szukać.
Nie wypowiem się o Twoim zachowaniu, ale o prawnym aspekcie sprawy. Napisz jak zostałeś poinformowany o posiedzeniu Sądu Koleżeńskiego Twojego Koła ? Powinieneś dostać wezwanie listem poleconym, który jak wiadomo musisz pokwitować. Zanim zbierze się Sąd Koleżeński sprawę musi zbadać Rzecznik Dyscyplinarny i to on powinien Cię pierwszy wezwać. Z tego co piszesz wnioskuję, że nie zostały zachowane żadne zasady działania SK, powinieneś się odwołać do Sądu Koleżeńskiego wyższej instancji - czyli Okręgowego SK - ale przed odwołaniem musisz wpłacić kaucję 200 zł, która przepada, gdy sprawę przegrasz (odwoływać się można w ciągu 14 dni od daty dostarczenia pisemnego powiadomienia o ukaraniu)... Co do Twojej winy raczej nie mam wątpliwości (powinieneś zwinąć drugą wędkę), ale działanie Sądu Koleżeńskiego jest nieprawidłowe i to powinieneś zaskarżyć- chyba, że czegoś nie napisałeś, pominąłeś jakieś ważne fakty ?
Byłem w podobnej sytuacji, miałem poplątaną plecionkę na szpuli przy spiningu, kilkakrotnie rzuciłem żeby dostać się do plątaniny, w tym samym czasie miałem w wodzie dwie wędki na grunt.
Na nieszczęście na to wszystko zjawiła się SSR, strażnik długo i dokładnie spisywał moje dane z karty wędkarskiej, w tym czasie prosiłem żeby nie wypisywał mandatu, odpowiedział że za łowienie na spining i jednocześnie na inne wędki nie ma mandatu tylko sąd, dodał że mandat to można dostać za bałagan na stanowisku, brak wypychacza do haczyka itp.
Na końcu spytał jaki chcę sąd koleżeński czy grodzki i wytłumaczył że grodzki da mi karę pieniężną a koleżeński może wstrzymać pozwolenie na wędkowanie.
Na szczęście uprosiłem go i skończyło się na upomnieniu.
Ale jeżeli Ty po trzech miesiącach dostałeś wezwanie to może mnie też to czeka bo spisane dane zabrał ze sobą.
Pisz prośbę albo idź do koła poproś, na pewno będą wyrozumiali :)
Co do Twojej winy raczej nie mam wątpliwości (powinieneś zwinąć drugą wędkę), ale działanie Sądu Koleżeńskiego jest nieprawidłowe i to powinieneś zaskarżyć- chyba, że czegoś nie napisałeś, pominąłeś jakieś ważne fakty ?
Zibi ale dlaczego miał by zwijać 2 wędkę skoro nie miał zamiaru spinningować a tylko uratować zerwany zestaw. Żyłka osiemnastka , 20 centymetrowy wobler bez przyponu , chyba tylko głupiec nie widzący tego zestawu plus tego który dryfował na tafli, mógł by kogoś posądzić o kłusownictwo.
Co do Twojej winy raczej nie mam wątpliwości (powinieneś zwinąć drugą wędkę), ale działanie Sądu Koleżeńskiego jest nieprawidłowe i to powinieneś zaskarżyć- chyba, że czegoś nie napisałeś, pominąłeś jakieś ważne fakty ?
Zibi ale dlaczego miał by zwijać 2 wędkę skoro nie miał zamiaru spinningować a tylko uratować zerwany zestaw. Żyłka osiemnastka , 20 centymetrowy wobler bez przyponu , chyba tylko głupiec nie widzący tego zestawu plus tego który dryfował na tafli, mógł by kogoś posądzić o kłusownictwo.
Może nie tyle kłusownictwo co nie przestrzeganie regulaminu.
Byłem w podobnej sytuacji, miałem poplątaną plecionkę na szpuli przy spiningu, kilkakrotnie rzuciłem żeby dostać się do plątaniny, w tym samym czasie miałem w wodzie dwie wędki na grunt.
Na nieszczęście na to wszystko zjawiła się SSR, strażnik długo i dokładnie spisywał moje dane z karty wędkarskiej, w tym czasie prosiłem żeby nie wypisywał mandatu, odpowiedział że za łowienie na spining i jednocześnie na inne wędki nie ma mandatu tylko sąd, dodał że mandat to można dostać za bałagan na stanowisku, brak wypychacza do haczyka itp.
Na końcu spytał jaki chcę sąd koleżeński czy grodzki i wytłumaczył że grodzki da mi karę pieniężną a koleżeński może wstrzymać pozwolenie na wędkowanie.
Na szczęście uprosiłem go i skończyło się na upomnieniu.
Ale jeżeli Ty po trzech miesiącach dostałeś wezwanie to może mnie też to czeka bo spisane dane zabrał ze sobą.
Pisz prośbę albo idź do koła poproś, na pewno będą wyrozumiali :)
Powodzenia.
Chyba się pomyliłeś SSR nie wystawia mandatów!!!!!!
"Zibi ale dlaczego miał by zwijać 2 wędkę skoro nie miał zamiaru
spinningować a tylko uratować zerwany zestaw. Żyłka osiemnastka , 20
centymetrowy wobler bez przyponu , chyba tylko głupiec nie widzący tego
zestawu plus tego który dryfował na tafli, mógł by kogoś posądzić o kłusownictwo."
To jest wersja piszącego kolegi, a ja dość dużo się nasłuchałem "kosmicznych teorii" podczas rozpraw SK i powtarzam - to jest moje odczucie. Poza tym są ludzie i ludziska, podobnie ze strażnikami - nadgorliwców nie brakuje, a nawet zaryzykuję - jest większość. Nawet na naszym forum dość często o nich czytam - przepraszam - czytałem, teraz te tematy omijam ba zawsze prowadzą do kłótni.
"Zibi ale dlaczego miał by zwijać 2 wędkę skoro nie miał zamiaru
spinningować a tylko uratować zerwany zestaw. Żyłka osiemnastka , 20
centymetrowy wobler bez przyponu , chyba tylko głupiec nie widzący tego
zestawu plus tego który dryfował na tafli, mógł by kogoś posądzić o kłusownictwo."
To jest wersja piszącego kolegi, a ja dość dużo się nasłuchałem "kosmicznych teorii" podczas rozpraw SK i powtarzam - to jest moje odczucie. Poza tym są ludzie i ludziska, podobnie ze strażnikami - nadgorliwców nie brakuje, a nawet zaryzykuję - jest większość. Nawet na naszym forum dość często o nich czytam - przepraszam - czytałem, teraz te tematy omijam ba zawsze prowadzą do kłótni.
Nie można się nie zgodzić z tym co napisałes, ale trzymajmy się pierwotnej wersji autora tematu.:)
a i dodam jeszcze ze znam sład sądu koleżeńskiego i moim zdaniem chcieli mnie udupic... dostałem list ale przeczytałem go dopiero po powrocie i był w skrzynce na listy... przed moim wyjazdem zadzwonili mi ze mam sie zgłosic na rozprawe 4 dni przed rozprawą to odpowiedziałem ze mam wolne i wybieram sie na wczasy to dostałem odpowiedz ze jak pojade i ich oleje to oni mnie tez oleją i odroczą mi zezwolenie... a i powiedzieli ze jak wykosze zbiornik to mi darują i zapomną o sprawie! odpowiedziałem ze jak zapłacą to wykosze i moim zdaniem miałem racje bo jestem w kole które ma ponad 200 członków i jestem na każdym czyszczeniu czy innych czynach na które przychodzi ok 10 osób bo to czyn społeczny. troche zle zrobiłem ale naprawde nie miałem złych zamiarów znam sie z tymi co mnie tak udupili i jestem pewny ze to było jakies tam chamskie zgranie ,odegranie sie na mnie bo mam kilku wrogów z zarządzie ale to juz inna historia... chodzi mi o to czy moge sie jakoś odwołać cos z tym zrobić i czy jak mam zabrane zezwolenie na okręg czestochowski to np moge łapac w okręgu opolskim??? i czy moge brać udział w zawodach w swoim okręgu???
i rozprawa odbywała sie w jednym z sklepów wedkarskich o 9 gdzie mógł sobie każdy wejść i posłuchać tak mi powiedział znajomy. tak naprawdę chodzi mi o te zawody a nie o łapanie ryb napiszcie co moge zrobić w mojej sytuacji jak to rozegrać bo mysle ze troche zle mnie potraktowali a słyszałem o innych przypadkach gdzie robią inne rzeczy wiele gorsze i celowo i dostają jakies tam upomnienie... dzieki za wszystkie rady i odp pozdrawiam
na mandacie pisze łowił metodą gruntową i techniką mięszany spining i dostałem 50zł chcieli mi dać 200zl to chciałem sprawe do sądu ale wtedy chcieli mi zabrać wędki i karte wędkarską i zgodziłem sie na 50zł i myslałem ze to wszystko a tu sie okazuje ze mnie odraczają za moimi plecami...:/
według mnie zostałeś słusznie ukarany mandatem, zasada jest prosta. można łowić na dwie wędki spławikowe bądź dwie gruntowe czy też mieszane jedna grunt druga spławik, ale jeśli chodzi o spinning można używać tylko jednej wędki i tu jest podstawa do ukarania i nie ma wybacz, pomimo faktu że chciałeś tylko wyłowić zestaw. co do działań twojego koła to jest to trochę dziwne z ich strony, bo powinni stać za członkiem koła ,a nie przeciwko.
Nie masz się co teraz gniewać na strażników, bo niestety zasłużyłeś na ukaranie. Taryfikator mandatowy mówi o kwocie 2oo zł, a A Ty obskoczyłeś tylko 5o zł. Przesłano także informację o zdarzeniu do Twojego koła do rzecznika dyscypinarnego na sąd kolezeński do rozpatrzenia wniosku PSR. Sąd koleżeński w jakimś tam składzie orzekł, że za to co napisał im funkcjonariusz PSR w swoim kwicie do nich, jest na tyle nagannym zachowaniem, że postąpili tak jak postąpili.
A ja tak z innej beczki. Czym tak naprawde skutkuje zawieszenie i jak to sie dokladnie odbywa ?. Zbierana jest legitymacja czlonkowska ?. Bo na pewno zadne PZW nie moze zabronic mi wedkowania. Ale byc moze bede musial placic jak niezrzeszony ?. A jesli legitymacji nie zabieraja, to jak zweryfikowac moje zawieszenie w innym okregu ?
Bo na pewno zadne PZW nie moze zabronic mi wedkowania. Ale byc moze bede
musial placic jak niezrzeszony ?. A jesli legitymacji nie zabieraja, to
jak zweryfikowac moje zawieszenie w innym okregu ?
Moze nie potrzebnie pisze bo to nie moje wtajemniczenie juz. Ale skutkuje wpisanie do akt danego delikwenta? I tez taka kara musi byc przy rozpatrywaniu nastepnego wykroczenia!!
Ech gdyby ci panowie z psr oraz ssr bardziej skupili się na tych co sieciami , sznurami czy prądem ryby odławiają wszyscy byli by zdrowsi. Niestety prościej i bezpieczniej jest wędkarza trafić. Co do twojej sytuacji kolego to przepisy złamałeś i tyle, za gapowe się płaci. Twój błąd że cię nie było na tym sądzie bo można było sprawę od ręki załatwić a teraz to pozostaje odwołanie lub zacisnąć zęby i sobie na te 2 miesiące odpuścić wędkowanie.
Ech gdyby ci panowie z psr oraz ssr bardziej skupili się na tych co sieciami , sznurami czy prądem ryby odławiają wszyscy byli by zdrowsi. Niestety prościej i bezpieczniej jest wędkarza trafić. Co do twojej sytuacji kolego to przepisy złamałeś i tyle, za gapowe się płaci. Twój błąd że cię nie było na tym sądzie bo można było sprawę od ręki załatwić a teraz to pozostaje odwołanie lub zacisnąć zęby i sobie na te 2 miesiące odpuścić wędkowanie.
Moze ktos wyjasni mi czemu mialby odpuszczac wedkowanie ?. Co fizycznie oznacza to zawieszenie. ?. I czemu mialby nie wedkowac w ostatecznosci na OS"ach, lowiskach komercyjnych czy placac od biedy jako niezrzeszony ?. Wbrew pozorom nie trzeba nalezec do PZW aby moc lowic w naszym kraju.
A ja tak z innej beczki. Czym tak naprawde skutkuje zawieszenie i jak to sie dokladnie odbywa ?. Zbierana jest legitymacja czlonkowska ?. Bo na pewno zadne PZW nie moze zabronic mi wedkowania. Ale byc moze bede musial placic jak niezrzeszony ?. A jesli legitymacji nie zabieraja, to jak zweryfikowac moje zawieszenie w innym okregu ?
"W zakresie
swojej wła ś ciwo ś ci s ą dy kole ż e ń skie stosuj ą wobec członków PZW wył ą cznie kary
wymienione w § 17 Regulaminu, niezależnie od kar, jakie mog ą by ć na nich nało ż one przez s ą dy powszechne."
"Zgodnie z § 16
Statutu PZW karami wymierzanymi przez s ą dy koleże ń skie s ą :
1. upomnienie,
2. nagana,
3. zawieszenie
prawa do w ę dkowania w wodach PZW na okres do dwóch
lat,
4. zawieszenie w
prawach członka Polskiego Zwi ą zku W ę dkarskiego na
okres od jednego roku do
dwóch lat,
5. wykluczenie
ze Zwi ą zku, z równoczesnym pozbawieniem tytułów
honorowych i odznak Zwi ą zku."
Posiedzenie Sądu Koleżeńskiego rozpoczyna się od przekazania na ręce sekretarza Legitymacji Członkowskiej oskarżonego. Gdy rozprawa kończy się uznaniem winy i karą z pkt 3, 4 lub 5, legitymacja zostaje zatrzymana, i dane personalne ukaranego wysłane do ogólnopolskiej bazy danych PZW w Warszawie.
Nie trzeba należeć do PZW by łowić. Jednak "władza" PZW robi wszystko by większość wędkarzy należała,choćby ze względów finansowych (zrzeszony/niezrzeszony),tak powstał balon mający 600 000 członków (z których polowa lub więcej,kontakt z PZW ma raz w roku przy wnoszeniu opłat). Ładny ale w środku pusty,może czas wypuścić z niego powietrze? :)
A ja tak z innej beczki. Czym tak naprawde skutkuje zawieszenie i jak to sie dokladnie odbywa ?. Zbierana jest legitymacja czlonkowska ?. Bo na pewno zadne PZW nie moze zabronic mi wedkowania. Ale byc moze bede musial placic jak niezrzeszony ?. A jesli legitymacji nie zabieraja, to jak zweryfikowac moje zawieszenie w innym okregu ?
"W zakresie
swojej wła ś ciwo ś ci s ą dy kole ż e ń skie stosuj ą wobec członków PZW wył ą cznie kary
wymienione w § 17 Regulaminu, niezależnie od kar, jakie mog ą by ć na nich nało ż one przez s ą dy powszechne."
"Zgodnie z § 16
Statutu PZW karami wymierzanymi przez s ą dy koleże ń skie s ą :
1. upomnienie,
2. nagana,
3. zawieszenie
prawa do w ę dkowania w wodach PZW na okres do dwóch
lat,
4. zawieszenie w
prawach członka Polskiego Zwi ą zku W ę dkarskiego na
okres od jednego roku do
dwóch lat,
5. wykluczenie
ze Zwi ą zku, z równoczesnym pozbawieniem tytułów
honorowych i odznak Zwi ą zku."
Posiedzenie Sądu Koleżeńskiego rozpoczyna się od przekazania na ręce sekretarza Legitymacji Członkowskiej oskarżonego. Gdy rozprawa kończy się uznaniem winy i karą z pkt 3, 4 lub 5, legitymacja zostaje zatrzymana, i dane personalne ukaranego wysłane do ogólnopolskiej bazy danych PZW w Warszawie.
Wreszcie jakas konkretna odpowiedz. Ale jak goscia nie bylo na posiedzeniu sadu, to jak mu zabrali legitymacje ?. A z ta ogolnopolska baza danych to chyba jakis zart. Idz do pierwszej lepszej siedziby jakiegos kola i popros kogos aby Cie sprawdzil w takiej bazie. W Tomaszowie szczytem techniki moze i jest kalkulator ale na pewno nie komputer z dostepem do internetu.
Ale OK. Dzieki za odpowiedz. Czyli gosc wykluczany / zawieszany ma po prostu odbierana legitymacje. Czyli pozostaje komercja badz oplaty jak niezrzeszony.
Każde koło dostaje z Zarządu Głównego na początku roku wykaz osób ukaranych z pkt 3, 4, i 5 aby dany osobnik nie mógł wnieść opłaty w innym kole. Nieobecność na rozprawie pozbawia obwinionego możliwości obrony i sądy stosują się do propozycji kary Rzecznika Dyscyplinarnego. Każda sprawa jest inna i każda ma swoje podteksty, więc definitywnie nie można określić winy nie wysłuchując oskarżonego, a poza tym dochodzi jeszcze "przeginanie" ze strony członków niektórych sądów, lub nieregulaminowa działalność i sprawy się potwornie komplikują. Tam gdzie decydują ludzie, zawsze zdarzą się subiektywne oceny i można kogoś bardzo łatwo skrzywdzić.
Kolego Zibi60 zgadzam się z tym co napisałeś ale jak zwykle jedno "ale".
Jak jest jak napisałeś, że wykazy (ukaranych) trafiają do kół na początku roku to jak można stwierdzić, że dany wędkarz został wykluczony tylko na okres 2 miesięcy np. od maja do lipca? W tym opisanym przypadku nie było go na "rozprawie" co za tym idzie nie została zatrzymana legitymacja. Może dalej wędkować?
Logika podowiada, że nie ale "praktyka", że tak:-(
Jeżeli wędkarz , który złamał Statut PZW nie stawił się na rozprawie , to wyrok jest wydawany zaocznie i jak napisał Zbyszek , takie wiadomości idą do Kół , mają je też skarbnicy , więc jeżeli kara jest aktualna , to taki wędkarz nie może uiścić opłat .
Jakich oplat ?. Skoro kara obowiazuje 2 miesiace powiedzmy od 1 maja do 1 lipca to ten wedkarz prawdopodobnie ma oplacone skladki, wiec co ma jeszcze oplacac ?. Ide u "siebie" i lowie. No bo legitymacji z braku obecnosci na rozprawie nie oddal. A co do wedkowania na innych wodach. Nikt mi nie powie, ze pani sprzedajaca np zezwolenia na Czarna Przemsze (inne stawki dla czlonkow PZW inne dla niezrzeszonych) , woda jak najbardziej PZW, sprawdzi mnie czy nie jestem przypadkiem zawieszony. Podobnie straznicy, ktorzy widza mnie pierwszy raz nad woda wyciagaja laptopa zeby sprawdzic czy nie nabroilem. Teraz wiele okregow podpisalo porozumienia. Wystarczy majac odpowiednie dokumenty zalatwione przed wykroczeniem udac sie na banicje do innego okregu i jakos te 2 miesiace przebimbac. A zeby nie bylo, ze pomagam kombinatorom jak ominac kare, podpowiem jak zalatac ta dziure :). Wystarczy, aby kara byla liczona od momentu zdania legitymacji. W ten sposob owszem, moze jegomosc sie migac, ale od nowego roku powinien byc juz calkowicie wykluczony z PZW. Chyba ze przedstawi stosowne swiadectwo, ze nie mogl tego zrobic (choroba, pobyt za granica itp). No i powinien byc o tym dokladnie poinformowany.
Ale do tego potrzeba ludzi myslacych i z wyobraznia a nie spolecznikow na emeryturze.
Pisałem o prawnym aspekcie sprawy, życie dyktuje swoje, widzę to tak (tylko, że to już jest mój punkt widzenia): Ukarany 2-miesięcznym zakazem wędkowania zostaje powiadomiony listem poleconym o karze. Jeśli w tym czasie zostanie przyłapany na wędkowaniu jest możliwość spotęgowania kary - cały czas mówimy o karze organizacyjnej stowarzyszenia - logika tak podpowiada bo nie wszystko może być słowo w słowo zapisane.
Zibi60 tak i owszem ale jak czasem oglądasz taki ciekawy program UwagaPirat to tam też wysyłają poleconym do zdania prawka i nie zawsze zostaje odebrany.
Kolejna kontrola i mandat razy X plus kolejne sankcje.
(ale jak jest w stanie sprawdzić patrol PSR lub SSR że została nałożona na mnie kara)
Ja napisałem tylko, że przepływ informacji z punktu A do B jest żaden (no może jak pisałeś na początku roku otrzymują listy ukaranych itp.)
Ja wiem, że internet to miasto, miasto to szkoły szkoły to wieś i po tym jak już wieś będzie miała internet będzie PZW.
Czy tak to ma wyglądać ??
Nie można w czasach internetu zrobić czegoś na wzór "czarnej" listy??
Rozmawiamy o błahym przewinieniu i błahej karze, a to co proponujecie można egzekwować w przypadku dłuższego zawieszenia lub odebrania legitymacji członkowskiej za "grube przewinienie"
"S ą d koleże ń ski wymierza kar ę , w granicach
przewidzianych przez Statut PZW,
uwzgl ę dniaj ą c całokształt
okoliczno ś ci sprawy, rodzaj i rozmiar szkody wyrz ą dzonej
przewinieniem,
pobudki i sposób działania obwinionego, stopie ń jego winy, a także jego
cechy i
uwarunkowania osobiste oraz dotychczasow ą działalno ść w Zwi ą zku i postaw ę w
Ja nie pamiętam by w moim Kole w ostatnich latach ktoś został pozbawiony na czas określony prawa do wędkowania.To musiałoby być poważne wykroczenie.W sądzie koleżeńskim zasiadają wędkarze wędkarze wybrani na kadencję czteroletnią na zebraniu Wyborczym Koła.Żadnemu z nich nie zależy na surowym karaniu Kolegów "po kiju".Nikomu nie radzę łowić w razie otrzymania zakazu okresowego połowu.W razie ujęcia sprawa sprawa będzie miała epilog w sądzie i strata Karty wędkarskiej jest oczywista jako że to będzie recydywa.Obieg informacji jest wystarczający od czasu jak są wprowadzone kartoteki.Tam są wszystkie tego typu informacje.Nie da się zmienić Koła bez kartoteki.
„Zibi60 pełna zgoda z materiałem, który cytujesz lub sam napisałeś.
Pytanie?
Czy nie zgadzasz się się z tym co ja napisałem ?”
Oczywiście, że się zgadzam, mam tylko życiowe, nie tak
wyidealizowane spojrzenie na te sprawy. Maleńkimi – zapewne za małymi –
kroczkami komputeryzacja wkracza do PZW.
po co zaraz internet ,powinno być jak z prawem jazdy ,przeskrobałeś zabierają od razu a później jest sprawa ,i wtedy liczyło by się przykładowo 2 miesiące od daty zatrzymania dokumętu ,zabieramy legitymację członkowską i zezwolenie a wtedy może sobie winowajca nie przyjść na posiedzenie sądu ,zaocznie dajemy wyrok i niech siedzi i czeka na zawiadomienie kiedy się zgłosić po papiery
Przeczytałem te wszystkie wpisy i tak : Jeżeli kolega popełnił to wykroczenie,a popełnił w świetle rapr i jeżeli tak jest z tymi karami jak piszecie to pytanie czemu nie dostał wezwania listem poleconym gdzie jest możliwość manewru ,a tylko w skrzynce zawiadomienie było ,którym nieuczciwy listonosz w napadzie sraczki mógł sobie du... wytrzeć i kolega mógł wogóle o takim spotkaniu nic nie wiedzieć.Prawa i obowiązki jak w państwie ,a wykonanie jak na małej wiosce gdzie sołtys załatwia sprawę przy płocie.Nawet Pawlak czy Kargól musiał pokwitować wezwanie na sprawę o kota. Dziwię się jednak jak kolega pisze że chodzi na sprzątania ,różne akcje i pewnie był nie karany wcześniej w kole, i go znają (bo już ma wrogów) odrazu walą zawieszenie Ps.przykład z wsią oby nikogo nie uraził,ale często są takie realia gdzie się wszyscy znają i tak sprawy załatwiają.
A ja tak z innej beczki. Czym tak naprawde skutkuje zawieszenie i jak to sie dokladnie odbywa ?. Zbierana jest legitymacja czlonkowska ?. Bo na pewno zadne PZW nie moze zabronic mi wedkowania. Ale byc moze bede musial placic jak niezrzeszony ?. A jesli legitymacji nie zabieraja, to jak zweryfikowac moje zawieszenie w innym okregu ?
"W zakresie
swojej wła ś ciwo ś ci s ą dy kole ż e ń skie stosuj ą wobec członków PZW wył ą cznie kary
wymienione w § 17 Regulaminu, niezależnie od kar, jakie mog ą by ć na nich nało ż one przez s ą dy powszechne."
"Zgodnie z § 16
Statutu PZW karami wymierzanymi przez s ą dy koleże ń skie s ą :
1. upomnienie,
2. nagana,
3. zawieszenie
prawa do w ę dkowania w wodach PZW na okres do dwóch
lat,
4. zawieszenie w
prawach członka Polskiego Zwi ą zku W ę dkarskiego na
okres od jednego roku do
dwóch lat,
5. wykluczenie
ze Zwi ą zku, z równoczesnym pozbawieniem tytułów
honorowych i odznak Zwi ą zku."
po jakiś trzech miesiącach zostałem wezwany na sąd koleżeński w moim kole w tej właśnie sprawie, nie mogłem przyjechać bo byłem ma wczasach a zostałem poinformowany o tym tylko 5 dni przed rozprawą i jak wróciłem koledzy z kola poinformowali mnie ze zostałem zawieszony na 2miesiące;/ co o tym sądzicie sam wiem że zle zrobiłem i poniosłem konsekwencje w postaci mandatu ale nie moge sie pogodzić z karą zawieszenia mnie! prosze o jakieś komentarze dziękuje i pozdrawiam
Zastanawiający jest termin 2 miesięcy zawieszenia w prawach członka PZW. W par. 16 Statutu PZW nie widzę takiej kary.
CześćPominąwszy wszystko ale pierwsza kara to upomnienie. "3. zawieszenie prawa do w ę dkowania w wodach PZW na okres do dwóch lat," Czyli dwa miechy są takim okresem. JK
CześćPominąwszy wszystko ale pierwsza kara to upomnienie. "3. zawieszenie prawa do w ę dkowania w wodach PZW na okres do dwóch lat," Czyli dwa miechy są takim okresem. JK
Czesc Racja ... jednak autor wątku napisał "zostałem zawieszony", a nie "sąd koleżeński zawiesił mi prawo wędkowania w wodach PZW na okres 2 miesięcy". Tytuł wątku rozwiewa wątpliwości, chodzi o zawieszenie prawa do wędkowania w wodach PZW, a nie zawieszenie wędkarza w prawach członka.
Witam serdecznie!mianowicie zostałem złapany na wedkowaniu dwoma metodami spining i grunt i chciałem sie dowiedziec jak działa sad koleżenski i jakie ma prawa...
wygladało to tak wybrałem się z kolegą na ryby wedkowałem na dwie wedki jedna na spławik druga na zywca. zagadałem sie z innymi wedkarzami i zywiec zaplątał się w zarośla po kilku próbach odczepienia zerwałem zestaw. po jakimś czasie żywiec sam się wyplątał i pływał po zbiorniku, wiec postanowiłem go wyłowić. w skrzynce miałem dużego woblera więc założyłem go na fedeerka i zacząłem rzucać przy drugim rzucie wpadła kontrola(PSR) i doczepili sie do mnie chcieli mi wlepic 200zł mandatu oczywiście nie zgodziłem się miałem przecież swiadków ze tylko próbowałem wyłowić zywca z zestawem ale oni i tak uparli sie przy swoim. po długiej kłótni dostałem mandat w wysokości 50zł to juz ok za gapowe się płaci. jeszcze dodam że nawet stalki nie miałem a wobler miał dł 20cm a żyłka główna 18.po jakiś trzech miesiącach zostałem wezwany na sąd koleżeński w moim kole w tej właśnie sprawie, nie mogłem przyjechać bo byłem ma wczasach a zostałem poinformowany o tym tylko 5 dni przed rozprawą i jak wróciłem koledzy z kola poinformowali mnie ze zostałem zawieszony na 2miesiące;/ co o tym sądzicie sam wiem że zle zrobiłem i poniosłem konsekwencje w postaci mandatu ale nie moge sie pogodzić z karą zawieszenia mnie! prosze o jakieś komentarze dziękuje i pozdrawiam
Najprosciej zwróc sie z pisemną prosbą do przewodniczacego Sadu Koleżenskiego i wyjasnij zaistniala sytuacje nad woda jak i nieobecnosc w rospatrywaniu twojego "wykroczenia "z powodu nie obecnosci w miejscu zamieszkania. Wszedzie sa ludzie i tylko w grzeczny sposób mozna z nimi poprosic o zdjecie lub ponowne rozpatrzenie przez w/w Sad w twoim kole.
Polamania!!
Ehh , no kolego masz problem bywa ktoś może kłusować lata a go nie chapną a za głupotę cię udupią...Też mi się zdarzyło , że zerwał spławik z bata i Wziąłem spining i rzucałem w spławik wyciągłem go i kij do pokrowca...
Masz świadków i poproś ich i idź do koła...
Wariactwo.Członkowie działacze są czasem bardzo zabetonowani i nic nie poradzisz na ich "blokadę"
Czytając forum o dokonaniach PSR i SSR doszedłem do wniosku że im bardziej młodszy "kontroler" tym bardziej wyszczekany i regulaminowy.To się niestety dotyczy całego społeczeństwa.Wyścig szczurów opanował nasz kraj.Wykazać się i pochwalić potem na forach to szczyt marzeń.
Sporadycznie informują o znalezieniu sieci a o sznurach węgorzowo sandaczowych to chyba nawet nie słyszeli nie mówiąc o jakiejkolwiek wiedzy jak i gdzie ich szukać.
Nic się nie martw kolego.
Nie wypowiem się o Twoim zachowaniu, ale o prawnym aspekcie sprawy. Napisz jak zostałeś poinformowany o posiedzeniu Sądu Koleżeńskiego Twojego Koła ? Powinieneś dostać wezwanie listem poleconym, który jak wiadomo musisz pokwitować.
Zanim zbierze się Sąd Koleżeński sprawę musi zbadać Rzecznik Dyscyplinarny i to on powinien Cię pierwszy wezwać.
Z tego co piszesz wnioskuję, że nie zostały zachowane żadne zasady działania SK, powinieneś się odwołać do Sądu Koleżeńskiego wyższej instancji - czyli Okręgowego SK - ale przed odwołaniem musisz wpłacić kaucję 200 zł, która przepada, gdy sprawę przegrasz (odwoływać się można w ciągu 14 dni od daty dostarczenia pisemnego powiadomienia o ukaraniu)...
Co do Twojej winy raczej nie mam wątpliwości (powinieneś zwinąć drugą wędkę), ale działanie Sądu Koleżeńskiego jest nieprawidłowe i to powinieneś zaskarżyć- chyba, że czegoś nie napisałeś, pominąłeś jakieś ważne fakty ?
Byłem w podobnej sytuacji, miałem poplątaną plecionkę na szpuli przy spiningu, kilkakrotnie rzuciłem żeby dostać się do plątaniny, w tym samym czasie miałem w wodzie dwie wędki na grunt.
Na nieszczęście na to wszystko zjawiła się SSR, strażnik długo i dokładnie spisywał moje dane z karty wędkarskiej, w tym czasie prosiłem żeby nie wypisywał mandatu, odpowiedział że za łowienie na spining i jednocześnie na inne wędki nie ma mandatu tylko sąd, dodał że mandat to można dostać za bałagan na stanowisku, brak wypychacza do haczyka itp.
Na końcu spytał jaki chcę sąd koleżeński czy grodzki i wytłumaczył że grodzki da mi karę pieniężną a koleżeński może wstrzymać pozwolenie na wędkowanie.
Na szczęście uprosiłem go i skończyło się na upomnieniu.
Ale jeżeli Ty po trzech miesiącach dostałeś wezwanie to może mnie też to czeka bo spisane dane zabrał ze sobą.
Pisz prośbę albo idź do koła poproś, na pewno będą wyrozumiali :)
Powodzenia.
Co do Twojej winy raczej nie mam wątpliwości (powinieneś zwinąć drugą wędkę), ale działanie Sądu Koleżeńskiego jest nieprawidłowe i to powinieneś zaskarżyć- chyba, że czegoś nie napisałeś, pominąłeś jakieś ważne fakty ?
Zibi ale dlaczego miał by zwijać 2 wędkę skoro nie miał zamiaru spinningować a tylko uratować zerwany zestaw. Żyłka osiemnastka , 20 centymetrowy wobler bez przyponu , chyba tylko głupiec nie widzący tego zestawu plus tego który dryfował na tafli, mógł by kogoś posądzić o kłusownictwo.
Co do Twojej winy raczej nie mam wątpliwości (powinieneś zwinąć drugą wędkę), ale działanie Sądu Koleżeńskiego jest nieprawidłowe i to powinieneś zaskarżyć- chyba, że czegoś nie napisałeś, pominąłeś jakieś ważne fakty ?
Zibi ale dlaczego miał by zwijać 2 wędkę skoro nie miał zamiaru spinningować a tylko uratować zerwany zestaw. Żyłka osiemnastka , 20 centymetrowy wobler bez przyponu , chyba tylko głupiec nie widzący tego zestawu plus tego który dryfował na tafli, mógł by kogoś posądzić o kłusownictwo.
Może nie tyle kłusownictwo co nie przestrzeganie regulaminu.
Byłem w podobnej sytuacji, miałem poplątaną plecionkę na szpuli przy spiningu, kilkakrotnie rzuciłem żeby dostać się do plątaniny, w tym samym czasie miałem w wodzie dwie wędki na grunt.
Na nieszczęście na to wszystko zjawiła się SSR, strażnik długo i dokładnie spisywał moje dane z karty wędkarskiej, w tym czasie prosiłem żeby nie wypisywał mandatu, odpowiedział że za łowienie na spining i jednocześnie na inne wędki nie ma mandatu tylko sąd, dodał że mandat to można dostać za bałagan na stanowisku, brak wypychacza do haczyka itp.
Na końcu spytał jaki chcę sąd koleżeński czy grodzki i wytłumaczył że grodzki da mi karę pieniężną a koleżeński może wstrzymać pozwolenie na wędkowanie.
Na szczęście uprosiłem go i skończyło się na upomnieniu.
Ale jeżeli Ty po trzech miesiącach dostałeś wezwanie to może mnie też to czeka bo spisane dane zabrał ze sobą.
Pisz prośbę albo idź do koła poproś, na pewno będą wyrozumiali :)
Powodzenia.
Chyba się pomyliłeś SSR nie wystawia mandatów!!!!!!Chyba się pomyliłeś SSR nie wystawia mandatów!!!!!!
Nie pomyliłem się, tak mi powiedział strażnik.
Poprosiłem o to żeby nie pisał mandatu bo myślałem że go wypisuje.
"Zibi ale dlaczego miał by zwijać 2 wędkę skoro nie miał zamiaru spinningować a tylko uratować zerwany zestaw. Żyłka osiemnastka , 20 centymetrowy wobler bez przyponu , chyba tylko głupiec nie widzący tego zestawu plus tego który dryfował na tafli, mógł by kogoś posądzić o kłusownictwo."
To jest wersja piszącego kolegi, a ja dość dużo się nasłuchałem "kosmicznych teorii" podczas rozpraw SK i powtarzam - to jest moje odczucie.
Poza tym są ludzie i ludziska, podobnie ze strażnikami - nadgorliwców nie brakuje, a nawet zaryzykuję - jest większość. Nawet na naszym forum dość często o nich czytam - przepraszam - czytałem, teraz te tematy omijam ba zawsze prowadzą do kłótni.
"Zibi ale dlaczego miał by zwijać 2 wędkę skoro nie miał zamiaru spinningować a tylko uratować zerwany zestaw. Żyłka osiemnastka , 20 centymetrowy wobler bez przyponu , chyba tylko głupiec nie widzący tego zestawu plus tego który dryfował na tafli, mógł by kogoś posądzić o kłusownictwo."
To jest wersja piszącego kolegi, a ja dość dużo się nasłuchałem "kosmicznych teorii" podczas rozpraw SK i powtarzam - to jest moje odczucie.
Poza tym są ludzie i ludziska, podobnie ze strażnikami - nadgorliwców nie brakuje, a nawet zaryzykuję - jest większość. Nawet na naszym forum dość często o nich czytam - przepraszam - czytałem, teraz te tematy omijam ba zawsze prowadzą do kłótni.
Nie można się nie zgodzić z tym co napisałes, ale trzymajmy się pierwotnej wersji autora tematu.:)
a i dodam jeszcze ze znam sład sądu koleżeńskiego i moim zdaniem chcieli mnie udupic... dostałem list ale przeczytałem go dopiero po powrocie i był w skrzynce na listy... przed moim wyjazdem zadzwonili mi ze mam sie zgłosic na rozprawe 4 dni przed rozprawą to odpowiedziałem ze mam wolne i wybieram sie na wczasy to dostałem odpowiedz ze jak pojade i ich oleje to oni mnie tez oleją i odroczą mi zezwolenie... a i powiedzieli ze jak wykosze zbiornik to mi darują i zapomną o sprawie! odpowiedziałem ze jak zapłacą to wykosze i moim zdaniem miałem racje bo jestem w kole które ma ponad 200 członków i jestem na każdym czyszczeniu czy innych czynach na które przychodzi ok 10 osób bo to czyn społeczny. troche zle zrobiłem ale naprawde nie miałem złych zamiarów znam sie z tymi co mnie tak udupili i jestem pewny ze to było jakies tam chamskie zgranie ,odegranie sie na mnie bo mam kilku wrogów z zarządzie ale to juz inna historia... chodzi mi o to czy moge sie jakoś odwołać cos z tym zrobić i czy jak mam zabrane zezwolenie na okręg czestochowski to np moge łapac w okręgu opolskim??? i czy moge brać udział w zawodach w swoim okręgu???
i rozprawa odbywała sie w jednym z sklepów wedkarskich o 9 gdzie mógł sobie każdy wejść i posłuchać tak mi powiedział znajomy. tak naprawdę chodzi mi o te zawody a nie o łapanie ryb napiszcie co moge zrobić w mojej sytuacji jak to rozegrać bo mysle ze troche zle mnie potraktowali a słyszałem o innych przypadkach gdzie robią inne rzeczy wiele gorsze i celowo i dostają jakies tam upomnienie... dzieki za wszystkie rady i odp pozdrawiam
na mandacie pisze łowił metodą gruntową i techniką mięszany spining i dostałem 50zł chcieli mi dać 200zl to chciałem sprawe do sądu ale wtedy chcieli mi zabrać wędki i karte wędkarską i zgodziłem sie na 50zł i myslałem ze to wszystko a tu sie okazuje ze mnie odraczają za moimi plecami...:/
to ja nie rozumiem to co nie można łowić dwoma metodami jednocześnie czy chodzi o trzy wędki
miałem 2 wedki jedna spławik a druga ten feder na którego rzekomo łapałem ryby...
miałem 2 wedki jedna spławik a druga ten feder na którego rzekomo łapałem ryby... feder czyli ten spining
według mnie zostałeś słusznie ukarany mandatem, zasada jest prosta. można łowić na dwie wędki spławikowe bądź dwie gruntowe czy też mieszane jedna grunt druga spławik, ale jeśli chodzi o spinning można używać tylko jednej wędki i tu jest podstawa do ukarania i nie ma wybacz, pomimo faktu że chciałeś tylko wyłowić zestaw. co do działań twojego koła to jest to trochę dziwne z ich strony, bo powinni stać za członkiem koła ,a nie przeciwko.
Nie masz się co teraz gniewać na strażników, bo niestety zasłużyłeś na ukaranie. Taryfikator mandatowy mówi o kwocie 2oo zł, a A Ty obskoczyłeś tylko 5o zł. Przesłano także informację o zdarzeniu do Twojego koła do rzecznika dyscypinarnego na sąd kolezeński do rozpatrzenia wniosku PSR. Sąd koleżeński w jakimś tam składzie orzekł, że za to co napisał im funkcjonariusz PSR w swoim kwicie do nich, jest na tyle nagannym zachowaniem, że postąpili tak jak postąpili.
A ja tak z innej beczki. Czym tak naprawde skutkuje zawieszenie i jak to sie dokladnie odbywa ?. Zbierana jest legitymacja czlonkowska ?.
Bo na pewno zadne PZW nie moze zabronic mi wedkowania. Ale byc moze bede musial placic jak niezrzeszony ?. A jesli legitymacji nie zabieraja, to jak zweryfikowac moje zawieszenie w innym okregu ?
Bo na pewno zadne PZW nie moze zabronic mi wedkowania. Ale byc moze bede musial placic jak niezrzeszony ?. A jesli legitymacji nie zabieraja, to jak zweryfikowac moje zawieszenie w innym okregu ?
Moze nie potrzebnie pisze bo to nie moje wtajemniczenie juz. Ale skutkuje wpisanie do akt danego delikwenta?
I tez taka kara musi byc przy rozpatrywaniu nastepnego wykroczenia!!
Ech gdyby ci panowie z psr oraz ssr bardziej skupili się na tych co sieciami , sznurami czy prądem ryby odławiają wszyscy byli by zdrowsi. Niestety prościej i bezpieczniej jest wędkarza trafić. Co do twojej sytuacji kolego to przepisy złamałeś i tyle, za gapowe się płaci. Twój błąd że cię nie było na tym sądzie bo można było sprawę od ręki załatwić a teraz to pozostaje odwołanie lub zacisnąć zęby i sobie na te 2 miesiące odpuścić wędkowanie.
Ech gdyby ci panowie z psr oraz ssr bardziej skupili się na tych co sieciami , sznurami czy prądem ryby odławiają wszyscy byli by zdrowsi. Niestety prościej i bezpieczniej jest wędkarza trafić. Co do twojej sytuacji kolego to przepisy złamałeś i tyle, za gapowe się płaci. Twój błąd że cię nie było na tym sądzie bo można było sprawę od ręki załatwić a teraz to pozostaje odwołanie lub zacisnąć zęby i sobie na te 2 miesiące odpuścić wędkowanie.
Moze ktos wyjasni mi czemu mialby odpuszczac wedkowanie ?. Co fizycznie oznacza to zawieszenie. ?. I czemu mialby nie wedkowac w ostatecznosci na OS"ach, lowiskach komercyjnych czy placac od biedy jako niezrzeszony ?.
Wbrew pozorom nie trzeba nalezec do PZW aby moc lowic w naszym kraju.
A ja tak z innej beczki. Czym tak naprawde skutkuje zawieszenie i jak to sie dokladnie odbywa ?. Zbierana jest legitymacja czlonkowska ?.
Bo na pewno zadne PZW nie moze zabronic mi wedkowania. Ale byc moze bede musial placic jak niezrzeszony ?. A jesli legitymacji nie zabieraja, to jak zweryfikowac moje zawieszenie w innym okregu ?
"W zakresie swojej wła ś ciwo ś ci s ą dy kole ż e ń skie stosuj ą wobec członków PZW wył ą cznie kary wymienione w § 17 Regulaminu, niezależnie od kar, jakie mog ą by ć na nich nało ż one przez s ą dy powszechne."
"Zgodnie z § 16 Statutu PZW karami wymierzanymi przez s ą dy koleże ń skie s ą :
1. upomnienie,
2. nagana,
3. zawieszenie prawa do w ę dkowania w wodach PZW na okres do dwóch lat,
4. zawieszenie w prawach członka Polskiego Zwi ą zku W ę dkarskiego na okres od jednego roku do dwóch lat,
5. wykluczenie ze Zwi ą zku, z równoczesnym pozbawieniem tytułów honorowych i odznak Zwi ą zku."
Posiedzenie Sądu Koleżeńskiego rozpoczyna się od przekazania na ręce sekretarza Legitymacji Członkowskiej oskarżonego. Gdy rozprawa kończy się uznaniem winy i karą z pkt 3, 4 lub 5, legitymacja zostaje zatrzymana, i dane personalne ukaranego wysłane do ogólnopolskiej bazy danych PZW w Warszawie.
Nie trzeba należeć do PZW by łowić.
Jednak "władza" PZW robi wszystko by większość wędkarzy należała,choćby ze względów finansowych (zrzeszony/niezrzeszony),tak powstał balon mający 600 000 członków (z których polowa lub więcej,kontakt z PZW ma raz w roku przy wnoszeniu opłat).
Ładny ale w środku pusty,może czas wypuścić z niego powietrze? :)
A ja tak z innej beczki. Czym tak naprawde skutkuje zawieszenie i jak to sie dokladnie odbywa ?. Zbierana jest legitymacja czlonkowska ?.
Bo na pewno zadne PZW nie moze zabronic mi wedkowania. Ale byc moze bede musial placic jak niezrzeszony ?. A jesli legitymacji nie zabieraja, to jak zweryfikowac moje zawieszenie w innym okregu ?
"W zakresie swojej wła ś ciwo ś ci s ą dy kole ż e ń skie stosuj ą wobec członków PZW wył ą cznie kary wymienione w § 17 Regulaminu, niezależnie od kar, jakie mog ą by ć na nich nało ż one przez s ą dy powszechne."
"Zgodnie z § 16 Statutu PZW karami wymierzanymi przez s ą dy koleże ń skie s ą :
1. upomnienie,
2. nagana,
3. zawieszenie prawa do w ę dkowania w wodach PZW na okres do dwóch lat,
4. zawieszenie w prawach członka Polskiego Zwi ą zku W ę dkarskiego na okres od jednego roku do dwóch lat,
5. wykluczenie ze Zwi ą zku, z równoczesnym pozbawieniem tytułów honorowych i odznak Zwi ą zku."
Posiedzenie Sądu Koleżeńskiego rozpoczyna się od przekazania na ręce sekretarza Legitymacji Członkowskiej oskarżonego. Gdy rozprawa kończy się uznaniem winy i karą z pkt 3, 4 lub 5, legitymacja zostaje zatrzymana, i dane personalne ukaranego wysłane do ogólnopolskiej bazy danych PZW w Warszawie.
Wreszcie jakas konkretna odpowiedz. Ale jak goscia nie bylo na posiedzeniu sadu, to jak mu zabrali legitymacje ?. A z ta ogolnopolska baza danych to chyba jakis zart. Idz do pierwszej lepszej siedziby jakiegos kola i popros kogos aby Cie sprawdzil w takiej bazie. W Tomaszowie szczytem techniki moze i jest kalkulator ale na pewno nie komputer z dostepem do internetu.
Ale OK. Dzieki za odpowiedz. Czyli gosc wykluczany / zawieszany ma po prostu odbierana legitymacje. Czyli pozostaje komercja badz oplaty jak niezrzeszony.
Każde koło dostaje z Zarządu Głównego na początku roku wykaz osób ukaranych z pkt 3, 4, i 5 aby dany osobnik nie mógł wnieść opłaty w innym kole.
Nieobecność na rozprawie pozbawia obwinionego możliwości obrony i sądy stosują się do propozycji kary Rzecznika Dyscyplinarnego.
Każda sprawa jest inna i każda ma swoje podteksty, więc definitywnie nie można określić winy nie wysłuchując oskarżonego, a poza tym dochodzi jeszcze "przeginanie" ze strony członków niektórych sądów, lub nieregulaminowa działalność i sprawy się potwornie komplikują.
Tam gdzie decydują ludzie, zawsze zdarzą się subiektywne oceny i można kogoś bardzo łatwo skrzywdzić.
Masz racje Zbyszku , nieraz takie władze przeginają , bo wiedzą o tym , że wielu wędkarzy raczej słabo zna przepisy .
Kolego Zibi60 zgadzam się z tym co napisałeś ale jak zwykle jedno "ale".
Jak jest jak napisałeś, że wykazy (ukaranych) trafiają do kół na początku roku to jak można stwierdzić, że dany wędkarz został wykluczony tylko na okres 2 miesięcy np. od maja do lipca? W tym opisanym przypadku nie było go na "rozprawie" co za tym idzie nie została zatrzymana legitymacja. Może dalej wędkować?
Logika podowiada, że nie ale "praktyka", że tak:-(
Pytanie oczywiście retoryczne.
Pozdrawiam.
Jeżeli wędkarz , który złamał Statut PZW nie stawił się na rozprawie , to wyrok jest wydawany zaocznie i jak napisał Zbyszek , takie wiadomości idą do Kół , mają je też skarbnicy , więc jeżeli kara jest aktualna , to taki wędkarz nie może uiścić opłat .
Jurek kolego wiem ale on już ma wniesione opłaty bo zrobił to np. na początku roku.
Legitymacji wraz z zezwoleniem nie zdał bo go nie było na posiedzeniu.
Czyli jak nie trafi na "sympatycznego" znajomega z koła może wędkować bo inni kontrolujący o tym nie wiedzą.
Czy tak?
Jakich oplat ?.
Skoro kara obowiazuje 2 miesiace powiedzmy od 1 maja do 1 lipca to ten wedkarz prawdopodobnie ma oplacone skladki, wiec co ma jeszcze oplacac ?. Ide u "siebie" i lowie. No bo legitymacji z braku obecnosci na rozprawie nie oddal. A co do wedkowania na innych wodach. Nikt mi nie powie, ze pani sprzedajaca np zezwolenia na Czarna Przemsze (inne stawki dla czlonkow PZW inne dla niezrzeszonych) , woda jak najbardziej PZW, sprawdzi mnie czy nie jestem przypadkiem zawieszony. Podobnie straznicy, ktorzy widza mnie pierwszy raz nad woda wyciagaja laptopa zeby sprawdzic czy nie nabroilem. Teraz wiele okregow podpisalo porozumienia. Wystarczy majac odpowiednie dokumenty zalatwione przed wykroczeniem udac sie na banicje do innego okregu i jakos te 2 miesiace przebimbac.
A zeby nie bylo, ze pomagam kombinatorom jak ominac kare, podpowiem jak zalatac ta dziure :).
Wystarczy, aby kara byla liczona od momentu zdania legitymacji. W ten sposob owszem, moze jegomosc sie migac, ale od nowego roku powinien byc juz calkowicie wykluczony z PZW. Chyba ze przedstawi stosowne swiadectwo, ze nie mogl tego zrobic (choroba, pobyt za granica itp). No i powinien byc o tym dokladnie poinformowany.
Ale do tego potrzeba ludzi myslacych i z wyobraznia a nie spolecznikow na emeryturze.
Pisałem o prawnym aspekcie sprawy, życie dyktuje swoje, widzę to tak (tylko, że to już jest mój punkt widzenia):
Ukarany 2-miesięcznym zakazem wędkowania zostaje powiadomiony listem poleconym o karze. Jeśli w tym czasie zostanie przyłapany na wędkowaniu jest możliwość spotęgowania kary - cały czas mówimy o karze organizacyjnej stowarzyszenia - logika tak podpowiada bo nie wszystko może być słowo w słowo zapisane.
Zibi60 tak i owszem ale jak czasem oglądasz taki ciekawy program UwagaPirat to tam też wysyłają poleconym do zdania prawka i nie zawsze zostaje odebrany.
Kolejna kontrola i mandat razy X plus kolejne sankcje.
(ale jak jest w stanie sprawdzić patrol PSR lub SSR że została nałożona na mnie kara)
Ja napisałem tylko, że przepływ informacji z punktu A do B jest żaden (no może jak pisałeś na początku roku otrzymują listy ukaranych itp.)
Ja wiem, że internet to miasto, miasto to szkoły szkoły to wieś i po tym jak już wieś będzie miała internet będzie PZW.
Czy tak to ma wyglądać ??
Nie można w czasach internetu zrobić czegoś na wzór "czarnej" listy??
Rozmawiamy o błahym przewinieniu i błahej karze, a to co proponujecie można egzekwować w przypadku dłuższego zawieszenia lub odebrania legitymacji członkowskiej za "grube przewinienie"
"S ą d koleże ń ski wymierza kar ę , w granicach przewidzianych przez Statut PZW,
uwzgl ę dniaj ą c całokształt okoliczno ś ci sprawy, rodzaj i rozmiar szkody wyrz ą dzonej
przewinieniem, pobudki i sposób działania obwinionego, stopie ń jego winy, a także jego
cechy i uwarunkowania osobiste oraz dotychczasow ą działalno ść w Zwi ą zku i postaw ę w
toku post ę powania."
Zibi60 pełna zgoda z materiałem, który cytujesz lub sam napisałeś.
Pytanie?
Czy nie zgadzasz się się z tym co ja napisałem ?
Ja nie pamiętam by w moim Kole w ostatnich latach ktoś został pozbawiony na czas określony prawa do wędkowania.To musiałoby być poważne wykroczenie.W sądzie koleżeńskim zasiadają wędkarze wędkarze wybrani na kadencję czteroletnią na zebraniu Wyborczym Koła.Żadnemu z nich nie zależy na surowym karaniu Kolegów "po kiju".Nikomu nie radzę łowić w razie otrzymania zakazu okresowego połowu.W razie ujęcia sprawa sprawa będzie miała epilog w sądzie i strata Karty wędkarskiej jest oczywista jako że to będzie recydywa.Obieg informacji jest wystarczający od czasu jak są wprowadzone kartoteki.Tam są wszystkie tego typu informacje.Nie da się zmienić Koła bez kartoteki.
„Zibi60 pełna zgoda z materiałem, który cytujesz lub sam napisałeś.
Pytanie?
Czy nie zgadzasz się się z tym co ja napisałem ?”
Oczywiście, że się zgadzam, mam tylko życiowe, nie tak wyidealizowane spojrzenie na te sprawy. Maleńkimi – zapewne za małymi – kroczkami komputeryzacja wkracza do PZW.
po co zaraz internet ,powinno być jak z prawem jazdy ,przeskrobałeś zabierają od razu a później jest sprawa ,i wtedy liczyło by się przykładowo 2 miesiące od daty zatrzymania dokumętu ,zabieramy legitymację członkowską i zezwolenie a wtedy może sobie winowajca nie przyjść na posiedzenie sądu ,zaocznie dajemy wyrok i niech siedzi i czeka na zawiadomienie kiedy się zgłosić po papiery
Może i powinno, ale na razie obowiązuje zapis Regulaminu Postępowania:
§ 6
Obwinionego uważa si ę za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i
stwierdzona prawomocnym orzeczeniem s ą du koleże ń skiego PZW.
Przeczytałem te wszystkie wpisy i tak : Jeżeli kolega popełnił to wykroczenie,a popełnił w świetle rapr i jeżeli tak jest z tymi karami jak piszecie to pytanie czemu nie dostał wezwania listem poleconym gdzie jest możliwość manewru ,a tylko w skrzynce zawiadomienie było ,którym nieuczciwy listonosz w napadzie sraczki mógł sobie du... wytrzeć i kolega mógł wogóle o takim spotkaniu nic nie wiedzieć.Prawa i obowiązki jak w państwie ,a wykonanie jak na małej wiosce gdzie sołtys załatwia sprawę przy płocie.Nawet Pawlak czy Kargól musiał pokwitować wezwanie na sprawę o kota. Dziwię się jednak jak kolega pisze że chodzi na sprzątania ,różne akcje i pewnie był nie karany wcześniej w kole, i go znają (bo już ma wrogów) odrazu walą zawieszenie Ps.przykład z wsią oby nikogo nie uraził,ale często są takie realia gdzie się wszyscy znają i tak sprawy załatwiają.
A ja tak z innej beczki. Czym tak naprawde skutkuje zawieszenie i jak to sie dokladnie odbywa ?. Zbierana jest legitymacja czlonkowska ?.
Bo na pewno zadne PZW nie moze zabronic mi wedkowania. Ale byc moze bede musial placic jak niezrzeszony ?. A jesli legitymacji nie zabieraja, to jak zweryfikowac moje zawieszenie w innym okregu ?
"W zakresie swojej wła ś ciwo ś ci s ą dy kole ż e ń skie stosuj ą wobec członków PZW wył ą cznie kary wymienione w § 17 Regulaminu, niezależnie od kar, jakie mog ą by ć na nich nało ż one przez s ą dy powszechne."
"Zgodnie z § 16 Statutu PZW karami wymierzanymi przez s ą dy koleże ń skie s ą :
1. upomnienie,
2. nagana,
3. zawieszenie prawa do w ę dkowania w wodach PZW na okres do dwóch lat,
4. zawieszenie w prawach członka Polskiego Zwi ą zku W ę dkarskiego na okres od jednego roku do dwóch lat,
5. wykluczenie ze Zwi ą zku, z równoczesnym pozbawieniem tytułów honorowych i odznak Zwi ą zku."
po jakiś trzech miesiącach zostałem wezwany na sąd koleżeński w moim kole w tej właśnie sprawie, nie mogłem przyjechać bo byłem ma wczasach a zostałem poinformowany o tym tylko 5 dni przed rozprawą i jak wróciłem koledzy z kola poinformowali mnie ze zostałem zawieszony na 2miesiące;/ co o tym sądzicie sam wiem że zle zrobiłem i poniosłem konsekwencje w postaci mandatu ale nie moge sie pogodzić z karą zawieszenia mnie! prosze o jakieś komentarze dziękuje i pozdrawiam
Zastanawiający jest termin 2 miesięcy zawieszenia w prawach członka PZW. W par. 16 Statutu PZW nie widzę takiej kary.
CześćPominąwszy wszystko ale pierwsza kara to upomnienie.
"3. zawieszenie prawa do w ę dkowania w wodach PZW na okres do dwóch lat," Czyli dwa miechy są takim okresem. JK
CześćPominąwszy wszystko ale pierwsza kara to upomnienie.
"3. zawieszenie prawa do w ę dkowania w wodach PZW na okres do dwóch lat," Czyli dwa miechy są takim okresem. JK
Czesc
Racja ... jednak autor wątku napisał "zostałem zawieszony", a nie "sąd koleżeński zawiesił mi prawo wędkowania w wodach PZW na okres 2 miesięcy".
Tytuł wątku rozwiewa wątpliwości, chodzi o zawieszenie prawa do wędkowania w wodach PZW, a nie zawieszenie wędkarza w prawach członka.
Najnowszy sprzęt wędkarski , nawet 25% rabatu na sprzęt ! ! !
ZAPRASZAM ! ! !
http://daa.pl/informacje