Mam pytanie do kolegów którzy organizowali bądź brali udział w tego typu zawodach.Mimo kilkakrotnych prób nie udało mi się urzeczywistnić mojego pomysłu w ostatnich latach.Moje podstawowe pytanie to jak zorganizować zawody bez indywidualnego sędziego dla każdego zawodnika.Każda opinia będzie dla mnie cenna.
No cóż brałem udział, ale z łódki. To jest dośc proste. Po złowieniu ryby (kilku ryb) wrzucasz do siatki i podnosisz chorągiewkę - to sygnał do łódki sędziowskiej do podpłynięcia (jak sędzia daleko to pozostaje komórka).
Na lądzie.... Znajomy brał udział i było to nieporozumienie. Mała liczba sędziów powodowała duże problemy. Zawodnicy po złowieniu ryby byli "przywiązani" do siatki schowanej w wodzie. BYły przypadki wypuszczenia ryb po bezskutecznym oczekiwaniu na sędziego. Niektórzy biegali z siatką modląc się coby znaleźc arbitra i żeby ryba nie zdechła.... :-(.
Tak naprawdę ciężko takie zawody zrobic bez generowania większych kosztów. Wyjścia w zasadzie są dwa:
- zawodnicy dostają przymiar i mały aparat cyfrowy;
- obsada sędziowska jest znaczna, najlepiej tak jak pisałeś: 1 : 1
Można ewentualnie zmniejszyc obsadę sędziowską, podzielić na sektory i wyposażyć w komórki, ale z góry im współczuję i życzę dobrej kondycji niezbędnej do biegania przez pokrzywy :-)
Wydaje mi się że już każdy posiada telefon z aparatem-wystarczy wyposażyć tylko zawodników w charakterystyczne miary i niech robią sami fotki-problem zrobienia zdjęcia tej samej rybie raczej nie istnieje bo taka sama trafi się raz na milion!Pozdro!
Spinnigisto1988 nie bardzo rozumiem. Stoicie w jednym miejscu? Czy po złapaniu ryby sędzia to widzi i podbiega do siatki? Duże sa u Was te sektory? Możesz trochę szerzej wyjaśnić?
Stawarz - wątpię czy to się uda zwłaszcza w przypadku okoni, które często się łapie w zbliżonej, ba - w identycznej wielkości. W ten sposób można kilka sztuk pomnożyć do kilkunastu..... (pomijam już kwestie jakości zdjęć i już widzę te protesty)
to jest tak w moim regionie zawody spiningowe odbywaja sie praktycznie tylko z brzegu niestety nie mamy warunkow na inne wedkowanie:( i jesli ktos nastawia sie na polow okoni to praktycznie całe zawody stoi w jedny miejscu stado jest na mierzone i polawia je. łowimy na zasadie bez limitow okon ma wymiar 18 cm. i zakazdego okonia wymiarowego dosteje 50 albo 70ptk. niepamietam juz dokładnie i zakazdy centymetr ponad wymiar dostaje 20 ptk. a na odcinku np. 500m. zazwyczaju pary zawodnikow jest tez sedziami. i niema problemu z zmierzeniem ryby. zawody zawsze przebiegaja w kolezenskiej atmosferze i nikt nikogo nie oszukał.
Dzięki spinningiście1988 przypomniałem sobie o zawodach sprzed kilku lat na Sanie.
A więc wyjście jest takie:
1. Połowa zawodnicy dostaje numerki np. A1, B1, C1, D1 itd... a do nich reszta jest dolosowywana z numerkami A2, B2, C2, D2 itd... Zawodnicy tworzą pary (np. A1 + A2) i mają obowiązek wędkować wspólnie a także robić fotki rybom, mierzyć ich sobie nawzajem i wpisywać do otrzymanych kart.
2. W celu uniknięcia nieporozumień prze pierwszą połowę tury przewodnikiem jest zawodnik A1, a drugą A2 (tak jak to jest z łódki).
3. W przypadku, gdy prowadzona jest klasyfikacja drużynowa należy tworzyć pary mieszane
Sposób łowienia w parach już przerobiłem i na typowo towarzyskich zawodach zdaje egzamin w 100%.Myślę,że dołożenie do tego zdjęć z telefonu uwiarygodni wyniki zawodników.A jak mi to wyjdzie przekonam się już za około miesiąc.
Mam pytanie do kolegów którzy organizowali bądź brali udział w tego typu zawodach.Mimo kilkakrotnych prób nie udało mi się urzeczywistnić mojego pomysłu w ostatnich latach.Moje podstawowe pytanie to jak zorganizować zawody bez indywidualnego sędziego dla każdego zawodnika.Każda opinia będzie dla mnie cenna.
My organizujemy coś takiego
I zawody - http://www.naszelowiska.pl/2008/10/17/relacja-i-towarzyskie-zawody-o-puchar-naszych-lowisk/
II zawody - http://www.naszelowiska.pl/2009/11/16/ii-towarzyskie-zawody-o-puchar-naszych-lowisk-relacja/
No cóż brałem udział, ale z łódki. To jest dośc proste. Po złowieniu ryby (kilku ryb) wrzucasz do siatki i podnosisz chorągiewkę - to sygnał do łódki sędziowskiej do podpłynięcia (jak sędzia daleko to pozostaje komórka).
Na lądzie.... Znajomy brał udział i było to nieporozumienie. Mała liczba sędziów powodowała duże problemy. Zawodnicy po złowieniu ryby byli "przywiązani" do siatki schowanej w wodzie. BYły przypadki wypuszczenia ryb po bezskutecznym oczekiwaniu na sędziego. Niektórzy biegali z siatką modląc się coby znaleźc arbitra i żeby ryba nie zdechła.... :-(.
Tak naprawdę ciężko takie zawody zrobic bez generowania większych kosztów. Wyjścia w zasadzie są dwa:
- zawodnicy dostają przymiar i mały aparat cyfrowy;
- obsada sędziowska jest znaczna, najlepiej tak jak pisałeś: 1 : 1
Można ewentualnie zmniejszyc obsadę sędziowską, podzielić na sektory i wyposażyć w komórki, ale z góry im współczuję i życzę dobrej kondycji niezbędnej do biegania przez pokrzywy :-)
Wydaje mi się że już każdy posiada telefon z aparatem-wystarczy wyposażyć tylko zawodników w charakterystyczne miary i niech robią sami fotki-problem zrobienia zdjęcia tej samej rybie raczej nie istnieje bo taka sama trafi się raz na milion!Pozdro!
mam pytanie kiedy są jakieś zawody wedkarskie w okręgu pęczniewskim najlepiej na spining
Próby z telefonami jeszcze nie podjąłem.Może rzeczywiście będzie to dobry sposób.Dzięki za radę i pozdrawiam.
u nas to wyglada tak ze wkladamy ryby do siatki a sedzi sam pilnuje nas w sektorze
Spinnigisto1988 nie bardzo rozumiem. Stoicie w jednym miejscu? Czy po złapaniu ryby sędzia to widzi i podbiega do siatki? Duże sa u Was te sektory? Możesz trochę szerzej wyjaśnić?
Stawarz - wątpię czy to się uda zwłaszcza w przypadku okoni, które często się łapie w zbliżonej, ba - w identycznej wielkości. W ten sposób można kilka sztuk pomnożyć do kilkunastu..... (pomijam już kwestie jakości zdjęć i już widzę te protesty)
to jest tak w moim regionie zawody spiningowe odbywaja sie praktycznie tylko z brzegu niestety nie mamy warunkow na inne wedkowanie:( i jesli ktos nastawia sie na polow okoni to praktycznie całe zawody stoi w jedny miejscu stado jest na mierzone i polawia je. łowimy na zasadie bez limitow okon ma wymiar 18 cm. i zakazdego okonia wymiarowego dosteje 50 albo 70ptk. niepamietam juz dokładnie i zakazdy centymetr ponad wymiar dostaje 20 ptk. a na odcinku np. 500m. zazwyczaju pary zawodnikow jest tez sedziami. i niema problemu z zmierzeniem ryby. zawody zawsze przebiegaja w kolezenskiej atmosferze i nikt nikogo nie oszukał.
Dzięki spinningiście1988 przypomniałem sobie o zawodach sprzed kilku lat na Sanie.
A więc wyjście jest takie:
1. Połowa zawodnicy dostaje numerki np. A1, B1, C1, D1 itd... a do nich reszta jest dolosowywana z numerkami A2, B2, C2, D2 itd... Zawodnicy tworzą pary (np. A1 + A2) i mają obowiązek wędkować wspólnie a także robić fotki rybom, mierzyć ich sobie nawzajem i wpisywać do otrzymanych kart.
2. W celu uniknięcia nieporozumień prze pierwszą połowę tury przewodnikiem jest zawodnik A1, a drugą A2 (tak jak to jest z łódki).
3. W przypadku, gdy prowadzona jest klasyfikacja drużynowa należy tworzyć pary mieszane
To tyle
Sposób łowienia w parach już przerobiłem i na typowo towarzyskich zawodach zdaje egzamin w 100%.Myślę,że dołożenie do tego zdjęć z telefonu uwiarygodni wyniki zawodników.A jak mi to wyjdzie przekonam się już za około miesiąc.