Witam wszystkich zawodników którzy mieli okazje łowic karasie, liny i karpie na zawodach. Moje pytanie jest o tyle niecodzienne że zawody jakie mi sie szykuja sa wiosna, jednak chciałbym poruszyc ten temat teraz gdyż z jednej strony jest już "koniec sezonu" i warto wymienic sie spostrzezeniami na temat owych gatunków ryb, a po drugie chciałbym sobie dobrze przemyslec taktyke łowienia. A temat chciałbym zaczac od tego ze juz łowiłem na tym łowisku. Zajałem wtedy 6 czy 7 miejsce. Jest to prywatny mocno mulisty staw pozbawiony w 97% roslinnosci zarówno przybrzeznej jak i tej znajdujacej sie na wodzie. Wtedy łowiłem tam karasie a zanety jakiej użyłem to marcel- carassio juz dokłanie nawet nie pamietam. Wiem ze do tego dodałem 1kg ziemi torfowej jak równiez 1 kg gliny rozpraszajacej. Efekty miałem zadowalajace poza jednym faktem. Ciezko było mi łowic na wedke z kołowrotkiem w tym samym miejscy czego skutkiem było mocne rozproszenie ryb co według mnie moglo byc przyczyna takieo, a nie innego miejsca. Zawody jak juz wspomniałem sa wiosna, gdzie tak na 100% to nie wiemy jaka moze byc pogoda. W moim przypadku uległa czescowemu załamaniu. Jednak łowiac te karasie katem oka patrzyłem na innych zawodników którzy łowiki karpie. Ryby oczywiscicie były łowione bardziej szczesliwym fuksem nic przemyslana taktyka. ( Prosze mi wybaczyc ale łowienie karpi na zyłke która ma juz dobre 4 lata i nie była wymiena tak ogulnie chyba nie da sie łowic. Pozatym karpie raczej same sie zacinały. ) W tym wszystkim zastanowiło mnie jak sie dobrac do tych karpi. Jednak stosunkowo niedawno zaczałem przegladac rózne artykóły i stosowac a bardziej testowac niekróre zanety. W szczegulnosci moja uwage zwrócil przepis zanety zawodniczej na karpie: http://trapersiedlce.pl/zawodnicze2.html . Chciałby prosic o rade kolegów z wiekszym doswiadczeniem niż ja, krórzy moga mi doradzic lub podac jakies sprawdzone przepisy tak abym miał sie nad czym zastanowic. Zdaje sobie sprawe z tego że łowienie karpi na zawodach jest bardziej zaskoczeniem gdyz zazwyczaj jezeli sie nie myle wychodzimy z załozenia [wiele ryb ale moga byc mniejsze, duże sa miłym dodatkiem]. Chciałby wymienic zdanie z osobami które maja doswiadczenie w łowienu zawodniczym. Jednoczesnie chciałbym przeprosic za tak długgi post i prosic o wyrozumiałosc.
Adamie jezeli chodzi o moje zawody to tak stosuję bata 8 metrowego ,na haku pinka albo ochotka (poszukaj sztucznej ochotki na allegro , jest lepsza według mnie ), zaneta to Dragon MAGNUM Leszcz Czerwony albo Czarny.
Jeżeli chodzi o ulepszenie zanety to na 1 kg zanety dodaje 40-50 dag ziemi z kretowiska i bułka tarta do 60% -składnik bazowy ziarna słonecznika do 20 % - składnik pobudzający lepszą pracę zanety melasa do 15% - składnik smakowy płatki owsiane do 10% - składnik klejący siemie lniane do 20 % - składnik pobudzający lepszą pracę zanety
taką zanete miałem i duzo pieknych płoci i kilka leszczy takich po 1-1,5kg miałem
musisz przeczytać dokładny rozwuj gatunku ryby która cie interesuje , mnie to pomaga
jeżeli potrezbował bys wiecej informacji pisz na nr gg 7713265 lub sms 516996929
Jeżeli chodzi o ulepszenie zanety to na 1 kg zanety dodaje 40-50 dag ziemi z kretowiska i bułka tarta do 60% -składnik bazowy ziarna słonecznika do 20 % - składnik pobudzający lepszą pracę zanety melasa do 15% - składnik smakowy płatki owsiane do 10% - składnik klejący siemie lniane do 20 % - składnik pobudzający lepszą pracę zanety
Od siebie dodam, że ja robię taką zanętę i dokładam jeszcze 10% otrębów pszennych, 5% kaszki kukurydzianeji ochotkę, albo robaczki. Część ziaren rozgniatam, lub grubo mielę. I to wszystko. Nie dodaję żadnych dodatków smakowych i zapachowych, bo z mojego doświadczenia wynika, że to typowy mit wędkarski. Tylko takie składniki, które zapewnią żądaną spoistość zanęty i jak najlepszą jej pracę.
Przypon nie jest konieczny, ale jeśli liczysz się z możliwością częstych zaczepów, albo koniecznością eksperymentowania z grubościami przyponów, wielkościami haczyków itd., to lepiej go stosować. Co do długości, to każdy powie co innego. Ja robię o dł. ok.40cm.
ile cm zyłka powinna lezec na dnie w takiem razie.?? i jak skupione jest obciazenie??
Teoria mówi, że żyłka z haczykiem nie powinna leżeć, ale ja robię tak, że po ustawieniu gruntu w miejscu, w którym chcę łowić, w ten sposób, że haczyk wisi nad dnem, przerzucam zestaw o kilka metrów dalej, a potem co kilka minut, podciągam trochę zestaw, odczekuję klika minut i tak aż do miejsca, w którym spławik przechyla się bardzo mocno na bok.
Pozwalam poleżeć tak spławikowi kilka minut i jak nic się nie dzieje, to ściągam zestaw i powtarzam wszystko od początku, aż do pojawienia się pierwszego brania.
Czasem właśnie łowiąc w ten sposób, na spławik z gruntu, mam najlepsze wyniki, na pewno nie jestem jedynym, który tak wędkuje.
zależy jak głęboko masz w miejscu wędkowania:) Na co wędkujesz i co masz na dnie. Jak określisz szczegóły to będę Ci coś w stanie napisać co do polowania na lina lub karpia. Także opis odległość od brzegu, wielkość jeziora i roślinność przy stanowisku, wysokość wędkowania z trzcinami. I czy głębokość jest schodząca czy są uskoki.
A wiec tak na poczatek chcciałbym powiedziec ze głebokosc już przy brzegu wynosi grubo ponad pół metra. Jest to staw hodowlany. Tam gdzie już łowie a raczej udało mi sie łowi to głebokosc od 1,5 do 2m. odległośc na jakiej łowiłem to 11m i tam mam zamiar teraz wedkowac. Roslinnosci przybrzeznej praktycznie brak. Dno czarne mocno muliste. ostatnio wedkowałem na ochotke i białego i mi karasie wchodziły. Wtedy miałem zanete carrasio marcela. Wszystko starałem sie podac w taki sposób aby przyneta była doslownie 2 cm nad dnem a jak brania ustały to ustawiłem 10 cm przyponu na dnie, ale bez wiekszych rewelacjii.
Przypomnij mi wielkość zbiornika jeszcze:) I czy kompletnie nigdzie nie ma roślinności. Stanowisko jest od strony jakiej? A także ogólne wahania głębokości.
Podaj jeszcze Ph wody, zawartość frakcji iłów,pyłów i glin w 1kg mułu, średnią zawartość planktonu w 1m3 wody i średnioroczną temperaturę powietrza oraz wody.
A najlepiej poszukaj kawałek twardego dna, albo z mniejszą ilością mułu. Jak znajdziesz dobre miejsce, to zwabisz ryby na metr, dwa od brzegu. Ja w takich zbiornikach znajduję takie miejsce, siadam od niego w bok ok.7-8m i rzucam po skosie właśnie metr dwa od brzegu.
wielkosc zbiornika to 0,5 ha moze deczko wiecej o jakkiej 100a. Staw z racji tej ze był niedawno wykopany nie ma zadnej roslinnosci. Jedynie w jednym miejscu (cos w rodzaju wciecia) rosnie trzcina. Podaj mi swój mail albo gg to ci wysle zdjecia tego zbiornika oraz jak byli rozmieszczeni zawodnicy. Mam nadzieje że mi pomozesz.
wielkosc zbiornika to 0,5 ha moze deczko wiecej o jakkiej 100a. Staw z
racji tej ze był niedawno wykopany nie ma zadnej roslinnosci. Jedynie w
jednym miejscu (cos w rodzaju wciecia) rosnie trzcina. Podaj mi swój mail albo gg to ci wysle zdjecia tego zbiornika oraz jak byli rozmieszczeni zawodnicy. Mam nadzieje że mi pomozesz.
Jeśli to ma być sposób na wygrywanie zawodów wędkarskich, to szybko się rozczarujesz. Tu tak jak w każdym sporcie najpierw liczy się talent, potem umiejętności i na końcu trochę szczęścia. Nawet jak szczęśliwie wylosujesz najlepsze miejsce, to i tak przegrasz z "zawodowcami", bo pokonają cię swoim talentem i umiejętnościami. Ale marzenia też są dla ludzi. Powodzenia.
Witam wszystkich zawodników którzy mieli okazje łowic karasie, liny i karpie na zawodach. Moje pytanie jest o tyle niecodzienne że zawody jakie mi sie szykuja sa wiosna, jednak chciałbym poruszyc ten temat teraz gdyż z jednej strony jest już "koniec sezonu" i warto wymienic sie spostrzezeniami na temat owych gatunków ryb, a po drugie chciałbym sobie dobrze przemyslec taktyke łowienia. A temat chciałbym zaczac od tego ze juz łowiłem na tym łowisku. Zajałem wtedy 6 czy 7 miejsce. Jest to prywatny mocno mulisty staw pozbawiony w 97% roslinnosci zarówno przybrzeznej jak i tej znajdujacej sie na wodzie. Wtedy łowiłem tam karasie a zanety jakiej użyłem to marcel- carassio juz dokłanie nawet nie pamietam. Wiem ze do tego dodałem 1kg ziemi torfowej jak równiez 1 kg gliny rozpraszajacej. Efekty miałem zadowalajace poza jednym faktem. Ciezko było mi łowic na wedke z kołowrotkiem w tym samym miejscy czego skutkiem było mocne rozproszenie ryb co według mnie moglo byc przyczyna takieo, a nie innego miejsca. Zawody jak juz wspomniałem sa wiosna, gdzie tak na 100% to nie wiemy jaka moze byc pogoda. W moim przypadku uległa czescowemu załamaniu. Jednak łowiac te karasie katem oka patrzyłem na innych zawodników którzy łowiki karpie. Ryby oczywiscicie były łowione bardziej szczesliwym fuksem nic przemyslana taktyka. ( Prosze mi wybaczyc ale łowienie karpi na zyłke która ma juz dobre 4 lata i nie była wymiena tak ogulnie chyba nie da sie łowic. Pozatym karpie raczej same sie zacinały. ) W tym wszystkim zastanowiło mnie jak sie dobrac do tych karpi. Jednak stosunkowo niedawno zaczałem przegladac rózne artykóły i stosowac a bardziej testowac niekróre zanety. W szczegulnosci moja uwage zwrócil przepis zanety zawodniczej na karpie: http://trapersiedlce.pl/zawodnicze2.html . Chciałby prosic o rade kolegów z wiekszym doswiadczeniem niż ja, krórzy moga mi doradzic lub podac jakies sprawdzone przepisy tak abym miał sie nad czym zastanowic. Zdaje sobie sprawe z tego że łowienie karpi na zawodach jest bardziej zaskoczeniem gdyz zazwyczaj jezeli sie nie myle wychodzimy z załozenia [wiele ryb ale moga byc mniejsze, duże sa miłym dodatkiem]. Chciałby wymienic zdanie z osobami które maja doswiadczenie w łowienu zawodniczym. Jednoczesnie chciałbym przeprosic za tak długgi post i prosic o wyrozumiałosc.
Adam
Adamie jezeli chodzi o moje zawody to tak stosuję bata 8 metrowego ,na haku pinka albo ochotka (poszukaj sztucznej ochotki na allegro , jest lepsza według mnie ), zaneta to Dragon MAGNUM Leszcz Czerwony albo Czarny.
Jeżeli chodzi o ulepszenie zanety to na 1 kg zanety dodaje 40-50 dag ziemi z kretowiska i
bułka tarta do 60% -składnik bazowy
ziarna słonecznika do 20 % - składnik pobudzający lepszą pracę zanety
melasa do 15% - składnik smakowy
płatki owsiane do 10% - składnik klejący
siemie lniane do 20 % - składnik pobudzający lepszą pracę zanety
taką zanete miałem i duzo pieknych płoci i kilka leszczy takich po 1-1,5kg miałem
musisz przeczytać dokładny rozwuj gatunku ryby która cie interesuje , mnie to pomaga
jeżeli potrezbował bys wiecej informacji pisz na nr gg 7713265 lub sms 516996929
Pozdrawiam Miłosz :)
A co sadzicie o atraktorze z orzecha tygrysiego. Czy to prawda ze na jednych łowiskach działa znakomicie a na innych praktycznie wcale.??
Jeżeli chodzi o ulepszenie zanety to na 1 kg zanety dodaje 40-50 dag ziemi z kretowiska i
bułka tarta do 60% -składnik bazowy
ziarna słonecznika do 20 % - składnik pobudzający lepszą pracę zanety
melasa do 15% - składnik smakowy
płatki owsiane do 10% - składnik klejący
siemie lniane do 20 % - składnik pobudzający lepszą pracę zanety
Od siebie dodam, że ja robię taką zanętę i dokładam jeszcze 10% otrębów pszennych, 5% kaszki kukurydzianej i ochotkę, albo robaczki.
Część ziaren rozgniatam, lub grubo mielę.
I to wszystko.
Nie dodaję żadnych dodatków smakowych i zapachowych, bo z mojego doświadczenia wynika, że to typowy mit wędkarski.
Tylko takie składniki, które zapewnią żądaną spoistość zanęty i jak najlepszą jej pracę.
jakiej długosci powinien byc przypon jezeli mamy zamiar łowic na spławik karpie.??(słyszałem kiedys ze conajmniej 80 cm)
jakiej długosci powinien byc przypon jezeli mamy zamiar łowic na spławik karpie.??(słyszałem kiedys ze conajmniej 80 cm)
Ja nie stosuje przeponu w metodzie spławikowej na karpia. Jedynie na lina stosuję 0.16 do żyłki 0.18
ile cm zyłka powinna lezec na dnie w takiem razie.?? i jak skupione jest obciazenie??
Przypon nie jest konieczny, ale jeśli liczysz się z możliwością częstych zaczepów, albo koniecznością eksperymentowania z grubościami przyponów, wielkościami haczyków itd., to lepiej go stosować.
Co do długości, to każdy powie co innego.
Ja robię o dł. ok.40cm.
ile cm zyłka powinna lezec na dnie w takiem razie.?? i jak skupione jest obciazenie??
Teoria mówi, że żyłka z haczykiem nie powinna leżeć, ale ja robię tak, że po ustawieniu gruntu w miejscu, w którym chcę łowić, w ten sposób, że haczyk wisi nad dnem, przerzucam zestaw o kilka metrów dalej, a potem co kilka minut, podciągam trochę zestaw, odczekuję klika minut i tak aż do miejsca, w którym spławik przechyla się bardzo mocno na bok. Pozwalam poleżeć tak spławikowi kilka minut i jak nic się nie dzieje, to ściągam zestaw i powtarzam wszystko od początku, aż do pojawienia się pierwszego brania. Czasem właśnie łowiąc w ten sposób, na spławik z gruntu, mam najlepsze wyniki, na pewno nie jestem jedynym, który tak wędkuje.
zależy jak głęboko masz w miejscu wędkowania:) Na co wędkujesz i co masz na dnie. Jak określisz szczegóły to będę Ci coś w stanie napisać co do polowania na lina lub karpia. Także opis odległość od brzegu, wielkość jeziora i roślinność przy stanowisku, wysokość wędkowania z trzcinami. I czy głębokość jest schodząca czy są uskoki.
Bo pisanie o różnych głębokościach i ustawianiu bez informacji o stanowisku jest bez sensu.
A wiec tak na poczatek chcciałbym powiedziec ze głebokosc już przy brzegu wynosi grubo ponad pół metra. Jest to staw hodowlany. Tam gdzie już łowie a raczej udało mi sie łowi to głebokosc od 1,5 do 2m. odległośc na jakiej łowiłem to 11m i tam mam zamiar teraz wedkowac. Roslinnosci przybrzeznej praktycznie brak. Dno czarne mocno muliste. ostatnio wedkowałem na ochotke i białego i mi karasie wchodziły. Wtedy miałem zanete carrasio marcela. Wszystko starałem sie podac w taki sposób aby przyneta była doslownie 2 cm nad dnem a jak brania ustały to ustawiłem 10 cm przyponu na dnie, ale bez wiekszych rewelacjii.
Przypomnij mi wielkość zbiornika jeszcze:) I czy kompletnie nigdzie nie ma roślinności. Stanowisko jest od strony jakiej? A także ogólne wahania głębokości.
Podaj jeszcze Ph wody, zawartość frakcji iłów,pyłów i glin w 1kg mułu, średnią zawartość planktonu w 1m3 wody i średnioroczną temperaturę powietrza oraz wody.
A najlepiej poszukaj kawałek twardego dna, albo z mniejszą ilością mułu.
Jak znajdziesz dobre miejsce, to zwabisz ryby na metr, dwa od brzegu.
Ja w takich zbiornikach znajduję takie miejsce, siadam od niego w bok ok.7-8m i rzucam po skosie właśnie metr dwa od brzegu.
wielkosc zbiornika to 0,5 ha moze deczko wiecej o jakkiej 100a. Staw z racji tej ze był niedawno wykopany nie ma zadnej roslinnosci. Jedynie w jednym miejscu (cos w rodzaju wciecia) rosnie trzcina. Podaj mi swój mail albo gg to ci wysle zdjecia tego zbiornika oraz jak byli rozmieszczeni zawodnicy. Mam nadzieje że mi pomozesz.
wielkosc zbiornika to 0,5 ha moze deczko wiecej o jakkiej 100a. Staw z racji tej ze był niedawno wykopany nie ma zadnej roslinnosci. Jedynie w jednym miejscu (cos w rodzaju wciecia) rosnie trzcina. Podaj mi swój mail albo gg to ci wysle zdjecia tego zbiornika oraz jak byli rozmieszczeni zawodnicy. Mam nadzieje że mi pomozesz.
Jeśli to ma być sposób na wygrywanie zawodów wędkarskich, to szybko się rozczarujesz.
Tu tak jak w każdym sporcie najpierw liczy się talent, potem umiejętności i na końcu trochę szczęścia.
Nawet jak szczęśliwie wylosujesz najlepsze miejsce, to i tak przegrasz z "zawodowcami", bo
pokonają cię swoim talentem i umiejętnościami.
Ale marzenia też są dla ludzi.
Powodzenia.
Zapewne masz racje. Na poczatku myslałem ze to wina zanety ale moze twój sposób tez sie sprawdzi. Wszystko postaram sie przetestowac