Uroki robienia zawodów na wodzie prywatnej. wcale nie musi być prywatna*, na użytkowanych wodach też można takie imprezy przeprowadzić. Z podobnym efektem, a to jest zależne od zgrania się wędkarzy i organizatorów.
prywatna* - proszę nie nazywajcie tak łowisk komercyjnych. Bo to tylko prywatna działalność, a woda użytkowana na takich samych zasadach jak to robi PZW czy inny użytkownik rybacki. Przecież tak samo wiąże ich operat i umowa o użytkowanie rybackie jak innych.
Jasne tylko zasadnicza różnica to że nie czyszczą swojego gniazdka siatkami !
A na PZW jako portal na dzień dzisiejszy nie mogę zorganizować oficjalnych zawodów !!! Okręg chce pisma, pozwolenia, wyjaśnienia, prośby itp. Sry ale jesteśmy członkami a muszę prosić kogoś o zgody ze z kolegami chcemy połowić.
Dlatego na prywatnej wodzie ze świadomością że są ryby i ktoś tego pilnuje, bez zbędnych pism robimy imprezy i narazie jest bardzo dobrze.
Z resztą jak popatrzysz na wyniki i ilości zawodów okręgowych i naszych to Twoje stwierdzenia nie są takie oczywiste .... :)
Trzeba zgłaszać zawody, nawet takie organizowane przez koło.
jesteście wszyscy członkami? to załóżcie klub przy kole. Możliwość pozyskania środków z zewnątrz, jak środki koła i okręgu, też na to są. Jako taki klub, możecie wziąć pod opiekę łowisko :-) itd
Dzień dobry
Tu relacja z zawodów: LINK
Zapraszam na kolejne nasze imprezy.
Pozdrawiam
Dzień dobry
Tu filmik z zawodów:
FILM
Pozdrawiam
Bartek
Widzę że rybka dopisała. I Tak trzymać chłopaki.
Uroki robienia zawodów na wodzie prywatnej.
Uroki robienia zawodów na wodzie prywatnej.
wcale nie musi być prywatna*, na użytkowanych wodach też można takie imprezy przeprowadzić. Z podobnym efektem, a to jest zależne od zgrania się wędkarzy i organizatorów.
prywatna* - proszę nie nazywajcie tak łowisk komercyjnych. Bo to tylko prywatna działalność, a woda użytkowana na takich samych zasadach jak to robi PZW czy inny użytkownik rybacki. Przecież tak samo wiąże ich operat i umowa o użytkowanie rybackie jak innych.
Jasne tylko zasadnicza różnica to że nie czyszczą swojego gniazdka siatkami !
A na PZW jako portal na dzień dzisiejszy nie mogę zorganizować oficjalnych zawodów !!! Okręg chce pisma, pozwolenia, wyjaśnienia, prośby itp. Sry ale jesteśmy członkami a muszę prosić kogoś o zgody ze z kolegami chcemy połowić.
Dlatego na prywatnej wodzie ze świadomością że są ryby i ktoś tego pilnuje, bez zbędnych pism robimy imprezy i narazie jest bardzo dobrze.
Z resztą jak popatrzysz na wyniki i ilości zawodów okręgowych i naszych to Twoje stwierdzenia nie są takie oczywiste .... :)
Trzeba zgłaszać zawody, nawet takie organizowane przez koło.
jesteście wszyscy członkami? to załóżcie klub przy kole. Możliwość pozyskania środków z zewnątrz, jak środki koła i okręgu, też na to są.
Jako taki klub, możecie wziąć pod opiekę łowisko :-) itd
No i tu jest różnica małą, robimy swoje w swoim gronie pod własnym szyldem i tyle.
Nie potrzebne są nam kolejne struktury, dokumenty wymagane, statuty, obowiązki itp. Po prostu bawimy się w wędkarstwo i tyle.
Tak jest najłatwiej i najprzyjemniej :)