Reklama
  • klarus283112011-03-15 08:43:50

    Obowiązkiem wędkarza jest opuszczenie łowiska ,jeśli rozgrywane mają być na nim zawody sportowe. Organizator zawodów musi posiadać pisemne zezwolenie uprawnionego do rybactwa,a co jeśli takiego zezwolenia nie ma ,co z wędkarzami którzy wykupują jednodniowe pozwolenia czy ten przepis ich obowiązuje,

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-15 09:40:45

    Obowiązkiem wędkarza jest opuszczenie łowiska ,jeśli rozgrywane mają być na nim zawody sportowe. Organizator zawodów musi posiadać pisemne zezwolenie uprawnionego do rybactwa,a co jeśli takiego zezwolenia nie ma ,co z wędkarzami którzy wykupują jednodniowe pozwolenia czy ten przepis ich obowiązuje,



    Jeśli organizator zawodów (koło wędkarskie) nie posiada zezwolenia od władz okręgu PZW na zorganizowanie takowych, wtedy nie ma prawa ich organizować i wędkarze nie mają obowiązku opuszczania łowiska, ponieważ takie zawody są nielegalne i niezgodne ze statutem PZW, więc nie istnieją.

                                Wzór zezwolenia na organizację zawodów.


    Miasto, ................................ r.
    Zezw. Nr ............................
    Polski Związek Wędkarski
    Koło/Klub .........................................
    ..........................................................
    ..........................................................


      Koło PZW nr ................................................................................ jako opiekun akwenu ............................................................... w imieniu Polskiego Związku Wędkarskiego Okręg w ..........., zgodnie z § 2 pkt. 7 Regulaminu Amatorskiego Połowu Ryb PZW, zezwala na organizację zawodów wędkarskich:
    Koła/Klubu ..............................................................................................................
    w dniu ................................................................................................................
    w godzinach ............................................................................................................
    na akwenie .............................................................................................................
    w miejscowości ............................................................................................................
    ...............................................................................................................


    Informujemy, że zgodnie z Uchwałą Zarządu Okręgu Nr 18/09 z dnia 27.11.2009 r. uczestnicy zawodów, którzy nie posiadają rocznych składek okręgowych zobowiązani są do wniesienia składki okresowej w wysokości ...... zł (1 dzień dla członka PZW). Natomiast opłata dla nierzrzeszonych w PZW uczestników zawodów wynosi ....... zł. 

    Wydając stosowne zezwolenie przypominamy o obowiązku bezwzględnego respektowania:

    1. zasad i warunków wędkowania obowiązujących na danej wodzie Okręgu PZW w ......... stosownie do komentarza stanowiącego integralną część wykazu wód Okręgu,
    2. Regulaminu Amatorskiego Połowu Ryb w tym zwłaszcza zapisów §2 pkt. 6 dotyczących utrzymania w czystości stanowisk wędkarskich i terenu zawodów bez względu na stan jaki został zastany przed przystąpieniem do wędkowania;
    w przypadku gdy potwierdzony zostanie fakt pozostawienia śmieci nad jeziorem po zawodach Koła, Koło PZW nie wyda kolejnych zezwoleń, ponadto wyciągniemy stosowne konsekwencje statutowe;
    3. wywieszenie informacji o rozgrywaniu zawodów w widocznym miejscu na kilka dni przed planowanymi zawodami.




  • JKarp 2011-03-15 10:55:28

    Cześć
    Maciek jak o zawodach mowa to mam takie pytanie. Co zrobić jak na Zalewie Zegrzyńskim jedno z okolicznych kół ma dość niemiły zwyczaj informowania o zawodach na jedną dobę przed zawodami?
    Wygląda to tak, że my siedząc na zasiadce od minimum czwartku do niedzieli dowiadujemy się w sobotę około 16:00, że na tym kawałku brzegu będą w niedzielę od np 05:00 zawody gruntowe.
    Raczej zawsze jakoś dochodzi do porozumienia z innymi kołami natomiast to jedno koło robi z tego całą aferę i sensację, że nas dwóch lub trzech nie za bardzo ma chęć opuścić jakby nie było nęconego miejsca.
    Nie wspomnę, że zawody gruntowe jako takie nie istnieją w żadnym zapisie o zawodach wędkarskich ( a może są tylko ja nie wiem ). Owszem mają zezwolenie na zawody ale gruntowe towarzyskie.
    Nie wspomnę, że kiedyś jeden z "działaczy" przybił gwoździami ogłoszenie do żywego drzewa!
    Janusz JKarp

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-15 11:30:04

    Cześć
    Maciek jak o zawodach mowa to mam takie pytanie. Co zrobić jak na Zalewie Zegrzyńskim jedno z okolicznych kół ma dość niemiły zwyczaj informowania o zawodach na jedną dobę przed zawodami?
    Wygląda to tak, że my siedząc na zasiadce od minimum czwartku do niedzieli dowiadujemy się w sobotę około 16:00, że na tym kawałku brzegu będą w niedzielę od np 05:00 zawody gruntowe.
    Raczej zawsze jakoś dochodzi do porozumienia z innymi kołami natomiast to jedno koło robi z tego całą aferę i sensację, że nas dwóch lub trzech nie za bardzo ma chęć opuścić jakby nie było nęconego miejsca.
    Nie wspomnę, że zawody gruntowe jako takie nie istnieją w żadnym zapisie o zawodach wędkarskich ( a może są tylko ja nie wiem ). Owszem mają zezwolenie na zawody ale gruntowe towarzyskie.
    Nie wspomnę, że kiedyś jeden z "działaczy" przybił gwoździami ogłoszenie do żywego drzewa!

    Janusz JKarp




    To są jedne z dotkliwszych problemów zwykłego zorganizowania się w kołach wędkarskich dotyczących wszelkich imprez, zawodów, zebrań, spotkań etc. Działacze w kołach, organizujący zawody powinni zadbać o to, aby odpowiednia informacja o tym wydarzeniu była umieszczona na terenie łowiska conajmniej tydzień przed zawodami do wiadomości wszystkich wędkujących na tymże akwenie/łowisku. Ani RAPR, ani Statut PZW nie przewiduje i nie narzuca konkretnego czasu, w jakim należy umieścić taką informację, choć niepisany kodeks honorowy między kołami wędkarskimi sugeruje ten czas na tydzień (7dni) przed imprezą. Jeśli zawody odbyć się mają np. w sobotę, to informacja o tym powinna być dostepna na danym łowisku do wiadomości wędkarzy conajmniej w sobotę poprzedzającą ten dzień, nawet w prasie codziennej. Zwykłym więc lenistwem i brakiem zorganizowania w danym kole wędkarskim należy określić informowanie o tym innych wędkarzy, dzień czy dwa przed zawodami. Takie koło należy zdyscyplinować informując o takich opóźnieniach w informacjach, Zarząd Okręgowy PZW. A juz napewno koło powinno zostać ukarane za przybijanie takich ogłoszeń gwoździami do drzew (Ustawa o Ochronie Przyrody). Jest taki wynalazek pod tytułem "Pinezka", którą można takie ogłoszenie przyczepić do drzewa, tablicy informacyjnej itp, a po zawodach usunąć bez jakiejkolwiek szkody dla drzewa. Myślenie i dyscyplina nie boli.




  • Reklama
  • JKarp 2011-03-15 12:06:00

    Cześć
    Maciek dzięki za info:-)
    Jak zwykle problem tkwi w szczegółach. Już nie mówię tydzień ale gdyby od środy wisiało nie ma problemu. Zwyczajnie odpuszczamy i szukamy innego miejsca. A tak - wiesz czym się to zawsze kończy? Niepotrzebne nerwy, jakieś straszenia Policją, PSR...
    Na dokładkę ten zapis zawody gruntowe towarzyskie o puchar ... Przecież takie zawody nie liczą się nawet do jakiejś tam punktacji koła i nie są tolerowane przez Kapitanaty Sportowe Okręgów.
    A fotkę następnym razem ogłoszenia przybitego do drzewa zrobię i przedstawię gdzie trzeba :-)
    Janusz JKarp

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-15 12:19:46

    Cześć
    Maciek dzięki za info:-)
    Jak zwykle problem tkwi w szczegółach. Już nie mówię tydzień ale gdyby od środy wisiało nie ma problemu. Zwyczajnie odpuszczamy i szukamy innego miejsca. A tak - wiesz czym się to zawsze kończy? Niepotrzebne nerwy, jakieś straszenia Policją, PSR...
    Na dokładkę ten zapis zawody gruntowe towarzyskie o puchar ... Przecież takie zawody nie liczą się nawet do jakiejś tam punktacji koła i nie są tolerowane przez Kapitanaty Sportowe Okręgów.
    A fotkę następnym razem ogłoszenia przybitego do drzewa zrobię i przedstawię gdzie trzeba :-)

    Janusz JKarp




    Zawody gruntowe należą do kwalifikacji "zawodów z brzegu" i w wachlarzu dowolnego wyboru formy zawodów istnieją w "menu" kół wędkarskich. Dlatego "kodeks honorowy" kół mówi o terminie tygodniowym, bo największa presja na łowiska jest w dni wolne od pracy, tak jak i zawody. Dlatego też jeśli zawody mają być w sobote czy niedzielę, to informacja również powinna trafić do wędkarzy conajmniej w sobotę lub niedzielę poprzedzającą tę imprezę. 



  • news34 2011-03-15 16:47:55

    witam

    wystarczy zgłosić w okręgu oczywiście dużo wcześniej,póżniej rozkleić info na łowisku.

    U nas zazwyczaj nie robi sie problemu wędkarzowi,znajdzie sie miejce poza obrębem zawodów.

    Są miejsca gdzie co tydzień są rozgrywane zawody,ale tam sie raczej nikt nie pcha.

    Dla każdego znajdzie sie miejsce i nikt nie jest wyganiany.

    Pozdrawiam i zapraszam wkrótce do konkursu

    Wkrótce konkurs dla wszystkich

  • radekszumocki 2011-03-16 06:51:50

    Bardzo dużo zostało powiedziane o aspekcie prawnym ,przepisów ,dzięki Maciejowi i ma we wszystkim rację ,ale jest jeszcze jeden aspekt człowiek -wędkarz .Wędkarze powinni być poinformowani  o zawodach nie dzień przed zawodami ,ale co najmniej 1 tydzień wcześniej i tu jest pies pogrzebany,to jest przyczyna kłótni i awantur.Zazwyczaj zawody są organizowane w dni wolne ,zajmują zazwyczaj dużą część linii brzegowej ,i zdarza się że trzeba całkowicie zrezygnować z tego łowiska i szukać innego ,zamiast cieszyć się przyjemnością łapania ryb .Prośba więc do organizatorów zawodów informację o zawodach zamieszczajcie nad wodą 1 tydzień przed zawodami ta informacja nawet wśród wędkarzy którzy nie będą przebywali nad wodą dotrze na pewno i na pewno nie będzie awantur nad wodą.POZDRAWIAM.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-03-16 08:38:04

    Wszystko jest racją szkoda że tylko nikt nie bierze pod uwagę tego, że czasem wędkarze zrywają ogłoszenia czy niszczą tablice z ogłoszeniem. I nie mówcie, że to nie prawda bo spotkałem się z takimi praktykami w różnych częściach naszego kraju. Jeśli łowisko jest atrakcyjne to zawsze będzie prowadzić to do nieporozumień i kłótni.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-16 13:12:17

    Chodzi tylko o to, że 3/4 prezesów i zarządów kół robi ze swoich wód prywatne folwarki i mają serdecznie w d* wędkarzy z innych kół. Wystarczy trochę chęci i kultury oraz trzymania ręki na pulsie, by wędkarz dowiedział się tydzień wcześniej ( w poprzedni weekend) że łowisko za tydzień będzie zamknięte. Po prostu brak jest zrozumienia w kręgach wędkarskich dla tych zwykłych wędkarzy, którzy nie uprawiają wędkarstwa stricte sportowego. Kołom wydaje się, że  jeśli mają swój grajdół z numerem PZW, to mogą tam robić co chcą i kiedy chcą.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-16 13:39:47

    Chodzi tylko o to, że 3/4 prezesów i zarządów kół robi ze swoich wód prywatne folwarki i mają serdecznie w d* wędkarzy z innych kół. Wystarczy trochę chęci i kultury oraz trzymania ręki na pulsie, by wędkarz dowiedział się tydzień wcześniej ( w poprzedni weekend) że łowisko za tydzień będzie zamknięte. Po prostu brak jest zrozumienia w kręgach wędkarskich dla tych zwykłych wędkarzy, którzy nie uprawiają wędkarstwa stricte sportowego. Kołom wydaje się, że  jeśli mają swój grajdół z numerem PZW, to mogą tam robić co chcą i kiedy chcą.




    Bardzo trafnie ujęte. Jak się chce, to można z tym trafić do szeeeerokiej rzeszy wędkarzy na danym terenie. Moje koło umieszcza w codziennej gazecie również ogłoszenie o zawodach i również tydzień wcześniej , tak jak wszystkie inne nasze koła. Jesli łowisko jest w poblizu jakiejś wsi, wtedy również w sklepie miejscowym i na tablicy ogłoszeń wisi o tym informacja. Taki zwyczaj poprostu i zgrzytów z niedoinformowanymi wędkarzami u nas nie ma, bynajmniej ja nie słyszałem o takowych. A jak są prezes i członkowie zarządu koła dupami organizacyjnymi, to potem wojny są. A to, że zawody wędkarskie na wszelkich akwenach to przekleństwo dla pozostałych "niesportowych" wędkarzy chcących rekreacyjnie połowić akurat na tym łowisku, to już osobna bajka, której lepiej nie opowiadać, bo pojadą ciężkie działa z obu stron. Nieraz tez wydaję 20 groszy na tel do Okręgu z pytaniem, czy na tym to a na tym łowisku nie ma czasem danego dnia zawodów ( bo Okręg musi o tym wiedzieć), a ja się tam wybieram akurat.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-16 14:13:47

    Chodzi tylko o to, że 3/4 prezesów i zarządów kół robi ze swoich wód prywatne folwarki i mają serdecznie w d* wędkarzy z innych kół. Wystarczy trochę chęci i kultury oraz trzymania ręki na pulsie, by wędkarz dowiedział się tydzień wcześniej ( w poprzedni weekend) że łowisko za tydzień będzie zamknięte. Po prostu brak jest zrozumienia w kręgach wędkarskich dla tych zwykłych wędkarzy, którzy nie uprawiają wędkarstwa stricte sportowego. Kołom wydaje się, że  jeśli mają swój grajdół z numerem PZW, to mogą tam robić co chcą i kiedy chcą.




    Bardzo trafnie ujęte. Jak się chce, to można z tym trafić do szeeeerokiej rzeszy wędkarzy na danym terenie. Moje koło umieszcza w codziennej gazecie również ogłoszenie o zawodach i również tydzień wcześniej , tak jak wszystkie inne nasze koła. Jesli łowisko jest w poblizu jakiejś wsi, wtedy również w sklepie miejscowym i na tablicy ogłoszeń wisi o tym informacja. Taki zwyczaj poprostu i zgrzytów z niedoinformowanymi wędkarzami u nas nie ma, bynajmniej ja nie słyszałem o takowych. A jak są prezes i członkowie zarządu koła dupami organizacyjnymi, to potem wojny są. A to, że zawody wędkarskie na wszelkich akwenach to przekleństwo dla pozostałych "niesportowych" wędkarzy chcących rekreacyjnie połowić akurat na tym łowisku, to już osobna bajka, której lepiej nie opowiadać, bo pojadą ciężkie działa z obu stron. Nieraz tez wydaję 20 groszy na tel do Okręgu z pytaniem, czy na tym to a na tym łowisku nie ma czasem danego dnia zawodów ( bo Okręg musi o tym wiedzieć), a ja się tam wybieram akurat.



    Najlepiej ogłosić to w dzienniku ogólnopolskim, są różne łowiska a koledzy tylko patrzą przez pryzmat stawów po żwirowych czy innych małych łowisk. Są łowiska gdzie zjeżdżają się wędkarze z różnych regionów Polski. Zawsze wędkarze biorący udział w zawodach będą solą w oku dla tych co nie biorą udziału w zawodach, ale przecież nikt im nie broni startowania w zawodach.
    I czytając te wszystkie wypowiedzi coraz bardziej przekonany jestem, że choć wielu wędkarzy szczyci się że jest nas w Polsce ok. miliona to więcej jest wśród nas antagonizmów niż dobrej woli. I nigdy nic nie zmienią te osoby, które mają tyle do powiedzenia na forach wędkarskich podpierając się anonimowością. Każdy ma złoty środek, wie najlepiej jak uzdrowić wędkarstwo a praktycznie nic nie robi prócz dawania mądrych rad niczym "wujek dobra rada" z filmu Miś ograniczając się do metody dobrze znanej "kopiuj-wklej".

    Wodom Cześć

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-03-16 14:30:21

    Nie!!! Nie jest potrzebny dziennik ogólnopolski do uzyskania prostej informacji!  Jedynie tak szerokie zabiegi mające na celu informowanie wędkarzy o zawodach, mają być również żelaznym argumentem w potyczkach słownych i uniknięciu lub zminimalizowaniu ich już na łowisku między wędkarzami łowiącymi amatorsko, a organizatorami i uczestnikami zawodów. Dla chcącego nic trudnego w doinformowaniu się o możliwość wędkowania w danym dniu na danym łowisku. Jeżeli wędkarze z Polski informują się o mających odbyć się zawodach, to mogą ci sami wędkarze doinformować się, czy czasem na tym łowisku nie są organizowane jakieś zawody, jeśli wcale nie mają zamiaru w nich uczestniczyć. To działa w dwie strony i tu również kłania się odrobina chęci i dobrej woli.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-16 14:48:25

    Kolego Kristoph1, pozwolę sobie wkleić tutaj tekst który kiedyś głośny był w internecie a na prośbę autora wklejali go gdzie się dało wędkarze z innych for. Przeczytaj uważnie i odnieś się do tego tekstu  skoro uważasz nas za tzw. wklejaczy. Skoro jestem wklejaczem to wklejam:

  • JKarp 2011-03-16 14:48:26

    Cześć
    Maciek preliminarz na 2010r Okręg Mazowiecki znalazłem:
    http://ompzw.pl/modulesData/files/751_wykaz_zawkol_2010_r304b41r.pdf
    Czyli info jako takie było w tamtym roku. Gorsze jest to, że nigdzie nie ma wymienionych dyscyplin gruntowych !! I w tym jest problem, że robione są chyba na wariata.
    A info jest jak najbardziej ogólnopolskie:-)
    Janusz JKarp

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-16 14:48:57

    Dziś niedziela. Dla mnie to dzień wyjątkowy, bo w niedziele mam zazwyczaj czas, by powędkować.
    Jak zwykle, po całotygodniowym oczekiwaniu, szczęśliwy wybrałem się nad wodę. Pojechałem na zbiornik „Kamień”, który jest sygnowany w PZW numerem 008, a opiekuje się nim koło PZW nr 62 w Wodzisławiu Śląskim.

    Na miejscu byłem około 6.30 rano. Od razu po zjechaniu z wału, zatrzymałem się przed tablicą informacyjną, by sprawdzić jaki obecnie jest status tej wody. Z zadowoleniem stwierdziłem, że na tablicy nie ma żadnych komunikatów, czyli woda jest dostępna dla wędkujących.

    Już miałem zająć moje ulubione miejsce, zaraz pod wałem, ale cos mnie tknęło i postanowiłem poszukać sobie nowej, jeszcze nieznanej sobie miejscówki. Pojechałem więc dalej, z zamiarem objechania zbiornika. Miałem zamiar eksplorować przeciwległy brzeg. Kiedy dojechałem do połowy długości zbiornika, spostrzegłem nad wodą rozstawiony kolorowy namiot, przy drodze stało kilkadziesiąt samochodów, a przy namiocie kłębili się „wędkarze” - cudzysłów celowy.

    Przy samochodach zauważyłem pewnego młodego jegomościa, który dłubał coś przy bagażniku. Uchyliłem szybę i zapytałem tegoż pana, czy są tu jakieś zawody, bo nie ma żadnych informacji na tablicach.

    Usłyszałem w odpowiedzi, że owszem, są zawody i zbiornik jest zamknięty dla wędkujących. Postanowiłem zapytać panów organizatorów, dlaczego nie umieścili stosownych komunikatów na tablicach informacyjnych. Schodząc po pochyłej dróżce, słyszałem jak „wędkarze” zwracają się do pewnego gościa per „prezesie”. Wywnioskowałem, że będę miał przyjemność z samym prezesem koła PZW nr 62 z Wodzisławia Śląskiego. Kilku spośród tych „pseudo wędkarzy” patrzyli na mnie, kiedy się zbliżałem, a już same te spojrzenia, były wrogie.

    Przeprosiłem kilku faciów i zagadnąłem:
    - Przepraszam panowie. Chciałem się dowiedzieć, dlaczego organizując zawody, nie umieszczacie stosownych informacji na tablicach?

    I W TYM MOMENCIE DOWIEDZIAŁEM SIĘ CAŁEJ PRAWDY I TYLKO PRAWDY!

    Pan prezes oświadczył:
    -Było we środę powieszone dziesięć kartek, ale ludzie pozrywali.
    To było zwrócone do mnie. A do swoich kompanów powiedział tak:
    -Płaci się podatek, i jak są zawody, to wynocha z łowiska, trudno, innej możliwości nie ma.
    Te słowa mnie trochę zaskoczyły, wiec odpowiedziałem:
    -Ależ ja też płacę proszę pana.
    No to on do mnie:
    -Tak? To powiedz gdzie płacisz?!
    No to odpowiedziałem:
    -Ja płacę za możliwość wędkowania na terenie Okręgu Katowice.
    No to dalej usłyszałem:
    - Wypad stąd,. Jedź se wędkować tam gdzie płacisz…. Wynocha na swoją wodę.
    Dalej posypały się epitety pod moim adresem, od zebranego grona „sportowców” - cudzysłów celowy, a nawet groźby.
    Między innymi usłyszałem: (przepraszam za słowa)
    -Wypierdalaj stąd! Masz tu pięćdziesięciu wrogów, więc wypierdalaj!

    Było jeszcze kilka ciekawych tekstów, których nie przytoczę.
    A pan prezes, zamiast powściągnąć zapędy swych podopiecznych, miał tylko niezły ubaw z tej sytuacji i podsumował wszystko kilkoma równie ciekawymi tekstami i śmiał się od ucha do ucha, razem ze swymi kolesiami.

    Kilku ludzi ze sztabu zawodów, więc mniemam, że to był aktyw koła wyzywało mnie i wyśmiewało, aż się oddaliłem, a myślę że nawet potem mieli ze mnie polew.

    Pytam więc Kolegów wędkarzy, czy taka postawa jest poprawna i normalna? Czy koleżeńska uprzejmość i kultura nie nakazywała prezesowi koła nr62 w Wodzisławiu Śl. Odpowiedzieć mi na moje pytanie w inny sposób, a może i przeprosić za niedogodności?
    A gdybym nie jechał dookoła wody? Czy wyprosiliby mnie z łowiska w trakcie wędkowania? Czy ja mam obowiązek wiedzieć, że pan wieśniak prezes kazał powiesić kartki w środę, a te kartki się zaraz ulotniły? CZY MOIM OBOWIĄZKIEM JEST WIEDZIEĆ CO ZAMIERZA PREZES? Czy nie należało choć w piątek, albo sobotę rano sprawdzić, czy ogłoszenia wiszą na tablicach? Powiesili w środę i zadowoleni.

    Teraz kilku z Was zrozumie, skąd we mnie tyle nienawiści do PREZESÓW, DZIAŁACZY, AKTYWÓW, SPORTOWCÓW, ZAWODNIKÓW ETC.

    Niestety z niewychowanymi gburami z Jastrzębia, Żor, Wodzisławia, miałem do czynienia już kilka razy. Zawsze chodziło o ZAWODY. Totalny brak kultury, manier, ogłady, a przede wszystkim koleżeńskiej uprzejmości, jest u tych ludzi na porządku dziennym.

    Doprawdy nie znajduję słów, by wyrazić, jak nisko oceniam prezesa koła nr 62 w Wodzisławiu ŚL. Żadne inwektywy i kalumnie nie są w stanie określić tych prostaków.

    OTO DOWIADUJĘ SIĘ OD PREZESA SĄSIEDNIEGO KOŁA, ŻE ZBIORNIK 008, TO JEGO PRYWATNY FOLWARK, I MAM WYPIERDALAĆ NA SWÓJ ZBIORNIK! MAM ŁOWIĆ TAM , GDZIE OPŁACAM SKŁADKĘ!

    I my chcemy mówić o JEDNOŚCI PZW? Chcemy uczestniczyć w zebraniach? O czym tu w ogóle myśleć!

    A ja, za każdym razem, gdy bywałem nad tym zbiornikiem, dbałem, by pozostawić porządek, wywoziłem im z ich terenu wory śmieci, wyrównywałem łopatą doły w drodze, którą sami niszczą. Słowem traktowałem to łowisko tak, jakby należało do mnie i mojego koła.

    Pięknie podziękowali mi dziś DZIAŁACZE KOŁA NR 62 NA CZELE Z PREZESEM, ORAZ CZŁONKOWIE KOŁA I ZAWODNICY.

    Jestem zbulwersowany postawą tych ludzi. Oceńcie Koledzy to , o czym napisałem i powiedzcie mi, co w takim przypadku ma zrobić wędkarz taki jak ja. Wyraźcie swoją opinię.

    Autor: GHOSTMIR (Mirosław Kopeć)
    Źródło: ghostmir.wedkuje.pl

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-16 14:53:55

    Cześć
    Maciek preliminarz na 2010r Okręg Mazowiecki znalazłem:
    http://ompzw.pl/modulesData/files/751_wykaz_zawkol_2010_r304b41r.pdf
    Czyli info jako takie było w tamtym roku. Gorsze jest to, że nigdzie nie ma wymienionych dyscyplin gruntowych !! I w tym jest problem, że robione są chyba na wariata.
    A info jest jak najbardziej ogólnopolskie:-)

    Janusz JKarp



    Ale myślenie i działanie organizatorów jak najbardziej prowincjonalne....




  • Reklama
  • JKarp 2011-03-16 14:58:07

    Cześć
    No cóż - o ile z Tym Panem nie zawsze było mi po drodze to teraz jestem jak najbardziej ZA . Za to, że się oburzył, poczuł zastraszony i dotknięty. Tak nie powinno być!!!!!!!!!!!
    Niestety ale tak to często wygląda. Smutne ale prawdziwe.
    Janusz JKarp

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-16 14:59:01

    Tak myślałem. Za dużo czytania. Łatwo jest komuś nawtykać. Ale to jest niestety rzeczywistość i nie ma różnicy czy chodzi i gliniankę, czy o Wigry. 

  • JKarp 2011-03-16 15:00:39

    Cześć
    Maciek masz rację.
    Skoro zawodów gruntowych nie ma w PZW to i nie mogą być w preliminarzu.
    A jakoś zawsze zawody się zrobi...
    Janusz JKarp

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-16 15:01:55

    Kristoph1 czy ty w twoim kole też tak traktujesz przyjezdnych wędkarzy, że bronisz tak zaciekle działaczy bez kultury i wyobraźni?


  • Forum wedkuje.pl 2011-03-16 15:10:31

    W naszym okręgu jest zwyczaj kilkukrotnego "kontrolowania" wybranego miejsca zawodów przez członków koła je organizującego. A wzięło się to stąd, że większa liczba tych imprez odbywa się na Odrze, która potrafi nawywijać w ciągu kilku godzin. Dlatego sprawdzanie warunków i informacji o zawodach jest częste,  już nawet jeśli chodzi o zbiorniki stałe. 

  • perwer 2011-03-17 06:25:42

    Cześć
    Maciek masz rację.
    Skoro zawodów gruntowych nie ma w PZW to i nie mogą być w preliminarzu.
    A jakoś zawsze zawody się zrobi...
    Janusz JKarp

    Coś ty sie tak na te zawody gruntowe uczepił he he,pewnie na karpia 5 dniowe z 3 dniowym nęceniem ehh..Nie słyszałem o zawodach gruntowych ,natomiast odbywały sie w tamtym roku zawody na 3 stawach w Katowicach metoda dowolną.Też ciekawe i zazwyczaj robione przez różnego rodzaju stowarzyszenia ,kluby lub inne działalności przynależne do PZW. Dając przykład w kole Bytom jest klub karpia i członkowie w w ramach swojego statutu  organizują zawody z swoim terminarzem i regulaminem.Natomiast zawody koła PZW ,sa zawsze na początku roku rozpisane na stronce internetowej na cały sezon,oraz sa dawane ulotki przy opłacie karty.Zawody organizują tak że różne związki,oraz zakłady pracy jak np,u nas wodociągi.W tedy takich zawodów nie ma w statutach PZW ,mimo że zgłaszane sa do koła odpowiednio wcześniej i często sie zdarza że zaniedbują powiadomić wędkarzy ,co skutkuje niemiła niespodzianka na łowisku.Zazwyczaj zawody sa organizowane na wyznaczonym odcinku i można łowić,ale to zależy od organizatora jak to widzi i czy da sie z nim dogadać.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-17 08:45:39


    By nie było nieporozumień muszą obie strony zrobić pewne ustępstwa, doszukiwanie się tylko błędów w organizacji i informowania o zawodach do niczego nie prowadzi. Nie bronię nikogo, wiem tylko jakie są realia podczas organizacji zawodów. A jeśli chodzi o ten post opisujący wulgarność i wrogość na tamtych łowiskach to wcale się nie dziwię, kiedyś wędkowałem w okolicach Olzy na stawach po żwirowych i wiem jacy "mili" są tamtejsi wędkarze  wobec obcych, choć zaznaczam że nie wszyscy.

    Odnośnie natarczywych uwag kol. lealea , który z niewiadomego powodu nakręca się i próbuje odpowiadać za innych odpowiem , kolego jesteś anonimową postacią więc polemika z Tobą jest nieporozumieniem, choć odniosłem się do Twoich wypowiedzi więcej tego nie zrobię. Jest niepoważne rozmawianie z osobą, której brak odwagi na przedstawienie się.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-03-17 12:23:50

    Chodzi tylko o to, że 3/4 prezesów i zarządów kół robi ze swoich wód prywatne folwarki i mają serdecznie w d* wędkarzy z innych kół. Wystarczy trochę chęci i kultury oraz trzymania ręki na pulsie, by wędkarz dowiedział się tydzień wcześniej ( w poprzedni weekend) że łowisko za tydzień będzie zamknięte. Po prostu brak jest zrozumienia w kręgach wędkarskich dla tych zwykłych wędkarzy, którzy nie uprawiają wędkarstwa stricte sportowego. Kołom wydaje się, że  jeśli mają swój grajdół z numerem PZW, to mogą tam robić co chcą i kiedy chcą.




    Bardzo trafnie ujęte. Jak się chce, to można z tym trafić do szeeeerokiej rzeszy wędkarzy na danym terenie. Moje koło umieszcza w codziennej gazecie również ogłoszenie o zawodach i również tydzień wcześniej , tak jak wszystkie inne nasze koła. Jesli łowisko jest w poblizu jakiejś wsi, wtedy również w sklepie miejscowym i na tablicy ogłoszeń wisi o tym informacja. Taki zwyczaj poprostu i zgrzytów z niedoinformowanymi wędkarzami u nas nie ma, bynajmniej ja nie słyszałem o takowych. A jak są prezes i członkowie zarządu koła dupami organizacyjnymi, to potem wojny są. A to, że zawody wędkarskie na wszelkich akwenach to przekleństwo dla pozostałych "niesportowych" wędkarzy chcących rekreacyjnie połowić akurat na tym łowisku, to już osobna bajka, której lepiej nie opowiadać, bo pojadą ciężkie działa z obu stron. Nieraz tez wydaję 20 groszy na tel do Okręgu z pytaniem, czy na tym to a na tym łowisku nie ma czasem danego dnia zawodów ( bo Okręg musi o tym wiedzieć), a ja się tam wybieram akurat.



    Najlepiej ogłosić to w dzienniku ogólnopolskim, są różne łowiska a koledzy tylko patrzą przez pryzmat stawów po żwirowych czy innych małych łowisk. Są łowiska gdzie zjeżdżają się wędkarze z różnych regionów Polski. Zawsze wędkarze biorący udział w zawodach będą solą w oku dla tych co nie biorą udziału w zawodach, ale przecież nikt im nie broni startowania w zawodach.
    I czytając te wszystkie wypowiedzi coraz bardziej przekonany jestem, że choć wielu wędkarzy szczyci się że jest nas w Polsce ok. miliona to więcej jest wśród nas antagonizmów niż dobrej woli. I nigdy nic nie zmienią te osoby, które mają tyle do powiedzenia na forach wędkarskich podpierając się anonimowością. Każdy ma złoty środek, wie najlepiej jak uzdrowić wędkarstwo a praktycznie nic nie robi prócz dawania mądrych rad niczym "wujek dobra rada" z filmu Miś ograniczając się do metody dobrze znanej "kopiuj-wklej".

    Wodom Cześć




    Kolego Kristoph1 to ty cytując moją wypowiedź z poparciem kolejnego z forumowiczów wypowiedziałeś się napastliwie. Co cie obchodzi czyjaś anonimowość? Po co nazywasz kogoś "wujkiem dobrą radą z filmu MIŚ" ? I po co sugerujesz to całe "kopiuj wklej"? Sam jesteś niekulturalny, nie potrafisz dyskutować a jedynie obrażasz ludzi tak samo jak ten prezesina koła z Wodzisławia opisany wyżej. Mniemam więc że możesz być takim samym gburem jak on, ponieważ jeśli ktoś napisze coś o  nieprawidłowościach w zarządach kół, ty od razu skaczesz do oczu oponentowi. Ja też poczułem się urażony twoimi chamskimi uwagami, a zauważ, że naskoczyłeś na mnie pierwszy. Mam więc cię za to szanować? Wybacz, ale chyba masz coś nie teges. Zarzucasz mi że "nic nie robię, że wiem najlepiej, że jestem WDR z Misia, że wklejam i nic innego nie potrafię", a kim ty jesteś żeby mnie obrażać? PREZESEM JAKIEGOŚ KÓŁKA? Twoja broszka, ale ja do ciebie nie startowałem z podobnymi tekstami. Sam nic nie robisz, bo gdybyś robił ty i twoi koleżkowie prezesi, to podobnego buractwa by nie było nad wodą. A jak wiadomo jest ono powszechne. Zatem powodzenia.



  • JKarp 2011-03-17 13:13:40

    Cześć
    Maciek masz rację.
    Skoro zawodów gruntowych nie ma w PZW to i nie mogą być w preliminarzu.
    A jakoś zawsze zawody się zrobi...
    Janusz JKarp

    Coś ty sie tak na te zawody gruntowe uczepił he he,pewnie na karpia 5 dniowe z 3 dniowym nęceniem ehh..Nie słyszałem o zawodach gruntowych ,natomiast odbywały sie w tamtym roku zawody na 3 stawach w Katowicach metoda dowolną.Też ciekawe i zazwyczaj robione przez różnego rodzaju stowarzyszenia ,kluby lub inne działalności przynależne do PZW. Dając przykład w kole Bytom jest klub karpia i członkowie w w ramach swojego statutu  organizują zawody z swoim terminarzem i regulaminem.Natomiast zawody koła PZW ,sa zawsze na początku roku rozpisane na stronce internetowej na cały sezon,oraz sa dawane ulotki przy opłacie karty.Zawody organizują tak że różne związki,oraz zakłady pracy jak np,u nas wodociągi.W tedy takich zawodów nie ma w statutach PZW ,mimo że zgłaszane sa do koła odpowiednio wcześniej i często sie zdarza że zaniedbują powiadomić wędkarzy ,co skutkuje niemiła niespodzianka na łowisku.Zazwyczaj zawody sa organizowane na wyznaczonym odcinku i można łowić,ale to zależy od organizatora jak to widzi i czy da sie z nim dogadać.
    Cześć
    Czepiłem się gruntowych bo tam gdzie jeżdżę tylko takie robią :-)))))))
    Tam gdzie spławikowcy urzędują w majestacie prawa na swoich zawodach nigdy się nie pcham ponieważ wiem, że robią to po tej całej ceremonii jaką opisał Maciek.
    I jeszcze powiedz, że pracujesz w wodociągach? :-)))))))))))))))))
    Janusz JKarp


  • perwer 2011-03-17 15:06:16


    Cześć
    Czepiłem się gruntowych bo tam gdzie jeżdżę tylko takie robią :-)))))))
    Tam gdzie spławikowcy urzędują w majestacie prawa na swoich zawodach nigdy się nie pcham ponieważ wiem, że robią to po tej całej ceremonii jaką opisał Maciek.
    I jeszcze powiedz, że pracujesz w wodociągach? :-)))))))))))))))))
    Janusz JKarp



    No tak, grunt to zdrowie miec....

    Napisz coś więcej o jaka ceremonie Ci chodzi,tańce szamańskie przed łowieniem,palenie zioła w celu lepszej wyobrażni brań a moze topienie kukieł.Ja łowiąc na zawodach spławikowych z ceremoni znam,picie kawki z rana,przywitanie sie z kolegami i ceremonia po zawodach w postaci ciepłego żurku,lub czasami ognisko jak sa warunki z kiełbaską.

    Napisz jeszcze gdzie spławikowscy urzędują na zawodach nie w majestacie prawa,czyli bezprawnie?

  • JKarp 2011-03-17 15:50:26

    Cześć

    Nie chodzi mi o jakieś czary czy inne zioła :-)

    Chodzi o całą procedurę zgłaszania zawodów.I to jest ta ceremonia.

    I nie odwracaj kota ogonem pisząc, że gdzie spławikowcy nie są na prawie na zawodach. Mogą przecież łowić tam gdzie im się chce i podoba. Moja wypowiedź tyczy się tylko zawodów. Czyli jeśli na Kanale Żerańskim spławikowcy mają zawody to ja tam nawet nie próbuję siadać na zasiadki. Zawody są zgłoszone oficjalnie i basta.

    Cały mój żal dotyczy tylko i wyłącznie zawodów gruntowych o których dowiaduję się najczęściej w trakcie zasiadki ! Ot i tyle.

    Janusz JKarp

  • bluehornet 2011-03-17 20:57:02

    W takim układzie organizator ww zawodów jest za przeproszeniem do doopy - u nas w kole ogłoszenie o zawodach na stronie internetowej Kol. REdaktor Baldhead zamieszcza dwa tygodnie wcześniej , a ogłoszenia w formie pisemnej wisza tydzień przed zawodami , bez względu na rodzaj zawodów i czy są na wodach Koła , czy na ogólnodostępnych  ( oczywiście za zezwoleniem ZO PZW Kraków ) . Jednocześnie codziennie są przeprowadzane kontrole , czy ww ogłoszenia wiszą nadal i w miarę potrzeby są uzupełniane . Przy okazji są również wysłuchiwane sugestie wędkarzy , gdzie jeszcze wywiesić takowe pisma , aby były bardziej widoczne w rodze na otwarte wody - i nie ma problemów !! Połamania kija .

  • perwer 2011-03-17 21:09:07

    Cześć

    Nie chodzi mi o jakieś czary czy inne zioła :-)

    Chodzi o całą procedurę zgłaszania zawodów.I to jest ta ceremonia.

    I nie odwracaj kota ogonem pisząc, że gdzie spławikowcy nie są na prawie na zawodach. Mogą przecież łowić tam gdzie im się chce i podoba. Moja wypowiedź tyczy się tylko zawodów. Czyli jeśli na Kanale Żerańskim spławikowcy mają zawody to ja tam nawet nie próbuję siadać na zasiadki. Zawody są zgłoszone oficjalnie i basta.

    Cały mój żal dotyczy tylko i wyłącznie zawodów gruntowych o których dowiaduję się najczęściej w trakcie zasiadki ! Ot i tyle.

    Janusz JKarp


    Janusz przemyślałes kiedyś co piszesz,czy najpierw napiszesz i musze do dyskusji poczekac kilka dni za nim przemyslisz.

    Spławikowcy na zawodach mogą łowic gdzie chcą i gdzie im sie podoba ,aha bardzo ciekawe spostrzeżenia  wędkarza którego zawody spławikowe nie interesują.Chciałbym też sie spytac,co blokuje wedkarzy łowiących na grunt przed łowieniem gdzie im sie podoba.

    Nie wiem Janusz ile na Kanale żerańskim trwają zawody spławikowe,może kilka dni z wędką siedzią,ale u nas plus minus 4 godzinki łowienia ,gdzie póżniej kije z wody.Co jeśli robisz kilkudniową zasiadke na miejscówce kogoś,kto by sie pobawił spławiczkiem,większe czy mniejsze zło .Wedkarstwo  to zabawa w każdej formie,zawody masz kilka razy w roku sam możesz bez problemy łowic prawie 360 dni,ale trzeba ponarzekac,pomarudzic,spławikowcy ,spiningisci,naturyści i nudyści,wszyscy przeszkadzają gruntowcom w sasiadkach.

  • JKarp 2011-03-18 07:52:23

    Cześć
    Darek po co Ty się nakręcasz?
    Spławikowcy na zawodach mogą łowic gdzie chcą i gdzie im sie podoba ,aha bardzo ciekawe spostrzeżenia  wędkarza którego zawody spławikowe nie interesują.Chciałbym też sie spytac,co blokuje wedkarzy łowiących na grunt przed łowieniem gdzie im sie podoba.
    Ja tylko chcę powiedzieć, że każdy łowi gdzie chce i jak chce. Nikt nikomu nie narzuca miejsca połowu z WYŁĄCZENIEM ZAWODÓW - ŻEBY BYŁO JASNE:-) Na zawodach losujesz stanowisko i koniec. Jeśli myślisz, że nie znam organizacji zawodów spławikowych lub innych to się mylisz.
    Nie szukaj podtekstów w tym o czym piszę bo ich tam nie ma.
    Moje miejscówki na zasiadki karpiowe są tak dobrane, że nikt tam nie przychodzi ani nie zagląda. A nawet gdyby? Przecież to nie moja woda.
    Nie wypisuj tu mądrości o długości zawodów. Myślisz, że jesteś taki Dżolo spławikowy czy jak?  Próbujesz mnie ośmieszyć swoimi tekstami myśląc, że w życiu nie łowiłem na zawodach spławikowych lub innych.  Powtarzam jeszcze raz  - tam gdzie organizowane są zawody JAKIEKOLWIEK i ja o tym wiem nigdy nie urządzę sobie zasiadki.
    Kto tu mówi o wybieraniu większego czy mniejszego zła?
    A jeśli chodzi o podkręcanie i narzekanie to bardzo często spotykam się z tym, o czym napisał GHOSMIR.
    Ja nie marudzę tylko chciałem się dowiedzieć jak mam postąpić w wypadku gdy - patrz wyżej moje zapytanie skierowane Maćka. Otrzymałem odpowiedź i jest ok. Stwierdzam, że jak to napisał Maciek choć Stolica to zachowania co niektórych organizatorów zawodów gorzej jak prowincja.
    I na koniec żeby było jasne  - MNIE NIKT W NICZYM NIE PRZESZKADZA :-) Byleby tylko był i zachowywał się jak wędkarz. Ile razy w namiocie siedziało ze mną trzech lub czterech wędkarzy bo wyskoczyła nagła burza i tamci nie mieli gdzie się schować:-)
    Janusz JKarp

  • perwer 2011-03-18 08:06:02

    Janusz mało sie udzielasz to chciałem żebyś coś napisał.Dosadnie i gruntownie jak na karpiarza przystało.

  • JKarp 2011-03-18 08:25:41

    Cześć
    Darek przykro mi ale ja z tego wyrosłem :-(
    Chętnie odpowiem na konkretne tematy i pytania. Ale nie napiszę gdzie, jak i na jakie kulki sam łowię. Raz kiedyś to zrobiłem i było po miejscówce i co gorsze po rybach.
    Janusz JKarp

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-18 08:29:55

    Dlatego ja jako wędkarz-amator, lubiący spokój, powolne i z pietyzmem przygotowywanie sobie stanowiska z trelem ptaków w ciszy natury, bez pośpiechu, podgladania kogoś mi zza ramienia co robię, w czym i jak, wybierania mi miejsca raz dobrego-raz do dupy, bez wściekania się, że mi biorą, a im nie i na odwrót, bez wyznaczania mi limitu błogo spędzanego czasu na wędkowanie, bez procedur, poleceń, zdyscyplinowania i dodatkowych regulaminowych zachowań, NIENAWIDZĘ ZAWODÓW WĘDKARSKICH, mimo, że w kilku takich imprezach brałem już udział i to nawet z sukcesami, raz mniejszymi, raz większymi......bo wypadało raz kiedyś wziąć w nich udział. Zachowania organizatorów w stosunku do wędkarzy niebiorących udziału w nich, też, tak jak koledzy wspominali, pozostawiają wiele do życzenia. Poza tym, w regulaminie zawodów wedkarskich jest taki zapis, że :

    "W całych zawodach:
    - stawienie się na zawody w niepełnej dyspozycji psychofizycznej lub używanie środków
    zmniejszających tę dyspozycję w czasie trwania zawodów"

    Czyli piwko jest raczej, a nawet napewno zabronione. A ja nie widziałem zawodów tej niższej rangi, na których browarek nie byłby w powszechnym użyciu przed (stąd często wspomniana agresja do "obcych"), czy w trakcie, albo żeby sedziowie wykluczyliby z nich jakiegoś "wczorajszego" kolegę. A więc przepis martwy, tak jak większość z nich w regulaminie zawodów. Powinny też być moim zdaniem akweny specjalne przeznaczone TYLKO na takie imprezy. Tak jak stadion, boisko, hala sportowa, siłownia dla różnych dyscyplin sportowych i rywalizacji stricte sportowej. Wtedy NIGDY nikt nikomu by nie wchodził w szkodę i chamski prezes niech się wyżywa na kolegach, grozi sędziemu, wyzywa od debili i wieśniaków swoich kolegów i działaczy biorących udział w "jego" zawodach. 
     

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-18 08:50:50

    Jeszcze nie spotkałem się i mam nadzieję, że się nie spotkam z takim zawodami o jakich przedmówcy piszą. Być może dla wielu zawody kojarzą się tylko z rywalizacją co jest przecież celem zawodów, ale zapominacie o tym iż jest to także sposób na integrację, na bliższe poznanie się, na mile spędzony czas. Wszystko zależy od organizatorów w jaki sposób przeprowadzą całe zawody i wędkarzy biorących udział w tego typu imprezie, jak podchodzą do zawodów i czego oczekują.
    Nawiązując do wcześniejszych już tematów na forum odnośnie zawodów podlodowych, w tym temacie wszystkich zawodów, jeżeli tak Wam koledzy przeszkadzają zawody organizowane w naszym kraju i nie wnikam z jakiego powodu, więc dlaczego nic nie robicie w tym kierunku by zlikwidować tą formę rywalizacji w wędkarstwie.

    Wodom Cześć

  • JKarp 2011-03-18 09:03:39

    Cześć
    Żeby nie nakręcać i nie rozkręcać tematu to powiem tak:
    Mnie zawody nie przeszkadzają. Sam kiedyś startowałem i wiem, że jest to fajna forma spędzania czasu nad wodą.
    Zgadzam się, z Maćkiem, że w pewnym momencie człowiek zaczyna szukać ciszy i spokoju. A czy biorą czy nie to nie gra roli. Jestem na rybach i to mi wystarczy.
    Ale od dłuższego czasu unikam takich miejsc gdzie zawody mogą być rozgrywane.
    Janusz JKarp

  • perwer 2011-03-18 09:06:32

    Cześć
    Darek przykro mi ale ja z tego wyrosłem :-(
    Chętnie odpowiem na konkretne tematy i pytania. Ale nie napiszę gdzie, jak i na jakie kulki sam łowię. Raz kiedyś to zrobiłem i było po miejscówce i co gorsze po rybach.
    Janusz JKarp


    Janusz kto z tego wyrósł ,to pierdzieli takie fora i sie nie udziela.
    Tak ogólnie przecież ja Cie rozumiem,pasje mamy ta samą,ale sprowokować do dyskusji nie zaszkodzi .Miło sie tez czyta twoje przeistoczenie,metamorfoze czy jak tam to nazwać na tym forum i szczerze lubie czytać co napiszesz,tak jak kilka innych osób.Jest poważne podejście do tematu,szczerość i takie tam pierdoły,bez zbędnych jak w moim przypadku emocji.

  • JKarp 2011-03-18 09:52:03

    Cześć
    ;-000)))))))))))))))
    Zdziwko mnie chyba jebło jak młodego w wojsku.
    Janusz JKarp

  • perwer 2011-03-18 12:41:36

    Cześć
    ;-000)))))))))))))))
    Zdziwko mnie chyba jebło jak młodego w wojsku.
    Janusz JKarp

    To na cyce i pompuj ......he
    Musze dopisac bo znowu prowokacja he he,ze lubie czytac twoje posty szczere i to co napisałem wyżej odnośnie przeistoczenia,bo z człowieka który miał swoje zdanie zrobił sie lizo ...p.,tylko wazeliny brakuje.Dlatego lubie czytac,bo idzie sie posmiać jak dołączyłes do grona wchodzących w rowek.
    Reszte posta dokończe ,chyba ze zakręcisz sie znowu jak młody...

  • JKarp 2011-03-18 13:13:18

    Cześć
    ;-000)))))))))))))))
    Zdziwko mnie chyba jebło jak młodego w wojsku.
    Janusz JKarp

    To na cyce i pompuj ......he
    Musze dopisac bo znowu prowokacja he he,ze lubie czytac twoje posty szczere i to co napisałem wyżej odnośnie przeistoczenia,bo z człowieka który miał swoje zdanie zrobił sie lizo ...p.,tylko wazeliny brakuje.Dlatego lubie czytac,bo idzie sie posmiać jak dołączyłes do grona wchodzących w rowek.
    Reszte posta dokończe ,chyba ze zakręcisz sie znowu jak młody...
    Cześć
    Jest jedno ale w tym wszystkim. Nikomu nigdzie nie wchodzę !!!!
    Problem tego Portalu jest taki ( i chyba wszystkich ), że można ostro dyskutować, mieć swoją rację i nawet swoje zdanie. Ale nie wszyscy rozumieją, że pisze się przed szybą :-)
    Nawet bardzo ostra polemika nie odbywa się "twarzą w twarz". Pewnie wiele starć nie miałoby miejsca gdyby zacząć gadać na żywo przy piwku lub na rybach.
    Z natury nikt nie jest kłótliwy oprócz teściowych :-))))))))))) Przychodzi taki czas, że zaczynasz się zastanawiać nad tym co już napisałeś o kimś lub do kogoś. Myślisz wtedy czy słusznie? ( chyba, że masz nick "perwer", który pisze by mnie pobudzić do pisania :-)  )
    Nie lubię wchodzić w polemiki na żywo tym bardziej zza szyby.                                       Jeśli wiem, że wiedza Maćka może mi w czymś pomóc to pytam. Wyszło na to, że raczej większość ma problem z zawodami bo albo nie wiedzieli albo zostali w jakimś tam sposób potraktowani....
    Ale tylko Maciek ma odwagę powiedzieć, że na zawodach szczególnie niższego szczebla idzie picie na całego. Na Zalewie jak przyjechał autokar z zawodnikami to pierwsze co wyrzucili to butelki i nie były one po mleku:-)
    A potem problem bo odwaga ( po wódce ) plus koledzy i jeden chce poda przestawić bo mu przeszkadza. Taka jest często smutna prawda zawodów szczególnie gruntowych. A na spinningowych to jeden nawet z łódki wypadł. Myślisz, że coś ktoś powiedział o alkoholu? Ja nie słyszałem a po wodzie głos dobrze niesie.
    Ciekawe czy w realu jesteś taki sam dokuczliwy he he?
    Janusz JKarp




  • perwer 2011-03-18 15:11:59

    Dzieki tej szczerości lubie Cie ,choć dajesz sie wkręcać to ciągniemy dalej.
    Teraz na poważnie,hmmmmm,nie no musi byc poważny temat żeby sie skupić nad sensownym pisaniem.Ogólnie Janusz kto by nie zamiescił wypowiedz ,to każdy ma swoja racje i cos z prawdy,kazdy swoje widział i przeżył i sie dzieli z innymi czasami,lub wyolbrzymia żeby lepiej sie czytało.Jest kilku mądrych i tych co ich udawają,jest kilku poważnych i tych co prowokują,są tacy co maja swoje zdanie i tacy co tańczą jak na forum grają......dlatego bądz sobą ,tak jak byłeś na początku....

  • JKarp 2011-03-18 15:58:44

    Cześć
    Ponawiam w takim razie pytanie:
    Czy jesteś taki sam w realu:-)))))))))?
    A tak żeby się odnieść do tego co napisałeś:
    NIE NA TEMAT  POSTA!!!!!!!!!
    Choć sam piszę o dupie marynie he he:-)
    Janusz JKarp

  • perwer 2011-03-18 16:15:15

    Janusz na forum sam siebie nie poznaje....he
    Czasami....
    Rzadko postawa na forum idzie w parze z realem....
    Temat zawody wędkarskie a my o pierdołach he,to w związku z zawodami przedstawionymi w moich postach ,oraz w zdaniach odnoszących sie do twojej osoby ,czy czujesz sie Janusz czymś urażony?

  • zbynio5o 2011-03-18 16:23:10

    Prosza Wos chopy...ino sie nie całujcie, bo bydzie dwa tydnie LOŁO :- )))

  • perwer 2011-03-18 16:25:09


    Prosza Wos chopy...ino sie nie całujcie, bo bydzie dwa tydnie LOŁO :- )))



    H ah aha ha ha....Zbynio tyś jest hopie po prostu zazdrosny  ha ha ha.....

  • zbynio5o 2011-03-18 16:33:22

    Kurde, w Chorzowie śniegiem sypie a musze jeszcze jechać do Jastrzębia.
    Chętnie bym poczytał cd. tej telenoweli. Ale widze że prawdziwe chopy ze sobą gadają
    i nie martwie sie o finał :)))

  • JKarp 2011-03-18 16:35:05

    Cześć
    Darek ja nie czuję się urażony niczym. Chyba, że Ty za tego Dżola spławikowego:-)
    No i teraz będzie lało :-))))))))
    A buzi te se damy na rybach w realu - lepiej będzie smakowało :-))))))))))))))))))))))))
    Janusz JKarp

  • perwer 2011-03-18 16:45:45

    To w takim razie zapraszam na gorzołe do mnie,,,,pogadamy o tych zawodach....
    Janusz to ja mam nik perwer a ty mi z buzialami wyjeżdżasz ha ha,co będzie jak sie napijesz dasz mi buziale potem zaczniesz sesje zdięciową i do wody mnie wciepniesz ha ha ha..
    Musze uważać.....

  • JKarp 2011-03-18 17:37:23

    Cześć
    Jak patrze na Twoje łapki to myślę, że mogę mieć problem żeby Ciebie do wody wciepnąć.
    A wiesz jak to jest - kto łyka ślinę ja się dwóch ( dwoje ) całuje?
    Ten kto podgląda !!!!!!!!!! :-)
    A na wódeczkę  - "mniam mniam" abym tylko gdzieś tam był w Twoich okolicach.
    Janusz JKarp


  • prezes74 2011-03-19 19:50:37

    Panowie to wszystko zależy od organizacji i chęci zrobienia czegoś dobrze , ale jest też druga strona medalu , wędkarze.
    Dla przypomnienia ( tak jest w Okręgu Mazowieckim ) uchwałami są przydzielane wody pod opiekę Kół , jest kalendarz zawodów na stronie Okręgu , gdzie te zawody się odbywają i które Koła organizują i w zasadzie powinno być po sprawie .
    W naszym Kole ,to jest SUM 54 Wyszogród , ogłoszenia o rezerwacji łowiska są zawsze na tydzień przed i na łowisku i na stronie, panowie tylko co z tego jak 20 wywieszonych kartek znika po dwóch nockach ( bo są niezadowoleni ) , ale mimo to ponawiamy je jeszcze raz przed zawodami ( przecież nie postawimy strażników przy każdym ogłoszeniu ) .
    Zawsze zgłaszamy zawody do PSR .
    Wystarczy tylko dobra wola i przestrzeganie regulaminu ( a w tym roku za to przewinienie jest niestety mandat ) to tylko cztery godziny czy pięć .
    Całe szczęście na terenach rozgrywanych zawodów przez nasze Koło inni wędkarze to rozumieją ( 95 % bo wiadomo ,że wszędzie zdarzą się czarne owce  niestety wtedy musimy interweniować w sposób dla nas niechętny , ale niestety konieczny przy opornym wędkarzu , wzywamy odpowiednie służby) i chwała im za to .
    Zapraszam więc zainteresowanych do śledzenia naszej strony a wtedy unikniemy nieporozumień .
    Zawody rozgrywane przez nasze Koło w 90 % są rozgrywane w obwodzie Wisła nr. 4 - Wyszogród , Chmielewo , Drwały , Przęsławice .
    Pozdrawiam.



Reklama
Reklama