Reklama
  • baldhead2010-10-15 20:48:30

    ZAWODY ZAKOŃCZENIA SEZONU 2010

    Staw "Wroński"

    Tenczynek 02.10.2010 rok.

       Sezon rywalizacji sportowej w naszym Kole rozpoczęliśmy w kwietniu, a na początku października  nadszedł  czas zakończenia tej rywalizacji i podsumowania roku 2010.  Zgodnie z planem imprez miało to miejsce w sobotę 2 października na malowniczym stawie „Wrońskim” w Tenczynku.

    Zbiórka zaplanowana była na godzinę 7.15 a większość uczestników zawodów stawiła się  już przed godz. 7.00.  Poranek przywitał nas na łowisku sporym przymrozkiem jak na początek października. Atmosfera przed zawodami była jednak bardzo gorąca, gdyż kilku zawodników miało szansę wskoczyć na punktowane miejsce w klasyfikacji Grand-Prix Koła o tytuł "Wędkarz Roku 2010".

    Odprawa przed zawodami i losowanie stanowisk nie zajęły zbyt wiele czasu i naładowani adrenaliną zawodnicy ruszyli na stanowiska. O 8.25 sędzia zawodów, kol. Andrzej Potoczek dał sygnał do nęcenia. Większość zawodników czyni to umiarkowanie. Jest zimno, woda również obniżyła swoją temperaturę dlatego nie ma co szaleć z dużą ilością zanęty.
    8.30 kolejny sygnał i zawody rozpoczęte. Łowisko na kilka dni przed zawodami zostało zarybione dorodnym karpiem i szczupakiem. Drobnicy, której brania są najbardziej pożądane podczas zawodów jest niestety jak na lekarstwo. Co będzie podczas zawodów trudno przewidzieć, ale niektórzy po kilkunastu minutach już zauważyli, że wyniki będą mizerne. Niemal wszyscy łowiący na darmo wypatrują choćby drgnięcia swoich pięknych spławików. Zero brań,  żadnego zainteresowania ryb tym co na haczyku ani tym co w wodzie. Jedyny wyjątek stanowi, łowiący na niemal „bankowym” stanowisku nr 10 kol. „Grzybek”, któremu udaje się złowić kilka płotek wielkości akwariowych gupików.

     W końcu słoneczko wyszło trochę wyżej i zrobiło się zdecydowanie cieplej. W niektórych wstąpiła cicha nadzieja, że rybka się obudzi.

    Obudziła się tylko jedna! O godz. 9.06. nastąpiła „wiekopomna chwila” tych zawodów. Kol. Andrzej Kulka łowiący uparcie tylko na czerwone robaki wyciąga okonia o wadze 90 g i na tym emocje tych zawodów się skończyły.

    O godz. 11.30 zabrzmiał oczekiwany przez wielu sygnał kończący zawody. Komisja wagowa nie miała tym razem wiele pracy. Jedyną niewiadomą było pytanie: czy 6 mini płotek kol. Grześka Godynia przeważy jednego okonia kol. Andrzeja Kulki. Nie przeważyło! Kol. Andrzej Kulka, łowiący ryby „od zarania dziejów”, po raz pierwszy w swojej karierze wygrał zawody!

    Wyniki zawodów kończących sezon wniosły tylko jedną, ale diametralną zmianę w klasyfikacji Grand-Prix 2010. Prowadzący w tej klasyfikacji przez niemal cały sezon, kol. Sławek Radzik stracił tytuł „Wędkarza Roku 2010” na rzecz kol. Grześka Godynia.

    Zwycięzcy odebrali puchary z rąk Prezesa Koła mgr Leszka Zdziobka. W tym miejscu informuję, że kol. Marek Zając ufundował dwa dodatkowe puchary: dla łowcy największej ryby i dla najmłodszego uczestnika zawodów. Puchar za największą rybę zawodów odebrał  ze łzami w oczach, ale i z uśmiechem na twarzy kol. Andrzej Kulka. Puchar dla najmłodszego uczestnika zawodów otrzymał, łowiący poza konkursem kol. Hubert Przyszlakowski.

    Prezes naszego Koła podsumował cały sezon 2010 oraz podziękował wszystkim za wspaniałą całoroczną rywalizację.

    Ostatnie spotkanie wędkarzy w tym roku zakończył tradycyjny grill, z którego smakowite przekąski serwował też tradycyjnie niezastąpiony kol. Bogdan Nowak.

    Kolejne zawody już … w kwietniu 2011 r.

    Grzybciu”!- nu pagadi w przyszłym roku!

    OFICJALNE WYNIKI ZAWODÓW:

    1. Kulka Andrzej – 80 g ( 1 szt.)

    2. Godyń Grzegorz – 40 g (6 szt.)

    3.-12. Blecharz Grzegorz, Klimczak Janusz, Kołodziej Ryszard, Kurdziel Wiesław, Nowak Bogdan, Nowak Dawid, Nowak Robert, Radzik Sławomir, Wójcik Stanisław, Zdziobek Leszek - bez ryby.
    Poza konkursem startowało dwóch zawodników: Przyszlakowski Hubert i Zając Marek - bez ryby.

    WODOM CZEŚĆ!

  • bluehornet 2010-10-16 15:39:40

    SPROSTOWANIE . Mini płotek było 5 , a oprócz nich był jeszcze mini leszczyk , ale za to miał barrrdzo piękny kolor !!! (Lśniąco srebrny) !!!



Reklama
Reklama